Dodaj do ulubionych

Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie

27.05.09, 22:55
Ja myslałem, że takie sytuacje, żeby trzymać psa przywiązanego
łańcuchem do budy zdażają się tylko w zabitych dechami wsiach.

A tymczasem w centrum miasta mieszkają ludzie o takim zacofaniu
umysłowym, że mnie się to w głowie nie mieści.
Proponuję przywiązać "właścicieli" tego psa łańcuchem do barierki
tego balkonu (oczywiście z troski o ich dobro -żeby... nie porazili
się prądem w mieszkaniu i żeby nie wyskoczyli z balkonu) tylko na
jeden dzień to może sobie uświadomią jak dobrze jest być "kochanym"
taką właśnie "miłością" jaką oni dażą "swojego" psa...
Obserwuj wątek
    • asterix1986 Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie 27.05.09, 23:01
      ja proponuje właściciela uwiązać na łańcuchu i przetrzymac tydzien na balkonie
      bez jedzenia i picia
      • uwolnic_cyce Re: Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie 28.05.09, 08:12
        Przywiązać durną cipę na balkonie - dla jej i psa bezpieczeństwa.
    • Gość: Anatol Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie IP: *.80-202-35.nextgentel.com 27.05.09, 23:12
      w tym przypdku widać doskonale jakim ograniczonymi umysłowo ludźmi
      są właściciele psów (z małymi wyjątkami)są nieodpowiedzialni
      delikatnie mówiąc,
      ze sprzątniem po pieskach jest podobie,
    • Gość: Daniel Re: Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie IP: *.chello.pl 27.05.09, 23:29
      A o klatce dla psa to ci państwo nie słyszeli? Teraz to jeszcze pół biedy, bo
      temperatury są umiarkowane i tak na prawdę pewnie nic strasznego temu psu na
      balkonie się nie dzieje, ale jak zrobi się gorąco, to marny może być jego los....
      • Gość: Margo Re: Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.09, 12:11
        Lato,hm a co zimą ?-też na balkonie w mrozy na łańcuchu...
      • altariel2 Re: Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie 28.05.09, 12:36
        Ja mam bardzo nerwowego mieszańca goldena, który niestety niszczy wszystko w domu (ze swoim posłaniem na czele) ale poradziłam sobie właśnie w tem sposób. Kupiliśmy wielką klatkę (1,2x1,7x1,2). Klatka stoi w kuchni, pies ma w niej posłanie, miski, zabawki. Klatka od góry przykryta jest blatem i okryta brezentem, żeby było mu przytulniej. Na początku obawialiśmy się czy ją zaakceptuje, ale na szczęście był jeszcze wtedy młodziutki(nawet roku nie miał) a teraz uważa ją za "swoje miejsce na ziemi". Sam chętnie do niej chodzi, zawsze tam śpi itp. Jak się czegoś przestraszy(burza, petarda), to szur do klatki. Jesli musimy wyjść z domu (rzadko, bo pracujemy w domu)to klatkę się zamyka. Skończyły się skargi sasiadów, że pies wyje, nie mówiąc o korzyściach jakie płyną z niezniszczonych mebli... Poza tym jak wracamy, to witamy się z nim zabawą, zamiast denerwować się, że coś zbroił. Klatka kosztowała nas chyba 150zł... To tyle co trzy worki karmy, nikt nie zbankrutuje a wszyscy (pies też - to widać) są zadowoleni.
    • krataa Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie 28.05.09, 00:32
      oby do lipca i sierpnia kiedy słońce da sie we znaki właściciel psiaka poszedł
      po rozum do głowy;/
    • Gość: czytam Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie IP: *.xdsl.centertel.pl 28.05.09, 07:02
      Absurdem jest trzymanie psów w blokach.
      • dyziek_o Re: Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie 28.05.09, 07:49
        A ja wolę mojego psa od paru sąsiadów z mojego bloku.
        Z tylko pobieżnych obserwacji wynika, że jest od nich mądrzejszy.
        Nie pije, po klatce nie leje, ludzi nie zaczepia,do wszystkich by się łasił.
        I nie śmieci jak np. " Anatol " któremu psy przeszkadzają
        bo się na trawniku załatwiają. Ale jak " Anatol " peta po papierosie na
        przystanku rzuci to jest dobrze. Tylko jak pies.........
        Typowa mentalność Kalego. I katolika.
        Dyzio.
        • Gość: Kasia Re: Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 08:30
          Kocham psy, dyzku_o. Ale nie lubię jak się obce psy do mnie łaszą. Nie dlatego, że tego nie lubię, ale dlatego, że mam bardzo silną alergię na sierść psa. Jedno otarcie się psa o moje gołe (latem to normalne) nogi albo o dłoń skutkuje natychmiastową reakcją alergiczną :/ Będąc na dworze, idąc dokądś, nie mam możliwości zmyć alergenów, a od tego dzielą już tylko sekundy, aż pojawią mi się na skórze czerwone,bardzo swędzące i w efekcie bolesne bąble :/

          Nie przeszkadzają mi psy załatwiające się na trawniku (pod warunkiem, że właściciel psa nie myli trawnika z piaskownicą lub placem zabaw dla dzieci) czy nawet szczekające tu i ówdzie (wolę to, niż gó...arskie przecinki k...., ch.... itd), ale przeszkadzają te, które luźno biegając mnie zaczepiają z sympatii, bo w właściciel nie potrafi go utrzymać na smyczy :/

          Że "Anatol" mi przeszkadza w całej swojej rozciągłości - nie wspomnę. To jasne.
        • Gość: Margo Re: Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.09, 12:13
          Popieram!
      • Gość: ? Re: Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.09, 10:18
        dlaczego ?
    • lady_magda Mam nadzieję, że to małżeństwo nie posiada dzieci! 28.05.09, 08:41
      Ludzie bez wyobraźni. Oby po interwencji sąsiadów nie wyrzucili psa na ulicę, albo nie zostawili przywiązanego do drzewa w lesie. Oczywiście dla jego dobra...
    • alpepe Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie 28.05.09, 08:57
      bo z tymi "labladolami" to tylko utrapienie, tylko na początku wyglądają, jak
      w reklamie, potem trzeba się opiekować, wychowywać, bleee.
    • Gość: Abrakadabra Pies to obowiązek, czasem utrapienie IP: *.chello.pl 28.05.09, 09:41
      Ludzie kupując "słodkie szczeniaczki" zapominają, że to żywe
      stworzenia, które nie są kolejnym elementem wyposażenia domu. Nie
      należy się też sugerować specjalnie deklaracjami hodowców
      poszczególnych ras, którzy zapewniają przyszłego właściela, że
      akurat ten typ jest nieagresywny, czysty, cichy i w ogóle
      dostosowany do życia na 30 metrach kwadratowych, bezproblemowo. Mam
      psa rasy chow-chow, który, według zapewnieć hodowcy i na podstawie
      lektury książek o tej rasie, teoretycznie nie szczeka, nie tapla się
      w kałuży, nie wydziela nieprzyjemnej woni, nie niszczy mebli, nie
      jest w ogóle agresywny i szybko uczy się czystości. Niestety, w
      przypadku mojego psa, żaden z tych warunków nie został spełniony.
      Pies szczał i srał przez pół roku, robił to nawet po dwugodzinnym
      spacerze, tuż po przekroczeniu progu mieszkania, dopiero po roku mu
      przeszło, choć miewa okresy, że stawia klocka "bez pytania" na
      naszych oczach i nie da się nic na to poradzić. Zeżarł nam
      plastykowe krzesełko dziecięce - z ciekawości daliśmy mu tu luz i
      okazało się, że operacja zajęła mu tydzień. Pogryzł uchwyty od
      mebli, pilota do telewizora, wygryzł gąbkę z wersalki, podrapał
      gumoleum w łazience tak, że porobiły się dziury aż do betonu. Nie
      zliczę, ile zabawek dziecka zostało spożytych, choć, i tu
      ciekawostka, nigdy nie pogryzł butów. Bywa agresywny, ujada jak
      zwykły kundel i nie raz wytaplał się w błocie, spuszczony ze smyczy.
      Ma swoje paranoje, bo to indywidualna jednostka. A ludzie zapominają
      o tym, że zwierzęcia nie da się nakręcić jak zabawki, żeby chodził,
      jak mu się każe. Stąd historie takie, jak w artykule, albo
      przepełnione schroniska lub wałęsające się bezdomne zwierzęta.
    • Gość: Aneta Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 09:42
      Dziś piesek nabroił -kara na balkon a jak dziecko nabroi to co też na balkon i
      to na noc.Młode psy jak dzieci psocą ale trzeba zapewnić im dużo ruchu zabawy i
      mądrych słów które uczą, nie karać.Biorąc pod swój dach jakiegokolwiek zwierzaka
      musimy wziąć za niego odpowiedzialność i dać dużo miłości.
    • Gość: Rafał Krawczyk Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.09, 10:18
      Tak to jest,ludzie myślą,że mieć labka to jak wysikać dziurę w śniegu.Mam dwa
      takowe,i krwi bym im utoczył w potrzebie.Najchętniej zapodałbym wiązankę
      niecenzuralnych słów dla właścicieli tego psiaka,ale sobie odpuszcze.Ty
      baranie,prostaku wydam tylko komendę dla ciebie: "NA BALKON !!!!"
      Z idjańskimi pozdrowjenjami chołk :-)
      vel Faka
    • mirek2812 Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie 28.05.09, 12:37
      Tak samo dzieje się na działkach, chodzi o działkę PZD Międzyrzecze Toruń, psy nie szczepione, trzymane są na łańcuchu, o długości że pies nie może się swobodnie położyć każde wycie psa kończy się biciem ,a o budzie to tylko pomarzyć, skwar czy ulewa pies stoi w jednym miejscu,jest koloru białego,a wygląd czarny,ani schronisko,ani Straż Miejska umywają ręce, kto może w takim razie pomóc, bo mi już ręce opadają
      • Gość: bg Re: Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie IP: *.3s.pl 28.05.09, 20:41
        Napisz do fundacji Emir albo wejdz na forum dogomania.pl
    • florida_blue balkon .... 28.05.09, 15:22
      balkon jest na stronę zachodnią , od południa do samego wieczora słoneczko praży ... parasol nie daje dostatecznej ochrony przed słoncem, pies jest przypiety na łancuchu na kolczatce ...

      Psiak jest bardzo sympatyczny, przyjaznie nastawiony - widać, że nie ma dostatecznej ilości ruchu.
      • Gość: Megi Re: balkon .... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.05.09, 17:49
        Trzymanie psów w blokach wogóle nie świadczy o miłości do nich ale o
        znecaniu się nad nimi. Madry powaznie myslacy człowiek nie kuoi
        sobie psa żeby trzymac go w bloku. Wyjątkiem może być taki york
        który nie powinien nazywac sie psem tylko maskotka.
        • florida_blue Re: balkon .... 28.05.09, 18:26
          Gość portalu: Megi napisał(a):

          > Trzymanie psów w blokach wogóle nie świadczy o miłości do nich ale o
          > znecaniu się nad nimi. Madry powaznie myslacy człowiek nie kuoi
          > sobie psa żeby trzymac go w bloku. Wyjątkiem może być taki york
          > który nie powinien nazywac sie psem tylko maskotka.


          nie zgadzam się z twoim zdaniem w obu kwestiach.

          Dlaczego według Ciebie w bloku pies nie może mieszkać? w przecietnym mieszkaniu ma do dyspozycji około 40 m2 - plus spacery, porównaj sobie to z rozmiarem standardowego kojca, czy łancucha przy budzie czyli standardowe warunki w domku z ogródkiem czy na wsi... Jesli już nawet biega po ogródku - rzadko kto wyprowadza takiego psa dodatkowo na spacery... nieliczni może tak...

          A york absolutnie nie może być nazywany maskotką- żadne żywe zwierzę nie powinny być traktowane jak zabawka, yorki to psy jak każde inne, mają takie same potrzeby jak pozostałe psiaki. To terriery - pieski o dużym temperamencie, często niesforne i uparte - a z powodu wyglądu traktowane jak maskotki :/ Reklamowane jako pieski wspaniałe/nieuczulające/idealne/cudowne/niekłopotliwe/kochajace i co najwazniejsze - uwielbiające siedzieć grzecznie całymi dniami na atłasowych podusiach czesto nie spełniają oczekiwań włascicieli - a rozmnażacze tylko zacierają rączki z radości na myśl o kolejnym miocie....
        • Gość: izi Re: balkon .... IP: 195.117.22.* 03.06.09, 09:17
          nie zgadzam się!! Są różne rasy psów a co się z tym wiąże maja
          zróżnicowane charaktery i potrzeby. Mieszkam w blokach i mam
          mieszńca podobnego do jamnika. Wychodzimy z nim co najmniej 5 razy
          dziennie i tylko poranny spacer jest ok. 15 minutowy , pozostałe
          wynoszą od 1 - 2 godzin. Psa wyprowadzamy albo jedziemy z nim z
          daleka od ludzi i wtedy biega , szelej, jak wraca do domu to czasem
          trzeba go wnosić bo nie chce mu się wchodzić po schodach, a potem
          śpi. Zdecydowanie nie jest psem , który mógłby cały czas przebywać
          na dworze. Można mieć psa mieszkając w blokach z tym zastrzeżeniem,
          że nie jest to psiak dużej rasy, bo one rzeczywiście męczą się w
          blokach i, że zabiera sie go codziennie w miejsca , gdzie może się
          swobodnie wybiegać nie brudząc w piaskownicach czy też nie ocierając
          się od ludzi. Moi rodzice mają dom, ponad hektarowe pole i
          bernardynkę.Ma swój zadaszony kojec a w nim budę, ale zamykana jest
          tam tylko, gdy ktoś obcy ma przyjść, żeby nie pogryzła. Jej z
          pewnościa nie możnaby trzymać w blokach, bo zamęczyłaby się.
    • agom Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie 28.05.09, 20:25
      Tragedia, dobrze, że o tym piszecie. Trzeba było jeszcze imiona, nazwiska i
      zdjęcia podać. Tak się powinno wykluczać ludzi 'zdrowych inaczej'....
      • Gość: i Re: Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie IP: *.poczesna.netcominternet.pl 28.05.09, 22:29
        niestety są na tym świecie ludzie bez serca, a pies to najlepszy przyjaciel człowieka.... choć niektórzy o tym zapominają
        • Gość: pomocy Re: Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 23:09
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=95929794&a=95929794
    • Gość: terefere Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie IP: *.limes.com.pl 02.06.09, 00:30
      Możemy sobie paplać, zgadzam się prawie z większością przedpiszców
      ale co z tego?Zamieszczono artykuł, nagłośniono problem-bardzo
      dobrze!!!Ale co z tego wyniknie?Błagam, niech osoby z bliskiego
      otoczenia zadziałają w jakikolwiek sposób aby polepszyć byt tego
      biednego zwierzęcia!!!Oby nie skończyło się tylko na ładnych
      słowach, tego psa powinno się odebrać i są na to podstawy prawne!
      Mam psa w typie labradora i nie wyobrażam go sobie w takij sytuacji,
      płakać mi się chce, ręce opadają, ku**a XXI wiek, brrrr....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka