a_samo_a
28.06.12, 00:21
We wtorek wieczorkiem musiałem przeczłapać koło powiatowego gniazda "kultury" i obleciał mnie strach. Wytoczyła się z niego ekipa o zaciętych twarzach i nieprzyjemnych spojrzeniach.
Na pewno nie były to osoby związane z szerzeniem kultury, bo to było widać.
Co to mogło być?