Gość: Przemysław Daszyk
IP: *.realestate.net.pl
30.10.06, 14:25
To co napiszę - na własna odpowiedzialność - zaskoczy zapewne samego Jacka Krawczyka, a dla mnie może oznaczać polityczne perturbacje. Otóż znam Jacka 30 godzin, poznałem go przypadkiem, gdy wychodziłem 28. października z częstochowskiego ratusza gdzie byłem gościem okolicznościowej imprezy z okazji 25 lecia strajków studenckich.
Organizatorem wcale nie byli kombatanci "styropianowi" tylko młodzi ludzie z NZS, tacy jak Artur Plaza, którym pomagali kilka lat starsi społecznicy: dr Wojtek Domagała z Północy i Romek Dąbrowski z Tysiąclecia.
Zatem z pewnym zdziwieniem dowiedziałem się, że Jacek jest kandydatem z mojej partii - Platformy Obywatelskiej do rady miasta w okręgu nr 4 (Raków, Błeszno, Wrzosowiak, Ostatni Grosz). Ze zwykłej ciekawości umówiłem się z nim na tzw. "akcję bezpośrednią" - czyli mówiąc wprost agitację obywateli w jego okręgu. A, że sam kandyduję do sejmiku śląskiego i mój okręg wyborczy obejmuje siłą rzeczy okręg Jacka zaczęliśmy pracę w sobotę o zmierzchu i kontynuowaliśmy ją całą niedzielę. Po 30 godzinach rozmów na ulicach, przed sklepami, na przystankach, wiem jedno. Jeśli chcecie Państwo wybrać polityka z krwi i kości to...
nie głosujcie na Jacka Krawczyka.
Jacek nie używa górnolotnych eufemizmów, Jacek nie prowadzi "wojny na górze" nie "kopie" w prezydenta Wronę, nie uderza w PIS tylko dlatego, że jest PIS- em, nie zżyma się na SLD lub inny LPR. Mówi tylko o konkretnych bolączkach, problemach i projektach dla swojej dzielnicy. Robi to z niesamowitym entuzjazmem, każde zagadnienie sensownie motywuje, przedstawia sposoby wdrożenia pomysłów i popiera je solidnym planem, na który ma z góry opracowany konspekt i wskazuje najskuteczniejsze narzędzia do realizacji. Gdy rozmawiałem w jego towarzystwie z wyborcami wiele razy doznawałem przysłowiowego "opadnięcia szczęki" Facet po prostu wie, co mówi, o czym mówi i jak mówi!
Z tego, co mi wiadomo - Jacka, który jest bezpartyjny - na listę wprowadziła posłanka Pani Halina Rozpondek - pełne uznanie dla decyzji! Jeśli takimi ludźmi otaczałyby się przyszłe władze Częstochowy - spoglądajmy z nadzieja i ufnością na losy miasta.
Niestety! Na listach wielu partii, także i naszej w większości eksponowane pozycje okupują tzw. "liderzy" rzekłbym "etatowi liderzy". Te osoby określają siebie: "jesteśmy rasowymi politykami", patentem na ich fachowość jest zamiłowanie do kanapowego knucia, perfekcyjne negowanie poczynań innych, drobne złośliwości a nawet donosy. Sami boją się ryzyka i weryfikacji wyborców, traktują nowych i młodych ludzi jako potencjalne zagrożenie. Przez 4 lata nie są łatwo widoczni dla obywateli, lubią kulisy, półmrok i zaplecze, nie uświadczycie ich na ulicach tak jak Jacka Krawczyka, który każdą minutę poświęca wyborcom, widać ich tylko na plakatach. Przecież "politycy" nie będą zwierzać się ludności z planowanych po wyborach skokach na urzędy, stanowiska, rady nadzorcze, fuchy, przetargi etc.
Jeśli chcecie Państwo być rządzeni przez "polityków" nie głosujcie na Jacka Krawczyka. Jeśli jednak coś Was "boli", ktoś Was skrzywdził lub nie przyjmuje do wiadomości faktu o Waszym istnieniu głosujcie na samorządowca, społecznika i fachowca Jacka Krawczyka!!!
P.S.
Pisząc o "szemranych liderach" mam przed oczami przeróżne "dziwne osobistości" natomiast w żaden sposób nie dotyczy to lidera mojej listy do sejmiku, którą otwiera dr Grzegorz Sztolcman, a zamykam ja Przemysław Daszyk. Ręczę za nasze intencje i fachowość.
Przemysław Daszyk
Kandydat do Sejmiku Wojewódzkiego