Dodaj do ulubionych

Roznica 2 lat

21.09.09, 11:49
czyli dwulatka i niemowle.Czego moge sie spodziewac?Na co byscie
mnie uczulily?Jak radzicie sobie z obowiazkami w domu? Jak w Waszych
zwiazkach?Dziewczyny piszcie o wszystkim co Wam do glowy przyjdzie.Z
gory dziekuje!!!
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Roznica 2 lat 21.09.09, 11:59
      polecam:
      forum.gazeta.pl/forum/f,26619,Rodzenstwo_2_lata_roznicy.html
    • miniakosia Re: Roznica 2 lat 21.09.09, 12:00
      Gdy urodziłam bliźniaczki synek miał 2 lata i 4 miesiące smile hmmm... na co
      zwrócić uwagę? Dużo czasu poświęcaj 2-latkowi, żeby nie poczuł się odsunięty,
      mniej ważny. To jest moim zdaniem najważniejsze. Był u nas okres zazdrości, ale
      przeszedł bardzo łagodnie i szybko smile
      Jeżeli chodzi o domowe obowiązki to dajemy rade smile Może nie jest wysprzątane na
      błysk, ale przy trójce maluchów tak się nie da. Nawet jak wysprzątamy to za
      chwilkę znów jest coś pokruszone, zabawki porozwalane... smile
      Jeszcze dodam, że moim zdaniem różnica 2 lat jest idealna. Teraz synek ma 4
      latka, a dziewczyny w grudniu skończą 2 i już widzę jak fajnie potrafią się
      razem bawić, a ja mam chwilkę czasu dla siebie smile
      Życzę powodzenia!smile
    • grace.4 Re: Roznica 2 lat 24.09.09, 05:36
      powiedzialabym,ze wszystsko zalezy od osobowosci dziecka. u mnie byla
      wieksza roznica , 3 lata. od kilku miesiecy przed narodzinami opowiadalam
      mu o dzidziusiu, cieszyl sie. pierwszy miesiac byl dla nas ciezki,bo bylam
      bardzo nerwowa (niedosypianie) , karmienie. mialam szczescie,ze corka w
      wieku poltora m zaczelam przesypiac cale noce,w ciagu dnia duzo spala i
      mozna bylo strzelac armatami i nic jej nie przeszkadzalo, tak wiec moglam
      synkowi poswiecic wiecej uwagi. nigdy tak naprawde nie byl zazdrosny, raz
      kopnal ja w glowe, rzucil samochodem,ale to wszystko bardziej przez
      nieuwage niz zazdrosc. zawsze ja caluje i sciska, pyta czy juz moze
      przyniesc pieluszke i ogolnie szaleje na jej punkcie, czasem za bardzo
      przytula i kladzie sie na malej ( ma 5 m) przy okazywaniu uczuc. gdy ktos
      obcy zwraca na nia uwage zaslania wozek i drze sie na cale gardlo,ze to
      jego siostra i juz,a gdy sie obudzi namietnie pyta czy juz Pyska sie
      obudzila ( uwielbienie jest obustronne). nie martwie sie, jesli zostaja
      sami, bo synek zajmuje sie sama soba, jedynie przypominam ,zeby na siostre
      uwazal i powiedzial,jesli placze , wiem,ze jej nic sie nie stanie.
      jedyne co,to czasem gdy chce juz np wyjsc z domu i mala karmie, to zabiera
      mi z rak butelke i oznajmia,ze ona nie jest glodna i nie musi jesc... to
      czasami rozbija mi karmienie...
      • naszaheidi Re: Roznica 2 lat 24.09.09, 08:57
        Na pewno mozesz sie spodziewac zmeczenia i duzej ilosci
        pracy.Zatrudnij kogos,bo zwariowac pojdzie.Ja z siostra bylam rok po
        roku i uwierzyc nie moge,ze moja matka dala rade,ja za wygodna
        jestem i teraz takie pampersowe czasy
    • emma_me Re: Roznica 2 lat 24.09.09, 10:10
      u mnie różnica wynosi 15 miesięcy. Na początku jak sie malutki urodził, karmiłam
      go i odkładałam, całą uwagę kierowałam na starszego synka. Jednak i tak nie
      uniknęłam ciężkich sytuacji, kiedy karmiłam starszy wspinał mi się na kolana,
      rzucał w malutkiego zabawkami, kiedy leżał na bujaczku rzucał na niego jakieś
      ubranie żeby go zakryć. Musiałam bardzo bardzo pilnować malutkiego, żeby starszy
      synek nie zrobił mu krzywdy. Był bardziej marudny częściej płakał. Chciał być
      karmiony w chwili kiedy karmiłam malutkiego, i tak robiłam starszego w krzesełku
      karmiłam łyżka a malutki przy cycku. Ciężko było na spacerach, właściwie na
      początku pomoc była niezbędna. Tesciowa spacerowała z malutkim w głębokim wózku
      a ja ze starszym. Kiedy mogłam przesadzić młodszego do spacerówki problem się
      rozwiązał bo mam podwójny wózek. Ale i tak ciężko ganiać za starszym po parku z
      wózkiem. Dziś malutki ma prawie rok a młody ponad dwa i ślicznie się bawią.
      Oczywiście starszy nie raz się złości, że mu młodszy rozwala coś co skrupulatnie
      budował ale jest super. Z perspektywy czasu widzę, że warto było się przemęczyć.
      • agaja5b Re: Roznica 2 lat 24.09.09, 10:20
        U nas jest 2 lata i 2 miesiące, dwie dziewczynki.Na początku było
        trochę zazdrości podczas karmienia i w nocy kiedy starsza się
        budziła i chciała przytulenia a młodsza przy piersi. Niefajnie jest
        kiedy chorują ale teraz starsza ma prawie trzy lata a młoda 8 mies i
        widać że za sobą przepadają. Z dobrych rad to łatwiej jest gdy
        starsze jest jak najbardziej samodzielne tzn. toaleta jedzenie
        ubieranie się i dużo uwagi dla starszaka
        • ismen76 Re: Roznica 2 lat 24.09.09, 10:33
          Ja co prawda tego problemu nie miałam, bo u na różnica 10 lat, ale niedawno
          natknęłam się w edziecku na taki filmik:
          www.edziecko.pl/wideo_edziecko/10,79343,6133220,Jak_przygotowac_dziecko_do_roli_brata_siostry_.html
          • rutaisia Re: Roznica 2 lat 24.09.09, 11:25
            bardzo doby film: krótko i na temat. u mnie różnica między braćmi będzie
            wynosiła 3 i pól roku.
    • mamamia-the-best Re: Roznica 2 lat 24.09.09, 23:21
      Mam dwóch chłopców, różnica 2lata bez dwóch miesięcy. Jak wróciłam ze szpitala,
      reakcja była obojętna. Później mała zazdrość, ale jak nie było mojego męża to
      pomagała mi mama i całą uwagę skupiała na starszym, bo wiadomo niemowlę tylko z
      mamą. Trzeba to tak zorganizować, żeby ten starszy nie czuł się odrzucony. I
      pamiętać, że chociaż starszy to jednak ciągle dziecko i to MAŁE DZIECKO! Teraz
      czasami jest ciężko, starszy ma 3 lata i miewa różne humorki. Raz jest bardzo
      opiekuńczy, dzieli się zabawkami, ładnie się bawi, a innym razem muszę bardzo go
      pilnować, bo potrafi np. ugryźć małego. Jeżeli chodzi o spacery, teraz jest dużo
      łatwiej niż na początku. Dwulatek jeszcze potrzebuje wózka, dlatego potrzebna
      jest pomoc. Jak byłam sama to wolałam nie wychodzić z domu i siedziałam a
      balkonie. Teraz wychodzimy sami na spacery, a i tak często przychodzę spocona,
      zła i wszystkiego mam dośćsmile Ale czas szybko leci, dzieci rosną szybko. Myślę,
      że im starsze, tym łatwiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka