Dodaj do ulubionych

Częstochowa-miasto, czy niemiasto???

IP: 212.244.33.* 26.10.01, 15:11
Ostatnio naprawdę powątpiewam, czy nasze miasto jest miastem. Nic sie u nas nie
dzieje. Nie ma żadnych imprez, wystaw, targów itp. Wszedzie brudno i smutno.
Obiecywano nam, że rozpocznie sie budowa Złotego Centrum, zespołu
wypoczynkowego Bałtyk-Adriatyk. Miał powstać system informacyjny Częstochowy i
co? I nic. Ostatnimi czasy zabrano nam większośc połączeń kolejowych, a przez
nasze miasto nie przejeżdża żaden pociąg IC, czy EC, wszystkie zostały
puszczone przez taką dziurę jaką jest zawiercie. Wszyscy uciekają. Wszytsko co
mieliśmy dobrego(np. karetki, komputery) zabrały nam Katowice. Smutne, ale
prawdziwe...
Obserwuj wątek
    • Gość: V.C. Re: Częstochowa-miasto, czy niemiasto??? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 23:37
      Ale za to jesteśmy potęgą w ilości hipermarketów !
      • Gość: ted Re: Częstochowa-miasto, czy niemiasto??? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 09:03
        hipermarkety to wstep. Władze miasta teraz musza sie przygotowac pod innych
        inwestorow - z kinami, obiektami rekreacyjnymi, malymi sklepami, ale polityka
        miejskiego wydzialu strategii i architektury jest jeszcze daleka od idealu -
        wiecej robia przeciwko inwestorom niz dla - niestety
        • Gość: stock Re: Częstochowa-miasto, czy niemiasto??? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 19:50
          Zgadza się, że Częstochowa to metropolii nie nalezy, ale bez przesady w tych
          ostrych słowach krytkyki!
          Fakt - powstaja supermarkety - może jest ich już za durzo - ale sa równiez inne
          inwestycje.
          Ostatnio powstały nowe hotele - Ibis, Scout i jeszcze chyba z dwa których nazw
          nie pamiętam. Budowane jest Multikino - które mam nadzieję niebawem - czyli
          optymistycznie - za pół roku ruszy.
          Przebudowywane są skrzyżowania i remontowane drogi
          Tak więc dzieje się coś cały czas - w przeciwieństwie do tego forum gdzie tylko
          słychac narzekania!
          Równiez faktem jest - że w czestochowie nie ma za dużo imprez, koncertów etc.
          ale do tego nie trzeba urzedu miasta, ale obrotnych ludzi potrafiacych
          zorganizowac coś na poziomie - a jak widac u nas takich brakuje.
          Sądzę równiez, że niepatriotyczne w stosunku do Czestochowy jest wypiswanie na
          forum publicznym tylko jej wad - skupmy się bardziej na zaletach - spróbujmy
          zachęcic ludzi do odwiedzenia naszego miasta!!!!
          Niestety - Częstochowie bardzo brakuje promocji - widac to np. po stronie
          internetowej - cóż, żenada, ale - bądźmy dobrej myśli - nie jest jeszcze tak
          źle i będzie lepiej!
          • Gość: V.C. Re: Częstochowa-miasto, czy nie miasto??? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 23:39
            Nie jest tak całkiem tragicznie . W hucie wygaszono co prawda wielki piec (
            protestowała przeciwko temu tylko Federacja Młodych Unii Pracy ), ale powstaje
            nowoczesna huta szkła Guardian i fabryka pasów bezpieczeństw ( inwestor
            niemiecki ).
            A wkulturze ? Mieliśmy aż dwa koncert Ich Troje! :-))
            • Gość: benek Re: Częstochowa-miasto, czy nie miasto??? IP: 10.40.197.* 28.10.01, 13:39
              Ja tam jestem zdania, że największe koło zamachowe Częstochowy to Jasna Góra. I
              dlatego to miasto w Polsce jest takie ważne.A propos miasto nie miasto. Do
              większości miast polskich pasuje następująca definicja: Miasto to są ludzie ze
              wsi mieszkający w blokach. Ważne że macie Jasną Górę. Im katolicyzm w Polsce
              bbędzie silniejszy tym ludziem w Częstochowie będzie żyło się lepiej. To prosta
              zależność. Chyba, że chcecie przyciągnąć ludzi do swego miasta reklamując je na
              forum jako pseudonaukowy ośrodek myśli antyklerykalnej.
    • Gość: piasia Re: Częstochowa-miasto, czy niemiasto??? IP: 192.168.1.* 31.10.01, 07:23
      Gość portalu: silver napisal:

      > Ostatnio naprawdę powątpiewam, czy nasze miasto jest miastem. Nic sie u nas nie
      >
      > dzieje. Nie ma żadnych imprez, wystaw, targów itp.

      Nie przesadzaj - a ogólnopolska wystawa psów rasowych to pies? ;-) Przejdź się
      Alejami, zobacz, ile wisi tzw. banerów z informacjami o premierach, koncertach,
      wystawach itd. Mamy piękny, supernowoczesny pawilon muzealny w parku - byłeś tam?
      Niedawno muzeum zrobiło tam wystawę "pierścienie trzech tysiącleci", czy jakoś
      tak, z eksponatami z całej Europy. Na Jasnej Górze odslonięto Drogę Krzyżową Dudy
      Gracza - trąbiła o tym telewizja. Trwa remont jedynego w Polsce - a może i w
      Europie - skansenu archeologicznego-cmentarza. Po modernizacji będzie to kolejny
      obiekt, którym można się pochwalić. Na Starym Rynku niedawno byl zlot pojazdów
      zabytkowych, potem święto chleba... Naprawdę jest w czym wybierać! A targi
      budownictwa? a targi ogrodnicze na wiosnę? a dożynki i wystawa ogrodnicza? Trochę
      tego jest! No i zawsze jeszcze można pojechać na weekend do Janowa, gdzie dzieje
      się jeszcze więcej ;-) albo iść na giełdę na stadion. Tam dopiero są atrakcje!

    • Gość: Marcin Re: Częstochowa-miasto, czy niemiasto??? IP: *.*.*.* 31.10.01, 08:58
      Mysle, ze ilosc atrakcji jest proporcjonalna do wielkosci miasta. Zawsze mozna
      labidzic i zawsze mozna powiedziec 'inni maja jeszcze gorzej'. Jedno jest
      pewne - teatr to jest w CZwie przedni!!! Ale ogolnie faktycznie niewiele sie
      dzieje - w porownaniu np ze stolica. Tylko Wwa to inny swiat, innaczej ludzie
      wygladaja na ulicach, szybciej chodza zegarki, kilkanascie teatrow
      z 'gwiazdami, kilkadziesiat kin, w ktorych mozna wszysko zobaczyc itd. Trudno
      powiedziec, co jest lepsze a co gorsze. To pelen subiektywizm. Jesli komus sie
      podoba gdzie indziej - wsiada w pociag czy samochod i sprawa zalatwuiona.
      Chciec to moc.
      • Gość: V.C. Re: Częstochowa czy Jasna Góra - do Benka IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.01, 00:13
        Niestety , nie masz racji . Częstochowa obecnie nie ma z Jasnej Góry właściwie
        nic . Ostatnimi laty klasztor dorobił się własnej , odrębnej infrastruktury , z
        setkami miejsc noclegowych , parkingowych , własną gastronomią , sklepami ,
        salami konferencyjnymi itd.. Na Jasnej Górze pojawiły sie ostatnio nawet
        bankomaty !
        Kontaktuję się z właścicielami sklepów i lokali gastronomicznych w Alejach .
        Twierdzą , że od dłuższego czasu pielgrzymi czy zwykli turyści , nawet do nich
        nie zaglądaja . Wszystko mają zapewnione na Jasnej Górze .
        • Gość: stock Re: Częstochowa czy Jasna Góra - do Benka IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 02.11.01, 10:08
          I to jest niestety fakt!!! Władze Częstochowy robia wszystko, by niedopuscić
          jakiegos inwestora w okolicę JG, bo odebrało by to pieniądze zakonnikom.
          Częstochowa - jako miasto - oprócz tłoku nic nie ma z pielgrzymów - tysiące
          ludzi wchodzi do miasta i "przepada" na tyłach JG. Cóż, sytuacja u nas nie jest
          odmienna od reszty Poslki - czarna władza ;-(((
          • kobyla Re: Częstochowa czy Jasna Góra - do Benka 02.11.01, 16:21
            Ni dziwie sie ze Jasna Gora woli sie okopać. Tak nieprzyjaznych wobec
            katolicyzmu mieszkańców trudno spotkać w innym mieście. Sami jestesmy sobie
            winni. Na Jasną Gore trzeba dmuchać i chuchać a nie wchodzić w spory. To
            Czestochowa leży pod Jasną Gorą a nie odwrotnie.
          • Gość: Yahagi Re: Częstochowa czy Jasna Góra - do Benka IP: *.kielce.tpsa.pl 02.11.01, 16:22
            ...przykre to, ale to chyba prawda. Od kolezanki, ktora pracuje w 'turystyce'
            syszaem, ze Czestochowa miala w 1997 r. 1600 gosci hotelowych. Chyba
            pielgrzymki koniunktury nie nakrecaja...:((
            • kobyla Re: Częstochowa czy Jasna Góra - do Benka 02.11.01, 16:26
              Jesli Czestochowa nic nie ma z Jasnej Gory to znaczy ze władze miasta sa do
              dupy.Takie masy ludzi przyjeżdżają do miasta z całej Polski i miasto nic z tego
              nie ma. Nic a nic.To się nadaje do prasy. Droga redakcjo opiszcie ten
              mechanizm. Jak to się dzieje że miasto nic nie ma z tej masy pielgrzymów. To
              niezwykle interesujące.
              • Gość: V.C. Re: Częstochowa czy Jasna Góra - do KOBYLY IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.01, 02:21
                Ten "mechanizm" opisałem wyżej . Władze Częstochowy mają mniejszy budżet niż
                Jasna Góra . Na dobrą sprawę , to klasztor powinien dotować miasto , a nie
                odwrotnie . Lewicowe władze miasta co roku przeznaczają spore kwoty na
                renowację zabytków Jasnej Góry itd.. Czy miasto ma np. wybudować komunalny (
                gminny ) hotel ?
    • Gość: nie_stad Re: Częstochowa-miasto, czy niemiasto??? IP: *.imi.pcz.czest.pl 03.11.01, 11:15
      Dzien dobry,

      Rozumiem ludzi, ktorzy z troska wypowiadaja sie o
      terazniejszosci i przyszlosci Czestochowy, ale
      denerwuje mnie ciagle narzekanie i dostrzeganie tylko
      ciemnych stron.

      Sam pochodze z innego miasta - zreszta wojwodzkiego -
      ale wybralem Czestochowe i czuje sie juz patriota tego
      miasta, ktore polubilem.

      Ma ono swoje wady, ale ma tez wiele zalet - nie mowiac
      o Jasnej Gorze, strasznie lubie Aleje, ale nie tylko.
      Podobaja mi sie tutaj ludzie, chociaz jasne, ze nie
      wszyscy. Ciekawe zreszta, ze w otoczeniu mam duzo
      takich samych przyjezdnych, ktorzy stali sie patriotami
      Czestochowy, niekiedy nawet bardziej przywiazanymi do
      niego niz miejscowi. Zreszta moze to prawidlowosc i tak
      powinno byc ?


      Nie rozumiem tego powszechnego narzekania po utracie
      statusu miasta wojewodzkiego. Jasne, ze sie zle stalo,w
      duzym stopniu przy naszym wspoludziale, ale w koncu
      Czestochowa to 250 tys. miasto, ktore moze dac sobie
      rade samo i mysle, ze da sobie rade.

      Trzeba tylko chciec i robic cos, a nie siedziec z
      zalozonymi rekami i narzekac.

      Pracuje na Politechnice i wiem najlepiej, ile zalezy od
      inicjatywy poszczegolnych ludzi. Zreszta wystarczy
      przejsc sie na Uczelnie, aby zobaczyc ile nowych rzeczy
      pojawilo sie ostatnio tutaj - mimo calego kryzysu
      budzetu nowe inwestycje sa widoczne na kazdym kroku.

      Jasne - mozna dostrzec wiele slabosci w pracy Uczelni,
      sam znam je najlepiej, ale staramy sie, aby nasi
      studenci nie czuli sie gorsi niz Ci z najwiekszych
      osrodkow, a na mniejszej Uczelni jest wieksza
      mozliwosc, zeby student nie czul sie taki anonimowy.

      Sporo sie nam udalo w tym zakresie. Na przyklad, pod
      wzgledem dostepu do Internetu jako osrodek akademicki
      nie ustepujemy prawie potentatom. Ale zeby to osiagnac
      potrzeba bylo wiele lat systematycznej pracy i stalego
      przypominania o swoim istnieniu, rowniez pokazujac
      swoje osiagniecia w zakresie rozwoju informatyki na
      Uczelni. Nie jest to takie proste, gdyz najwieksze
      osrodki wiele rzeczy otrzymuje bez najmniejszego
      wysilku ze swojej strony - my musimy na nie ciezko
      zapracowac.

      Dlatego tez bardzo sie ciesze, ze nie tylko
      Politechnika sie rozwija. W rezultacie konsekwentnej
      polityki powstala Akademia Polonijna.
      Na pewno olbrzymia role odegraloby powstanie
      Uniwersytetu - oprocz inwestycji, w rodzaju budujacej
      sie biblioteki, potrzebny jest tutaj glownie rozwoj
      kadry akademickiej, a to nie jest proces szybki,
      szczegolnie w aktualnych warunkach.

      Zreszta nie podlega dla mnie dyskusji, ze wlasnie staus
      Czestochowy jako waznego osrodka akademickiego to jeden
      z najwazniejszych elementow decydujacych o rozwoju i
      randze miasta, zarowno ekonomicznym (miejsca pracy i
      nie tylko), jak i kulturalnym. Bez studentow bylibysmy
      calkiem innym miastem.


      Wracajac do spraw ogolniejszych, mam rzeczywiscie sporo
      pretensji do wladz, ze za malo przyciagaja inwestorow -
      w centrum miasta jest tyle doskonalych terenow, ktore
      czekaja na wykorzystanie.
      Z powodu zabagnionych spraw wlasnosciowych latwiej jest
      cos wybudowac na peryferiach miasta - patrz Specjalna
      Strefa Ekonomiczna czy supermarkiety.

      Rozwoj Centrum ma natomiast duze znaczenie nie tylko z
      punktu widzenia ekonomicznego, ale rowniez
      pychologicznego i prestizowego - to oczywiste.
      Tym bardziej, ze Czestochowa nie ma prawdziwego Rynku,
      tak charakterystycznego dla wiekszosci miast.
      Role te pelnia Aleje - dla mnie cudowne - ale
      to za malo, przynajmniej w obecnej postaci

      Wracajac do ogolniejszych refleksji, wydaje mi sie, ze
      tak naprawde sila Czestochowy drzemie w indywidualnych
      inicjatywach poszczegolnych ludzi i w te najbardziej
      wierze.
      Mysle tez, ze wcale tak bardzo nie cierpimy na brak
      inteligencji i ludzi aktywnych. Natomiast specyfika
      Czestochowy jest slabe zorganizowanie sie tych ludzi.
      I to jest rzeczywiscie problem.
      Duza i pozytywna role moglby tutaj odegrac Kosciol -
      patrz przyklad Sp. biskupa Jana Chrapka z Radomia.

      I to by bylo chwilowo na tyle.

      Pozdrawiam,

      Czestochowianin_choc_przyjezdny




















      • Gość: Częstoch Re: do nie_stad IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.01, 02:12
        Wspomniałeś o Uniwersytecie , ale czy na czele z panem rektorem Szopą , nie
        przyczyniliście się do tego , że ciągle go nie ma ? Politechnika się rozwija ,
        owszem ( zaoczni , głównie z zarządzania i marketingu ,bulą czesne ...), a
        Uniwersytetu jeszcze długo nie będzie .
        • Gość: Marcin Re: do nie_stad IP: *.*.*.* 06.11.01, 10:29
          No i dobrze, ze nie bedzie. Gdyby byl, oznaczaloby to ostateczna porazke
          szkolnictwa wyzszego. I pomysl ten wzbudzil przeciez salwy smiechu w MENie...
        • Gość: nie_stad Re: do nie_stad IP: *.imi.pcz.czest.pl 08.11.01, 15:56

          Politechnika sie rozwija, ale na pewno nie tylko dzieki
          marketingowi i zarzadzaniu, chociaz akurat ten Wydzial
          jest najbardziej widoczny. Tutaj jest po prostu najwiecej
          studentow. Ale na obraz Uczelni pracuja wszystkie
          wydzialy, ktore sie zmieniaja bardzo - np. Wydzial Budowy
          Maszyn przeksztalcil sie w Wydzial Inzynierii
          Mechanicznej i Informatyki, co po prostu odzwierciedla
          fakt, ze na nim ksztalca sie glownie studenci informatyki.

          Poza tym ludzie z Politechniki bardzo aktywnie
          uczestnicza w zdobywaniu funduszow z innych zrodel -
          przede wszystkim z budzetu, gdzie glownym kryterium jest
          jednak reprezentowany poziom naukowy, kompetencja i
          aktywnosc. I tutaj akurat przoduja inne wydzialy o
          znacznie wiekszych tradycjach niz Wydzial Zarzadzania.

          Jesli zas chodzi o Uniwersytet, to nie mozna miec do
          Politechniki pretensji - nie byloby to nawet w interesie
          osrodka, zeby wlaczyc nie najgorsza Politechnike w
          strukture tej nowej uczelni.

          Jesli ma juz powstac Uniwersytet, to trzeba to zrobic na
          bazie WSP przy wsparciu innych uczelni o profilu
          humanistycznym. Mozliwa jest tez opcja, ze powstanie on
          wokol Uczelni Rektora Krynskiego - ma on swoja wizje i
          jest naprawde sprawnym organizatorem.

          Na pewno nie stanie sie to od razu, ale dla mnie modelem
          docelowym jest model opolski - Politechnika plus
          Uniwersytet. W dojsciu do tego modelu musi uczestniczyc
          cale miasto. Wystarczy sobie poczytac historie zalozenia
          Politechniki i docenic dalekowzrocznosc ludzi owego
          okresu, ktorzy zaraz po wojnie umieli dostrzec
          koniecznosc stworzenia w Czestochowie uczelni
          akademickiej. Poswiecili dla urzeczywistnienia tego wiele
          czasu i pieniedzy, ale jednak swojego dopieli.

          Pozdrawiam,

          Czestochowianin_choc_nie_stad



          Gość portalu: Częstoch napisał(a):

          > Wspomniałeś o Uniwersytecie , ale czy na czele z panem
          rektorem Szopą , nie
          > przyczyniliście się do tego , że ciągle go nie ma ?
          Politechnika się rozwija ,
          > owszem ( zaoczni , głównie z zarządzania i marketingu
          ,bulą czesne ...), a
          > Uniwersytetu jeszcze długo nie będzie .

    • Gość: Kaz Re: Częstochowa-miasto, czy niemiasto??? IP: *.klobuck.sdi.tpnet.pl 05.11.01, 12:08
      Gość portalu: silver napisał(a):

      > Ostatnio naprawdę powątpiewam, czy nasze miasto jest miastem. Nic sie u nas nie
      >
      > dzieje. Nie ma żadnych imprez, wystaw, targów itp. Wszedzie brudno i smutno.
      > Obiecywano nam, że rozpocznie sie budowa Złotego Centrum, zespołu
      > wypoczynkowego Bałtyk-Adriatyk. Miał powstać system informacyjny Częstochowy i
      > co? I nic. Ostatnimi czasy zabrano nam większośc połączeń kolejowych, a przez
      > nasze miasto nie przejeżdża żaden pociąg IC, czy EC, wszystkie zostały
      > puszczone przez taką dziurę jaką jest zawiercie. Wszyscy uciekają. Wszytsko co
      > mieliśmy dobrego(np. karetki, komputery) zabrały nam Katowice. Smutne, ale
      > prawdziwe...
      Tacy już jesteście - macie to, co macie; na tle zasługujecie. I nie jest objawem
      zdrowia psychicznego, dziwienie się samemu sobie. Czy ogórek zaśpiewa? Nie ma z
      natury do tego predyspozycji. Czy Częstochowianie "zaśpiewają"? Na razie cienko -
      tak sami sądzą.

      • Gość: V.C. Re: do Marcina IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 20:03
        To nie był dobry argument . A ileż to razy MEN( np. niejaki minister Handke )
        ze swoimi pomysłami wzbudzał salwy śmiechu ?
    • Gość: silver Re: Częstochowa-miasto, czy niemiasto??? IP: *.sin.pl 12.11.01, 20:03
      Tak, czy siak, to i tak uwazam, że Częstochowa jest uważana za niepotrzebną
      prowincję, którą musiały przywłaszczy sobie Katowice:(.
    • Gość: optymysta Re: Częstochowa-miasto, czy niemiasto??? IP: *.42.6.126.alfanet24.pl 23.04.13, 09:02
      nie jest tak źle

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka