Dodaj do ulubionych

Dawna Czestochowa

IP: *.sympatico.ca 19.09.02, 17:40
Chcialbym rozpoczac nowy watek a mianowicie Czestochowa
jaka pamietacie ewentualnie historie ktore slyszeliscie
od rodzicow lub ludzi starszych zwiazanych z naszym
miastem,krotko mowiac Czestochowa iles lat temu.Zaczne
od siebie pamietam jak bylem dzieckiem ze w Alejach
chodzil pan z batem i z niego "strzelal" glosno
"cmokal" i cos pokrzykiwal nie mial chyba zbyt dobrze
pouklaane w glowie, ale pamietam ze kobiety uciekaly
przed nim na druga strone ulicy.Byly to czasy gdy bylo
tylko jedno skrzyzowanie z sygnalizacja swietlna w
naszym miescie.
Czekam na Wasze wspomnienia w miedzyczasie moze mnie
sie cos przypomni.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Wlodek Re: Dawna Czestochowa IP: 5.3R2D* / *.vf.shawcable.net 20.09.02, 00:48
      Gość portalu: Mat napisał(a):

      Zaczne
      > od siebie pamietam jak bylem dzieckiem ze w Alejach
      > chodzil pan z batem i z niego "strzelal" glosno
      > "cmokal" i cos pokrzykiwal nie mial chyba zbyt dobrze
      > pouklaane w glowie, ale pamietam ze kobiety uciekaly
      > przed nim na druga strone ulicy.

      A to byl Antek z Przyrowa. Przyjezdzal na rynek w dni targowe.
      Kiedys mu ten bat polamaly lobuzy i ciezko chlop plakal.
      Co ja pisze chlop. On byl jak pol chlopa, bo konus byl i ulizany na czyprynie
      jakby sie w brylantynie wytarzal.
      Inna podobna "atrakcje" stanowila Manka praczka, ktora tez zaczepialy
      lobuzienta w alejach kiedy ta sortowala jakies brudne szmaty powyciagane ze
      smietnikow, ktore potem prala pod mostem na Mirowskiej.
      Zaczepiona strasznie klela.

      to czasy gdy bylo
      > tylko jedno skrzyzowanie z sygnalizacja swietlna w
      > naszym miescie.

      - I potezne megafony na balkonie nad wejsciem do sklepu Bata.
      Z repertuarem troche innym, niz pielgrzymkowe pienia patnikow. :)))
      Namowcie dra Antoniewicza z WSP na pogawedki. Warto byloby.
    • Gość: Marf Re: Dawna Czestochowa IP: 80.48.252.* 20.09.02, 02:30
      Ja słyszałem z opowieści rodziców że kiedyś w Częstochowie pętla tramwajowa
      była przy Delicjach, obecnym salonie Peugota. To było zanim powstały dzielnice
      Połnoc, a Tysiąclecie dopiero powstawało.
      Jaka ta Częstochowa musiała być kiedyś mała. Chciałbym to zobaczyć.
      • Gość: Wlodek Re: Dawna Czestochowa IP: 5.3R2D* / *.vf.shawcable.net 20.09.02, 04:19
        Gość portalu: Marf napisał(a):

        > Ja słyszałem z opowieści rodziców że kiedyś w Częstochowie pętla tramwajowa
        > była przy Delicjach, obecnym salonie Peugota.

        - W pierwszym dniu tramwajami jezdzilo sie za darmo

        To było zanim powstały dzielnice Połnoc,
        - na dzisiejszej Polnocy, to pies w polu z glodu zdychal..

        a Tysiąclecie dopiero powstawało.
        - Najpierw pojawil sie szpital w szeczerym polu po wsi Zawady [czy jakos tak].

        > Jaka ta Częstochowa musiała być kiedyś mała.
        W kazdym razie byla przyjemniejsza i bardziej miejska. Wtedy jeszcze mozna bylo
        mowic o elitach miejskich.

        Chciałbym to zobaczyć.
        - to se na vrati..
        Tamta Czestochowe wykonczyly na amen blokowiska i epoka gierkowska z
        jej "industrializacja" na kredyt.
        Byla kiedys wystawa w ratuszu za jego czasow muzealnych poswiecona starej,
        jeszcze przedwojennej Czestochowie...
        Tez juz pewnie se ne wrati...
        Tak jak i lody od Biernackiego!!!
      • fugazzi Re: Dawna Czestochowa 20.09.02, 10:19
        Gość portalu: Marf napisał(a):

        > Ja słyszałem z opowieści rodziców że kiedyś w Częstochowie pętla tramwajowa
        > była przy Delicjach, obecnym salonie Peugota.

        Pętla była nawet ciut bliżej, tuż za tą przychodnią koło wieżowca na rogu. To
        chyba był jeden z pierwszych o ile nie pierwszy wieżowiec w Częstochowie. A ul
        Jana Pawła II, dawniej Lenina, była ulicą tylko do Armii Krajowej, dawnej
        Zawadzkiego. Dalej aż do Warszawskiej była wąska ścieżyna.

        Pozdrawiam, Fugazzi...
        • Gość: sylwia Re: Dawna Czestochowa IP: *.csfb.com 20.09.02, 16:09
          a pamieta ktos lody casatte (chyba tak sie pisze) w barze koktail na rogu
          Swierczewskiego i Alei? To byly najlepsze lody na swiecie.
          • Gość: Mat Re: Dawna Czestochowa IP: *.sympatico.ca 20.09.02, 16:13
            Gość portalu: sylwia napisał(a):

            > a pamieta ktos lody casatte (chyba tak sie pisze) w
            barze koktail na rogu
            > Swierczewskiego i Alei? To byly najlepsze lody na swiecie.
            Pamietam,to bylo jedno z niewielu miejsc gdzie mozna
            bylo zjesc lody,wogole samo pojscie na lody to bylo cos ,
            wydarzenie.Miejsce o ktorym mowisz czesto nazywane bylo
            "kac" i byly tam dlugie kolejki.
            • Gość: Wlodek Re: Dawna Czestochowa IP: 5.3R2D* / *.vf.shawcable.net 20.09.02, 19:39
              Gość portalu: Mat napisał(a):

              > Gość portalu: sylwia napisał(a):
              >
              > > a pamieta ktos lody casatte (chyba tak sie pisze) w
              > barze koktail na rogu Swierczewskiego i Alei?

              To byl kacbar z moczem pawiana, czyli sokiem jablkowym z Tymbarku..
              A casatte - lody, to kupowalo sie najpierw w takim kiosku, czy baraczku przy
              kinie Wolnosc. Tam byl taki ogrodzony teren po wywlaszczonych ogradach.
              I rosly tam orzechy wloskie.
              • Gość: Mat Do Wlodka IP: *.sympatico.ca 20.09.02, 19:59
                Wlodek czy Ty chodziles do 19,jesli tak chcialbym z Toba
                zamienic dwa slowa moj adres zorrooca@yahoo.ca ,napisz do
                mnie i podaj ewentualnie swoj adres.
                • Gość: Wlodek Do Mata IP: 5.3R2D* / *.vf.shawcable.net 24.09.02, 02:18
                  Gość portalu: Mat napisał(a):

                  > Wlodek czy Ty chodziles do 19,jesli tak chcialbym z Toba
                  > zamienic dwa slowa moj adres zorrooca@yahoo.ca ,napisz do
                  > mnie i podaj ewentualnie swoj adres.

                  Wyslalem! I co? Doszlo?
                  Wcale nie jest wykluczone, ze w tej 19-ce tosmy sie moze nawet spotkali.
                  Niechcacy. Tylko dawno.

                  W,




                  • Gość: Mat Re: Do Mata IP: *.sympatico.ca 24.09.02, 16:00
                    Gość portalu: Wlodek napisał(a):

                    >
                    > Wyslalem! I co? Doszlo?
                    > Wcale nie jest wykluczone, ze w tej 19-ce tosmy sie
                    moze nawet spotkali.
                    > Niechcacy. Tylko dawno.
                    doszlo Wlodek dzieki rowniez odpisalem tyle ze z lekkim
                    poslizgiem.Co do 19-stki jesli byles tam w latach 70/71
                    71/72 to musielismy sie spotkac

                    • Gość: Wlodek Re: Do Mata IP: 5.3R2D* / *.vf.shawcable.net 24.09.02, 22:20
                      Gość portalu: Mat napisał(a):

                      Co do 19-stki jesli byles tam w latach 70/71
                      > 71/72 to musielismy sie spotkac
                      >
                      Oj nie! W tej, ktora ja mam na mysli, to moglibysmy sie spotkac dopiero 30 lat
                      pozniej.

                      Ale milo, ze mozemy sie spotykac na miejskiej liscie.
                      I w miejskich opowiesciach.

                      A przy okazji pytanie.
                      Kto wie gdzie sie krzyczalo przy wejsciu:
                      Ludzie Kiedrzyn sie pali???

          • Gość: michaś Re: Dawna Czestochowa IP: 80.48.252.* 20.09.02, 19:55
            Gość portalu: sylwia napisał(a):

            > a pamieta ktos lody casatte (chyba tak sie pisze) w barze koktail na rogu
            > Swierczewskiego i Alei? To byly najlepsze lody na swiecie.
            ! co ja bym oddał żeby jeszcze raz spróbować tego koktailu truskawkowego
            w tym barze! a o lodach CASATTE to już nawet nie wspominam! pozdrawiam!
            • Gość: michaś Re: Dawna Czestochowa IP: 80.48.252.* 20.09.02, 19:57
              a pamięta ktoś obecny pl.Biegańskiego i tego żołnierza z listkiem?
              komu on przeszkadzał? no i dlaczego obecny Piłsudski nie jest tych samych
              rozmiarów?
              • Gość: Wlodek Re: Dawna Czestochowa IP: 5.3R2D* / *.vf.shawcable.net 21.09.02, 00:33
                Gość portalu: michaś napisał(a):

                > a pamięta ktoś obecny pl.Biegańskiego i tego żołnierza z listkiem?
                > komu on przeszkadzał?

                Mnie! I to z wielu powodow.
                I Bo pokraka.
                II Bo podejrzanego pochodzenia
                III Bo pod jego zad wycieli piekne stare drzewa przed ratuszem
                i jeszcze pare by sie znalazlo.
                A wierszyk o Wance znasz?

                Bylo tak:
                Siedzi sobie Wanka na wysokim slupie
                Glowe ma w kosciele
                A magistrat
                W dupie

                i dalej
                Czemu Wanka ma podniesiona do gory lape?
                Bo wola Iwana
                ze ... kible znalazl
                _____

                A wiesz czemu jak Wanke wiezli,
                to mial przywiazane rece?
                Bo kolo Jubilera przejezdzali


                no i dlaczego obecny Piłsudski nie jest tych samych
                > rozmiarów?

                Bo za malo pieniedzy na skladke dales, kiedy zbierano.
        • jajanek12 Re: Dawna Czestochowa 09.12.16, 00:42
          W tej części obecnej Alei JPII to zajezdnia MPK miała parking dla autobusów "Ikarus"
      • Gość: Mat Re: Dawna Czestochowa IP: *.sympatico.ca 20.09.02, 16:08
        Gość portalu: Marf napisał(a):

        > Ja słyszałem z opowieści rodziców że kiedyś w
        >Częstochowie pętla tramwajowa
        > była przy Delicjach, obecnym salonie Peugota.
        Wtedy nie bylo tam Delicji ani nawet tego "falowca",nie
        bylo rowniez skrzyzowania JPII z Armii Krajowej bo bylo
        rondo.Linia tramwajowa w Czestochowie powstala chyba w
        1959 r.Dzisiejsze Tysiaclecie to byly sady nalezace do
        Hofmana,dzisiaj juz sladu po tych drzewach nie ma

        >To było zanim powstały dzielnice
        > Połnoc, a Tysiąclecie dopiero powstawało.
        > Jaka ta Częstochowa musiała być kiedyś mała.
        >Chciałbym to zobaczyć.
        Ciekaw jestem czy sa jakies filmy dokumentalne o
        Czestochowie z tego okresu,moze ktos jest bardziej
        zorientowany
        • Gość: Wlodek Re: Dawna Czestochowa IP: 5.3R2D* / *.vf.shawcable.net 21.09.02, 00:25
          Gość portalu: Mat napisał(a):

          > Ciekaw jestem czy sa jakies filmy dokumentalne o
          > Czestochowie z tego okresu,moze ktos jest bardziej
          > zorientowany

          Hue! Hue! Hue!

          Nie ma!!! Bo wtedy z kazdego miejsca widac bylo Jasna Gore!
          A to nie byly czasy, kiedy mozna bylo sie chwalic takimi instytucjami.:))
          Nawet jak kennedy przyjechal, to calkiem po tajniacku i jakies zdjecia z wizyty
          moglbys ewentualnie obejrzec w jakichs archiwach amerykanskich.....
          albo u uboli, o ile nie zniszczyli.
          Tam to mogloby byc sporo ciekawego materialu dla wielbicieli miejskich staroci.
          Spotkalem kiedys syna generala Boruty Spiechowicza, ktory na wiesc, ze miewalem
          okazje ogladac czasami zyjacych jeszcze Lugunow odbywajacych zjazdy na 11
          Listopada, zapytal: To pan mojego ojca musial znac! On tam bywal regularnie!
          Hmm! Znac! Ja bylem krasnolud, a oni starsi, eleganccy panowie z duuuza klasa!

          A tak przy okazji! Jak na takie starocie mi zeszlo.
          pamieta ktos 11 Listopada 1980 roku przed grobem Nieznanego Zolnierza???

          • Gość: storima Dawna Czestochowa 11 listopad IP: *.abo.wanadoo.fr 25.09.02, 00:16
            Szedlem tego dnia
            Konca slonca dnia dzwonow
            Kiedys Cerkwi
            Dumaniem
            Na przeciw Ratusza

            Szedlem jakbym mial
            Zlozyc
            Me cialo
            Obok
            Innych
            Idacych
            nie w okopach
            nie kul swiszczacym powiewem otwartego pola
            nie pedzony jenieckim korowodem skrzyzowania
            oboz
            koncentracyjny
            zaglady
            cela syberyjskiej zsylki

            co by tak
            do Grobu Nieznanego Zolnierza
            Przyblizyc sie
            Aby Pochodniami Rozswietlanym Korowodem
            Dojsc do Cmentarza Rocha

            A potem odlaczyc sie
            W Nowa Rzeczywistosc
            Za rogiem
            Przystanku
            Kierunek:
            Aleja Pokoju

            w spokoju
            lat kilku
            doczekany

            duch laczen


            • piasia Re: Dawna Czestochowa 11 listopad 25.09.02, 05:50
              Włodek napisał:

              A tak przy okazji! Jak na takie starocie mi zeszlo.
              pamieta ktos 11 Listopada 1980 roku przed grobem Nieznanego Zolnierza???

              Tego nie pamiętam, ale pamiętam rok, a może dwa lata później (11 listopada albo
              13-go grudnia) długachny krzyż z kwiatów ułożony w alei Sienkiewicza. Od figury
              Matki Boskiej aż do ul. Starucha, obecnie Popiełuszki.
              I walkę z zomowcami, którzy ten krzyż koniecznie chcieli zniszczyć, a ludziom
              zarzucali.... zaśmiecanie miasta.

              A kto pamięta, na jakie ulice się mówiło:
              Aleje Szucha
              Plac Gazowy

              Włodek! Kawały o Wani są super!!! Mogę je sprzedać dalej? A do upublicznienia
              też dasz mi prawo? ;)))))

              • Gość: Wlodek Re: Dawna Czestochowa 11 listopad IP: 5.3R2D* / *.vf.shawcable.net 25.09.02, 20:00
                piasia napisała:
                ale pamiętam rok, a może dwa lata później (11 listopada albo
                >
                > 13-go grudnia) długachny krzyż z kwiatów ułożony w alei Sienkiewicza. Od
                figury Matki Boskiej aż do ul. Starucha, obecnie Popiełuszki.
                > I walkę z zomowcami, którzy ten krzyż koniecznie chcieli zniszczyć, a ludziom
                > zarzucali.... zaśmiecanie miasta.
                >

                Z tym krzyzem to tez byly "cyrki" i to niezle. Oprocz zomowcow pilnowali go
                cywilni ubecy.
                kiedys jeden z pracownikow firmy w ktorej pracowalem przyszedl do roboty z
                podbitym sinym i dosc solidnie spuchnientym okiem.
                - Ludzie pytali Bogus co ci sie stalo????
                A on na to, ze wracal po pracy do domu [mieszkal na Barbary] i podpalil
                swieczke, ktora zgasla w tym "krzyzu",
                Na to pojawilo sie dwoch smutnych z tej bocznej furtki kolo Grobu N.Zolnierza i
                zazyczyli sobie dokumentow.
                Ow Bogus wsadzil reke do kieszeni i gdy podawal dokumenty, to mu cywile z
                kumendy zaserwowali solidne strzely z prawej i lewej z poprawka...
                Smiech byl solidny, bo Bogus byl ....zasluzonym ormowcem uwiecznionym w albumie
                z pierwszej pielgrzymki papieskiej.
                Nie zdazyl szybkim ubolom pokazac legitymacji.

                Opowiastka jest autentyczna i z "epoki".
                >
                > Włodek! Kawały o Wani są super!!! Mogę je sprzedać dalej? A do upublicznienia
                > też dasz mi prawo? ;)))))
                >
                To nie moje kawaly i wierszyk! To wlasnosc publiczna do sztambucha!


    • Gość: kazior Re: Dawna Czestochowa IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 25.09.02, 18:30
      Ja słyszałem od swojego kolegi, który słyszał od swojego ojca:) ciekawą acz
      lekko może niesmaczną opowieść. Podobno na Północy przy promenadzie znajdowała
      się budka z piwem . Można tam było także do piwa zakupić szaszłyki mięsne.
      Istniał on wiele czasu, aż okazało się, że szaszłyki te właściciele robili z
      mięsa psiego. Ludzie o niczym nie wiedzieli. Wtedy to bar zamknięto. Jest to
      jedna z "czarniejszych" historii częstochowskich:)
      Pozdrawiam
      • Gość: Wlodek Re: Dawna Czestochowa IP: 5.3R2D* / *.vf.shawcable.net 25.09.02, 20:05
        Gość portalu: kazior napisał(a):

        > Ja słyszałem od swojego kolegi, który słyszał od swojego ojca:) ciekawą acz
        > lekko może niesmaczną opowieść. Podobno na Północy przy promenadzie
        znajdowała
        > się budka z piwem . Można tam było także do piwa zakupić szaszłyki mięsne.
        > Istniał on wiele czasu, aż okazało się, że szaszłyki te właściciele robili z
        > mięsa psiego.

        Czy szaszlyki byly niesmaczne? Moze. Niedawno TOM-owi tlumaczylem, ze w tzw
        handlu nieuspolecznionym niejeden cielak .... szczekal.
        A bywalo, ze bociana przerabiano na indyka...:))
        Takie przypadki bywaly i w dawnej i nowej Czestochowie.
        Nihil novi sub sole
        • Gość: piasia Re: Dawna Czestochowa IP: 2.4.STABLE* / *.gazeta.pl 26.09.02, 06:56
          A pamiętacie godzinę milicyjną wprowadzoną po zadymie, jaką wywołała milicja,
          napadając na młodzież wracającą z Jasnej Góry po mszy na rozpoczęcie roku? To
          bylo 31 sierpnia, 83-go roku. Potem przez kilka tygodni ( a może miesięcy) po
          21-ej młodzież do 21-go roku życia nie mogła być na ulicy bez opieki kogoś
          dorosłego. Zgroza.
          • Gość: storIma Ruiny Aleji Pokoju IP: *.n.club-internet.fr 26.09.02, 13:38
            Przed-Ostatni blok,

            parzystych numerow Aleji Pokoju , sklep warzywny w ktorym
            i ciete kwiaty byly na sprzedaz, ksiegarnia ksiazka
            TYLKO dla CHLOPCOW a i na wystawie, obok sklep miesny w
            ktorym kiedys zawitaly zupelnie niespodziewanie:
            kalamary? a i nikt nie wiedzial jak je przyrzadzic...

            Ostatni blok dzisiejszej Aleji Pokoju
            (parzystej falangi)
            ?nie istnial.

            Wypalonej cegly scianami labiryntu
            otwartych piwnic fundamentem pozostal.

            Bawilismy sie tam, chlopcy z Rakowa, w wojne posrod
            gorzejacych ruin legendarnych miast, a po i dlugich
            deszczach, bylismy Wikingo-Indianinami, zdobywajac
            fortece murow Tajemniczej Wyspy, zawzieta morska walka
            zrobionych przez nas tratw.
          • Gość: Mat Re: Dawna Czestochowa IP: *.sympatico.ca 26.09.02, 15:44
            Gość portalu: piasia napisał(a):

            > A pamiętacie godzinę milicyjną wprowadzoną po zadymie,
            jaką wywołała milicja,
            > napadając na młodzież wracającą z Jasnej Góry po mszy
            na rozpoczęcie roku? To
            > bylo 31 sierpnia, 83-go roku. Potem przez kilka tygodni
            ( a może miesięcy) po
            > 21-ej młodzież do 21-go roku życia nie mogła być na
            ulicy bez opieki kogoś
            > dorosłego. Zgroza.
            pamietam to dobrze,1 wrzesnia bylo podobnie moi znajomi
            byli w kinie Wolnosc wlasnie skonczyl sie seans otworzyly
            sie drzwi i zaczol sie kociol kilkanascie osob zostalo
            spalowanych przez zomowcow ,w szkole ogloszono ze jesli
            zobacza u kogos opornik w klapie marynarki to bedzie
            usuniety trudno uwiezyc ze to bylo prawie 20 lat temu
            • Gość: Wlodek Re: Dawna Czestochowa IP: 5.3R2D* / *.vf.shawcable.net 26.09.02, 20:17
              Gość portalu: Mat napisał(a):

              > Gość portalu: piasia napisał(a):
              >
              > > A pamiętacie godzinę milicyjną wprowadzoną po zadymie,
              > jaką wywołała milicja,

              ...w firmie przy Warszawskiej gdzie pracowalem byl portier ok. 80 -ki.
              Szedl rano do pracy...A bandziory z zomo jechali za nim i strzelali z kalachow.
              Tak dla smichu, bo to fajnie musialo wygladac jak stary, chudy grzyb galopuje w
              podskokach. Ich przecie nie obchodzilo, ze ten stary .... mial astme.


              ,w szkole ogloszono ze jesli
              > zobacza u kogos opornik w klapie marynarki to bedzie
              > usuniety trudno uwiezyc ze to bylo prawie 20 lat temu

              I jak sie o tym nie bedzie mowic i pisac, to nikt nie bedzie wiedzial jak bylo.
              I co sie komu zawdziecza. I kim bely bohatery...
              pamietacie ul. Konkielow?
              Opowiadal mi taki starszy czlek, ze owi gieroje z AL-u[podobno] zostali
              zastrzeleni przez Niemcow, bo ..... kradli wegiel z wagonow na Stradomiu.
              Ktos powinien zrobic wykaz wyczynow byszych gierojow ulicznych... Ku pamieci.
              • Gość: Mat Re: Dawna Czestochowa IP: *.sympatico.ca 27.09.02, 17:41
                Gość portalu: Wlodek napisał(a):
                I kim bely bohatery...
                > pamietacie ul. Konkielow?
                Ciekaw jestem czy ta nazwa ulicy jeszcze jest?

                > Opowiadal mi taki starszy czlek, ze owi gieroje z
                >AL-u[podobno] zostali zastrzeleni przez Niemcow,
                >bo ..... kradli wegiel z wagonow na Stradomiu.
                > Ktos powinien zrobic wykaz wyczynow byszych gierojow
                ulicznych... Ku pamieci.
                Tez o tym slyszalem ,nie wiem czy jest ale kiedys
                byla ul.Braci Pawlikow na Dabiu podobnie zrobiono
                z nich bohaterow nie pamietam jedynie za co,moze Ty
                Wlodek lub ktos inny jest lepiej zorientowany.
          • Gość: II Aleja Re: Dawna Czestochowa IP: *.loqal.no 04.06.13, 01:49
            to było 31 sierpnia 82 roku
    • Gość: Fasola Re: Dawna Czestochowa IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 26.09.02, 17:02
      Podobno na dzisiejszym Placu Daszyńskiego był kiedyś cmentarz(gdzieś na
      początku XIX w.), potem było tam targowisko, a teraz no wiecie co jest:).
      W jaskini pod Sokolą Górą pod Olsztynem w czasie wojny swoją bazę mieli
      partyzanci( to jednak może nie całkiem częstochowska historia:).
      • Gość: Darek Re: Dawna Czestochowa IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 17:12
        ...A na rogu Aleji i Pułaskiego stał gmach Panoramy Golgoty. Zniszczyła go o
        dziwo nie komuna a Sanacja.
        A szkoda bo ciekawy to był budunek (secesyjna rotunda z kopułą) a w środku
        panorama podobna do racławickiej
        • Gość: Wlodek Re: Dawna Czestochowa IP: 5.3R2D* / *.vf.shawcable.net 27.09.02, 04:44
          Gość portalu: Darek napisał(a):

          > ...A na rogu Aleji i Pułaskiego stał gmach Panoramy Golgoty. Zniszczyła go o
          > dziwo nie komuna a Sanacja.
          > A szkoda bo ciekawy to był budunek (secesyjna rotunda z kopułą) a w środku
          > panorama podobna do racławickiej

          A skad masz takie informacje??
          Wynika z tego, ze musialoby to byc po poludniowej stronie III Aleji.
          Chyba, ze masz ma mysli dawne tereny wystawowe na miejscu Patrii i BWA?

          Mam w posiadaniu broszure z czasow na krotko po utworzeniu parkow
          podjasnogorskich.

          Wlodek
      • Gość: Wlodek Re: Dawna Czestochowa IP: 5.3R2D* / *.vf.shawcable.net 26.09.02, 20:06
        Gość portalu: Fasola napisał(a):

        > Podobno na dzisiejszym Placu Daszyńskiego był kiedyś cmentarz(gdzieś na
        > początku XIX w.), potem było tam targowisko, a teraz no wiecie co jest:).

        Wkol kosciola Zygmunta byl cmentarz. Wykopano tam chyba kilkaset szkieletow z
        okresy zarazy po wojnach szwedzkich.
        A tagowisko?
        Kiedys na wszystkich placach byly targowiska.
        Moz ektos ma na podoredziu jakiegos osiemdzisieciolatka, to mozna zapytac.
        Kiedys w ratuszu byla wystawa poswiecona starej Czestochowie.
        I mozecie mi wierzyc... naprawde trudno bylo rozpoznac niektore fragmenty
        centrum.


        > W jaskini pod Sokolą Górą pod Olsztynem w czasie wojny swoją bazę mieli
        > partyzanci( to jednak może nie całkiem częstochowska historia:).

        Nie wykluczone jest.... partyzantow bylo ci u nas duuuzo, a po wojnie okazalo
        sie, ze niektorych ..... jeszcze wiecej.
    • Gość: storima Stacja Rakow Czestochowa IP: *.n.club-internet.fr 26.09.02, 21:06
      W dół dołem pójdźmy dzisiaj Aleji mostem pod i tunelem
      Stacja Raków-Częstochowa
      Miesiąc luty
      Łąk białość opadającego śniegu
      W Cieplajce Tańczą
      Jak największej
      Utracie radością
      Pływający chłopcy
      Klimatem Równika

      Ciepłajka to połączenie
      Chemiczno toksyczne

      Biologicznie
      Systematycznie
      Kanałem rzeki

      Warta
      Tym dojściem
      Ryb przeźrocza
      bez koloru

      A nikt przecież tego tak nie chciał


      Po tej kąpieli w Cieplajce
      Utraciłem wzrok na poważnie
      Powiedział mi
      Mistrzu Okolicy Raków

      • Gość: piasia Częstochowskie oryginały IP: 2.4.STABLE* / *.gazeta.pl 27.09.02, 08:26
        Mat napisał:

        "jak bylem dzieckiem w Alejach chodzil pan z batem i z niego "strzelal" glosno
        "cmokal" i cos pokrzykiwal nie mial chyba zbyt dobrze pouklaane w glowie, ale
        pamietam ze kobiety uciekaly przed nim na druga strone ulicy."

        Była jeszcze kukająca Marysia, znana z tego, że w autobusach i tramwajach
        głośno wołała "kuku! Kuku!". Pamiętam ją w dwóch sytuacjach - raz zobaczyła
        idącą chodnikiem dziewczynę w spodniach i zawołała "a niektóre cholery w
        spodniach chodzą! Kuku! Kuku!". Innym razem autobus stał na światłach, Marysia
        się zniecierpliwiła i zawołała "Jedźmy już! Kuku!". No i rzeczywiście autobus
        ruszył....

        Na Tysiącleciu (gdzieś na Zawadzkiego w wieżowcach) mieszkał Pawełek, lekko
        upośledzony mężczyzna. Z czasów, gdy go pamiętam (lata 70-te), mial ok. 25-ciu
        lat, a mentalność ośmiolatka. Zawsze czyściutki, dobrze i starannie ubrany,
        bardzo grzeczny, wszystkim się kłaniał i mówił dokąd idzie. Monolog z tramwaju -
        'dzień dobry panu, dokąd pan jedzie, bo ja do kościółka! Mam tu dwa złote na
        tacę, mamusia mi dała, i czystą chusteczkę do nosa, o, niech pan zobaczy".
        Chyba już dawno umarł....

        Jest jeszcze kobieta, która chodzi po Śródmieściu ubrana jak dziewczynka - w
        pasiastych podkolanówkach i krótkiej spódniczce, uczesana w kucyki z
        kokardkami, z lalką w ręku.
        I jest jeszcze starsza pani, która od niepamiętnych czasów chodzi ubrana w
        płaszcz przeciwdeszczowy z przezroczystej folii, z kapturem, niezależnie od
        pogody. Jak byłam mała, to wymyśliłam, że pewnie jest chora na jakąś straszną
        chorobę (trąd albo co) i musi się tak ubierać, żeby nie zarazić innych.

        I był jeszcze "Józek Wolna Europa". Mieszkał gdzieś na Wieluńskiej, i
        codziennie "nadawał": a te skurwysyny ruskie Polskę napadli okradli ludzi
        pozabijali Stalin morderca żeby z piekła nie wylazł stan wojenny wprowadzili
        Jaruzelski bydlak Ameryka nie wie co się u nas dzieje.... i tak potarfił
        godzinami, a głos miał donośny i zawszwe najświeższe informacje...
        • Gość: storima Scigacze linii Rakow Nr.2 IP: *.n.club-internet.fr 27.09.02, 17:39
          W dół szynami trmwaju nr.2
          W dół
          Marcowym deszczem Rakowa
          Rozpoczął się
          Ścigaczy wartkiej wody
          Spływem szyny
          Pościg
          Do samego dna
          Do i pod mostu
          Pętli tramwajowej końcem
          Wyścig
          Chłopaków Rakowa Zapałkowych Łódek

        • ja_panu_nie_przerywalem Re: Częstochowskie oryginały 13.02.16, 13:56
          Gość portalu: piasia napisał:
          >
          > Jest jeszcze kobieta, która chodzi po Śródmieściu ubrana jak dziewczynka - w
          > pasiastych podkolanówkach i krótkiej spódniczce, uczesana w kucyki z
          > kokardkami, z lalką w ręku.

          nie wiem, czy to ta sama, ale pamiętam taką kobietę z lat osiemdziesiątych, zrobiła na mnie upiorne wrażenie
        • seymour666 Re: Częstochowskie oryginały 15.02.16, 14:06

          o pani w pelerynie foliowej- pod tym pelerynka w czarno-białą kratę, do tego mały czarny berecik i niesamowite, chyba przedwojenne, oficerki,których jej b.wtedy zazdrościłam,mówiono, że stała całą dobę na apelu w obozie koncentracyjnym, w potworny deszcz czy też mróz. Bo ona tak chodziła nawet w upały. Niziutka, drobna, schludna, nigdy nie słyszałam, żeby coś mówiła.








          o tej z warkoczykami jak Pippi, mówiono, że zwariowała po tym jak porzucił ją narzeczony. Ale to mówiono o wielu psychiczne chorych kobietach.


    • Gość: Wlodek Re: Dawna Czestochowa IP: 5.3R2D* / *.vf.shawcable.net 27.09.02, 19:44
      Szkoda, ze nie ma na forum ludzi pamietajacych stare dzielnice Czestochowy.
      Pamietajacych, a nie takich, ktorzy slyszeli o czyms od starszych.


      Ale... moze Szanowna Redakcja cos by na to poradzila.

      Wlodek
      • Gość: ninka Re: Dawna Czestochowa IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 23:01
        A o jakie czasy pamietania Ci chodzi????
        Jak o wojne, to moge cos na to poradzic.
        • Gość: Mat Re: Dawna Czestochowa IP: *.sympatico.ca 28.09.02, 15:18
          Gość portalu: ninka napisał(a):

          > A o jakie czasy pamietania Ci chodzi????
          > Jak o wojne, to moge cos na to poradzic.
          Czas powiedzmy ze jest niesprecyzowany,jesli chcesz cos
          ciekawego napisac i jest to historia prawdziwa chetnie
          sie dowiem mysle ze nie tylko ja.
      • Gość: barbara kubicka Re: Dawna Czestochowa IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 23:22
        Pamiętam życie szkolne w Liceum im. J.Słowackiego w ostatnich latach przed
        wojną i tajne nauczanie, prowadzone "w paszczy lwa" przez Siostry Nazaretanki
        przy ul. Jasnodórskiej-Dąbrowskiego, z Wehrmachtem po drugiej stronie drzwi ,
        na których stały szafy oeaz początki odradzabnia się szkolnictwa po wojnie.
        Rzewnie wpsominam, jak uczennice i uczniowie szkół śednich chodzili w
        mundurkach, ujednolicających ich wygląd a tym samym chroniących przed
        modnisiostwem i rywalizacją w strojeniu się, stawianiem nadmiernych wymagań
        rodzicom, borykającym się z trudnościami finansowymi znacznie wyższymi, niż
        współczesne. Uczniowie liceum im. H. Sienkiewicza elegancko maszerowali
        poprzedzani przez szkolną orkiestrę, dzieło nieodżałowanej pamięci prof.
        Edwarda Mąkoszy, a uczniowie i uczennice pozostałych szkół średnich - ze
        śpiewem. Jeden raz w miesiącu w dawnym kinie "Wolność" odbywały się dla nich
        audycje umuzykalniające, świetnie prowadzone przez tego samego profesora.
        Orkiestra szkolna "Sienkiewiczaków" brała teżudział w międzyszkolnym konkursie
        orkiestr dętych w Krakowie. Kiedy przyjechała do grodu Kraka, została powitrana
        drwiąco: "Patrzcie, jakie wielkie trąby przyjechały z Częstochowy!" W
        odpowiedzi "wielkie trąby" zwartym szykiem w takt granej przez sienbie melodi
        przemaszerowaly ulicami Krakowa na punkt zbiórki. W konkursie zajęły o dziwo
        pierwsze miejsce, powodując spuszczenie nosów na kwintę u
        zarozumiałych "centusiów". Ciąg dalszy - na życzenie zainteresowanych.
        Barbara Kubicka-Czekaj


        • Gość: Wlodek Re: Dawna Czestochowa IP: 5.3R2D* / *.vf.shawcable.net 01.10.02, 00:26
          Gość portalu: barbara kubicka napisał(a):

          > Pamiętam życie szkolne w Liceum im. J.Słowackiego w ostatnich latach przed
          > wojną i tajne nauczanie, prowadzone "w paszczy lwa" przez Siostry Nazaretanki
          > przy ul. Jasnodórskiej-Dąbrowskiego, z Wehrmachtem po drugiej stronie drzwi ,
          > na których stały szafy oeaz początki odradzabnia się szkolnictwa po wojnie.
    • Gość: tidia Re: Dawna Czestochowa IP: *.105.178.226.serv4web.pl 03.06.13, 21:45
      Gość portalu: Mat napisał:
      > Byly to czasy gdy bylo
      > tylko jedno skrzyzowanie z sygnalizacja swietlna w
      > naszym miescie.

      Skrzyżowanie Wolności i Kościuszki?
      • Gość: II Aleja Re: Dawna Czestochowa IP: *.loqal.no 04.06.13, 02:03
        czestochowa.ws/nowe.htm
        www.czestochowa.ws/spis.htm
        czestochowa.ws/filmy/filmy.htm
        tu jest dużo ciekawych zdjęć i filmów
        • storima Pytałeś Dyziu o Mańkę 07.08.15, 11:03
          Pytałeś Dyziu o Mańkę.

          Odpowiem Ci na tym wątku wpisem Pluto sprzed lat,
          Pozdrawiam

          Gość portalu: Wlodek napisał:

          > Inna podobna "atrakcje" stanowila Manka praczka, ktora tez zaczepialy
          > lobuzienta w alejach kiedy ta sortowala jakies brudne szmaty powyciagane ze
          > smietnikow, ktore potem prala pod mostem na Mirowskiej.
          > Zaczepiona strasznie klela.
          >
          > to czasy gdy bylo
          > > tylko jedno skrzyzowanie z sygnalizacja swietlna w
          > > naszym miescie.
          >
          > - I potezne megafony na balkonie nad wejsciem do sklepu Bata.
          > Z repertuarem troche innym, niz pielgrzymkowe pienia patnikow. :)))
          > Namowcie dra Antoniewicza z WSP na pogawedki. Warto byloby.

          • dyziek_o Re: Pytałeś Dyziu o Mańkę 07.08.15, 15:42
            Znaczy, już kojarzę kto zacz owa Mańka.
            A kto pamięta trasę do Katowic, / Stalinogrodu /. gdy jeszcze klinkierem wyłożona była.
            Zimą ślisko jak diabli.
            A kto pamięta lotnisko na Osonie?!
            To Chyba teren dzisiejszej walcowni blach grubych.
            Woził mnie po nim ojciec takim pojazdem na gąsienicach ale z kierownicą
            jak w motocyklu. Pozostałość po Wermachcie chyba.
            Ojciec, razem z Tadeuszem Więckowskim restaurowali po wojnie częstochowski Aeroklub.
            A uliczne wyścigi samochodowe w Alejach? - jednym z organizatorów był Stanisław Kusiba, późniejszy długoletni szef zaplecza tech, w PZMocie. I znany z niekonwencjonalnych metod egzaminator.
            Pamiętam też ruiny synagogi zanim jeszcze na jej miejscu postawiono Filharmonię.
            ale najlepiej wspominam częstochowskie lokale:
            "Gaj", "Bombonierkę", "Kryształową", "Ludową", "MPiK"...................
            i wiecznie pełno ludzi w tych kawiarniach.
            Co dziś pozostało z tych lat.........?!
            A dni książki organizowane w Alejach?!
            Te tłumy przy stoiskach.........a dziś nikt książki do ręki nie bierze.......brzydzą się?!
            Faktycznie, - ktos tu napisał: - to se ne wrati.............a szkoda.
            • storima Sui generis pocztówka z historii Miasta, Dyziu 07.08.15, 22:25
              Sui generis pocztówka z historii Miasta.
              Tak jednym tchem, barwnie.
              Istnieje.
              I wraca.
              Bo jest w Tobie.
              A teraz zapisałeś Dyziu.
              Czyta się jak żywe.
            • ja_panu_nie_przerywalem Re: Pytałeś Dyziu o Mańkę 07.08.15, 22:44
              dyziek_o napisał:

              > Te tłumy przy stoiskach.........a dziś nikt książki do ręki nie bierze.......br
              > zydzą się?!
              > Faktycznie, - ktos tu napisał: - to se ne wrati.............a szkoda.

              tłumy były, bo książka w PRL jak wszystko inne były towarem deficytowym, oczywiście księgarnie nie świeciły pustkami, tyle tylko, że jeśli coś cieszyło się specjalnie dużym zainteresowaniem (bestselery literatury pięknej, słowniki, encyklopedie etc.) można to było dostać tylko po znajomości, albo na kiermaszach z okazji Dni Oświaty, Książki i Prasy, kiedy to władza rzucała na stoiska tego typu rarytasy, na szczęście te czasy mamy już za sobą
              • taniarada Re: Pytałeś Dyziu o Mańkę 07.08.15, 22:50
                I już jest fajnie .A nie tylko kościół i polityka.Szkoda ,że dyzio mało co może zajarzyć .To lata przechlanego alkoholu.To polecam .www.facebook.com/czestochowaws
              • storima Re: Pytałeś Dyziu o Mańkę 07.08.15, 23:10
                ja_panu_nie_przerywalem napisał:
                > tłumy były, bo książka w PRL jak wszystko inne były towarem deficytowym, oczywi
                > ście księgarnie nie świeciły pustkami,

                Dyzio tutaj przywołuje czasy sprzed 1977 roku.
                Bo mniej więcej wtedy rozpoczął się opisywany przez Ciebie deficyt na rynku księgarskim.
                Pocztówkę swą Dyzio przesłał tu z lat 60.
                • dyziek_o Re: Pytałeś Dyziu o Mańkę 08.08.15, 13:23
                  Książka była towarem deficytowym, - owszem, - ale jedynie dla tego, że ludzie wtedy czytali i kupowali książki.
                  No i niebagatelnym drobiazgiem był fakt, że wtedy ludzi było na książkę .....STAĆ!
                  Dziś byle albumik kosztuje tak, jak by był białym krukiem.
                  Pomimo, że technika druku jest omal kosmiczna ........więc tania.
                  Oczywiście, cenne wydawnictwa, o których wspomina
                  "ja panu....." były reglamentowane i faktycznie trudno dostępne.
                  Ale przyczyn takiego stanu rzeczy było kilka o czym mój interlokutor zdaje się, - zapomina.
                  Chyba, że pracuje w IPN-nie. Wtedy to zrozumiałe.

                  p.s
                  W większości opinii bym się ze "storimą" zgodził, choć czasy lotniska na Osonie to chyba lata 50-te.
                  A kto pamięta pierwszy pociąg elektryczny w Częstochowie.Taki żółty i tłumy kibiców.....?!
                  Dyzio.
                  • storima Re: Pytałeś Dyziu o Mańkę 08.08.15, 15:19
                    Dane GUS:
                    Rok 1965 - pensja 1867 złotych, 7 tomów Prousta 250 złotych.
                    Rok 1973 - pensja 2798 złotych, dwutomowa biografia 100 złotych,
                    Ceram z kolorowymi ilustracjami - 70 złotych.
                    Rok 1979 - pensja 5327 złotych, gruba książka z Biblioteki Narodowej
                    85 złotych.


                    W 1978 roku za 3. tomowa Historie filozofii Tatarkiewicza zapłaciłem około 900 złotych.
                    Za Historie teatru, około 300 złotych.
                    Oczywiście tylko dlatego bo miałem znajome Panie w kilku księgarniach!

                    W tym samym czasie w jednej z księgarni w Warszawie Mały Słownik Polsko-Suahili, za 5 złotych.

                    Ludzie nie czytają mniej ze względu na ceny książek!
                    Sa biblioteki.
                    Owszem, nie ma w nich najnowszych publikacji.

                    Ale mnóstwo książek ściąganych jest nielegalnie z netu w formie PDF.

                    Klasyka jest za to dostępna
                    w sieci
                    b e z p l a t n i e
                    i
                    l e g a l n i e.

                    I każde w dzisiejszych czasach tragi książek są pełne czytelników.

                    PS Pod koniec lat 70. w PRL nie można nie tylko było nabyć poszukiwanej książki, ale rowniez znikały one z bibliotek!
                    Zagorzałym amatorom opłacało się zapłacić kare za "zagubienie" wypożyczonej książki i mieć ja u siebie na własność niż zwrócić.

                    Istniał w PRL swoisty snobizm.
                    Książki często kupowano nie po to aby je czytać,
                    lecz wypełniać dekoracyjnie ściany, pozując na intelektualistę.

                    I
                    nie zapomnijmy:

                    Istniała
                    o s t r a
                    cenzura.

                    • pluto37 Re: Pytałeś Dyziu o Mańkę 08.08.15, 15:53
                      storima napisał:
                      >
                      > Istniał w PRL swoisty snobizm.
                      > Książki często kupowano nie po to aby je czytać,
                      > lecz wypełniać dekoracyjnie ściany, pozując na intelektualistę.
                      >
                      Że wspomnimy Ulissesa .......:):):):)
                      > I
                      > nie zapomnijmy:
                      >
                      > Istniała
                      > o s t r a
                      > cenzura.
                      Storimo!
                      W Czarnej Księdze Cenzury Polskiej nawet URBAN był zakazany:):):)
                      A przy okazji warto tez wspomnieć że każdy NEKROLOG musiał być zatwierdzony przez cenzora.


                      >
                  • pluto37 Re: Pytałeś Dyziu o Mańkę 08.08.15, 15:47
                    dyziek_o napisał:

                    > Książka była towarem deficytowym, - owszem, - ale jedynie dla tego, że ludzie w
                    > tedy czytali i kupowali książki
                    .
                    Dyźku!
                    Ze zdumieniem stwierdzam, że czas twą pamięć nadwyrężył z letka. Chcesz to podam Ci kilka przykładowych nakładów z epoki Gomułki i następcy.
                    Przykładowo licealny podręcznik do historii wyd 1961w nakładzie 22 tys egzemplarzy !!!!!kosztował 25 złp. Baśnie Andersena z 79-ego nakł 30 tys za 70 złp...mogę więcej z nakładami, ale w ten upał nie chce mi się półek wietrzyć.
                    A może chcesz żeby wymienić ci w iluż to miejscach mogłeś książki nabyć? A co do dostępności cenowej i jakości w sensie poziomu zawartości półek i lad to polecam Ci Dedalusa przy moście kolejowym w Alejach. Nie zawiedziesz się.
                    W temacie czytelnictwo dawniej to zauważ, że była książka po wojnie praktycznie jedynym sposobem "zwiedzania "świata. Teraz sam możesz ruszyć cztery swe własne i zobaczyć Rzym,Paryż czy inny Madryt z zawartością:). Ponadto masz literature via tablet i podobne.
                    > No i niebagatelnym drobiazgiem był fakt, że wtedy ludzi było na książkę .....ST
                    > AĆ!

                    Dyźku! Grzeszysz okrutnie. Przy zarobkach za Gomuki i wczesnego Gierka książka -ta do czytania -to był spory wysiłek finansowy dla przeciętnej rodziny zarabiającej +- 2000.
                    > Dziś byle albumik kosztuje tak, jak by był białym krukiem.
                    > Pomimo, że technika druku jest omal kosmiczna ........więc tania
                    .
                    Dyźku! dziś jak wszystko co nowe kosztuje więcej, a jak odlezy na półce tanieje. trza wiedziec gdzie szukać.
                    > Oczywiście, cenne wydawnictwa, o których wspomina
                    > "ja panu....." były reglamentowane i faktycznie trudno dostępne.

                    A cenne to była literatura polska i zachodnia wybitnych pisarzy którzy byli na indeksach. Jak Hłasko, Tyrmand, czy Jasienica.....
                    > W większości opinii bym się ze "storimą" zgodził, choć czasy lotniska na O
                    > sonie to chyba lata 50-te.
                    .

                    jeszcze przed wojną...:):)
                    • taniarada Re: Pytałeś Dyziu o Mańkę 08.08.15, 23:00
                      pluto37 napisał: Przecież tu pisałem ,że alkohol nadwyrężył umysł dyzmie .On nic nie jarzy nawet historii.
                      • taniarada Piękna historia kościoła św.Zygmunta 08.08.15, 23:54
                        I Świętej Barbary .Do 1825 roku przy kościele istniał cmentarz katolicki. Do tej pory kości zmarłych wydobywają .
                      • pluto37 Re: Pytałeś Dyziu o Mańkę 09.08.15, 12:19
                        tandeta! tobie rozumu nic nie jest w stanie nadwyrężyć. Nie ma czego..
            • angrusz1 Re: Pytałeś Dyziu o Mańkę 13.02.16, 18:01
              Według mojej wiedzy to Ossona jest góra i tam jest zbiornik na wodę a nie lotnisko . Lotnisko to było przed wojną tam gdzie teraz przejeżdża się nad torami do Olsztyna na Kręciwilku . Teraz tam jest stacja towarowa dla Huty
    • ja_panu_nie_przerywalem Re: Dawna Czestochowa 13.02.16, 13:48
      osobiście tego nie widziałem, ale kolega mi mówił, że Antek z Przyrowa podrywał kobietom sukienki batem, dlatego przed nim uciekały
    • pluto37 Re: Dawna Czestochowa 15.02.16, 16:48

      angrusz1 13.02.16, 18:01

      Według mojej wiedzy to Ossona jest góra i tam jest zbiornik na wodę a nie lotnisko . Lotnisko to było przed wojną tam gdzie teraz przejeżdża się nad torami do Olsztyna na Kręciwilku . Teraz tam jest stacja towarowa dla Huty
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      A mówiłeś kiedyś że z Cz-wy jesteś.:):):) Raz że z Cmentarnej, potem, ze z Małej czy jakoś tak.
      Zbiornik na wodę? Chyba dla kunia, bo kiedyś stadnina AKJ tam była.
      Dla ciut bardzie rozgarniętych to Dyziek ma rację na Osonie była kiedyś wyrzutnia szybowców.

      Ale to nic dziwnego. Niedawno tłumaczyłem chłopakom z Aniołowa co to było Stara Rzeka, Piekło i Wylewy...
      • angrusz1 Re: Dawna Czestochowa 15.02.16, 18:16
        Mieszkałem i koło Małej i na Warszawskiej . Znam i to i tamto środowisko . A Huta miała na górze Ossona zbiornik wody . Pracując w Koksowni często się o nim mówiło .
        Na Starej Rzece Kąpałem się , koło TOS-u a jak była powódź w 1967 to wszystkie te łąki były lodowiskiem . Na terenie dzisiejszych McDonaldów grałem w piłkę
        • pluto37 Re: Dawna Czestochowa 15.02.16, 18:32
          A byłeś na tej Osonie kiedyś? Ja byłem w czasach kiedy ty koksownie z daleka oglądałeś.:)
          A co do reszty to faktycznie powódź była solidna od kościoła na kamieniu po rynek na Zawodziu i rozerwane wały w parku.
          No i przy okazji TOSu warto wspomniec klejarnię obok.

          Tak prawdę mówiąc to na tych terenach bagniskich to coś w rodzaju zbiornika na poraju by się przydało zrobić albo w/g wzoru glinianek za JG.
    • pluto37 Re: Dawna Czestochowa 15.02.16, 16:51

      ja_panu_nie_przerywalem 13.02.16, 13:48

      osobiście tego nie widziałem, ale kolega mi mówił, że Antek z Przyrowa podrywał kobietom sukienki batem, dlatego przed nim uciekały
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Fakt i jak mu ten bat łobuzy połamały, to bardzo płakał.
      I nie był groźny dla panienek i dla nikogo z resztą.
    • pluto37 Re: Dawna Czestochowa 09.12.16, 09:40
      jajanek12 09.12.16, 00:42
      W tej części obecnej Alei JPII to zajezdnia MPK miała parking dla autobusów "Ikarus"
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      A możesz jasniej?
      W której części i kiedy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka