IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 22:10
...
museum.vniim.ru/v-shirokov.html
Obserwuj wątek
    • dz1ad3k Re: Ciekawe ? 28.01.10, 02:54
      http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=ru&u=http://museum.vniim.ru/v-shirokov.html&ei=zO1gS47WCoqcmwOFgp3FDA&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=2&ved=0CA0Q7gEwAQ&prev=/search%3Fq%3D%2522museum.vniim.ru/v-shirokov.html%2522%26hl%3Dpl%26lr%3D
    • Gość: marek zalewski To też Ciekawe ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.10, 08:16
      Niezwykły pomnik Ofiar Katynia; 21 857 figur
      "Dziennik Polski": Idea wybudowania gigantycznego Pomnika Ofiar Katynia w
      podkieleckich Chęcinach nabiera realnego kształtu. Wczoraj z projektem zapoznała
      się Rada Miejska.
      Projekt monumentu, który zrodził się w Krakowie, przypomina nieco słynną chińską
      terakotową armię - 21.857 betonowych cokołów, na których staną nieco większe od
      człowieka figury. Każda opatrzona tabliczką z imieniem, nazwiskiem, stopniem
      wojskowym ofiary sowieckiej zbrodni.

      Konfiguracja terenu ma stworzyć możliwość obejrzenia całości z odpowiedniej
      perspektywy. Aby przygotowująca budowę Fundacja "Pomnik Ofiar Katynia" mogła
      zacząć przygotowania do pracy konieczne jest pozyskanie terenu. Odpowiedni grunt
      znalazł się właśnie w miejscowości Mosty, należącej do gminy Chęciny, nieopodal
      ruin słynnego zamku.

      Wczorajsza prezentacja idei i koncepcji pomnika spotkała się z bardzo
      przychylnym przyjęciem radnych. Można więc przypuszczać, że głosowanie, które
      odbędzie się za kilka tygodni, będzie dla inicjatorów budowy pozytywne - mówi
      burmistrz Chęcin Robert Jaworski. Zadowolony z przebiegu prezentacji był również
      Stanisław Drabczyński, krakowski architekt, pomysłodawca pomnika i członek Fundacji.

      Ideę budowy wspiera coraz więcej osobistości i instytucji. Do inicjatorów
      przyłączył się niedawno Związek Sybiraków. - W czwartek otrzymaliśmy informację,
      że budowę pomnika objął Patronatem Honorowym Prezydent RP Lech Kaczyński - mówi
      Stanisław Drabczyński.
    • Gość: marek zalewski I to też Ciekawe ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.10, 08:19
      Most tolerancji, czyli pomnik Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, nie może
      stanąć w centrum Białegostoku. Nie zgodził się na to magistrat, który uznał, że
      tabliczki z nazwami darczyńców Orkiestry byłyby komercyjną reklamą

      Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja
      ZOBACZ TAKŻE

      * Miasto miłosierdzia i KAT (08-01-10, 19:27)
      * Zażegnana KATastrofa Orkiestry (06-01-10, 22:00)

      Przy organizacji tegorocznego białostockiego finału Wielkiej Orkiestry
      Świątecznej Pomocy pojawił się pomysł, by w mieście stanęła rzeźba
      upamiętniająca ofiarność mieszkańców i lokalnych firm - most tolerancji. Co roku
      odbywałaby się licytacja jednej z tabliczek, która byłaby wmontowana w pomnik.
      To inicjatywa białostockiego sztabu WOŚP i TVP Białystok. Projekt przygotowali
      studenci architektury naszej politechniki: Natalia Sadzikowska i Jacek
      Nakoneczny, a kosztownej realizacji podjął się Mostostal Białystok. W
      warsztatach tej firmy w tej chwili wykańczana jest ta dość pokaźna instalacja o
      długości sześciu metrów. Przypomina ona nie tylko most, ale i gitarę
      elektryczną, kojarzoną z Przystankiem Woodstock organizowanym przez Jurka
      Owsiaka, która z jednej strony osłonięta jest kolorowym witrażem. Wszystko ma
      być gotowe w pod koniec lutego.

      Okazuje się jednak, że jest problem z miejscem, w którym rzeźba miałaby stanąć.
      Magistrat nie chce jej na swoim terenie w centrum miasta. Powód? Tabliczki,
      które miałyby być umieszczone na rzeźbie.

      - Kiedy prowadziliśmy wstępne rozmowy z przedstawicielami magistratu, było
      zainteresowanie, padały różne pomysły na lokalizację, na przykład park Planty.
      Dopiero kiedy przedstawiliśmy projekt, okazało się, że tabliczki darczyńców i
      mecenasów finału magistrat uznał za reklamy. W pierwszej kolejności miały się
      tam pojawić tabliczki sponsorów, którzy przez ostatnie lata za każdym razem
      wspierali organizację finału kwotami rzędu kilkadziesiąt tysięcy: Wyższa Szkoła
      Administracji Publicznej, Contractus, Home Security Systems, ale także Urzędu
      Marszałkowskiego i miejskiego, które nam także bardzo pomogły - mówi Marcin
      Wróbel, szef białostockiego sztabu WOŚP.

      W tym roku po instalacji rzeźby ma być też wylicytowana na portalu aukcyjnym
      pierwsza tabliczka dla specjalnego darczyńcy XVIII finału. Pomnik będzie zaś
      musiał stanąć na którejś z nieruchomości nienależących do miasta. Jest już nawet
      kandydat.

      - Kiedy po przedstawieniu projektu i po kilkakrotnych próbach negocjacji
      ostatecznie usłyszeliśmy, że urzędnicy nie godzą się na taką rzeźbę w centrum,
      zaczęliśmy szukać innych lokalizacji. Zapytaliśmy, czy nie chciałaby jej
      przygarnąć galeria Alfa. Jest już wstępna zgoda i być może pomnik znalazłby
      miejsce przy wejściu od strony ul. Mickiewicza. Jeśli tu się nie uda, to jest
      też pomysł, by rozmawiać na ten temat z PKP, wtedy stanąłby na dworcu - ma
      nadzieję Wróbel. - Dziwi nas jednak podejście miasta, które chce się starać o
      tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, a jednocześnie nie rozumie chyba idei takiej
      inicjatywy i założeń mecenatu, który jest czymś innym niż reklama. Bo przecież
      ani razu nie padł argument, że sam projekt jest po prostu za słaby, by stanąć w
      centrum - dodaje.

      Magistrat tłumaczy decyzję przepisami. - Inicjatorzy pomnika po przedstawieniu
      projektu w magistracie, a było to pod koniec grudnia ubiegłego roku, zostali
      poinformowani o tym, że nie może on stanąć w centrum miasta na stałe, ponieważ
      widnieją na nim logotypy firm. Niezależnie od formy rozliczenia białostockiego
      sztabu WOŚP ze sponsorami, w świetle prawa byłby to rodzaj reklamy, a możliwość
      jej umieszczania w przestrzeni miejskiej regulują odpowiednie przepisy i
      procedury. Podobnie jak możliwość ustawiania pomników. I w tym przypadku, choć
      sama idea fundacji WOŚP jest jak najbardziej chwalebna, organizatorzy
      białostockiego finału muszą stosować się do zasad, które obowiązują wszystkich.
      Taka była opinia urbanistów miejskich - mówi Urszula Sienkiewicz, rzeczniczka
      prezydenta miasta.

      Powoływanie się na przepisy może dziwić, bo w samym Białymstoku mamy przykład,
      że nazwa mecenasa pojawia się na pomniku w centrum miasta. I to nazwa tej samej
      firmy - Contractus, która wspiera od lat WOŚP. A można ją zobaczyć na tabliczce
      umieszczonej na postumencie, na którym siedzi pies Kawelin na Plantach. W całej
      Polsce takich przykładów jest co najmniej kilkadziesiąt, jak chociażby pomnik
      rowerzysty, Starego Marycha na starówce Poznania, gdzie w bruk wmurowano
      tabliczki fundatorów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka