Dodaj do ulubionych

Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął

03.03.08, 23:43
A kto podpisał bandycki kontrakt z NFZ? Kto koniecznie chciał być
dyrektorem szpitala, bo to ładnie w papierach wygląda? Kto teraz nie
ma honoru ustąpić ze stanowiska, tylko bedzie na siłę ratował? Co
ratował, przepraszam? Szpital?- bo odnoszę wrażenie, że coś zupełnie
innego...Szpital ma przerosty etatowe? W administracji... W końcu ma
3 dyrektorów, którzy na ekonomii i zarządzaniu zasobami ludzkimi
znają się jak niedzwiedź na seradeli... Tu potrzeba ekonoma z kijem
i spoza polityki! A potem nie ma, że boli... Lekarzy do roboty!
Pielegniarki do pielęgnacji! Miotlarzy do sprzątania! A w biurze da
sobie radę 12- 15 osób. Tylko pogadać nie bedzie z kim... Manager do
zarządzania, Kazik do biura w mieście, ginekolog do medycyny ( a
narzeczona to po godzinach).
Obserwuj wątek
    • Gość: gość_portalu Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.08, 23:51
      Lekarze są w tym kraju traktowani niczym święte krowy.Jak kiwną palcem, podwyżki
      są.A potem płacz,że szpital padnie.Jak zwykle na wszystkim tracą
      pacjenci.Lekarze sobie poradzą.
    • Gość: Aksel Sprawą popowinna zając się prokuratura IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.08, 23:53
      Czy nikt nie jest odpowiedzialny za doprowadzenie do takiego stanu szpitala?
    • Gość: Lucio Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 00:20
      I będzie cudownie. Będą szpitale w których będą tylko lekarze, bo
      pacjenci wymrą. A co tam pacjenci. Przeszkadzają tylko, a tu trzeba
      się przygotowywać do następnego strajku o podwyżki.
    • Gość: lancet Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 06:58
      i kilka pytań na nowy dzień:
      1. dlaczego dyrektor podpisał kontrakt o którym wiedział że
      doprowadzi do upadku szpitala??
      2. dlaczego dyrektor oszukał personel nizszy i średni dając im
      podwyżki na tydzień przed podpisaniem kontraktu, który uniemozliwia
      wypłacenie tych podwyżek???
      3. jak to możliwe, że gdy był min. Piecha dług wynosił 64 mln a
      teraz 96mln?? podwyżki płac lekarskich przez 4 miesiące to 7 mln a
      gdzie pozostałe 25 ???
      4. jak to możliwe że płace w tym szpitalu należą do najniższych na
      Śląsku (w Tychach czy Rybniku czy Mysłowicach biały personel zarabia
      jakieś 50% więcej) a i tak się twierdzi że to płace niszczą
      szpital???
      5. po co dyrektor zakazywał w styczniu planowych przyjęc skoro i tak
      podpisał kontrakt na warunkach ze stycznia a jedynie wydłużył
      kolejki i spowodował niedowykonania???
      6. a do pani ekonomistki co to za teoria że celem szpitala jest
      leczenie chorych a nie wynagradzanie personelu, to nie wirtualny
      szpital leczy a właśnie ten personel i jego wynagrodzenia są
      nieodłączną częścią kosztów leczenia.
      7. dlaczego tylko personel ma płacic za nieudolnośc dyrekcji???
      skoro celem szpitala jest leczenie chorych to czemu dyrektor nie
      zażąda od firm farmaceutycznych , od elektrowni, od gazowni itp
      obniżenia cen o 20-30%, przecież celem szpitala nie jest kupowanie
      energii tylko leczenie chorych?
      8. jakie oszczędności bieżące da dyrekcji redukcja białych etatów
      (co spowoduje jedynie pogorszenie jakości opieki nad chorymi, a
      przecież szpital ma leczyc) skoro trzeba będzie wypłacac 3-
      miesięczne odprawy a wiekszosc zwolnionych i tak Sąd pracy
      przywróci???
      9. i dlaczego dyrekcja z premedytacją działająca na niekorzyśc
      swojej firmy (kontrakt poniżej kosztów) nie została zdymisjonowana
      za swoje działania?
      10. kiedy wreszcie polityka mała i duża wyniosą się ze szpitalnych
      korytarzy???
      11. i na zakończenie do redakcji: szpital dostaję z NFZ kontrakt
      czyli zapłatę za wykonane usługi a nie DOTACJĘ!
      • Gość: calamitas Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.apus-net.pl 04.03.08, 10:10
        Gość portalu: lancet napisał(a):
        > 6. a do pani ekonomistki co to za teoria że celem szpitala jest
        > leczenie chorych a nie wynagradzanie personelu, to nie wirtualny
        > szpital leczy a właśnie ten personel i jego wynagrodzenia są
        > nieodłączną częścią kosztów leczenia.

        Ja już nie wnikam, czy to pisał klon czy lancet pod własną nikczemną postacią.
        Natomiast zacytowana przez ten nick bzdura dobrze obrazuje podejście do
        rzeczywistości lub świadczy o braku umiejętności precyzowania własnego stanowiska.

        1. Celem szpitala jest leczenie pacjentów wymagających hospitalizacji.
        2.Cel realizuje szpital przy pomocy środków i personelu wynajętego dla jego
        realizacji.

        Brak odpowiednich środków lub brak personelu skutkuje brakiem zdolności do
        osiągnięcia celu. W przypadku szpitala skutkuje to brakiem zdolności do leczenia
        pacjentów.

        Niech wreszcie dotrze do zakutych łepetyn, że :
        1.Szpital jest dla pacjentów.
        2.Środki i osprzęt medyczny dla pacjentów
        3.Lekarze sa dla pacjentów.

        Tak trudno zaakceptować oczywistość?
        Doktorze nauk medycznych lub jego klonie:
        Idąc zaprezentowanym przez Ciebie torem myślenia można by stwierdzić z przekąsem :
        "A cóż to za teoria że celem jakiegokolwiek podmiotu gospodarczego czy urzędu
        jest obsługa klienta a nie wynagradzanie personelu, to nie wirtualny podmiot
        obsługuje a właśnie ten personel i jego wynagrodzenia sa częścią kosztów obsługi."

        Dostrzegasz błazenadę takiego rozumienia podstawowych prawideł ekonomii?

        Chcąc osiągnąć cel stawiany przed szpitalem- zarządzający musi zapewnić
        równowagę pomiędzy zapłatą za usługę i kosztami własnymi. To proste założenie
        można potłuc o psa budę, jeśli koszty wynagrodzenia pożerają większość zapłaty.
        Na coś musi braknąć-braknie na leczenie.
        Środowisko medyczne epatujące społeczeństwo chęcią leczenia nie chce zrozumieć,
        że żądając wyceny swojej pracy powyżej wartości zapłaty jaką otrzymuje szpital
        za realizację celu -zadaje kłam swemu stanowisku. Godzi w cel stawiany przed
        szpitalem.
        Zwykła kapitalistyczna prawda, że towar-usługa jest warta tylko tyle na ile
        wycenia je kupujący. Nie ma zapłaty -nie ma zbytu-firma pada.
        Pada firma-na bruk idzie pracownik i tyle.

        Rozsądny zarządzający chcąc utrzymać się na rynku na początku negocjuje wyższą
        zapłatę, tnie koszty własne. Rozsądny pracownik identyfikujący się z celami
        firmy nie wbija jej noża w plecy żądając wynagrodzenia ponad możliwości firmy
        albo zwyczajnie odchodzi.
        W imię konsensusu społeczeństwo chcąc utrzymać na rynku firmę może przystać na
        wyższą kwotę zapłaty za usługę. W imię realizacji celu jakim jest w tym wypadku
        leczenie pacjenta. Płacąc więcej liczy jednak, że firma (jej personel) wyjdzie
        na przeciw. Spolegliwość ma jednak swoją granicę.

        Rozmawiać warto o podwyższaniu wyceny kosztów leczenia przez NFZ, warto o
        zarządzaniu szpitalem, warto też o podejściu medyków do pacjenta. Warto stawiać
        pytania. Co jednak w sytuacji, gdy cel przesłania swoisty stupor tego środowiska?
        • Gość: dr Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.jmdi.pl 04.03.08, 13:02
          > 1.Szpital jest dla pacjentów.
          > 2.Środki i osprzęt medyczny dla pacjentów
          > 3.Lekarze sa dla pacjentów.
          tak samo ja powiem, że piekarnie są dla zjadaczy chleba, sklepy rtv są dla
          oglądaczy telewizji... i co z tego? ano to, że jutro pójdę do sklepu z
          telewizorami, pokażę na telewizor za 5 tysięcy, powiem sprzedawcy że zapłacę za
          niego tylko 100pln i każę dostarczyć do domu BO ON JEST DLA MNIE I MI SIE NALEŻY
          a jak nie to będzie to nieetyczne!!!
          potem pójdę do piekarni, pokażę na chleb który kosztuje 2 pln i każę mi go
          sprzedać za 10 groszy NO BO PRZECIEŻ piekarnie są dla zjadaczy chleba!!!
          a potem pójdę do salonu samochodowego, wyjmę z kieszeni 100 pln i każę sprzedać
          sobie wypasioną hondę accord BO MI SIE K..WA NALEŻY !!!
          a o godzinie 3,00 w nocy pójdę sobie do monopolowego BO TAK i zażądam flaszki za
          FREE BO MI właśnie teraz akurat jest POTRZEBNA!!!!
          a następnego dnia, zamiast iść do pracy (po co jak mi sie należy zasiłek) pójdę
          se po WINO i wypiję je sobie ZA DARMO pod sklepem, a jak mi nie dadzą to
          krzyknę, że to nieetyczne!!!


          ludzie... zastanówcie się!!!

          > Tak trudno zaakceptować oczywistość?
          no właśnie... tak trudno zaakceptować, że NIE MA NIC ZA DARMO???
          • Gość: calamitas Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.apus-net.pl 04.03.08, 13:52
            > pokażę na telewizor za 5 tysięcy, powiem sprzedawcy że zapłacę za
            > niego tylko 100pln i każę dostarczyć do domu

            A właściciel sklepu na to:
            Proszę szanownego klienta. Dostrzegając pańską trudną sytuację materialną z
            przyjemnością skredytowałbym Panu zakup towaru na który nie jest Pan w stanie
            wyłożyć całej sumy. Postarałbym się w drodze negocjacji obniżyć cenę - ale widzi
            Pan tego buca-sprzedawcę za ladą? Nie mogę go zwolnić bo mi grozi strajkiem.
            Wykorzystując mój sklep opyla też pokątnie swoje telewizory a ja nie mogę nic
            zrobić. I nie mogę obniżyć ceny, bo buc żąda kolejnej podwyżki.

            Drobna poprawka mopanku.
            Jako klient nie musisz kupować telewizora za 5 tysięcy skoro cię nie stać- to
            fanaberia; kup porównywalny za 1000 złociszów.
            Chcesz chleb za 2 złote - kup bułkę za 10 groszy - też się najesz.
            Kupuj towar na który cię stać. Zadłużaj się tylko w rozsądnych granicach.

            A rynek usług dostosuje się do twojej zamożności. Zostaną tylko ci którym zależy
            na handlu a nie ma maksymalnym zysku przy minimalnym nakładzie. Co prawda oferta
            będzie uboga ale będzie.
            Zdrowa równowaga, ot co.

            > a potem pójdę do salonu samochodowego, wyjmę z kieszeni 100 pln i każę
            sprzedać sobie wypasioną hondę accord BO MI SIE K..WA NALEŻY !!!

            Nie przesadzaj. Na Hondę cię co prawda nie stać - ale możesz skorzystać z
            taksówek , autobusów - bierz to na co się stać. A diler sam pójdzie po rozum do
            głowy i znajdzie rozwiazanie by sprzedać ci Hondzinę ze specjalnym rabatem. - na
            który cię będzie stać. Nie każdy musi jeździć hondą. Bo co mi po takim salonie
            pod nosem, co po aroganckich hostessach w białych kitlach - kiedy mnie
            zwyczajnie nie stać na nowy samochód.

            > no właśnie... tak trudno zaakceptować, że NIE MA NIC ZA DARMO???
            Bo kto tu mówi, że ma być za darmo?
            Ale należy domagać się przestrzegania proporcjonalności, zdrowej równowagi.
            Wysokości pensji adekwatnej do wpływów, rodzaju sprzętu do kondycji szpitala,
            Ilości zatrudnionych proporcjonalnej do ilości pacjentów. Jakości usług do ceny.
            A wtedy zarabiaj miliony - skoro tyrasz to ci się należy. Ale tyraj zamiast
            pieniactwem pokrywać opie..ctwo i tumiwisizm. Tyraj na te miliony zamiast
            zamiast domagać się pieniędzy od klienta za samą obecność. Wypracuj swój zysk -
            własną praca a nie kosztem klienta.

            A wódę czy wino pij sobie, pij - na zdrowie. Ja tam wolę zachować trzeźwość umysłu.
            • Gość: dr Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.jmdi.pl 04.03.08, 14:18
              > Drobna poprawka mopanku.
              > Jako klient nie musisz kupować telewizora za 5 tysięcy skoro cię nie stać- to
              > fanaberia; kup porównywalny za 1000 złociszów.

              ok, tak samo zawału serca nie musimy leczyć pierwotną angioplastyką wieńcową z
              implantacją stentów uwalniających miejscowo leki antyproliferacyjne, tylko
              możemy leczyć aspiryną - też działa.

              > Chcesz chleb za 2 złote - kup bułkę za 10 groszy - też się najesz.
              > Kupuj towar na który cię stać. Zadłużaj się tylko w rozsądnych granicach.
              >
              popieram

              > A rynek usług dostosuje się do twojej zamożności.

              tylko w polsce NIE MA wolnego rynku w systemie ochrony zdrowia i NIGDY go nie
              będzie (bynajmniej nie dlatego, że nie chcą tego lekarze)


              >

              > taksówek , autobusów - bierz to na co się stać. A diler sam pójdzie po rozum d
              > o
              > głowy i znajdzie rozwiazanie by sprzedać ci Hondzinę ze specjalnym rabatem. - n
              > a
              > który cię będzie stać. Nie każdy musi jeździć hondą.

              zgadzam się, więc przyznajmy to wreszcie publicznie i wprowadźmy WOLNY RYNEK.


              > > no właśnie... tak trudno zaakceptować, że NIE MA NIC ZA DARMO???
              > Bo kto tu mówi, że ma być za darmo?
              > Ale należy domagać się przestrzegania proporcjonalności, zdrowej równowagi.
              > Wysokości pensji adekwatnej do wpływów, rodzaju sprzętu do kondycji szpitala,
              > Ilości zatrudnionych proporcjonalnej do ilości pacjentów. Jakości usług do ceny
              > .
              OK, ja też chcę, by wysokość mojej pensji zależała od reguł wolnego rynku, ALE
              TAKIEGO NIE MA I NIE BĘDZIE więc zostaje odgórna regulacja - 3 średnie krajowe.

              > A wtedy zarabiaj miliony - skoro tyrasz to ci się należy. Ale tyraj zamiast
              > pieniactwem pokrywać opie..ctwo i tumiwisizm. Tyraj na te miliony zamiast
              > zamiast domagać się pieniędzy od klienta za samą obecność. Wypracuj swój zysk -
              > własną praca a nie kosztem klienta.
              >
              popieram - bardzo chętnie będę tyrał (zresztą i tak to robię) a wy mi płaćcie a
              jak nie - to mogę tyrać gdzie indziej.
              > A wódę czy wino pij sobie, pij - na zdrowie. Ja tam wolę zachować trzeźwość umy
              > słu.
              na zdrowie
              • Gość: Gustaw Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: 212.87.241.* 04.03.08, 21:00
                Szanowny Pan dr twierdzi, że "nie ma nic za darmo". Ale kiedy nie płacił pan za
                studia medyczne, pewnie nie przeszkadzało to panu. To jest taka typowa
                mentalność Kalego. Dziś większość z Was, lekarzy chce całkowitego urynkowienia
                usług medycznych. I nawet nie w tym jest problem. Problem polega na tym, że
                rynek usług medycznych w Polsce uległ zachwianiu poprzez apetyt Zachodu na
                lekarzy ze Wschodu.
        • Gość: lancet Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 23:04
          calamitas milo że podjąłeś merytoryczną dyskusję, to rzadkośc wśród
          machających na oślep bejsbollami trolli... tyle że pięknie opisujesz
          firmy działające na wolnym rynku. A szpital jak iwszystkie placówki
          tzw. publicznej ochrony zdrowia nie działają na wolnym rynku tylko w
          quasibudżetowej strefie gdzie jedynym płatnikiem jest NFZ... Wartośc
          kontraktu dla poszczególnych szpitali w stosunku do tego co one
          rzeczywiście robia ma sie niestety jak pięśc do oka... W realu
          decyduje widzimisie ( a właściwie zapotrzebowanie polityczne)
          przyjaciół królika .. zarówno tych w NFZ jak i pousadzanych w
          dyrekcjach szpitali.... A dzieje się coraz gorzej.. jeszcze dyr.
          Kromołowski na naegocjacje kontraktowe zabierał ze sobą ordynatorów
          poszczególnych Oddziałów, wiele oni nie mogli ale chociaż votum
          separatum zgłosic.. Zbysiu już ordynatorów nie potrzebuje, sam
          ustala co trzeba podpisac by stołeczek utrzymac.. a potem piep[rzy
          trzy po trzy do mediów i co najgorsze cel swój osiąga: skłóca
          pracowników między sobą...
          "Divide et impere" ale i tak ZS i KP to minicezarki... pzdr
          • Gość: calamitas Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 23:16
            lancet - dyskusja owszem - ale bez osobistych stawek czy wtrętów typu zbysiu,
            krzysiu i panienka dyrektora.

            To nie interesuje mnie, nie przypuszczam by interesowało innych a suma summarum
            - rysuje pewien obraz piszącego.

            Jeśli potrafimy wyjśc poza ślepą uliczkę -być może ja czegoś się
            nauczę/zrozumiem - i w druga stronę - być może medycy postarają sie zrozumieć
            racje pacjentów.

            Nie trzeba doktoratów, by mieć dość misz-maszu który nazbierał się przez lata -
            tego całego pseudopolitycznego sztafażu partyjnych obietnic i nagonek. Burdelu
            związanego z rozdzielaniem stołków wg zasad BMW. Lekarze którzy to akcentują nie
            są wyjątkiem - inni obywatele też to widzą.
            W mojej ocenie waszym podstawowym problemem - jako środowiska medycznego jest
            zły pijar. Emocje, bluzgi nie budują dobrej płaszczyzny do rozmowy - rodzą
            nieufność.
            Jeśli zaaprobujesz taką tezę - można rozmawiać o projektowanych modelach zmian,
            przyczynach. Ale otwarcie.
            Niektórzy z was mają sporo racji - nawet jeśli wyrażają ją nieparlamentarnie -
            czasem jednak dajecie sygnał że patrzycie na problem zbyt wąsko - ze środka -
            podczas gdy na zewnątrz efekt waszej pracy ma inny obraz.

            Ja dla potrzymania klimatu stawiam tezę:
            że NFZ jest niepotrzebny - potrzebny jest natomiast uniwersalistyczny zamiennik
            finansowania ochrony zdrowia.

            calamitas goscinnie
            • Gość: lancet Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 23:27
              ok zgadzam się w 100% a osobistych wycieczek w stosunku do
              wymienionych przez Ciebie osób staram się unikac, na ile to
              możliwe... ok podyskutujmy
    • Gość: Misiek Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.profiline.pl 04.03.08, 07:43
      A czy ten szpital nie otrzymuje innych pieniędzy? A co z wynajmem pomieszczeń? A
      parking? To nie przynosi żadnej kasy?
    • Gość: angrusz Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 08:20

      Do ekonomistki :

      Zanim zostanie dokonana restrukturyzacja szpitala - zlikwidowanie
      nadmiernego zatrudnienia - to nalezy uzdrowić kontrakty - wycena wg
      rzeczywistych kosztów i w wielkości rzeczywistych potrzeb .
      Bez wzrostu składki to raczej niemożliwe .

      Uszczelnienie systemu - a jakże bardzo potrzebne - nie załatwi
      niedofinansowania ochrony zdrowia , która w sposób naturalny drożeje
      a do tego inflacja .

      PO się potknie o ten problem ale na własne życzenie
      • Gość: xxx Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 10:04
        Sąd pracy nie przywróci do pracy,jeżeli jest likwidacja etatów..

        Lancet ,ty polegniesz jak Ordon na Reducie,na tej Parkitce..
        Obawiam się - ze względu na pacjentów jedynie- że telewizja niebawem
        pokaże wasza zapłakane twarze,tak jak dzisiaj pokazała tych kilkuset
        kierowców upadającej ,olbrzymiej firmy przewozowej RICO,która zaraz
        ogłosi upadłość.
        Ich mi żal.Was nie.Boście strajkowali kosztem pacjentów.Więc idźcie
        do diabła.
        • Gość: calamitas Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.apus-net.pl 04.03.08, 10:44
          > Lancet ,ty polegniesz jak Ordon na Reducie,na tej Parkitce..

          A ludzie pisali, że to taki blef był z tą redutą; że się Ordon znacznie później
          sam załatwił.
          Hmm. Tej akurat ironii nie zrozumiałem :)
    • Gość: katie Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: 195.117.70.* 04.03.08, 10:32
      Do lanceta

      Tylko jedno małe pytanko - pisałeś swój post o godzinie 7.54 mówiąc
      że idziesz do pracy , do szpitala. A po drodze jeszcze
      zakupy..Ciekawi mnie gdzie Ty mieszkasz, że zdążysz jeszcze na
      ósmą , o której to podobno rozpoczynasz pracę...
      • Gość: lancet Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 23:07
        proste: moj nieodżałowany, wyciety przez admina (szacunek dla
        Adminki!!!) klon jest po prostu bezrobotny...
    • kinita do Lancet 04.03.08, 10:55
      Jesli tylko jeden z Was jest prawdziwy, to czemu sie nie zaloguje?
      I czemu na tym forum nie ma obowiazku logowania?...
    • Gość: dxd Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 11:12
      jak niektorzy lekarze maja z dodatkowymi godz. ok 20000 zl to sie nie dziwie.
      kto przy zdrowych zmyslach podpisuje taki umowy??? o tak wysokich pensjach wiem
      z pewnego zrodla
      • Gość: reno Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 11:27
        Wszystkim się fajnie krytykuje patrząc z boku. Ciekawe co miała
        zrobić dyrekcja postawiona pod ścianą w czasie strajków...Ewakuować
        wszystkich pacjentów? Pamiętam jak było do znudzenia powtarzane że
        szpital na podwyżki nie stać, ale lekarze dalej swoje. Coraz
        częściej mi się wydaje, że o to właśnie chodziło, żeby zrobić komuś
        problem (dyrekcji? pacjentom?) w myśl powiedzenia IM GORZEJ TYM
        LEPIEJ
        • Gość: xxx do calamitas Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 11:32
          Faktycznie ,niefortunie użyłem porównania - takiego lanceta do
          TAKIEGO Ordona..

          Ducha Ordona - przepraszam..:)Lancet niech zostanie z lancetem
          jedynie.I niech się zatrudni do rozbioru mięsa..Narzędzie pracy
          będzie miał.

          ps.jacy oni są biedni,ci nasi lekarze.Aż żal patrzeć.
          • Gość: calamitas Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.apus-net.pl 04.03.08, 11:49
            Szanowny Kolego.
            Popełnia Pan pewien lapsus sugerując, by kolega lancet przekwalifikował się,
            wykorzystując swoją wiedzę nabytą w trakcie studiów i wieloletniej praktyki.

            Trybowanie mięsa jest zajęciem znacznie mniej dochodowym, a z kulinarnego punktu
            widzenia :przedmiot obróbki mimo błędu operatora nie jest w stanie sam się
            naprawić. W przypadku mięsa istot żywych Natura jest w stanie załatać niektóre
            błędy lekarskie. W kontekście kulinarnym przedmiot obróbki jest pozbawiony tego
            dobrodziejstwa.
            Reasumując - do wszystkiego trzeba mieć odpowiednie kwalifikacje.
            Znajomość anatomii to zbyt mało by rządzić w kuchni czy szpitalu. :)

            z ukłonami
            calamitas


            • Gość: lancet Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 23:06
              no Calamitas chociaż ty nie machaj bejsbolem na oslep... bo jeszcze
              sobie główkę uszkodzisz... please...
      • Gość: naga prawda Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.strefa.com 04.03.08, 13:03
        lekarze jak strajkują to nikt nie wyciąga z tego konsekwencji... co idzie za
        strajkiem-pacjent bez "fachowej" opieki, a co za tym idzie ewakuacja ze szpitala
        (kto pokrywa tego koszty??? stąd też wzrost długów szpitala...

        pielęgniarki jak miały zacząć strajk, to zostały zastraszone przez swoich
        przełożonych, że "stanowi to zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów" i jeśli
        przystąpią do strajku to będą miały na głowie prokuratora...
    • Gość: balbina Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 11:18
      Trzeba z powrotem odebrać lekarzom bo im się od tych nowych pensji w główkach
      poprzewracało.
      • Gość: lall do mavericka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 11:39
        Piszesz że dyrektor na siłę chce być dyrektorem. Z tego co słyszałem
        to nie jest prawda. A niedługo przy takich problemach nikt nie
        będzie chciał nim (dyrektorem) być. Wszystko spada na ich głowy,
        same kłopoty i sytuacje bez wyjścia. Zawsze się znajdzie ktoś
        niezadowolony
    • Gość: Halina Dąbrowska Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: 80.54.169.* 04.03.08, 11:46
      Kilka faktów i ... zwykłe zapytanie

      W niedzielę miałam „przyjemność” korzystać z pomocy lekarzy na Parkitce.
      Byłam jedną z wielu osób, którym udzielono pomocy w ramach ostrego dyżuru.
      W każdym środowisku są różni ludzie, to naturalne.
      Co zapamiętam z tego pobytu? Kilka kulturalnych osób, w tym Panią, która
      starała się pozszywać jak najlepiej moją rozbitą głowę nie stwarzając mi przy
      tym dodatkowego bólu (DZIĘKUJĘ !), a także innych ... zupełnie innych
      przedstawicieli białego personelu.

      Trochę to głupie uczucie gdy chory człowiek po utracie przytomności i z urazem
      głowy zastanawia się, czy nie powinien zacząć przepraszać lekarza za to, że coś
      potrzebuje, za to, że żyje.

      No, i to zdanie, które usłyszałam od młodej i energicznej lekarki, cytuję:
      „Człowiek ma takiego lekarza na jakiego zasługuje”.

      Co ma znaczyć taka wypowiedź, o co chodzi lekarzom?
      • Gość: dr Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.jmdi.pl 04.03.08, 13:18
        > „Człowiek ma takiego lekarza na jakiego zasługuje”.
        >
        > Co ma znaczyć taka wypowiedź, o co chodzi lekarzom?

        ano to prawda... przez wiele lat nasze kochane wspaniałe i jedyne w swoim
        rodzaju społeczeństwo OKRADAŁO biały personel, czyli lekarzy i pielęgniarki.
        Okradało - co to znaczy?
        ano wyjaśnię na przykładzie: przychodzi klient do sklepu z telewizorami i domaga
        się telewizora, który kosztuje 5 tys pln. Ponieważ właściciela obowiązuje
        kontrakt z Narodowym Funduszem Sprzedaży Telewizorów, w którym ten telewizor
        został zakontraktowany na kwotę 1000 pln, a jak nie wyda telewizora to zostanie
        oskarżony o to, że jest nieetyczny, to daje go klientowi ZA DARMO. Aby jego
        sklep jakoś działał, musi tą kwotę odbić sobie w inny sposób - mianowicie
        sprzedawcom i magazynierom nie płaci 800 pln na rękę, tylko 200 pln na rękę a
        jak któryś stara się o jakieś uprawnienia, to proponuje mu umowę o wolontariat i
        wówczas pracują u niego za darmo (a pracować muszą, by zdobyć np. uprawnienia do
        sprzedaży telewizorów, które są niezbędne bo rząd tak postanowił). I jakoś się
        ta działalność kręci...\
        Fundusz sprzedaży telewizorów utrzymuje się ze składek klientów, tylko niestety
        nie wszyscy je płacą a nawet jak płacą to płacić za dużo nie chcą... Tak to już
        jest.
        Sprzedawca telewizorów, który zasuwa i sprzedaje dużo telewizorów, ale dostaje
        za to 200 pln na rękę, jest nieco wqrwiony, więc odreagowuje to na klientach.
        Proste.
        I tyle.
        Jeżeli lekarz za godzinę dyżuru na izbie przyjęć szpitala (pracując w warunkach,
        jakie pewnie Pani zna) dostaje 7 pln, to za przyjęcie jednego pacjenta wychodzi
        mu astronomiczna kwota 1,5 pln do ręki. Kupa pieniędzy!!! Więc... szanowni
        pacjenci - cieszcie się, że doktorzy nie rzucają w was mięchem codziennie, tylko
        czasami, cieszcie się, że zszywają wam te głowy, że was w ogóle leczą, bo za te
        pieniądze to najwyżej powinni wam ręce nakładać i emitować bioprądy... w końcu
        bioprądy są za darmo.

        I tak polskie społeczeństwo ma za dobrze... bo za wasze podejście do lekarzy, za
        to co im płacicie to należą wam się standardy... kenijskie
        • Gość: dr Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.jmdi.pl 04.03.08, 13:32
          jeszcze wyjaśnienie: dlaczego winne jest polskie społeczeństwo a nie np. małe
          zielone ludziki?
          ano po prostu - to społeczeństwo głosuje. Rząd wybierany przez społeczeństwo od
          lat unika reform bo wie, że każda racjonalna reforma tego systemu MUSI się
          spotkać ze społeczną dezaprobatą, czyli spadkiem popularności partii w
          sondażach. A ponieważ polacy domagają się żeby wszystko było za darmo, w
          najwyższym standardzie, o każdej porze to aby to zapewnić, kogoś trzeba okraść.
          Okradaną grupą są lekarze i pielęgniarki. Dlaczego nie wprowadzono reform
          rynkowych? Dlaczego nie ma i nie będzie współpłacenia za usługi medyczne i za
          badania? Dlaczego nie ma i nie będzie racjonalnej prywatyzacji szpitali?
          Dlaczego nie zlikwidowano złodziejskiego KRUSu? Bynajmniej nie w trosce o dobro
          biednych pacjentów, tylko dlatego, że te idee, które świetnie sprawdzają się na
          całym świecie, w polsce są niepopularne. Nagle okazałoby się, że rolnicy muszą
          zacząć płacić, że hipochondrycy muszą płacić, że ludzie wymuszający bez sensowne
          badania muszą płacić, że wzywający pogotowie ratunkowe bez uzasadnienia (80%
          wezwań!!!) muszą płacić itd... to się ludziom nie podoba - lepiej dalej okradać
          małą grupę zawodową - 58 tys lekarzy i jakieś 100 tys pielęgniarek. Ich jest
          mniej a nas - polaków jest 36 mln, więc mamy przewagę liczebną.
          Dlatego to WY okradacie lekarzy i pielęgniarki i będziecie ich okradać, dopóki
          będzie istniał jeszcze publiczny system - a bez lekarzy będzie go trudno
          utrzymać...

          Teraz Unia Europejska wyzwoliła nas od OBOWIĄZKU pracy w polsce. Dzięki UE nie
          możecie nas już szantażować jak do tej pory i bardzo dobrze. może to się
          wreszcie skończy.
          • Gość: Akagi Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 13:38
            Msz zupełna racje ,winne jest społeczeństwo.....
            Że zafundowało lekarzom bezpłatna edukacje,ze ci co normalnie na studia nigdy by
            nie uzbierali,jednak na nie poszli,że przyszli lekarze nie musieli zaciagać
            kredytow na nauke spłacanych przez wiele lat.Tak,jesteśmy wszyscy winni.
            • Gość: dr Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.jmdi.pl 04.03.08, 14:10
              > Msz zupełna racje ,winne jest społeczeństwo.....
              > Że zafundowało lekarzom bezpłatna edukacje,ze ci co normalnie na studia nigdy b
              > y
              > nie uzbierali,jednak na nie poszli,że przyszli lekarze nie musieli zaciagać
              > kredytow na nauke spłacanych przez wiele lat.Tak,jesteśmy wszyscy winni.

              rok płatnych studiów medycznych - jakieś 17 tysięcy pln w zależności od akademii
              med. 6 lat to wychodzi 100 tys pln. Tyle kosztują studia.

              LEkarz Rezydent dostaje 1000 pln na rękę, a powinien 2x średniej krajowej -
              jakieś 4-5 tys. Różnica - 3-4 tys. Niech będzie że 3 tys /miesiąc. Do tego
              dochodzą dyżury liczone wg pensji zasadniczej - czyli drugie tyle. Oznacza to,
              że lekarz rezydent miesięcznie zarabia o 6 tys mniej niż powinien. PRzez rok
              młody lekarz zarobi 70 tys mniej niż powinien, więc kwotę 100 tys pln (czyli ten
              koszt studiów) "odrobi" po jakiś dwóch latach. Po 4 latach polskie społeczeństwo
              okradnie go na kwotę jakiś 260 tys pln (odliczając koszt studiów). A co powie
              lekarz, który pracuje już 20 lat? Na ile jego okradliście?
              To jedno.
              Druga sprawa: na moje studia płacili podatki moi rodzice. Podobnie jak twoi
              płacili na twoje studia, liceum, zawodówkę czy co tam skończyłeś.
              Proponuję: ja oddam za studia, a wy mi oddacie za 6 lat pracy po studiach
              (wychodzi jakieś 400 tys pln), oraz KAŻDY zapłaci za SWOJE studia - informatycy
              za informatyczne, prawnicy za prawnicze, budowlańcy za budowlane, hydraulicy za
              hydrauliczne itd..
              Jak sprawiedliwość to sprawiedliwość
              • Gość: calamitas zabawne wyliczenia IP: *.apus-net.pl 04.03.08, 14:22
                Stoi kolego :))

                tylko, że rok studiów wycenimy na 100 tysięcy rocznie - kadra profesorska tak
                wywindowała koszty. Do tego zapłacisz za akademik, darmowe przejazdy. Ale co
                zrobić ceny mamy europejskie :))

                do tego policzymy ci oprocentowanie kredytu który zaciągnęliśmy na twoją
                edukację - nie płacz - na całym świecie edukacja medyka jest bardzo kosztowna.

                Nie wolno ci mówić że twoi rodzice płacili podatki, bo naturalną konsekwencją
                twojej wypowiedzi o społeczeństwie okradającym lekarzy jest konkluzja, że
                rodzice co robili z lekarzami....? Okradali ich?

                No chyba, że tak sobie palnąłeś pod wpływem stresu - A w takim razie przepraszam.

                Tak czy inaczej - za swój post o okradaniu przez społeczeństwo jesteś
                przepraszam >)
              • felix.lynx Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął 04.03.08, 17:00
                Gość portalu: dr napisał(a):

                > Druga sprawa: na moje studia płacili podatki moi rodzice. Podobnie jak twoi
                > płacili na twoje studia, liceum, zawodówkę czy co tam skończyłeś.
                > Proponuję: ja oddam za studia, a wy mi oddacie za 6 lat pracy po studiach
                > (wychodzi jakieś 400 tys pln), oraz KAŻDY zapłaci za SWOJE studia - informatycy
                > za informatyczne, prawnicy za prawnicze, budowlańcy za budowlane, hydraulicy za
                > hydrauliczne itd..
                > Jak sprawiedliwość to sprawiedliwość

                To ci rodzice musieli płacić straszliwie wysokie podatki. Wychodzi, że po
                kilkadzieset tysięcy rocznie. I to jest powód do narzekania? Chciałbym tyle
                zarabiać, żeby musieć płacić podatek od tych zarobków w kwocie 10 000 co roku.
              • Gość: babcia Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.iplus.com.pl 04.03.08, 18:13
                na moje studia płacili podatki moi rodzice pisze dr.
                człoweiku to ty medycyne na studiach wieczorowych czy zaocznych
                studiowałeś !!!!

                Bo twoje studia to nie tylko koszt wyzywienie i utrzymania który
                ponosili twoi rodzice .
                To koszt . :
                * wynagrodzenia wszystkich pracowników AM
                * utrzymania wszystkich obiektów Am
                *koszty laboratoriów ITp
                TO WSZYSTKO CO W KWESTURZE tWOJEJ AM ZAKSIĘGOWANE BYŁO W POZYCJI
                KOŚZTY
                SKORO WIĘC MYSLISZ JESZCZE W KATEGORIACH KOMUNISTYCZNYCH TO
                DOKTORKU JEDZ DO ANGLI .TAM CIE NAUCZĄ KAPITALIZMU .TYLKO CZY TAM
                DASZ SOBIE RADĘ .SZCZERZE WATPIĘ dLA CIEBIE LEPSZA BYŁABY PRACA NA
                KUBIE
          • Gość: reno do dr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 13:48
            Dlaczego u Ciebie Unia Europejska jest z dużej litery a Polska i
            Polacy z małej? Czy to brak znajomości zasad języka polskiego czy
            szacunku? Niewiadomo co gorsze...
          • Gość: polic Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: 212.87.241.* 04.03.08, 19:30
            OJ TY BIEDAKU KŁAMLIWY ZA OKOŁO 20000,00 ZŁ.BRUTTO.ILE JESZCZE CHCESZ ZARABIAĆ TY MECHANIUU SAMOCHODOWY.PRZEPRASZAM MECHANIKÓW WIKĘCEJ POTRAFIA, POSIADA WIĘCEJ SPECJALIZACJI.
        • Gość: calamitas wyszło szydło z worka? :) IP: *.apus-net.pl 04.03.08, 14:10
          Gość portalu: dr napisał(a):
          > przez wiele lat nasze kochane wspaniałe i jedyne w swoim
          > rodzaju społeczeństwo OKRADAŁO biały personel, czyli lekarzy i
          > pielęgniarki.

          A teraz lekarze postanowili zrobić.. co?....
          Chyba nie muszę zgadywać, skoroś tak bezpardonowo zwerbalizował stanowisko lekarzy:
          -odegrać sie na społeczeństwie za cyt."lata okradania"? :))))

          Ty, nieuk medyczny - to w takim razie czemu miała służyć gadka o niesieniu
          pomocy, żądaniu godnych warunków pracy i płacy by LECZYĆ,skoro poniżej kolejny
          cytat?

          >bo za wasze podejście do lekarzy, z a to co im płacicie to należą wam się
          standardy... kenijskie

          Ale jaja - no widzisz - warto było troszkę postukać w taka pałkę by uzyskać
          efekt. To tu chłopcze chodzi o retorsję, a nie o bzdury o europejskich
          standardach leczenia.
          No cóż pozostaje ci tylko życzyć - by mimo parcia do eskalacji konfliktu -
          społeczeństwo nie zafundowało takim jak ty porównywalnych standardów
          sądowniczych. :))

          Żal mi Ciebie - bo w swoich kompleksach i ansach nie uwzględniłeś co by było -
          gdyby podobną żądzą odwetu zapałali policjanci, strażacy, taksówkarze ;) Strach
          się bać.

          Pozostaje mieć nadzieję że nie każde na dwóch nogach w białym kitlu to bydle
          żadne odwetu. Obym sie nie mylił :))
          • Gość: dr Re: wyszło szydło z worka? :) IP: *.jmdi.pl 04.03.08, 14:39
            > A teraz lekarze postanowili zrobić.. co?....
            teraz lekarze postanowili WYMUSIĆ REFORMY, które są niezbędne a których
            społeczeństwo nie popiera, czyli wolny rynek w ochronie zdrowia - wyjdzie lepiej
            i taniej dla każdego.

            > -odegrać sie na społeczeństwie za cyt."lata okradania"? :))))
            nie, po prostu chcemy tego, co nam się słusznie należy - pensji adekwatnej do
            naszej pracy. Aby to było osiągalne, muszą być wprowadzone reformy i to
            prawdziwe, a nie udawane. A jak nie chcecie reform - to 3 x średnia krajowa.

            >To tu chłopcze chodzi o retorsję, a nie o bzdury o europejskich
            > standardach leczenia.
            po prostu domagamy się reform albo adekwatnego wynagrodzenia. Tyle.
            • Gość: calamitas Re: wyszło szydło z worka? :) IP: *.apus-net.pl 04.03.08, 14:50
              Kolego - nawet zakładając na wyrost czystość intencji medyków - że chcecie te
              reformy wymusić w imię wyższej racji- nie możecie uchylać się od
              odpowiedzialności za negatywne skutki takich zmian. Bezpośrednim beneficjentem
              jakichkolwiek pozytywnych zmian w tym zakresie będziecie Wy - społeczeństwo w
              drugiej kolejności. W razie kolejnej zapaści systemu- to społeczeństwo
              odziedziczy długi.

              Osobiście mam powody wątpić obserwując wasze środowisko zawodowe - w wasze prawo
              do wymuszania czegokolwiek. Wielu z Was odrzuca etos, wielu z was zamiast
              dialogu woli żądać, wielu z was twierdzi że społeczeństwo was okradło? Obawiam
              się czy nie zbyt wielu.

              Każdy z nas chce pensji adekwatnej do pracy - skoro o tym zapominacie, skoro to
              się nie liczy - dlaczego, w imię czego jako społeczeństwo mamy przystać akurat
              na Wasze propozycje.?

              Co otrzymamy w zamian za adekwatne jak to nazwałeś wynagrodzenie?
              Jeśli przyjmiemy że zmiana sytuacji, spełnienie waszych postulatów to rodzaj
              umowy - co otrzymamy w zamian?
              • Gość: dr Re: wyszło szydło z worka? :) IP: *.jmdi.pl 04.03.08, 16:42
                > Co otrzymamy w zamian za adekwatne jak to nazwałeś wynagrodzenie?
                > Jeśli przyjmiemy że zmiana sytuacji, spełnienie waszych postulatów to rodzaj
                > umowy - co otrzymamy w zamian?

                to że będzie istniał jakikolwiek system i w szpitalach będą lekarze. Lepiej,
                żeby tak było a pieniądze były wydawane racjonalnie, niż żeby nie było NICZEGO
                (chyba że jesteście zwolennikami pana K. z Białegostoku...), bo w przeciwnym
                razie będzie stopniowa powolna erozja systemu a szpitale będą zamykane z powodu
                braku personelu.
                A my - sobie poradzimy bez was. W końcu przysięga Hipokratesa nie zmusza nas do
                leczenia WYŁĄCZNIE Polaków..
                • Gość: calamitas Re: wyszło szydło z worka? :) IP: *.apus-net.pl 04.03.08, 17:03
                  Panie kolego - to za mało.
                  system jakikolwiek czyli bylejaki to mamy teraz.
                  To co proponujesz to zachowanie status quo - byle jakie szpitale, z byle jaką
                  obsługą - ale za dobrze wynagradzaną.
                  Czyli bez zmian - my godzimy się na wyższe opłaty a wy nie gwarantujecie nic
                  ponad przeciętność. - Wiesz jak to się nazywa?
                  To po co mamy przepłacać - zrobimy jak z samochodami - sprowadzimy sobie z
                  zagranicy - to nic że ciut wyeksploatowane. Ale jak mam płacić za Poloneza z
                  silnikiem rollsa, to wolę mieć audicę z przebiegiem :)

                  To ja zapytam tak:
                  Czym gwarantujecie racjonalne wydatkowanie środków na leczenie pacjenta?
                  Czy zapewnicie wyższy standard leczenia, zgodnie z najnowszymi osiągnięciami nauki.?
                  Czy jesteście zwolennikami zakazu łączenia prywatnej praktyki zawodowej z
                  posiadanym w szpitalu etatem?
                  Czy jesteście za pozbawieniem na okreslony czas prawa wykonywania zawodu lekarza
                  zatrudnionego jako rep?
                  Czy jesteście za zlikwidowaniem prawa Izb Lekarskich w zakresie orzekania
                  dyscyplinarnego.
                  Czy jesteście za pełną odpłatnością za studia medyczne.

                  > A my - sobie poradzimy bez was.
                  A chcesz się założyć, że nie?
                  Zagraniczny rynek pracy dla medyków ma okresloną pojemność. Nostryfikacja
                  dyplomów i tym podobne pierdoły formalne znacznie ograniczają możliwość emigracji.
                  Większość z Was nie będzie w stanie mentalnie przestawić się na inne tory. Ci z
                  Was, którzy mają już jakieś osiągnięcia, domy, rodziny etc tego właśnie się
                  boją. Starzy ordynatorzy, profesorowie i inni zbliżają sie do emerytury - oni
                  nie wyjadą. Paradoksalnie przeciwko wam jest stagnacja - tez jesteście
                  zakładnikami tego społeczeństwa, którym tak pogardzacie.
                  • Gość: calamitas jak to robią za granicą IP: *.apus-net.pl 04.03.08, 17:49

                    66.103.230.175/nyse/index.php?option=com_content&task=view&id=2608&Itemid=27
                    "Rozmowa z doktor Małgorzatą Kuza. Pani doktor studia medyczne ukończyła na
                    Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej w Łodzi. Do USA przyjechała w 1981 roku i
                    poświęciła parę lat, aby nostryfikować swój dyplom oraz otrzymać licencję
                    lekarza. Obecnie prowadzi prywatną praktykę jako lekarz internista w Edison/NJ.

                    - Gdzie może się leczyć Polak, turysta, który na przykład przyjechał w
                    odwiedziny do rodziny i się rozchorował?

                    "- Może się udać do lekarza płacąc za wizytę, a jeśli leczenie wymaga pobytu w
                    szpitalu, to trzeba się tam zgłosić samodzielnie, chyba że (odpukać) trafi się
                    tam po wypadku lub nagłym, ostrym zachorowaniu. W przypadkach wymagających
                    leczenia klinicznego, szpital nie może odmówić przyjęcia pacjenta ani ze względu
                    na jego sytuację finansową ani brak ubezpieczenia lub status imigracyjny.
                    Szpital najpierw ma leczyć, a dopiero później starać się otrzymać pieniądze
                    pokrywające koszty leczenia."

                    A to dobre - szpital ma najpierw leczyć a dopiero potem starać się o środku
                    pokrywające koszty leczenia. Podłe kapitalistyczne świnie. Ale CEL mają szczytny :)

                    Z dedykacją dla mojego interlokutora:

                    "- Pani doktor, jakie warunki musi spełnić lekarz, który przyjechał z Polski na
                    stałe i chce tu pracować w swoim zawodzie?

                    - W pierwszym etapie trzeba zdać egzamin nostryfikacyjny (w języku angielskim) a
                    składający się z trzech części: podstawowych nauk medycznych, nauk klinicznych
                    oraz praktyki klinicznej. Po zdaniu dwóch pierwszych części można już rozpocząć
                    rezydenturę (praktykę kliniczną, jednoznaczną ze specjalizacją) ale nie wolno
                    prowadzić prywatnej praktyki. Szpitale czy też kliniki wolą jednak zatrudniać
                    lekarzy po zdaniu wszystkich trzech części. Rezydentura w zależności od obranej
                    specjalizacji może trwać od 3 (interna, pediatria, lekarz rodzinny) do 5 lat
                    (chirurgia). Po odbyciu rezydentury zdaje się państwowy egzamin specjalizacyjny.
                    Po zdaniu egzaminu otrzymuje się licencję lekarza i prawo do samodzielnego
                    wykonywania zawodu w szpitalu, klinice, laboratoriach naukowych czy też
                    prowadzenia prywatnej praktyki."

                    Mam nadzieję, że choć trochę pomogę w podjęciu decyzji.
                    z ukłonami
                    calamitas
                    • Gość: calamitas Re: jak to robią za granicą IP: *.apus-net.pl 04.03.08, 17:58
                      www.dzieci.org.pl/lekpierkonueusa.html
                      A tutaj ciut informacji, gdyby ktoś z częstochowskich medykusów zapałał chęcią
                      emigracji i podjęcia praktyki jako lekarz pierwszego kontaktu. Oj, z pewnością
                      nasi fachowcy są tam mile widziani.
                      Chociaż taki bryk przyda się nam wszystkim.

                      Dobrej nocy wszystkim życzę
                      z imieninowymi pozdrowieniami
                      Calamitas
                      • Gość: dr Re: jak to robią za granicą IP: *.jmdi.pl 04.03.08, 19:04
                        >Oj, z pewnością
                        > nasi fachowcy są tam mile widziani.
                        owszem są - dowodem na to jest fakt, że duńczykom opłaca się utrzymywać rodzinę
                        polskiego lekarza przez pół roku ucząc go duńskiego w Konstancinie, żeby potem
                        pracował w Danii.
                        • Gość: j Re: jak to robią za granicą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 21:40
                          Zawsze bardziej sie opłaca kupic tresowanego psa niz samego go długo uczyć
                    • Gość: chacha Re: jak to robią za granicą IP: *.iplus.com.pl 04.03.08, 17:59
                      calamitas wreszcie zrozumiałem dlaczego "lekarze z parkitki " nigdy
                      nie wyjadą z kraju .
                      dziekuje za dobry post!!!
                      • Gość: ja Re: jak to robią za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 00:03
                        lekarze z Parkitki nie wyjadą z kraju, bo czekają na upadek
                        szpitala,żeby potem sprytnie przejąć szpital w ręce prywatne. I
                        wtedy nie będa słuchać nikogo, bo nikt nie będzie miał odwagi
                        upominać się o jakiekolwiek podwyżki. Tego się doczekamy, na bank.
                        • Gość: cha,cha Re: jak to robią za granicą IP: *.iplus.com.pl 06.03.08, 16:37
                          masz racje .W tym szaleństwie jest metoda !!!!!


                          lekarze z Parkitki nie wyjadą z kraju, bo czekają na upadek
                          > szpitala,żeby potem sprytnie przejąć szpital w ręce prywatne. I
                          > wtedy nie będa słuchać nikogo, bo nikt nie będzie miał odwagi
                          > upominać się o jakiekolwiek podwyżki. Tego się doczekamy, na
                          bank. '

                          Masz racje .Wyorzystano pazernośc lekarzy
                          Podwyżki przekraczjące budzet szpiatla i udało śię szpital
                          splajtował
                          A lekarze za roboli na nowych warunkach będą pracowali u nowych
                          włascicieli i tak wywlaczyli sobie u kolesiów niewolnictwo!!!
                    • Gość: dr Re: jak to robią za granicą IP: *.jmdi.pl 04.03.08, 18:58

                      > Szpital najpierw ma leczyć, a dopiero później starać się otrzymać pieniądze
                      > pokrywające koszty leczenia."
                      >
                      > A to dobre - szpital ma najpierw leczyć a dopiero potem starać się o środku
                      > pokrywające koszty leczenia. Podłe kapitalistyczne świnie. Ale CEL mają szczytn
                      > y :)
                      cel szczytny, ale potem wystawią ci rachunek jak nie masz ubezpieczenia.
                      Ponieważ są humanitarni, rozłożą ci na raty.


                      > - W pierwszym etapie trzeba zdać egzamin nostryfikacyjny (w języku angielskim)
                      > a
                      > składający się z trzech części: podstawowych nauk medycznych, nauk klinicznych
                      > oraz praktyki klinicznej. Po zdaniu dwóch pierwszych części można już rozpocząć
                      > rezydenturę (praktykę kliniczną, jednoznaczną ze specjalizacją) ale nie wolno
                      > prowadzić prywatnej praktyki. Szpitale czy też kliniki wolą jednak zatrudniać
                      > lekarzy po zdaniu wszystkich trzech części. Rezydentura w zależności od obranej
                      > specjalizacji może trwać od 3 (interna, pediatria, lekarz rodzinny) do 5 lat
                      > (chirurgia). Po odbyciu rezydentury zdaje się państwowy egzamin specjalizacyjny
                      > .
                      podobnie jak w polsce - rezydentura 5 lat specjalizcja niezabiegowa, 6 lat zabiegowa

                      > Po zdaniu egzaminu otrzymuje się licencję lekarza i prawo do samodzielnego
                      > wykonywania zawodu w szpitalu, klinice, laboratoriach naukowych czy też
                      > prowadzenia prywatnej praktyki."
                      >

                      przypominam, że jesteśmy w Unii a nie w USA, a
                      uprawnienia zdobyte w polsce są ważne w całej unii. Więc trudno nie jest. a
                      języka do poziomu komunikatywnego można nauczyć się w 0,5 - do roku (akurat
                      zabiegowcom brak języka nie przeszkadza - i tak dogadają się po angielsku)
                  • Gość: dr Re: wyszło szydło z worka? :) IP: *.jmdi.pl 04.03.08, 19:25
                    > Panie kolego - to za mało.
                    > system jakikolwiek czyli bylejaki to mamy teraz.
                    > To co proponujesz to zachowanie status quo - byle jakie szpitale, z byle jaką
                    > obsługą - ale za dobrze wynagradzaną.
                    nic takiego nie powiedziałem. Uważam że należy przeprowadzić reformy, tylko nie
                    takie kosmetyczne zmiany jakie proponuje pani Kopacz.

                    Poczytajcie sobie o założeniach reformy OZZL (www.ozzl.org.pl)



                    > To ja zapytam tak:
                    > Czym gwarantujecie racjonalne wydatkowanie środków na leczenie pacjenta?
                    wprowadźcie wolny rynek, będzie racjonalnie. pacjent będzie płacił to będzie
                    miał prawo wymagać. Teraz nie płaci więc nie ma prawa. (może komuś tam płaci,
                    ale nie nam)

                    > Czy zapewnicie wyższy standard leczenia, zgodnie z najnowszymi osiągnięciami na
                    > uki.?
                    sfrustrowany lekarz to lekarz odreagowujący na pacjentach. Jak lekarz dobrze
                    zarabia, to nie pozwoli sobie na teksty typu "spieprzaj dziadu" tylko się ładnie
                    uśmiechnie i będzie pracował.

                    > Czy jesteście zwolennikami zakazu łączenia prywatnej praktyki zawodowej z
                    > posiadanym w szpitalu etatem?

                    to co robię w wolnym czasie to MOJA prywatna sprawa. Nie pracuję prywatnie w
                    czasie pracy szpitalnej, tylko PO GODZINACH pracy. W wolnym czasie. Jedni chodzą
                    na piwo, inni na łyżwy, a inni do drugiej pracy. Prywatny czas - prywatna
                    sprawa. Oczywiście można w umowie ze szpitalem zawrzeć klauzulę o zakazie
                    konkurencji - ale NIE ZA DARMO.

                    > Czy jesteście za pozbawieniem na okreslony czas prawa wykonywania zawodu lekarz
                    > a
                    > zatrudnionego jako rep?
                    po 5 latach KAŻDY lekarz niepracujący w zawodzie traci uprawnienia. Oczywiście,
                    nasza klasa rządząca zadbała, by nie dotyczyło to urzędników w NFZ ;)
                    > Czy jesteście za zlikwidowaniem prawa Izb Lekarskich w zakresie orzekania
                    > dyscyplinarnego.
                    nie, trudno by za błędy lekarskie wydawali opinie np. strażacy, podobnie jak ja
                    nie poczuwam się do orzekania w sprawach błędów hydraulików, strażaków i architektów
                    > Czy jesteście za pełną odpłatnością za studia medyczne.
                    proszę bardzo, ale pod warunkiem że odpłatność będzie dotyczyła WSZYSTKICH
                    STUDIÓW. No i system stypendialny dla najzdolniejszych.
                    >
                    > > A my - sobie poradzimy bez was.
                    > A chcesz się założyć, że nie?
                    a chcesz się założyć że tak?
                    > Zagraniczny rynek pracy dla medyków ma okresloną pojemność. Nostryfikacja
                    > dyplomów i tym podobne pierdoły formalne znacznie ograniczają możliwość emigrac
                    > ji.
                    akurat tu nie masz racji, bo żyjemy w Unii europejskiej i nostryfikacja nie jest
                    potrzebna. USA - owszem, procedura czasochłonna, ale w UE nie.
                    > Większość z Was nie będzie w stanie mentalnie przestawić się na inne tory.
                    młodzi wyjeżdżają i tam się przestawiają na początku... tam robią
                    sopecjalizacje... starzy wyjeżdzają, bo uświadamiają sobie że jak przejdą na
                    emeryturę to nic im nie zostanie, więc muszą zabezpieczyć się na starość.
                    Decyzja o emigracji jest trudna nie z powodu n ostryfikacji i sposobu pracy -
                    byłem za granicą, w mojej działce pracuje się tam dokładnie tak samo jak w
                    polsce, kompleksów nie mam. O powstrzymaniu się od emigracji decydują głównie
                    względy rodzinne. Decyzja jest zawsze trudna, ale ZAWSZE możliwa.

                    > Was, którzy mają już jakieś osiągnięcia, domy, rodziny etc tego właśnie się
                    > boją. Starzy ordynatorzy, profesorowie i inni zbliżają sie do emerytury - oni
                    > nie wyjadą.
                    racja, ale wyjeżdżają MŁODZI - w szpitalach praktycznie nie ma stażystów, jest
                    coraz mniej rezydentów. Za parę lat ci starzy profesorowie odejdą na emeryturę i
                    co wtedy? Aby coś tutaj zostało, młodzi muszą mieć perspektywy. Stwórzcie im je,
                    to zostaną. Jak nie będą ich mieli to wyjadą bo ich nic tu nie trzyma.
                  • Gość: lancet do Calamitas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 23:25
                    > Czym gwarantujecie racjonalne wydatkowanie środków na leczenie
                    pacjenta?

                    niczym poza zdrowym rozsądkiem i uczciwością... natomiast mam
                    nadzieję że nigdy wiecej nie zobaczę pisma sygnowanego przez pana
                    księgowego (sic!) z pretensjami o to ze wykonujemy za dużo badań
                    mikrobiologicznych... chociaż i tak to co robimy to jest jakaś 1/3
                    współczesnych światowych standartów...
                    > Czy zapewnicie wyższy standard leczenia, zgodnie z najnowszymi
                    osiągnięciami na
                    > uki.?
                    - Nie, boświatowa nauka uciekła nam na 30 lat.. ale zapewnimy
                    najwyzszy standard wedle możliwości płatnika czyli dysponenta
                    publicznej kasy...
                    > Czy jesteście zwolennikami zakazu łączenia prywatnej praktyki
                    zawodowej z
                    > posiadanym w szpitalu etatem?
                    tak jestem jak najbardziej za... jeśli płaca z jednego miejsca
                    będzie wystarczajaca, to nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie
                    chciał dorabiac po godzinach. I dalej jestem za: bezwzglednym
                    zgłaszaniu do Prokuratury o lekarzach ale i pacjentach łapówkarzach,
                    jestem przeciw wykorzystywaniu dla prywaty państwowego sprzętu, ale
                    i tu powinien zostac ukarany i lekarz i pacjent..
                    > Czy jesteście za pozbawieniem na okreslony czas prawa wykonywania
                    zawodu lekarz
                    > a
                    > zatrudnionego jako rep?
                    tzw. rep i tak po 5 latach jesli nie praktykuje traci prawko, więc
                    to juz istnieje, natomiast jestem przeciw zatrudnianiu tzw. repów a
                    fikcyjnych etatach np w przychodniach to szkodzi wszystkim
                    > Czy jesteście za zlikwidowaniem prawa Izb Lekarskich w zakresie
                    orzekania
                    > dyscyplinarnego.
                    Nie, ponieważ sprawy tzw. błędów lekarskich są na tyle skomplikowane
                    i zazwyczaj niejednoznaczne, że nikt poza lekarzami nie jest w
                    stanie merytorycznie orzekac... a lekarze obligatoryjnie przynależą
                    do Izb, biegli też, natomiast jestem za eliminacja kumoterstwa i
                    kolesiostwa z działania sądów czyli np. niech o winie czy
                    niewinności lekarza z Częstochowy orzeka np. Sąd Lekarski z
                    Bydgoszczy czy Poznania i vice versa
                    > Czy jesteście za pełną odpłatnością za studia medyczne
                    Tak pod warunkiem że także wszystkie inne kierunki studiów będą
                    płatne i będzie rozbudowany system stypendiów i kredytów dla
                    zdolnych studentów
                    > > A my - sobie poradzimy bez was.
                    > A chcesz się założyć, że nie?
                    Tak założę się że sobie nie poradzicie...
                    > Zagraniczny rynek pracy dla medyków ma okresloną pojemność.
                    Nostryfikacja
                    > dyplomów i tym podobne pierdoły formalne znacznie ograniczają
                    możliwość emigrac
                    > ji.

                    PRL sie skończył w 1989, w UE jesteśmy od 2004 polski lekarz na
                    terenie UE nie potrzebuje ŻADNEJ nostryfikacji..
                    Paradoksalnie przeciwko wam jest stagnacja - tez jesteście
                    > zakładnikami tego społeczeństwa, którym tak pogardzacie.
                    Nie jestem niczyim zakładnikiem... a pogardzam (choc to może nie
                    jest najlepsze słowo, lepiej: leję na) tymi co maja moherowe
                    móżdżki, lewacki robotniczo-chłopski światopogląd pod
                    hasłem "AMISIE" (należy) pzdr
                    • Gość: calamitas Re: do Calamitas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 23:41
                      widzisz.
                      Wolałbym mieć coś więcej -jakiś mechanizm, regulator, rozwiązanie systemowe-jak
                      zwał tak zwał które gwarantowałby racjonalne wydatkowanie środków na leczenie
                      pacjenta.
                      W dzisiejszych nieufnych czasach zdrowy rozsądek i uczciwość to zbyt słaba
                      moneta. Zbyt łatwo je podważyć, zbyt podatne na nadużycie. Zwłaszcza tam, gdzie
                      w grę wchodzą duże pieniądze.

                      Kolejna kluczowa rzecz standaryzacja i wycena usług (czy świadczeń jak określa
                      to OZZL)- tu rzeczywiście widać konflikt pomiędzy oczekiwaniami medyków i
                      księgowych - to chyba jednak bolączka również tych bardziej na Zachód krajów.
                      Logiczne jest dla mnie,że specjalista zawsze będzie korzystał z każdej
                      uzasadnionej z naukowego punktu widzenia możliwości pozwalającej dodatkowo
                      zweryfikować stan pacjenta. Logiczne, że z punktu widzenia księgowego będzie to
                      marnotrawienie środków. Pewnie w tej sytuacji racja jest po stronie lekarzy -
                      jednak musiałby istnieć pewien standard i algorytm "przeliczania" przypadków
                      indywidualnych. Z naciskiem na kompromis.

                      Do oceny innych kwestii widzianych moimi oczyma wolałbym się jutro, coby nie
                      nadużywać sieci gospodarza :)

                      calamitas goscinnie
                      • Gość: lancet Re: do Calamitas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 23:58
                        jedynym sensownym regulatorem jest wolny rynek, siec konkurencyjnych
                        ubezpieczycieli - płatników, którzy zakupują w szpitalu określone
                        usługi i stawiwja określone wymagania ale i płacą za spełnienie
                        tychże wymagań... Co do standartyzacji miał chwile sczerości prof.
                        Religa gdy chlapnął że do rzeczywistej realizacji koszyka potrzeba
                        40 miliardów więcej rocznie... tyle zostaliśmy za Europą...
                        Tylko jest jeden problem, który nie wiem jak prawnie rozstrzygnąc...
                        W jaki sposób zmusi ewentualnych prywatnych ubezpieczycieli by
                        kontraktowali usługi dla starych, chorych i biednych a jednocześnie
                        nie naruszyc zasad wolnego rynku.. nie wiem, ale jedno jest pewne
                        nigdy polskiego emeryta z dochodem 800-1500 PLN miesiecznie nie
                        będzie stac na komercyjną stawke w ubezpieczalni a leczyc trzeba i
                        należy...
                        I to Ci mogę obiecac kalamitas że dzień gdy będę zmuszony odmówic
                        przyjęcia pacjenta w stanie zagrożenia życia z powodu braku
                        opłaconej składki i odesłac go do jakiejś umiewralni będzie ostatnim
                        dniem mojej pracy w publicznej ochronie zdrowia... OK o reszcie
                        porozmawiamy jutro z miłą chęcią...
                        • Gość: calamitas Lekarze kupili szpital, w którym pracowali IP: *.apus-net.pl 08.03.08, 10:39
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=76398723&wv.x=2&a=76401869Witam.
                          W wylinkowanym wyżej wątku wyraziłem swoje zastrzeżenia do sposobu czy
                          czytelności zasad prywatyzacji szpitali.
                          Upłynęło kilka dni i prasa uraczyła nas njusem o sensacyjnym tytule.
                          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5002604.html
                          Może ktoś z interlokutorów jest w stanie logicznie wyjasnić mi jak to jest, że :
                          1. szpital który od kilku lat jest w czołówce nagradzanych lecznic; 2. którego
                          dyrektor szczyci się na stronie internetowej że "Udało się praktycznie odnowić
                          cały sprzęt endoskopowy, laparoskopowy, zakupić kolejny rentgen operacyjny oraz
                          całe wyposażenie dwóch nowych sal operacyjnych jakie powstały w pomieszczeniach
                          po laboratorium" ;

                          W ciągu dwóch lat(pierwsze plany likwidacji 2005r) zostaje określony jako
                          "generujący straty", "nie przynoszący zysków", nie spełniający technicznych i
                          sanitarnych wymogów Unii Europejskiej". Komu więc wierzyć? z-cy dyrektora, że
                          szpital jest nowoczesny i zestandaryzowany, czy urzędnikowi, że mimo wydanych
                          kwot na modernizację pieniądze poszły na marne skoro standardów szpital nie spełnia?

                          Dlaczego tajemnicę handlową ma stanowić skład i kapitał założycielski spółki
                          nabywcy skoro i tak wiemy, że:
                          1. zgodnie z uchwałą Rady Miasta Katowic podmiotem który zakupił szpital jest
                          "Medyczne Centrum Urologii sp z.o.o"
                          2.Spółka nabywca została wpisana do KRS-u z dniem 25-10-2005 roku
                          3.z ewidencji Krajowego Rejestru Spółek wiemy, że prezesem tej spółki jest Pan
                          WIESłAW DUDA
                          4. ze strony internetowej SPRZEDANEGO szpitala wiemy że zastępcą dyrektora do
                          spraw lecznictwa jest Pan dr n. med. WIESłAW DUDA.

                          5. W 2005 roku Katowice podejmują decyzje strategiczne w sprawie dalszych losów
                          szpitala. Jakoś nie mogę uwierzyć że decyzji tych nie konsultowano z
                          kierownictwem szpitala. Co wydaje mi się istotne -w roku 2005e zadania w
                          zakresie obsługi laboratoryjnej przejmuje niepubliczny ZOZ "Laboratorium
                          Medyczne - Fryda", a na marginesie jestem przekonany, że to ta firma (istniejąca
                          od 1989r) jest udziałowcem spółki lekarskiej. Na ile znaczącym ? nie wiem.
                          Jestem natomiast przekonany, że w zakresie oceny zdolności nabywcy do
                          świadczenia usług medycznych nie powinno się robić z tego tajemnicy. Zwłaszcza,
                          że jesli wierzyć sprzedawcy -na szpitalu ciążył dług o którym po transakcji cisza.

                          Zbiegi okoliczności, ktoś powie? Może.
                          W pogoni za świętym Graalem jakim jest "sprywatyzowany,wolny rynek usług
                          medycznych" nie powinno być takich niejasności. Temat jak najbardziej dla CBA
                          się nadaje.
                          • Gość: calamitas Re: Lekarze kupili szpital, w którym pracowali IP: *.apus-net.pl 08.03.08, 10:40
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=76398723&wv.x=2&a=76401869
                            poprawny link
                            • Gość: calamitas do lanceta IP: *.apus-net.pl 08.03.08, 11:15
                              W tym przypadku pojawia się według mnie sporo niejasności.
                              Jeśli przy sprzedaży szpitala doszło do nieprawidłowości - podejrzliwość
                              względem intencji części środowiska medycznego domagającego się drastycznego i
                              nagłego wzrostu uposażenia - wydaje się uzasadniona.

                              Takie jednak nastawienie (co przyznaję) sprowadza Nas wszystkich - dyskutujących
                              o kondycji szpitali do klinczu.
                              I tych, którzy reprezentują interes zawodowy jak "dr" chcą być godziwie
                              wynagradzani, ale na własnych zasadach i tych, którzy chcą leczyć w imię wyższej
                              racji w godziwych warunkach.
                              I w efekcie również takich jak ja, którzy wyrażają interes pozostałej części
                              hołoty (społeczeństwa) - którzy domagają się przejrzystości i relacji opartych
                              na zrównoważeniu wymagań,jawności, uczciwości i poszanowaniu interesów obu stron.

                              • Gość: qża tfaż Re: do calamitasa IP: 212.87.241.* 09.03.08, 14:40
                                Domaganie się w Polsce tego o czym piszesz w ostatnim zdaniu jest w pełni
                                uzasadnione, ale również niestety nieco naiwne. Dr napisał, że w całej
                                prywatyzacji nie chodzi o kręcenie lodów, tylko o to, żeby ich właśnie nie
                                kręcono poprzez np. ustawione przetargi. Ustawione przetargi to jedynie
                                manufakturka w zakresie kręcenia lodów, prawdziwą linią produkcyjną jest
                                najczęściej sam proces prywatyzacyjny.
                • Gość: troll Re: wyszło szydło z worka? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 17:48
                  Konowale wy*pie..j do Irlandii jak sie w Polsce nie podoba. Ciekawe jak długo
                  tam wytrzymasz doktorku, albo oni z tobą...
                • Gość: JASIUdo dr. Re: wyszło szydło z worka? :) IP: *.iplus.com.pl 04.03.08, 18:17
                  doktorku co tyj eszcze w tym grajdołku robisz .podaj numer konta
                  zasponsoruje Ci bilet w jedną stronę
        • felix.lynx Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął 04.03.08, 16:56
          Pokaż lekarzu, co masz w garażu! Potem porozmawiamy o PRAWDZIWYCH zarobkach w
          służbie zdrowia. Dla jasności: pierwsze zdanie tego postu jest dosłownym
          cytatem, pochodzącym z wypowiedzi najbardziej znanego polskiego lekarza,
          profesora Religi. On wie co mówi, prawda?
        • Gość: do dr Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.profiline.pl 10.03.08, 17:20
          Człowieku bredzisz jak mało kto...
          Czy Wy zasługujecie na pensje w wysokości 7000zł?
          Jak chcesz tyle zarabiać to załóż prywatny gabinet i miej swoich pacjentów,
          którzy będą uważać Cię za dobrego i będą chcieli płacić za Twą pomoc.
          Niektórzy tyrają jeszcze bardziej i mają większą odpowiedzialność a zarabiają no
          właśnie, tyle że po opłaceniu podstawowych rachunków zostaje niewiele na zwykłe
          wyżywienie rodziny.
          Za swoje kupiłeś sprzęt w szpitalu, że powinieneś tyle brać za usługę, szpital
          jest Twoją własnością, żebyś to Ty miał z tego profity?
          Człowieku szpitale i przychodnie mają służyć ludziom a nie Twojej kieszeni (tu
          powinieneś zarobić tyle co osoba opisana powyżej, a jak chcesz więcej to sobie
          zapracuj na to)
          A teraz bo Ty z dyżurami bierzesz od 8tys wzwyż na miesiąc cierpi masa ludzi -
          ale Ty się z tym dobrze czujesz...
          Nie było by "piekarzy" to chleb sam byś sobie musiał upiec a wtedy byś nie miał
          czasu na bycie lekarzem...
      • felix.lynx Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął 04.03.08, 16:53
        Od dawna wiadomo, ze pacjenci przeszkadzają lekarzom w pracy, okradzeni
        utrudniają pracę policji, pasażerowie autobusów przeszkadzają kierowcom w
        wykonywaniu obowiązków, klienci utrudniają życie sprzedawcom... Należy
        zlikwidować pacjentów, pasażerów, klientów, okradanych, a wówczas zapanuje
        powszechna radość z pracy. Sęk w tym, że bez pacjentów nie będzie lekarzy, bez
        pasażerów nie będzie autobusów, bez okradzionych nie będzie policjantów. I niech
        w końcu, Q-mać, ci FACHOWCY to zrozumieją. Niech zrozumieją, że to oni są
        potrzebni ludziom i to ludzie ROBIĄ IM ŁASKĘ, godząc się na ich fanaberie.
    • Gość: qqq A teraz Parkitkę kupi znajomemy prywaciarz IP: 212.87.232.* 04.03.08, 12:28
      Teraz wmawiają Częstochowianom, że szpital na Parkitce niby upadł i
      utonął. Dlaczego?
      bo pewnie w kolejce czeka już znajomy prywaciarz,znajomek "elitki"
      politycznej, który kupi go z ludzmi za grosze.
      Dobrze wam nieoświecone naiwniaki.
      • Gość: bilder Re: A teraz Parkitkę kupi znajomemy prywaciarz IP: *.dclient.hispeed.ch 04.03.08, 15:51
        Tak bylo jest i bedzie do poki krajem beda rzadzic te potyrpane
        partie ktore tylko kit i smrod w narodzie produkuja...
    • Gość: jo Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.iplus.com.pl 04.03.08, 12:33
      lancet ty chyba w niedoczasie pracujesz .skoro zrobisz to wszustko i
      jeszcze na 8 do szpitala zdążysz .chyba ,ze olewasz pacjentów .i
      możesz malutką godzinkę się spóźznic .To przeciż nie prywatna
      pratktyka .mozesz sie spóznic .kasy niej nie bedzie !!!
    • Gość: Zielony ludzik Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.180.54.80.sta.gaja.net.pl 04.03.08, 14:01
      ale teraz wszystkie piguły na Bialskiej trzęsą się ze strachu, że
      stracą robotę. Niech żyje zdrowa gospodarka. Chciały podwyżek z
      pustego worka ...no to mają co chciały. Miłego dnia na dłuuuugim
      urlopie bezpłatnym
      • Gość: piguła Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: 212.87.241.* 04.03.08, 19:56
        Jedyny ratunek dla Parkitki to 170 lekarzy na zmiany i jeszcze zostaną wolni strzelcy do odstrzału w ramach restrukturyzacji.Szpital zaoszczędzi brakujący milion na leki oczyści atmosferę z oszołomów takich jak lancet,jego koleżanka i kolega oni doprowadzili do bankructwa szpitala.

        DYREKTORZE Strzelczak odwagi.Wprowadzaj system zmianowy.

        A propo wynagrodzenie lekarzy to średnio 14.500,00 zł.

















        • Gość: lancet Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 20:06
          > Jedyny ratunek dla Parkitki to 170 lekarzy na zmiany
          jest 178 a do systemu zmianowego wg p. dyr. KP (życzenia z okazji
          imienin i odwołanej z racji tychże imienin Komisji
          Restrukturyzacyjnej) brakuje 70... specjalistów...
          jeszcze zostaną wolni st
          > rzelcy do odstrzału w ramach restrukturyzacji
          taaa... a gadatliwe piguły wykonają kontrakt...
          Szpital zaoszczędzi brakujący mil
          > ion na leki oczyści atmosferę z oszołomów takich jak lancet,jego
          koleżanka i ko
          > lega oni doprowadzili do bankructwa szpitala.
          taaa... lancetowi az skrzydełka rosną ale wielki i wspaniały jest w
          twoich slepkach... jasne to lancet i kolega i koleżanka ... jasne...
          dziewczyno ... nie nic juz nie powiem bo sam sobie obiecałem ze będę
          grzeczny i miły...
          > A propo wynagrodzenie lekarzy to średnio 14.500,00 zł.
          HURRA mamy znów podwyżkę... w czwartek dyrcio KP stwierdził że każdy
          doktor obciąża budżet razem z dyżurami na 8000 PLN a teraz aż tyle
          dzięki Ci pigułko jaskółko dobrych wieści mamy superrr podwyżkę....
    • Gość: lar Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: 80.48.49.* 04.03.08, 14:10
      Zyczę obu stronom przyjemnego gadania głupot i zazdroszczę wolnego
      czasu . Szczególne pozdrowienia dla calamitas i małe
      pytanie ...rencistka ,urzednik w urzędzie miejskim nie na pewno
      sprzedawca krawatów /zna się na ekonomii/ ..zgadłem ? .
      • Gość: calamitas Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.apus-net.pl 04.03.08, 14:31
        Za życzenia dziękuję. :))
        Za pozdrowienia tym bardziej.

        krawatów nie wiążę, rencistą czy rencistką też nie jestem, urzędnikiem w
        urzędzie miejskim też nie - nie pracowałbym za 1500 miesięcznie.

        Ot wolny strzelec ze mnie - cieć, troll jak kto woli )))

        chcesz mieć dużo wolnego czasu? Zarabiaj w internecie
    • Gość: bilder Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.dclient.hispeed.ch 04.03.08, 15:37
      Strzelczak...powiedz lepiej ile krowa ma zebow....to moze bedziesz
      nadawal sie na pipla spitalnego....
    • Gość: jaka Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.um.gov.pl 04.03.08, 16:45
      a czy jest jakaś granica dla kasy, którą to środowisko by
      zaakceptowało, jako wystarczającą i adekwatną do wykształcenia,
      trudu itp.? Mój sąsiad doktorek przed podwyżką mył swoje śliczne
      błyszczące i duże autko pod domem na ulicy - myślę sobie - nie stać
      gościa na myjnię. Co zrobił po podwyżce - nadal myje, ale czy
      dlatego że mu nadal brak 20 zł!! i tak już mu zostanie, a nie myśli
      głupek jeden, że jego ręce upaprane zimną w wodą z detergentami są
      cenniejsze niż to jego blaszane auteczko JEST CHRURGIEM! Jaką musi
      dostać podwyżkę by zmienił swoją mentalność? ja myślę że nie ma
      takich pieniędzy na zmiane mentalności częstochowskich lekarzy. A
      szpital upadnie bo taka jest potrzeba, upaść, tanio kupić i robić
      kasiorkę, ale dla siebie.
      • Gość: aquirre-gniew boży Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 18:25
        Polsce do szczęścia potrzebne są 3 rzeczy:
        1. życzliwość
        2. życzliwość
        3. życzliwość

        Ciekawe, dlaczego tak wielu z was, nie znając lekarzy, odsądza ich
        od czci i wiary? Procent sqrwysynów jest w tej profesji porównywalny
        do innych. Ale Polakom niewiele się udaje, więc trzeba znależć
        jakiegoś winnego własnej nieudolności. Najczęściej są to Żydzi lub
        cykliści. Tym razem, po uadanych występach telewizyjnych dyktafona-
        Ziobry lekarze.
        Wszystkim żyje się ciężko przynajmniej w sferze psychicznej.
        Dlaczego z takąlubością obrzucacie nas łajnem i jeszcze rządacie,
        abyśmy wam byli za to wdzięczni i uśmiechali jak do sera? To nie
        jest uroczystość wręczania Orderu Uśmiechu, ziomkowie.
        Akurat dr ma tu zupełną rację. Przez całe setki lat lekarze byli
        jednymi z najbardziej wykształconych jednostek społecznych- elitą. I
        pewnie nadal tak jest. Zpsienie całego społeczeństwa polskiego
        związane jest z procesem narastania zmęczenia społecznego. A, że
        dotyczy wszystkich, więc nie dziwcie się, że lekarze nie oparli się
        temu zjawisku. Kupujecie coraz gorsze jakościowo pralki, lodówki,
        meble, samochody. Może pne coraz lepiej wyglądają, tak jak lekarze,
        ale w rzeczywistości są zwykłą tandetą. Za supoer meble trzeba
        zapłacić super cenę. Za super lekarza i jego usługi też. A super
        leki nie są rozdawane za darmo na rogatkach miast.
        • Gość: aquirre-gniew boży Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 18:41
          Chcę leczyć najnowocześniej jak można, bo znam się na tym dość
          dobrze. Ciekawe, kto mi zagwarantuje nowoczesny sprzęt i najdroższe
          lakarstwa? Jak zrzeknę się pensji przez 10 lat, to dyrekcja mi to
          zakupi? Wątpię... W Polsce przez wiele lat sztuką było dawanie sobie
          rady w medycynie za 1/10 rzeczywistych kosztów. Ale nauka idzie do
          przodu i do wyleczenia pacjenta nie wystarcza już sam stetoskop i
          ciepłe ręce lekarza oraz bioprądy i sole trzeźwiące. Ciężko chorzy
          ludzie wymagają dużych nakładów, a tych nakładów nie ma... Powoli
          tracimy kontakt wzrokowy z oddalającym się światem. Zakup drogiego
          sprzętu jest prawie świętem państwowym, odtrąbionym przez dwa dni w
          telewizji, jak przed wojną zakup maxima dla wojska ze składek
          społecznych. Od Europy i nowoczesnej medycyny dzieli nas jakieś 10-
          30 lat zależnie od ośrodka. Polski lekarz i polska pielęgniarka to
          dobrze wykształceni fachowcy, którzy świetnie sprawdzają się za
          granicą. Jeśli wszyscy jeszcze nie wyjechali, to nie jest to sprawa
          języka, ani majątku, ani braku umiejętności, a często mentalności i
          braku poczucia bezpieczeństwa na obczyźnie, bo nostalgię to chyba
          możemy sobie juz darować. Kraj, który nie szanuje swoich obywateli,
          nie może wymagać od nich szacunku dla siebie, z samego tylko
          obowiązku obywateli do tegoż szacunku. A ludzio marzy się tak
          naprawde trochę spokoju. W Polsce go nie znajdują. Ciągłe woijenki
          polityczne, zmiana prawa kilka razy w miesiącu, konieczność
          wypełniania coraz to nowych formularzy i papierków. Ludzie
          potrzebują kilkuletnich okresów stabilizacji, aby mogli coś
          zaplanować i stworzyć. Dlatego wyjeżdzają lekarze, inżynierowie,
          nauczyciele i hydraulicy oraz kucharze, itd.
          • Gość: aquirre-gniew boży Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 18:54
            Męczy mnie słuchaniem jak to okradam społeczeństwo, bo ono zapłaciło
            za moje studia. Państwo stworzyło mi jedynie warunki w postaci
            opłacenia nauczycieli i to dotyczy to właściwie jedynie nauczycieli
            akademickich z zakładów teoretycznych, bo specjaliści kliniczni i
            tak odwalają dwa etaty- leczą ludzi i uczą studentów. Jeszcze 3 lata
            temu pensja profesora belwederskiego, kierownika katedry wynisiła
            2200,00PLN. Sądzicie, że to majątek? Trzeba zapłacić za mieszkanie,
            ubrać się, zjeść i utrzymać dzieci, a jeszce kupić literaturę,
            najczęściej zagraniczną. Bezpłatny dostęp przez internet do
            zaawansowanej wiedzy medycznej jest śmiesznie mały. Za resztę trzeba
            płacić. Za moje studia zapłaciła moja matka. Dziś ja płacę podatki
            (tak, tak, podatki) i nie płaczę, że dzieci sąsiadów chcą się
            kształcić. Mam nadzieję, że będzie miał kto mnie zastąpić. Chociaż
            luka pokoleniowa jest coraz większa. Każdy sam wybiera sobie drogę
            życiową. Ten idzie na medycynę, tamten na prawo, ów na polibudę. To
            chyba dobrze. A najlepiej byłoby, aby każdy trafnie wybrał swój los,
            bo bedzie swój zawód wykonywał z zaangażowaniem. Gdyby medycyna była
            płatna, to brak systemu stypendialnego uniemożliwiłby mi ukończenie
            takich studiów. Znam rodziny, które stać było i wtedy na wysłanie na
            medycynę tylko jednego dziecka, choć chciało iść troje... Kto wie,
            ile straciliśmy przez taką politykę?
            • Gość: aquirre-gniew boży Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 19:15
              Posiadam solidne medyczne wykształcenie. Dobrze wykonuję swój zawód.
              Ale nie mam zamiaru wysłuchiwać inwektyw pod moim adresem od
              piramidalnych dupków, którzy medycynę poznali jedynie z perspektywy
              czopków na zatwardzenie. Przyjmę każdą krytykę, ale musi być ona
              merytoryczna. Będę pracować na nowoczesnym sprzęcie, jeśli ktoś mi
              go kupi. Administrator szpitala może? taki sprzęt nie kosztuje dwie
              moje pensje, tylko setki tysięcy euro... Chce podawać pacjentom
              najlepsze leki. Ale trzeba za nie zapłacić. Taki NOVOSEVEN, czasem
              nieznbędny do zahamowania krwotoku i przeprowadzenia operacji
              kosztuje ok. 100 000,00 PLN na jedna dawkę dla jednego
              nieszczęśnika. To cudo w Izraelu jeździ w karetkach. Ja mogę sobie
              poczytać o nim w internecie. Dyrektor mi go nie kupi, czy dlatego,
              że zarabiam 3000,00 brutto? Jak oddam 2 wałki to mi kupi? Śmieszne...
              Chcę pracować tylko na jednym etacie i właściwie już tak pracuję.
              Nie prowadzę praktyki prywatnej, bo nie mam już siły i czasu. Jak
              przyjdę do chaty o 17.00 to wolę poleżeć na kanapie lub iść na
              spacer z dzieckiem. A jak posłucham gadek "pokrzywdzonych obywateli"
              stojąc w kolejce po wędlinę, to wychodzi na to, że jestem największą
              gnidą w tym kraju. Już nie chodzę do pogotowia, bo ma dość
              naciągaczy receptowych i tygodniowych gorączek , które koniecznie
              trzeba wyleczyć o 3 rano najlepiej natychmiast. Oraz synków, którzy
              muszą upchnąć najdroższą matkę w szpitalu na święta, bo jak mamusia
              zostanie, to wigilijny karp przejdzie moczem... Ja nie rządzę w
              szpitalu na Parkitce. Ale WYMAGAM, aby rządy przejął ktoś, kto
              będzie się na tym znał, a nie kolejny partyjny zbawiciel. Życzę
              sobie, aby NFZ płacił za wykonaną robotę, a nie 1/12 planu
              wyśnionego przez prezesów po zakrapianych przyjęciach.
              • Gość: aquirre-gniew boży Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 19:26
                Pamiętam taka akcję sprzed paru lat!!! Propozycję, aby w szpitalu
                specjalistycznym dyżurowali stażyści bo są tańsi... Cóz z tego, że
                nie zrobią wielu rzeczy, że pacjent może zginąć. Są TAŃSI i to
                wystarczy... Każdy zakup leku trzeba uzasadnić pisemnie. Kilka lat
                temu sekretarka dyrektora zapytała, czy rodzina nie może sobie tego
                kupić (5000,00PLN- kilka lat temu- bagatela...). Kłopoty tego
                szpitala jak wszystkich w Polsce rozpoczęły się wieki temu i trwają
                w coraz lepszej kondycji. Niedługo dostaniecie jedynie wodę
                święconą, jak ktos znajdzie czas, żeby poświęcić. Wcale nie dlatego,
                że ja zarabiam 3000,00 PLN pensji i dorabiam dyżurami. Za darmo
                pracować nie bedę. Nie bedę wąchać za friko posikanych meneli, gdy
                wy siedzicie w ciepłych domach, przy ciepłych żonach. Skończyło się!
                • Gość: piguła Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: 212.87.241.* 04.03.08, 20:12
                  Skoro Pan zarabia tylko 3000 brutto to skandal ,bo koledzy z parkitki sami pisali że zarabiają 12000 ktoś tu kłamie.Bardzo nieładnie doktorku ,a potem Pan się dziwi co ludzie gadają w kolejkach.Doprowadzicie do tego że będą wytykać was palcamii nigdy nie będziecie zasługiwać na szacunek.Jedynym ratunkiem będą samochody pancerne i płoty pod wysokim napięciem.
                  • Gość: dr Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.jmdi.pl 04.03.08, 20:44
                    > Skoro Pan zarabia tylko 3000 brutto to skandal ,bo koledzy z parkitki sami pisa
                    > li że zarabiają 12000 ktoś tu kłamie.
                    no właśnie, kto? 3000 brutto to dobra pensja - ja mam 2300 brutto po
                    podwyżkach... kuupa piniędzy ojej!!
                    • Gość: qża tfaż Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: 212.87.241.* 05.03.08, 16:26
                      I tu jest pies pogrzebany. Czytam ten wątek z zaciekawieniem i dochodzę do wniosku, że cała ta dyskusja jest bezprzedmiotowa, skoro tak naprawdę nie wiemy ile Wy, lekarze zarabiacie. Rozbieżności są jak widzę od 2300 brutto do 20000 brutto. I jak można się do tego odpowiedzialnie odnieść? Żeby wypowiadać się na temat, czy słuszne z punktu widzenia społeczeństwa są Wasze roszczenia finansowe trzeba najpierw wiedzieć ile naprawdę macie netto za godzinę pracy. Powinniście zarabiać ponadprzeciętnie, ale lekarz lekarzowi nie jest równy. Inne pieniądze zarabia Artur Boruc a inne bramkarz jakiegoś trzecioligowego Startu Parzymiechy, inne Kimi Raikkonen, a inne pan Staszek z PKS-u, choć obydwaj są kierowcami. Musicie chcieć zrozumieć, że tak jak Wam ciężko byłoby utrzymać rodzinę za np. 1500 zł, tak bardzo wielu Polaków nie stać na płacenie tego co chcielibyście otrzymać. Żeby Wam zapłacić więcej, trzeba zabrać innym, między innymi tym, którzy zarabiają 1000 zł a nawet mniej. Na Zachodzie lekarze zarabiają kilkukrotną średnią, ale nikt na tym nie cierpi, ponieważ nawet najniższe wynagrodzenie pozwala na utrzymanie się. Podnosicie (całkiem słusznie zresztą) kwestię braku dostępu do nowoczesnego sprzętu i lekarstw, chwali się Wam, że chcecie korzystać w leczeniu z nowoczesnych i skutecznych metod, ale jednocześnie rozumiecie przecież doskonale, że im więcej z budżetu szpitala pochłoną wynagrodzenia, tym mniej pieniędzy zostanie na te właśnie cele. Twierdzicie, że powinniście zarabiać dwie, albo nawet trzy średnie krajowe a ja pytam: Czy wszyscy? Dlaczego? Dlaczego lekarz ma zarabiać wyraźnie więcej niż np. architekt? Czy ktoś młodemu architektowi gwarantuje takie właśnie wynagrodzenie? Czy jesteście w większym stopniu elitą? Dla mnie wyznacznikiem ewentualnej przynależności do elity jest stosunek do innych ludzi, zwłaszcza tych najsłabszych, przypartych do muru, przygniecionych chorobą, wiekiem bądź sytuacją życiową. Nie twierdzę, że nie ma wśród Was ludzi zasługujących na najwyższy szacunek i jestem przekonany, że Ci, którzy na ten szacunek zasługują, w większości przypadków cieszą się nim. Większość jest jednak taka sobie, taka jak wszędzie, ani dobra, ani zła, może jedynie za bardzo zapatrzona w czubek własnego nosa. Ludzi inteligentnych, w dodatku aspirujących do miana elity powinno być stać na OBIEKTYWNY osąd naszej polskiej rzeczywistości, na umiejętność spojrzenia na to, co dookoła, nie tylko poprzez pryzmat własnej osoby. Niektórzy z Was zachowują się tak, jak ktoś, kto usiłując się nieco wygodniej rozlokować w zatłoczonym autobusie, próbuje wypchnąć za drzwi tych, którzy stoją na stopniach.
                      • Gość: dr Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: 213.241.46.* 05.03.08, 18:30
                        masz rację - dlatego wprowadżcie WOLNY RYNEK. To są jasne i proste
                        zasady - jestem dobrym lekarzem, mam wielu pacjentów, zarabiam.
                        Jestem burak i do tego mało wykształcony - nikt do mnie nie
                        przyjdzie. proste. Dlaczego wszystkie rządy tak się bronią przed
                        reformami rynkowymi? Dlaczego nikt nie chce zlikwidować KRUSu,
                        zlikwidować "WSZYSTKO ZA DARMO", dlaczego?
                        odpowiem ci dlaczego - żaden z polityków nie zaryzykuje podjęcia
                        dezycji wbrew większości społeczeństwa, a tzw. większość
                        społeczeństwa to ludzie wychowani przez komunizm, dla których doktór
                        ma być za darmo, o każdej porze i do wszystkiego. A tak się nie da
                        przy obecnych nakładach. Zresztą po co lekarz o 3.00 w nocy ma
                        przyjeżdżać do kataru? Dlaczego oddział szpitalny ma być
                        przechowalnią dla babć w okresie świątecznym? Dlaczego mamy robić
                        tomografię głowy każdemu menelowi którego przywiozą do szpitala bo
                        zapił i łbem walnął? Dlaczego? I to za darmo? BO SIE NALEŻY. Zmienić
                        trzeba nastawienie. Większość sporzeciwia się WSPÓŁPŁACENIU za
                        wizyty i badania a tak na prawdę to dałoby pacjentom ogromne prawa -
                        prawo do wymagania jakości i kontroli procesu leczenia (bo "płacę i
                        wymagam" i "czy aby na pewno musze płacić za te wszystkie badania?")
                        Sam przyznałeś że teraz pieniądze idą na sprzęt zamiast dla
                        personelu - czyli ludzie korzystają z niskich płac białego
                        personelu - czego akurat nie bronię ale sami popatrzcie - kto
                        zyskuje na naszych niskich płacach -m.in. pacjenci. Przestancie nas
                        okradać i wprowadźcie wreszcie wolny rynek.
                        • Gość: qża tfaż Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: 212.87.241.* 05.03.08, 20:49
                          Co do likwidacji KRUS - u, zgadzam się w 100%, też wielokrotnie ten temat poruszałem tam gdzie miałem okazję. Gdyby rolnicy zaczęli płacić składkę zdrowotną taką samą jak reszta społeczeństwa do systemu wpłynęłoby sporo pieniędzy. Druga sprawa - czy rynek usług medycznych nie jest już teraz przynajmniej częściowo wolny? Przecież możecie praktykować prywatnie i wielu z Was to robi. Ci, którzy są przez pacjentów cenieni, raczej nie narzekają na ich brak w swoich prywatnych gabinetach. Niektórzy z Was twierdzą, że lekarze w śląskich klinikach zarabiają lepiej. Dlaczego nie podejmujecie tam pracy? Dziennikarz w TV Orion też zapewne zarabia mniej niż dziennikarz np. TVP, czy Polsatu, tylko czy jest na tyle dobry, żeby sie tam dostać? (oczywiście abstrahuję od tego, że czasem decydują układy) Z tego co wiem, niektórzy lekarze już teraz zarabiają w ramach kontraktów z NFZ satysfakcjonujące ich pieniądze. Kolejna sprawa - czy Twoim zdaniem bezdomny, który zostanie pobity, albo ulegnie wypadkowi nie powinien mieć wykonanej tomografii?! Czy jesteś absolutnie pewien, że nigdy w życiu nie znajdziesz się w podobnie beznadziejnej sytuacji? Ale w sumie zgadzam się, że nakłady na służbę zdrowia z pewnością nie są wystarczające. Społeczeństwo, czyli my, i Ty i ja, musimy płacić więcej, myślę, że wielu ludzi ma tą świadomość i łatwiej jest to sobie wzajemnie wyjaśnić bez tego niepotrzebnego napięcia i bez dawania upustu niezdrowym emocjom. Jest tylko problem - o ile więcej? Tak naprawdę nie wiemy ile zarabiacie netto za godzinę pracy? Czy uważacie. że jako społeczeństwo powinniśmy zgodzić się na każdą zaproponowaną przez Was kwotę? Wiem, chcesz prywatyzacji służby zdrowia... tylko jak ją sobie wyobrażasz? Czy sądzisz, że w sprywatyzowanym szpitalu zapłacą Ci więcej? Czy sam masz zamiar stać się współwłaścicielem tego szpitala? Ile wynosi faktyczna wartość tego szpitala?... chyba jednak znacznie więcej niż jego długi. Jeżeli stać Was na uczciwe wykupienie szpitala i spłacenie jego długów, to czemu nie założycie spółki, nie kupicie ziemi, nie uzbroicie, nie wybudujecie i nie wyposażycie nowego szpitala? Bo chcecie przejąć szpital na atrakcyjnych warunkach i nie chcecie konkurencji państwowej służby zdrowia. Dziś ten szpital należy jeszcze do społeczeństwa - Wy macie wiedzę, społeczeństwo sprzęt i budynek. Dążycie do sytuacji w której po stronie społeczeństwa pozostanie już tylko sama konieczność korzystania z usług medycznych na narzuconych przez Was warunkach. Powiesz pewnie, że będzie konkurencja. Konkurencja dziś też jest np. w usługach stomatologicznych. Jednak stomatolodzy nie zachęcają do korzystania z usług niskimi cenami. Dlaczego? Ano dlatego, że wiedzą, że jeżeli zaczną ze sobą ostro konkurować cenami, to w dłuższej perspektywie przybędzie im jedynie pracy. Wy też dążycie do bezwzględnego dyktowania cen. Od stomatologów różni Was to, że aby w pełni realizować zakres usług medycznych, które jako specjaliści jesteście w stanie realizować, musicie posiadać szpital wraz z wyposażeniem. Wówczas już wszystkie argumenty będą po Waszej stronie. Jeżeli natomiast liczycie jedynie na pracę w sprywatyzowanym szpitalu, to przecież już dziś możecie sobie takiej poszukać. Sądzicie, że rozmowy płacowe z prywatnym pracodawcą będą łatwiejsze? Nie dziwcie się ludziom, że czują się zagrożeni. Wściekają się na Was, obrażają Was, Wy im też często nie pozostajecie dłużni. Tak naprawdę jesteście społeczeństwu potrzebni, sprawnie funkcjonująca służba zdrowia jest koniecznością i ludzie są sfrustrowani bojąc się, że zostaną bez opieki medycznej, która jest potrzebna tak jak tlen. Nie zawsze prywatyzacja wychodzi ludziom na dobre. Zobacz co dzieje się z cenami energii elektrycznej. Państwo sprywatyzowało energetykę i nie mamy już wpływu na ceny, musimy płacić tyle, ile się od nas żąda. Na koniec - nikt nie chce niczego za darmo - jest tylko kwestia ceny. Chodzi o to, żeby usługi medyczne miały ceny, które są uzasadnione faktycznymi kosztami i uwzględniały godziwe, ale będące w rozsądnej proporcji do innych zawodów wynagrodzenia. I o te proporcje jak sądzę w całej tej dyskusji chodzi, dlatego naiwnie pytam - ile Waszym zdaniem powinniście zarabiać netto za godzinę pracy i ile zarabiacie obecnie?
                          • Gość: qża tfaż Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: 212.87.241.* 05.03.08, 21:14
                            I jeszcze jedno z tym urynkowieniem usług medycznych. Usługi medyczne powinny
                            być w cywilizowanym społeczeństwie powszechnie dostępne dla każdego obywatela,
                            dlatego nie można ich poddać takim samym regułom jakie dotyczą np. produkcji
                            samochodów. Samochodu można nie mieć, jeśli nie potrafi się na niego zarobić a
                            usługi medyczne są niezbędne wszystkim tak jak powietrze i państwo ma obowiązek
                            zapewnić do nich dostęp za możliwie niską cenę, dlatego jest ważne ile chcecie
                            zarabiać... Zawód lekarza powinny wybierać osoby, którym satysfakcję sprawia
                            niesienie pomocy i które zadowalają się przyzwoitym wynagrodzeniem. Służba
                            zdrowia jest służbą i takie bardzo komercyjne podejście do niej nie powinno mieć
                            miejsca. Bardziej etyczne jest zarabianie na ludzkich zachciankach, niż łupienie
                            dotkniętych przez los i przypartych koniecznością. Czyż nie mam racji?
                            • Gość: dr tyż do qza tfaż Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 21:51
                              Poniekąd się z Tobą zgadzam. To bardzo mądry głos.Mam tylko pewne
                              wątpliwości. Słynne jest, że medycyny mozna się nauczyć, ale
                              lekarzem trzeba sie urodzić. To prawda. Znam sporo ludzi, którym
                              niesienie pomocy sprawia ogromną satysfakcję. Ale ten medal ma i
                              drugą stronę. Od lat pracuje w pogotowiu. Najpierw z powodów
                              finansowych, ostatnio głównie z przyzwyczajenie. No, lubię te robotę
                              i już. Ale wyobraź sobie kpa, który ma tyle lat, co ja i o 2 stopnie
                              goraczki mniej niż ja, no i musi wezwać karetkę. Po co? Mam mu
                              osobiście wsadzić tabletkę na goraczkę do pyska? Ja przyszedłem z
                              temperaturą do roboty, żeby moi pacjenci nie zostali bez pomocy.
                              Wyobraź sobie mamuśkę, która wzywa pogotowie, bo dziecku odpadł
                              strup po zaszczepieniu gruźlicy i wylała się ropa. Po co ja tam
                              jadę? Żeby nakleić gazik? Może, żeby głupiej babie 11 raz powtórzyć,
                              że grużlica tak się goi? Jadę do dziadka, który leży we własnych
                              odchodach, a córka tłumaczy, że nie bedzie sprzatać, ani go nie
                              umuje, bo jej śmierdzi... Po co ja tam jade? Żeby umyć, a potem
                              zabrać do szpitala na święta? Ostatnio, to nawet sobie usiadłem
                              wygodnie na krześle i kazałem rodzince bieguniem wyszorować tatusia,
                              no i kontrolować czas, bo doktorkowi się spieszy... Takich wyjazdów
                              jest 90%. Pewnego dnia, karetka transportowa pojechała z emerytem na
                              pocztę po emeryturę, bo go nogi bolały i mu się "NALEZY"... taksówka
                              z obsługa medyczną...
                              Jestem dobrym lekarzem. Ale powołanie nie płaci rachunków za
                              mieszkanie, za media, nie płaci za kursy, nie kupi książek
                              medycznych, nie da na pieluchy dla mojego dziecka. Nie pamiętam,
                              kiedy byłem w kinie. Nie z braku szmalu, ale z braku czasu. Na
                              wszystko pracuję sam. Nie miałem wsadu z domu. Nie żałuję, choć nie
                              było mi łatwo.Tyle, ile ja zarabiam teraz pensji( bez dyżurów w
                              szpitalu i tych 2 w pogotowiu), ma brat mojej żony, który kroi
                              blachę.Czasem ma nawet więcej. No i nie musi się ciągle dokształcać.
                              Ale on ma widocznie fach w rękach, a ja jestem tylko łapówkarzem i
                              złodziejem... Nie jestem niczyją służbą. Moge lec zyć biednych, ale
                              czy państwo chce ich leczyć? Popatrz wieczorem na izby przyjęć
                              szpitali, gdzie zalegają starzy i schorowani ludzie, bo nikt nie
                              chce ich przyjąć. Mają wiele chorób, to kosztują dużo pieniędzy.
                              Fakt, całe zycie pracowali i płacili składki, ale gdzie one są? Ktoś
                              je przeżarł, nie ja. Państwo... Teraz państwo chce dokonać eutanazji
                              na tych staruszkach moimi rękami... Iżeby państwo mogło dalej
                              opowiadać w telewizji ustami swoich kolejnych ministrów od chorego
                              zdrowia, że wszystko siuę ludziom należy, to ja powinienem pracować
                              za darmo. Bo ja mam powołanie, a ministrowie tylko kłopoty. Bo
                              pieniędzy na zdrowie jest za mało o 2/3, aby to zdrowie przeżyło do
                              jutra...
                            • Gość: angrusz Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 21:53

                              Do qżej :

                              Pieprzysz .
                              O ideałach zapomnij .
                              Wszystko co chcesz mieć wymaga nakładów czyli kasy .
                              A ona jest niestety ograniczona i takie muszą być usługi medyczne .
                              I mimo - w marzeniach - mogę się zgadzać z tobą to realia są takie ,
                              że lepiej unikać takich jak ty ludzi a ich opinie po prostu
                              zignorować bo to prowadzi na manowce a problemu nie rozwiązuje .
                              • Gość: qża tfaż Re: do angrusza IP: 212.87.241.* 07.03.08, 22:47
                                Zanim coś zaczniesz komentować przeczytaj dokładnie całą wypowiedź, czy ja
                                napisałem co chcę mieć i że to nie wymaga kasy?! Jest tylko kwestia ile tej kasy
                                i za co. To co piszesz, że kasa jest ograniczona to i usługi też, jest truizmem,
                                więc się nie trudź. Najbardziej ograniczona jest jak widzę zdolność twojego
                                rozumowania a problemu nie rozwiążemy bo jest bardzo trudny i nie ma tu dobrych
                                dla wszystkich rozwiązań i w dodatku nie mamy takiej władzy - ani Ty, ani ja ,
                                ani pozostali uczestnicy forum. Możemy sobie jedynie wymienić opinie. A
                                najbardziej niepokoi mnie fakt, że nauczyciel nawołuje do zapomnienia o
                                ideałach. Należysz do tych, którzy potrafią jedynie podążać z prądem. Miłosz
                                jeśli dobrze pamiętam pisał: "lawina bieg od tego zmienia po jakich toczy sie
                                kamieniach i jak zwykł mawiać już ktoś inny - możesz, więc wpłyń na bieg
                                lawiny". Oczywiście nie musisz się z nim zgadzać. Wychowuj kolejne pokolenia
                                zimnych pragmatyków i twardych negocjatorów dla których bogiem jest pieniądz a
                                jedynym uznawanym systemem wartości jest system wartości materialnych a
                                wcześniej niż myślisz sam staniesz się ich ofiarą.
                                • Gość: angrusz Re: do angrusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.08, 07:39

                                  Do qżej :

                                  To nie taki truizm dla wielu ,
                                  Wielu - zwłaszcza emerytów - sądzi , że budżet państwa czy inne
                                  fundusze to worek bez dna , bo oni żądają coraz więcej .

                                  O ideałach nie zapomniałem , tak jak o 10 przykazaniach - ale życie
                                  wymaga realnego podejścia do problemu a nie bajkowego .
                                  Tego brakuje niektórym na forum i w polityce .
                                  Czy uszczelnienie systemu - jak to PO proponuje da kilkanascie mld
                                  zł bo takie pieniądze moga zaspokoić podstawowe potrzeby w ochronie
                                  zdrowia : opłaty za ogrzewanie , zakup sprzętu no i płace .
                                  Skoro mają być wyższe to na to musi iść kasa .
                                  Samą restrukturyzacją - czyli zwolnieniami niepotrzebnych
                                  pracowników - nie da się osiągnąc tych zamierzeń o których PO i Tusk
                                  mówi .
                                  Poza tym wszystko dzieje sie to w realnym czasie : i tu i teraz już
                                  trzeba płacić za powstające koszty .. A owoce przyjdą , o ile ,
                                  później .
                                  Mlodzi i beze mnie licza kasę i prawie wszyscy tylko kasę i tak
                                  podchodza do nauczyciela .
                                  Mało zarabia , skromnie chodzi i jexdzi to można go lekceważyć
                                  " kupię pana ile ??? " oto pytanie w sprawie zaliczenia .
                                  Taka Częstochowa !!
                                  • Gość: chachaszzzxxc Re: do angrusza IP: *.iplus.com.pl 08.03.08, 11:11
                                    " kupię pana ile ??? " oto pytanie w sprawie zaliczenia .
                                    A jaka jest twoja cena Angrusz ?????????????????
                                    • Gość: angrusz Re: do angrusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.08, 16:29

                                      Do Chachaszzz :

                                      A co z CBA jesteś ?
                                      Wolę spokojnie dozyc do emerytury niz miec do czynienia z CBA .
                                      No ale niektórzy ryzykują
                          • Gość: dr Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: 213.241.46.* 05.03.08, 21:57
                            możliwość pracy w prywatnym szpitalu dotyczy wyłącznie lekarzy PO
                            SPECJALIZACJI i to tylko w niektórych specjalnościach. Być może to
                            się zmieni za jakiś czas jak powstaną szpitale prywatne pracujące w
                            oparciu o kontrakt z NFZ, ale na razie tak nie jest.
                            Rzeczywiście, niektórzy lekarze, dzięki brakom kadrowym związanym z
                            wyjazdami za granicę zaczęli od niedawna zarabiać przyzwoicie na
                            kontraktach. Dotyczy to jednak wąskiej grupy anestezjologów po
                            specjalizacji. Wysokie zarobki lekarzy tej specjalizacji nie
                            prowadzą jednak do powrotu tych, którzy wyjechali.
                            Mimo "oszałamiających" pieniędzy (w porównaniu do lekarzy
                            pozostałych specjalności), jakie zarabiają anestezjolodzy - i tak
                            sporo z nich nadal wyjeżdża. W bardzo znanym w świecie instytucie
                            klinicznym niedawno odeszło z pracy kolejnych dwóch anestezjologów
                            mimo, iż zarabiali po 8000 przychodząc do pracy 2 x w tygodniu. To
                            dotyczy jednej specjalności. Nie dotyczy rezydentów ani reszty
                            lekarzy. Reszta ma niewiele więcej, niż wcześniej. W wieloprofilowym
                            szpitalu miejskim w duzym mieście z oddziałami klinicznymi lekarz po
                            specjalizacji zarabia 3500 brutto, lekarz etatowy bez specjalizacji
                            2300 brutto a rezydent 1700 brutto (wszystko po ostatnich
                            podwyżkach, które były znaczące - wcześniej lekarz na etacie miał
                            pensję 1600 brutto a specjalista 1700 br). zarobki które podałem
                            dotyczą lekarzy z oddziału, który wykonuje drogie procedury
                            kardiologiczne, dosć dobrze jak na polskie warunki wyceniane przez
                            NFZ. Oddział ten utrzymuje wiele deficytowych oddziałów w tym
                            szpitalu. Zarobki wszystkich lekarzy są jednakowe - tzn. specjalista
                            z dwójką ma tyle samo ile ma specjalista z dwójką, nadspecjalizacją,
                            doktoratem, wykonujący skomplikowane procedury.
                            Problemem jest brak perspektyw dla mlodych - pensja rezydenta 1700
                            brutto, porąbany system specjalizacji, mało rezydentur... to
                            powoduje, że obecnie jest bardzo mało stazystów. Jak ja byłem na
                            stażu (6 lat temu), to w oddziale było nas 8. Teraz nie ma nikogo.
                            Młodzi po studiach wyjeżdżają tam, gdzie mają bardziej przejrzysty
                            system specjalizacji i normalne zarobki OD RAZU.
                            Jeżeli chodzi o prywatyzację: prywatyzacja szpitali ma sens. Nie
                            chodzi o kręcenie lodów. Własnie chodzi o to, by już przestali je
                            kręcić. Nikt nie będzie przecież okradał własnego szpitala bo po co?
                            W tej chwili dyrektor może ustawić lewy przetarg i zgarnąć % pod
                            stołem. W prywatnym szpitalu mu się to po prostu nie opłaci bo
                            okradnie sam siebie. Prywatny szpital też może mieć umowę z
                            publiczną ubezpieczalnią - więc dlaczego nie?
                            Jeżeli chodzi o tego menela i jego tomografię... Uważam że
                            fundowanie takim ludziom czegokolwiek za darmo jest po prostu
                            niemoralne w sytuacji, kiedy inni umierają bo nie można im zrobić
                            badania. Poza tym socjalizm i pomaganie takim ludziom , troska o
                            nich to tak na prawdę robienie im KRZYWDY, ponieważ zniechęca ich od
                            wyjścia z sytuacji, w jakiej się znajdują. Dlaczego menelowi ma
                            zależeć na wyjściu z menelstwa, podjęciu pracy itd, skoro państwo mu
                            wszystko da. Może lepiej taki system: Pijak wali łbem, przywożą go
                            do szpitala, robią mu NIEZBĘDNE MINIMUM a następnie wystawiają
                            fakturę. Jak nie ma - to na raty. Jak nie ma rat - to firma
                            windykacyjna - nawet jak mu telewizor z chałupy wyniosą tytułem
                            spłaty zobowiązania to dotrze do niego, że za przyjemności się płaci
                            albo trzeba się ubezpieczyć.
                            Jeżeli chodzi o pieniądze...
                            Oprócz zarabiania pieniędzy, zależy nam na poprawie warunków pracy.
                            Lekarza pracującego w Izbie przyjęć szpitala, albo w przychodni
                            wykańczają tzw. bzdety. Te bzdety to hipochondrycy, których jest
                            dużo i zajmują niepotrzebnie czas. W efekcie czego naprawdę chodzi
                            czekają a kolejki są duże, więc pacjenci są agresywni i odreagowują
                            na lekarzach. Podobnie rzecz dotyczy pogotowia, gdzie 80% wezwań
                            jest nieuzasadnionych, a w tym czasie w domach umierają ludzie na
                            zawały serca bo nie było wolnej karetki. Myślę że sposobem na
                            likwidację ww jest wprowadzenie obowiązkowej odpłatności.
                            Teraz wycena mojej pracy:
                            Ja swoją pracę, wiedzę i umiejętności, jeżeli uda mi się zdać (?)
                            egzamin specjalizacyjny (za ok. 2 tygodnie) będę wyceniał na 10 tys
                            miesięcznie za podstawowy etat. Wówczas będę specjalistą z dyplomem,
                            ponadto mam dość spore jak na mój staż pracy doświadczenie w
                            wykonywaniu skomplikowanych procedur kardiologicznych (posiadam
                            certyfikat samodzielnego operatora itp.), aby się tego nauczyć
                            włożyłem wiele pracy w wolnym czasie poza obowiązującymi godzinami
                            pracy. Procedury te wykonuje się w warunkach szkodliwego
                            promieniowania rtg. Oczywiście, za pracę w wolnym czasie powinienem
                            dostawać wynagrodzenie dodatkowe. Mogę również się zgodzić na
                            wynagrodzenie w zależności od wykonanych zabiegów - skoro hydraulik
                            za godzinę roboty bierze 100 pln, to ja za godzinny zabieg w trybie
                            planowym chciałbym otrzymać 500 pl a za zabieg na ostro - ratujący
                            życie 1000 pln. W końcu to chyba niewiele za uratowanie życia? Stres
                            związany z takim zabiegiem jest też znacznie większy, niż montowanie
                            kranu. Wydaje mi się, że nie są to zbyt wygórowane kwoty i stać na
                            to nasze państwo (jak zaczną płacić rolnicy i sprywatyzuje się
                            szpitale i system ubezpieczeń)...
                            to tyle. zdrowia życzę.
                            • Gość: jo Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.iplus.com.pl 06.03.08, 18:27
                              no wreszcie napisałęs z sensem .Zgadzam sie z Toba !!!!
                              Wiedza kosztuje !!!
                            • Gość: qża tfaż Re: Do dr - a IP: 212.87.241.* 07.03.08, 22:22
                              W kategoriach ekonomicznych i rynkowych masz absolutnie rację i nie ma o czym
                              dyskutować. Jesteś konkretnym pragmatykiem. W sytuacji w której mamy wielu
                              chorych na serce i niewielu kardiologów da się wywindować zarobki jeszcze wyżej,
                              więc i tak wykazałeś się umiarem. Żyjemy w trudnym okresie transformacji i mamy
                              chory rynek. Musi upłynąć wiele czasu zanim się on unormuje. Rynkowo znalazłeś
                              się w świetnej sytuacji i chcesz to wykorzystać i to jest zrozumiałe. Nadal
                              jednak uważam, że nie wszystko można wyceniać i przeliczać na pieniądze i że
                              należy widzieć skutki społeczne podejmowanych we własnym interesie decyzji. Mam
                              jednak świadomość, że w dzisiejszym świecie coraz mniej jest ludzi, których to
                              interesuje.

                              Wyobraź sobie jednak następującą sytuację: Wracasz po dyżurze do domu, jesteś
                              zmęczony, otwierasz garaż, chcesz zapalić światło, potykasz się o rowerek
                              zostawiony przez dziecko i nieszczęśliwie wpadasz do kanału, który ktoś
                              zapomniał zabezpieczyć. Upadasz tak pechowo, że uszkadzasz sobie rdzeń kręgowy
                              na odcinku szyjnym i sam najlepiej wiesz co to oznacza. Potrzebujesz pomocy
                              medycznej i tej natychmiastowej i tej wieloletniej ponieważ ciągłe leżenie
                              wcześniej, czy później pociągnie za sobą kolejne problemy zdrowotne. Niestety,
                              Twoja pozycja rynkowa jest już słabiutka. Jak myślisz, jak wysoką rentę przyzna
                              Ci ZUS? Może nawet całe 900 zł a może jednak mniej... Żona powie Ci: - Nie tak
                              kochanie miało wyglądać nasze życie, przykro mi, ale jestem jeszcze młodą
                              atrakcyjną kobietą i moja pozycja rynkowa jest jeszcze mocna. Zabieram dziecko i
                              odchodzę, nie miej do mnie żalu - takie jest życie. Niestety, Twoja pozycja
                              rynkowa nie jest już mocna - jest niewiele lepsza niż pozycja wspominanego
                              wcześniej przez nas kol. Menela. Choć jesteś wciąż tym samym człowiekiem, nie
                              jesteś już kardiologiem - jesteś inwalidą. Koledzy po fachu mówią: - Przykro nam
                              stary, miałeś pecha - w ramach ubezpieczenia przysługuje Ci smarowanie wodą
                              utlenioną i nakładanie rąk. NFZ - płaci nam owszem jakieś pieniądze, ale one nie
                              wystarczają nam nawet na nasze płace. Proponujemy Ci współpłacenie - musisz
                              ruszyć głową i postarać się o jakieś pieniądze, nie damy Ci się okradać. My mamy
                              wydatki, nie jesteśmy zwykłą resztą okradającego nas społeczeństwa, włożyliśmy
                              mnóstwo pracy w to, żeby nasze żony mogły sobie rocznie kupować 40 par butów i
                              20 torebek. żebyśmy mogli kupować sobie mnóstwo fajnych rzeczy i nie będziemy z
                              tego rezygnować dlatego, że Ty masz problem. Trzeba było patrzeć pod nogi.

                              Wiem, że w takiej sytuacji będziesz miał pretensje do państwa, że nie zapewniło
                              odpowiednio wysokich nakładów na służbę zdrowia, ale nie zmieni to Twojej
                              sytuacji. Podobnie jest z setkami tysięcy ludzi w Polsce, nawet jeżeli pracują,
                              często zarabiają grosze bo też są ofiarami tego porąbanego systemu. Jak możesz
                              twierdzić, że społeczeństwo Cię okrada - czy ty nie jesteś integralną częścią
                              tegoż społeczeństwa? Jesteś, wynika więc z tego, że okradasz się również sam.
                              Piszesz, że społeczeństwo ponosi winę ponieważ głosuje - Ty też masz prawo głosu
                              i co Ci daje korzystanie z tego prawa? Doskonale wiesz, że przy pomocy
                              rozmaitych socjotechnik można manipulować masami tak, jak się zechce. Wybory to
                              często iluzja, gra pozorów, coś co ma jedynie dać obywatelom poczucie dokonania
                              wyboru. Nie stawiajcie się jako grupa zawodowa w opozycji do społeczeństwa,
                              którego część sami stanowicie. Uważasz, że przedstawiciele innych zawodów też
                              nie czują się okradani? Piszesz tak jakby dotychczas tylko lekarze fatalnie
                              zarabiali. Nie dziwią mnie Twoje aspiracje finansowe i uważam, że jeżeli dobrze
                              robicie to co robicie, to powinniście dobrze zarabiać. Ja też chciałbym, żeby
                              lekarz, który poddaje moją skromną ziemską powłokę skomplikowanej i ryzykownej
                              procedurze medycznej był zadowolony ze swojej pracy i usatysfakcjonowany
                              finansowo. Żeby nie czekał na dowody wdzięczności inne niż szczere "dziękuję",
                              bo pomijając już to, czy wszystkich na to stać, to musi to być niesmaczne dla
                              obydwu stron, a przynajmniej powinno. Boję się tylko, że kiedy dla środowiska
                              medycznego zarobki na poziomie, którego oczekujecie obecnie, staną się
                              standardem to jak uczy doświadczenie apetyt wzrośnie, bo nigdy nie jest tak
                              dobrze, żeby nie było jeszcze lepiej. Normalny wolny rynek będzie wtedy, kiedy
                              kardiologiem będzie mógł zostać każdy kto zechce (oczywiście każdy z grona
                              spełniających określone kryteria intelektualne) i kto zapłaci za swoje
                              kształcenie gotówką lub w formie zaciągniętego kredytu. Dopóki dostęp do tego
                              zawodu jest ograniczony wolnego rynku nie ma. Poczuję działanie tego rynku,
                              kiedy do dyrektora szpitala zapuka poszukujący pracy kardiolog zachęcony do
                              wybrania tego zawodu wcześniejszymi wysokimi zarobkami i usłyszy: - Jest pan już
                              trzeci dzisiaj.. Społeczeństwo jest jak organizm - przygotowuje jednostki do
                              wykonywania określonych zadań, tak jak organizm przez lata na drodze ewolucji
                              przygotował odpowiednie komórki stanowiące określone organy do spełniania
                              określonych ról. Przewidziano dla Was określoną rolę od spełnienia której
                              uchylacie się dziś domagając się od organizmu w którym funkcjonujecie
                              nieproporcjonalnie silnego ukrwienia. Jesteście jak niezwykle żarłoczna wątroba,
                              której wymaganiom może nie sprostać schorowane serce. Żeby sprostało potrzebne
                              jest naprawdę solidne pomostowanie aortalno - wieńcowe, ale to wymaga czasu a Wy
                              musicie chłeptać natychmiast. Organizm Was nie interesuje, możecie się przecież
                              transplantować do innego, są już wszakże takie możliwości. Owoce mającego
                              obecnie miejsce (kto wie, czy już nie zagrożonego nieco - przynajmniej w
                              zakresie tempa) wzrostu gospodarczego nie powinny być przejedzone, tylko powinny
                              być wykorzystane do umocnienia i utrwalenia tego wzrostu - leży to w interesie
                              nas wszystkich. Do przedstawionych przez Ciebie oczekiwań finansowych podchodzę
                              ze zrozumieniem, ale chciałbym, żeby dochodzono do nich stopniowo i przy
                              zachowaniu odpowiednich proporcji między zarobkami poszczególnych grup
                              zawodowych. Życzę powodzenia na egzaminie specjalizacyjnym - niech się rynek
                              (mam nadzieję, że jednak polski, nie irlandzki) nasyca kardiologami w interesie
                              pacjentów. Zdrówka również nam wszystkim, zanosi się na to, że będzie nam
                              potrzebne jak nigdy dotąd.

                              • Gość: dr Re: Do dr - a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 14:21
                                > Wyobraź sobie ... j.... Jak myślisz, jak wysoką rentę przyzna
                                > Ci ZUS? Może nawet całe 900 zł a może jednak mniej...
                                teraz taką rentę bym właśnie dostał, zarabiając 2300 brutto. uważasz, że w
                                związku z tym nie powinienem walczyć o bardziej godne wynagrodzenie? gdybym
                                zarabiał adekwatnie do wykszta lcenia, stać by mnie by ło na opłacenie takiego
                                ubezpieczenia, kt ore pokryłoby wszystko co potrzeba i tyle...

                                Żona powie Ci: - Nie tak
                                > kochanie miało wyglądać nasze życie, przykro mi, ale jestem jeszcze młodą
                                > atrakcyjną kobietą i moja pozycja rynkowa jest jeszcze mocna. Zabieram dziecko
                                > i
                                > odchodzę, nie miej do mnie żalu - takie jest życie.

                                ludzie rozwodzą się z bardziej błahych powodów


                                > Wiem, że w takiej sytuacji będziesz miał pretensje do państwa, że nie zapewnił
                                > o
                                > odpowiednio wysokich nakładów na służbę zdrowia, ale nie zmieni to Twojej
                                > sytuacji.
                                jeżeli miałbym jakieś pretensje, to do państwa, że okradało mnie wcześniej i nie
                                stać mnie było na wykupienie właściwego ubezpieczenia.

                                Jak możesz
                                > twierdzić, że społeczeństwo Cię okrada - czy ty nie jesteś integralną częścią
                                > tegoż społeczeństwa? Jesteś, wynika więc z tego, że okradasz się również sam.

                                ale ja temu wcale nie zaprzeczyłem - i co z tego? Tylko że ja otwarcie o tym
                                mówię a reszta się tylko oburza - rozumiem że prawda boli...

                                > Piszesz, że społeczeństwo ponosi winę ponieważ głosuje - Ty też masz prawo głos
                                > u
                                > i co Ci daje korzystanie z tego prawa? Doskonale wiesz, że przy pomocy
                                > rozmaitych socjotechnik można manipulować masami tak, jak się zechce. Wybory to
                                > często iluzja, gra pozorów, coś co ma jedynie dać obywatelom poczucie dokonania
                                > wyboru.

                                ale to tzw. większość odpowiedzialna jest za to, kto rządzi i jak rządzi.
                                Niestety. A jeżeli większość to wtórni analfabeci dający sobą manipulować z
                                mózgami wypranymi przez komunizm... przecież nie ja za to odpowiadam, tylko
                                ludzie, że nie chce im się uczyć, nie chce im się myśleć i zmusić mózgownicę do
                                zrozumienia tego, co jest napisane. Ludzie są manipulowani dlatego, że tak im
                                jest wygodnie - zwalnia ich to od myślenia. Dlatego jakoś sentymentów nie mam.




                                > standardem to jak uczy doświadczenie apetyt wzrośnie, bo nigdy nie jest tak
                                > dobrze, żeby nie było jeszcze lepiej.
                                to dlatego nie powinienem płacić pełnej ceny chleba, bo jak zapłacę 2 pln to
                                piekarz nast ępnym razem powie żeby zapłacił 3,50?

                                Normalny wolny rynek będzie wtedy, kiedy
                                > kardiologiem będzie mógł zostać każdy kto zechce (oczywiście każdy z grona
                                > spełniających określone kryteria intelektualne)
                                tak jest teraz - moi rodzice nie mają wyższego wykształcenia, nie mamy znajomych
                                lekarzy, na studia dostałem się dlatego, że się dobrze uczyłem a nie dlatego, że
                                zapłaciłem komuś pod stołem. Każdy ma takie same szanse - trzeba się tylko
                                trochę WYSILIĆ (a jak się nie uda - spróbować za rok a nie mędzić, że "nie
                                dostałem się bo nie zapłaciłem")
                                i kto zapłaci za swoje
                                > kształcenie gotówką lub w formie zaciągniętego kredytu.
                                ok - tylko niech te zasady dotyczą wszystkich studiów a nie tylko medycyny
                                Dopóki dostęp do tego
                                > zawodu jest ograniczony
                                nie jest ograqniczony, zwłąsza teraz, jak wielu młodych po studiach pieprzy ten
                                durny system i wyjeżdża za granicę robiąc tam specjalizacje


                                >Poczuję działanie tego rynku,
                                > kiedy do dyrektora szpitala zapuka poszukujący pracy kardiolog zachęcony do
                                > wybrania tego zawodu wcześniejszymi wysokimi zarobkami i usłyszy: - Jest pan ju
                                > ż
                                > trzeci dzisiaj..

                                Społeczeństwo jest jak organizm - przygotowuje jednostki do
                                > wykonywania określonych zadań, tak jak organizm przez lata na drodze ewolucji
                                > przygotował odpowiednie komórki stanowiące określone organy do spełniania
                                > określonych ról. Przewidziano dla Was określoną rolę od spełnienia której
                                > uchylacie się dziś domagając się od organizmu w którym funkcjonujecie
                                > nieproporcjonalnie silnego ukrwienia. Jesteście jak niezwykle żarłoczna wątroba
                                > ,
                                > której wymaganiom może nie sprostać schorowane serce. Żeby sprostało potrzebne
                                > jest naprawdę solidne pomostowanie aortalno - wieńcowe, ale to wymaga czasu
                                niestety, tylko że czasem jak siada ukrwienie, to czasu NIE MA - trzeba szybko
                                zrobić angioplastykę albo bypassy, bo inaczej będzie PO PTOKACH.
                                a W
                                > y
                                > musicie chłeptać natychmiast
                                lekarze na reformy czekają od 89 roku - CZASU już NIE MA.


                                Organizm Was nie interesuje, możecie się przecież
                                > transplantować do innego, są już wszakże takie możliwości.

                                skoro nasz własny organizm nas odrzuca - to jakie mamy wyjście?


                                Owoce mającego
                                > obecnie miejsce (kto wie, czy już nie zagrożonego nieco - przynajmniej w
                                > zakresie tempa) wzrostu gospodarczego nie powinny być przejedzone, tylko powinn
                                > y
                                > być wykorzystane do umocnienia i utrwalenia tego wzrostu - leży to w interesie
                                > nas wszystkich.
                                zgadzam się, ale nie wierzę w to, że przestaniemy przejadać... bliżej nam do
                                Grecji niż do Irlandii...


                                Do przedstawionych przez Ciebie oczekiwań finansowych podchodzę
                                > ze zrozumieniem, ale chciałbym, żeby dochodzono do nich stopniowo i przy
                                > zachowaniu odpowiednich proporcji między zarobkami poszczególnych grup
                                > zawodowych.
                                jeżeli chodzi o dochodzenie stopniowe - to za późno - było na to kilkanaście lat.
                                jeżeli chodzi o właściwe proporcje - to się zgadzam



                                Życzę powodzenia na egzaminie specjalizacyjnym - niech się rynek
                                > (mam nadzieję, że jednak polski, nie irlandzki) nasyca kardiologami w interesie
                                > pacjentów. Zdrówka również nam wszystkim, zanosi się na to, że będzie nam
                                > potrzebne jak nigdy dotąd.

                                dziękuję i również życzę zdrowia
                                >
                        • Gość: jj Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.08, 21:22
                          Doprowadza mnie do szalu,takie pierd.. w bambus,że ja was lekarzy okradam.Płace
                          składki od 17 lat i przez ten cały tylko jeden jedyny raz skorzystalem z
                          "bezpłatnej" pomocy medycznej.Za dentyste płace sam,reszte pokrywa prywatne
                          ubezpieczenie,i za kazda porade lekarzyna dostaje co najmiej 50 zł,dodatkowo
                          wszelkie badania sa opłacane w 100 % .Z mojego punktu widzenia,to ja jestem
                          okradany,bo zmuszony jestem finansowac coś,z czego i tak nie
                          korzystam.Zakładając,że bede zmuszony skorzystac,wyjdzie jakis burak i mi
                          powie,że ma mnie w dupie bo za mało zarabia i że jestem pasozytem zerującym na
                          jego krzywdzie?
                          • Gość: angrusz Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 21:49

                            Do jj ;
                            Jak często ( moze nie zawsze 0 pier ..
                            Zastanów się co napisałeś .
                            Reszte pokrywa prywatne ubezpieczenie .
                            No właśnie . Ty moze jesteś ubezpieczony prywatnie ale ilu takich
                            jest ? Garstka .
                            Reszta płaci składki takie , śmakie ale tylko składki obowiązkowe .
                            No i wychodzi , ze to malo jak na ilość konsumowanych usług .
                            Moze jedni - jak ty - raz na ileś lat .
                            Ale jest spora grupa co lata do lekarza co chwila czy potrzeba czy
                            nie .
                            No i są tacy pechowcy którzy muszą ciągle korzystać z pewnych usług -
                            choroby przewlekłe lub taka uroda organizmu - uczulenia .itp.
                            I musi to dotrzec do polityków , zwłaszcza tych z PO , że za taką
                            kasę nie da się tyle usług wykonać .
                            No i słusznie lekarze podchodza do tego problemu.
                            Bo jak było po dobroci to nikt ich nie słuchał a i oni sobie radzili
                            przyjmując łapówki czy " prezenty " . No ale to się ma uciąć no i
                            ryzyko . A lekrze wiedzą , że życie i zdrowie ludzkie jest w cora
                            większej cenie to i ciągną .
                            W Chinach robotnik robi za marne grosze a o zdrowiu nie myśli i o
                            emeryturze też to i tak takich składek na razie nie ma
                            Zastanów się więc nad tym aspektem lekarskiego zachowania
                            • Gość: jj Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.08, 23:47
                              Angrusz,ty zawsze dopatrzysz się nie tego,czego potrzeba
                              Nie neguje tego,że lekarze i pielegniarki powinni zarabiac godziwa kase i miec
                              sprzęt na światowym poziomie.Popieram,szkolą sie,maja odpowiedzialna i
                              stresujacą prace,wielu pracuje od rana do nocy,zeby zarobić na chleb.
                              Ale pytam się po raz kolejny,dlaczego maja pretensje do mnie,do ciebie czy do
                              innego szarego obywatela RP ?.Ja nie jestem winny sytuacji w słuzbie zdrowia,co
                              miesiąc,od wielu lat płace składki i jak na razie nie korzystając z ich usług
                              bezpłatnie,utrzymuje ich.Dlaczego walczą z nami i dziwia sie potem,naszymi
                              reakcjami na ich zachowanie?
                              Winny jest rząd,brak stosownych regulacji a nie ja.
                              Niech walczą o swoje,niech palą opony pod sejmem jak górnicy ,tym osiagną z
                              pewnoscią więcej niż dotychczasowymi działaniami.
                              Ludzie widząc,że nie walczą z nimi ,tylko z rządem,z pewnością udziela im poparcia.
                              • Gość: angrusz Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 05:44

                                Do jj :

                                Winny jest każdy który robi taką atmosferę , że politycy bali się
                                albo podnieść składkę ( byznesmeni - bo rosna koszty ) albo
                                zreformowac działalność ( bo dobrze bylo z łapówkami i w
                                nieformalnej prywatyzacji - ordynatorzy i profesorowie itp ) i
                                zwykli ludzie , którzy naciskają , że im się należy . A za taką
                                składkę nalezy się tylko tyle a nie aż tyle co sobie niektórzy
                                wymyślą .
                                "Taką" ofertę to tylko w " Erze "
                                No i tak lata leciały a problem zostawał aż się urwało : CBA patrzy
                                i ...
                • Gość: pacjętka Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: 212.87.241.* 04.03.08, 20:31
                  My dostaniemy święconą wodę ,a ty konowale będziesz się smażył w piekle......... Zrób sobie rachunek sumienia ile narobiłeś złego.Tobie nawet modlitwa nie pomoże.
    • Gość: Emma Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.08, 19:59
      Litości tyle pieniędzy na płace ,a gdzie jest pacjent i jego
      pieniądze.Zwolnić połowe tego "białego towarzystwa" niech szukają
      pracy. Za granice nie wyjadą ,bo takich marnych fachowców tam nie
      potrzebują,tam panie lekarki i panowie doktorzy byliby tylko
      sanitariuszami a panie pielegniarki salowymi.Panie dyrektorze nie
      bać się zwalniać ,zostawic naprawde dobrych fachowców,bo jak pan
      tego nie uczyni to zwolnią pana za niegospodarność.
    • Gość: paranoid Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.wootarger.com 04.03.08, 20:37
      Niech zamkną to coś co się nazywa szpitalem !!! miałem pecha " leczyć " tam
      dziecko - to parodia , lekarze tylko na łapówki się oglądali , bez kasy nic nie
      zrobią !!!
    • Gość: lancet Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 20:47

      wdniu dzisjejszym zrozumiałem swoje błędy.Za wszystko przepraszam.
      Lekarz z Parkitki lancet
      • Gość: lancet Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 22:52
        człowieku jak chcesz coś napisac to pisz z własnego nicka... czy
        masz tak obnizone poczucie własnej wartości że musisz się podszywac
        pode mnie???
    • wojciechpiwowarski Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął 04.03.08, 21:13
      Jestem pracownikiem tego Szpitala. Jego siłą są specjaliści. Jest mi
      przykro, jak czytam opinie ludzi którym pomagamy. Ile jest w nich
      nienawiści! Nieraz myślę, żę może jest to sposób na rządzenie -
      skłocić personel medyczny z pacjantami! Wtedy dobrze się rządzi -
      dając troche jednym i trochę drugim.
      • Gość: obse Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 21:18
        gdyby Pan doktór przeczytał ile nienawiści wylewa się z buzi
        szczególnie 2 lekarzy-nijakich lancet,mavercik pracujących na
        Parkitce to by Panu było wstyd że pracuje w tym szpitalu
        • wojciechpiwowarski Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął 04.03.08, 21:53
          Witam! Lekarze to też ludzie, są też ułomni. Niektórymi miotają
          emocje. Dlatego uważam, że nie lekarz powiniem być dyrektorem
          szpitala! Lekarz jest od leczenia i ma to robić dobrze. Nie należy
          odpowiadać emocją na emocje. Tam gdzie zaczynają się emocje kończy
          się rozum!. Szkoda, że nie udało mi się przesłać całej treści, ktora
          napisałem /duża część zniknęłą/. Jestem kiepskim informatykiem.
          Zapraszam do rzeczowej dyskusji na refomą! Powiem szczerze. że
          jeszcze w ochronie zdrowia tak źle jescze nie było. Pracuję od 26
          lat w Szpitalach! Wiem co zrobić, ale czy ktokolwiek chce słuchać!
          • Gość: calamitas Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 22:24
            > Zapraszam do rzeczowej dyskusji na refomą!
            Ja nie wiem, czy mnie akurat to zaproszenie dotyczy z uwagi na moje wysiłki w
            podtrzymywaniu tematu :)
            Wojciechu Piwowarski - będę się zwracał zwyczajem internetowym i z racji wieku
            per Ty.
            Jeśli ma to być dyskusja pozbawiona nie tyle emocji, co zarzutów w stylu Nas
            okradli - Wy okradacie - to z przyjemnością poznam co kolejny medykus ma do
            powiedzenia.

            Calamitas gościnnie
            • Gość: calamitas Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 22:27
              Jeśli masz wątpliwości, czy warto ze mną rozmawiać - prześledź moje posty
              podpisane jako calamitas. Co prawda i ja nie ustrzegłem się emocji i drobnych
              złośliwości - ale w treści oddają one moje podejście do tematu.


              calamitas gościnnie
              • Gość: maniaclipas Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: 212.87.241.* 05.03.08, 17:01
                Prześledziłem - nie warto.
      • Gość: nie rozumiem Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.08, 22:15
        jesteś lekarzem i nie płacz tu na forum,oczekujesz zrozumienia, specjalnego
        szacunku, więc lekarzem nie jesteś z powołania ?
    • Gość: Halina Dąbrowska Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: 80.54.169.* 05.03.08, 10:21
      do Gość: dr

      Dziękuję Panu dr za udzielenie odpowiedzi dotyczącej
      wypowiedzi lekarki z dnia 02.03.2008 r. (z niedzieli), cytuję:
      „Człowiek ma takiego lekarza na jakiego zasługuje”

      Wypowiedź Pana zawiera dużo bólu i goryczy.
      Rozumiem, to krzyk rozpaczy wynikający z własnej bezradności jako jednostki.

      A czy w pełni oddaje rzeczywistość? To już inna sprawa.


      • Gość: max Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.tktelekom.pl 05.03.08, 18:17
        lekarze to najgorsza grupa zawodowa tak jak księża ,prawnicy , urzędnicy skoro im tak żle do niech wypier.... z tego kraju nie potrzeba nam tu takich ludzi
        ps
        za granicą też was napewno nie przyjmą z taką kulturą a pozatym wy nie wyjedziecie bo w jakim kraju można oszukiwać kraść i być bezkarnym
        • Gość: złodziej Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 18:43
          Właśnie! Ja wyjadę, a ty zostaniesz razem z resztą karłów
          Nibelungów. Powodzenia!
          • Gość: emma Re: Ekonomistka: szpital na Parkitce już utonął IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.08, 20:54
            Wyjeżdżaj Złodziej,tam za granicą już na ciebie czekają bedziesz
            podcirał dupki do do tego tylko sie nadajesz
    • Gość: car Prywqatyzacja" Urologi W Katowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.08, 09:24
      przeczytajcie jak to się będzie odbywać w Częstochowie.
      O to samo w tej zabawie chodzi.
    • Gość: car Re: Stara sprawdzona metoda wpuścić w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.08, 10:10
      długi i kupić za bezcen -patrz Katowice
      • Gość: zc Re: Stara sprawdzona metoda wpuścić w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.08, 13:33
        W Częstochowie wybrano dużo sprawiedliwsze wyjście i urologię podobno dochodową
        zamknięto.
        • Gość: bziik Re: Stara sprawdzona metoda wpuścić w IP: *.iplus.com.pl 08.03.08, 15:21
          W Częstochowie wybrano dużo sprawiedliwsze wyjście i urologię
          podobno dochodową
          > zamknięto.


          A kto na tym zarobił ?
          urolodzy - wizyta w ich gabinetch już kosztuje ~150Zł . A kolejki
          obłędne!!!!!!!!!!!
          • Gość: car Re: Stara sprawdzona metoda wpuścić w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.08, 17:01
            To podniosą do 200 zł ,kolejki sie zmniejszą a kas taka sama.
            • maverick9991 Re: Stara sprawdzona metoda wpuścić w 08.03.08, 19:48
              E, gdzie tam! Kazimierz Odnowiciel odnowi wam na Parkitce... On
              jeszcze do końca nie wie, co, ale odnowi...
            • Gość: JAN Re: Stara sprawdzona metoda wpuścić w IP: *.iplus.com.pl 09.03.08, 14:11
              To podniosą do 200 zł ,kolejki sie zmniejszą a kas taka sama.

              zDROWIE NIE MA CENY I TE HIENY LEKARZE TO WIĘDZA .KTO BĘDZIE MUSIAŁ
              PRZYJDZIE ...
              a może lepiej aby ci wrednie produkujący sie na forum "lekarze "
              wyjechali do Irlandii .To bedzie szansa dla młodych !!!
              Ale tragedia polega na tym ,ze to młodzi znający jezyki wyjada .A my
              jestesmy zdani na tych zdemoralilizowanych i niedouczonych zgredów
              >>>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka