Gość: Agata
IP: *.adsl.inetia.pl
27.05.13, 14:42
Ku przestrodze chcę napisać co spotkało dziś mojego tatę w ciechanowskich biurach podróży. Tata wybiera się na miesiąc w odwiedziny do siostry do Irlandii, siostra kupiła tacie bilet lotniczy za granicą. By tata mógł polecieć potrzebowaliśmy karty pokładowej. Mieliśmy pewne problemy z wydrukowaniem karty pokładowej, dlatego tata udał się do biura podróży z prośbą o pomoc (a właściwie aż do 3 biur podróży)....
1. PTTK - tu usłyszał od pracownicy, że skoro siostra kupiła bilet za granicą to niech radzi sobie sam bo ona nie może mu pomóc, na elewacji nowej siedziby widnieje znaczek informacji turystycznej, który mi osobiście kojarzy się również z pomocą dla turystów - ładna mi pomoc i informacja
2. CORRINA - podobna sytuacja, nie ma możliwości pomocy, obsługują jedynie klientów którzy kupili bilety u nich
3. CONCORDIA - tata nakreślił sytuację młodziutkiej pracownicy, po czym ta stwierdziła że wydrukowanie karty pokładowej nie stanowi absolutnie żadnego problemu, całą sprawę załatwiła w kilka minut.
Nie rozumiem jak można tak traktować klienta, jak widać można było załatwić tę sprawę. Jednak pracownikom dwóch ww. biur podróży zabrakło albo szacunku do klienta albo umiejętności