kubiss
17.10.07, 01:03
Przekonała mnie do tego krótka debata Kwaśniewskiego z Tuskiem .
Donald to bardzo cienki polityk pozbawiony cech twardego przywódcy .
Bardziej go widzę jako managera niż przewodniczącego lub nie daj boże premiera
. Do tego ta dziecinna wpadka pana Tuska o tym jak rozmawiał
z tym więżniem którego Kwaśniewski nie ułaskawił .
To przykre że w Polsce prawdziwą demokracje potrafią budować osoby z rodowodem
PZPR ..... :-)