Gość: kierowca
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.11.05, 12:28
Na antenie KRC reklamuje się myjnia "na Mławskiej za Zakładem energetycznym".
Posłuchałem pojechałem - odkurzyć samochód.
CO się okazuje..........?
W kanciapie siedzi smętny gostek i na pytanie o odkurzenie samochodu pokazuje
mi węża z dorobioną rurą i każe odkużać (chciałem by zrobił to ktoś
profesjonalnie).
Płacić każe u siebie 2zł.
Pytanie ile mam czasu - odpowiada 4-5 min.
więc zapłaciłem mu 4zł (za dwa cykle)
No i do roboty.....
Odkużyłem połowę kabiny i stop.
Drugi cykl biegiem po łebkach drugą część kabiny i stop:(
BAGAŻNIKA NIE ZDĄŻYŁEM
WKU..NY WSIADŁEM I Z PISKIEM OPON ODJAZD.
PRZYPOMIAŁY MI SIĘ STARE "DOBRE" KOMUNISTYCZNE CZASY,kiedy za ladą stała
znudzona panienka i kiwała ramionami z bezradności.
Właścicielowi polecam "wycieczkę" do Przasnysza i zaraz za torami jest CPN z
odkużaczem, myjnią ręczną, kompresorem - to rozumiem to Europa.
Na opisanej myjni proponuję zorganizowanie
Mistrzostw Świta w Odkurzaniu na Czas.
Jak się komuś uda odkurzyć w 4-5 min (z bagażnikiem)proszę o wpis.
Odkurzanie jednośladów nie dopuszczam do zawodów
Pozdrawiam
KIEROWCA BRUDNEGO SAMOCHODU
(jak by był czysty nie korzystałbym z ich usług)