elgo
02.07.05, 15:38
Witam,
Od dłuższego czasu przyglądam się Forum. Tyle nienawiści i głupoty dawno nie
czytałem. Każde, a może prawie każde wydarzenie lub artukuł kończy (a nawet
zaczyna) się wyzwiskami i obelgami. Niezrozumiałe dla mnie jest, iż można
żywić taką nienawiść do kogoś kto mieszka w innym mieście. Na myśl przychodzi
instytucja cenzury, ale mamy demokrację i czasami musimy spotykać się z
oszołomami. Czy argumenty na: tramwaje, ratusz, stadion, deptak, rzekę itp.
będzie trwać wiecznie? Cieszę się za wypowiedź w stylu "kocham moje
miasto ..." ale z doświadczenia wiem, że zaraz "ktoś" mu dowali, wyzwie lub
wyszydzi. Polityka ma swoje brudne prawa i wierzcie mi, że IM nie zależy na
rejonie tylko na korzyściach jakie mogą ośiągnąć wywołując czasami "sztuczny"
szum. Moje spostrzeżenia wynikają pewnie z faktu, iż od prawie urodzenia
mieszkałem w Zielonej Górze (22 lata), a obecnie w Gorzowie Wlkp. i także
wydawało mi się nigdzie indziej nie będę mieszkał bo to miasto jest piękne,
ale życie zmieniło moje poglądy i przeprowadziłem się. Gorzów Wlkp. jest
także pięknym miastem, ma dużo wzgórz jest zielony i przyjazny. Ludzi których
spotkałem NIGDY nie "martwiło" to że jestem zielonogórzaninem, nigdy
oczywiście tego nie ukrywałem. Czy spotkałem "innych" ludzi, a może
spotykałem i spotykam NORMALNYCH, którzy nie chowają się za mailem, telefonem
lub listem. Informacja, iż jestem z Zielonej Góry powodowała wręcz sympatie
lub chęć bliższego poznania. Tak zachowują się w tych dziwnych czasach,
czasach bez granic gdzie nie ma znaczenia skąd pochodzisz ludzie, którzy chcą
być dla innch po prostu ludźmi.
Trochę się rozpisałem, zdaję sobie sprawę iż wystawiam się na "odstrzał"
myślących inaczej, może w moich poglądach jest jakiś błąd, ale wtedy myliło
by się dużo ludzi z mojego otoczenia. Normalni łączcie się .
Pozdrawiam
p.s.
kolejność w temacie wynika z alfabetu, a nie z faworyzowania. Jeżeli Ktoś ma
inne zdanie to chętnie poczytam.