Dodaj do ulubionych

Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 10:23
Mnie dręczy taka rzecz. Niedawno zdawałem egzamin na prawo jazdy kat. B.
(niestety ze skutkiem negatywnym). Czyżby zdawalność była aż tak mała??
Większość pojazdów egzaminacyjnych przyjeżdzała do ośrodka kierowanych przez
egzaminatorów (zdający obok) bądź przyjeżdzał sam egzaminator. Ludzie
oblewali na byle czym. Czy oni specjalnie tak oblewają, żeby wyłudzić od
zdającego pieniądze na kolejny egzamin?? Jak myślicie pozdrawiam....
Obserwuj wątek
    • Gość: realista Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 10:25
      Jasne że chodzi o pieniądze zresztą sami egzaminatorzy tak naprawdę nie potrafią dobrze jeździć
    • Gość: agnes Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.21.pl 23.05.07, 11:00
      Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć że egzamin na prawko co raz trudniej
      zdać!Ja już zdawałam 4 razy z negatywnym skutkiem!Za każdym razem oblewam na
      jakiś głupotach!I jestem co raz bardziej zniechęcona@!A najbardziej odstrasza
      mnie ogromny stres przed egzaminem!
    • Gość: asdf Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 11:12
      a moze wina lezy po waszej stronie? moze faktycznie nieumiecie jezdzic?
      • no-comments Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow 23.05.07, 18:30
        Gość portalu: asdf napisał(a):

        > a moze wina lezy po waszej stronie? moze faktycznie nieumiecie jezdzic?

        Heh no to jest ta rzecz do której kursanci w życiu się nie przyznają, lepiej
        obrażać egzaminatorów, narzekać że tyle aut jest w WORD i wymyśleć sto innych
        powodów, dla których oblało się "niesłusznie" ale nikomu nie przyjdzie do glowy,
        żeby dać coś z siebie, że może 30 godzin czasem nie wystarczy, żeby dobrze
        nauczyć się jeździć, że skoro w WORDzie są aż trzy różne auta to może warto
        dokuoić sobie dodatkowe jazdy i poznać chociaż gdzie się włącza te wszyskie
        żarówki i gdzie się mieszczą te wszystkie płyny pod maską (ojj wierzcie mi, że
        widziałam niejednego, ktory za światełka oblał). Najpierw wymagacie, żeby Wam
        dać zaświadczenie o kursie po zaledwie 20 godzinach wyjeżdzonych , a potem macie
        pretensje że nie zdązycie się czegoś nauczć przed egzaminem, a jak instruktor
        słowem wspomni, ze warto by jeszcze pare rzeczy podszkolić i dokupić parę jazd
        to zaraz się Wam wydaje, że chce wyciągnąć od Was kasę.
        Chcecie wiedzieć skąd są tak niskie statystyki? Może najpierw się zastanówcie
        czy naprawdę potrficie jeździć? Widzialam na egzaminie osobę, która nawet ruszyć
        auta do tyłu nie potrafiła - porazka:/ i syszałam o takih, co pomimo, że zmiany
        w egzaminowaniu wprowadzili póltora roku temu to dziwili sie, że w ogóle na
        egzaminie muszą pokazywać coś pod maską. Trochę pokory z Waszej strony i od razu
        zobaczycie, że egzamin stanie się prostszy.
        Pzdr
        • daga1974 Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow 23.05.07, 20:48
          niedawno na jednym z forum o egzaminatorach WORD-u zostałam
          nazwana "rzeczniczką WORD-u" , bo zawsze "stałam" po ich stronie.... i
          nareszcie jest ktoś kto ma podobne do mojego zdanie na ten temat .... :-)
        • Gość: Russian Girl Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: 212.87.241.* 27.05.07, 15:22
          Bardzo słuszna uwaga, no-comments.
          Tak jest, jeśli ktoś oblał, od razu mówi, że z winy egzaminatora! Śmieszne
          stwierdzenie. Trochę krytyki skierujcie w swoja stronę, ci, co nie zdali.
    • Gość: fok Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 19:59
      to spróbuj zdać np w Lodzi :) Tam to dopiero jest masarkra. W częstochowskim
      WORdZie jest o wiele większa zdawalność niż tam. Z resztą, jesli masz
      wątpliwości, co do egzaminu, to zawsze możesz sobie obejrzeć kasetę.
      • hanss25 Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow 23.05.07, 22:09
        No-coments ma 100% racji,kursanci to tak jak w szkole uczniowie ,jedni maja 5
        inni maja banie:),jeden sie nuczy szybko drugi wolniej,30 godzin to za malo
        zeby umiec jezdzic, ustawa mowi wyraźnie, kurs powinien trwac minimum 30 godzin,
        (wiec może wiecej),a to dla 80% ludzi za malo zeby sie nauczyc,jak sie nie ma
        kasy to sie nie robi kursu i tyle,smieszne jest to, ze ludzie nie maja na kurs,
        to skad potem na paliwo?? Szkolenie powino wynosisc minimum 50 godzin,w tym
        jazdy po innym miescie, a nie tylko trasy egzaminacyjn po zawodziu :),na polnoc
        nie jezdza, to juz po polnocy sie nie jezdzi,potem kursant zrobi prawko i tylko
        po zawodzi umie jezdzic ,a do domu na polnoc nie trafi:),smieszna sa tez
        niektóre przepisy,ale to juz inna bajka.
        • Gość: asik Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 22:33
          wcale się nie dziwię, że nie zdajecie. Jechałam wczoraj za jazdą egzaminacyjną.
          Makabra. Nie zdziwiłabym się, gdyby młodzieniec oblał. Jechał dk-1 30 km/h i
          fatalnie próbował zmienić pas ruchu, a o kierunkowskazach nie wspomnę.
        • Gość: Marta Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 22:38
          Do jazdy autem trzeba miec tzw,dryg,.Opowiem wam jak Ja zdawalam prawko.Bylam
          pierwsza na liscie-juz na placu-wsiadlam w auto,zrobilam co trezeba i
          wysiadlam.Nie zdawalam sobie sprawy,ze tak wysoko podniose poprzeczke.Dla mnie
          plac byl beczka smiechu,ogladajac nastepnych przyszlych kierowcow modlilam sie
          w duch ,zeby nie zdali bo nie chcialabym spotkac sie z nimi np na
          Alejach.Jezeli ktos nie umie cofac po luku to co bedzie w realu.Ludzie troche
          pokory i samokrytyki.Nie sztuka jest uczyc sie jezdzic autem posiadajac juz
          prawko,trzeba nauczyc sie obycia na drodze na kursie.Znam osoby ktore poszly na
          kurs bo np auto stoi na podworku,maz za granica to paniusi nie chce jezdzic sie
          Mpk,wiec idzie na kurs,nie zdaje kilka razy i pretensje do Pana Boga,ze
          stworzyl egzaminatorow.Nie neguje absolutnie kobiet za kierownica,ale weglug
          Mnie do jazdy autem trzeba miec jaja.Wku...a mnie,kiedy np stoje za lalunia na
          swiatlach,wlacza sie zielone a ona dpoiero wrzuca bieg,przez takie zachowanie
          zawsze beda korki.Popieram w 100%egzaminatorow bo wiedza co robia i sa w stanie
          okreslic umiejetnosci przyszlego kierowcy.Pozdrawiam wszystkie KOBIETY na
          drodze,ktore maja jaja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • daga1974 Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow 23.05.07, 22:44
            ja mam jaja Marta :-))) i dziekuje Bogu że stworzył egzaminatorów , a
            szczególnie jednego :-)))
            • Gość: Marta Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 23:07
              Juz Cie lubie:}:}:}
              • daga1974 Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow 23.05.07, 23:13
                nareszcie mnie ktoś na tym forum lubi :-)))
          • no-comments Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow 23.05.07, 23:14
            Gość portalu: Marta napisał(a):

            > Nie neguje absolutnie kobiet za kierownica,ale weglug
            > Mnie do jazdy autem trzeba miec jaja.

            Hmmm moim zdaniem wystarczyłoby trochę oleju w głowie i brak przekonania, że jak
            sie już kurs skończyło albo egzamin zdało - to się jest już królem szos. I nic
            mnie tak nie rozbraja i nie wkurza jednocześnie jak ludzie, któzy do egzaminu
            podchodzą z myślą "a nuż się uda, jakoś to będzie" :/ i pól biedy jak ich
            egzaminator obleje, gorzej gdy to prawko zdadzą a na drodze, ebz dodatkowrego
            hamulca i wskazówek instruktora, który z najgłuszpej sytuacji wyratuje - już
            "jakoś" NIE będzie.... a potem wszyscy się dziwią, że są duże statystyki
            oblanych egzaminów i co gorsza statystyki wypadków wśród "mlodych" kierowców.

            > Pozdrawiam wszystkie KOBIETY na
            > drodze,ktore maja jaja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            No cóż pozdrownie nie do mnie skierowane;) ale również pozdrawiam
            • daga1974 Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow 23.05.07, 23:18
              niektórzy nie mają ani jaj , ani oleju w głowie :-))
              • Gość: Marta Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 23:24
                Wiecie co mie wkurza na drodze......to,ze niektorzy idioci jak widza blondynke
                w duzym aucie to od razu chca jej pokazac gdzie jej miejsce.ZENADA
                • Gość: normalny Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 23:35
                  Najgorzej jak ktoś myśli że właśnie "ma jaja" i już jest "królem szos".Znałem już niejednego który zdał za pierwszym razem a teraz na cmentarzu leży a inny zdał za 7 razem i jeździ po całej Polsce i Europie już kilka lat bez wypadku więc troszkę pokory życze...
                  • Gość: shsd Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 23:44
                    zgadzam sie z Normalnym :)
                    • Gość: normalny Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 23:52
                      Dzięki że się zgadzasz bo ja widzę że co niektórzy tutaj uważają że jak ktoś nie zdał egzaminu w I czy II terminie załóżmy to już nie ma tzw. "drygu" a to jest za przeproszeniem g...o prawda
                      • Gość: Marta Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 23:59
                        Zgadzam sie z wami,nie lapcie mnie za slowka.Olej w glowie,pokora,ale rowniez
                        trzeba wiedziec,ze lubi sie jazde autem.Krytykujecie mnie dlatego,ze jestem
                        dziewczynaczy tylko dlatego,ze mam swoje zdanie na temat jazdy autem.Zapraszam
                        na Wyrazow 17.06.2007.
                        • Gość: normalny Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 00:19
                          Nic nie mam do twoich poglądów :) Moje zdanie jest proste:Praktyka czyni dobrego kierowcę bo nie mistrza, mistrzem się nigdy nie będzie i nawet 100h jazd na kursie tego nie zmieni i najbardziej restrykcyjne egzaminy...Poza tym skoro jest tak cudownie z tymi egzaminami to czemu jest coraz więcej wypadków?Chyba coraz więcej nakazów i restrykcji nie załatwia sprawy?
        • Gość: normalny Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 23:56
          To ładnie uczysz tych kursantów skoro tylko po zawodziu umieją jeździć a po północy nie...Pogratulować przygotowania merytorycznego.Podaj jeszcze nazwę ośrodka w którym uczysz żeby ludzie wiedzieli by go omijać
          • Gość: fazi szkoły jazdy to DNO!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 05:50
            prawda jest taka że te wszystkie szkoły jazdy to jakieś nieporozumienie!!!! One
            nie uczą jak jeździć (nie mówiąc jak jeździć bezpiecznie) tylko kasują forsę!!!!
            Pamiętam swoją drogę do prawka - nauczyłem się jeździć dopiero jak kupiłem
            własne auto (po 2gim nie zdaniu egzaminu)!! Przede wszystkim żadna ze szkół nie
            uczy "oswojenia" z autem, poznania jego możliwości technicznych i zachowań na
            nawierzchni (ostre hamowanie, gwałtowne ruszenie, poślizg kontrolowany itp)
            Jednym słowem ludzie którzy uczą się jeździć BOJĄ się SAMOCHODU!!!!!!! a
            instruktorzy tylko zacierają rączki bo następna KASA w drodze za dodatkowe
            godziny!!!

            Inie dziwię się że lidzie oblewają bo ja też dwa razy oblałem ze wzgledu na
            mokre ręce na kierownicy!!! trzeci raz to był LUZIK (uczyłem się na poldku
            -rewelacja a nie na jakimś 3metrowym gów..nie)

            Jeśli boicie się auta i ruchu drogowego to lepiej kupcie sobie rower lub
            pozostaje MPK :)

            Pozdro dla zdających i jeśli chcecie dobrze jeździć to sami musicie tego chcieć
            a szkoły jazdy traktować jako odbębnienie formalności.
            • Gość: normalny Re: szkoły jazdy to DNO!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 07:44
              Dokładnie bo te szkoły powinny się nazywać szkołami "nauki zdania egzaminu" a nie "nauki jazdy" i one czy egzaminator g...o mogą stwierdzić czy ktoś ma tzw. "dryg" czy nie.Znam ludzi którzy oblani zostali za to że zatrzymali auto kołami 1.5cm za linią przed przejściem dla pieszych więc się pytamco to ma wspólnego z tzw. "drygiem"???
              • Gość: normalny Re: szkoły jazdy to DNO!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 07:50
                Podsumowując:Ludzie często jeżdżą jak fajtłapy i słusznie oblewają,ale egzaminatorzy też czasami świrują i to nieźle i nie są bez winy.A u kobiet zdawanie prawka wzamian za seks też się zdarza ;) Pewnie zaraz zostanę tu zaatakowany ale wali mnie to,prawda zawsze niektórych w oczy kole
          • Gość: instruktor Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 07:28
            a wszytskie osrodki jezdza tylko po zawodziu,bo tam najwiecej egzaminow,sami
            kursanci chca tylko po zawodziu,zeby nie marnowac godzin:)liczy sie tylko zdac
            egzamin,a potem to nie wazne,wszytsko kreci sie wokol kasy,jak najmniejszym
            kosztem.
            • Gość: thx Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.org 24.05.07, 09:37
              właśnie wróciłem z egzaminu, który w końcu zdałem, nie pamiętam nazwiska
              egzaminatora (z wyglądu mało sympatyczny)ale trasę zafundował mi naprawdę luźną
              • Gość: ola Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 10:23
                gratuluje. uwazam ze umiejetnosci to jedno a egzamin to swoja bajka. wynik czy
                ktoś wierzy czy nie czasami zalezy od egzaminatora, czasami bo nie mam na myśli
                błędow typu wymuszenie pierwszenstwa itp.
            • Gość: mufa Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 10:48
              chodzi plotka, ze jest wyrok na jednego egzaminatora co ma nazwisko na K.
              pan przeprowadza egzaminy kat. A, choc bardzo nie lubi motocyklistow, do
              zobaczenia na trasie panie k!!!
              ps. serdecznie pozdrawiam Pana egzaminatora:D Cies...go - rowny z niego chlop!
              i nie oblewa "bo tak"
          • no-comments Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow 24.05.07, 17:51
            Gość portalu: normalny napisał(a):

            > To ładnie uczysz tych kursantów skoro tylko po zawodziu umieją jeździć a po pół
            > nocy nie...Pogratulować przygotowania merytorycznego.Podaj jeszcze nazwę ośrodk
            > a w którym uczysz żeby ludzie wiedzieli by go omijać

            Chyba nie zrozumiałeś posta - ta osoba własnie wyśmiewa się z Ośrodków, które
            uczą w ten sposób, że jeżdzą tylko i wyłącznie po trasach egzaminacyjnych. To
            się nazywa ironia ;)

            Gość portalu: Dejwid napisał(a):

            > Ale chodzi mi o to ,że egzaminatorzy oblewają, czasami naprawde za jakiś
            szczegół ludzi, którzy dobrze są przygotowani do jazdy samochodem. Albo jak ktoś
            np uczy się jeździć
            > Nissanem, a potem zdaje Oplem(w którym pierwszy raz siedzi) to nic dziwnego,że
            > ma kłopoty z pokazaniem gdzie się wlewa płyny albo jak się włącza poszczególne
            > światla. A jak ktoś kupuje nowe auto to też na początku nie wie jak się włacza,
            >
            > tylko musi sie z tym dopiero zapoznać.

            I własnie takie podejście u kursantów mnie rozśmiesza - uczyłem się na nissanie
            to do opla przecież nie wsiąde - a uczysz się ujeżdzać nissana czy poruszać
            samochodami w ogóle? I co każdy kursant po egzaminie ma sobie kupić dokłądnie
            takie auto, na jakim się uczył jeździć bo innymi nie będzie potrafił? NO wybacz.
            Prawo jazdy to nie pozwolenie na kierowanie oplem czy nissanem ale każdym
            samochodem osobowym! I jeszcze jedno - narzekania kursantów, że oblałem bo mi
            dali nowy samochód a ja nie wiedzialem gdzie włąćzyć światła - a wykupić sobie
            chociaż jedną jazdę przed egzaminem na aucie, na którym się jeszcze nie jeździlo
            to nie łaska?? Dodatkowa jazda to średnio 35 zlotych, kolejny egzam - to już 112
            złotych, dla mnie rachunek jest prosty, co się bardziej opłaca, ale wielu
            zdających myśli sobie "eee jakoś to bedzie, może mi się fuksnie i wylosuje
            micrę" a potem mają pretensje do całego świata, że zły egzaminator wylosował im
            corsę a skąd oni biedni mają wiedzieć, ktora żarówka jest która. A moze by tak
            coś dać od siebie, hę?

            A poza tym prawda jest taka, że wielu kursantów (nie mówię, że wszyscy) potrafią
            tylko szukać winnych. Skoro się wszyscy uważacie za takich niesłusznie oblanych
            przez glupstwo to czemu nei skłdacie tłumnie odwołań? Jakoś niewielu je sklada,
            a wielu z tych co składa i ogląda potem swoje nagranie z egzaminu ze spuszczoną
            gową dopiero przyznaje, że rzeczywiście popełnili błędy, których na egzaminie
            nie zauwazyli. Wydaje Wam się, że jesteście takimi super kierowcami, ale
            zwróćcie uwagę, że Wasza ocena sytucji na egzaminie jest skrajnie subiektywna
            (każdy chce zdać i nikt nie chce oblewać w nieskońćzoność), do tego dochodzi
            stres, który również zamazuje niektóre wspomnienia i prawidłową ocenę sytuacji
            egzaminu. Egzaminatorzy wykonują swoją robotę od lat, swoim własnym nazwiskiem
            na pewien sposób świadczą, że egzaminowany może wyjechać na drogę i nie
            spowoduje wypadku, nikogo nie zabije...chcielibyście podjąć się takiej
            odpowiedzialności? Ja nie. Kursanci widzą często tylko jeden (własny) punkt
            widzenia - nie popełniłem błędu - to dlaczego nei zdałem. Ano moze dlatego, że
            egzaminator ocenia również inne rzeczy - co z tego, że ktoś nie popełnił błędu
            skoro np jeździ tak, że strach z nim jechać, ktoś się boi samochodu i ma strach
            w oczach, ktoś nie używa w ogóle (albo używa marginalnie) lusterek, po trasie z
            ograniczeniem do 80 km/ h jedzie zaledwie 50 i nie używa większego niz trzeci
            bieg.... żadna z tych osób nie popełnia błędu ale czy to oznaczza, że mozna im
            pozwolić już jeździć samodzielnie? Ja osobiście widząc, że ktoś boi się auta,
            truchleje na widok większego skrzyżowania, nie potrafi sie zdecydować na drodze
            (wyprzedzić, nie wyprzedzić, zmienić pas , nie zmienić) sama bym poszukała
            jakiegokolwiek błędu żeby tą osobę ulać - po prostu nie chciałabym, żeby ta
            osoba mogła pełnoprawnie jeździć po ulicach mojego miasta stanowiąc mniejsze lub
            większe zagrożenia dla siebie i innych. Troche pokory ludzie i obiektywnej oceny
            własnych umiejętności.

            Mag - pytasz czemu teraz zdawalność jest jeszcze niższa?? Jedna odpowiedź KAMERY
            -ot tyle, mamy co chcieliśmy. kiedyś egzaminator widząc, że ktoś radzi sobie na
            drodze ale popełnił głupi błąd (jeden jedyny) gdzieś tam przejechał po podwójnej
            ciąglej nie czyniąc jednocześnie żadnego zagrożenia - kiedyś można było na to
            przymknąć oko, dziś...cóż egzaminator nie zaryzykuje własnej posady dla jednego
            czy dwóch kursantów, których nawet nei zna - nie ma się co dziwić.

            A domniemaniem, że niektóre kobiety zdają prawko dzięki szybkiemu numerkowi z
            egzaminatorem (i może sobie to potem jeszcze oglądają z innymi egzaminatorami,
            co??) uważam za tak śmieszny, że aż nie warty komentowania - pozdrawiam
            zrozpaczonego, któy potrafi posunąć się aż do tak absurdalnych wymysłów byle
            tylko polepszyć sobie samopoczucie na temat włąsnych niepowodzeń:/
    • Gość: Dejwid Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 10:38
      W tych Waszych wypowiedziach jest dużo prawdy. Ale chodzi mi o to ,że
      egzaminatorzy oblewają, czasami naprawde za jakiś szczegół ludzi, którzy dobrze
      są przygotowani do jazdy samochodem. Albo jak ktoś np uczy się jeździć
      Nissanem, a potem zdaje Oplem(w którym pierwszy raz siedzi) to nic dziwnego,że
      ma kłopoty z pokazaniem gdzie się wlewa płyny albo jak się włącza poszczególne
      światla. A jak ktoś kupuje nowe auto to też na początku nie wie jak się włacza,
      tylko musi sie z tym dopiero zapoznać.
      • Gość: Russian Girl Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: 212.87.241.* 27.05.07, 15:44
        Gość portalu: Dejwid napisał(a):

        > W tych Waszych wypowiedziach jest dużo prawdy. Ale chodzi mi o to ,że
        > egzaminatorzy oblewają, czasami naprawde za jakiś szczegół ludzi, którzy
        dobrze
        >
        > są przygotowani do jazdy samochodem. Albo jak ktoś np uczy się jeździć
        > Nissanem, a potem zdaje Oplem(w którym pierwszy raz siedzi) to nic
        dziwnego,że
        > ma kłopoty z pokazaniem gdzie się wlewa płyny albo jak się włącza
        poszczególne
        > światla. A jak ktoś kupuje nowe auto to też na początku nie wie jak się
        włacza,
        >
        > tylko musi sie z tym dopiero zapoznać.
        Wiesz co, Dejwidzie, są tak zwane oznaczenia (w każdym aucie prawie takie
        same). Wystarcy przejrzeć dokładnie. A ci co się bardo boją mogą wykupić
        dodatkowe jazdy innym modelem
    • Gość: Dejwid Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 10:54
      I jeszcze taka myśl mi przyszła do głowy. Ciekawe czy kierowcy, którzy mają już
      kilka lat prawo jazdy zdali by za pierwszym bądź drugim razem. Pewnie nie bo na
      egzaminie zupełnie inaczej trzeba jeździć( ze szwajcarską dokładnością).
      • daga1974 Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow 24.05.07, 12:35
        w życiu byśmy nie zdali za pierwszym razem , kierowcy z wieloletnim stażem za
        kierownicą mają nawyki niedopuszczalne na egzaminie :-)))
        • Gość: normalny Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 12:44
          Tutaj trafiłaś w dychę :D
        • b541 Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow 24.05.07, 13:32
          No nie wiem :)))).
          Ale instruktor wyszedłby ode mnie z samochodu raczej blady.
          Gazem operuję metodą zero-jedynkową :)))).
          I naprzemiennie z hamulcem :))).
          Ale tak można tylko w samochodzie z automatyczna skrzynią biegów.
          A na poważnie, to chyba przesadzasz :))).
          I nawiązując do wcześniejszej Twojej wypowiedzi - kłamczucha :))).
          • daga1974 Re: do b541 24.05.07, 14:22
            jaka kłamczucha ? co Ty Boguś ?
            • b541 Re: do b541 24.05.07, 16:15
              Cytuję z pamięci : "nareszcie mnie ktoś na tym forum lubi :-)))" ...
              A ja to pies ?????
              Leonberger albo co ????
              Taki ładny to ja nie jestem ...
              Od czasu wynalezienia forum Cię lubię :)))).
              Albo i jeszcze wcześniej ...
              Pewnie Cie lubię, zanim się spotkaliśmy :))))).
              A tu taki tekst ....
              Jaki ktoś??? Jakie nareszcie ???
              Wypraszam sobie takie kłamstwaaaa :)))))
              Hihiiii
              Miłej zabawy jutro życzę :))).
              • daga1974 Re: do b541 26.05.07, 15:41
                ale wtopa ...... ups... zapomniałam o Tobie .... ale to było pierwszy i
                ostatni raz :-)
                • b541 Do Dagusi :)) 26.05.07, 15:55
                  Nooo, żeby mi to było po raz przedostatni :).
    • Gość: mag Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.gre.pl 24.05.07, 12:44
      Moze to co mowicie to prawda, ale czemu w takim razie zdawalnosc sie zmniejszyla ostatnimi czasy? Nie sprawdze tego ale to widac i slychac. Widze, jak wiekszosc egzaminatorow wraca za kierownica do ośr. (kiedys wrocilem sam, a jednak nie zdalem za jakas pie.. wczesniej, jak wiele innych) Dawniej bylo inaczej (nie mowie ze gorzej czy lepiej ale zdawalnosc wieksza) teraz wszyscy oczywiscie wykorzystuja pretekst "bo nie umieja jezdzic, bo beda wypadki", bogacac sie. Nagle zakupuja nowe auta. Rodzi to wszystko stresy, nie tedy droga wydaje mi sie. No bo co, nagle nadeszlo pokolenie tłumoków ktorzy nie umieja jeździc? Byc moze wypadki sie troche zmniejsza ale zawsze sie znajda piraci, szczególnie właśnie mlodziez ktora to teraz zdawala "prawko". Przedewszystkim egzaminy powinny byc znacznie tansze. Wydaje mi sie tez ze wynik duzo zalezy od egzaminatora, bo jeden przepusci na minimalny blad, a drugi nie. A teraz czekam na krytyke
    • Gość: Dejwid Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 13:05
      Zgadzam się z tobą Mag. Wynik egzaminu zależy w dużym stopniu od egzaminatora.
      Można jeździć przez 40 minut praktycznie bazbłędnie ,a on i tak może powiedzieć
      że np jazda była mało dynamiczna i koniec. Myśle że niejedna osoba która
      niezdała jeździ o wiele lepiej niż "starzy" kierowcy. Chyba chodzi tu o
      wyłudzenie kolejnych pieniędzy. Życie.....
      • Gość: jgh Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 13:17
        Dokładnie tak jak mówisz,myslę też,ze osoby ktore zdały za którymś tam razem z
        kolei bardziej przykładają sie do jazdy bo wiedza jak trudno bylo im uzyskac
        prawko,są bardziej rozważne i nie chca stracic tego na co długo pracowały.Wiem
        co mówię :D
    • Gość: Adek Kredek Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 18:00
      Selekcja musi byc,egzamin jest po to aby przyszly kierowca wykazal sie
      umiejetnoscia jazdy,myslenia,przewidywania.Wiadomo ze nikt po 30 godz jazd nie
      jest Holowczycem..ale pojecie o jezdzie juz musi miec.Dziennie hmm moze sklame
      ale wydaje mi sie ze egzaminuje sie ok 100 osob jak nie lepiej to co by bylo
      jakby kazdy zdal odrazu,miasto zalane swiezakami za kolkiem..
      • Gość: marta Re: do normalny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.07, 22:44
        Normalny to Ty raczej nie jestes.Co Ty k....a sobie myslisz,ze My kobiety
        umiemy wszystko zalatwic za pomoca dupy.Jestesmy tak samo dobrymi kierowcami
        jak faceci,tylko Tobie sie wydaje,ze jest iaczej.Dalej twierdze,ze do jazdy
        autem albo sie ktos nadaje albo nie.Tym drugim proponuje zamienic auto na
        chulajnoge.Ty koles chyba masz wrodzony uraz do kobiet,albo trafiasz na
        takie,ktore nogi rozkladaja na twoj widok HAHAHAHAHAHAHAHA
        • Gość: chichot Re: do normalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 15:45
          Nie bronie tego gościa ale musisz byc nieźle pusta laska <lol2> Uważasz się za mistrzynie kierownicy?A może normalny trafił w sedno i troszke cie ubodło co? :D
          • Gość: Marta Re: do chichot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.07, 17:07
            Po pierwsze NIGDY nie pisalam,ze uwazam sie za mistrzynie kierownicy,po drugie
            nie naleze do osob,ktore obrazaja sie za slowa krytyki,a po trzecie to zebys
            mogl stwierdzic czy jestem pusta powinienes mnie najpierw poznac,bo obrazanie
            kogos na forum swiadczy o braku inteligencji ale twojej
            • b541 Marta wyluzuj 26.05.07, 17:22
              Marta, wrzuć na luz :))).
              Spotkałem dużo kobiet, które jeżdżą bardzo dobrze.
              Normalny według mnie nie chciał nikogo obrazić ...
              On nie pisał, że prawko za seks , to reguła.
              On rzucił uwagę : "A u kobiet zdawanie prawka wzamian za seks też się zdarza ;) ".
              Jest to taka sama prawda, albo tak samo łatwa do udowodnienia jak coś takiego :
              " jest pewien odsetek mężczyzn uprawiających seks z chomikami ". Jak by mi coś
              takiego powiedziała jakaś kobieta, to nie unosiłbym się tylko obśmiał w duchu
              :))). Ale szczerze mówiąc, nie da się chyba udowodnić , że to jest nieprawda:))).
              • Gość: chichot Re: Marta wyluzuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 17:37
                Znam osobiście przypadek jak mojej kumpeli zaproponował seks egzaminator bo powiedział jej że ma wynajety pokój w "ibisie" i jak z nim pójdzie to prawko ma zdane...Nie zdała wtedy.Co prawda to było w czasie jak jeszcze nie było kamer w aucie ale przypadek autentyczny...Ale generalnie sie z toba zgodzę nie wiem co ją tak obruszyło w wypowiedzi tamtego gościa...
                • b541 luzik / all 26.05.07, 17:42
                  Jest tyle rzeczy, które mogą naprawdę powodować zdenerwowanie :)))).
                  Czasami jest to sprawa nastroju, ogólnego poddenerwowania i wystarczy mała
                  iskierka :)))).
                  Dlatego luzik ....
                  Pozdrowienia dla wszystkich :)
                • b541 Re: Marta wyluzuj 26.05.07, 17:44
                  A tak w ogóle, to czekam, że mnie ktoś zaraz zagadnie, czy miałem chomika :)))
                  hihiii
                  • Gość: Marta Re:oki......luz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.07, 18:01
                    Bo My kobiety tak mamy,jestesmy podobno normalne tylko cztery dni w miesiacu bo
                    albo jestesmy przed albo po albo w trakcie.Tak mawia moj kochany
                    maz.hihihihihihi
                  • Gość: Marta Re: oki ...luz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.07, 18:02
                    O biedne chomiki nie pytam hahahaha
                    • b541 Re: oki ...luz 26.05.07, 18:17
                      To i dobrze :)))).
                      Ale sam odpowiem : nie miałem :)
                • Gość: Rider Re: Marta wyluzuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 22:01
                  > Znam osobiście przypadek jak mojej kumpeli zaproponował seks egzaminator

                  Możesz sprecyzować co to znaczy "osobiście"?
                  Zaproponował Tobie, czy byłaś tego świadkiem?
                  Ja bym raczej stawiał na wybujałą fantazję nastolatki.
                  Czego to dzieciaki nie wymyślą, żeby usprawiedliwić swoja porażkę...
                  Zawsze ktoś jest winny.
                  Zawsze ktoś inny...
                  • b541 Re: Marta wyluzuj 27.05.07, 01:21
                    Nie ma sensu tego roztrząsać - to zdarzenie z serii "słyszałem jak ktoś
                    powiedział". I było to, co zostało napisane :))).Ktoś słyszał, ze ktoś
                    powiedział :))). Może nie było propozycji, a może była. Ludzie są różniści.
                    Nawet , gdyby coś takiego sie zdarzyło, to przecież nie jest regułą. Twój
                    wariant jest dużo bardziej prawdopodobny. I tyle. Ale rzeczy nieprawdopodobne
                    też sie zdarzają. Ja proponuję, żeby podchodzić do takich wypowiedzi z dystansem
                    - naprawdę jest to zdrowiej.
                    Luzik :))))
                    pozdrowienia
                  • Gość: chichot Re: Marta wyluzuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 11:46
                    Skoro 24-latka jest dla ciebie "nastolatką" no to luzik...Ale juz oki nie roztrząsam dalej tematu :P Ale zgadzam sie że takie przypadki to raczej rzadkość tzn. mam nadzieje że tak jest...
                    • b541 Re: Marta wyluzuj 27.05.07, 11:55
                      Na pewno jest to margines bardzo mały, jeśli jest.
                      Takie indywidua powinno się wywalać na zbity ryj i tyle.
                      A 24-latka może wyglądać przecież jak nastolatka :))))
                      Sorry, to żart :))).
    • Gość: ch** zj**any Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 22:03
      Wysłać do gazu tych wszystkich z..ych egzaminatorów!!!!!
    • Gość: gosia Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 11:38
      kilka razy oblałam egzamin. Nie miałam jednak pretensji do egzaminatorów.
      Musiałam mieć dodatkowe lekcje by nauczyć się w miare dobrze jeździć. Robiłam
      błędy i dzięki oblanym egzaminą wiedziałam jakie mam braki i czego muszę się
      nauczyć. Dla dobra swojego, mojego dziecka i innych kierowców. Jazda samej po
      naszym mieście bardzo się różni od jazdy z instruktorem. Nikt nam wtedy nie
      pomoże. Nikt nie wie, że trzeba na nas uważać, bo jesteśmy nowymi posiadaczami
      prawka.
      • Gość: Marta Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.07, 12:20
        chyle czola przed Gosia za szczerosc
        • b541 Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow 27.05.07, 12:30
          Ja również i nie tylko za szczerość, ale też rzadkie dzisiaj poczucie
          odpowiedzialności :))))).
          Podwójnie pozdrawiam :-)
      • no-comments Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow 27.05.07, 13:17
        Gość portalu: gosia napisał(a):

        > Jazda samej po
        > naszym mieście bardzo się różni od jazdy z instruktorem. Nikt nam wtedy nie
        > pomoże. Nikt nie wie, że trzeba na nas uważać, bo jesteśmy nowymi posiadaczami
        > prawka.

        Zawsze można sobie przykleić zielony listek - wtedy każdy będzie wiedzial, że
        jestesmy nowymi posiadaczami prawka:-). Wtedy będzie już potrójna odpowiedzialność:)

        Pozdr
    • Gość: angrusz Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 14:24

      Są ludzie , którzy nie umieją jeździc to oczywiste ale i ja miałem takie
      sytuacje , gdzie egzaminator wyrezyserował mój błąd albo mi wmówił .
      Tak , za każdym razem trzeba płacic i to napędza obrót
      • Gość: zen Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.gre.pl 27.05.07, 19:03
        skoro trzeba samemu opłacać dodatkowe jazdy to po cholerę płacić tyle za kurs.
    • Gość: Gosia Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 22:40
      "Zawsze można sobie przykleić zielony listek - wtedy każdy będzie wiedzial, że
      jestesmy nowymi posiadaczami prawka:-). Wtedy będzie już potrójna
      odpowiedzialność:)"
      Właśnie tak zrobię

      • Gość: Russian Girl Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: 212.87.241.* 27.05.07, 22:43
        Jak mawiał mój instruktor: "Zielony listek z przodu, zielony listek z tyłu, a
        wśrodku - głąb"
        • daga1974 Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow 27.05.07, 22:46
          i zapomniał dodać ,że pewnie on sam "stworzył" ze 100 takich głąbów ...
          chyba ,że miał na myśli szkołe jazdy Głąba z Kłobucka ..:-)))
          • no-comments Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow 27.05.07, 23:05
            daga1974 napisała:

            > i zapomniał dodać ,że pewnie on sam "stworzył" ze 100 takich głąbów ...

            Świetne podsumowanie:-) nic dodać nic ująć:)

            Gosiu - bardzo dobrze, w najgorszym razie będziemy jedyne dwie w Cz-wie z
            zielonymi, a co tam:D
            • daga1974 Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow 27.05.07, 23:11
              niedługo "zielony listek" będzie obowiązkowy dla każdego nowego kierowcy ...
        • Gość: hfg Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 23:34
          mój też tak mawiał:)
          • daga1974 Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow 27.05.07, 23:35
            to może to ten sam ? :-))
    • Gość: gosia Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 23:43
      Przynajmniej jakiś wspaniały kierowca któremu się śpieszy i trąbi, bo nie
      wpycham się na trzeciego, nie walnie w moje auto, w miejsce w którym jest
      fotelik dla dziecka.
    • Gość: gosia Re: Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 23:47
      "Jak mawiał mój instruktor: "Zielony listek z przodu, zielony listek z tyłu, a
      wśrodku - głąb"
      Jedź drogą na Niepodległości, popatrz jak kierowcy jeżdzą na drodze z
      ograniczeniem prędkości do 40, jak wyprzedzają w miejscu niedozwolonym i
      powiedz jak ich by nazwał Twój mądry instruktor.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka