Wiec mam problem jak napisałam w temacie, moja córcia ma 18
miesiecy, tydzień temu zabrałam jej smoka (używała go tylko do
zasypiania) wydawało mi sie że przeszło to nawet bezboleśnie
(powiedziałam, że smoka zabrały myszki, Hania mówiła że nie ma
smoka) na drugi dzień juz nawet nie prosiła o tego smoka, ale od tej
pory ciężko jej się zasypiało, przesunęła jej się drzemka z 12-ej na
13-ą, a wieczorem zasypiała dopiero ok 22- ej (a usypianie jej
trwało ok godz. z czym wcześniej nie było problemu). No i weekend
zrobilismy tak, że obyło się bez tej dziennej drzemki, wtedy sama
zasypiała ok 19-ej i spała do ok 8-ej, czyli spała ok 13 godz,
wcześniej ze spaniem w dzień (ok 1,5 godz) też wychodziło mniej
więcej tyle czasu spania na dobę. Jak myślicie czy tak małe dziecko
moze już nie spać w dzień???
Proszę o rady