Dodaj do ulubionych

Zarabiajmy tak jak Włosi

    • Gość: car Pomysł super tylko prezydent i rada miasta nigdy IP: *.centertel.pl 02.03.07, 21:35
      na to nie pójdą bo grozi klątwą ojczulków a teraz to może nawet o.Kulczyka/ale
      jaja/.
      A poważnie Przestańmy jako mieszkańcy dopłacać do J.G.
    • Gość: Medalik Reket made in Italy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 21:36
      To rzeczywiście "genialny wynalazek" Włochów polegający na OPODATKOWANIU
      zorganizowanych grup turystycznych. Sprawa nadaje się do Trybunału w Strasburgu
      za naruszenie równości obywateli wobec prawa. Prędzej czy później tam się
      znajdzie i Włochom na dobre to nie wyjdzie.
      To, że taki bolszewicki sposób wyrwania kasy od z większości biednych, bądź co
      bądź, pielgrzymów do Czarnej Madonny, znalazł taki poklask wśród forumowczów GW
      z Częstochowy to mnie po tych kilku latach zamieszkiwania w Częstochowie wcale
      nie dziwi (z jakich powodów - to zachowam dla siebie ewentulanie później
      dobitnie wypowiem).
      Z wszystkich wypowiedzi powyżej , które uważnie przeczytałem , wynika, że:
      - Częstochowa jako miasto Częstochowa nie ma ABSOLUTNIE NIC do zaoferowania
      turyście indywidualnemu o grupowym nie wspominając;
      - niewiele ma również do zaoferowania własnym mieszkańcom, którzy - szczególnie
      młodzi i wykształceni - masowo stąd emigrują;
      - jedynym celem turystów indywidualnych i pielgrzymów zorganizowanych jest tylko
      i wyłącznie Jasna Góra. Nawet Aleja N.M.Panny to tylko droga na Jasną Górę...;
      - miasto Częstochowa nie robi ABSOLUTNIE NIC aby czymkolwiek turystę czy
      pielgrzyma w tym mieście zatrzymać (tania baza hotelowa, gastronowmicza ,
      zabytki, atrakcje turystyczne);
      - sklepów i knajp ma każdy przybysz z Polski wystarczająco dużo u siebie w domu
      i nikt nie ma żadnej potrzeby w tym celu przyjeżdżać do Częstochowy;
      - Jasna Góra jako klasztor wybudowała przyklasztorny parking i opłata jest - jak
      to w kościele - "co łaska".Biletów wstępu do klasztoru nie było, nie ma i , idę
      o zakład, nigdy nie będzie. Na ulicach miasta Częstochowy za parking nie ma "co
      łaska" - widocznie o to "boli brzuch" co niektórych. Tyle,że parking
      przyklasztorny to jakość - a w mieście to "jakoś";
      - jak się chce brać od kogoś pieniądze - to trzeba za te pieniądze coś
      zaoferować.Jasna Góra bierze kasę "co łaska" ale za to oferuje konkretny towar
      lub usługę - niechby nawet tylko duchową.
      Co chce pomysłodawca REKETU od autobusów pielgrzymkowych zaoferować tym
      pielgrzymom - czy "wielkomiejskie" powietrze, a może .... sam Bóg wie co ?????
      - twierdzenie jakoby miasto Częstochowa nie miało obecnie "NIC" z pielgrzymów i
      Jasnej Góry to wskazanie do udania się na badanie psychiatryczne ! Przecież
      klasztor płaci za wodę, za prąd, za odprowadzenie ścieków (niektórych nawet te
      "pielgrzymie kupki" bolą). W przyklasztornych sklepikach sprzedawane są masowo
      dewocjonalia produkowane głównie w Częstochowie i niejedna willa za te
      "medaliki" powstała. Pielgrzymi w większości prowiant wiozą ze sobą (bo w
      większości są biedni...) ale ci bogatsi, indywidualni to już coś niecoś zjedzą
      nawet na mieście;
      - gdyby nie było Jasnej Góry to - jak ktoś wyżej powiedział - nawet przysłowiowy
      "pies z kulawą nogą" do Częstochowy by nie przyjechał, no bo i po co (chyba, że
      za Żoną, jak ja)????? Byłoby nawet gorzej niż w Radomiu, Kłobucku czy Lelowie.
      A tak, to przynajmniej sny i marzenia o "województwie" niektórzy jeszcze mają !

      Panie Nicpoń , serdeczne pardon, Panie Nocuń, tak jest Pan taki "byznesmen" to
      niech Pan jako pierwszy stanie na rogatkach miasta i zacznie pobierać REKET od
      pielgrzymów w autobusach.
      Czego Panu życzę to nie powiem - usłyszy to Pan od pielgrzymów do Czarnej Madonny.

      Pozdrawiam wszystkich prawych i rozsądnych Częstochowian
      Medalik
      • Gość: do Medalika Re: Reket made in Italy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 21:47
        zapachniało białymi, masz specyficzny zapach
        • Gość: yyyy Re: Reket made in Italy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 21:54
          Kto wpadł na tak espaniały pomysł powinien dostać specjalną nagrodę od Urzędu
          Miasta.
        • Gość: Medalik Re: Reket made in Italy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 21:59
          Fakt, nie jestem czerwony - a biały - to przecież drugi kolor naszej flagi
          narodowej.
          Chiałbyś, aby polska flaga była tylko czerwona - bez białego ?
      • Gość: Jan Re: Reket made in Italy IP: 217.153.246.* 02.03.07, 21:52
        Pomysł bardzo dobry i do realizacji.A do tych co są święcie oburzeni - Jasna
        Góra jest w Częstochowie czy Częstochowa w Jasnej Górze? Porównanie do Rzymu
        też dobre. Czy Rzym jest w Watykanie czy Watykan w Rzymie? Tylko wielkości
        trochę inne.Jakoś kilkanaście lat temu nie było parkingu pod samym szczytem i
        żadnemu pielgrzymowi korona z głowy nie spadała jak szedł na piechotę do
        klasztoru zaliczając całe Aleje. Tylko pomysł z placem Biegańskiego uważam za
        nietrafiony, jeśli już to stary Rynek za Puchatkiem to dobre miejsce a jeszcze
        lepsze plac rynku na Zawodziu. Zjazd z trasy na plac i myk, myk na nóżkach do
        klasztoru.Przynajmniej będą mieli szanowni pielgrzymi czas na przemyślenia i
        przypomnienie sobie wszystkich grzeszków. Pozdrawiam i popieram.
        • Gość: Medalik Re: Reket made in Italy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 21:56
          Rozumiem, że Ty Janie, jesteś bez grzechu i czasu na żadne "przemyślenia" nie
          potrzebujesz....
          • Gość: Jan Re: Reket made in Italy IP: 217.153.246.* 02.03.07, 22:13
            Medaliku czyżby to forum było na temat moich grzechów i przemyśleń?
            • Gość: Medalik Re: Reket made in Italy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 23:01
              No to po kiego czepiasz się pielgrzymich "grzechów i przemyśleń" ??
          • Gość: Magik Re: Reket made in Italy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 22:34
            Medalik masz racje co do tego ,że pisanie o tym że Częstochowa nie ma korzyści
            z JG jest głupotą i ignoranctwem, choć sam w kilku przypadkach piszesz
            nieprawdę bo to ,że JG płaci za prąd akurat nie ma wpływu na budżet miasta bo
            przypominam, że Enion nie jest spółką miejską.Również nie masz racji tak bardzo
            wstawiając się za tymi biednymi pielgrzymami.Bo albo nie byłeś dawno na JG albo
            masz słaby wzrok albo masz w tym interes by tak zostało.Ja na JG jestem co
            niedziela i widze mnóstwo pielgrzymów(- mówie tu o dużych grupach)który
            obładowani są najnowszym sprzętem(Aparaty ,kamery tel itd)
            Do tego radze przejść się na parking pod JG i zobaczyć rejestracje autokarów
            istny przekrój całej Europy.Czy ich nie będzie stać zapłacić 80 eurocentów??
            Czy ci pozostali pielgrzymi których tak bierzesz w opiekę naprawde są na tyle
            biegni ,że nie stać ich będzie zapłacić za wycieczkę do Częstochowy przepraszam
            na JG nie 100, a 103 zł??
            Żeby było janse ja nie chce w żaden spoób odbierać pieniędzy JG i za tm się nie
            opowiadam natomiast opowiadam się za tym co robią miasta na całym świecie
            czyli ,żeby zarabiać na turystach-pielgrzymach dlatego uważam ,że ów pomysł
            jest bardzo dobry.
            Ten pomysł choć dobry oczywiście nie rozwiąże wszystkich problemów.Miasto i JG
            muszą razem współpracować by tych pielgrzymów zatrzymać na dłużej niż jeden
            dzień, a będzie to w tedy i z korzyścią dla JG i Częstochowy.
            • Gość: Medalik Re: Reket made in Italy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 22:53
              Magiku - zacznij razem z p. Nocuniem, Janem i innymi "zachwyconymi" tym pomysłem
              pobierać reket od pielgrzymów.
              Skrzyknijcie się, uchwalcie takie "prawo" i zacznijcie ściągać ten haracz a
              "cała Częstochowa" będzie wam dozgonnie wdzięczna.
              Może nawet uzbieracie na ten wymarzony Aquapark aby nie jeździć do Lublińca.

              Dlaczego jednak mają płacić tylko zorganizowane grupy w autobusach ?
              Opodatkujcie każde auto osobowe - nawet podwójnie - bo to przecie "bogacze" jadą
              na Jasną Górę.
              Opodatkujcie też - stawką 100-krotną - wszystkich posłów na Sejm - co tak
              licznie przybywają na Jasną Górę "pokłonić się Najświętszej Panience" dla dobra
              Ukochanej Ojczyzny.Na biednych przecież nie trafiło, czyż nie ??
              Na dworcu PKP również ustawcie automaty z "opłatą klimatyczną" dla każdego
              przyjezdnego. Miejscowi niech wykupią sobie "opłaty miesięczne - zniżkowe".Jak
              na tramwaj...
              Kto nie zapłaci - kara - na początek te 4000 pln - jak pisze p.Nocuń - a dla
              opornych - konfiskata autobusu !!!! I z buta do domu !
              A pieszych pielgrzymów - jak nie zapłacą - popędzić boso skąd przyszli !!!
              Oto "patent" niektórych Częstochowian na rozkwit miasta...
              No i zaśpiewajcie wszyscy razem: "viva bandera rosa" !!

              LUDZIE - ZROZUMCIE JEDNO - DOBROBYT BIERZE SIĘ Z PRACY A NIE Z PODATKÓW !
              • 42-200czestochowa Re: Reket made in Italy 03.03.07, 23:06
                Witam.
                Jacek Krawczyk aka Ulisses byłby świetnym urzędnikiem. NIe powinien mieć wobec
                tego stwierdzenia wątpliwości nikt, kto zapoznał się z jego wypowiedzią
                miażdżącą pomysł kol.Nocunia.
                Sens tej wypowiedzi, oprócz jej walorów dydaktycznych, sprowadza się do
                stwierdzenia "Pomysł ciekawy, ale się nie da".
                Pomijając personalną wycieczkę pod adresem "ktosia", który wspomniał o
                istnieniu prawnych możliwości - z pozostałą częścią jego argumentacji zgadzam
                się w całej rozciągłości.

                To jednak, co powinno być kanonem postępowania urzędnika, w przypadku
                radnego (choć równie pożądane) nie jest wystarczające. Dlatego nie przekonały
                mnie jego obiekcje w sprawie pomysłu kol.Nocunia.
                Bo pomysł, a raczej jego istota jest świetny w swej prostocie. Dlaczego tak
                uważam pozwolę sobie poniżej uzasadnić.
                Istota pomysłu sprowadza się do włączenia również samorządu do
                wyciągnięcia korzyści jakie niesie dla klasztoru zjawisko autokarowej formy
                pielgrzymek. Zarówno poprzez obłożenie zmotoryzowanej części pątników opłatami
                refundującymi miastu koszty związane z obsługą ruchu pątniczeka, jak też na
                osiągnieciu biznesowego ożywienia jakie obecność tych pątników wnieść może w
                czasie obecności poza murami klasztotu.

                Tak postępują władze klasztoru i nie widziałem by z tego powodu ktoś
                czynił im wyrzuty. Tym bardziej więc dziwi mnie nagonka na kol.Nocunia z
                powodu jego pomysłu. Tym to dziwniejsze, iż w okresie przed wyborczym,
                niektórzy kandydaci do Rady Miasta pozwalali sobie bądź potakiwali na
                ubliżające mi osobiście dobitne sformułowania wskazujące na Klasztor
                Jasnogórski jako na pasożyta częstochowskiego. Gdzie wówczas byli dzisiejsi
                krytycy?

                Drodzy adwersarze. Proszę zauważyć, że wskazane w pomyśle kol.Nocunia
                "szczegóły techniczne" polegające na nazwaniu procederu pobierania opłat MYTEM
                zostały użyte jak sądzę pod wpływem zagranicznych obserwacji autora artykułu.
                Szkoda, że Jacek Krawczyk odnosząc się do mojej uwagi nt.istniejących
                rozwiązań prawnych pozwalającymi obłożyć opłatami autokarowe pielgrzymki, nie
                zauważył przytomnie że podniosłem nietrafność określenia MYTO. Mój błąd
                polegał na użyciu sformułowania " takich opłat", co pewnie zaciążyło na
                ulissesowej krytyce.

                Dlaczego uważam jednak, że Jacek Krawczyk nie ma racji, choć w większości
                podzielam jego dementi nt prawnych możliwości wykorzystania zjawiska
                "autokarowych pątników"? Pozwolę sobie zaprezentować to na przykładzie
                kwestionowanej ustawy o drogach publicznych.

                Otóż art.2a ust.2 ustawy z dnia 21 marca 1985 roku (tekst jednolity ogłoszony
                w Dz.U. nr 19 poz 115 z 2007r) wskazuje że "drogi wojewódzkie, powiatowe i
                gminne stanowią własność właściwego samorządu województwa, powiatu lub gminy."
                Zaś we wcześniejszym art.2 ust.2 ustawodawca zadekretował iż " ulice leżące w
                ciągu dróg wymienionych (krajowe, wojewódzkie, powiatowe, gminne) należą do
                tej samej kategorii co te drogi.
                Zainteresowanych odsyłam do lektury w/w ustawy , a w szczególności art.4 w
                którym wyjaśnione zostały użyte w ustawie określenia- co niewątpliwie będzie
                miało walor pomocny i poznawczy.
                Prosiłbym również na zwrócenie uwagi na art.6a ust 3 mówiący
                że"ustalenie przebiegu istniejących dróg powiatowych następuje w drodze
                uchwały rady powiatu, po zasięgnięciu opinii wójtów(burmistrzów, prezydentów
                miast) gmin , na obszarze których przebiega droga. Podobna procedura dotycza
                przebiegu dróg gminnych określona została w art.7 w/w ustawy.
                To co w mojej ocenie jest kluczowe, zawarte jest w art.13 ust.1, pkt.1
                w/w ustawy mówiącym, że "korzystający z dróg publicznych są obowiązani do
                ponoszenia opłat za parkowanie pojazdów samochodowych na drogach publicznych w
                strefie płatnego parkowania;.
                To czego J.Krawczyk nie wspomniał, a co w mojej ocenie przemawia za
                pomysłem J.Nocunia jest regulacja zawarta w art.13b ust.2 określająca jakie
                cele i jakie priorytety w ocenie ustawodawcy powinny być zrealizowane dzięki
                wprowadzeniu Strefy Płatnego Parkowania:
                "strefę (...) ustala się na obszarach charakteryzujących się deficytem miejsc
                postojowych,
                jesli uzasadniają to potrzeby organizacji ruchu,
                w celu zwiększenia rotacji parkujących pojazdów lub realizacji lokalnej
                polityki transportowej,
                w szczególności w celu ograniczenia dostępności tego obszaru dla pojazdów
                samochodowych lub wprowadzenia preferencji dla komunikacji zbiorowej."

                W ust.3 w/w artykułu jest uprawnienie fakultatywne Rady Gminy (Miasta) do
                ustalenia Strefy Płatnego Parkowania; proszę zwrócić uwagę iż w ust.5 artykułu
                13b stawki opłat mogą być zróżnicowane w zależności od miejsca parkowania.
                Mówiąc najoględniej i nieelegancko - na im większym "zadupiu" tym opłata
                mniejsza. Dzięki temu zarząd dróg (zarządca) może poprzez odpowiednią politykę
                cenową skłaniać kierowców do parkowania na parkingach dalszych bo tańszych.
                Opłatę pobiera zgodnie z art.13b ust.7 zarząd drogi, a w przypadku jego braku
                zarządca drogi.

                Kolejną normą prawa ułatwiającą zrozumienie idei kolegi Nocunia jest regulacją
                zawarta w art.13h którego treść mówi, że "w przypadku zawarcia umowy o
                partnerstwie publiczno-prywatnym opłaty o których mowa (...mój skrót) może
                pobierać partner prywatny".

                Proszę przy tym pamiętać, iż zgodnie z art.19 ust1 organ administracji
                rządowej lub jednostki samorządu terytorialnego, do którego należą sprawy z
                zakresu planowania, budowy, przebudowy, remontu, utrzymania i ochrony dróg
                jest zarządcą drogi. Dobitnie przypomina nam o tym ust.5 ww artykułu mówiący,
                że " w granicach miasta na prawach powiatu zarządcą wszystkich dróg
                publicznych, z wyjątkiem autostrad i dróg ekspresowych, jest prezydent miasta.


                Kolejna norma zawarta w ustawie o drogach publicznych wylicza w art.20 to co
                należy do zarządcy drogi. Tym co Nas zainteresuje w kontekście zanegowania
                "nie da się" jest:
                - uprawnienie do opracowywania projektów planów rozwoju sieci drogowej oraz
                informowanie o tych planach organów sporządzających miejscowe plany
                zagospodarowania przestrzennego,
                - realizacja zadań w zakresie inżynierii ruchu,
                -przeciwdziałanie niekorzystnym przeobrażeniom środowiska mogącym powstać lub
                powstającym w następstwie budowy lub utrzymania dróg,

                Proszę też zwrócić uwagę na art.22 ust.1 "Zarząd drogi sprawuje nieodpłatny
                trwały zarząd gruntami w pasie drogowym"; z kolei art 22 ust.2 pozwala
                zarządcy drogi oddać te grunty w najem, dzierżawę, albo je użyczać w drodze
                umowy na cele związane z potrzebami obsługi użytkowników ruchu. Zarząd drogi
                może pobierać z tytułu najmu lub dzierżawy opłaty w wysokości ustalonej w
                umowie. Do tego typu umów nie stosuje się części przepisów ustawy o gospodarce
                nieruchomościami.

                Tyle polskie prawodawstwo. Jeżeli przeczytali państwo uważnie powyższy wyciąg
                z kwestionowanej przez Jacka Krawczyka ustawy o drogach publicznych -
                zwróciliście zapewne uwagę, ile prerogatyw posiada w zakresie pobierania opłat
                Nasze Miasto tylko na podstawie polskiej ustawy.


                Kolejne regulacje zawarte są o czym zechciał nam uprzejmie przypomnieć
                kol.Nocuń - w bogatym dorobku prawodawstwa unijnego. Dla Państwa i swojego
                spokoju ducha (nie będący przy tym specjalistą) pozwolę sobie uchylić się od
                prezentowania poszczególnych dyrektyw. Według mnie dość będzie wspomnieć, że
                ujednolicony tekst krajowej ustawy o drogach publicznych modyfikowany był w
                myśl tych zaleceń i wytycznych. Jest to naturalny proces związany z nasza
                akcesją do Unii.

                Nie mam zamiaru epatować czytelnika znajomością poszczególnych źródeł prawa
                unijnego. Bazując jednak na powszechnie dostępnej literaturze i komunikatach
                organów Unii Europejskiej nie sposób zaprzeczyć iż w zakresie polityki
                transportowej aktywność UE przejawia się na wielu płaszczyznach, począwszy od
                szczegółowych regulacji czynności związanych z transportem drogowym, po ogólne
                wytyczne dotyczące kreowania pożądanego ładu przestrzennego w obszarze
                wspólnotowy
                • 42-200czestochowa Re: Reket made in Italy 03.03.07, 23:08
                  Proszę szanownych czytelników. W miarę nadganiania opóźnień cywilizacyjnych w
                  sferze transportu w lawinowym tempie doświadczamy skutków tych negatywnych
                  skutków, w wyniku których kraje unijne podjęły szereg kroków mających na celu
                  ich minimalizację.
                  Priorytetem polityki unijnej jest "wyrzucenie" ruchu tranzytowego poza obręb
                  śródmieść, wyeliminowanie z dzielnic centralnych ruchu pojazdów ciężarowych i
                  znaczne ograniczenie lub wyeliminowanie z miejskich centr ruchu pojazdów.
                  Proszę zwrócić uwagę, iż europejskie metropolie coraz częściej rozważają
                  podjęcie drastycznych środków by ten efekt osiągnąć (patrz np.Londyn)

                  Jestem przekonany, iż mając wizję rozwojową Częstochowy jesteśmy w tej dobrej
                  sytuacji, iż możemy uczyć się na błędach i sukcesach innych. Powinniśmy więc
                  za wczasu przygotować futurystyczne rozwiazania by zminimalizować skutki
                  samochodowej czkawki, która już teraz męczy nas w Śródmieści i terenie
                  podjasnogórskim.

                  Kreując nasz własny, przyszłościowy ład przestrzenny Rada Miasta i Magistrat,
                  już teraz powinien myśleć o budowie w dzielnicach obrzeżnych miasta sieci
                  parkingów i tych dla pojazdów osobowych i tych dla pojazdów cieżarowych.
                  Proszę zauważyć że w razie (np.z powodów upałów) zakazów ruchu pojazdów
                  cieżarowych Częstochowa nie dysponuje znaczącą ilością parkingów strzeżonych
                  dla TIRów przewożących milionowej nieraz wartości zawartość.
                  W wizji "Częstochowy Przyszłości" powinny znaleźć się koncentryczne kręgi
                  parkingów pozwalających zarządcy drogi na sterowanie ruchem przy pomocy
                  chociażby mechanizmu opłat za strefy płatnego parkowania.
                  Nie tylko dlatego, by nabijać kabzę miejską, ale również i z tego powodu by
                  (choć trudno w to uwierzyć) by chronić najcenniejszy zabytek miasta i spełniać
                  unijną wytyczną zastępowania ruchu pojazdów osobowych i autokarów komunikacją
                  publiczną.
                  Być może w kontekście zarzutów o "łojenie" pielgrzymów trudno w to
                  uwierzyć, ale działanie takie ma na celu , co paradoksalne ułatwienie
                  szerokiej rzeszy pieszych pielgrzymów swobodnego dostępu do jasnogórskiego
                  sanktuarium.
                  Dziś, patrząc na korkujące ulicę chociażby 7 Kamienic autokary jest to już
                  widoczne.
                  Myślę , że pozostając wiernym zasadzie zrównoważonego rozwoju można pogodzić
                  interesy Jasnej Góry i zarobić przy tym niemałe pieniądze.
                  Miasto i klasztor nie muszą walczyć o klienta; wspólnie moga uszczknąć kawałek
                  tortu jakim jest przemysł pątniczy.

                  W wymyślonym przeze mnie modelu zarobienia gros zabiegów sprowadzałby się do
                  następujących posunięć:
                  1. Po wybudowaniu sieci otaczających Śródmieście parkingów (które i tak
                  powinniśmy wybudować) zakazać ruchu autokarów w okresie letnim w kwadracie
                  ulic otaczających Jasną Górę
                  2. Zakazać ruchu tranzytowego w dzielnicach Śródmieście i podjasnogórskiej
                  pojazdów ciężarowych - pozostałaby im alternatywa w postaci obwodnicy
                  Częstochowy lub postój na tanich lub darmowych parkingach na peryferiach
                  3. Podtrzymując w Śródmieściu strefę płatnego parkowania, rozciągnąłbym jej
                  zakres na dzielnicę podjasnogórską.

                  Nigdzie nie jest powiedziane, że autokary mają podjeżdżąć pod samą bramę
                  klasztoru. Parkingi górny od Klasztornej i dolny od Wyszyńskiego/Jadwigi
                  wchłonęłyby sporą ilość pojazdów osobowych przynosząc dochód klasztorowi.
                  Alternatywą dla autokarów byłyby darmowe parkingi na obrzeżach Centrum (część
                  z nich mogłaby być strzeżona przynosząc dochód w ramach umowy o partnerstwie.
                  POza sezonem pielgrzymkowym zakaz ruchu autokarów mógłby być uchylany z
                  korzyścią dla klasztoru. Korzyscią dodaną byłoby też pełne obłożenie a wiec
                  zysk dla komunikacji publicznej. Oszczędni wolący iść na piechotę zostawili by
                  zastrzyk gotówki na trasie przejścia (chcąć nie chcąć).

                  To oczywiście pewien uproszczony model ale w mojej ocenie możliwy do
                  spełnienia, nawet przy obecnym nastawieniu części rady miejskiej i
                  wątpliwościach, czy Prezydent miałby siły i wolę by go wdrożyć w życie.
                  Niesłuszne wycieczki pod adresem autora kwestionowanego artykułu trochę jednak
                  mówią o Nas samych. Z jednej strony chcielibyśmy światowych zmian, reaktywacji
                  Częstochowy chcielibyśmy zarabiać godziwie i żyć w europejskim mieście.
                  Z drugiej strony każdego, który zaskoczy nas swoim pomysłem staramy się
                  zdeptać i zdeprecjonować.
                  Drodzy Forumowicze - nie można być do połowy w ciąży. Albo się jest
                  brzemiennym w pomysły i liczy się z bolesnym połogiem, albo...... alternatywa
                  ciut nieprzyjemna dla nas samych.

                  Starałem się przekonać Was , że pomysł kol.Nocunia jest przedni. Są w mojej
                  ocenie stosowne regulacje pozwalające zarobić w pielgrzymowym biznesie. Co
                  naturalne, w konsekwencji zacytowanego przeze mnie monologu uważam, że duża w
                  tym procesie rola samorządu.
                  Pomysł podsunięty przez autora artykułu tę bowiem ma jeszcze zaletę, iż nawet
                  nie wdrożony w życie może być (z uwagi na jego realność) argumentem siłowym w
                  dyplomatycznej grze, prowadzonej na linii Miasto-Klasztor.
                  Tu nie musi wygrać lepszy. Tu można wygrać ex aequo.

                  Mam nadzieję, iż Jacek Krawczyk vel Ulisses którego przywołuję w swoim
                  obszernym wywodzie zechce zapoznać się z zaprezentowanym przeze mnie
                  stanowiskiem. Jakkolwiek irytujący czasami, ma swój cenny potencjał. Nikt (nie
                  wyłączając 42-200Częstochowa) nie jest przecież wolny od wad. W mojej ocenie
                  jednak jakiekowiek opłaty spełniałyby wymóg ustawowej podstawy.
                  Być może mylę się w swojej ocenie dostępności zarobienia w tym biznesie. Być
                  może część z moich spostrzeżeń uda się jemu lub komuś z Rady spożytkować.
                  Tak czy inaczej, wygrywać powinni mieszkańcy Częstochowy, w co nadal
                  idealistycznie wierzę.

                  pozdrawiam
                  42-200 Częstochowa
                  • Gość: Medalik Re: Reket made in Italy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 23:24
                    Miałem już nie pisać na ten temat ale skoro ktoś chce jednak COŚ zaoferować
                    pielgrzymom za te nazwijmy je "opłaty" to widzę, że mój głos wołający na puszczy
                    ktoś jednak usłyszał.
                    Pozdrawiam
                    Medalik
                • ulisses_czwa Re: Reket made in Italy 04.03.07, 00:28
                  Witam.
                  Mam powazne watpliwości 42-200 czy dokładnie czytałes wypowiedź Pana Nocunia, a nastepnie moją wypowiedż która się do niej odnosi.
                  Zatem od poczatku. Autor napisał:

                  "Pierwsze były Wenecja i Rzym, następnie do akcji włączyły się inne miasta: Florencja, Siena, Piza, Asyż itd. Mianowicie chodzi o opłatę wjazdową do miast dla autokarów, nazywaną opłatą ekologiczną. Ceny są zróżnicowane: w Rzymie od 28 euro do ponad 100, Asyż - 72 euro, Siena - 100 euro (dane na rok 2006), ale prym wiodą dwa miasta. W zeszłym roku wjazd do Florencji kosztował 230 euro, a do Wenecji - 180, w tym roku podniosła cenę do - bagatela - 400 euro. Kolosalne wpływy, jakie to przynosi miastom, przeznaczane są na bieżące wydatki, remonty dróg, zabytków. Dlaczego Częstochowa nie wprowadzi takiej opłaty? Wielokrotnie przejeżdżając za Jasną Górą, kierowałem wzrok w stronę parkingu autokarowego. Nie było dnia, kiedy nie naliczyłbym tam ponad setki autokarów. Wystarczy 200 zł od autokaru, co daje dziennie 20 tys. zł, w skali miesiąca (dla zaokrąglenia liczę 25 dni) 500 tys. zł, na rok 6 mln zł.

                  Kara - 4 tys. zł - wystarczająco wysoka, aby odstraszyć kombinatorów. To się da zrobić."

                  Jak widzisz autor napisał o OPŁACIE pobieranej od autokaru przed wjazdem do miasta i kosmicznej karze związanej z brakiem takiej opłaty. W swojej wypowidzi zanegowałem prawną możliwość na chwilę obecną do wprowadzenia takiej OPŁATY jako obciążenia publicznoprawnego. Nie neguję samego pomysłu, który pozwoliłby zarabiać na pielgrzymach, a wręcz podpisuję się pod nim rekami i nogami. Tylko jak mamy to zrobić, to bez pisania wodolejstwa w stylu "opodatkujmy pielgrzymów", bo takich uprawnień RM nie ma i zapewne mieć nie będzie. Innymi słowy - Pan Nocuń pokazał dobry kierunek, ale sposób skopiowania z Rzymu rozwiązań prawnych już jest niewykonalny i dlatego napisałem, ze w takiej formie się "nie da" i własnie to zanegowałem.
                  Przytaczasz pół ustawy o drogach publicznych, pokazując że drogi sa w rekach zarzadcy na terenie gminy, pokazujesz uprawnienia prezydenta itd. I zgadzam się z tym. Jednak przedstawiasz propozycję pomysłu wg. innej koncepcji, w której wszystko sprowadza się do powiekszenia strefy parkowania z budową na obrzezach śródmiescia parkingów i tam "czesania" pielgrzymów. Zatem strefa parkowania, a opłata wjazdowa to dwie rózne sprawy. Przedstawiony przez Ciebie pomysł jest duzo lepszy, ale nalezy jednak zwrócić uwage, ze w stosunku do autora nie opiera się na pobieraniu opłaty np. 200 zł tylko na wyprowadzeniu autokarów z centrum poprzez zakazy i przez to zmuszeniu pielgrzyma do dotarcia na pieszo na Jasną Górę. Po drodze zostawi trochę pieniędzy, a i z parkingu zostałaby w miejskiej kasie niewielka suma (widełki regulowane ustawowo). I z taką koncepcją mogę się zgodzić, ze jest wykonalna pod względem prawnym.
                  Zauwazmy jednak, ze propozycja rózni się diametralnie od przedstawionej przez autora. Pan Nocuń mówi o opłacie w rodzaju "pielgrzymowego" do czego się tylko i wyłącznie odniosłem, a 42-200 mówisz o powiekszeniu strefy parkingowej i zakazie dla autobusów wjeżdzających w strefę centrum. Efekt jest podobny, ale nie taki sam (z opłaty typu "pielgrzymowe" byłyby wieksze pieniadze np. 200 zł i mogłyby być już zawarte w cenie podanej przez organizatora, a opłata parkingowa jest identyczna dla wszystkich parkujacych i nie mozna jej odnieść co do rodzaju pojazdu - także byłaby uiszczana na miejscu i w znacznie skromniejszej wysokości). Pomimo tego podoba mi się takie rozwiązanie i jesli nie ma innych przeszkód, o których mogę nie wiedziec na ta chwilę, to jestem za. Nie mam patentu na wszelkie super rozwiązania dla miasta, dlatego ciesze się, że inni uczestniczą w tej dyskusji i potrafią wskazywac inne metody rozwiązania problemu, aniżeli opłaty pielgrzymowe w tym konkretnym przypadku.
                  • ulisses_czwa Re: Reket made in Italy 04.03.07, 00:34
                    i jeszcze w ramach P.S.

                    Zapomniałes 42-200 dodać, ze powiekszenie strefy parkingowej uderzy także w mieszkańców... A to już nie zyska takiej aprobaty Częstochowian jak pomysł z konkretną "opłatą nakierowaną tylko na pielgrzymów"
                    • 42-200czestochowa Re: Reket made in Italy 04.03.07, 01:09
                      Witam.
                      Tak z marszu odnosząc się do uderzenia w mieszkańców. Jeśli mamy na myśli
                      zameldowanych na terenie ulic objętych strefą (lub planowanym rozszerzeniem)
                      istnieje rozwiązanie w postaci abonamentowej albo (choć nie wiem czy aktualnie
                      stosuje się ) tzw. zerową stawkę opłaty dla niektórych użytkowników (art. 13b
                      ust.4 pkt.2)
                      Przy czym moje wątpliwości budzi wykładnia "niektórych" (przypuszczam że
                      nalezy pod tym rozumieć np.niepełnosprawnych) -rzecz jednak do sprawdzenia.

                      Generalnie jest to problem naszej (zbiorowej) mentalności. Droga jest wspólna
                      - nie powinno się różnicować czy nadawać większego prawa mieszkańcowi do
                      parkowania na ulicy przed własnym domem - oczywiście w Strefie. On ma swoje
                      miejsce w garażu lub na podwórku. Każde inne zachowanie tłumaczę sobie jako
                      wyodnictwo.Zbyt często przejawy tego widzę chociażby w strefach zamieszkania -
                      właściciele posesji czują się zwolnieniu z warunków strefy - dając zły
                      przykład innym.
                      Jest oczywiście jeszcze jeden aspekt, który zazwyczaj w częstochowskim wydaniu
                      Nam umyka.
                      Przekonać ludzi (mieszkańców) do pomysłu. Nie na zasadzie pały (do tej pory na
                      stosunku mieszkańców do Straży Miejskiej odbija się krótki okres (bodaj roku)
                      kiedy strażnicy kontrolowali strefę ograniczonego postoju). Niekoniecznie też
                      na zasadzie marchewki. Mieszkańcom trzeba polityki informacyjnej-przejrzystej
                      - podanej tak by widzieli swój interes w takim a nie innym poczynaniu władz
                      publicznych. To jednak temat na inną dyskusję.

                      Natomiast co do sugestii, że nie czytałem uważnie artykułu.
                      Czytałem go kilka razy. O swoich wątpliwościach i zastrzeżeniach pisałem
                      uprzednio. Tym co mnie ujęło to nie próba transplantacji konkretnego
                      rozwiązania na inny grunt prawny a raczej (jak zaznaczyłem ) kwintesencja
                      pomysłu. Rozbroiła mnie oczywistość wniosku jaki został zaprezentowany w
                      gazecie przez kol.Nocunia.
                      Na forum przelewa się za i przeciw wkurzającej roli Częstochowy, a autor
                      podsuwa prosty pomysł jak to w części zmienić. Myślę, że przynajmniej z mojej
                      strony zabrakło pewnej precyzji (co niestety musiałem nadrobić swoją
                      późniejszą a obszerną epistołą)
                      Mamy jako społeczność jakiś zaprogramowany zakaz czy poczucie niestosowności
                      zarabiania na pielgrzymach. Nie rozumiem tego. Sam pamiętam chamskie próby
                      sprzedaży szklanki wody pątnikom. To było draństwo. Natomiast nie widzę nic
                      niestosownego w tym by goście - a za takich uważam pielgrzymów - mówiąc
                      oględnie refundowali część kosztów swego pobytu korzystając z infrastruktury.
                      Ot, niuans ale w moim prywatnym kodeksie tworzący furtkę by (co chyba
                      niektórym się nudzi) wilk był syty i owca cała :)))

                      Poza tym, ja naprawdę jestem przekonany do tego pomysłu

                      pozdrawiam
                      42-200Częstochowa
                  • Gość: oskar Re: Reket made in Italy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.07, 01:13
                    ulisses_czwa napisał:

                    >a wyprowadzeniu autokarów z centrum poprzez
                    >zakazy i przez to zmuszeniu pielgrzyma do dotarcia na pieszo na Jasną Górę. Po
                    >drodze zostawi trochę pieniędzy, a i z parkingu
                    >zostałaby w miejskiej kasie niewielka suma (widełki regulowane ustawowo)

                    pomysł jest beznadziejny i nigdy nie będzie na niego zgody, ludzie
                    przyjeżdzający na Jasną Górę są bardzo czesto starzy lub chorzy, albo jedno i
                    drugie, a nawet ci którzy mogliby przebyć tę drogę pieszo będą przede wszystkim
                    wściekli, że ktoś ich do tego zmusza i nie liczyłbym na to że po drodze zechcą
                    wydawać pieniądze
                    • Gość: Medalik Re: Reket made in Italy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 10:09
                      Dokładnie tak uważam.
                      Nawet grosz zabrany pod przymusem bardzej boli niż stówka wydana dla przyjemności.
                      Niech Częstochowa zaoferuje pielgrzymom przyjemności to kasa poleci wartkim
                      strumieniem.
                      Wystarczy ZAPROSIĆ pielgrzymów na spacer Alejami i to już wystarczy.
                  • Gość: Sebastian Nocuń Re: Reket made in Italy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.07, 05:59
                    Gwoli wyjaśnienia. Słowo MYTO zostało użyte przez GW. Ja nie użłem tego słowa i
                    uważam, że jest ono błędnie zastosowane. Treść mojej wypowiedzi zaczyna się od
                    sów "jestem pilotem wycieczek"

                    Panie Jacku polskie prawo ma jedną ważną cechę... nie wolno używać słów "tego
                    się nie da zrobić" bo jak zapewne doskonale Pan wie jeśli pięć osób spojrzy na
                    ustawę to będzie pięć różnych jej interpretacji.

                    A wracając do Włochów - oni wprowadzili opłatę ..ekologiczną.., nałożoną na
                    podmioty gospodarcze uwalniające do atmosfery szkodliwe gazy. To wszystko. Nie
                    piszę o mycie, haraczu, pielgrzymkowym. Nie mogę otworzyć w tej chwili bazy
                    danych sejmu ale zastanawiam się, czy w ustawie z 1994 o ochronie środowiska nie
                    ma gdzieś podobnej furtki.

                    Do Medalika... może nie wypowiedziałem tego, bo nie było okazji, ale kwestię np
                    mapek dla turystów, czy informacji turystycznych, broszur, informacji
                    kulturalnych itd.. to już dawno bym zreformował. Powinny być ogólnie dostepne na
                    dworcach PKP i PKS, na stacjach benzynowych itd...

                    Ja i tak cieszę się po prostu, że pomysł ujrzał światło dzienne. Został bądź co
                    bądź publicznie przedstawiony. Uważam, że każda forma wykorzystania atutu jakim
                    jest Jasna Góra będzie dobra. Dla miasta i dla mieszkańców.
                    • Gość: Medalik Re: Reket made in Italy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 10:37
                      Wszystkie moje wypowiedzi miały na celu uzmysłowienie adwersarzom, że:
                      1. pielgrzymi indywidualni czy grupowi, zmotoryzowani czy piesi to są GOŚCIE
                      Jasnej Góry i Częstochowy;
                      2. gość nie jest baranem do strzyżenia tylko KLIENTEM, któremu trzeba zaoferować
                      konkretny towar bądź usługę odpowiedniej jakości i wtedy to jest interes dla obu
                      stron;
                      3. każda forma przymusu fiskalnego bądź prawnego w końcu obraca się przeciwko
                      pomysłodawcy - inaczej mówiąc: "chytry dwa razy traci";
                      4. jakakolwiek opłata czy podatek nie może być "ZA NIC" bo nawet "co łaska" w
                      Klasztorze nie jest nigdy za nic tylko pielgrzym coś za to otrzymuje.
                      Czyli: jak się chce brać kasę to koniecznie trzeba coś dać - choćby nawet tylko
                      ten plan miasta na parę groszy !!!
                      Reklama dźwignią handlu !!!
                      5. miasto Częstochowa w żaden sposób nie zaprasza pielgrzymów nawet do spaceru
                      Alejami. Pomysł z przymusowym wysadzaniem pielgrzymów gdzieś "koło Puchatka" to
                      jest próba upokorzenia pielgrzymów niegodna prawdziwych "medalików".
                      6. Nawet grosz wydany pod przymusem bardziej boli niż stówka wydana dla
                      przyjemności. Zaoferujmy gościom przyjemności to zostawią u nas "stówki" a nie
                      marne grosze....
                      Pozdrawiam
                      Medalik
      • Gość: Axl do medalika IP: *.prenet.pl 02.03.07, 22:49
        Jesteś naprawdę walnięty w dekiel mówiąc o "biednych pielgrzymach". Spójrz
        prawdzie w oczy, biedacy siedzą w domach bo ich nie stać na Włochy my zobaczyć
        jakąś tam matke boską, i do nas też tak nikt nie przyjeżdza. Jeśli jest jakaś
        biedota na JG to przychodzi pieszo, autakarmi jadą Ci o mocniejszych portfelach.
        • Gość: Medalik Re: do medalika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 22:58
          Dzieci z częstochowskich szkół też jadą na wycieczki szkolne do takiego choćby
          Krakowa czy Wieliczki. Jak tylko centusie wpadną na taki pomysł aby od każdego
          autobusu ze szkolną wycieczką walnąć te "dwie stówki" to będzie radość w
          częstochowskich rodzinach jak znalazł.
          Oczywiście jadą na te wycieczki tylko dzieci częstochowskich bogaczy - bo
          biedota siedzi w domu....
      • Gość: Sebastian Nocuń Re: Reket made in Italy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.07, 06:46
        > To rzeczywiście "genialny wynalazek" Włochów polegający na OPODATKOWANIU
        > zorganizowanych grup turystycznych. Sprawa nadaje się do Trybunału w Strasburgu
        > za naruszenie równości obywateli wobec prawa. Prędzej czy później tam się
        > znajdzie i Włochom na dobre to nie wyjdzie.

        Widzę jedno. Większość osób mylnie odczytała sposób nałożenia opłaty. Opłata
        jest nałożona na AUTOKAR nie na turystę. I to (jak w Rzymie) zróżnicowana jest w
        zależności od normy EURO spełnianej przez silnik. Więc sprawa z pewnością nie
        trafi do Trybunału. Poza tym nie wiem ile miast wprowadziło jeszcze tą opłatę.
        Na pewno Paryż.

        Wobec powyższego Pańskie słowo REKET nie znajduje zastosowania.

        >To, że taki bolszewicki sposób wyrwania kasy (ciach)

        Nie jestem bolszewikiem. Nie życzę sobie być tak nazywany.

        > - Jasna Góra jako klasztor wybudowała przyklasztorny parking i opłata jest - ja
        > k
        > to w kościele - "co łaska"

        "co łaska" wynosi 40pln od autokaru

        > - jak się chce brać od kogoś pieniądze - to trzeba za te pieniądze coś
        > zaoferować.Jasna Góra bierze kasę "co łaska" ale za to oferuje konkretny towar
        > lub usługę - niechby nawet tylko duchową.

        Częstochowa ma do zaoferowania Jasną Górę.

        > - miasto Częstochowa nie robi ABSOLUTNIE NIC aby czymkolwiek turystę czy
        > pielgrzyma w tym mieście zatrzymać (tania baza hotelowa, gastronowmicza ,
        > zabytki, atrakcje turystyczne);

        Chciałbym zobaczyć jak Częstochowa buduje renesansowy czy barokowy zabytek.


        > Byłoby nawet gorzej niż w Radomiu, Kłobucku czy Lelowie.
        > A tak, to przynajmniej sny i marzenia o "województwie" niektórzy jeszcze mają !

        To sugeruję się tym marzycielom szybciutko obudzić. Nie będzie województwa
        dodatkowego na mapie Polski. Dlaczego? Bo prawo unijne i subwencje faworyzują
        makroregiony nie mikrowojewództwa. Wobec czego nie zdziwiłbym się gdyby doszło
        do zmniejszenia liczby województw.

        > Czego Panu życzę to nie powiem - usłyszy to Pan od pielgrzymów do Czarnej Madon
        > ny.

        Mam nadzieję, że chrześcijańskiego wszystkiego najlepszego, bo ja Panu życzę
        wszystkiego dobrego, radości z życia, spełnienia marzeń.


        Nie rozumiem też jednego. Czy pomysł jest dobry, czy kiepski (dla mnie dobry,
        dla Pana nie), ja nie obrażam osób, które stoją po przeciwnej stronie barykady.
        Pan natomiast, nie przedstawiając żadnych argumentów obraża mnie.

        > (ciach) bądź co
        > bądź, pielgrzymów do Czarnej Madonny, znalazł taki poklask wśród forumowczów GW
        > z Częstochowy to mnie po tych kilku latach zamieszkiwania w Częstochowie wcale
        > nie dziwi (z jakich powodów - to zachowam dla siebie ewentulanie później
        > dobitnie wypowiem).

        I jeszcze jedno. Nie sądzę, aby po kilku latach zamieszkiwania w Częstochowie
        mógł Pan mówić o sobie Medalik. Ja mieszkam w tym mieście 20 lat i nadal uważam,
        że to określenie jest zarezerwowane dla rodowitego Częstochowianina. Swoją drogą
        skoro:
        a. nie odpowiadają Panu mieszkańcy,
        b. nie odpowiada Panu miasto,
        c. przyjechał Pan tu tylko dla żony
        d. oczekuje Pan życia w mieście wojewódzkim
        to zastanowi się Pan nad zmianą nicka w niedługim czasie... np centuś albo pyra,
        albo krzyżak....

        Pozdrawiam __wszystkich__ Częstochowian



        • Gość: Medalik Re: Reket made in Italy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 18:15
          Panie Nocuń - ja nikogo nie obrażam, bo nie jest to moim zamiarem ani nie mam z
          tego żadnej przyjemności.Jak Pan czuje się "obrażony" to sprawa Pana "wrażliwości".
          Ale po kolei. Pisze Pan:
          >Widzę jedno. Większość osób mylnie odczytała sposób nałożenia opłaty. Opłata
          jest nałożona na AUTOKAR nie na turystę. I to (jak w Rzymie) zróżnicowana jest w
          zależności od normy EURO spełnianej przez silnik.

          To Pan uważa, że to AUTOBUS płaci podatek ? Czy za Pana auto ubezpieczenie oc
          też płaci to auto z "własnej kieszeni" czy Pan ? Podatek jest podatkiem nieważne
          jak go nazwiemy.I każdy podatek jest przekładalny na koszt. Państwo pobiera
          różnorodne podatki ale przynajmniej coś za te podatki oferuje - a to "bezpłatne"
          szkolnictwo, służbę zdrowia, ochronę i bezpieczeństwo. Realizuje to jak potrafi,
          lepiej lub raczej gorzej - ale realizuje.
          A co Pan chce zaoferować pielgrzymom przyjeżdżającym autokarami za tę opłatę
          będącą de facto podatkiem ?
          Bo jeśli nic - to znaczy , że chce Pan pobrać zwyczajny reket !

          Pisze Pan dalej:
          >Częstochowa ma do zaoferowania Jasną Górę.

          Hehehe, Panie Nocuń - przecież Jasna Góra nie jest własnością Częstochowy !!
          To nie Jasna Góra pobudowała się w Częstochowie, ani nie została przez miasto
          zbudowana, tylko było dokładnie odwrotnie - to Częstochowa pobudowała się wokół
          Jasnej Góry.
          Na dobrą sprawę to Częstochowa nie jest Jasnej Górze do niczego potrzebna (np
          takie Sanktuarium w Licheniu żyje samodzielnie bez żadnego wielkiego miasta
          wokół).To dzięki Sanktuarium Licheń będzie się rozbudowywał i wkrótce będzie
          całkiem sporym miasteczkiem - ku zadowoleniu jego mieszkańców.
          Równie dobrze mógłym stanąć w drzwiach mojej klatki schodowej i żądać opłaty od
          każdego gościa odwiedzającego moich sąsiadów uzasadniając to tym, że to jest
          "moja klatka schodowa" !! I mógłbym nawet zgodnie z prawdą twierdzić, że
          odwiedzający śmiecą, hałasują, rzucają papierki i zanieczyszczają powietrze na
          klatce schodowej, o niszczeniu stopni schodów nie wspominając.
          Przecież taka była "argumentacja" wielu osób wypowiadających się w tym temacie...

          Odnośnie bolszewizmu - nie dotyczył konkretnej osoby (a tym bardziej Pana) tylko
          metody postępowania z ludźmi polegającej na arbitralnym narzucaniu swej woli i
          obciążaniu nieuzasadnionymi ciężarami finansowymi.
          Charakterystyczne dla takiego sposobu sprawowania władzy jest również to, że
          jeszcze nie wiadomo jaka ma być podstawa prawna podatku/opłaty, jakie jest
          ekonomiczne i moralne uzasadniego tego obciążenia fiskalnego - ale już od razu
          wiadomo jaka ma być KARA za unikanie tej opłaty !!
          Bolszewizm polega bowiem NA KARANIU ludzi za wszystko co się tylko da, a jak się
          nie da , to się wymyśli jakiś pretekst aby UKARAĆ !
          Jak Pan mówi, że nie jest bolszewikiem to zapewne Pan nie jest. Ja w każdym
          razie nigdy tego nie powiedziałem. Mówiłem to metodzie a nie o konkretnym
          człowieku czy ludziach.

          W sprawie województwa to akurat jesteśmy podobnego zdania. Trzeba być realistą a
          nie marzycielem. Dlatego punkt:
          >d. oczekuje Pan życia w mieście wojewódzkim
          nie dotyczy mnie.

          Zresztą pozostałe punkty:
          >a. nie odpowiadają Panu mieszkańcy,
          >b. nie odpowiada Panu miasto,
          >c. przyjechał Pan tu tylko dla żony
          to już są Pana insynuacje pod moim adresem, niczym nie uzasadnione i niezgodne z
          prawdą.
          Mieszkańcy Częstochowy niczym się bowiem praktycznie nie różnią od pozostałych
          mieszkańców polskich miast co dowiodły ostatnio opublikowane wyniki badań
          (opisane zresztą w GW).
          Miasto jak miasto, ma swoje zalety i wady.Ja osobiście widzę więcej zalet i
          szkoda, że brak pomysłu na to miasto zaowocuje jego marginalizacją.
          Ale na przykład tak krytykowany niedawno przez Panią Redaktor z GW układ
          komunikacyjno-drogowy w Częstochowie wcale nie jest zły. W porównaniu z innymi
          polskimi miastami jeździ się autem po Częstochowie w miarę komfortowo. Brakuje
          kilku ważnych inwestycji drogowych oraz naprawy nawierzchni na niektórych
          ulicach (słynna Warszawska !) - ale jak mówię - generalnie jest dużo lepiej niż
          w innych miastach.

          Ja Panu oczywiście życzę również jak najlepiej bo zakładam, że te pięniądze z
          radością zapłacone przez Pielgrzymów w autokarach przeznaczy Pan na szczytny cel
          uczynienia z Częstochowy miasta naszych marzeń i snów.

          Jednak Pana propozycja abym zmienił nick jest już niestosowna (i też mógłbym się
          obrazić - ale po co ???) bo to zwyczajnie nie Pana sprawa jak się podpisuję.

          Kończąc tę wymianę poglądów życzę Panu oraz wszystkim zwolennikom "opłaty
          wjazdowej na Jasną Górę" chrześcijańskiego wszystkiego najlepszego, radości z
          życia i spełnienia marzeń.
          A przede wszystkim tego, aby Pielgrzymi byli zawsze w Częstochowie i przez
          Częstochowian witami tak serdecznie jak witano mnie, gdy w 1981 roku wchodziłem
          do tego miasta z Pieszą Warszawską Pielgrzymką Akademicką.
          Myślę, że "amatorów" ustawienia szlabanu na Mstowskiej i pobierania myta za
          wejście pieszych pielgrzymek się nie doczekamy.
          Pozdrawiam serdecznie
          Medalik
      • dziki_pikol Re: Reket made in Italy 03.03.07, 07:52
        Nie jesteś medalikiem. Przydomek "Medaliki" wziął się z tego, że mieszkańcy
        naszego miasta od dawna zarabiali na pielgrzymach i dewocjonaliach.
        Każdy pomysł na podniesieniu dochodów miasta, nie obciążając przy tym jego
        mieszkańców jest dobry. Szkoda, że jak napisał w podsumowaniu dyskusji Ulisses,
        akurat "pielgrzymowe" nie jest możliwe do wprowadzenia w obecnej sytuacji prawnej.
    • ulisses_czwa Polska to niestety nie Włochy... 03.03.07, 00:07
      Pomysł ciekawy, ale niestety niemozliwy do wykonania z przyczyn prawnych. W Polsce nie mogą obowiązywać inne rodzaje podatków i opłat niz te które nakłada/przewiduje ustawa. Wysokośc jedynie niektórych z nich może ustalac samorzad np. wysokość podatku od nieruchomości, czy też wysokość opłaty targowej. Ustawa o podatkach i opłatach nie przewiduje takiego rodzaju daniny o jakim mówi bohater artykułu. Nie mozna go podciagnąc pod opłatę lokalną, bo nie spełnia kryteriów ani opłaty miejscowej, a nie też uzdrowiskowej. W przypadku opłaty miejscowej mozna ją pobierać od osób fizycznych przebywających dłużej niż dobę w celach turystycznych, wypoczynkowych lub szkoleniowych, ale miejscowośc musi posiadać korzystne własciwosci klimatyczne oraz walory krajobrazowe i posiadać warunki umozliwiające pobyt osób w tych celach. Częstochowa niestety nie spełnia wymogów ustawowych, ani też minimalnych wymogów jakie przedstawia rozporzadzenie Rady Ministrów w tej sprawie, zatem taka opłata miejscowa odpada. Nie mozna także zakwalifikowac nas do opłaty uzdrowiskowej. Innego rodzaju opłat zwiazanych z turystyką ustawa nie przewiduje.
      Powołanie się na ustawe o drogach publicznych także nie pozwala z punktu prawnego na pobór takich opłat. Owszem są opłaty za przejazd, ale dot. tylko pojazdów nienormatywnych, a takimi nie są autokary z pielgrzymami/turystami. Odpada także opłata za parking, gdyż ustawa nie zezwala na stosowanie innego kryterium niż:
      - wyznaczoje miejsce
      - okreslone dni robocze
      - okreslone godziny albo całodobowo
      Powyższe określa już uchwała rady miasta, która wyznacza strefe parkowania w mieście, ale nie stosuje się kryterium rodzajowego, czyli nie mozna tego odnieśc do autobusów z turystami/pielgrzymami bo byłoby niezgodne z prawem (oczywiście chodzi o wyższa opłatę dla tej grupy pielgrzymowej/turystycznej, czy nawet samych autobusów jako rodzaju pojazdów). Uchwała w sprawie strefy parkowania obowiązuje wszystkich w niej znajdujacych się i ma okreslona stawkę maksymalną, której przekroczyć nie wolno. Jesli ktoś mówi o istniejących aktualnie mozliwościach prawnych, to po prostu nie wie co mówi, albo mu się wydaje, że wie.
      Co zatem z tym pomysłem? Jeżeli na poziomie parlamentu zostanie wprowadzona mozliwość pobierania takiej opłaty - chyba specjalnie dla Częstochowy - jako np. "pielgrzymowe" to można ją będzie wprowadzić w życie. Na chwilę obecną w kazdym innym przypadku jest to złamanie polskiego prawa, włoskie nas nie obowiązuje na terytorium RP.
      Pozdrawiam
      • Gość: :D Re: Polska to niestety nie Włochy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.07, 00:23
        kapitalne podsumowanie dyskusji :DDDDDDDD
      • Gość: Ania Re: Polska to niestety nie Włochy... IP: *.realestate.net.pl 03.03.07, 00:29
        jestem pod wrazeniem podsumowania :D Wypowiedz mega profesjonalna i majstersztyk. Widac kto sie na czym zna i ze mamy mądrego i obrytego w prawie radnego :łał!: Wyczerpałes i zamknałes w sumie temat dyskusji
      • Gość: Sebastian Nocuń Re: Polska to niestety nie Włochy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.07, 06:08
        Troszkę inaczej reguluje te sprawy prawo unijne, które jest nadrzędnym prawem do
        polskiego.
        • Gość: :D Re: Polska to niestety nie Włochy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.07, 07:29
          swoją drogą dziwię się , że dziennikarze wyborczej nie zadali sobie odrobiny
          trudu, żeby sprawdzić jak od strony prawnej wyglądałaby możliwość realizacji
          tego "genialnego" pomysłu, gdyby ulisses nie sprowadził wszystkich na ziemię
          liczba entuzjastów "dojenia" Jasnej Góry rosłaby w tempie geometrycznym :D
          • Gość: szczypka Re: Polska to niestety nie Włochy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 08:18
            Do medalika-słuszność ma dziki-pikol ty nie jesteś medalik jak sam wspomniałś
            przybyłeś do Czewy za żoną czyli jesteś albo scyzor, mietła,hanys,pyra lub
            centuś
      • Gość: mat Re: Polska to niestety nie Włochy... IP: *.prenet.pl 03.03.07, 11:05
        do odnosnie oplaty wjazdowej..
        a Co z pkt wysadzania ludzi na Pl.Bieganskiego czy Daszynskiego??
        to tez bardzo dobry pomysl..???
      • Gość: Medalik Re: Polska to niestety nie Włochy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 18:41
        Wg mnie: pomysł bardzo zły i na szczęście ze względów prawnych niemożliwy do
        zastosowania !
        Dziękuję za rzeczowe wyjaśnienie zwolennikom tego pomysłu dlaczego jest to
        niemożliwe.
        Ja zdecydowanie wolałbym aby te dodatkowe średnio 3-4 złote na osobę
        odwiedzający Jasną Górę pielgrzymi wydali z własnej i nieprzymuszonej woli w
        okolicznych sklepikach, barach, restauracjach, w muzeum, w teatrze czy nawet w
        aquaparku.
        Jeśli tylko GOŚCI zachęci się do wydawania pieniędzy w Częstochowie (a nie tylko
        na Jasnej Górze) to wydadzą o wiele więcej niż te marne 1 USD ile się chce pod
        przymusem z nich zedrzeć.
        Niestety , jak brakuje pomysłów na rzeczywisty biznes to wtedy pozostają tylko
        podatki i kary za nie płacenie podatków.
        Dotyczy to nie tylko Częstochowy, niestety...
        Pozdrawiam
        Medalik

        • Gość: Sebastian Nocuń Re: Polska to niestety nie Włochy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.07, 20:00
          Po raz kolejny napiszę, że pomysł ze względów prawnych jest możliwy... Od
          wejścia Polski do Unii Europejskiej to prawo unijne jest nadrzędnym dla
          polskiego o czym stanowi konstytucja polska. We Włoszech czy Francji opłata
          obowiązuje i nie jest sprzeczna z prawem unijnym wobec czego w Polsce również da
          się ją zastosować. I to polskie prawo musi się dostosować, nie odwrotnie. Pora
          by urzędnicy spojrzeli nieco szerzej na to zagadnienie. Zresztą Unia przypomni
          to Polsce organizując pokazówkę z Rospudą w tle.

          Pisze Pan że Jasna Górna nie jest własnością Częstochowy. To prawda ale w drugą
          stronę jest podobnie. Częstochowa nie należy do Jasnej Góry... tak jak Watykan
          nie należy do Rzymu ani Rzym do Watykanu, jak Bazylika Św. Franciszka nie należy
          do Asyżu... itd..... Z tą jednak różnicą, że jakoś tam potrafią ze sobą
          współistnieć miejsca sakralne z otoczeniem, obie strony czerpać korzyści... a w
          Polsce nie bardzo... A jakby się Pan przyjrzał nieco bardziej wydatkom miasta
          związanym z ruchem pielgrzymkowym, z "otoczeniem" Jasnej Góry, to myślę, że
          zyskałby Pan nieco szerszy pogląd...

          Wracając do turystów... wydaje mi się, że mam nieco szerszy pogląd na tą kwestię
          i trochę doświadczenia. Nazwę to inaczej - odnoszę wrażenie, że mogę się na dane
          zagadnienie wypowiadać. Wiem czego turysta oczekuje, co chce zobaczyć, za co
          chce zapłacić. Nie mówię tylko o turystach polskich ale i z innych krajów całego
          w zasadzie świata. I niech mi Pan uwierzy. Jeśli turysta będzie chciał wydać
          4pln na cokolwiek dobrowolnie to albo to wyda, albo tego nie zrobi. Ale jak
          będzie musiał dołożyć za to przewoźnikowi, ktory ową opłatę wliczy w transport
          to się słowem nie odezwie bo po prostu nie zwróci na to uwagi, a 200pln zniknie
          w kosztach transportu, marży, zarobku przewoźnika, czy zaokrągleniu.

          To o czym Pan pisze, o swobodnym wydawaniu kilku złotych owszem dotyczy ale
          tylko turysty indywidualnego, nie grupowego. Grupowy dostosowuje się do grupy,
          do przewodnika, do organizatora. Jeśli piszę o tym, że w Częstochowie nie ma
          czasu na inne atrakcje turystyczne to po prostu tak jest.

          Podam przykładowy dzień: zwiedzanie obejmuje przykładowo: Wrocław, Kraków,
          Częstochowę, Warszawę, Poznań.
          Mamy więc dzień z Częstochową.
          8.00 śniadanie
          8.30 - wyjazd z Krakowa w kierunku Częstochowy
          11.00 - Przyjazd na parking przy Jasnej Górze
          11.00 - 14.00 Zwiedzanie Klasztoru
          14.00 - 15.00 Czas wolny na posiłek (bądź organizowany) i zakupy pamiątek
          15.30 - Wyjazd z Częstochowy w kierunku Warszawy
          19.00 - 19.30 Przyjazd do hotelu w Warszawie
          20.00 - kolacja

          Inna organizacja wymusza zwiększenie liczby dni (wzrost kosztów) bądź
          ograniczenie czasu w Warszawie lub Krakowie - a sam Pan chyba przyzna, że te
          miasta zasługują nieco bardziej na bliższe się im przyjrzenie.

          Wracając jeszcze na chwilę do słowa reket - oznacza ono wymuszenie - więc
          podciąganie tej opłaty pod dane słowo jest nadużyciem.

          Nikt też nie powiedział, że opłata dotyczy pieszych pielgrzymów. A co do moich
          insynuacji pod Pana adresem, to nie ma żadnych - to czysta interpretacja
          Pańskich słów:

          > (ciach) bądź co
          > bądź, pielgrzymów do Czarnej Madonny, znalazł taki poklask wśród forumowczów GW
          > z Częstochowy to mnie po tych kilku latach zamieszkiwania w Częstochowie wcale
          > nie dziwi (z jakich powodów - to zachowam dla siebie ewentulanie później
          > dobitnie wypowiem).

          Pisząc, że nie dziwi Pana poklask forumowiczów na "bardzo zły pomysł" wyraża się
          Pan o nas bardzo negatywnie co jeszcze zostaje pogłębione przez słowa "dobitnie
          wypowiem"

          A w sprawie podpisu to podtrzymuję swoją opinię. Nie powinien Pan używać go ze
          względu na fakt, iż nie jest Pan rodowitym mieszkańcem Częstochowy. Szczególnie
          wypowiadając się na temat dotyczący miasta i mieszkańców. Ale to jest moja opinia.

          I ja również żywię nadzieję, że nikt nie "wpadnie" na pomysł ustawienia szlabanu
          na mstowskiej, czy mirowskiej, czy gdziekolwiek indziej.

          Serdecznie pozdrawiam
          • ulisses_czwa Re: Polska to niestety nie Włochy... 03.03.07, 21:19
            "Po raz kolejny napiszę, że pomysł ze względów prawnych jest możliwy... Od
            wejścia Polski do Unii Europejskiej to prawo unijne jest nadrzędnym dla
            polskiego o czym stanowi konstytucja polska. We Włoszech czy Francji opłata
            obowiązuje i nie jest sprzeczna z prawem unijnym wobec czego w Polsce również da się ją zastosować. I to polskie prawo musi się dostosować, nie odwrotnie. Pora by urzędnicy spojrzeli nieco szerzej na to zagadnienie."

            Pora nie rzucać ogólnikami "prawo unii jest prawem nadrzędnym" tylko pisać konkrety, a Pan nie napisał i nie wskazał przepisu w UE NAKAZUJĄCEGO wprowadzenie takiej opłaty. Piszę NAKAZUJĄCEGO, gdyż błędnie Pan rozumuje uzywając w tym konkretnym przypadku zwrotu "I to polskie prawo musi się dostosować, nie odwrotnie." Polska może wprowadzić takie "pielgrzymowe", ale nie musi. Gdyby wprowadziła, wówczas pewnie nie naruszałoby żadnych dyrektyw. Unia nie może nakazać żadnemu z krajów członkowskich wprowadzenia w kazdym przypadku nowych obciążeń prawnych i prosze to zrozumieć. UE nie ingeruje w podatki i opłaty tak jak się Panu to wydaje zgodnie ze sloganem "prawo UE jest prawem nadrzędnym" i podam przykład. Otóz podatki dzielimy na pośrednie i bezpośrednie i tylko w przypadku podatków pośrednich, czyli np. VAT, akcyzy , podatku od gier dochodzi do tzw. harmonizacji - czyli wydzielenie przedziału stawek podatkowych (widełek). Podatki bezpośrednie (np. podatki dochodowe, rolny,podatek od psa etc.) moga być zróznicowane i zalezy to tylko od parlamentów państw członkowskich. UE nie nakazałaby wprowadzenia np. podatku od psa, czy ustalenia jego stawki, bo UE nie stawia takich wymagań i zalezy to od dobrej woli parlamentarzystów danego kraju. Podkreslam - opłata musi być wprowadzona w drodze ustawy i wówczas mozna dyskutować czy jest zgodna z prawem UE, czy też nie. Jesli jest zgodna to może funkcjonowac, jesli nie to UE nakaże jej likwidację. Skoro taka opłata funkcjonuje we Włoszech od wielu lat, to oznacza, że nie narusza praw UE. Jednak nie ma obowiązku wprowadzania takiej opłaty na terenie pozostałych krajów UE, a taką decyzję podejmuje zainteresowany kraj. Nie wprowadza się opłaty na siłę, tylko dlatego, że jesteśmy w UE.
            Podsumowując - wprowadzenie opłaty może nastapić tylko na poziomie parlamentu - i pod takim względem jest mozliwe - jednak o takiej opłacie nie decyduje żaden nakaz z UE w ramach "dopasowania się" ustawodawstwa polskiego ze wspólnotowym. Oznacza to, że nie poniesiemy za jej brak zadnych konsekwencji. Wszelkie obciążenia publicznoprawne moga być nakładane tylko w formie ustawy i jest to zapis konstytucyjny:
            "Art. 217.

            Nakładanie podatków, innych danin publicznych, określanie podmiotów, przedmiotów opodatkowania i stawek podatkowych, a także zasad przyznawania ulg i umorzeń oraz kategorii podmiotów zwolnionych od podatków następuje w drodze ustawy."
            Powyzsze zatem nie jest sprzeczne z prawem UE, bo to nie UE nakłada na nas obciązenia publicznoprawne. Chybione wobec powyższego podsumowania jest w tym przypadku stwierdzenie "Zresztą Unia przypomni to Polsce organizując pokazówkę z Rospudą w tle.", bo to inna kategoria i ciężar sprawy.
            Pozdrawiam
          • Gość: Medalik Re: Polska to niestety nie Włochy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 22:04
            Panie Nocuń - po raz kolejny oświadczam, że nie było moim zamiarem nikogo obrażać.
            Jak ktoś jednak poczuł się urażony - to przepraszam.
            Cieszę się również, że zaczyna Pan uznawać rację moich argumentów.

            Ponieważ mieszka Pan o wiele dłużej w tym mieście to wie Pan, że do roku 1989
            ówczesna "władza ludowa" zrobiła wszystko co potrafiła aby oddzielić miasto od
            Klasztoru. Dopiero niedawno zlikwidowano sztandarowy element tego rozdzielenia
            jakim było podziemne przejście dla pieszych pielgrzymów praktycznie u stóp
            Klasztoru. To wychowanie w "duchu i moralności socjalistycznej" widać do dnia
            dzisiejszego również na tym forum chociażby w tej wypowiedzi - cytuję:

            >Tylko pomysł z placem Biegańskiego uważam za
            nietrafiony, jeśli już to stary Rynek za Puchatkiem to dobre miejsce a jeszcze
            lepsze plac rynku na Zawodziu. Zjazd z trasy na plac i myk, myk na nóżkach do
            klasztoru.Przynajmniej będą mieli szanowni pielgrzymi czas na przemyślenia i
            przypomnienie sobie wszystkich grzeszków.<

            Ja powiem teraz dobitnie - mimo, że nie jestem rodowitym "medalikiem" to jest mi
            zwyczajnie wstyd, że takie słowa wypowiadają prawdopodobnie rodowici "medalicy".

            Bardzo zdumiał mnie Pan natomiast tymi słowy:
            >Po raz kolejny napiszę, że pomysł ze względów prawnych jest możliwy... Od
            wejścia Polski do Unii Europejskiej to prawo unijne jest nadrzędnym dla
            polskiego o czym stanowi konstytucja polska. We Włoszech czy Francji opłata
            obowiązuje i nie jest sprzeczna z prawem unijnym wobec czego w Polsce również da
            się ją zastosować. I to polskie prawo musi się dostosować, nie odwrotnie. Pora
            by urzędnicy spojrzeli nieco szerzej na to zagadnienie. Zresztą Unia przypomni
            to Polsce organizując pokazówkę z Rospudą w tle.<

            Cóż bowiem te słowa oznaczają ?
            Ano tylko to, że zdaniem Pana przestaliśmy być państwem niepodległym, które może
            samodzielnie stanowić prawo. No bo skoro Unia pokaże nam "gdzie raki zimują" za
            Rospudę , to musimy się tej Unii słuchać we wszystkim czego od nas zażąda ?
            Nie ma Pan przy tym wrażenia, że tak już kiedyś było ? Tylko że rozkazy i
            "prawa" przychodziły z innej stolicy ? Może by zechciał Pan zacytować ten
            fragment aktualnie obowiązującej Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej , w którym
            mowa o tym, że prawo "unijne" jest nadrzędnym nad polskim prawem ?
            Bardzo proszę o ten fragment...

            Panie Nocuń - każdy medal ma dwie strony i każdy kij ma dwa końce.
            Załóżmy, że Unia zrobi nam "pokazówę" za Rospudę i zezwoli a raczej zmusi na
            "włoski" sposób na zarabianie na turystach czy pielgrzymach.
            Wtedy ja powiem - trudno - chcieliśta Unii no to ją macie i trzeba myto płacić !
            Prawo jest prawo !
            Co będzie jednak kiedy Unia narzuci Polsce takie prawo, że Panu, mnie, i
            milionom Polaków "aż w pięty pójdzie" ??
            Albo opodatkuje się Polaków tak, że im żyć się odechce ?? Powie Pan , że Unia
            tego nie ma prawa zrobić ? Ejże, czy napewno w świetle tego co Pan twierdzi ?!

            Odnośnie słowa "reket", które oznacza "wymuszenie".
            Proszę Pana - każdy podatek jest WYMUSZONY. Nikt nie płaci podatków dobrowolnie
            ! Jak poprzednio pisałem - państwo musi dla dobra wspólnego pobierać podatki.
            Ale za te podatki coś jednak oferuje i w jakiejś tam formie wracają one do
            podatników. Również miasto ma prawo uchwalać podatki lokalne na tej samej zasadzie.
            Pytam się Pana ponownie - co za tę opłatę oferuje Pan pielgrzymom ?
            Przecież nie Jasną Górę bo ona nie jest Pana ani miasta !
            Klasztor oferuje zadbany parking za "co łaska" - niechby nawet te 4 dychy ale
            coś oferuje !

            A może podchwyci Pan mój pomysł żeby za te 3-4 złote opłaty "od łebka" dać
            chociaż każdemu pielgrzymowi DARMOWY PLAN MIASTA CZĘSTOCHOWY z zaznaczeniem
            najważniejszych zabytków i opisem historii miasta ?!
            Przecież takie plany są ogólnie dostępne w Informacji Turystycznej niedaleko
            Empiku ! Koszt takiego planu to w masowym druku zaledwie kilkanaście groszy !
            Niech ten pielgrzym wie, że nie kroi się go za frajer tylko ZAPRASZA SIĘ GO DO
            ZWIEDZENIA MIASTA - choćby do przejścia się Alejami od Klasztoru "do Puchatka" i
            z powrotem !!!

            Panie Nocuń - to już moja ostatnia wypowiedź w tym temacie.
            Powiedziałem to co uważam za słuszne, jak kogo obraziłem - to raz jeszcze
            przepraszam - i życzę wszystkim Częstochowianom udanych i sensownych pomysłów na
            promocję swojego miasta, w którym powinno być warto żyć.

            I nadal bedę się podpisywał
            Medalik
    • Gość: bilder Zarabiajmy tak jak Włosi IP: *.dclient.hispeed.ch 03.03.07, 09:25
      Aleje trzeba zamknac dla ruchu kolowego.Tylko autobusy i wczesnie rano i poznym
      wieczorem moga dostawcze samochody wiezdzac.Wtedy mozna wszystko
      realizowac.Naturalnie drogi parkingi poza centrum budowac....
    • Gość: Marcelina Re: Zarabiajmy tak jak Włosi IP: *.prenet.pl 03.03.07, 13:30
      Bardzo dobry pomysł;mam jednak wątpliwości,iż nasz Szanowny Prezydent zajmie
      się tym w najbliższym czasie.Wszyscy wiemy,że On zaczyna COŚ robić dopiero
      przed wyborami,więc dajmy mu na zastanowienie się nad tematem jakieś trzy
      lata!!!Pozdrawiam
    • malarz2 Zarabiajmy tak jak Włosi 03.03.07, 23:12
      Inna propozycja dotyczaca zarabiania: zburzyć klasztor a na jego miejscu
      postawić bajzel i kasyno.
      • Gość: zbrojarz/betoniarz Re: Zarabiajmy tak jak Włosi IP: *.man.czest.pl 05.03.07, 19:38
        Malarz'u 2 to ładnie z Twojej strony, że Kościól Napisałeś z dużej litery.
        Jeszcze sporo pracy przed Tobą.
        Amen

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka