onionaon
26.11.02, 12:17
Szanowni forumowicze!
Od dobrych kilku miesięcy na lokalnych stronach „Gazety Wyborczej” pojawiają
się na niebieskim tle krótkie informacje opatrzone wspólnym tytułem „Masz
wiadomość”. Redaktorzy udowadniają nimi swój nieprzeciętny dar obserwacji,
jak i to, że mają cięte pióra. Zgadnijcie, który z poniższych tekstów został
żywcem przeniesiony z łamów „Gazety”?
1) Starsza kobieta mieszkająca w jednym z domów przy ul. Westerplatte
codziennie o tej samej porze karmi gołębie resztkami z obiadu. Ptaki zlatują
się gromadnie. Wtedy staruszka wypuszcza kota, żeby i on się posilił.
2) Janusz Franczyszyn jest motorniczym od dziesięciu lat. Codziennie je
śniadanie na końcowym przystanku. Kanapki są owinięte w szary papier, który
następnie wędruje do pojemnika na śmieci zainstalowanego przy postoju.
Pojemnik trzeba opróżniać co dwa tygodnie.
3) W centrum handlowym Jagiellończycy, mniej więcej w połowie pasażu, mieści
się stoisko z jabłkami i gruszkami. Sprzedawczyni twierdzi, że jedni klienci
wolą jabłka, a inni gruszki. Co ciekawe, na ogół klienci kupują jeden
kilogram owoców lub dwa.
4) Po przystankach przy ul. Piłsudskiego chodzi czarno-biały kot. Zjawia się
tam najczęściej przed odjazdem autobusów. Wtedy pasażerów jest najwięcej i
może wyłudzić jakiś smakołyk. Zwykle nikt nie odmawia kocurowi, który
przymilnie patrzy w oczy.
5) Andrzej Rutkowski jest zapalonym zbieraczem zabytkowych żelazek. W swojej
kolekcji ma już 57 eksponatów. Jeden z nich służył jeszcze żołnierzom
carskiej armii, którzy prasowali nim onuce. Koszule prasuje Rutkowskiemu
teściowa.
6) W supermarkecie Tesco Danuta Zamorska kupiła telewizor znanej marki.
Okazało się, że odbiornik może wyświetlać tylko kreskówki z Różową Panterą.
Producent twierdzi, że gwarancja nie obejmuje tego typu usterek. Mąż pani
Danuty zdecydował, że telewizor stanie w pokoju 10-letniej córki.