Gość: Dejwid
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
23.05.07, 10:23
Mnie dręczy taka rzecz. Niedawno zdawałem egzamin na prawo jazdy kat. B.
(niestety ze skutkiem negatywnym). Czyżby zdawalność była aż tak mała??
Większość pojazdów egzaminacyjnych przyjeżdzała do ośrodka kierowanych przez
egzaminatorów (zdający obok) bądź przyjeżdzał sam egzaminator. Ludzie
oblewali na byle czym. Czy oni specjalnie tak oblewają, żeby wyłudzić od
zdającego pieniądze na kolejny egzamin?? Jak myślicie pozdrawiam....