Dodaj do ulubionych

zastanawiam się...

IP: 172.16.8.* 14.01.08, 13:48
...na ile żywsze byłoby to Forum, gdyby przed laty nie zlikwidowano
Gazety Elbląskiej, albo chociaż istniały lokalne mutacje stron, jak
to ma miejsce w odniesieniu do Gorzowa, Torunia czy B-B...??
Czasem odnoszę wrażenie, że nasi Forumowicze nie mając gotowych
tematów do dyskusji, sami z siebie ciężko się zbierają do podjęcia
rozmów. No albo po prostu jest nas tutaj mało. To też jest możliwe.
Obserwuj wątek
    • Gość: antypajac Re: zastanawiam się... IP: *.xdsl.centertel.pl 14.01.08, 14:15
      szkoda gazety elblaskiej... .a swoja droga jak to mozliwe ze elblag
      przez te wszystkie lata nie dorobil sie wlasnej codziennej
      gazety.piszac wlasnej mam na mysli taka ktora nie jest mutacja
      kiedys gdanska obecnie olsztynska.bo co mnie elblazanina obchodza
      jakies wtrety np.ketrzynskie w dzienniku elblaskim.oni zreszta ,jak
      mi sie wydaje,napisza i tak tylko to,na co im centrala w olsztynie
      pozwoli.
      • Gość: a Re: zastanawiam się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.08, 14:39
        Błatycki wrocil, ale to tez nie nasz wlasny.
    • Gość: a mamy inne fora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.08, 14:39
      a poza tym kazdy woli spotykac sie osobiscie:)
      • Gość: Matex Re: mamy inne fora IP: 172.16.8.* 14.01.08, 15:03
        tak, zdaję sobie sprawę z tego, że mamy inne fora, ale tam wcale nie
        ma nadmiernego udzielania się wiernych, no możę port_el jest
        najbogatszy pod tym względem. Przyznaję jednak rację, że jest
        rozdrobnienie w tej materii.
        Co do Gazety Elbląskiej to ta swego czasu była najmniejszym z 20
        oddziałów, które lata temu miała Gazeta Elbląska. Nie ma się co
        dziwić, że zlikwidowano ją skoro w Elblągu i okolicach sprzedawała
        się na poziomie ok. 2 tys. egzemplarzy. U nas za silna jest pozycja
        Dziennika Bałtyckiego/Elbląskiego. Po prostu nie opłącało się Agorze
        utrzymywać elbląskiego dodatku, ubolewam jednak nad tym, że nie
        pozostała elbląska mutacja stron, a to już inna pieśń i być powinna.
        • fx_el Re: mamy inne fora 14.01.08, 17:20
          fakt, szkoda dodatku elbląskiego. ale niestety raczej nie ma szans na jego powrót. dobry kawałek czasu temu(pewnie bedzie z 5 latek) była tutaj akcja pisania maili do agory w sprawie przywrócenia naszego dodatku lokalnego.
          na pewno gdyby był ten dodatek to forum zyskałoby na liczbie wpisów. należy takze zauważyć ilu jest biernych obserwatorów, którzy kiedyś sie udzilelali, a którzy teraz nie chca się wdawać w prostackie pyskówki...
          • Gość: Matex Re: mamy inne fora IP: 172.16.8.* 14.01.08, 17:41
            ...prostackie pyskówki, to tylko wymówka, bo nad nimi można przejść
            do porządku dziennego. Udzielamy się tutaj dla nas, a to co
            przychodzi z zewnątrz, to już inna sprawa. Gdyby po naszej stronie
            zwady nie było, to i stamtąd także. Gdyby zaś była, to tą można
            wyplenić, albo banem, albo olaniem tematu. Sam zauważyłem, że
            niejednokrotnie nie można było dojść do porozumienia, ale mimo to
            nie dążyłem do opluwania drugiej strony.
            W każdym razie ja raczej upatruję przyczyny w zmęczeniu materiału (z
            różnych powodów) i niechęci do podejmowania wątków, które być może
            utrafią w gusta, a być może zostaną pominięte. Bierni użytkownicy,
            to jak nie patrzył użytkownicy, ale niespecjalnie dużo wnoszący. :)
    • Gość: AborygenMiejscowy 50 lat równania do.............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.08, 17:45
      50 lat równania w dół bo do średniego mało wymagającego urnochoda zrobiło swoje,
      na tak szczególnej pustyni intelektualnej jaką jest Elbląg. No ale nie każdy
      musi być zaraz literatem i erudytom aby uczestniczyć w życiu publicznym. W
      obliczu totalnej emigracji ludzi młodych i przedsiębiorczych Elbląg jawi się
      geriatrycznym zagłębiem. Faktem jest, że i tą sytuacje można wykorzystać na
      korzyść miasta ale czas już najwyższy na zmianę warty u steru. Rozliczne
      przykłady ignoranctwa są nad wyraz dotkliwe - bo brzemienne w skutkach. Taki to
      oto świat pozbawiony jednoznacznych poczynań i sadów i totalnego relatywizmu. Na
      tym budować i tym zarządzać - toż to dzieło na niby.
      • mreck ferment to ferment 15.01.08, 10:48
        zeby ciasto rosło musza byc drożdże. skoro tylko same grzeczne
        wypowiedzi sa tolerowane i nie mozna sie naprawde emocjonalnie
        zaangazować w dyskusję to forum zaczyna przypominać kółko wzajemnej
        adoracji. za grzecznie jest poprostu.
        upatrywanie przyczyny że tak mało ludzi sie udziela w braku
        lakalnego dodatku jest tylko szukaniem przyczyn zewnętrznych.
        pewnie,ze jakis bezpiecznik musi być, ale cenzor powinien używać
        nożyczek w ostateczności.
        skoro jednak ci "szanowni" bywalcy forum oczekuja, ze wszyscy
        powinni grzecznie dąć w tę sama trąbkę to się niech nie dziwią,ze
        pies z kulawa noga tu nie zagląda.
        cenzor zabija wszystko.
        • Gość: Matex Re: ferment to ferment IP: 172.16.8.* 15.01.08, 13:19
          ...nie chodzi o przytakiwanie i zgadzanie się na wszystko, bo własne
          zdanie, to święta sprawa, natomiast tumańskie i uparte stanie przy
          nim, gdy wkoło argumenty przemawiają za jego obaleniem, to już chyba
          tandeta, prawda?
          Ja jestem za wymianą zdań, stanowisk, racji, etc., ale za uporem
          durnym, chamstwem i wulgarnością, absolutnie NIE!
          Niestety Internet pozwala się czuć niemal bezkarnym w tych sprawach.
          • mreck Re: ferment to ferment 15.01.08, 14:15
            niestety żeby mieć dyskusje trzeba mieć dyskutantów, a zeby mieć
            dyskutantów trzeba mięc publicity, a zeby mieć publicity trzeba byc
            aktywnym i niestety czasy takie ze i kontrowersyjnym.

            konstrukcja słowa pisanego na forum jest taka, ze raz napisane na
            zawsze zostaje.
            pisać drugi raz tego samego nie wypada, a czytać czudzych argumentów
            sie nie chce, więc pyskówki te rolę pełnią, ze zmuszaja do
            przeczytania kilku wypowiedzi wstecz i wyszukania dziury w
            rozumowaniu przeciwnika.
            nie widzę nic zdroznego, ze w powietrzu fruwaja wirtualne kłaki.
            nawet bicie piany forumowej mnie tak nie wkurza jak CENZORSKIE
            WYCIĄGANIE NOŻYCZEK.
            no nawet (Panie admin niech pn to przełknie spokojnie) wolę stu
            leonów w mniejsce jednego admina.
            leon korzysta z wolności do mówienia głupst, a admin mu jej zabrania.
            • Gość: Matex Re: ferment to ferment IP: 172.16.8.* 15.01.08, 14:41
              mreck zgadzam się z Tobą o tyle, że kolorytu dodaje, natomiast od
              dawna chamstwa nie toleruję. Rozumiem Twój tok rozumowania i
              przemawia do mnie. Niemniej jednak i od wypowiedzi w Internecie
              oczekuję pewnego poziomu, a kłótnie, no cóż...ludzka sprawa, kwestia
              tego w jaki sposób się odbywają... ;)
              Życzę sobie więcej interlokutorów w miejsce ignorantów i tumultu
              infantylności. :)
              • leon.1 Re: ferment to ferment 15.01.08, 21:11
                Dziękuję za apologetyczne wypowiedzi ale poradzę sobie sam z adminem :) I
                • mreck leon1 16.01.08, 10:44
                  dla mnie bogiem jesteś. bede popierał twoja szlachetną działalność
                  do końca dni moich. z prostego rachunku wynika, że Olsztyn ma
                  niesamowita dynamikę rozwoju:
                  w dziewietnastym wieku 4 000 mieszkańców a obecnie ze 150 000, jak
                  tak dalej pójdzie to pod koniec tego stulecia 35 000 000.
                  i rozumiem, ze sami geniusze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka