Miasto zeszło na psy.

01.03.06, 01:02
Tak patrzę w kilka dodatków częstochowskich. I wniosek jest tragiczny.
Częstochowa zeszła na psy. Jak jest jakać ważna i ciekawa informacja to jest
tylko: "policjant z Częstochowy zatrzymany", "prokurator przyjął
łapówkę" "ksiądz molestuje dzieci". I nic po zatym ciekawego się nie dzieje.
Top wiadomości ostatnio to: jakiś Lee przyjechał na 1 dzień do miasta i to
już jest suuuper news, prezydent zgubił lewego buta, szyby w autobusie
porysowali, w przedszkolu nr. 13 rozlało się mleko.

To miasto przeżera marazm i stagnacja. Abusrd urzędników UM goni absurd
urzędników ZUS. Paranoja jakaś.
A to kilka rad dobrych jak przetrwać w mieście i nie stracić:
1.) Nie rozpoczynaj studiów, jeśli ich nie ukończysz zapłacisz przy
rejestracji firmy 100 PLN więcej niż gdybyś ich wcale nie zaczął.
2.) Studjujesz?? Nie pracuj dorywczo. ZUS napewno zabierze Ci rente.
3.) Chcesz zarejestrować firmę?? To nie w Częstochowie. Tu rejestrując
działalność musisz mieć kupiony sklep. Inaczej kolejne 50 PLN za nic.

Takich absurdów można mnożyć tysiące. Jeśli studjujesz kończ studia i
wyjeżdzaj, jeśli się uczysz - idź na studia do innego miasta.
A jeśli masz firmę.. No cóż Piotrków Trybunalski to też dobre miasto na
działalnosć.
    • Gość: medalik Re: Miasto zeszło na psy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 08:30
      Już dawno to miasto zeszło na psy. Jesteśmy takim zadupiem że nic się nie da
      załatwić, bo ciagle brakuje podpisu, pieczątki, pana prezydenta (bo się modli
      akurat) itp. Miasto banków i kościołów. Ale i w jednej jak i w drugiej
      instytucji bardzo ciężko coś załatwić nie mając kasy.
      Pozdrawiam
    • Gość: xx Re: Miasto zeszło na psy. IP: *.icis.pcz.pl 01.03.06, 10:54
      Spojrzen na miasto i zycie jest duzo. Kazdy ma do tego prawo. Ale tez jest tak
      ze kazdy widzi otaczajace zycie na swoja miare.
      • Gość: medalik do xx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 12:53
        no czekałem kiedy się pojawisz... oczywiście masz racje, ale dla Ciebie
        wszystko wiąże się z promocją Częstochowy, każda bzdura na którą w normalnym
        mieście nikt nie zwraca uwagi. Ze nowy chodnik, że ratusz pomalowali, a jak nam
        (tzn, nam hehe, pielgrzymom!!! a nie nam) kibel zrobią w parku, jaka to cudowna
        kapela zawita do naszego miasta, tylko w jednym klubie smierdzi i jest syf
        (utopia) a w drugim chaos i burdel (paradoks) no a trzeciego nie ma :))) No
        jeszcze jest jest teatr from poland...
        I tu pytanko: zawitał do ciebie znajomy z "normalnego kraju", gdzie spędzisz z
        nim wolny czas. Do którego z klubów pójdziesz żeby się nie wstydzić. I co
        będziesz robił po 24.00 jak wszystko prawie zamykają?
        Czytam twoje wątki od dłuższego czasu i zastanawiam się dlaczego za wszelką
        cenę chcesz udowodnić że Częstochowa to świetne, zadbane, kulturalne i
        rozrywkowe miasto?
        "> Spojrzen na miasto i zycie jest duzo. Kazdy ma do tego prawo." oczywiście,
        jak najbardziej i dlatego uważam że moje miasto (jestem madalikiem od
        urodzenia) to "gó.. przykryte papierkiem". Niestety...
        A szkoda bo to ładne miasto i można by tu nieźle żyć, tylko trzeba tu wiele
        zmienić, bardzo wiele. Pozdrawiam.
        • Gość: xx Re: do xx IP: *.icis.pcz.pl 01.03.06, 14:06
          Z jednym pojde do restauracji a z innym do Teatru from Poland, gdzie nocne
          zycie nigdy nie konczy sie po 24 - doswiadczylem juz zreszta tego kilka razy
          na wlasnej skorze :)) i trudno bylo wstac nazajutrz. Obowiazki zawodowe
          powoduja ze proby korzystania z wiekszej gamy mozliwosci rozrywkowych czy
          kulturalnych sa po prostu niebezpieczne dla calosci :))

          Z checia bym go tez zaprowadzil do Oslo, Asku czy Rury - w zaleznosci od
          upodoban - ewentualnie do jednej z restauracji, ktorych nie musimy sie
          wstydzic, czy tez do Piwnic Margaux. Miejsc znam juz sporo, bo nie raz mam
          gosci spoza Czestochowy i spoza Polski. Z Utopia tez ma swoj urok
          undergroundowy i dobrze sie w nim czuje i Janerka i Malenczuk.

          Z zadbaniem, szczegolnie w centrum, nie jest rzeczywiscie w Czestochowie
          najlepiej - tego nikt za mieszkancow nie zrobi, bo najwiecej jest do zrobienia
          w Czestochowie wlasnie jesli chodzi o czystosc i porzadek na codzien -
          natomiast jesli chodzi o kulture i mozliwosc interesujacego spedzenia wolnego
          czasu, to nie mamy sie czego wstydzic - szczegolnie ostatnio mamy prawdziwy
          wysyp inicjatyw na tym polu.

          Wiele mozna Czestochowie zarzucic, ale to miasto ma wiele swoich mocnych stron -
          obok tych swoich wad - na przyklad pasywnosci i pewnej "sennosci" czesci
          mieszkancow, polaczonej z kompleksem nizszej wartosci w stosunku do innych -
          ktore powoduja ze po prostu je lubie.


          P.S.

          Ratusz nie pomalowali, a zrobili prawie nowy od podstaw kosztem ponad 6 mln zl.
          • Gość: medalik Re: do xx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 16:39
            Jeżeli chodzi o teatr from poland to ok. zgodzę się że można do rana
            posiedzieć. Pozostałe knajpki które wymieniłeś (cztery) też oki. Każda ma swój
            klimat i są miejscami godnymi uwagi. Chyba faktycznie jedyne w Częstochowie do
            których można zajżeć ze znajomymi i miło oraz bezpiecznie (!!!) spędzić czas
            (szczególnie jak się trafi na koncercik :)
            Zgodzę się że jest knajp, knajpeczek, sieci itp. sporo w naszym mieście, tylko
            chodziło mi o te którymi możemy się pochwalić. Powiedzieć: a my to mamy pub w
            którym jest około 50/60 rodzajów piwa do wypicia, ze mamy fajowatą knajpeczke w
            piwnicy, gdzie grają jazz i klimacik jest fantastyczny, że w teatrze from
            poland możemy zapiwkować do rana a klimat i ludzi tam spotkanych zapamiętamy na
            długo, że winiarnia z ilością win itp. itd.
            Chodzi mi tylko o to że jak na takie duże i znane miasto jakim jest Częstochowa
            to jest za mało. Zdecydowanie za mało.
            Nie zmienie tego ani ja ani Ty. Ja się nie wstydzę mojego miasta, jestem dumnym
            medalikiem, ale nazywam sprawy po imieniu, tak jak to wygląda, a nie tak jak
            bym chciał to widzieć.
            Tak na dobrą sprawę to dobra rozrywka nas omija. Na imprezy typu sylwester, czy
            WOŚP nie jesteśmy w stanie zorganizować występu prawdziwej gwiazdy. Szczytem
            jest (było) T.Love. a ile człowiek moze słuchać (z całym szacunkiem) Habakuka,
            czy Natanaela?
            Największą rozrywką w naszym mieście są "zakupy" w marketach i wszystko co z
            nimi zwiazane. Strach pomysleć co zrobimy jak zabronią handlu w niedziele :)))
            Prawda jest smutna: mamy trzy, może cztery baseny kryte i dwa odkryte, jedno
            multikino (jeszcze rok temu nie było), jedno lodowisko, zostały już chyba tylko
            3 lub 4 kluby piłkarskie, jedną halę sportową, rozpieprzony stadion miejski (po
            remoncie na pewno bedzie to powód do dumy), dwa rynki na których się nic nie
            dzieje (stary i wieluński), dziurawe drogi i blokowiska zasyfione i śmierdzące
            (no tu akurat spełniamy polskie normy)
            Ale za to mamy: TRZY super hiper markety, z 500 kościołów (albo lepiej) i
            banków też kilkadziesiąt...
            zajefajne miasto mamy...

            > Wiele mozna Czestochowie zarzucic, ale to miasto ma wiele swoich mocnych
            stron

            Pewnie tak, ale dla każdego "mocną stroną" jest co innego. dla mnie żużel dla
            innego jasna góra... zawsze można znaleść coś pozytywnego.
            Nawet brzydota bywa piękna.
            Bardzo ciekawy temat i można by długo dyskutować... może kiedyś, przy piwku.
            Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrówka...
            • malarz2 Re: do xx 01.03.06, 18:37
              Mówisz całą noc posiedzieć można?? To ciekawe. Bo ostatnio o 1:00 !! knajpę na
              CBC zamykali więc gdzie najblizej - do Depo. A że czwartek, wjazdu nie ma to i
              na piwko można skoczyć. Siedzimy z kumplem, spijemy piwko, spoglądamy z góry na
              parkiet. I... obsługa do nas że zamykają. Patrzymy na zegarki 3:00 w nocy. Tak
              wygląda nocne życie. A że klubów muzycznych z prawdziwego zdarzenia nie ma to
              inna sprawa.
              We Flashu się nic nie dzieje od dłuższego czasu, C4 jest na zadupiu, Depo to
              stodoła, o Porterze lepiej nie pisać.

              A chcesz zrobic coś w tym mieście?? Prawie się nie da. Bo to pieczatki nie ma,
              bo żeby dostać dotację na firmę z PUP to trzeba być bezrobotnym, fundusze mikro
              nie chcą przyznawać kredytów na uruchomienie pubu czy knajpki.

              A jak chcesz firmę założyć to minimum 2 tyg. Tak średnio. A i jak zaczniesz
              studia i je przerwiesz to okazuje się że 100 trzeba zapłacić. Ect..

              A kiedyś ktoś mi z Warszawki powiedział przyjeżdzając na pielgrzymkę "Tu na
              pielgrzymki tylu ludzi przyjeżdza a te aleje jakieś nie tego, nawet kostki
              brukowej nie ma, skoro jest tylu ludzi to chodniki powinny być ze złota"

              Taka jest prawda. I zganianie że to SLD czy PiS nic nie robią to takie
              odbijanie piłeczki. Nikt nic nie zrobił dla tego miasta. I to że będziemy
              województwem czy nie niewiele zmieni.

              Najsłynniejsza sprawa ostatnich lat - Ludzie kontra Czarna stonka - kasyno. Co
              sie dzieje z Janterem każdy widzi. Była Prohibicja - nie ma, Fanaberia - nie
              ma. Kasyna też nie ma. A to dzięki temu że mohery powiedziały "Święte miasto -
              Kasyno - NIE!!".

              I jak ktoś nie wierzy niech zobaczy dane statystyczne. Firm zarejestrowanych w
              Częstochowie systematycznie ubywa. Tak samo jak ludzi. A przyrost naturalny
              jest w okolicach -0,01.

              Wniosek. Czestochowa to dziura, z ktorej wszyscy uciekają. I gdyby nie to że
              moja narzeczona studjuje na dziennych też bym dawno stąd uciekł. Chocby do
              Łodzi czy Poznania. Tam jest inaczej.

              W Poznaniu słynne Jeżyce (Peja) wyglądają jak nasze Aleje!! Dokładnie. Jakaś
              paranoja. Tam to zaniedbany kawalek miasta a u nas?? Centrum.

              A jak ktoś dalej nie wierzy że Częstochowa to dziura, niech zobaczy ile firm
              działa na głównym dworcu PKP. W każdym innym mieście trwa walka o lokal na PKP.
              U nas 90% powierzchni jest do wynajęcia.

              Absurd.

              Ty decydujesz!!!

              forum AJD || malarz2 || antMoher
            • Gość: xx Re: do xx IP: *.icis.pcz.pl 01.03.06, 19:42
              Kazdy ma swoja optyke - przy takiej roznicy optyk szkoda mi czasu na dyskusje.
              Musialbym powtrzac argumenty ktore przytaczam wielokrotnie na tym forum, a ile
              mozna sie powtrzac.

              O jednym zycie mnie przekonalo - obraz miasta zalezy w pierwszym rzedzie od
              aktywnosci, energii, pomyslowosci jego mieszkancow. Na szczescie znam sporo
              fajnych Czestochowian i stad mimo wszystkich trudnosci bierze sie moje
              spojrzenie na calosc.

              Pozdrawiam,

              P.S.
              A tak na marginesie - w ubiegly weekend bylo wiele ciekawych imprez - od
              kultowego Voo Voo zaczynajac. Ciekawe czy byles na jakiejkolwiek ?


              • malarz2 Re: do xx 01.03.06, 21:11
                Nick mi jest znany. Chyba z forum P.Cz. Ja też znam wielu fajnych
                Częstochowian. Ale to nie w tym problem. Owszem było fajnych kilka koncertów. I
                Ale skąd brać to 25 PLN na wjazd?? A fajnych imprez (dla mnie) było 4. Czyli
                100 PLN. :( To chyba jest problem. I to sporej częsci mieszkańców. A miasto
                zamiast pomagać zasadniczo przeszkadza. Ten wątek można by ciągnąć w
                nieskończoność. Bo Polacy są mistrzami w narzekaniu. Ja próbuję iść pod prad i
                walczyć z marazmem. Ale w tym mieście to trudne.
        • Gość: xx Re: do xx IP: *.icis.pcz.pl 01.03.06, 14:12
          P.S.
          Widzisz ja napisalem swoj post, na ktory odpowiedziales dosyc agresywnie, w
          sposob wrecz delikatny - kazdy ma bowiem prawo do wlasnych opinii.
          I to bylo trescia mojego postu.

          A Ty zaraz walisz z grubej rury - o g. itd. - to symptomatyczne.

          Oblicze miasta ksztaltuja jego mieszkancy.

          • Gość: SIWY Re: do xx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 18:37
            "Życie nie jest szkołą dobrych manier.Jeśli trzeba użyć jakiegoś dosadnego
            wyrazu, który naprawdę został wypowiedziany, nie waham się go podać.
            Stylizowanie i wykropkowanie czegoś jest dla mnie najgłupszą obłudą.
            Słusznie powiedziano kiedyś, że dobrze wychowany człowiek może czytać
            wszystko.(...)"

            To pewien cytat z mojego mistrza...

            Faktem jest jednak że Częstochowa to dziura. Po prostu niewiele się tu dzieje -
            przykładem ostatni finał WOŚP - porażka, nie ma co zwalać winy na mróz.
            Koncerty? No kto tu był w ostatnim czasie - raptem jeden Maleńczuk. Dobrze że
            250 tyś miasto dorobiło sie już fortepianu - może jak przyjedzie Leszek Możdżer
            to nie będzie takiej obsuwy jak kilka lat temu. Aleje to obraz nędzy i rozpaczy,
            jednakże o charakterze tej prowincji świadczą niewyobrażalne ilości psich gówien
            oraz dzielnice na których nie wiedzieć czemu zrobiono wysypiska śmieci.

            AVE MARIA!
Pełna wersja