Porodówka na parkitce

28.01.09, 08:40
Witajcie!
Za kilka tygodni czeka mnie tam poród.Jakie są
warunki,lekarze,położne?Doświadczone mamy proszę o opinie.
    • aaola Re: Porodówka na parkitce 28.01.09, 09:56
      miałam tam dwie cc hymmmmmm wolę pisać na maila
    • Gość: mmm Re: Porodówka na parkitce IP: 212.87.241.* 28.01.09, 10:04
      Mialam tam praktyki jako pielegniartka. Wiem co sie dzieje od
      wewnatrz. Szczerze- odradzam na maksa. Sama rodzilam na Tysiacleciu
      i jestem ogromnie zadowolona i szczesliwa i bardzo milo wspominam
      tam pobyt i wszystko co sie z tym wiza. Na szczescie moj lekarz tam
      pracowal a nie na Parkitce. Jak masz szanse to zmien szpital. I
      uwaga na ordynatora - straszny sluzbista i wogole szkoda gadac.
      Nawet wsrod lekarzy ma zla opinie.
      • Gość: ;-) odradzam Re: Porodówka na parkitce IP: *.chello.pl 28.01.09, 10:11
        wiola a czemu Parkitka masz tam lekarza prowadzacego??
        szczerze odradzam polecam Tysiaclecie sama bede tam rodzic
        • hanging_garden Re: Porodówka na parkitce 28.01.09, 14:11
          wszędzie tylko nie tam!!!!!!!!!!!!!!!!!! dziecko znajomych zarazili
          tam sepsą i ten syf podobno cały czas jest w murach szpitala (nie da
          się tego niczym wytępić). Jak noworodek ma tylko słabszą odpowrność
          od razu coś złapie.
          Na oddziale septycznym (który powinien mieć najwyższy poziom
          higieny) kosze na śmieci w salach są opróżniane (m.in. z
          róznych "damskich" rzeczy - Panie wiedzą o czym mówię) poprzez
          przesypywanie śmieci do jednego wspólnego większego pojemnika - o
          wymianie worka (za każdym razem) nie ma oczywiście mowy. Są one
          wymieniane w salach Bóg raczy wiedzieć z jaką częstotliwością. Byłem
          osobiście świadkiem takiej praktyki.

          PARKTKA to SYF SYF i jeszcze raz SYF!!!
          • Gość: fifi Re: Porodówka na parkitce IP: 195.205.202.* 28.01.09, 14:45
            Swoje pierwsze dziecko rodziłam na parkitce kilkanaście lat temu
            było strasznie ale nie miałam tam lekarza prowadzącego teraz chodzę
            do dr. Bińczyka . Czy któraś z was była może jego pacjentką i jak
            wspomina poród ?
            • ala.81 Re: Porodówka na parkitce 28.01.09, 16:09
              ja byłam w pierwszej ciąży pacjentką dr Bińczyka, teraz jestem w drugiej i
              wróciłam do niego
    • wawan1 Re: Porodówka na parkitce 28.01.09, 14:24
      Polecam bardzo. We wrzesniu urodziłam tam córeczke, poród sn, bez
      komplikacji. Miałam tam dr prowadzącego. Spisał sie bardzo dobrze.
      Opieka na porodówce (połozne) oprócz jednej zołzy, była w miare w
      porządku. Na noworodkach natomiast opieka świetna, od razu zauważyli
      tro=szkę problemów u córci, szereg badań, konsultacji. Dzięki temu
      córeczka jest zdrowiutka, a gdyby tak nie zauwazyli pewnych spraw,
      być moze nadal bym ja rehabilitowała. Napradę jestem bardzo
      zdowolona, dodam, że nikomu nie dałam grosza. Tak samo z wieloma
      watoliwościami szłam tam do porodu, bo naczytałam sie steku bzdur. A
      tu miła niespodzianka. Swoją drogą wiele zalezy od naszego
      nastawienia, jesli się nastawisz, że wszyscy chcą ci zrobić krzywde,
      to w to uwierzysz!
      • Gość: inna Re: Porodówka na parkitce IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.09, 15:25
        ja mialam rodzic na parkitce ale przenioslam sie do innego szpitala mimo lekarza prowadzacego ktory byl z parkitki.bylo to prawie 4 lata temu ale za wiele sie nie zmienilo.
    • ala.81 Re: Porodówka na parkitce 28.01.09, 16:11
      rok temu rodziłam na parkitce
      są plusy i minusy jak wszędzie - jedne położne bardziej ludzkie inne mniej
      prawda jest taka, że dla nich to rutyna i nie będą się cackały z każdą rodzącą
      radzę uzbroić sie w cierpliwość i dobrze zaznajomić z prawami pacjenta :)
      • Gość: mala Re: Porodówka na parkitce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.09, 16:26
        od szpitala na Parkitce uciekaj jak najdalej
        • ala.81 Re: Porodówka na parkitce 28.01.09, 16:28
          bo???
    • Gość: ja Re: Porodówka na parkitce IP: 94.251.143.* 28.01.09, 16:43
      Dwukrotnie rodziłam na Parkitce-pierwszy raz 10 lat temu,drugi cztery lata
      temu.Za pierwszym razem nie byłam zadowolona z opieki, natomiast za drugim razem
      bez zastrzeżeń!Znam osoby, które tam rodziły i nie mają zastrzeżeń-i jest to
      przeważająca większość!Ponadto uważam, że opiniami na temat oddziału jest tak
      samo jak z opiniami o lekarzach -jak pomoże i dobrze rozpozna chorobę -to
      dobry,jak się nie uda to zły.Tyle opinii ile opiniotwórców!!
      • Gość: magda Re: Porodówka na parkitce IP: *.2.142.142.tvksmp.pl 28.01.09, 17:00
        JA RODZILAM NA PARKITCE 4 LATA TEMU , LEKARZA PROWADZACEGO MIALM Z TEGO
        WLASNIE SZPITALA I JESTEM ZADOWOLONA ZE TAM RODZILAM ,WSZYSTKO BYLO OK,A TEZ
        WIELE OSÓB MI ODRADZAŁO I NIE BYLO WCALE TAK STRASZNIE JAK SIE SLYSZY
        • Gość: el Re: Porodówka na parkitce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 20:01
          teraz szpital na Tysiącleciu jest bardzo modny. Waham się pomiędzy
          tym szpitalem a szpitalem w Blachowni. Parkitkę wolę omijać m.in ze
          względu na ordynatora, który swoją "służbę " pełni w sposób ordynar-
          torsko-chamski. Ale co pacjent to inne doświadczenie i inna opinia,
          zgadzam się
          • ala.81 Re: Porodówka na parkitce 28.01.09, 21:21
            ordynator jest codziennie na obchodzie, czasem się odezwie czasem nie, później
            masz przyjemność go widzieć przy wypisie i tyle
            wg mnie nie warto się sugerować jego osobą przy wyborze szpitala
    • Gość: Agg Re: Porodówka na parkitce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 21:29
      Ja urodziłam synka na Parkitce 5,5 roku temu. Nigdy nie chciałam
      rodzić na Parkitce, w ogóle nie brałam tego szpitala pod uwagę... Do
      porodu właśnie w tym szpitalu zmusiła mnie sytuacja - pomimo
      idealnych wyników badań i żadnych problemów w czasie ciąży
      (pracowałam do ostatniego dnia), nagle odeszły mi wody i zaczęły się
      skurcze. Miałam do wyboru: albo jechać na Parkitkę, albo urodzić na
      Tysiącleciu tak jak chciałam, ale dziecko by mi zabrali, bo tam nie
      ma sprzętu dla wcześniaków (33 tydzień). Na Parkitkę zajechałam
      wieczorem nie znałam tam żadnego lekarza. Nie było wesoło, ale
      trafiłam na świetne położne i jestem im bardzo wdzięczna. Leżałam
      tam z dzieckiem 15 dni i wydaje mi się, że w sumienie nie było
      najgorzej. Gdybym miała rodzić jeszcze raz wybrałabym Parkitkę ze
      względu na specjalistyczny sprzęt dla dzieci. Nie chciałabym znaleźć
      się w takiej sytuacji jak 5,5 roku temu gdzie zostałam zostawiona
      sama sobie, bo nagle coś się zaczęło dziać. Przez całą ciążę
      chodziłam prywatnie do lekarza z Tysiąclecia...
      • Gość: zas Re: Porodówka na parkitce IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 28.01.09, 21:43
        rodziłam tam dwa razy 3l i rok temu i jesli to:
        *swój lekarz prowadzący
        *"miły gest" dla połoznych przy porodzie
        *na noworodkach.....pół na pół Po pierwszym porodzie i braku doświadczenia to
        był koszmar Po drugim dużo więcej wiedziałam i nie musiałam prosić PAŃ połoznych
        o pomoc (no 2-3 były to położne z powołania reszta..........byle nie
        przeszkadzać........)
      • Gość: pepe Re: Porodówka na parkitce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.09, 21:43
        Dokładnie, taka jest prawda. Jak jest jakiś problem z rodzącą albo z
        dzidziusiem to kierują na Parkitkę, niech się tam głowią, co i jak
        robić... Przebywałam tam ponad rok temu i w sumie było OK. Ważne
        żeby opieka była fachowa i sumienna. Osobiście nie narzekam.
        Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego
        • Gość: Ala Re: Porodówka na parkitce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 12:20
          Powiedzcie mi czy jest ważne by przy porodzie był lekarz prowdzący i jakie ma to znaczenie gdy go nie ma. A tak w ogole to kogo warto mieć jeszcze zaprzyjaznionego podczas porodu chodzi mi o słuzby medyczne: lekarza ginekologa, połozna, chirurga ?
          • wawan1 Re: Porodówka na parkitce 29.01.09, 13:34
            Pewnie wiesz o tym, że od dawna jest tam zakaz przyjazdów lekarzy do
            porodow, na życzenie pacjentki. Musisz robić tak, zeby trafić na
            dyżur. Czemu ważne jest, żeby byłlekarz prowadzący? Hmmm, chyba
            tylko ze względu na moje bezpieczeństwo psychiczne, bo czuję sie
            lepiej w jego obecności, bo zna mnie i moje potrzeby, bo pewne
            sprawy ustalilismy na wizytach. Fakt jest taki, że Parkitka na siłe
            forsuje porody naturalne za wszelką cenęz względu na wszystko i tego
            się bałam najbardziej. Że bedzie sie cos działo z dzidzia, lub ze
            mną a oni (ordynator) będa mieli to w d..., bo mam rodzic naturalnie
            i juz. Na szczęście urodziłam sn, praktycznie bez problemów. Ale moj
            lekarz był przy mnie i wiedziałam, że jesli cos bedzi enie tak,
            zrobi cc.
          • ala.81 Re: Porodówka na parkitce 29.01.09, 13:54
            dla mnie miało znaczenie
            poczułam ulgę jak go zobaczyłam :) a poza tym to dzięki niemu mogłam rodzić w
            innej pozycji niż leżąca, bo połozna sie wczesniej nie zgadzała
            • Gość: Kasik Re: Porodówka na parkitce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 20:12
              A czy jest taka możliwość żeby podczas pobytu w szpitalu i na czas porodu nie badał mnie żaden facet lekarz np. podczas obchodu na oddziale. Jeszcze nigdy nie byłam u faceta ginekologa i raczej nie wybiorę się ze względów intymnych.
              • Gość: doswiadczona Re: Porodówka na parkitce IP: *.poczesna.netcominternet.pl 29.01.09, 20:39
                Jak bedziesz rodziła to bedzie Ci obojetnie kto Cie bada.
                • wawan1 Re: Porodówka na parkitce 29.01.09, 21:52
                  Dokładnie :D
              • Gość: ola Re: Porodówka na parkitce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 22:08
                Ja miałam dokladnie takie samo nastawienie jak ty.Chodziłam do ginekologa kobiety i nie wyobrazałam sobie aby lekarz-mężczyzna mnie badal. Jak złapały mnie bóle to na dyżurze nie było mojej lekarki za to było dwuch lekarzy mężczyzn własnie. Uwierz było mi wtedy obojętne kto będzie mnie badał,i z bólu i z radości ze niedługo moje dziecko będzie już ze mną. Chciałam po prostu aby ktoś się mną zajął,przeprowadził poród i żeby było już po. Dodam ,że rodziłam własnie na parkitce. Zadowolona byłam bardzo. Pielęgniarki,położne i lekarze wszyscy byli w porządku. Nic nikomu nie dawałam a zajmowali się mną tak jak tego oczekiwałam idąc tam rodzic.Wcześniej też sie nasłuchałam i naczytałam tych różnych strasznych opini na temat parkitki i powiem szczerze że miałam chwile zwątpienia.Na szczeście nie zrezygnowałam z tego szpitala i nie zaluje, byłam bardzo zdowolona. Co do ordynatora nie mogę powiedziec nic złego.Był codziennie na obchodzie,konkretne pytania konkretne odpowiedzi.Dla mnie w porządku. Z tego co wiem jest bardzo uczulony na punkcie czystości i ilości odwiedzających osób w jednym czasie.Ale to chyba dobrze,bo niestety niektórzy nie zdają sobie sprawy z tego co moze niesc za soba np. takie siadanie na łóżka osób z zewnątrz,tym bardziej na położnictwie. A i co ważne, nie wiem jak w innych szpitalach odbywa się obchód i te całe "oględziny" ale na parkitce odbywało się to na prawdę bardzo dyskretnie-to się ceni.
              • ala.81 Re: Porodówka na parkitce 30.01.09, 05:55
                wątpie że to bedzie możliwe, bo na dyżurze może nie być kobiety lekarza i co
                wtedy???
                w ciągu 14 godzin pobytu w szpitalu byłam przebadana 8 razy przez innych lekarzy
                i jak przyszedł mnie badać mój lekarz prowadzący to mnie osłabienie wzięło :)
    • Gość: ojciec Re: Porodówka na parkitce IP: *.szymanowskiego.trustnet.pl 29.01.09, 22:50
      Pamiętaj o jednym do porodu przygotowuje pielęgniarka położna, na tyle na ile ona ci pomoże, o tyle będzie ci łatwiej urodzić. A jak widzisz z tych różnych wpisów, co wpis to inna - odmienna opinia. Powodzenia.
      • Gość: Wiola Re: Porodówka na parkitce IP: 83.19.32.* 30.01.09, 09:11
        Ja jestem tego zdania że musi być ok ale nie zawsze tak jest .Tak jak ktoś już
        napisał są różne opinie i nie można sobie brać wszystkiego do głowy .Urodzić
        musisz bo nie ma odwrotu myślę że jak masz lekarza prowadzącego to chyba lepiej
        tam rodzić ale to twój wybór.Na parkitce nie rodziłam z własnego doświadczenia
        odradziłabym Mickiewicza.Rodziłam w kwietniu ubiegłego roku na PCK jestem bardzo
        zadowolona jeżeli chodzi o poród super położne.Jeżeli chodzi o opiekę nad
        dziećmi to jest moim zdaniem jest to zależne od zmiany bo są panie fajne i mniej
        fajne i tyle.A wybór należy do was.
        • Gość: Kasik Re: Porodówka na parkitce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 11:51
          Powiedzcie Panie czy podczas pobytu na oddziale położniczym przeprowadzane badania sa typowo ginekologiczne z zagladaniem i dotykaniem pewnych czesci ciala czy konczy sie tylko na pytaniach lekarza ?
          • Gość: Aneta Re: Porodówka na parkitce IP: *.ingram.com.pl 30.01.09, 14:12
            Wymiękłam:) Chyba musisz być bardzo młoda jeszcze, poza tym czy jak
            będąc w ciązy chodziłas na wizyty to tylko lekarz cie pytał? Sorka,
            ale nie za bardzo rozumiem, na czym ma polegać badanie przez
            pytanie, szczególnie w ciązy u ginekologa. Toż to przecież nie
            psychoanalityk...
          • ala.81 Re: Porodówka na parkitce 30.01.09, 15:35
            tak, jest badanie ginekologiczne, jest też usg, ktg
          • olga11119 Re: Porodówka na parkitce 30.01.09, 17:25
            Gość portalu: Kasik napisał(a):

            > Powiedzcie Panie czy podczas pobytu na oddziale położniczym przeprowadzane bada
            > nia sa typowo ginekologiczne z zagladaniem i dotykaniem pewnych czesci ciala cz
            > y konczy sie tylko na pytaniach lekarza ?


            To chyba normalne ze jestes równiez badana prze lekarza. Jak sobie wyobrazasz ze
            kazda kobieta ktora rodzi ma przeprowadzona tylko rozmowe z lekarzem i na tej
            podstawie przyjmuja ja do szpitala??!!
            To chyba normalne ze pierw jest badanie. A jak ty chodzisz do lekarza to tez na
            wizycie lekarz zadaje ci tylko pytania czy bada?
          • Gość: ola Re: Porodówka na parkitce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 20:21
            Czy tobie chodzi o ogledziny po porodzie?
          • Gość: fifi Re: Porodówka na parkitce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 23:43
            akurat na parkitce jest bardzo czysto i jest porzadek i mysle ze to w duzej mierze zasluga ordynatora. A na parkitke nie kieruja z innych szpilatli z powodu iż jak sa problemy to sie nie chce im nic robic tylko dlatego ze jest tam najlepszy w czewie sprzet do ratowania i diagnozowania takich maluchów i dziecko ma najwieksza szanse aby byc zdrowe. Latwo jest wydawac potepiencze sady, ale też trzeba troche pomyśleć....
            • Gość: el Re: Porodówka na parkitce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.09, 12:37
              tylko oan ordyn. musi jeszcze zaglądnąć do łazienek i
              toalet...rzeczywiście baardzo czyste...
    • ala.81 Re: Porodówka na parkitce 02.02.09, 19:52
      czy któraś z Was ma może listę potrzebnych rzeczy przy zgłaszaniu się na porodówke?
      poprzednio rodziłam tam z zaskoczenia, więc nie wiem. Chwilowo nie moge tam
      jechać aby spisać
      • Gość: stefania harper Re: Porodówka na parkitce IP: 94.251.138.* 02.02.09, 21:53
        Jestem świeżo po porodzie na Parkitce,po prostu masakra.Mam traumatyczne wspomnienia szczególnie jeśli chodzi o lekarza,a raczej lekarkę.Pani N powinna jak najszybciej wylecieć w kosmos-jest sztywna,bucowata i jednym słowem beznadziejna.Położne zależy jak leży.Ja szczerze odradzam Parkitkę.
        • ala.81 Re: Porodówka na parkitce 02.02.09, 21:54
          wysoka, szczupła, krótkie włosy??
        • wawan1 Re: Porodówka na parkitce 03.02.09, 13:01
          Czyżby p. Napieraj? Osobnicza kobietka, nie powiem, nie miałam (nie)
          szczęścia mieć z nią do czynienia.
          • ala.81 Re: Porodówka na parkitce 03.02.09, 13:27
            może nie jest specjalnie kontaktowa, sprawia wrażenie góry lodowej :) mnie
            badała 2 razy na patologii i tyle miałam z nią wspólnego
            stosunek mam do niej obojętny
      • wawan1 Re: Porodówka na parkitce 02.02.09, 21:55
        Nie wiem o jakie rzeczy pytasz. Ale postaram się przypomnieć sobie,
        i tutaj napisać, co ja miałam, a co trzeba było dowieźć, bo było
        potrzebne a nie miałam. W zasadzie jedziesz z połową chałupy:)

        Dokumenty (dowód, aktualne książeczka ubezpieczeniowa)
        Karta ciąży i ostatnie badania
        Garderoba dla Ciebie (koszule nocne 3-4, biustonosze, bielizna
        jednorazowa, kapcie, klapki pod prysznic,itp)
        Kosmetyki dla Ciebie (wg uznania;))
        Środki higieniczne dla Ciebie (2 paki podkładów poporodowych, Tantum
        rosa, butelka z dzióbkiem do polewania;))
        Talerz, kubek, sztućce.

        Ubranka dla dziecka (po 4-5 kompletów: body, spiochy, pajace, lub co
        kto woli)
        Pieluszki tetrowe 5-7 sztuk
        Pieluchy pampersy (min. 50 szt)
        Chusteczki nawilżane (większe opakowanie)
        Oliwka, gaziki, zrobiony 70% spirytus
        Becik, kocyk

        W zasadzie musisz mieć wszystko swoje, jedynie dziecko kapią w ich
        środkach.
        • Gość: lala Re: Porodówka na parkitce IP: 195.205.202.* 06.02.09, 20:42
          No właśnie te 10 sztuk pampersów dla szpitala nie wiem w jakim celu
          bo przecież każdy musi mieć swoje
          • Gość: ola Re: Porodówka na parkitce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 21:33
            Moje dziecko po porodzie leżało w inkubatorze i panie pielęgniarki uzywają tam chyba takich właśnie pampersów szpitalnych,bo przecież przewijały dziecko a nikt pieluch odemnie nie wołał wtedy,swoich uzywałam dopiero na sali jak juz miałam dziecko przy sobie.To chyba między innymi w takich celach robią te zapasy.Tak mi się wydaje.
            • Gość: ... Re: Porodówka na parkitce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 22:30
              a czy ktos pomyslał o dzieciaczkach zostawianych przez matki?które trafiają do
              adopcji?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja