Gość: mops
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.09.05, 00:44
Niesamowite, ale prawdziwe jest przedsiewziecie mlodego mieszkanca Stalowej
Woli.Postanowil cofnac sie do zamirzchlych czasów i spróbowac zalozyc cos w
rodzaju spóldzielni samofinansujacej sie.Mianowicie zebral wokól siebie grupe
ludzi i postanowil iz nie bedzie za nic placil.Jak to mozliwe.Otórz
mozliwe.Rano idzie po bulki i chleb do piekarza, który jest czlonkiem
spóldzielni.Jako ,ze tezjest czlonkiem nic nie placi.Piekarz skolei idzie do
masarza po wedline i tez nic nie placi bo masaz jest czlonkiem spóldzielni.
Masaz idzie do krawca, uszyc garnitur , ale ze jest czlonkiem spoldzielni
wiec za niego nie placi.krawcowi zepsól sie samochódi idzie do mechanika ,
który jest czlonkiem spóldzielni.Wiec nieplaci za naprawe.Mechanik idzie do
dentysty i tez nie placi bo dentysta tez jest w spóldzielni itd itd.Niezle
wymyslil.PODOBNO W TEJ SPÓLDZIELNI TEZ SA PANIE LEKKICH OBYCZAJÓW.itez sie im
nic nie placi.Piepsze to , chyba sie zapisze dotej spóldzielni.acha ile
wpisowe? Nie wiecie?