14.01.04, 14:31
Cześć!
Jestem mamą z Wrocławia.Niedługo będę poszukiwała niani. Napiszcie prosze o
Waszych doświadczeniach w tym temacie. Jak szukać? Gdzie? Jakie są pensje dla
niani, czy płaci sie za godzine ,czy miesiecznie? A może znacie jakąś fajną
nianię? I jeszcze jedno : ile czasu wczesniej trzeba zacząć szukać juz tak
konkretnie? Z góry dziękuję za wiadomości!
Obserwuj wątek
    • mama.zuzi Re: Niania! 14.01.04, 14:56
      Witam,
      właśnie od zeszłego tygodnia powróciłam do pracy i musiałam znaleźć kogoś do
      opieki nad moim 9cio miesięcznym Skarbem. Miałam chyba niesamowite szczęście,
      bo kiedyś podczas spaceru (jeszcze we wrześniu)zaczepiłam dziewczynę, która
      zaglądała na przedszkolne podwórko. Okazało się, że ma do oddania w "dobre
      ręce" nianię swojej pociechy, która od września poszła do przedszkola. Ponieważ
      Pani otrzymała wspaniałe referencje i na dodatek mieszka blisko nas,
      zadzwoniłam, umówiłam się na spotkanie i tak oto zaczęła się nasza współpraca.
      Umówiłyśmy się na pełny etat, 10 godzin dziennie, przez cały tydzień - płacę
      800 zł. Moje koleżanki płacą og 4 do 6 zł. za godzinę w zależności od ilości
      godzin i formy zatrudnienia (pełny etat lub kilka dni w tygodniu itp.).
      Generalnie trzeba chyba rozgłosić wszem i wobec, że szukasz niani. Rodzina,
      koleżanki itp. Polecam popytać osoby z dziećmi, które spotykasz na spacerze.
      Może akurat jakaś pani zajmuje się dzieckiem, ale ma jakąś niepracującą
      koleżankę, która też chętnie się zajmie dzieckiem. Są jeszcze agencje, ale to
      raczej kosztowna sprawa.
      Najlepiej zacząć się rozglądać conajmniej miesiąc wcześniej, bo potem dobrze
      jest samemu poobserwować potencjalną kandydatkę. Poza tym trzeba uwzględnić
      czas potrzebny dziecku na oswojenie się z nową ciocią.
      Pozdrawiam i życzę owocnych poszukiwań.
    • cheerio Re: Niania! 14.01.04, 20:03
      hej,
      wg mnie - zacząć jak najszybciej. Ja zaczęłam szukać jakieś 2 m-ce przed
      powrotem do pracy, a i tak stanęło na tym, że docelowa niania była z Małą i ze
      mną tylko kilka dni. Popytaj najpierw znajomych, ew. dziewczyn w parku, może w
      pobliskim przedszkolu. U mnie niestety polecona niania okazała się niewypałem,
      ale jestem przekonana, że to wyjątek potwierdzający regułę. Przede wszystkim
      50% stresów mniej.
      Ponieważ, jak napisałam, przygoda z pierwszą nianią zakończyła się szybko - po
      2 tyg., z braku innych opcji napisałam ogłoszenie w lokalnym dzienniku, na
      które odpowiedziało mi chyba z 200 osób. Dosłownie przez tydzień wisiałam non
      stop przy dwóch telefonach - stacjonarnym i komórce. Zapisywałam sobie namiary
      do osób które przypadły mi do gustu i zaprosiłam 8 pań na "casting". Niestety
      intuicja mnie zawiodła i ... znowu zwolniłam panią po 2 tyg, ale następna w
      kolejce okazała się super babką i od ponad miesiąca zostaje z moim szkrabem.
      Też płacę jej 800 zł, 10godz. dziennie - pani dodatkowo - z wlasnej woli! -
      często mi posprząta, uprasuje, absolutnie nie chciała korzystać z zasobów mojej
      lodówki i ledwie udało mi się ją przekonać żeby piła moją kawę i herbatę wink
      Co mogę poradzić - kieruj się bardziej tym, żeby to był dobry człowiek, opieki
      nad dzieckiem mozna się nauczyć, zresztą większość chętnych miała do czynienia
      z dzieciakami. Może ktoś stwierdzi, że byłam "wybredna", ale prawda jest taka,
      że opiekunce zostawiam najcenniejszy skarb i nie wyobrażam sobie, żebym nie
      była do niej do końca przekonana - umarłabym ze strachu z pracy.
      POWODZENIA!
      Aha,czasem na forach regionalnych dziewczyny, których dzieciaki idą np. do
      przedszkola piszą, że ich niania szuka nowego malucha.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka