Dodaj do ulubionych

Frywolnosc seksualna:(

18.11.06, 18:46
Kurcze, szczerze mowiac to pisze bo mnie krew zalewa jak widze co sie dzieje
na tym swiecie...wiem ze seks jest dla ludzi ale to co sie dzieje to jest juz
zboczenie i mozna to okreslic roznymi epitetami...ostatnio z narzeczonym
rozmawialismy o seksie i on mi zaczal cos mowic o nowej odmianie...dla mnie
seks to seks..tylko widocznie inni widza to inaczej..dla mnie seks moze byc z
milosc dla innych z innych powodow..ale nie o to chodzi..w zyciu bym nie
pomyslala..ze Zloty deszcz ..to odmiana seksu...a to poprostu ladna nazwa
odmiany zboczenia...bo ludzie na siebie sikaja podczas stosunku...tak z
ciekwaosci zaczelam szukac..co to sie teraz dzieje..co ludzie uwazaja za
seks..i wlos sie na glowie jezy jak sie zobaczy ...co oni uwazaja za seks...a
ja powiem ludzie jestescie zboczeni to jest chore..kiedys myslalam ze seks
oralny czy analny jest zly..ale to jeszcze jest jakis seks bo kazdy ma inne
preferencje..ale 'zloty deszcz' ...phi....to nie jest seks to jest poprostu
chore...niektorzy powinni sie leczyc...ja rozumiem niektorzy sie
prostytuuja..oki skoro to lubia ..sprzedaja sie za pieniadze..sa rozne
przyczyny ..i nie mnie to osadzac ....ale slyszalam od kolegi ktory studiuje
w jednym z wiekszych miast - Katwoice..ze studentki to robia by miec na
kosmetyki...jak to uslyszalam to do szlam do wniosku ze to juz jest choroba
21 wieku i boze born bo sie boje co bedzie pozniej...
Obserwuj wątek
    • Gość: tez1983 Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 18:56
      widocznie lubisz innym zagladac do sypialni
      • takijeden81 Re: Frywolnosc seksualna:( 18.11.06, 19:08
        z jednej strony to masz troche racji bo to zboczenia no ale cóż ich wybór dopóki
        wszystko jest zgodne z prawem.z drugiej strony skąd Ty się wzięłaś nie zdając
        sobie sprawy z takich rzeczy i dopiero teraz się o nich uświadamiasz.
      • kasiatko1983 Re: Frywolnosc seksualna:( 18.11.06, 19:31
        Ja nikomu do sypialni nie wchodze...ja sie tylko tak glosno zastanwiam bo
        wkoncu mamy wolnosc slowa...nie mam nic przeciwko jezeli dwom stronom to
        odpowiada ale czy to znaczy ze ludziom juz przestal odpowiadac w miare normalny
        i cywilizowany seks...nie mowie ze trzeba caly czas pozycje klasyczna
        meczyc..przeciez jest wiele innych pozycji..ale nie to jeszcze trzeba na siebie
        sikac i nie tylko...i co by kto nie mowila to i tak zboczenie...tylko niech
        ktos mi powie skad sie wzielo i kto to wymyslil...a najgorsze kto to
        podchwycil..co trzeba miec za charakter ....ja jakos sama sie nie pale do
        takich rzeczy..w lozku raczej eksperymentuje ale z pozycjami a nie...z
        moczem....
    • anna.scott Re: Frywolnosc seksualna:( 18.11.06, 19:08
      Skoro ktoś czerpie przyjemność nawet ze "złotego deszczu", to nikomu nic do
      tego. Jeśli to odpowiada dwóm stronom, to czemu w to wnikać?
      Ktoś może uważać za zboczenie np. kolczykowanie sobie różnych części ciała. Ja
      tego nie robię, to nie znaczy, że mam zabronić innym.
      • Gość: eryk Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.06, 19:17
        anna.scott napisała:
        >Jeśli to odpowiada dwóm stronom, to czemu w to wnikać?


        mamy wolnośc słowa, chyba wolno wyrazić swoją opinię, czy mi się coś podoba ,
        czy nie ?
        • anna.scott Re: Frywolnosc seksualna:( 18.11.06, 20:04
          Oczywiście, że tak.
          Ja również wyraziłam swoją opinię.
          Pozdrawiam. :)
          • morning.calm Re: Frywolnosc seksualna:( 18.11.06, 20:29
            Gdybys Kasiu nie miala swojego roku urodzenia przy nicku sadzilbym, ze masz
            powyzej 40tki ;)
            To zadna nowosc o czym piszesz. Czasem jak czytam jakies babskie gazety nudzac
            sie we wszelkiego rodzaju poczekalniach mam wrazenie, ze jakby ludzie w wieku
            40++ dowiedzieli sie wszystkich "technik" i zboczen to by padli - albo ze
            smiechu, albo na zawal ;)
            • kasiatko1983 Re: Frywolnosc seksualna:( 18.11.06, 20:40
              Moze faktycznie tak reaguja ludzie po 40-tce ale sam powiedz czy to jest w
              porzadku...czy wedlug ciebie..to jest seks...czy co to jest?bo ja jestem hmmm
              nie wiem jak to okreslic...zgorszona...ludziom juz nie wystarcza normalny
              seks..ktory i tak jest urozmaicony..(pozyjce) bo niektorzy uwazaja tylko
              pozycje klasyczna..ale to za malo...trzeba sikac na siebie...wogole jakich
              okreslen sie uzywa na niektore czynnosci..kurcze ja sie nie nadaje do tych
              czasow..powinnam byla sie urodzic w innych czasach
              • Gość: anonim Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.21.pl 18.11.06, 21:23
                Dużo rzeczy jeszcze nie wiesz ;)
              • Gość: Michol Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.trustnet.pl 19.11.06, 12:13
                kurcze ja sie nie nadaje do tych
                > czasow..powinnam byla sie urodzic w innych czasach

                Zdziwiłabyś się - w "tamtych czasach" były takie same zboczenia jak w "tych", (a
                może nawet większe ;-) tylko teraz, dzięki internetowi, jest to bardzo
                nagłośnione ;-)
    • gejufka Na klate 18.11.06, 22:03
      A mnie ostatnio kolega poprosil, rzebym mu no tego... na klatke, ale nie zloty
      deszcz. Jak odmuwilem, to sie obuzyl, ze ty mnie niekochasz ???
      I jak z takim rzyc ?
      Pomurzcie !!!!
      • Gość: poradnik Re: Na klate IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 22:11
        weź sobie coś na przeczyszczenie
      • Gość: Kupo rzerca Re: Na klate IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 22:17
        A ja tam lubie czekam jak kupa troche ostygnie rzucam sie jak głodny Gepard .
        • kasiatko1983 Re: Na klate 18.11.06, 22:29
          hmmm no to sobie pogadalismy:(a jak nic takiego w zyciu bym nie zrobila...nawet
          nie dopuszczam takiej mysli do siebie...bo to jest 'brudne' wiem ze to brzmi
          jakbym swietoszka byla..ale guzik prawda ale gdzies wedlug mnie lezy
          granica....ktorej nie mozna przekroczyc, ja bym stracila do siebie
          szacunek...ja uwielbiam seks..ale ze wzgledu na bliskosc, przyjemnosc...a to
          jak nazwac?co w tym przyjemnego?nawet nie mozesz tego w lozku robic..tylko
          gdzies idziesz do wanny zeby 'olac swoja partnerke/ra' przeciez to nawet glupio
          brzmi...a o kupach nie wspomne...to jakies potrzeby z ery kamienia
          lupanego..albo zachowania tzw 'psa' ktory jak osika pewne miejsce potem poznaje
          je po zapachu..co wy zwierzetami jestescie?albo mnie podpuszzcacie..bardzo mnie
          ten temat irytuje....grrrr
          • diabel_piszczalka Re: Na klate 18.11.06, 22:35
            W erze kamienia łupanego seks sprowadzał się głownie do prokreacji i naturalnego
            popędu. Zboczenia, dewiacje i inne udziwnienia pojawiły się w momencie kiedy
            człowiek zaczął szukać w seksie przyjemności. Zatem jeżeli ludzie bawią się
            podczas seksu fekaliami, to musi być to dla nich przyjemne:)
            Tak mi się wydaje...
            • kasiatko1983 Re: Na klate 18.11.06, 22:43
              Wydaje mi sie...ze przyjemne rzeczy to sa rzeczy przyjemne dla wszystkich..z
              kolei skoro sprawia to przyjemnosc tylko waskiej grupie ludzi..to nie sadze ze
              chodzi tu o przyjemnosc...nie wiem, moge sie wydac malo inteligentna i obyta
              ale jakos nie wyobrazam sobie zeby zabawa 'fekaliami' miala sparwiac mi
              przyjemnosc...smiem nawet twierdzic ze to chyba zdrowy objaw..ze nie....chyba
              ze sie myle...
              • diabel_piszczalka Re: Na klate 18.11.06, 22:50
                Mylisz się. Rzeczy przyjemne to takie, które sprawiają Ci przyjemność, nie
                koniecznie wszystkim. Ja na przykład uwielbiam rollercoastery, moja ciocia
                dostaje na sam widok drgawek. Z seksem jest tak, jak z muzyką. Wszyscy ją lubią,
                ale każdy lubi inny jej gatunek.
                • szeniaa bingo 18.11.06, 22:57
                  • anna.scott Bingo razy dwa 18.11.06, 23:00
                    :)))
                • Gość: anka Re: Na klate IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.06, 09:05
                  oooooooooooooj taaaaaaaaaaaaaaaaaak!



                  diabel_piszczalka napisał:
                  Z seksem jest tak, jak z muzyką. Wszyscy ją lubią
                  > ,
                  > ale każdy lubi inny jej gatunek.
          • gejufka Re: Na klate 18.11.06, 23:01
            > nie dopuszczam takiej mysli do siebie...

            Wiec ja tez odmowilem !

            > jakbym swietoszka byla..ale guzik prawda ale gdzies wedlug mnie lezy
            > granica...

            Pewnie!

            > ktorej nie mozna przekroczyc, ja bym stracila do siebie
            > szacunek...

            I ja tez !

            > ja uwielbiam seks..ale ze wzgledu na bliskosc, przyjemnosc...a to
            > jak nazwac?

            No wlasnie !

            > co w tym przyjemnego?nawet nie mozesz tego w lozku robic..tylko
            > gdzies idziesz do wanny zeby 'olac swoja partnerke/ra' przeciez to nawet
            > glupio

            Nie dam sie olewac !

            >
            > brzmi...a o kupach nie wspomne...

            A szkoda...

            > to jakies potrzeby z ery kamienia

            Na szczescie nie rzucali we mnie kamionkami...

            > ten temat irytuje....grrrr

            Szkoda gadac o obrzydlistwach ! Ja lubie ciekawie, z pasja i skutecznie [=
            orgazm]

            Pozdrawiam ;)
            • kasiatko1983 O to chodzi:) 19.11.06, 10:22
              Ja wiem ze chodzi glownie o to by bylo przyjemnie i z super zakonczeniem
              (orgazm) ale czytalam opowiadanie erotyczne - dla mnie bylo okropne...ale
              wpiszcie sobie 'Zloty deszcz' w googlach i przeczytajcie 1 z brzegu
              opowiadanie...ktos kto to napisal..ma nierowno pod sufitem...jakie
              okreselnia..mnie nawet takie do glowy nie przychodza...ja wiem to moze byc
              fikcja...ale wclae nie musi bo takie rzeczy sie dzieja...wiec skoro sie dzieja
              to znaczy ze ludzia zaczynaja szukac istaraja sie zaspokajac swoje najnizsze
              instynkty..a tak przy okazji..nie sadze zby olania kogos bylo oznaka milosc....
              • Gość: power flower Re: O to chodzi:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 14:16
                kasiatko1983 napisała:
                >kiedys myslalam ze seks
                >oralny czy analny jest zly..
                a teraz sama masz glebokie gardlo hehehe
                kto wie co Cie bedzie krecic za 5, 10 lat
                juz wolalbym ogladac ten deszcz niz jak sie 2 gejow sadzi, bleh to dopiero
                obrzydliwe
    • Gość: arni Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.trustnet.pl 19.11.06, 12:31
      to nie jest zboczenie - to debilizm połączony z pojebaństwem
      • Gość: DonPedroAnalwarez Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.server.ntli.net 19.11.06, 15:16
        ...Tak sobie czytam i czytam...i czytam.. Czlowiek ,ktury wypowiada sie na
        temat czegos ,czego nigdy w zyciu nie doswiadczyl ,bladosci pojecia nie ma
        najmniejszej... Ja na przyklad nie lubie pomidorow i nieuwazam sie za zboka....
        • kasiatko1983 Re: Frywolnosc seksualna:( 19.11.06, 16:46
          Jezeli ty porownujesz pomidory do tego o czym ja pisze..to wedlug mnie ty nie
          masz bladego pojecie a na dodoatek nie umiesz czytac skoro nie rozumiesz
          tematu...
          • szeniaa Re: Frywolnosc seksualna:( 19.11.06, 19:08
            na początku piszesz że rozmawiałaś o " złotym deszczu " z narzeczonym
            później że czytałaś w internecie
            jak dla mnie mogłaś oglądać jakiś mocny pornos
            jest to całkiem obojętne
            tylko dziwi mnie że tak koniecznie chcesz przekonać ogół
            że podobne pomysły na urozmaicenia erotycznej rutyny są chore, i nie powinny
            mieć miejsca
            i czemu tak się denerwujesz, że porównanie z pomidorami odebrałaś jako policzek
            i wymierzyłaś odwet
            jak kolwiek ten nieszczęsny złoty deszcz możesz odrzucać w swoim życiu, i wiele
            innych rzeczy również, jednak nie zdziwiłabym się że po paru latach regularnego
            uprawiania "normalnego" seksu, zaczniesz eksperymentować w sposób który dzisiaj
            nie mieści ci się w głowie
            i nikogo to wtedy nie powinno ani gorszyć tak jak ciebie dzisiaj
            ani obchodzić jeśli dzieje się między ludźmi wedle ich woli a nie rani nikogo
            tak jak ten złoty deszcz
            troszkę tolerancji?
            • kasiatko1983 Re: Frywolnosc seksualna:( 19.11.06, 19:53
              Nietoleranjca jest wowczas jezeli komus czegos zabarniam..a ja wiem ze nie moge
              komus chodzic po domu i sprawdzac czy ktos na kogos sika i zabraniac mu
              tego....moja osobista opinia jest taka ze to jest chore...i to jest moje
              osobiste odczucie...uwazam sie raczej za osobe tolerancyjna..nie mam nic
              przeciwko gejom, lesbijkom itp bo kazdy ma prawod do milosci i akceptacji..poza
              tym czytaj dokladnie bo napisalam ze rozmawialam z narzeczonyma a potem
              zaczelam szukac inf na ten temat bo bylam zaskoczona...filomow
              poronograficznych nie ogladam bo wole zycie niz podniecanie sie czyms na
              ekranie ale to nie ma zwiazku z tematem...a ten temat poruszylam bo uwazam ze
              swiat zmierza w zlym kierunku...jezeli uwazasz ze sie myle to czekam na jakies
              argumnety bo wedlug mnie seks jest czyms w porzadku dopoki nie wykracza pozza
              granice dobrego smaku...i ta granica zostala przekroczona...i ty mi mowisz o
              tolerancji skoro takie cos tolerujesz i bronisz to moze...sama lubisz...nie
              wnikam
    • szeniaa Re: Frywolnosc seksualna:( 19.11.06, 20:40
      kasiatko1983 napisała:

      > Kurcze, szczerze mowiac to pisze bo mnie krew zalewa jak widze co sie dzieje
      > na tym swiecie...wiem ze seks jest dla ludzi ale to co sie dzieje to jest juz
      > zboczenie i mozna to okreslic roznymi epitetami...ostatnio z narzeczonym
      > rozmawialismy o seksie i on mi zaczal cos mowic o nowej odmianie...dla mnie
      > seks to seks..tylko widocznie inni widza to inaczej..dla mnie seks moze byc z
      > milosc dla innych z innych powodow..ale nie o to chodzi..w zyciu bym nie
      > pomyslala..ze Zloty deszcz ..to odmiana seksu...a to poprostu ladna nazwa
      > odmiany zboczenia...bo ludzie na siebie sikaja podczas stosunku...tak z
      > ciekwaosci zaczelam szukac..co to sie teraz dzieje..co ludzie uwazaja za
      > seks..i wlos sie na glowie jezy jak sie zobaczy ...co oni uwazaja za seks...a
      > ja powiem ludzie jestescie zboczeni to jest chore..kiedys myslalam ze seks
      > oralny czy analny jest zly..ale to jeszcze jest jakis seks bo kazdy ma inne
      > preferencje..ale 'zloty deszcz' ...phi....to nie jest seks to jest poprostu
      > chore...niektorzy powinni sie leczyc...ja rozumiem niektorzy sie
      > prostytuuja..oki skoro to lubia ..sprzedaja sie za pieniadze..sa rozne
      > przyczyny ..i nie mnie to osadzac ....ale slyszalam od kolegi ktory studiuje
      > w jednym z wiekszych miast - Katwoice..ze studentki to robia by miec na
      > kosmetyki...jak to uslyszalam to do szlam do wniosku ze to juz jest choroba
      > 21 wieku i boze born bo sie boje co bedzie pozniej...


      czytam dokładnie
      czy złoty deszcz uważasz za to nową odmianę?????
      jeśli tak to jesteś w błędzie
      nie przytoczę ci przykładów z literatury (historycznej zresztą)bo nigdy nie
      miałam głowy do tytułów ani autorów niestety ale takie rzeczy były nawet
      opisywane, odnotowywane w daaaawnych czasach podobnie jak cała gama innych
      zboczeń
      reasumując;
      najstarszy zawód świata obejmował również chłopców ,było ijest sado maso ,
      homo , bi i zabawa fekaliami
      zauważ że nawet niektóre zwierzęta są homoseksualne...
      jesteś zniesmaczona?
      rzecz w tm tylko chyba że dzisiaj temet seksu nie stanowi już tabu
      o to ci chodzi???
      • szeniaa Re: Frywolnosc seksualna:( 19.11.06, 21:08
        a czy świat zmierza w dobrym kierunku to też jest względne
        ty poruszasz tu tak zwane dewiacje seksualne
        co według mnie nie jest największym złem
        gorzej z poszanowaniem drugiego człowieka i jego godności
        i znalazło by się jeszcze więcej
        a jeśli dwoje czy więcej ludzi kocha się tak jak lubi to mnie nie przeraza
        przerażają mnie narkotyki , coraz to nowsze i bardziej niebezpieczne ,
        oraz brak hamulców odnośnie krzywdzenia innych;bicia zabijania , gwałtów itp np
        dla zabawy
        • kasiatko1983 Re: Frywolnosc seksualna:( 19.11.06, 22:19
          hmm co do niektorych elementow masz racje i sie zgadzam..moze podchodze do tego
          tematu zbyt ...ostro...moze to nie oto chodzi...w sumie trudno
          powiedziec ...moze dlatego ze ja jestem wlasnie jedna z ofiar gwaltu...i
          poprostu uwazam ze wszystkie dewiacje male czy duze rodza...przemoc...ktora
          potem znajduuje swoja ofiare...a nie potrafie wypowoiadac sie o takim temacie
          bez emocji...wszystko co dotyczy seksu..a jest na swoj sposob chore mnie
          przeraza...ach dlaczego swiat jest wlasnie taki...:(przepraszam cie jezeli zbyt
          ostro odpisywalam nie chcialam nikogo atakowac tylko zmusic do myslenia....
          • szeniaa Re: Frywolnosc seksualna:( 20.11.06, 06:48
            rozumiem
            oki
            nosek do góry
            też sie boję gdzie ten świat zmierza
            mam dwoje dzieci- jedno zaczyna szkolne życie
            i wiem że nie będę w stanie zawsze być przy nich żeby ich obronić więc znacznie
            bardziej boję się przemocy i narkotyków
            tłumaczy się co robić jak się zachować czego nie wolno, a tak często to nie
            wystarcza...
            • Gość: margarette Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 10:38
              Po niektorych wypowiedziach niektorych osob chyba zaczne sie uwazac za zboczona
              seksualnie gdyz ja mam zawsze ochote na sex,kilkakrotnie w ciagu dnia moge to
              robic a noc to koniecznieWszystko kojarzy mi sie z sexem.Czy tez jestem chora
              ze lubie rozne pozycje,rozne miejsca,rozne sposoby sexu i musze sobie radzic
              nie majac faceta obecnie...?Jestem chora wedlug Was...?
              • Gość: pit Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 10:45
                myślę , że jesteś inna
                • Gość: margarette Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 10:58
                  Dzieki za uswiadomienie.
                  • Gość: hmm Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 11:13
                    a ja mysle ze bylabys skarbem dla kazdego faceta z duzym temperamentem :-)
                    • Gość: margarette Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 11:20
                      niektorzy uwazaja inaczej:/
                      • Gość: hmm Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 11:46
                        to sa w bledzie ;-) malo jaka rzecz jak zimna kobieta w zwiazku potrafi ostudzic
                        taki zwiazek..znam to z autopsji..
                        • Gość: dedek Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 11:53
                          większość z nas mężczyzn, lubi gdy kobiety mają inicjatywę w łóżku, lecz kiedy
                          mają jej za dużo, duża część nas mężczyzn zaczyna się ich po prostu bać,
                          obawiamy się, że tracimy kontrole i być może nie będziemy w stanie im sprostać.
                          Dlatego tak często deklarujemy, że chcemy ostrej dziewczyny, a potem chcemy
                          mieć prawo powiedzieć kiedy tej ostrości jest dość. Widzę tu pewną
                          niekonsekwencję. Sprawa do przemyślenia. pozdr.
                        • Gość: margarette Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 11:58
                          ale zdazaja sie rowniez odwrotne sytuacje.
              • Gość: M hmmmmmm.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.06, 12:17
                Podziwiam taki ciągły apetyt na seks.
                Nie wiem skąd się to coponiektórym bierze...
                Margarette musisz chyba założyć osobny link,założe się,że nie braknie chętnych
                do zaspakajania Ciebie. I jeszcze się ucieszą,że znalazła się taka wyuzdana laska.
                Widocznie Twoja organy i podswiadomość mają takie potrzeby nieograniczone.
                No niestety ja cenię seks sam w sobie jako coś nie tyle co dla potrzeby
                oraganizmu,a dla duszy. Pokazuje,że kocham, czuję się kochana i kobieca..
                Obrzydzeniem mnie napawa seks analny, bo nie wiem co jest takiego podniecającego
                i dającego przyjemność kobiecie jak tzw. "walenie w dupe",przecież orgazmu się
                przez to nie osiągnie i jak dla mnie to oznacza ból,a przecież nie na tym seks
                polega..
                Może sie myle oświećcie mnie.
                I najbardziej smakuje mi zbliżenie gdy np.dawno go nie było.. jest wspaniale.
                • Gość: dedek Re: hmmmmmm.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 12:55
                  po pierwsze seks analny daje przyjemność, to nie nic niezwykłego, zwykła
                  reakcja fizjologiczna, zainteresowani dowiedzą się dlaczego, po drugie nie daje
                  on satysfakcji wszystkim, tak jak nie wszystkim smakuje pomidorowa, po trzecie
                  pisanie "walenie w d..." jest chyba bardziej niesmaczne niż sam seks analny.
                • Gość: Margarette Re: hmmmmmm.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 13:07
                  a skad wiesz czy jezeli mjam wieksza ochote na sex nie odczuwam pelenj
                  satysfakcji tak samo.Robie to zawsze z wielka ochota,czesto o zawsze super
                  smakuje :)Nie oceniaj innych po sobie....Raz na pol roku i starczy
                  • Gość: piter_piter@op.pl Re: hmmmmmm.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 13:27
                    lubę kobiety z takim temperamentem
                    • Gość: margarette Re: hmmmmmm.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 13:34
                      tak tylko chyba nie tylko za to sie ceni kobiety...
                      • kasiatko1983 Temperament 20.11.06, 13:41
                        • szeniaa Re: Temperament 20.11.06, 13:47
                          ależ ci się wątek rozbudował...
                          szczerze mówiąc troszkę zazdroszczę kobietom z podobnym popędem seksualnym
                          bo ze mną to jakoś odwrotnie..
                          i mąż nie bardzo zadowolony...
                          pozdrawiam wszystkich tych z mniejszym i tych z większym temperamentem
                      • Gość: piter_piter@op.pl Re: hmmmmmm.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 13:45
                        oczywiście ale sex jest dla mnie bardzo ważny
                      • kasiatko1983 A ja mysle 20.11.06, 13:48
                        Ja nie mam nic przeciwko posiadaniu temperamentu...to bardzo dobrze...tez lubie
                        seks...lubie eksperymetowac ale nie przesadzac...moj temerament uwazam za w sam
                        raz...bo to tez zalezy od tego jak sie czuje...ale za chlodna i oziebla sie nie
                        uwazam...i nie uwazam nikogo za chorego jak jego temperament jest bardzo
                        duzy...to bardzo dobrze...skoro komus z nim dobrze...temat dotyczyl
                        zboczen...ja mam bardzo surowe podjescie do dewiacji..takich jak np sikanie na
                        siebie..uwazam ze kazde zboczenie prowadzi do przemocy...jest bardzo duzo
                        gwaltow...ale ludzie tak sobie urozmaicaja ten seks...ze teraz jak wszedl
                        w 'mode zloty deszcze' to jeszcze jak kogos zgwalca to moze co osikaja na
                        dodatek...to jest bardzo ponizajace..bo wedlug mnie zaczyna sie od tolerancji
                        takich rezczy ..nie mam nic przeciwko jak ktos to robi w zaciszu domowym ale
                        kiedys komus moze przestac to wystarczac..i co wtedy
                        • Gość: piter_piter@op.pl Re: A ja mysle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 13:53
                          a sex analny i tzw. połykanie tolerujesz?
                          • kasiatko1983 Re: A ja mysle 20.11.06, 13:56
                            Sluchaj nie mam nic przeciwko seksowi analnemu, oralnemu itp kto co woli...ale
                            z polykaniem ...bez przesady to nie dla mnie...sa ludzie ktorzy to lubia i nie
                            bede ich oceniac...nie osadzaj mnie za surowo...wedlug ciebie to fajnei jak cie
                            ktos osika uwazasz to za rodzaj seksu...ja analny i oralny uwazam jeszcze za
                            seks, ale nie zloty deszcze to juz jest dziwne...
                            • Gość: margarette Re: A ja mysle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 14:03
                              kazdy ma swoje zdanie i bardzo dobrze.Mnie tez partner nie jest w stanie
                              przekonac do niektorych rzeczy mimo mojego temperamentu.Brawo Kasiu za
                              konsekwencje :)w pogladach.Ja tez lubie sie kochac tak zeby mnie i mojemu
                              partnerowi bylo dobrze ale nie by sprawic tylko jemu radosc.
                              • Gość: piter_piter@op.pl Re: A ja mysle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 14:10
                                z tym złotym deszczem macie racje pozdrawiam
    • Gość: hm Re: Frywolnosc seksualna:( IP: 80.54.170.* 20.11.06, 14:29
      ............
      • Gość: driver Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.11.06, 16:33

        • Re: Frywolnosc seksualna:(
        anna.scott 18.11.06, 19:08 + odpowiedz


        Skoro ktoś czerpie przyjemność nawet ze "złotego deszczu", to nikomu nic do
        tego. Jeśli to odpowiada dwóm stronom, to czemu w to wnikać?
        Ktoś może uważać za zboczenie np. kolczykowanie sobie różnych części ciała. Ja
        tego nie robię, to nie znaczy, że mam zabronić innym.


        A ja sie nie zgadzam. jak sie ma juz narzeczona i zone to moim zdaniem nawet w
        sexie trz<eba sie szanowac.Wtedy do seksu trzeba podchodzic po katolicku i
        podmiotowo.
        Dlatego jestem czlowiekiem i katolikiem i to mnie rozni od roznych zbokow i
        zwierzat i zwierzopodbnych istot.
        Ale dopoki nie ma sie stalej dziewczyny to poeksperymentowac mozna -why not? -
        ale "dupka" musi tego chciec i trzeba miec swiadomosc, ze nie jest to w
        porzadku wobec wiary.Ale natura ludzka jest taka anie inna i po to jest
        spowiedz.
        Najgorsze jest tylko lewactwo- wmawia nam ze zboczenia to normalka i relatywizm
        jak najbardziej na miejscu.
        • anna.scott Re: Frywolnosc seksualna:( 20.11.06, 19:23
          Zwracam Ci uwagę, że katolicyzm nie jest u nas doktryną obowiązkową i nie każdy
          musi podchodzić do seksu "po katolicku".
          Z Twoich słów zionie hipokryzją. Jeśli dziewczyna nie jest moja "na poważnie",
          to możemy sobie pofolgować i ulżyć żądzom, a nawet uskuteczniać "złoty deszcz"
          czy inną fantazję, czyli możesz traktować partnerkę jako obiekt seksualny,
          czysto przedmiotowo i jej nie szanować, ale jeśli to już poważna narzeczona
          albo żona, to do seksu trzeba podchodzić po katolicku, podmiotowo.
          Czyli w pierwszy przypadku uważasz, że "zboczenia/dewiacje" (wasza definicja)
          są w porządku, a w drugim to "bee" i straszny grzech, bo wiara tego nie
          dopuszcza.
          A oczywiście, jeśli ktoś uznaje wolność i samostanowienie innych osób, które
          mogą w seksie robić, co chcą, jeśli to nikogo nie krzywdzi, to taka osoba jest
          lewakiem.
          Jeny!
    • kasiatko1983 Frywolnosc seksualna:( 20.11.06, 19:12
      Pewna Pani Labuda powiedziala ' ze penis od ucha sie niczym dla niej nie
      rozni' i niektorzy sie z niej pozniej smiali zeby ich podrapala za uchem..tak
      samo mozna to przytoczyc do osob ktore w glupi sposob sie wypowiadaja..chca
      dobrze a pisza mi ze nie lubia pomidorow...i skoro oni nie lubia to nie znaczy
      ze wszyscy maja nie lubie..te wypowiedzi nie trzymaja sie kupy...
    • Gość: rychu Re: Frywolnosc seksualna:( IP: 80.54.169.* 20.11.06, 19:34
      kasiatko1983 napisała:


      Przeciez zaden normalny zdrowy psychicznie człowiek w ten sposób nie bedzie sie
      zachowywał tylko zwykły zbocz,taki co to powinien sie leczyć.Te studentki ktore
      oddaja sie za kase trudno nazwac studentkami choc i takie studiują ale to
      przeciez rasowe dziwki.Takie póżniej szukaja dobrych mężow,bogatych z
      mieszkaniem i samochodem.Jesli taka nawet znajdzie bo faceci bywaja naiwni to
      zaraz tesciowa jako kobieta potrafi rozszyfrowac takie to to co to weszło na jej
      syna i jest kosa bo tesciowa zła bo wie z kim jej syn sie związał i zaraz te
      panienki święte pisza posty o wrednych tesciowych.
      • Gość: driver Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.11.06, 09:52
        anna scotch napisala:

        Zwracam Ci uwagę, że katolicyzm nie jest u nas doktryną obowiązkową i nie każdy
        musi podchodzić do seksu "po katolicku"
        Z Twoich słów zionie hipokryzją. Jeśli dziewczyna nie jest moja "na poważnie",
        to możemy sobie pofolgować i ulżyć żądzom, a nawet uskuteczniać "złoty deszcz"
        czy inną fantazję, czyli możesz traktować partnerkę jako obiekt seksualny,
        czysto przedmiotowo i jej nie szanować, ale jeśli to już poważna narzeczona
        albo żona, to do seksu trzeba podchodzić po katolicku, podmiotowo.
        Czyli w pierwszy przypadku uważasz, że "zboczenia/dewiacje" (wasza definicja)
        są w porządku, a w drugim to "bee" i straszny grzech, bo wiara tego nie
        dopuszcza.
        A oczywiście, jeśli ktoś uznaje wolność i samostanowienie innych osób, które
        mogą w seksie robić, co chcą, jeśli to nikogo nie krzywdzi, to taka osoba jest
        lewakiem.
        Jeny!

        Mi chodzi o cos innego.Ja po prostu od razu wylapuje przeciwnikow Kosciola.
        Stwierdzam pewna regule:
        w 90% ci , ktorzy sa przeciwko Kosciolowi, smieja sie z praktykujacych itd,
        najczesciej sa za dewiacjami- seksualnymi i obyczajowymi.
        Najczesciej mowia, ze za komuny nie bylo tak zle
        najczesciej pluja na LPR, PiS
        wszystko jest dla nich ralatywne
        sa pseudotolerancyjni;toleruja bowiem to co im odpowiada
        nie sa liberalni ekonomicznie( no moze troche-czesc z nich to postkomunisci i
        byla sb - czyli obecnie ludzie pieniedzy) i neguja konserwatyzm spoleczny
        sa antyamerykanscy

        Natomiast co do seksu to mnie nie zrozumialas.
        Po prostu bawia mnie dzieciaki, ktore dopadaja kompa i podniecaja sie niezdrowo
        postami.
        Po drugie, ja osobiscie jestem przeciwnikiem dewiacji i zboczen-i powiem to
        kazdemu mojemu znajomemu-ze to cos nie tak.
        Po to bylem tak wychowany, zeby kochac i fizycznie i duchowo z szacunkiem- to
        mi odpowiada i taka jest moja panna; jak by byla inna to bym jej nie chcial i
        nie szanowal i kochal.
        Jak bylem singlem to bylo roznie- bo czlowiek jak kogos w rauszu pozna na dysce
        czy przypadkowo, to sie nie bawi w moralnosci. Ale ja zawsze po takiej sytuacji
        mialem wyrzuty sumienia-czyli wiedzialem, ze tak byc nie powinno.Ale nigdy nie
        uprawialem zadnych dewiacji, czy jak bylem solo czy nie.Po prostu nie lubie.
        Jak sie mysli za duzo o seksie, to wtedy jest dobrze pobiegac albo wyzyc sie na
        silowni i juz problem z glowy.


        • anna.scott Re: Frywolnosc seksualna:( 21.11.06, 09:59
          Ufff... Jak to dobrze, że ja nie lubię spędów typu dyskoteki. ;)))
          • Gość: driver Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.11.06, 10:27
            Obecnie jest tyle super dyskotek, ze kazdy moze cos swietnego wybrac.
            • Gość: yt Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 11:56
              nie deszcz. deszczyk. tam musi być rytm.
              desz czyk pa da. rytmicznie, rytmicznie.
              • Gość: bajm Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 11:59
                niech spadnie z nieba złoty deszcz
            • anna.scott Re: Frywolnosc seksualna:( 21.11.06, 12:00
              A są takie dyskoteki bez ludzi?
              Bo ja tłumów nie lubię. ;))))
              • Gość: prefuse Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 12:10
                a to znaczy, że masz coś do ukrycia.
                • diabel_piszczalka Re: Frywolnosc seksualna:( 21.11.06, 12:11
                  Ja oprócz dyskotek nie cierpię supermarketów.
                • anna.scott Re: Frywolnosc seksualna:( 21.11.06, 12:12
                  Tak, oczywiście. Mam fobię - tłumofobię.
                  ;P
                  • Gość: driver Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.11.06, 12:24
                    to sie nazywa naukowo agrofobia-ludzie bojacy sie przestrzeni i grup ludzkich.
                    Kazdy jest inny. Ja w dyskach i fajnych knajpkach sie odragowuje, a
                    hipermarkety po prostu uwielbiam.Najlepiej duzo zakupow robic -a w auchan
                    kurczak przy okazji to koniecznosc ...mniam, mniam.
                    • Gość: kura Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.man.czest.pl 21.11.06, 12:26
                      Czwarte życie kurczaka, hahahahahahaaaa!
                      • kasiatko1983 Re: Frywolnosc seksualna:( 21.11.06, 13:57
                        A jak to sie ma dorzeczy z tymi kurczakami bo ja nie za bardzo wiem...
                        • Gość: driver Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.11.06, 14:10
                          nie, nie. Nie chodzi o sex s kurczakami.Tylko o pyszne kurczaki z rozna, do
                          jedzenia. Robisz zakupy w Auchan i mozesz sobie zamowic wspaniala "gape" z
                          rozna, i to bardzo tanio- porcje gigantyczne
                          • anna.scott Re: Frywolnosc seksualna:( 21.11.06, 14:14
                            A to naukowo nazywa się "dygresja". ;))))
                            • diabel_piszczalka Re: Frywolnosc seksualna:( 21.11.06, 14:16
                              A usenetowo nazwya się to offtopic :)
                        • Gość: pomidor Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 19:14
                          tak się ma do rzeczy jak te kurczaki
                          za bardzo skomplikowane?
    • diabel_piszczalka Re: Frywolnosc seksualna:( 21.11.06, 14:16
      A usenetowo offtopic :)
    • Gość: BAJM Re: Frywolnosc seksualna:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 14:22
      niech spadnie z nieba złoty deszcz hm kiedyś tego nierozumiałam
      • kasiatko1983 heheh 21.11.06, 17:35
        A to jest nawet smieszne hehe dobra interpretacja:)
        • anna.scott Re: heheh 21.11.06, 17:52
          Ja się też bardzo uśmiałam.
          Teraz już mnie nie dziwi, że analizę i interpretację literacką na studiach
          wałkowali z nami kilka semestrów. hahahahaha
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka