Dodaj do ulubionych

dziecko, zajmij się soba!

11.02.10, 16:12
Mam corke. Jest sliczna i madra, ale ma tylko 2,5 roku i jest jedynaczka. Jak
jej matka zreszta. Wiec ta jej matka-jedynaczka, jest straszna egoistka, i
uwielbia czas poswiecac sobie, np. w spokoju poczytac, w spokoju pomieszac w
garach, w spokoju sprzątnąć chałupę. A nie z wiecznym zawodzeniem i jęczeniem:
„mamoooo chooooodz…!”.
Powiedzcie mi, jak wam się udaje (bez użycia środków przymusu bezpośredniego)
zorganizowac tak zycie młodzieży, żeby sama cichutko w kątku się zajęła sobą?
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: dziecko, zajmij się soba! 11.02.10, 16:14
      Cbeebies.
    • easyblue Re: dziecko, zajmij się soba! 11.02.10, 16:18
      Ależ to maleńkie dzieckosmile To, ze doprasza się Twojej uwagi jest jak
      najbardziej normalne. Jeżeli jednak jest to jęczenie dla jeczenia,
      jeżęli bez przerwy wymaga Twojej uwagi, to wytłumacz jej /a jest już
      na tyle duża że powinna bez problemu zrozumieć/, ze nie zawsze
      możęsz być na jej zawołanie. Poświęcaj jej tyle czasu, ile mozesz,
      ale jak np. gotujesz obiad powiedz małej, żeby nie przeszkadzała Ci
      teraz, bawiła się grzecznie a Ty jak skończysz do niej przyjdziesz.
      Bez podnoszenia głosu, bez krzyków - spokojnie, rzeczowo i
      konsekwentnie. Musi wiedzieć, ze mama także potrzebuje spokoju i
      chce sobie np. posiedzieć przed kompemsmile
      • edit38 Re: dziecko, zajmij się soba! 12.02.10, 06:36
        easyblue napisała:

        > Ależ to maleńkie dzieckosmile To, ze doprasza się Twojej uwagi jest jak
        > najbardziej normalne. Jeżeli jednak jest to jęczenie dla jeczenia,
        > jeżęli bez przerwy wymaga Twojej uwagi, to wytłumacz jej /a jest już
        > na tyle duża że powinna bez problemu zrozumieć/, ze nie zawsze
        > możęsz być na jej zawołanie.

        Powinna ale nie koniecznie chce.
        Ja mam to samo moja córka ma 2,8 roku i jest to samo, ciągle słychać "mamuniuuuu
        chodź no" "tatuniuuu chodź no" Najbardziej denerwujące jest to że ona nie chce
        aby się z nią bawić (robi to świetnie sama) ale chce aby siedzieć i patrzeć na
        nią. W ogóle ostatnio strasznie lubi jęczeć, zdarza sie że siedzi i jęczy
        "mamuniuu chodź no" gdy ja jestem na wyciągnięcie ręki.
        Taki wiek chyba, mam nadzieję że szybko minie to jęczenie i marudzenie.
    • betty842 Re: dziecko, zajmij się soba! 11.02.10, 16:20
      Chyba rzadko które dziecko 2,5-roczne samo cichutko w kątku się
      zajmie sobą. Mój 2,5-roczny synek też się sam nie zabawi.Ja nie
      koniecznie muszę się z nim bawić ale muszę chociaż siedzieć obok
      niego na dywanie i patrzeć jak on się bawi.Zapisałam go do
      przedszkola na 4h od lutego ale się nie dostałsad.Zdecydowaliśmy z
      mężem że mały potrzebuje brata albo siostry więc od czerwca
      zabieramy sie do roboty.Pewnie minie kilka lat zanim będą się ze
      sobą bawić ale lepsze to niż nic.Na drugie dziecko decydujemy się
      nie tylko ze względu na syna ale również my sami zapragnęliśmy
      drugiego maluszka.
    • mama_kotula Re: dziecko, zajmij się soba! 11.02.10, 16:30
      CytatPowiedzcie mi, jak wam się udaje (bez użycia środków przymusu bezpośredniego) zorganizowac tak zycie młodzieży, żeby sama cichutko w kątku się zajęła sobą?

      Sprawiamy tejże młodzieży rodzeństwo.
      Niemniej oni zajmują się sobą wyjątkowo głośno. Czasem też poleje się krew.

      A tak poważnie - możesz siedzieć i czytać w pokoju tejże dwuipółlatki, podczas gdy dwuipółlatka coś robi. Nie polecam wprawdzie wtedy np. Jojce'a, ale już Hemingway może być. Jak mieszasz w garach, możesz wziąć dwuipóllatkę, aby pomieszała przez chwilę z tobą. Jak sprzątasz, możesz sprzątać z dwuipółlatką w mejtaju na plecach i jednocześnie z nią gadać.

      Nota bene ciągłe zawodzenie i jęczenie wynika ni mniej ni więcej z tego, że przeważnie się dziecko spuszcza na drzewo, zamiast poświęcić mu 100% uwagi, co skutkuje tym, że ani dzieckiem nie zajmuje się w 100%, ani tym czymś "poza dzieckiem", co skutkuje megafrustracją i wyładowywaniem się na otoczeniu, czasem skutkuje to prawierozwodem i utratą pewnych elementów zastawy stołowej. Z doświadczenia piszę. Jak się dziecku poświęci CAŁOŚĆ swojej uwagi przynajmniej przez jakiś czas, to CIĄGŁE marudzenie zmienia się w marudzenie co jakiś czas.
      • efidorek Re: dziecko, zajmij się soba! 11.02.10, 17:22
        mama_kotula, popieram w całej rozciągłości smile
      • amy33 Re: dziecko, zajmij się soba! 11.02.10, 23:52
        mama_kotula - tak, zdecydowanie masz rację.

        Swoją drogą, Twoje wpisy zawsze poprawiają mi humor big_grin
      • falka32 Re: dziecko, zajmij się soba! 24.02.10, 10:33
        A tu, kotula, są różnie teorie i różne przypadki. Niektórzy twierdzą, że 100%
        uwaga rodziców uzależnia tak jak dobre żarcie i idąc tą analogią, jeżeli dziecku
        daje się go za dużo i na każde żądanie, to wyhoduje się żarłocznego grubasa
        uzależnionego od jedzenia. Więc trzeba uważać, gdzie się stawia sobie samemu
        poprzeczkę, bo można doprowadzić do eskalacji żądań uwagi na zasadzie "dasz
        jeden palec, to zaraz chcą całą rękę". Jako ofiary tej zależności pokazuje się
        dzieci tych matek, które od urodzenia nie potrafiły dać swoim dzieciom chwili
        spokoju i cały czas były na nich maksymalnie skupione, np. przerywając bez
        wahania rozmową z koleżanką planującą samobójstwo, aby zachwycić się rysunkiem
        córki, który to rysunek córka tylko akurat obok niosła. Takie dzieci, nagle
        pozbawione dotychczasowej ilości uwagi i przerzucone na jej normalne dawki, mają
        silne objawy odstawienia i są gotowe na wiele, żeby odzyskać stały dostęp do
        używkismile

        A życie jest takie, że są dzieci, które potrafią się zająć same sobą i takie,
        które nie potrafią i zależy to zarówno od rodziców, jak i od tego, jakim modelem
        jest dziecko. Jednej uniwersalnej recepty nie ma. Ja stosuję metodę "Dziecko,
        zajmij się sobą" oraz "Inteligentni ludzie się nie nudzą".
        • falka32 Re: dziecko, zajmij się soba! 24.02.10, 10:35
          Ja stosuję metodę "Dziecko,
          > zajmij się sobą" oraz "Inteligentni ludzie się nie nudzą".

          Dodam jeszcze, że nie jest to sposób odrzucania dziecka, tylko sposób
          przekazywania normy społecznej "szanuj potrzeby innych ludzi"
    • tusia-mama-jasia Re: dziecko, zajmij się soba! 11.02.10, 16:30
      Zawsze jakoś dogadywałam się z Młodym. Jak mial już 2,5 roku to
      zupełnie bezproblemowo ustalaliśmy wiele rzeczy - gotowanie zawsze
      było razem odprawiane, bo Jasiek to uwielbia - kroił ze mną swoim
      nożem, przyprawiał, wąchał i podjadał, mieszał i był szczęśliwy smile
      Sprzątanie, pranie itp. - to były wspólne zajęcia i są nadal /ma 3
      latka i 3 miesiące/. Zresztą teraz już w pewnych drobiazgach potrafi
      mi naprawde pomoc.
      A czas dla mamy - chwila przed kompem czy relaks jakikolwiek inny
      był umówiony: "teraz przeczytam Ci wierszyki, a potem ty sie
      pobawisz, a mama w spokoju wypije kawę wink". I to działało, ku mojej
      uciesze Młody przyjął do swojego słownika tekst "w spokoju", który
      wymknął mi się kiedys i potem jak miał do mnie interes to
      przychodził z komunikatem w rodzaju: "mamuuusiuuuu polep ze mną z
      ciastoliny, a potem ja sie bede bawił, a mama w spokoju wypije
      kawętongue_out".
      Jak ma wyjątkowo marudny dzień to muszę mu zaproponować konkretną
      zabawę, żeby się zajął sobą, ale to rzadko sie zdarza. Bajek w tym
      celu nie zdarzyło mi sie wykorzystac, jesli nawet czasami cos
      ogladamy to zawsze razem, nigdy nie zostawiam go samego przed
      monitorem.
      Jak większość znanych mi jedynaków /w tym ja samatongue_out/ potrafi
      organizować sobie czas samodzielnie, czasem na b. długo. A że ja
      ostatnio uczę się do ważnego zawodowego egzaminu, ostatnio
      usłyszałam nawet od syna: "idź się juz uczyc, mamo, dobrze? ja sobie
      poradzę sam" tongue_out Usmiałam się i obiecałam, że też mu tak kiedys
      powiem tongue_out
    • budzik11 Re: dziecko, zajmij się soba! 11.02.10, 17:12
      Nie przyszło mi do głowy czytać przy dziecku potrzebującym mojej uwagi, czytam
      jak dzieci śpią. Obiad gotuję z synem, on mi "pomaga", pyta o wszystko, bawi się
      garnkami, gadamy, tak samo ze sprzątaniem, ma swój mały gadający odkurzacz,
      dostaje ściereczkę i robi wszystko to, co ja. Staram się, żeby dzieci same się
      sobą nie zajmowały. Jak starsza wróci z przedszkola czy w weekend jest lepiej,
      bo bawią się razem, ale w tygodniu to ja zajmuję się dzieckiem a nie ono sobą.
      • pinkdot Re: dziecko, zajmij się soba! 12.02.10, 10:30
        > Nie przyszło mi do głowy czytać przy dziecku potrzebującym mojej uwagi, czytam
        > jak dzieci śpią.
        Może jestem wyrodna ale co rano leżę sobie w łóżku i czytam gdy Jacek się "sobą
        zajmuje". Fakt, co 5 minut przylezie pociamkać trochę mleczka i się potulić, ale
        to aż tak bardzo w lekturze nie przeszkadzasmile. Mało byłoby mi czytania tylko
        wtedy kiedy dzieć śpismile.
        • pinkdot Re: dziecko, zajmij się soba! 12.02.10, 10:38
          Dodam jeszcze, że rodzic z książką w łapie to chyba dobry wzorzec?smile
          • leoncja_uk pinkdot! 12.02.10, 22:23
            jak to pociumka co 5 minut trochę?!
            to ja hopla na tym tle dostałam, włosy z głowy rwę jak go oduczyc, bo
            ile mozna, a ty tak wesolo o tym mówisz?! dzizas, to moze ja
            przesadzam?!
            hehe trochę histeryczny post mi wyszedł big_grin
            a serio: naprawde tak masz? powiedz,ze tak suspicious
            • pinkdot Re: pinkdot! 13.02.10, 09:35
              Tak ma Leonsjosmile. Ja właściwie na to ciumkanie do woli pozwalam mu z wygodnictwa
              - daje mi wtedy święty spokój przy czytaniu, a cycowanie mnie akurat nie
              rozpraszabig_grin. Inaczej musiałabym się z Jaconkiem bawić cały ranek, co nie
              oszukujmy się bywa czasem nudne i nużące, a tak wilk syty i owca całasmile. Cycki
              mi nie odpadną, a denerwować to się w sumie nie ma czymwink.
      • asia_i_p Re: dziecko, zajmij się soba! 12.02.10, 21:05
        Staram się, żeby dzieci same się
        > sobą nie zajmowały.
        Dlaczego?
        Przecież w sumie chcemy, żeby nasze dziecko jako dorosły człowiek umiało spędzać
        czas z innymi ludźmi, ale też samo - więc co jest złego w uczeniu go tego od małego?
    • karro80 Re: dziecko, zajmij się soba! 11.02.10, 18:22
      Łoj nie wiem, ja się starałam od małości żeby córka miała "czas dla
      siebie" co oznacza też czas dla mnie.
      Ładnie bawi się sama "od zawsze" że tak powiem - jako maluszek
      lubiła sobie spkojnie poleżeć np po jedzeniu zanim zasnęła.
      Jak się budziła i była w dobrym humorze -oglądała zabawki,
      zagadywała je to nie biegłam do niej -pozwalałam na "samodzielną"
      zabawę.

      No i tak stopniowo to wyszło, że nawet rano daje pospać jak ona
      wstanie a ja niesmile
      PS też jestem jedynaczką - córka od mozna powiedzieć, że również.

      Aha-przydzielam jej też zadania(możn pokazać, bądź zacząć) - np
      posprzątaj coś tam, powycieraj, poukładaj, nakarm lalę itp - wtedy
      zajmuje się tym, a często jedno zadanie spontaniczie przeradza się w
      coś innego i dziecko nagle bawi się dluugo samo.

      Stawiaj na kompromis - ja próbowałam nie tylko dopasować się do
      dziecka, ale i dziecko do siebie - tylko to nie na siłę, a na czuja
      zrobić. Zaobserwuj kiedy mała najbardziej Cibie potrzebuje, a kiedy
      w zasadzie ma dobry humor i da isę namówić na coś innego i dać Tobie
      troche czasu na "odmóżdzenie" bądź kulturę(co tam woliszwink)

      Jakby ktos był oburzony moim podejściem od razu mówię, że nauka
      obyła się bez płaczu i przymusu bezpośredniegosmile - po prostu są
      rózne modele rodzicielstwa, trza swój wypracować -ja bym nie mogła
      jak np Semi wszędzie dziecia taskać -choć u niej się rewelacyjnie
      sprawdza.
    • izabellaz1 Re: dziecko, zajmij się soba! 11.02.10, 18:32
      W przypadku 2,5latki nie ma to szanswink

      Niektórzy dlatego sprawiają sobie drugie dzieckobig_grin
    • mw144 Re: dziecko, zajmij się soba! 11.02.10, 21:55
      Widzę dwa wyjścia:
      1. Sprawić 2,5-latce rodzeństwo.
      2. Kupić psa.
      Przy zastosowaniu obu powyższych czasem muszę szukać towarzystwa, gdzie się w
      ogrodzie lub domu podziewa jak się nie rzuci żadne w oczy przez kilka godzin.
    • alpepe Re: dziecko, zajmij się soba! 11.02.10, 22:31
      są ponoć takie przedszkola tygodniowe...










      Po co ludzie robią sobie dzieci, jak potem mają je gdzieś?
      • karro80 Re: dziecko, zajmij się soba! 11.02.10, 23:03
        Ej, tam przesadzasz kobito -między pragnieniem jakiej takiej swobody
        a "maniem" gdzieś jest duża przepaść.
        • mama_kotula Re: dziecko, zajmij się soba! 11.02.10, 23:22
          karro80 napisała:
          > Ej, tam przesadzasz kobito -między pragnieniem jakiej takiej swobody a "maniem" gdzieś jest duża przepaść.

          Ja wiem, czy przesadza? Dobitnie powiedziała, ale ma odrobinę racji.

          Autorka wątku chce, aby dwuipółlatek pobawił się cichutko w kąciku, bo ona chce mieć święty spokój. Z tego, iż rzeczony 2,5-latek BEZ PRZERWY marudzi i jęczy - jak twierdzi autorka - wnioskuję jednoznacznie, że autorka bez przerwy opędza się od dziecka jak od natrętnej muchy, bo chce a) najpierw ugotować obiad, b) potem posprzątać, c) potem poczytać książkę aby odpocząć. A tu zonk, pod nogami kręci się coś niespełna metra wzrostu i mówi, o zgrozo "MAMO CHOOOODŹ" i nie może w czasie tego gotowania, sprzątania i czytania bawić się cicho w kątku.

          I tak, zdaję sobie sprawę, że bywają dzieci niezmiernie upierd... znaczy, chciałam powiedzieć, absorbujące, natomiast nie zmienię zdania, że dziecko które jest "dopieszczone towarzysko" przez rodzica, nie będzie jęczeć BEZ PRZERWY.

          Żeby nie było - mam to przetestowane na dwójce.
          • karro80 Re: dziecko, zajmij się soba! 12.02.10, 01:51
            Może mata rację baby...jak na to spojrzeć tak jak piszesz.
            Ja patrzłam po mojej dziecinie- rzadko buczy(o jedznie to tak),
            morda się wiecznie śmieje to chyba wychowawczo okej, czyli i ona
            dopieszczona i matka ma sówj czas niezbędny dla jakiej takiej
            róznowagi psychicznej -w sumie o to właśnie chodzi.
          • asia_i_p Re: dziecko, zajmij się soba! 12.02.10, 21:21
            Ja inaczej zrozumiałam ten pierwszy post.
            Zrozumiałam, że dziecko bez przerwy zawodzi i marudzi, kiedy matka się z nim nie
            bawi, tylko sprząta albo czyta. Nie w ogóle bez przerwy.
            Kobieta może być tym typem psychicznym, co ja. Jeśli robię coś, czego nie lubię,
            typu sprzątanie, lubię się skupić, wpaść w trans i zrobić to szybko. Równoczesne
            organizowanie rozrywki dziecku było dla mnie bardzo męczące. Ja po prostu nie
            jestem naturalnie wielowątkowa - potrafię robić kilka rzeczy naraz, ale bardzo
            nie lubię. Teraz to co innego, mała ma 4 lata i można sobie przy wspólnym
            sprzątaniu ciekawie pogadać i to jest trochę tak, jakbym sprzątała z mężem czy
            siostrą, po prostu wydarzenie towarzyskie.

            A moje dziecko, mając te 2,5 roku, chodź wcale nie było marudne, świetnie
            wyczuwało, kiedy się na czymś koncentruję i odpływam i bardzo mnie chciało z tej
            koncentracji wybić. Co było, o dziwo, do zniesienia, kiedy koncentrowałam się na
            czymś przyjemnym, ale bardzo irytujące, kiedy koncentrowałam się na czymś, na co
            nie miałam ochoty i chciałam szybko odwalić.

            Do autorki wątku: 2,5 roku to jest już sama końcówka tego dosyć męczącego
            okresu, kiedy dziecko jest już bardzo ruchliwe i mało sypia, a jeszcze
            dostosowywanie się do niego bywa dla dorosłego męczące. Lada moment będzie już
            bardzo fajnie, zaczną się pytania "Dlaczego szkło jest przezroczyste?" albo "Co
            jadały dinozaury mięsożerne?", zaczną się też dłuższe zabawy czy to z tobą czy
            samodzielne (ja wiem, że nie brzmię jak dobra matka, ale o wiele lepiej bawi mi
            się z moim dzieckiem, odkąd jej zabawy trochę dłużej trwają - sekwencje
            dwuminutowych zabaw były bardzo męczące, natomiast w tej chwili pogranie w jakąś
            grę, poczytanie książeczki, budowanie z klocków czy nawet jakaś zabawa
            tematyczna potrafią być autentycznie wciągające, dla mnie też).
          • truscaveczka Re: dziecko, zajmij się soba! 12.02.10, 23:09
            Kotula, nie wiem, moze sz dwójką tego nie ma, ale u mojej jedynaczki
            syndrom rozbestwienia się pojawia jak zbyt intensywnie sie nią
            pozajmuję. U nas najlepiej działa albo zasada - zaczynamy się bawić
            razem i ja po jakimś czasie się troszkę separuję (np. biorę robótkę i
            dochwalam dziecko co jakis czas wink) - albo tak jak wczoraj - czytałam
            coś przy stole, na którym Młoda rozwiązywała zagadki. Wystarczyło co
            jakiś czas jej pomóc, albo któreś z zadań wykonać wspólnie, żeby ona
            była usatysfakcjonowana, a ja - wypoczęta smile Takiego samozaparcia jak
            Ty nie mam smile acz podziwiam smile
      • izabellaz1 Re: dziecko, zajmij się soba! 12.02.10, 19:20
        Albo naprawdę "robią nowe" (bo ciężko mi to inaczej nazwać)
        Moja koleżanka znokautowała mnie takim zdaniem. Spotykamy się i Ona pyta jak tam
        moje dziecko, no to ja w "odwecie" też z grzeczności i właśnie usłyszałam, że
        "Onaaa ciąąągle chce się baaawić, ciągle ciągnie ich do siebie, jest męęęcząąąca
        więc decydują się na drugie dziecko, żeby przestała nudzić i miała się z kim
        bawić"...
    • reninka72 Re: dziecko, zajmij się soba! 12.02.10, 19:08
      Duzo dobrych porad juz masz ale chcialam tylko dodac, moze troche praktyczniej,
      ze moja 3 latka (tez potrzebujaca zawsze mojej uwagi) bardzo dobrze reaguje na
      prosby o pomoc. Uwielbia pomagac! Wiec kiedy ja probuje cos ugotowac, mowie do
      niej: corcia, bardzo by mi pomoglo gdybys teraz a) pozamiatala b) umyla naczynia
      - tu, oczywiscie, bez szklanek itp. I ona sobie wtedy radosnie lazi z ta miotla
      po kuchni albo babrze sie w zlewie, a ja moge w spokoju mieszac sobie w
      garnkach. I wszyscy sa zadowoleni, a dziecko ma poczucie dobrze spelnionego
      obowiazku wobec rodziny wink
    • mruwa9 Re: dziecko, zajmij się soba! 12.02.10, 21:09
      1. odpowiednio wczesnie zatroszczyc sie o rodzenstwo, im mniejsza
      roznica wieku, tym mniejsza szansa na teksty: Maaamooo! Nuuudzee
      sieee! ( w zasadzie u Was juz jest po zwodach).
      2. Dokladnie tak, jak pisze mama_kotula,
      3. Przedszkole.
    • ewcia1980 Re: dziecko, zajmij się soba! 12.02.10, 22:31
      daj dziecku jeszcze troche czasu.
      moja prawie 3,5 latka dosc chetnie bawi sie sama i czasem bardzo
      długo.
      najchetniej jeszcze zamyka sie sama wpokoju zeby jej nikt (nikt -
      czytaj młodszy brat) nie przeszkadzał smile
      gdy miala 2,5roku nie było na to szans.
    • an_ni Re: dziecko, zajmij się soba! 12.02.10, 23:41
      o to mam identyczna sytuacje
      oraz podobnie jak asia_i_p, zabawa z dzieckiem poza nielicznymi
      wyjatkami jest dla mnie okrutnie meczaca, tez robie wiele rzeczy na
      raz i jak tylko usiade z dzieckiem cos mnie goni, tak samo mialam z
      karmieniem, jak sobie przypomne ze moglam lezec pol godziny a ssak
      ssal to przeciez piekne .. a ja nie moglam, za to teraz potrafie
      dluuugo tkwic w necie lub przed tv uncertain
      coz, moje dziecko jest przyzwyczajane od malego ze bawi sie
      wlasciwie samo, ze mama owszem zorganizuje zabawe, da pomysl a potem
      popatrzy, ewentualnie zazwyczaj biernie pouczestniczy, np w zabawie
      w lekarza, zabawie w gotowanie, ale tata albo babcia beda zabawiac i
      wspolnie sie bawic a z mama mozna porozmawiac i sie powyglupiac. jak
      mam duuuzo czasu i jestem super wypoczeta to mam wiecej ochoty na
      dzieciece zabawy, ale to zdarza sie rzadko, niestety.
      i wlasciwie nigdy nie bylo problemu ze dziecko sie strasznie nudzi
      ta pol samodzielna zabawa, ja sama tez nigdy sie nie nudze w
      samotnosci, czy w zajeciach w pojedynke, takie usposobienie
      nie ukrywam ze corka ma sporo zabawek, ale tez jest bardzo kreatywna
      w wymyslaniu sobie zajec
      • falka32 Re: dziecko, zajmij się soba! 24.02.10, 10:41
        Ja mam tak samo jak asia_i_p i an_ni. Żebym była w stanie zaangażować sie w
        zabawę z dziećmi, muszą mieć dla mnie naprawdę dobrą propozycję smile
    • jezozwierzynka Re: dziecko, zajmij się soba! 13.02.10, 00:42
      to, że domaga się uwagi, nie wynika z egoizmu, to normalne, w w zasadzie wynika
      z egoizmu, ale egoizm w tym wieku jest normalny i gwarantuje przetrwanie.

      telewizji mówię zdecydowanie nie.
      Ale u nas działa:
      -duuuuużo książek, przeglądanie encyklopedii dla dzieci i młodzieży np.
      -tablica magnetyczna duża stojąca, kreda i flamastry
      -klocki i różnego rodzaju nakładanki, przewlekanki i sortery.

      to jedyna szansa, żeby złapać chwilę na coś innego niż dziecko smile
      • eliszka25 Re: dziecko, zajmij się soba! 15.02.10, 16:24
        babel wlasciwie od zawsze byl bardzo samodzielny. juz jako niemowlak potrafil
        dosc dlugo, jak na takiego maluszka, zajac sie soba na macie. kiedy odkryl
        milosc do samochodow, to potrafi i godzine bawic sie sam. tylko potem nigdzie
        nie mozna usiasc, bo wszedzie jest ulica smile. jednak od kilku miesiecy (ma
        niecale 3,5 roku) tez jest zdecydowanie bardziej jeczacy i czesciej domaga sie
        naszej uwagi. radze sobie tak, ze wlaczam go do tego, co robie. nie ma jeczenia,
        mlody ma zabawe, a ja moge np. sprzatac. i tak np.:

        - pomaga mi w praniu: wklada ciuchy do pralki, jak rozwieszam, to podaje mi
        ciuchy i klamerki
        - kiedy odkurzam babel jezdzi za odkurzaczem na bobbi carze i sa wyscigi
        - podczas pieczenia przygotowuje sobie wszystkie skladniki na ciasto i ustawiam
        na stole, a babel wsypuje/wlewa do miski w kolejnosci, jaka podam
        - podczas gotowania pozwalam mu czasem zamieszac lyzka w garnku, czasem podaje
        mi warzywa do brania, a czasem tylko przysuwa sobie krzeslo i patrzy, co robie.
        oczywiscie co chwile chce smakowac smile
        - kiedy przewijam mlodczego brata babel odpina pieluche i wyciaga mu spod tylka,
        a pozniej zapina czysta

        wiadomo, wszystko trwa czasem i 2x dluzej, ale gdybym miala odganiac sie od
        mlodego, zeby zrobic wszystko sama, to nie zrobilabym nic. a na koniec
        najlepsze. jak chce sobie spokojnie poczytac, to siadam na kanapie z lekko
        podkurczonymi nogami i powstaje "most", pod ktorym babel bawi sie autkami, a ja
        moge spokojnie poczytac czy obejrzec cos w tv smile
    • sandra_net Re: dziecko, zajmij się soba! 23.02.10, 14:57
      Albo co lepsza "mamooooo jeeeeść" hehe.To musi byc zabawka która
      spowoduje że dziecko wpadnie w "trans" ja wyszłam z opresji
      następująco, posadziłam małą w hustaweczce przed telewizorem z
      bajką, bujanie uspokoiło ją a bajka zainteresowała. hustawki
      znajdziesz tutaj: www.dmuchane.pl/index.php?p346,hustawka-3w1-
      3-swing-422 , a telewizor na pewno maszsmile
      powodzenia
    • avila34 Re: dziecko, zajmij się soba! 24.02.10, 08:35
      Daj jej do przesypywania kasze lub soczewice, w jednym miejscu w pokoju, na folii, dwa pojedniki, lopatka. Serio. Stymulacja mozgu (twadra kasza-receptory w raczkach). Zajecie na min godzine.
      Obecnie na swiecie panuje dzieciocentryzm, jak matka nie skacze wokol dziecka 24h to juz wyrodna. Matka tez czlowieksmile. Ja od malego dbam, zeby dziecko umialo sie zajac soba. Swietnie sobie radzi, jak mnie potrzebuje to przychodzi na raczki, ale umie sie bawic sam. A niedlugo bedzie mial rodzenstwo, jak Bog da smile.
    • babsee Re: dziecko, zajmij się soba! 24.02.10, 08:43
      Daj dziecko do przedszkola.Nie kumam tego typu kobitek-nie dazdą
      dziecka do przedszkola w imie wyższej idei a potem jęczą ze im
      dziecko du..pe truje.
      A po drugie,jak dziecko pojdzie do przedszkola to sie nauczy
      samodzielnych zabaw.
      • magda.kunicka Re: dziecko, zajmij się soba! 24.02.10, 11:35
        małe to dziecko. jeszcze za wcześnie żeby od niego wymagać umiejętności zajęcia
        się sobą zawsze i wszędzie. czasem sama mam z tym kłopoty...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka