Gość: sasiad debila
IP: *.apus-net.pl
25.05.07, 10:47
Moj sąsiad od pól roku trzyma krolikana balkonie, w klatce wielkosci
pojemnika na pieczywo :| Balkon wychodzi na strone wchodnią i krolk od 7 rano
gotuje sie w 25 stopniowym upale :| Nie ma ani skrawka cienia. Krolik zipie z
gorąca i przykleja sie do kawalka plastiku zeby chociaz to go oslonilo przez
sloncem. Co za kretyn! Przeciez to zwierze umrze:/ Poradzcie co mam zrobic.
oprocz tego zeby mu zwrocic uwage? moze lepiej gdzies zadzwonic? ale gdzie?
kto sie tym zajmuje?