W tym roku rodzice moi i mojego męża po raz pierwszy obchodzili Wielkie
Święto, jakim jest Dzień Babci i Dzień Dziadka. Ponieważ mały jest pierwszym
wnukiem dla obu stron, a wszyscy dziadkowie są niemal książkowo w nim
zakochani (i bardzo nam pomagają), postanowiliśmy zrobić coś specjalnego. Ale
co może stworzyć siedmiomiesięczny bąbel? Zrobiliśmy wszystkim laurki.
Użyliśmy do nich papieru kolorowego (oczywiście wyciętego w kształt
serca

), najbardziej urokliwego zdjęcia małego wydrukowanego w malutkim
formacie i przyklejonego na "stronie tytułowej". Wewnątrz, obok życzeń
zrobiliśmy z mężem odcisk łapki Krzynka wykonany w żółtej farbie (którą
potem, oczywiście zmywaliśmy mu z włosów podczas kąpieli

. Okazało się, że
trafiliśmy w dziesiątkę: jedna babcia się popłakała od razu, druga babcia
wraz z dziadkiem od kompletu codziennie noszą laurki do pracy i się
chwalą

, a dziadek od babci płaczącej dopytywał się, kiedy on też dostanie
swoją. I tak małym nakładem pracy i finansów można zrobić tyle radości...
Pozdrawiam.
A na drugi dzień strasznie się dziwiłam, gdzie moje dziecko tak sobie
strasznie ubrudziło łapy (paznokcie) czymś żółtym...