Dodaj do ulubionych

Wściekły kierowca na linii numer 7.

16.06.09, 14:47
Wczoraj miałem niemiłą przyjemność jechania autobusem linii numer 7
po godzinie 22-giej.
Na przystanku przy ulicy Konopnickiej do autobusu wsiadła młoda
dziewczyna z psem. Kierowca zakomunikował, że nie ruszy dopóki nie
założy ona kagańca psowi. Ona odparła, że to bardzo młody pies,
nikomu nie zrobi krzywdy,(rzeczywiście pies był bardzo młody, nie
stwarzał minimalnego zagrożenia) i może ,,trzymać" pysk psa, podczas
gdy autobus będzie jechać. Kierowca widocznie nie miał się czego
uczepić, więc zapytał się czy ma ona przy sobie aktualną książeczkę
szczepień psa? Dziewczyna powiedziała, że nie ma (a kto nosi przy
sobie ową książeczkę?!). Więc musiała opuścić pojazd.

Prowadzący autobus przestrzegał przepisów, ale czy aby na pewno?
Podczas całego kursu rozmawiał z kobietą stojącą obok niego. Zostały
złamane dwa przepsisy. Jeden mówiący o tym, że rozmowa z kierowcą
jest zabroniona, a drugi, że nie wolno zasłaniać kierowcy
widoczności z prawej strony!

W dodatku kierowca zachowywał się jak pirat drogowy, gnał jak
wściekły, wyzywał oraz po tym jak wyżej wymieniona dziewczyna
wysiadła z autobusu krzyczał, że pozwoliłby jej jechać, a później by
został opisany w internecie(?!).

Zgodziłbym się z owym kierowcą pod warunkiem, że on sam by
przestrzegał przepisów, a później dopiero innych pouczał.

A tak na marginesie, w autobusach zabronione jest spożywanie
alkoholu i palenie tytoniu, dlaczego wobec tego zdarzają się również
przypadki palenia papierosów przez kierowców podczas jazdy?!
Obserwuj wątek
    • Gość: 123 Re: Wściekły kierowca na linii numer 7. IP: 78.8.25.* 16.06.09, 17:23
      Nie jechałem, nie widziałem więc nie wiem czy faktycznie się tak
      zachowywał, ale w zasadzie powinien laskę wyprosić z pojazdu, bo to
      on może mieć nieprzyjemności za przewóz psa bez kagańca. Ja wiem,
      piesek grzeczny, spokojny, ułożony. Ta..... DO pierwszego
      ugryzienia. Nawet mega luzacki pies może w obronie dziabnąć, jak mu
      się na łapę nadepnie.
      • michal_el Re: Wściekły kierowca na linii numer 7. 16.06.09, 18:27
        Ok, więc od dziś opisujemy każdą sytuację niezgodną z przepisami,
        którą zauważymy w komunikacji miejskiej. A w szczególności firmy
        ALP. Skoro kierowca łamie przepisy, a pasażerowie nie mogą to trzeba
        to opisywać!!!
      • Gość: gosc Re: Wściekły kierowca na linii numer 7. IP: *.elblag.vectranet.pl 11.11.09, 11:58
        "PSOWI" jak mozna tak pisac??? Przeciez to nawet zle brzmi dla ucha.
    • generallo Re: Wściekły kierowca na linii numer 7. 16.06.09, 18:19
      Kierowca miał rację.
      Wystarczyło poczytać regulamin przewozowy ZKM,
      na ich stronie w necie.
      O przewozie zwierząt mówi wyraźnie paragraf 3 punkt 4;


      www.zkm.elblag.com.pl/regul.htm
    • Gość: qwert Re: Wściekły kierowca na linii numer 7. IP: *.isp.broadviewnet.net 16.06.09, 19:15
      Kierowca mial racje!
      • michal_el do hm.. qwert 16.06.09, 20:09
        Czy ktoś temu przeczy?:>
        • Gość: gosc Re: do hm.. qwert IP: *.elblag.vectranet.pl 16.06.09, 21:02
          chyba psu nie "psowi"
          • pawel1478 Re: do hm.. qwert 16.06.09, 21:56
            Sorry za błąd ;-)

            Oczywiście, że kierowca miał racje, ale czy sam nie umie on
            przestrzegać przepisów? W autobusie było 5 osób, 2 osoby siedziały
            na tylnej połowie pojazdu - więc piesek nie zrobiłby krzywdy. W tym
            przypadku liczyło się dobre serce kierowcy.

            Przyznam, że najbardziej mili są motorniczowie, z wyjątkiem
            jednego ;-)
            • michal_el Re: do hm.. qwert 16.06.09, 22:19
              Motorniczowie rządzą!! :P
            • Gość: qwert Re: do hm.. qwert IP: *.isp.broadviewnet.net 17.06.09, 14:08
              Niewazne gdzies byl piesek i gdzie kto siedzial. Ciekawe co bys pisal gdyby
              Ciebie ugryzl! Poza z pieskiem wychodzi sie na spacer a nie wozi sie autobusami
    • Gość: gość Re: Wściekły kierowca na linii numer 7. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.06.09, 00:39
      gdyby ten pies ugryzł innego pasażera, to czyja by to była wina,
      oczywiście kierowcy autobusu,więc nie ma co się dziwić, a odnośnie
      palenia papierosów kierowca ma swoją kabinę i nikogo oprócz siebie
      dymem nie częstuje, a pozatym ja nigdzie niewidziałem w regulaminie
      że kierowca nie może palić.
      • pawel1478 Re: Wściekły kierowca na linii numer 7. 17.06.09, 01:07
        Ale w Solbusach nie ma kabiny, która jest szczelnie zamknięta, więc
        smród cały przedostawał się dalej wewnątrz.

        A czy jest w regulaminie napisane, że kierowca nie może spożywać
        alkoholu? Nie ma! Więc czy zatem może on to robić?!
        • Gość: bondzia Re: Wściekły kierowca na linii numer 7. IP: *.elblag.vectranet.pl 10.11.09, 20:18
          apropos tego palenia - około godz. 19 jeżdżę 6-tką z pętli przy
          Łódzkiej - bardzo często wsiadam do "zakopconego" autobusu, bo
          najczęściej jeździ Solbus, gdzie kabina kierowcy nie jest oddzielona
          od reszty, a kierowca podczas postoju sobie pali w pojeździe
          wkurza mnie to niemiłosiernie, bo potem capię tymi fajami a
          najbardziej capią włosy :P
          • michal_el Re: Wściekły kierowca na linii numer 7. 11.11.09, 14:33
            Niestety niektórzy palacze mają bardzo małe móżdzki i nie są w stanie
            zrozumieć pewnych sytuacji.
      • michal_el do goscia 17.06.09, 09:44
        Przyczepiłeś się tego palenia, a tu chodzi głownie o osoby przebywające w kabinie poza kierowcą.
    • Gość: gość Re: Wściekły kierowca na linii numer 7. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.06.09, 00:54
      przepisy są przepisami, i trzeba ich przestrzegać, pracuję jako
      motorniczy i czasem mam sytuację żę ktoś chcę wysiąśc na petli,
      nigdy się na to nie zgadzam nawet jak to jest starsa kobieta która
      ledwo chodzi, niech ona podczas wysiadania na petli przewróci się i
      coś sobię zrobi i co ja powiem, nie ma tagiego czegoś jak dobre
      serce, jest regulamin którym trzeba się kierować.
    • Gość: autor Re: Wściekły kierowca na linii numer 7. IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.06.09, 12:54
      heh, ja mam ostatnio niemiłą okazję jeździć autobusem nr 31. Kierowca szatan, do
      tego agresywny, wyzywa innych kierowców, raz nawet wyskoczył z autobusu, by
      kogoś ochrzanić. Za każdy razem jak wsiadam do pojazdu kierowanego przez tego
      właśnie kierowcę zastanawiam się czego świadkiem będę dzisiejszego dnia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka