Gość: aaa
IP: 213.199.253.*
09.12.12, 20:29
W związku z wydarzeniami z dnia dzisiejszego postanowiłem napisać obszerną i w miarę obiektywną ocenę sytuacji w „ciechanowskim szczypiorniaku”. Celem poniższych wypocin nie jest obrażenie kogokolwiek ani też wyrzucenie goryczy z siebie, a chęć zrobienia czegoś dla marki JURAND jaką pozostaje w wielu z nas. Zarazem dla osób, którzy dziś ganiają za nią, grali wcześniej bądź kibicują, ale także przyszłych uczestników tego „wydarzenia społecznego”. Z góry mówię, że w podanych faktach mogę się mylić, a wszystkie wymienione osoby za użycie, choć po części ich danych z góry przepraszam, robiąc to w dobrej intencji.
Wypadałoby zacząć od tego, co stało się z sekcją piłki ręcznej po spadku z Superligi, co było już wynikiem w mojej opinii wcześniejszej polityki klubu. No właśnie i w tym miejscu należałoby wyraźnie powiedzieć „NIC” no może poza działalnością Komornika. Jednakże zostali ludzie, którzy chcieliby w tym uczestniczyć i to tworzyć. Przykłady: -rozpoczecie rozgrywek od III ligi, tego wyzwania sklecenia czegoś z niczego podjął się młody odważny chłopak Kamil. Okazało się, że na chwilę obecną na treningi potrafi przyjść nawet 30 chłopaków w dosyć sporym przedziale wiekowym. Idąc dalej wydaje się, że są na najlepszej drodze do awansu do II ligi. Zupełnie na marginesie, albo raczej przede wszystkim w końcu grają tam wychowankowie.
Jednakże muszę wskazać motyw, który przelał dziś mą czarę goryczy. Mianowicie chłopcy z UKS Nike Ciechanów, których trenerem jest p. Zbyszek zwyciężyli w XIII Mikołajkowym Turnieju, wyprzedzając m.in. takie kluby jak VIVE Targi Kielce czy Wisła Płock( OCZYWIŚCIE GRATULACJE). Uczestnikami tego turnieju byli także chłopcy z MUKS Czarni Regimin, którzy jednakże zapewne ze względu na młodszy wiek spisali się nieco gorzej, ale znając osiągnięcia p. Jacka w szkoleniu młodzieży możemy być spokojni o ich przyszłość. Natomiast przy sukcesie tak dużym nie był obecny ani nikt reprezentujący miasto, a klub reprezentował o dziwo nie p. Prezes a p. Marek. O dziwo jeszcze parę lat temu wręcz pchali się w te miejsca, a trybuny były zapełnione mieszkańcami. Tak, więc co się zmieniło i kto to zepsuł? Dodatkowo turniej odbył się na hali sportowej przy SP 4, a nie na hali miejskiej czy chociażby SP 7 gdzie są zdecydowanie lepsze warunki dla oglądających kibiców. Oczywiście jak nie wiadomo, o co chodzi to chodzi o pieniądze, ale chyba nie tylko.
Spróbuję wrócić trochę do historii ciechanowskiego szczypiorniaka, a dokładniej, co zdecydowało o tak wysokiej pozycji w szkoleniu młodzieży w Polsce. Potwierdzeniem tego niech będą osiągnięcia, mianowicie trzy kolejne roczniki zdobywające medale w mistrzostwach Polski. Skąd się to wzięło? Z współpracy trenerów, mianowicie panów Zbyszka, Jacka i Arka, nie zapominając o udziale w tym pana Krzysztofa i Adama. W poszczególnych szkołach selekcjonowali i pracowali u podstaw by następnie złożyć to w wspólne dzieło pod sztandarami MKS Jurand Ciechanów. Rywalizowaliby następnie razem sławić naszą miejscowość na arenie Polski. Idąc dalej wydarzeniem na skalę kraju pozostawał turniej Mini Piłki Ręcznej, a tłumy kibiców na halach potwierdzały rodzący się klimat piłki ręcznej w Ciechanowie. Ukoronowaniem tego był chociażby transmitowany mecz w TV z Wisłą Płock gdzie mieszkańcy stanęli na wysokości zadania. Tylko te lata pracy zostały zamienione na awans za pieniądze, mianowicie ściągnięcie zawodników z zewnątrz w zamian za dbanie o swoich, za którymi to właśnie ludzie chcieli przyjść na mecz. Cóż może ulegli komercjalizacji dzisiejszego sportu, ale to jednocześnie doprowadziło do katastrofy. Właśnie te osoby za pieniądze odeszły, bo się skończyło źródełko, a będący mimo wszystko tutejszymi wychowankami odeszli, bo mieli dość tego bagna. Jedno należy oddać tej jednorocznej przygodzie z superligą, dzieciaki same chciały trenować piłkę ręczną a nie nożna identyfikując się z poszczególnymi zawodnikami. Niestety nawet to zostało zaprzepaszczone.
Stan na dziś, wygląda tak, że żaden z trenerów, którzy wypracowali pozycję na arenie polskiej nie chce współpracować z MKS Jurand Ciechanów, czując się oszukanym a wręcz zmieszanym z błotem. Odpowiedź na to kto jest temu winien było słychać na trybunach na pierwszym meczu tego sezonu, a mimo to nie ma mocnych na ta osobę. Tak naprawdę nie wiadomo, po co jej to. Nikt nie chce z tym Panem współpracować pozostaje w środowisku piłki ręcznej persona non grata, a mimo to kurczowo trzyma się posady Prezesa.
To opis obszerny, a jednocześnie bardzo krótki. Jednakże po tym opisie chciałbym przejść do pytań. Mianowicie skoro nie ma siły na zrobienie porządku od wewnątrz to czas by wzięli się za to radni, prezydent czy też inni oficjele (chyba to jest także ich problem bo według mnie nie ma lepszego wychowania niż właśnie przez sport, rywalizację fair play i naukę szacunku, a także wartości niezbędnych w późniejszym funkcjonowaniu w społeczeństwie. Również dzięki temu te dzieciaki będą mogły zwiedzić kawał kraju i przy okazji robić reklamę naszemu miastu, regionowi, czy nie o to w tym chodzi? Czy to nie tu zdobywa się przyszłe głosy do urn?). A jeżeli ta droga też okaże się niemożliwą to może niech MY kibice, byli działacze, zawodnicy i inni ludzie, którym leży na sercu przyszłość MKS Jurand Ciechanów zbierzmy się i wywieźmy ten „system” na taczkach! Niech wróci stare, ale to co dobre. Może wspólnie będziemy mogli się cieszyć sukcesami młodzieży, ale także seniorów i będziemy mogli przychodzić i patrzeć na wychowanków, kumpli, przyjaciół, znajomych, krewnych a nie zaciąg płocki czy inny!
Wszystkich, którzy dotarli do końca tego wywodu dziękuje za wczytanie się w temat i proszę o komentarze. W miarę odzewu na ten post podejmiemy mam nadzieje wspólnymi siłami działania by mogło być lepiej! By działacz nie zniszczył sukcesu budowanego przez lata i ludzi oddanych temu, kosztem często rodzin.
JURAND NASZ, a nie pie...ik WASZ!
Pozdrawiam i czekam na komentarze!