Dodaj do ulubionych

Praca przez znajomości i "pociotków"

22.01.09, 16:55
Zastanawiam sie czy ktoś zdobył pracę na której mu zalezy, bez
pomocy osób trzecich czyli znajomości i innych koligacji rodzinnych.
W Częstochowskiej branzy medycznej jest to niemożliwe. Jak jest w
innych branżach?
Irytujące...A takie prawdziwe tylko nikt o tym nie pisze!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: lolita Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 17:37
      Sprawy prywatne to temat tabu.Każdy tak uważa.Kto za dużo gada to na
      tym traci.
      • Gość: Aga Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 17:46
        Dziś w każdym zawodzie, trzeba mieć plecy aby dostać pracę, tę lepiej płatną :)
        • Gość: w-57 Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 19:58
          Kiedy powiemy DOSC , Pan Prezydent Częstochowy powinien wyznaczyć
          nogrode za karanie "pociotków" . Dużo zdolnych ludzi nie ma pracy ,
          a matoły się śmieją .
          • Gość: gość Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 20:07
            Moim zdaniem dobrą pracę w Cz-wie można mieć tylko dzięki znajomością.
            • Gość: loli Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 20:56
              dobra praca to np posady dyrektorow w spolkach komunalnych a tam
              ewidentnie trzeba miec poparcie wszechmogacego. I nie ma tam miejsca
              dla specjalistow spoza partii.
            • Gość: do gość Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 16:45
              Bingo!, sama tego doświadczyłam nikt w Częstochowie podczas rozmowy
              kwalifikacyjnej nie pytał mnie co umiem, potrafię, jakie mam doświadczanie
              zawodowe lecz padało SAKRAMENTALNE ZDANIE OD KOGO PRZYCHODZĘ!, oto Częstochowski
              rynek pracy właśnie!. Dzisiaj pracuję w Krakowie i wiem że Częstochowa to może
              dobre miasto dla kumoterstwa, pociotkowstwa i znajomości, bo takie na co dzień
              widziałam zero kompetencji wiele znajomości.Częstochowa to nie jest dobre
              miejsce dla osób normalnych z doświadczeniem zawodowym i znajomościami języka.
              Dziękuję Bogu za to że nie jestem rodowitą częstochowianka i nie musiałam tkwić
              w tym pełnym marazmu mieście, ale i tak współczuję normalnym mieszkańcom tego
              miasta że muszą walczyć na codzień z kumoterstwem i głupota jaka w tym mieście
              panuje!
              • Gość: Slązak Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 21:47
                A łyzka na to niemozliwe....

                Bo Czestochowa to jedyne miasto, w ktorym mieszkaja Polacy, a Krakow
                to juz Stany :) I tam to cud miod
          • Gość: ll Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 20:53
            to bylby podstawiony konkurs pod jedna osobe.
          • zmora_1 Re: Praca przez znajomości i "pociotków" 27.01.09, 19:01
            Pan prezydent nie wyznaczy nagrody gdyż sam daje pracę tylko po
            znajomości:)
        • 30-latek1 Re: Praca przez znajomości i "pociotków" 22.01.09, 21:05
          Ludzie bez przesady... Fakt, że wstawianie na posady pociotków jest
          problemem, ale nie można mówić że tak jest w 100%. Wracając do
          pytania założyciela wątku - Czy jest ktoś kto znalazł pracę bez
          znajomości ? TAK - ja, wysłałem CV po ukazaniu się ogłoszenia w
          gazecie wyborczej, jedna rozmowa, druga rozmowa i w końcu propozycja
          pracy. Było to ponad 3 lata temu i nadal tam pracuję...
    • Gość: bagno i wodorosty Dlatego ten kraj tak wygląda, jak wygląda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.09, 20:39
      Dlatego ten kraj tak wygląda, jak wygląda.
      służba zdrowia nie funkcjonuje, dróg nie ma, a jak są to krzywe.
      prawa nie ma, urzędy wydają decyzję w zależności od widzimisię,
      niedouczenie i ociężałość umysłowa na każdym kroku. nawet popada
      kilka dni, zaraz powódź, bałagan w każdej dziedzinie. niektóre gminy
      to w większości obstawione są rodzinkami.
      nepotyzm, ręka rękę myje, układy, różnego rodzaju "klucze"
      niezrozumiałe dla zwykłego zjadacza chleba (ten to jest od dyrektora
      iksinskiegio, a ten to od księdza xxxxx, a ten to pani Jadzi z
      urzędu...... itp.). jak ktoś się spoza klucza dostanie do zakładu,
      to chcą go zeżreć i po kilku miesiącach odchodzi.
      jedynie pocieszające jest to, że taki syf i nepotyzm w całym swiecie
      jest. świata nie zmienisz, bagno i wodorosty.
      szkody o tym myśleć bo sie człowiek tylko wkur....
      • Gość: on Re: Dlatego ten kraj tak wygląda, jak wygląda IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.09, 21:06
        ta sytuacje w polsce teraz moze zminic tylko wojna jak PAN BOG sie wkurzy
    • Gość: angrusz Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 21:08

      Nic nowego pod słońcem .

      Ale tak jest nie tylko w Polsce .
      • Gość: do angrusz Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 16:34
        a gdzie jeszcze tak jest, jakie masz doświadczanie w tej sprawie, podziel się z
        nami tymi cennymi swoimi doświadczeniami ale rzetelnie!
    • Gość: koniec Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: 195.242.90.* 23.01.09, 07:53
      Oczywiście że praca w tym mieście żeby zarobić więcej niż te 2 tys. to tylko po znajomości :) no chyba że masz niesamowitego fuksa ale to mało realne.
    • Gość: ja Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.2.140.6.tvksmp.pl 23.01.09, 08:00
      JA dostałam taką pracę- wymarzoną od pierwszego roku studiów.
      I w dodatku na państwowej posadzie. Okupione to było ciężką pracą najpierw na
      stażu, potem na zastępstwie. I po trzech latach od zakończenia zastępstwa
      zostałam zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną. I pracuję :-)

      A co do układów i układzików. Są wszędzie - nie tylko w Polsce. We Francji,
      gdzie mam rodzinkę to dopiero jest masakra!
      • Gość: ja Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 08:55
        Ja dostałam pracę bez znajomości ale tylko dlatego, że godziłam się pracować
        prawie na czarno.
        I tak już zostało, godzę się na wszystko, żeby pracować - na moje miejsce
        chciało by wejść 100 osób od zaraz ...
        Dziennie odbieram po 2-5 maili z CV na moje miejsce :(
        Zaznaczam, że szukałam już innej pracy ale niestety przez 2 lata nie znalazłam
        nic interesującego (przeważnie pracodawca jest skłonny zapłacić nowemu
        pracownikowi około 1000-1200zł netto - masakra)
        • Gość: figa Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.org 23.01.09, 09:31
          a czasem i mniej niż 1000 zł
    • boozar Re: Praca przez znajomości i "pociotków" 23.01.09, 09:21
      Jest możliwe:
      własna działalność gospodarcza ;)
      pozdrawiam
      • Gość: ania Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 13:21
        Moi drodzy,na całym świecie poręczenie osobiste jest ogólnie znanym
        sposobem podejmowania pracy.I jest to akceptowany sposób.Tylko w
        naszym kraju przyjęło to formę "łapówkową" i szemraną.Gdybym ja
        miała przyjąć do pracy kogoś to jasne,że przyjęłabym kogoś za kogo
        ktoś dobrze mi znamy ręczy własnym słowem.Wtedy też taka osoba stara
        się lepiej,bo nie chce przynieść wstydu temu kto za nią ręczył.ale
        tak jest za granicą...Kiedyś poleciłam do pracy koleżankę i nigdy
        tak się nie wstydziłam.Bo mnie było głupio(a jaj nie)za jej
        zachowanie-spóźnianie,omdlewanie(histerie,żeby zerwać się z pracy)i
        siedzenie na allegro.Więc jeśli u nas ludzie generalnie zaczną
        szanować pracę to w poręczaniu za kogoś nie widzę nic złego!
        pozdrawiam:)
        • Gość: do Ani Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 14:09
          Bardzo ciekawa rzeczowa i konkretna wypowiedż.Wiele osób powinno z
          tej wypowiedzi brać przykład.Takie dzisiaj jest życie.Nie czyń złego
          nikomu co tobie nie miłe.
          • Gość: do ja Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.09, 14:13
            A kasujesz te mejle z cefałkami?
            • Gość: kadani Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.centertel.pl 23.01.09, 14:54
              Częstochowa to bagno...niestety...Rozumiem przyjmowanie do pracy kogoś
              znajomego,ale tylko w wypadku gdy faktycznie nadaje się na dane stanowisko.Nie
              podoba mi się jednak zatrudnianie osób,które nie dość,że nie znają się na rzeczy
              to jeszcze mają "olewający" stosunek do pracy...jak np. wiele osób w
              częstochowskich urzędach...Wchodzisz,pytasz grzecznie o coś,a ktoś taki traktuje
              cię jak zło konieczne...dosłownie gorzej jak za komuny...(a przecież urzędnicy
              od tego tam są,od cierpliwego udzielania odpowiedzi nawet na najgłupsze
              pytania)i te osoby jeszcze się skarżą,że mało zarabiają(niejeden chciałby mieć
              czas na picie kawy w pracy i palenie papierosów!!!Miałam wątpliwą przyjemność
              załatwiania kilku spraw z kilkumiesięcznym dzieckiem na ręku,więc szczególnie
              zwróciłam na to uwagę,ja dbam o zdrowie swoje i dziecka,a idąc z nim do
              instytucji publicznej narażam je na bierne palenie!!!).Faktycznie jedne
              rozwiązanie w tym "chorym" mieście to własna działalność.
              • Gość: pan jan Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.09, 17:00
                Alle bolek, w urzędach jest inna mentalność, pani starsza uczy
                młodszą, że należy petenta olewać z konewki. Jak go oleją to mu się
                odechce wszczynać bójki magistralne.

                Dlaczego np. Abra i Emka Meble szukają co 3 miesiące nowego
                sprzedawcy? To mnie ciekawi?
                A czy jest szansa dostać prace w Asten Group?
                • Gość: j Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 17:25
                  tak ale na tej samej zasadzie
            • Gość: ja Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 18:02
              nie nie kasuję ich - szef jest zadowolony z mojej pracy :) sam mówi, że
              zatrudnienie kogoś nowego, komu bardzo często nie można zaufać i powierzyć
              finansów firmy nie leży w jego interesie.
              maile zostają w kompie - zresztą jeślibym odchodziła i zmieniała pracę na pewno
              pomogłabym mu dobrać personel na moje miejsce - niewykluczone, że przez
              poręczenie :)
        • Gość: do ania Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 19:50
          Nie pisz bzdur!! i nie mieszaj w to całego świata!. Mieszkałem w wielu miejscach
          na świecie i powiem jedno tam są uczciwe konkursy a nie znajomości mówię tu o
          Kanadzie, USA, Australii, Nowej Zelandii, Japonii, Szwecji, Norewgii, Niemczech
          i Austrii, Szwajcarii. Jednym słowem veni vidi vici. Po ciągłej emigracji mogę
          powiedzieć jedno takiego dziadostwa i kumoterstwa jak w Polsce nie ma prawie
          nigdzie bo owszem występuje ale we Włoszech i Rosji. Teraz pracuje w Katowicach
          i bardzo cenię sobie to miejsce bo po raz pierwszy dostałem pracę bez znajomości
          w Częstochowie przy licznej znajomości języków nie miałem żadnych szans, tylko
          od sekretarek dowiadywałem się że jestem ponoć za dobry?, dlatego nie dostaję
          tej pracy.
          Nie wiem jak długo będę w Polsce ale wiem jedno w innych krajach wymienionych na
          prze zemnie jest dużo łatwiej i uczciwie dostaje się pracę tam nikt nikogo nie
          poleca, dzięki temu nie tworzą się rodzinne mafie!
          Polecam ci aniu zwiedzanie i pracowanie w świecie a dopiero potem pisanie na
          konkretny temat!
          • Gość: hh Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 22:40
            w stanach bez znajomosci? Heh dobre. Tam znajomosci sa potrzebne tak
            jak u nas.
            • Gość: dona Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.54.171.110.tvksmp.pl 24.01.09, 13:11
              ludzie powiem wam tak...prawda jest taka ze kazdy z was jakby mial mozliwosc zeby ktos wam zalatwil prace,mielibyscie znajomosci to na nikogo byscie sie nie ogladali...
          • Gość: ania Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 15:59
            O widzę,że mentor jakiś się odezwał.Rozumiem,że gdzies byłeś i
            gdzieś pracowałeś,ale to nie daje ci wiedzy na temat całego rynku
            pracy w konkretnym kraju i zasad tam panujących,wiesz tylko to,co
            zastałeś w konkretnej firmie,może mieście itd.Proszę nie neguj mojej
            wiedzy bo nie masz takiego prawa a i o moich podróżach nie wiesz
            nic.Akurat zajmuję się doradztwem zawodowym i personalnym więc coś
            tam wiem...
            • Gość: do ania Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 21:46
              > O widzę,że mentor jakiś się odezwał.Rozumiem,że gdzies byłeś i
              > gdzieś pracowałeś,ale to nie daje ci wiedzy na temat całego rynku
              > pracy w konkretnym kraju i zasad tam panujących,wiesz tylko to,co
              > zastałeś w konkretnej firmie,może mieście itd.Proszę nie neguj mojej
              > wiedzy bo nie masz takiego prawa a i o moich podróżach nie wiesz
              > nic.Akurat zajmuję się doradztwem zawodowym i personalnym więc coś
              > tam wiem...


              A tobie nie daje to wiedzy i prawa pisać o świecie!, a tak na marginesie to
              gdzie częstochowska gwiazdo byłaś że takie wypowiedzi i doświadczenia masz?;;))).
              Co do ostatniego zdania:
              >Akurat zajmuję się doradztwem zawodowym i personalnym więc coś
              > tam wiem...
              to nie uważam żebyś zbyt mądra w tej dziedzinie była i miała doświadczenie w
              wypowiadaniu się na dany temat. Jak będziesz miała miała wysokie tytuły naukowe
              , dorobek naukowy na światowym poziomie i władała biegle 10 językami to
              pogadamy, na razie zamilcz bo nie mieszkałaś w tych krajach i nie znasz ich realiów!
          • Gość: ff Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 16:58
            w usa jest generalnie w tych sprawach jak u nas. Sa miejsca gdzie sa
            konkursy i sa miejsca gdzie trzeba miec poparcie kongresmena.
            • Gość: Menel Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 17:09
              Dona, nie generalizuj w tym przypadku, bo sa ludzie ktorzy znaja
              swoja wartosc, cos w zyciu osiagneli bez pociotkow, wiec nie bede
              sie znizac do proszenia o pomoc rodziny i takiej tez pomocy nie
              przyjma. Ja mam swoje zasady i wiem ze nie tylko ja. Jezeli ja bym
              przyjmowal do pracy to po pierwsze bralbym fachowcow, ktorzy mogli
              by mnie odciazyc w pracy, a nie bral rodzine z polecenia, za ktora
              musialbym robic dwa razy.

              Sam obecnie jestem bezrobotny, ale wiem ze to sie niedlugo zmieni i
              wstyd by mi bylo babrac sie w takie zwiazki. Naprawde, trzeba cos
              zmieniac w tym kraju, a najlepiej zaczac od siebie
              • ksymenatrauma Re: Praca przez znajomości i "pociotków" 24.01.09, 20:32
                Tak sie akurat składa że w branzy medycznej u nas w Czestochowie to
                wg. mnie sami pociotkowie. Kręce sie akurat w tej materii bo mam
                akurat wykształcenie z tego zakresu i szlag mnie trafia bo widze że
                niektóre osoby nie maja o tym bladego pojęcia, i współpracując
                niekiedy z takimi jednostkami wpisałam je na czarna liste dla
                rodziny zeby tych osób unikali jak ognia!
                przykładem jednym z wielu ze w jednym z większych instytucji
                medycznych pracuje osoba zupełnie niekompetenta z wykształceniem
                zawodowym gastronomicznym, a przyjmuje pacjentów!! Chore!!!
                a ja właże oknami i dachem i nic...a uważam siebie za dobrego
                specjaliste w swoim fachu. dlatego tak mnie to irytuje
                Żenada!
                • Gość: DO ksymenatrauma Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.09, 22:21
                  ksymenatrauma............OSWIEĆ NAS I PODAJ DANE tego lekarza, może będziesz
                  mógł uratować niejedno ludzkie życie, przed fałszywym rozpoznaniem medycznym.
                  • Gość: karolina. Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 11:47
                    Plotek coraz więcej-konkretów brak.
                    • Gość: ytr Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 12:06
                      Trudny ,ale i trochę dziwny temat.
                  • Gość: Ksymenatrauma Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.chello.pl 25.01.09, 16:37
                    nie padło slowo "lekarz", są pracownicy w rejestracji, na izbie
                    przyjęć, jeżdżą w pogotowiu. Nie koniecznie kontakt z pacjentem ma
                    osoba z wykształceniem medycznym
                    • Gość: ania Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 17:19
                      Mój drogi,nie wiem gdzie byłeś i co widziałeś ale wiem jedno-sposób
                      dyskusji masz wybitnie częstochowski,czyli"obrazić,zgnoić
                      każdego,kto myśli inaczej itp" a w dodatku bezpiecznie bo
                      anonimowo.Naprawdę nie wiem skąd ta dzika napaść na mnie i próby
                      udowodnienia ,że jestem głupia i nic nie wiem.Nie znasz mnie,nie
                      wiesz jakie mam wykształcenie i jakie tytuły naukowe,ile znam
                      języków i gdzie pracuję.Nie życzę sobie sformułowań
                      typu"częstochowska gwiazdo" bo o ile zauważyłeś ja ciebie nie
                      obraziłam.Cóż,umiejętność prowadzenia dyskusji chyba nie jest twoją
                      mocną stroną...życzę powodzenia.
                      • Gość: do ani Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 17:31
                        nie no laska ma swoje zdanie kulturalnie pisze ,grzecznie,a ten tu
                        znalazł się kurna minister pracy jakiś,nikt nie ma patentu na wiedze
                        mądralo jedna i nie obrażaj ludzi bo kazdy ma prawo do swojego zdania
                        • Gość: ksenia Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.prenet.pl 25.01.09, 18:50
                          wszedzie dobrze gdzie nas nie ma
                          • Gość: do ani Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 20:10
                            Aniu głowa do góry-wypowiedzi dziwnych i złośliwych jest sporo.Coraz
                            mniej logoki w tych wielu wypowiedziach nie mających żadnego sensu.
                            Ale to świadczy o kulturze,wychowaniu i wogóle sensownym
                            myśleniu.Jak wyeliminować głupoty i głuptasków z forum to trochę
                            trudne.Każde nagranie w komputerze zostaje i to każdy wiedzieć
                            powinien ,że w każdej chwili może być rozszyfrowany.
                            • Gość: ania Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 22:44
                              Thnx;)moja głowa ma się dobrze i jest w górze:)Mogłabym się
                              przejmować,ale tylko konstruktywną krytyką i do tego na pewnym
                              poziomie kultury.pozdrawiam;)
                              • Gość: do ani maco Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 23:16
                                he, he ty i "kultura", no to się pociotek znajomości pracy odezwał!
                                • Gość: ania Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 08:10
                                  cóż,partneren do dyskusji dla mnie to ty nie jesteś...:)))
                                • Gość: Kondziu Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 08:28
                                  skoro dla ciebie nie obrażanie innych nie jest kulturą to gratulacje!
                                  Jakim to trzeba być bucem żeby uparcie kogoś obrażać mimo że osoba
                                  sobie tego nie życzy.dyskutować to ty sobie chłopie możesz pod budką
                                  z piwem.buractwo zawsze wychodzi,jak ktoś z burakiem sie nie
                                  zgadza,wtedy najlepiej zgnoić,a najlepiej jeszcze anonimowo!to
                                  dopiero jest radocha.idż ty chamie jeden,SKL-u pie...ny!
                    • Gość: buczo Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.org 26.01.09, 02:53
                      nie wiedzialem, ze zeby pracowac w rejestracji czy na izbie przyjec
                      konieczne jest wyksztalcenie medyczne..
                      • Gość: gosc Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 10:50
                        ania zaprezentowałs kulturę czego nie można powiedzieć o osobie
                        która usiłuje z nią dyskutować,bo dyskusją tego nazwać się nie
                        da,jak można obrażac i ocenioać kogos kogo się nie zna??"ty i
                        kultura"...a co ty wiesz o tej osobie?poki co to ani cię nie
                        obraziła,tylko wyraża swoje poglądy!fakt buractwa nie brakuje!
                        • Gość: Gość Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 11:27
                          gdy brak argumentów pojawia się agresja,brawo dla Ani za klasę!
                      • Gość: ksymenatrauma Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.chello.pl 26.01.09, 22:58
                        taak? najlepiej zajac komus miejsce kto jest wykształcony w tym
                        zawodzie, a jak przywioza kogoś z NZK, akurat nie bedzie lekarza bo
                        operuje/reanimuje gdzies indziej/jest na drugim końcu
                        szpitala/potrzeba zrobic wkłucie podac leki/zacząc akcje udrażniania
                        dróg oddechowych...itd... to co zrobisz madralo? ugotujesz zupe czy
                        wymienisz swiece w samochodzie? a może zajmiesz sie wypełnianiem
                        papierów co? bo akurat jestes ekonomista...Żałosne, zostawce
                        medycyne medykom, mechanike mechanikom, gastronomie gastronomika, a
                        jak już to zdobyc nowego wykształcenia a nie oglądanie sie na
                        ciotki/wujków i wypinanie sie na zycie ludzie bo to budżetówka i
                        stała pensja...SICK!
                        zorki za ew. literówki ale mnie poniosło!
    • Gość: rumcajs W Czewie jest wiele firm opanowanych przez klany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 12:19
      ...rodzinne. I nie są to wcale małe firmy.
      Przykład, niedawno otwarta, duża firma związana z przemysłem ciężkim.
      Została opanowana przez jedną rodzinę i jej znajomych.
      Nieważne umiejętności, ważne znajomości.
      • Gość: Menel Dawac nazwy takich pracodawcow !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 15:10
        Niech sie ogarna, a kandydat niech wie czemu sie nie dostal-latwiej
        to wtedy zrozumiec.
        • Gość: Bart:) Re: Dawac nazwy takich pracodawcow !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 15:47
          Dostałem pracę bo skończyłem 2 fakultety,a na ostatnim roku jeszcze
          podyplomowe a poręczyła za mnie mama i powiem wam jedno,pierwszy
          jestem w pracy i ostatni wychodzę bo tyram jak wół żeby nie
          przynieść wstydu mamie i sobie oczywiście.Poręczenie osobiste czy
          znajomości jak tam sobie chcecie jest ok gdy idzie w parze z
          kwalifikacjami!
          • Gość: ... Re: Dawac nazwy takich pracodawcow !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 16:10
            hahaha i bardzo dobrze,zaraz cię tu bracie ta częstochówka zlinczuje
          • Gość: do Bart Re: Dawac nazwy takich pracodawcow !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 16:10
            No to potwierdziłeś znajomości pociotek, moze i ty się starasz ale reszta na
            pewno nie, a ja osobiście pozdrawiam panią z Dróg i Mostów pania Lidzię mam
            nadzieję że zrobiłas kochanienka mature bo zarabiasz ponad 3000zł bez matury i
            jeszcze narzekasz! a ludzie po studiach nie maja pracy.! Rodzina naczelnika ma
            sie dobrze i komu aniu ciemnote wciskasz, ktoś mądry napisał co wie bo był w
            świecie a burdel częstochowskich znajomosci my musimy dzwigac! dlatego
            osobiscie mam dosci takich anek klamczuszek, mlode nigdzie to nie było a sie
            mądruje! A syf w czestochowskich znajomosciach zostaje wielki
            • Gość: były pracownik Re:trudny temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 16:57
              W każdym mieście i każdej wsi jakieś kąski się wyciągnie.Przecież
              mieliśmy przykłady panów wicepremierów którzy nie zdali egzaminu i
              zostali odwołani.Co dopiero w skali małego przedsiębiorstwa gdzie
              organizator -dyrektor odpowiada za wiele i ma prawo dobierać załogę
              taką jaką uważa.Na ten temat można by pracę naukową napisać i nic z
              tego nie wyjdzie.Temat jest trudny skomplikowany a pracownicy każdy
              bychciał pracować i zarabiać jak najwięcej,ale nie zawsze jest to po
              myśli chcącego pracownika.Temat jest chyba nie rozwiązywalny a
              wypowiedzi forumowiczów złudne i może mało realne.A różne pisanie na
              forum pogłębia tylko depresje wielu osób i nie zachęca do rozwiązań
              tylko pogłębia trudny problem każdego poszukującego pracy.Ukończenie
              2 fakultetów nie zawsze przekłada się na jakąś pracę związaną z
              tymi szkołami.Lat temu 35 większóść pracowników miała ukończoną
              najwyżej średnią szkołe i działaly zakłady zatrudniające po 3-6
              tysiące pracowników i nie robiono tyle błedów rachunkowych czy
              ortograficznych.Dzisiaj zdobyliśmy wyższe wykształcenie i kasjerka
              siedzi w kasie banku i ma problem z obsługą klienta.Technika poszła
              do przodu,ale wykształcenie nie zawsze idzie w parze z techniką.Jest
              to tema trudny,skomplikowany i oczywiście wiele osób ma prawo mieć
              różne zdanie na ten temat,ale wyciąganie spraw związanych ze
              współpracownikami jest mało realne,bo kazdy na całym świecie chce
              mieć gotowego pracownika który zna temat danej branży a nie
              nowicjusz który będzie się uczył i to jest właśnie problem kto tych
              nowych po skończonej nauce ma wprowadzać do dziąłalnośći danego
              przedsiębiorstwa i ukierunkowywać go co ma wykonywać i jak w swojej
              pracy.Jest to trudne do zrozumienia dla wielu młodychmale chyba to
              temat należący do trudnych bo dzisiąj wspólpracownik nowemu
              pracownikowi nie za bardzo chę pomóż wprowadzić go w arkana
              szczególowej pracy danego dzału bo może on być konkurencją dla niego
              po kilku miesiącach.
            • Gość: ania Re: Dawac nazwy takich pracodawcow !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 17:07
              Następny fachowiec od mojego życia się tu odnalazł!Pilnuj siebie a
              nie zajmuj się mną z łaski swojej!Mam swoje zdanie(oparte na
              doświadczeniu zawodowym,szerokich kontaktach z zagranicznymi
              przedsiębiorcami i spacjalistami od rynku pracy)które pozwoliłam
              sobie na tym forum wyrazić i mam do tego prawo.Nie wiem czy ktoś
              zauważył ale ja nikogo nie obrażam i nie krytykuję.Nawet jak się z
              kimś nie zgadzam.Ale jest to kwestia kultury osobistej,której
              niektórym najwyraźniej brakuje.I nie dziwię się,że tylu ludzi nie ma
              pracy.Zresztą w tym kraju nigdy nie będzie dobrze,bo tu każdy wie
              wszystko najlepiej,każdy każdego zgnoi,obrazi(najlepiej anonimowo)i
              każdy zna się na wszystkim najlepiej...przed swoim
              komputrem.Zachęcam do kształcenia się,pracy i...szukania
              kontaktów:)))
            • Gość: :))) Re: Dawac nazwy takich pracodawcow !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 17:11
              Rozum to ma się głowie a nie w latach:)))))))Teraz młodzi ludzie
              studiują za granicą,pracują i glądzenie że niby młody i zycia nie
              zna to głupota rodem z Częstochowy.Co za durne miasto
              • Gość: MONIKA Re: Dawac nazwy takich pracodawcow !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 17:19
                To nie kwestia znajomości ale podejścia ludzi do pracy.Mozna dostać
                pracę po znajomości i być wzorowym pracownikiem a można wygrać
                konkurs i potem wszystko olewać.Bo wiadomo,do konkursu można się
                cudnie przygotować.
                Nie rozumiem dlaczego nie można na tym forum normalnie rozmawiać
                tylko bez przerwy ktoś kogoś obraża!
                tu każdy o każdym wie wszystko lepiej.
              • Gość: MONIA Re: Dawac nazwy takich pracodawcow !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 17:24
                Czy tu każdy musi każdego obażać?Nie można normalnie podyskutować?To
                nie kwestia załatwiania pracy po znajomościach ale podejście ludzi
                do pracy jest problemem.Ludzie nie szanują pracy.Więc wolę dać pracę
                temu kogo ktoś znajomy mi poleci lub temu kogo znam od małego niż
                komuś kto perfekcyjnie przygotował się do konkursu a który po jego
                wygraniu bedzi olewał pracę i pracował na pół gwizdka.Na
                tych,których ktos mi polecił jesscze się nie zawiodłam.
                • Gość: krecik Re: Dawac nazwy takich pracodawcow !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 17:27
                  podjarałas się!
                  • Gość: do Ani Re: o konkrety proszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 21:08
                    Jeżeli wszystko wiesz,taką praktykę masz to pomagaj ludziom -a nie
                    pisz bzdetów chwalących siebie.
                    • Gość: ksymenatrauma Re: o konkrety proszę IP: *.chello.pl 26.01.09, 23:03
                      taak? najlepiej zajac komus miejsce kto jest wykształcony w tym
                      zawodzie, a jak przywioza kogoś z NZK, akurat nie bedzie lekarza bo
                      operuje/reanimuje gdzies indziej/jest na drugim końcu
                      szpitala/potrzeba zrobic wkłucie podac leki/zacząc akcje udrażniania
                      dróg oddechowych...itd... to co zrobisz madralo? ugotujesz zupe czy
                      wymienisz swiece w samochodzie? a może zajmiesz sie wypełnianiem
                      papierów co? bo akurat jestes ekonomista...Żałosne, zostawce
                      medycyne medykom, mechanike mechanikom, gastronomie gastronomika, a
                      jak już to zdobyc nowego wykształcenia a nie oglądanie sie na
                      ciotki/wujków i wypinanie sie na zycie ludzie bo to budżetówka i
                      stała pensja...SICK!
                      zorki za ew. literówki ale mnie poniosło!
                    • Gość: ania Re: o konkrety proszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 12:04
                      Chwalących siebie?Czy wyrażanie swojego zdania=chwalenie siebie?
                      Radzę czytać ze zrozumieniem.A dla ścisłości to właswnie pracuję z
                      ludźmi i pomagam im przygotować się do rozmów kwalifikacyjnych i
                      sporządzania dokumentów aplikacyjnych...starczy?Wg.mnie bezrobocie w
                      wielu przypadkach wynika z bezmyślności,głupoty ludzkiej anie z
                      realiów rymku pracy i posiadania lub nie znajomości.A teraz żegnam
                      bo mi się nudzi bez sensu odbijać piłeczkę...powodzenia!
                      • Gość: mopsiu Re: o konkrety proszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 15:20
                        Gość portalu: ania napisał(a):

                        > Chwalących siebie?Czy wyrażanie swojego zdania=chwalenie siebie?
                        > Radzę czytać ze zrozumieniem.A dla ścisłości to właswnie pracuję z
                        > ludźmi i pomagam im przygotować się do rozmów kwalifikacyjnych i
                        > sporządzania dokumentów aplikacyjnych...starczy?Wg.mnie bezrobocie w
                        > wielu przypadkach wynika z bezmyślności,głupoty ludzkiej anie z
                        > realiów rymku pracy i posiadania lub nie znajomości.A teraz żegnam
                        > bo mi się nudzi bez sensu odbijać piłeczkę...powodzenia!

                        Słuszna uwaga, nic tak dobrze nie robi jak solidna i uczciwa praca.
                        Popracuj nad składnią zdania, bo ciężko mi uwierzyć że dobrze przygotowujesz
                        ludzi do rozmowy kwalifikacyjnej, sama nie posiadając znajomości języka
                        polskiego::))). Więcej pokory dziecino!!. Na razie popraw błędy.
                        • Gość: ania Re: o konkrety proszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 17:54
                          Ahhhhhh,nie ma to jak dowalić komuś,jaka to na tym forum
                          radocha.Nikt nie posiada wiedzy z każdej dziedziny(chyba że wszyscy
                          krytykanci na tym forum)Polonistą nie jestem.Proszę o merytoryczną
                          krytykę a nie o składnię zdań,litości...Dobrze ktoś tu
                          napisał "rozum ma sie w głowie a nie w latach"A to,że jestem dla
                          niektórych "dzieciną" to dobrze,wolę być dzieciną,która ma wszystko
                          przed sobą niż starym,zgorzkniałym mądralińskim z forum,który nic w
                          życiu nie osiągnął a wini za to cały świat.
                          • Gość: kangurek Re: o konkrety proszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 18:23
                            też "kocham" taki protekcjonalny ton,to nie forum literackie!i mnie
                            się podoba taki sposób myślenia jak ma ania i wielu z was,znajomości-
                            tak o ile są popartę kwalifikacjami!
                            • Gość: do kangurek Re: o konkrety proszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 22:45
                              pieknie sama sobie odpisujesz na posty ale jaja::)))))
                              • Gość: kangurek Re: o konkrety proszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 10:13
                                o czymś nie wiem????
    • Gość: małe w Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: 212.87.241.* 27.01.09, 12:57
      Dobrym przykładem kumoterstwa w Czestochowie jest PCZ szczególnie wydział
      Zarządzania. To jedna wielka rodzina :))))
      • Gość: (...) Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 13:55
        Pracuję w firmie rekrutacyjnej i powiem jedno-ludzie generalnie nie
        czytają ze zrozumieniem,nie słuchają co się do nich mówi,nie
        potrafią sensownie zdania sklecić.Co na tym forum dobitnie widac.
        A co do znajomości to bardzo często spotykam się z różnymi listami
        polecającymi itp.Nic w tym złego a wręcz przeciwnie,bo skoro za
        kogoś ktoś ręczy to warto na niego postawić.Ja ze swej strony radzę
        wszystkim malkontentom,tym którzy na forum tylko wyzwać kogoś
        potrafią zaczęła zastanawiać się nad sobą"dlaczego za mnie nie chce
        nikt poręczyć...?"Znajomości to nic złego,jeśli idą za tym
        predyspozycje osobiste.
        • Gość: medalik Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 14:11
          w sumie to racja,nie myslałem nigdy w ten sposob ale cos w tym
          jest,skoro ktoś nie ma "znajomosci" nikt za niego nie ręczy nie
          poleca to może NIE cały swiat czy też Częstochowa oszalała ale moze
          coś jest nie taj z tą osobą!moze tak faktycznie jest
          • Gość: Krzyś C. Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 14:16
            Musiałbym być psychiczny jakiś żeby zatrudnić obcego niż kogoś z
            rodziny lub syna,córkę,pociotka kogoś kogo znam i szanuję!!!
            • Gość: do Krzyś C Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 15:12
              Gość portalu: Krzyś C. napisał(a):

              > Musiałbym być psychiczny jakiś żeby zatrudnić obcego niż kogoś z
              > rodziny lub syna,córkę,pociotka kogoś kogo znam i szanuję!!!
              No to po cholerę ciągnąc ten durny wątek, jak widać liczą się w Częstochowie
              tylko ZNAJOMOŚCI I KUMOTERSTWO, nawet firmy rekrutacyjne temu dziadostwu uległy
              nihil novi. teraz przynajmniej wiem czemu to miasto powoli UMIERA!
              • Gość: Menel Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 16:31
                No jak znam kogos i z nim pracowalem , a teraz mam go zatrudnic to
                tez go zatrudnie- bo wiem ze :
                -ma kwalifikacje
                -nie narobi mi syfu po 2 tygodniach
                -nie musimy sie docierac

                Ale jezeli zatrudniam pociotka, kolege z podworka (nawet jesli go
                lubie), ktory ma mature i brak doswiadczenia w branzy w ktorej ma
                pracowac, to strzelam sobie w kolano. Bo fajnie miec rodzine, kolege
                w pracy, ale :
                -utrudniam tym samym prace moim wspolpracownikom
                -jest to zle moralnie
                -zachodza krepujace sytuacje

                I ten drugi przypadek nas wszystkich wurza i jemu podobne...
                • Gość: emot Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 18:06
                  ale o to chodzi,żeby znajomy był też fachowcem w danej dziedzinie!!!
                  • Gość: meni Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.chello.pl 27.01.09, 19:21
                    dobra, zgoda, własny interes, mała firma, własna działalnośc
                    gospodarcza...mozna kogos polecić, zwłaszcza zaufanego i znającego
                    materię w której ma pracować. Ale ludzie, jak to sie ma do
                    budżetówki? Można polecić zatrudnic dobrego lekarza, pielegniarkę
                    itd, ale dlaczego pracuja tam ludzie zupełnie nie kompetentni,
                    którzy bladego pojęcia nie mają o wykształceniu w tym kierunku, a
                    więdza tyle co musza bo w tej medycynie pracują przez znajomych.
                    Niekiedy robią tam, bo praca jest stała, stała pensja i trzymają sie
                    stanowiska bo
                    ciotka/wujek/kuzyn/mąz/żona/sąsiad/kumpel/matka/ojciec/inny* siedzą
                    wyżej i ich nie wywalą. Mówię o medycynie. A u prawników, urzędach
                    róznych, podejrzewam jest to samo. Przychodze do notariusza a tam
                    siedzi zwalisty chłopak robiący nie wiem za kogo ( sekretarka? ) i
                    nie potrafi mi udzielić podstawowej informacji o której dany
                    notariusz pracuje, bo nie wie, bo sramto , owamto. Pytam "czy pan tu
                    pracuje? " odp. "tak" - "i nie wie pan...?", a bo tu sie pogubic
                    idzie...matko kochana! potem dowiedziałam się że ów chłopak to
                    oczywiście pociotek notariusza. Ale to jest tylko jeden przykład,
                    których każdy z nas mógłby dowoli namnożyc a opisywac nie będe bo
                    litania by wyszła.... jeszcze jeden. szpital. Babka w kitlu, bez
                    identyfikatora. podchodzi kobieta - pacjentka i pyta gdzie jej moga
                    wyciągnąć "to coś" - chodziło o wenflon. odp. "Ja to nie wiem, bo ja
                    sie na tym nie znam..." ręce opadają...
                    * odpowiednie zakreślić
                    • Gość: havranek Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: 212.87.241.* 27.01.09, 21:53
                      W prywatnej firmie mogę sobie zatrudniać kogo zechcę i koniec tematu. Mogę nawet swojego psa zatrudnić na kierowniczym stanowisku. Co innego w budżetówce. Dyrektor jest tam również jednym z pracowników i nie wolno mu z państwowej instytucji robić prywatnego folwarku. W szkołach, szpitalach, na uczelniach, w urzędach nepotyzm niestety jest normą. I nie jest prawdą, że ci z układu pracują lepiej. Nie pracują lepiej bo nie muszą, bo ktoś wpływowy za nimi stoi i mogą mnieć pracę w d... Od roboty są w tych firmach ci, którzy zostali przyjęci bez układów, albo z gorszymi układami. Dyrektor umacnia w firmie swoją pozycję zatrudniając swoich bo i oni są potem lojalni wobec niego. No i mamy potem np. taką nauczycielkę, która opowiada dzieciom o zawodzie "nurkowca", mówi, że "Krzysztof Kolumb był polskim odkrywcą", który dokonał "opływu" Ziemi. No chyba polskim bo przecież Krzysztof.... (Mowa o jednej z bohaterek programu "Uwaga"). W państwowych firmach na ogół nie decydują dziś kompetencje.
                      • Gość: gość Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 10:10
                        w państwowych instytucjach często absolwenci odbywają staz,pracują
                        wolontariusze i te osoby właśnie "po znajomościach" potem tam
                        znajdują pracę,ale oni sobie swoją pracą ,swoją postawą na to
                        pracują i to chyba jest ok jak takie osoby są zatrudniane bo po co
                        konkursy jak taką osobę już z dobrej strony poznali
                        • Gość: mauorycy Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 13:12
                          I to sie zgadza- 9 czy 6 miechow przepracowales jak inni urzednicy,
                          masz doswiadczenie, jestes najlepszym kandydatem na to stanowisko. A
                          jak potem nagle pojawia sie jakas "krowa" z nikad i wygrywa
                          konkurs....szkoda gadac. Przeciez takim rzeczom powinni sie politycy
                          przygladac, dac jakis przyklad i wywalic kolesi...ehhh, ale jak sami
                          sa z ukladu to sie odechciewa wszystkiego
                          • Gość: dziad z poraja Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.09, 14:39
                            A jak tam w rajskim ogrodzie WP Investments?
                            Zwlaniają bo nie widać już tych serii jak z karabinu w
                            ogłoszeniach....
                            • Gość: hf Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 19:50
                              nie znalezli widac programisty oracle za najnizsza krajowa.
                    • Gość: do meni Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 18:04
                      Piszmy konkrety a nie pierdoły jakie opowiadają na rynku zawodzie.To
                      jest właśnie problem polaczka coś widziałem coś usłyszałem i głupoty
                      podaję dalej.
                      • Gość: gość Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 18:44
                        ...a do tego nic nie umiem nic sobą nie reprezentuję i mam dookola
                        pretensje ze nie mam pracy... :)))
    • Gość: IQ test Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.range86-171.btcentralplus.com 28.01.09, 18:50
      www.iq-test.pl/?d=17266
      • Gość: ja Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 21:10
        Wy wszyscy szukający pracy przede wszystkim uwierzcie w siebie, że jesteście do
        cholery warci zajmowania takiego czy innego stanowiska.
        I wiedzcie o tym, że do publicznych jednostek można dostać się tylko w ramach
        konkursu, którego należy szukać na BIPi-e każdego urzędu. A tych stanowisk jest
        wiele. I ktoś, kto spełnia warunki ma szansę, może niewielką, ale ma. Ja tak się
        dostałem . Pozdrawiam.
        • Gość: wow Re: Praca przez znajomości i "pociotków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 21:17
          No i widzicie, wy ciotki i pociotki- można jak się chce, a jak sie chce płakac -
          to najlepsze forum ( tylko, czy tu płaczą bezrobotni, czy tępi gimnazjalisci)-
          to juz inna sprawa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka