Dodaj do ulubionych

PROSZE O POMOC!!!!!!!!!!!

19.07.09, 20:34
Witam ,bardzo prosze o kontakt ze mna kogos kto mieszka na
ul.Buslowej w Czestochowie, nie jestem jakims oszustem lub
naciagaczka,od pewnego czsu nie moge sie skontaktowac z Pania ktorej
zostawilam na czas wyjazdu,mojego psa .Anetta
Obserwuj wątek
    • gniot3 Re: 19.07.09, 20:49
      Nie mieszkam na Busolowej ale wiem gdzie to jest ,mogę podjechać i zobaczyć co z
      psiakiem jeżeli nikt z mieszkających na tej ulicy nie zaoferuje ci pomocy
    • Gość: . Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.09, 21:01
      anet1971 napisała:

      > Witam ,bardzo prosze o kontakt ze mna kogos kto mieszka na
      > ul.Buslowej w Czestochowie, nie jestem jakims oszustem lub
      > naciagaczka,od pewnego czsu nie moge sie skontaktowac z Pania ktorej
      > zostawilam na czas wyjazdu,mojego psa .Anetta
      a byłas tam u niej? moze ktos z sasiadów cos podpowie
      • anet1971 Re: 19.07.09, 21:06
        nie moge tam osobiscie ,przyjechac gdyz musialam wyjechac ,i dlatego
        zostawilam Pinia pod opieka tej Pani,martwie sie czy tam nic sie nie
        stalo tel. nie odpowiada
        • Gość: . Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.09, 21:15
          a nie masz nikogo znajomego kto moglby tam podjechac i podpytac co i jak?
          • anet1971 Re: 19.07.09, 21:23
            Nie ja na stale mieszkam w Pszczynie,obecnie jestem za
            granica ,wziela bym Pinia ze soba ale wyjad do U.K. ze zwierzeciem
            to nie taka prosta sprawa ,wiec Pani ktora nam sprzedawala Pinia
            zgodzila sie nim zaopiekowac,
            • Gość: . Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.09, 21:28
              hmm no to przykro, moze gdzies tez wyjechała - a komorki tez nie odbiera? w
              takim razie pozostaje ci czekac na odzew jakiegos dobrego człowieka co poswieci
              troche czasu i sprawdzi co i jak
            • Gość: Kwestia Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.09, 21:59
              A ten Pinio to jakaś konkretna rasa? Może tamta go sprzedała i zarobiła po raz
              drugi? Jeśli wam zależy na psie - warto to sprawdzić.
              • anet1971 Re: 19.07.09, 22:08
                to york ,nie sadze by ta Pani byla oszustka moze cos sie tam
                stalo ... komorka nie odpowiada juz prawie tydzien
            • aspirata Re: 19.07.09, 22:19
              anet1971 napisała:
              > to nie taka prosta sprawa
              > Pani ktora nam sprzedawala Pinia
              > zgodzila sie nim zaopiekowac,

              Czyli kupiliscie Pinia placac rowniez za opieke nad psem podczas waszej
              nieobecnosci?
              • anet1971 Re: 19.07.09, 22:25
                zostawilam jej pieniadze rowniez na paszport , ktory miala wyrobic,
                na poczatku odbierala tel. teraz nic
    • Gość: gosc Re: odpowiedz IP: 92.12.113.* 19.07.09, 21:40
      jezeli to prawda to popros o pomoc dzielnicowego wkoncu na cos sie
      przydadza bo wiesz z ludzmi to roznie ...
      • Gość: . Re: odpowiedz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.09, 22:30
        hmm no to dziwna sprawa, czy ta kobieta jest samotna? przeciez nawet gdyby jej
        sie cos stalo to chyba przez tydz ktos by zauwazyl..albo moze byc tez tak ze nie
        daj Bog stalo sie cos z pieskiem i nie wie jak sie przyznac
        • chee.tah Re: odpowiedz 19.07.09, 22:38
          No właśnie, mnie też to przyszło do głowy. A ta kobieta to znajoma czy po prostu
          poznana przy okazji kupna psiunia? Bo może sobie przekalkulowała, że z UK nie
          przyjedziesz tak szybko, a ona do tego czasu trochę porządzi sobie kasą.
          Załatwianie paszportu to też trochę biegania. Może jej się nie chciało? A może
          faktycznie coś się stało? Jeśli możesz, radziłabym poprosić kogoś z Pszczyny,
          kogoś zaufanego, z rodziny, aby sprawdził, co się dzieje.
          • anet1971 Re: odpowiedz 19.07.09, 22:44
            nie ja jej wyjasnialam ze syn ma miec tu zabieg chirurgiczny ,i na
            poczatku sierpnia zgodnie z umowa bede u nich
        • anet1971 Re: odpowiedz 19.07.09, 22:39
          Mam na dzieje ze nic sie Piniowi nie stalo ,ta Pani naprawde robila
          mile wrazenie ,jak go kupowalismy to nam go przywiozla do
          Pszczyny,kontaktowalismy sie z nia telefonicznie, z jej opowiadania
          wiem ze jest tech. weterynarii, normalna osoba ,sama nam
          zaproponowala pomoc
          • chee.tah Re: odpowiedz 19.07.09, 22:48
            Jeszcze jedno. Nie odbiera komórki, ale jest sygnał, czy w ogóle nie można się
            połączyć? Bo jak pierwsze, to albo nie chce odebrać albo ktoś np. ukradł
            telefon. A jeśli drugie - jak telefon na abonament - mógł ją operator wyłączyć,
            bo np. nie zapłaciła, albo jak na kartę - mogła nie wykupić karty w porę i numer
            przepadł. Ale jakby co, to i tak powinna się z Tobą jakoś skontaktować. Chyba że
            faktycznie straciła telefon, a nie miała zapisanych numerów... Kurczę.
            • anet1971 Re: odpowiedz 19.07.09, 22:57
              W tel. slychac ze abonent poza siecia ,lub ma wyl. tel. ale ja dalam
              tej Pani moj nr. polskiej kom. i caly czs jest moj tel. wlaczony w
              ksiarzecce Pinia tez sa namiary do mnie, nie chce robic paniki ,ale
              to troche dziwne moze jednak zwroce sie o pomoc do dzielnicowego
          • gniot3 Re: odpowiedz 19.07.09, 22:58
            A jak wyjeżdżaliście i oddawaliście jej pod opiekę pieska to go do niej
            zawoziliście czy ona też po niego przyjechała?
            • anet1971 Re: odpowiedz 19.07.09, 23:00
              Zawozilam go ze znajomym ,stad wiem gdzie Oni mieszkaja
              • gniot3 Re: odpowiedz 19.07.09, 23:07
                A umowę kupna -sprzedaży przy zakupie pieska sporządzaliście ? Bo sytuacja jest
                dziwna i różne myśli mogą przychodzić do głowy.
                • anet1971 Re: odpowiedz 19.07.09, 23:15
                  Nie ale reszte dokumentow Pinia mam w Pszczynie ,mamy tez swojego
                  weterynarza i wpisy u niego dotyczace szczepien psa,a jeszcze karnet
                  do fryziera,
                  • gniot3 Re: odpowiedz 19.07.09, 23:36
                    Jeżeli to piesek rodowodowy i macie jego metrykę lub rodowód to faktycznie nie
                    ma się czego obawiać - chodzi mi o jakieś mataczenia ze strony- nazwijmy
                    ,,hodowczyni,,.
                    • anet1971 Re: odpowiedz 19.07.09, 23:45
                      ja nie chce siac paniki ,tylko dlaczego tej osoby tel. milczy ,my
                      sie przywiazalismy do tego psa ,on ze mna i mlodszym synem spal ,my
                      go traktujemy jak czlonka raodziny, jezeli nawet ta Pani wezmie
                      pieniadze i nie wyrobila paszportu to chociaz nie jestesmy bogaczami
                      trudno, ja chce tylko Pinia jest jeszcze jedno ja prosto z lotniska
                      chce tam jechac ,a nie wiem jak ich zawiadomic,
                      • gniot3 Re: odpowiedz 19.07.09, 23:55
                        Że go traktujecie jak członka rodziny to dla mnie zrozumiałe.Tak jak napisałam
                        na początku mogę tam jechać i sprawdzić w Twoim imieniu co się dzieje albo
                        zawiadomić ta panią o waszym powrocie do kraju.
                        Możemy się porozumieć przez pocztę GW lub GG .Namiary mogę podać przez GW
                        • anet1971 Re: odpowiedz 20.07.09, 00:38
                          Bardzo dziekuje to moj prywatny mail anet1971@vp.pl prosze o kontakt
                  • Gość: lola Re: odpowiedz IP: 92.12.113.* 19.07.09, 23:37
                    troche to dziwne jak psiak mial papiery to go juz nie masz ,lepiej
                    popros kogos zaufanego moze ten kto z toba zawozil psa niech tam
                    jedzie a jak beda proplemy to daj znac na policje ja bym nie czekala
                    • gniot3 Re: odpowiedz 19.07.09, 23:39
                      Anet a w jakim wieku jest Pinio??
                      • anet1971 Re: odpowiedz 19.07.09, 23:47
                        ma rok ale my dokupilismy w lutym, on sie raczej chodowcy nie przyda
                        bo mial chorobe i musieli go wykastrowac ,to zreszta zrobila znajoma
                        weterynarz chirurg tej Pani
    • Gość: kasia Re: "chodowco" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 11:20
      To jest bardzo emocjonująca historia. Napiszcze co z tym Piniem?
      • anet1971 Re: "chodowco" 20.07.09, 11:59
        Na razie ,nadal nie mamy zadnej wiadomosci ,moj mlodszy syn zaczyna
        sie pakowac ,a do swojego malego plecaka wlozyl prezent dla Pinia ,i
        jego mamy Leksi
    • pin-is-one Re: może pomogę 20.07.09, 12:24
      Jak możesz to podaj swój e-mail. Skontaktuję się z tobą i może coś poradzimy.
      • anet1971 Re: może pomogę 20.07.09, 12:59
        dzieki to moj mail anet1971@NONSPAM.gazeta.pl, lub
        anet1971@interia.pl
        • pin-is-one Re: może pomogę 22.07.09, 14:17
          napisałam na adres anet1971@interia.pl
    • Gość: . Re: "chodowco" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 12:45
      no tak psychol z adsl inetia z rozdwojeniem jazni juz atakuje..i tak smieciu
      nikt uwagi na twoje wyzwiska juz nie zwraca na tym forum, to sobie odpusc
      • Gość: Boki_czwa Re: "chodowco" IP: 85.219.229.* 24.07.09, 10:42
        No i co dalej ? Jakie dalsze losy tej historii ??
        • Gość: aga Re: "chodowco" IP: *.54.171.22.tvksmp.pl 24.07.09, 21:07
          Czy ktoś wie co psiaczkiem??
          • chee.tah Re: "chodowco" 24.07.09, 21:41
            Dzisiaj widziałam ogłoszenie ze zdjęciem yorka w częstochowskiej GW. Czy to ten
            czy zbieg okoliczności?
          • pin-is-one Re: "chodowco" 24.07.09, 22:49
            Z tego co wiem to wszystko jest OK
            • anet1971 Re: "chodowco" 24.07.09, 22:56
              Pragne na poczatku bardzo serdecznie podziekowac za okazale
              zainteresowanie ,udalo mi sie porozmawiac wkoncu .... z Pania u
              ktorej jest nasz Pinio ,zostalam zapewniona ze jest dobrze ,Ona nie
              odbierala tel. bo go wylaczyla ,a korzystala z tel.
              corki.Poinformowalam Pania, ze wracam 4 sierpnia , prosto zlotniska
              w Warszawie zjawie sie po Pinia mam nadzieje ,ze cala sprawa skonczy
              sie dobrze , po wszystkim sie odezwe, i opisze ,co i jak.Przesylam
              zdjecia Pinia ,i pozdrawiam . Zdjecia Pinia sa tutaj
              ----> fotoforum.gazeta.pl/5,2,anet1971.html
              • anet1971 Re: "chodowco" 10.08.09, 21:13
                Witam wszystkich zainteresowanych sprawa Pinia,pies jest juz z nami
                moj mlodszy syn jest spokojniejszy,nie mamy jeszcze paszportu
                gdyz ,jak twierdzi Pani Ania jest w trakcie wyrabiania itp.,mam
                nadzieje ze ta sprawa rowniez zostanie zakonczona sukcesem, i Pinio
                bedzie jezdzil z nami.Jeszcze raz dziekuje za dobre rady ,i okazale
                zainteresowanie.Pozdrawiam .Anet1971
    • kamlwrobel1983 Re: 10.08.09, 21:22
      zdarza sie :( nie jestem z tej ulicy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka