Gość: usser
IP: *.sc.czest.pl
22.09.06, 11:47
wstaje... patrze... a tu znowu codzienna monotonia stoi mi nad lozkiem;/ pytam sie grzecznie "co tutaj sobie robisz, przeciez juz
sie Ciebie pozbylem" a ona mi na to "oj kochaniutki, nigdy mnie sie juz nie pozbedziesz, zakochales sie, zranila cie, zostawila...
juz do konca zycia bede ci o niej przypominala" ja ze strachem w oczach "nieeeee, nie chce, chce zapomniec, chce... zasnac"