Gość: zbulwersowany
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.04.07, 21:48
To smutne wręcz tragiczne jeżeli instytucje mające pomagać społeczeństwu stają
się bezdusznym aparatem egzekwującym.
To przerażające, jeżeli w takich instytucjach znajdują zatrudnienie automaty
realizujące wytyczony algorytm określony na wyssanie z grupy, której mają
notabene pomagać ostatniego grosza !!!
Panie urzędniczki, aktywistki (brak słów na określenie owego procederu) czas
zastanowić się na „przebranżowienie” ...może firmy windykacyjne tam potrzebni
są egzekutorzy tudzież terminatorzy.
Ale do rzeczy. Moja znajoma była matką samotnie wychowującą dzieci. Korzystała
z zasiłku dla matek samotnie wychowujące dzieci (zasiłek wypłacany przez
MOPS). Po pewnym czasie zmienił się jej status (wyszła z mąż pojawiło się
kolejne dziecko), chciała samodzielnie utrzymywać rodzinę, przestała korzystać
z pomocy opieki społecznej. Zgłosiła fakt zmiany sowjej sytuacji. Wówczas
instytucja, która ma nam pomagać, która jest z założenia orędownikiem polityki
pro rodzinnej ukarała kobietę. Wyliczono, że zawierając związek małżeński w
polowie miesiąca jest ona winna Pomocy Społecznej pieniądze. Wszak MOPS musi
dbać o swoją kondycję finansową by utrzymać swój bezwładny aparat
administracyjno – urzędniczy. Po pół roku od zmiany swej sytuacji otrzymała
informację o zadłużeniu w stosunku do MOPS-u z dodatkowym uruchomieniem
procedury windykacji. Brawo tylko pozazdrościć „szybkość i efektywności”
działań, szkoda tylko, że te działania nie są związane z ideą funkcjonowania
MOPS-u. Po jakimś czasie pojawił się komornik. Znajoma zaskoczona obrotem
sprawy napisała odwołanie do instytucji – społecznej (sam się zaczynam
zastanawiać czy rzeczywiście społecznej….) o głupie rozłożenie tej kwoty na
raty !!!!. „Aż” tyle chciała osiągnąć.
Pojawiła się oddelegowana napompowana urzędniczka by przeprowadzić sondę.
Pisała protokoły, generowała wywiad środowiskowy, sapała pouczyła, deklarowała
pomoc bo wszak reprezentuje pomoc społeczną (to tak na marginesie by znajoma
nie zagubiła się w naszej rzeczywistości). Pismo miało być ponownie
rozpatrzone, MOPS miał przemyśleć czy rozbić na raty matce z trojką dzieci
dług tak dla nich „istotny” . Efekt…..zagrzmiało zahuczało i pierdnęło …
Znajoma jest uboższa o pieniądze, które by zainwestowała w swoje dzieci
(trójka bagatela …)Komornik dorwał pensję. A instytucja pomagająca nie raczyła
poinformować o ostatecznej decyzji.
I tu nachodzi mnie refleksja Czy MOPS ma nam pomagać czy zabierać !
Urzędniczki MOPS-U opłacane są z naszych podatków,….kolejne zmarnowane pieniądze ?
Sztuczny twór dla zautomatyzowanych tłustych urzędniczek żłopiących kawę ????
Czy komukolwiek ten twór pomaga ?????
A może wypadałoby aby media zainteresowały się co w rzeczywistości dzieje się
w Częstochowskim MOPSie
Gwarantuje wielu nośnych tematów o niekompetencji, bałaganiarstwie w
papierach, arogancji urzędników, i ukierunkowania na swój własny interes !!!
Hańba !!! Skandal