Dodaj do ulubionych

jaj sie dogadać w małżeństwie

IP: *.prio139.trustnet.pl 01.09.06, 19:30
Mam pytanie jestem modą mężatką jaj mam się dogadać z moim mężem ostatnio to
już nie daje rady>Poprostu mam dość!Dochodzi non stop dospiec.I to zawsze ja
zaczynam rozmowe która potem przeradza się w awanture ja probuje udowodnić
swoje racje On wszytko neguje zabiera sie i idzie. A mi chodzi tylko o róny
podział obowiązków ja pracuje po 11 godzin on po 8 na 3 zmiany a wszystkie
obowiązki spadają na mnie. jak mam Mu to wytłumaczyć?
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: jaj sie dogadać w małżeństwie IP: 212.160.86.* 01.09.06, 19:49
      trzeba bylo mu to wytlumaczyc przed slubem, tak to jak i wiele innych
      rzeczy.Stawialby opor? zastanowic sie nad slubem!
      • Gość: załamana Do ja IP: *.prio139.trustnet.pl 01.09.06, 19:56
        ale przed ślubem bylo inaczej
    • Gość: hedonista Re: jaj sie dogadać w małżeństwie IP: *.trustnet.pl 01.09.06, 19:56
      Kłótniami nic nie zdziałasz! Jedynie humor sobie popsujesz. Zrób to co uważasz
      za stosowne a resztę po prostu zostaw w spokoju. Świat się na pewno nie zawali z
      tego powodu, że nie wytrzepiesz dywanu albo nie umyjesz okien. Więcej luzu! :)
      • Gość: załamana Do Hedonisty IP: *.prio139.trustnet.pl 01.09.06, 20:03
        tak tylko kiedys to w koncu będzie trzeba zrobic a ja naprawde po 11 godzinacz
        nie mam sily ani czasu by wszystko zrobic
        • Gość: hedonista Re: Do Hedonisty IP: *.trustnet.pl 01.09.06, 20:40
          Możesz to zrobić gdy odpoczniesz. Dywan i okna nie zające - nie uciekną. Fakt,
          dom może nie będzie się wtedy nadawał na wystawę ale lepsze to niż się wykańczać
          fizycznie i psychicznie. Tak przynajmniej według mnie. Jest też pewne
          prawdopodobieństwo, że Twój facet nie wytrzyma i sam coś z tym zrobi ale za
          bardzo bym na to nie liczył.
    • Gość: xx Re: jaj sie dogadać w małżeństwie IP: 80.54.171.* 01.09.06, 20:45
      Tak trzeba dochodzić do porozumienia jak przed ślubem. Przedtem mieliście
      wspólny język , a teraz nie? Wiedz jedno że zawsze łóżko godzi-największe bóle
      i rany. życzę powodzenia.
      • Gość: załamana Do:Gość IP: *.prio139.trustnet.pl 01.09.06, 20:50
        nie w naszym przypadku czasem to już czuje sie jakbym była nachalna
    • dudi_82 Re: jaj sie dogadać w małżeństwie 02.09.06, 00:02
      Jest taki kawał:

      Wraca mąż do domu po ciężkim dniu pracy. Przekracza furtkę domu a tu pies tarza
      się w błocie razem z dziećmi, kwiaty poniszczone, jakieś szmaty porozrzucane,
      wchodzi do domu a tak wszystko do góry nogami, nigdzie ani śladu żony, w kuchni
      na stole syf, w zlewie stos brudnych naczyń, w salonie rozbity wazon, jakieś
      błoto na dywanie... Mąż wchodzi na piętro, na schodach jakieś ciuchy, na piętrze
      też, w końcu wchodzi do sypialni a tam jego żona bardzo spokojnie leży i czyta
      książkę.
      Witaj kochanie – mówi żona z uśmiechem
      Co tu się dzieje?! – pyta mąż
      Na to żona:
      Pamiętasz jak wczoraj krzyczałeś że siedzę cały dzień w domu i nic nie robię? No
      więc dzisiaj naprawdę nic nie robiłam.

      Morał? A olej wszystko, dom, nie zmywaj, nie sprzątaj, nie pierz. Jak się Książe
      mąż skapnie, że bakterie na naczyniach w zlewie rozpoczęły ewolucję i wynalazły
      już koło to sam pozmywa. Aż strach pomyśleć co zrobi jak mu gaci nie upierzesz
      albo kolacji nie zrobisz. Może dojdzie do tego, że sam to zrobi? Może wymyśli,
      że lepiej żyć z Tobą w zgodzie? Poza tym jeśli macie mały staż to możliwe że to
      tylko przejściowe problemy.
      „Jeśli chcesz by ludzie Cię wysłuchali nie możesz ich delikatnie stukać w ramię
      – trzeba ich walić w łeb”.
      • Gość: trzymajsie Re: jaj sie dogadać w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 00:24
        dudi ma racje, dziweczyno olej to! Nie rozmawiaj z nim, wyjdź gdzieś jak on
        przyjdzie, cwaniaczek cie na wytrzymalość bierze, ucika z domu, nie daj się
        wyprowadić z równowagi, trzymaj się i uszy do góry:)
    • Gość: fakt Re: jaj sie dogadać w małżeństwie IP: 217.96.15.* 02.09.06, 05:48
      rozwiedz się z nim - on przecieź chce luzu i czasy spędzone z nim w domuporzuć
      w nieznane. kup sobiepda Killer
      • Gość: Agni Re: jaj sie dogadać w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 08:00
        Jesteście młodym małżeństwem, więc niedawno był pod skrzydłami mamusi i stamtąd
        wywodzi swe złe nawyki.Musisz mu wytłumaczyć, że z małżeństwem wiaża sie
        obowiązki i musi do tego dorosnąć , jak nie dorośnie do roli meża to na pewno
        nie dorośnie do roli ojca, więć musisz się zastanowić nad wyborem ojca dla
        swego dziecka.Może jenak skończyć to małżeństwo dziś a nie za kilka lat?Czy on
        naprawdę Cię kocha?Mam propozycję, następnym razem zamiast coś robic w domu
        poprostu idź do kina.
        • czerem Re: jaj sie dogadać w małżeństwie 02.09.06, 09:33
          najpierw próbuj rozmawiać i tłumaczyć. piszesz,że przed ślubem było ok. to
          zaptyaj go o to. dlaczego przed ślubem pomagał ci a teraz musisz ze wszystkim
          radzić sobie sama. ciekawe co odpowie.....
          jeżeli rozmowy nic nie dadzą zrób tak jak tutaj ktoś napisał - odpuść sobie.
          z robienia pewnych rzeczy można zrezygnować na jakiś czas - okna poczekają nic
          się nie stanie.a cała reszta.......zaprezentuj mu jego własną postawę. rób
          tylko to co dotyczy ciebie, zebyś nie umarła z głodu i nie zaczęła lepić się do
          wszystkiego a resztę olej. jak pożyje w brudzie i syfie i zobaczy jak to jest
          zachowywać się tak jak on się zachowuje to może pójdzie po rozum do głowy.
          ale najpierw wypróbuj szczerą rozmowę w miarę możliwości na spokojnie bez
          atakowania go tylko mów o tym co czujesz np. nie mów "nie sprzątasz!!" tylko
          powiedz "przykro mi że muszę radzić sobie ze wszystkim". wtedy to wszystko nie
          będzie brzmiało jak atak i on nie będzie się bronił (wiadomo, że najlepszą
          obroną jest też atak i wtedy kłotnia gotowa). to co powiesz to będątwoje
          uczucia.może zastanowi się nad tym co robi.
          powodzenia
    • Gość: katostrofa Re: jaj sie dogadać w małżeństwie IP: *.man.czest.pl 02.09.06, 09:53
      To zadziwiające że z tego typu problemami szuka ratunku na forum. Być może
      twoje małżeństwo wchodzi w ostry kryzys a ty szukasz tu ,,dobrej rady" jak np
      na ból głowy albo hemoroidy. Albo jesteś naiwna albo nie dorosłaś do tego
      związku. Może strzel sobie w kolano a jemu w głowę alboi na odwrót - jakiś
      skutek będzie na pewno.
      • Gość: iza Re: jaj sie dogadać w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 10:17
        my rowniez mamy krociutki staż ale problemu z obowiazkami nie bylo zadnego-z
        góry ustalilismy ze sprzatamy tylko w soboty(no hyba ze nalot tesciów to w razie
        potrzeby)i podzial byl rowny-on nie dotyka zelazka i pralki a ja nie dotykam
        odkurzacza i mopa, zakupy razem po sprzataniu na cały tydzień, zmywarke
        japakuje, on rozpakowuje.Owszem robie troche wiecej niz on.Poki co brak zgrzytów
        na tym tle.Moze tez siadziecie i uzgodnicie cos w podobnym stylu? zycze
        powodzenia, a jak sie nie uda to tez przez jakis czas nic totalnie nie
        rob-zauwazy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka