Gość: Stasiek
IP: 212.87.240.*
27.11.06, 19:40
Dzisiaj brataniec był w firmie lorenz na rozmowie kwalifikacyjnej. Pierwsze
głupie pytanie własciciela. Macha macha przed oczami spinaczem biurowym i
zadaje wg. niego mądre pytanie. Co z tym mżna zrobić? Szkoda że to pytanie nie
było do mnie. Kazałbym mu to sobie wsadzić w dupę. A może ktoś z was mądrzej
by odpowiedział?