Dodaj do ulubionych

Bunt dwulatka coraz częsciej mnie przerasta Pomóż!

25.04.10, 21:59
Witam, Moje dziecko 2 lata i 3 m-ce, przechodzi ten trudny etap w rozwoju
BUNT. Coraz częsciej chce mi sie ryczeć, staje sie bezradna i nie wiem co
robic np w syt.: Popołudniowa drzemka. Wiem że jest zmęczone, informuje że
idziemy się położyć i odpocząć. Poczytam mu książki. Dziecko NIE. Ok mówię nie
chcesz spać to nie spij. A Ono w ryk, mega przeraźliwy krzyk. I właśnie ten
krzyk mnie wyprowadza z równowagi. Wrzeszczy ze mama czytaj. To ja kilka razy
przychylam sie gotowa przeczytać. Ale NIE jak tylko zobaczy ze jestem gotowa
mu poczytać to odwraca sie na piecie i Nie. Ale jak stwierdza db nie chcesz to
nie czytam to konczy sie to WRZASKIEM. Nie wiem juz co robić. A te krzyki mnie
dobijaja. Tego typu reakcje powtarzają się bardzo często, np przy wychodzeniu
z domu, negowanie ubierania sie itp. Zdarzenie z popołudniową drzemka
skonczyło sie tak że jak nie chcesz spać i żeby czytała to nie czytam, no i do
tego kilkumin wrzask.grrrr....Staram mu dawać trzy szanse, jak sie tak upiera,
to konsekwentnie stawiam na swoim. Nie chcesz wiec nie bedzie. Nie mam siły
sie z nim siłować i np ubierac na siłe, co nieraz musze zrobić. Ale opadam z
sił czasem jak w ciagu dnia kilka razy urzadzi mi takie sceny, tym bardziej że
calymi dniami jestem z nim w domu.Mam wrazenie że gł. ze mną tak sie
zachowuje, wrzeszczy. Pediatra napomkneła mi że to całkie normalne zachowania
i ze jest ze mna najczesciej w ciagu dnia to wydaje mu sie ze moze sobie na
wiecej pozowlić. Doradzcie, co robić w takich sytuacjach? Staram sie wychodzić
wyluzować jak on tak wrzeszczy, ale nie pomaga mi to zupełnie.
Obserwuj wątek
    • podkrecone Re: Bunt dwulatka coraz częsciej mnie przerasta P 25.04.10, 22:58
      ja też uważam że to taki etap już ma twój maluch, natomiast Tobie przydałby się
      odpoczynek, myślałaś może nad tym może babcia albo ktoś tam mógłby się zająć
      malcem a Ty sobie zrób dzień dla siebie pamiętaj że dzieciom udziela się
      nastrój opiekunów więc może warto coś takiego zaplanować wrócisz pełna energii i
      siłysmile)
    • m_laczynska Re: Bunt dwulatka coraz częsciej mnie przerasta P 25.04.10, 23:16
      Ja robię tak (właściwie robiłam) w ogóle się nie przejmuję tymi protestami i
      krzykami tylko jak coś mamy zrobić to robimy i koniec kropka. Tak naprawdę to
      dziecko potrzebuje żebyś wzięła odpowiedzialność nawet jeśli teraz akurat
      demonstruje coś innego. Możesz próbować dawać mu wybór w jakiś prostych sprawach
      (to czy to - spodnie takie czy takie). A przed drzemką to się nie dziwię - to
      bardziej ze zmęczenia płacz, a ten bunt się tylko na to nakłada. Najlepiej
      utulić, pocieszyć i położyć spać, albo czytać.
      Twoje bezradność tylko nasila takie zachowania. No ale powiedzmy sobie szczerze
      - z 2 latkiem sobie nie poradzisz? Na pewno tak.
      • lupa_87 Re: Bunt dwulatka coraz częsciej mnie przerasta P 26.04.10, 08:13
        Poczytaj trochę o buncie. Najważniejszą rzeczą o jaką w nim chodzi
        to możliwośc samodzielnego podjemowania przez dzieci decyzji. Daj mu
        zawsze dwie alternatywy niech wybiera, a jeśli nie wybierze to
        informuj o tym co Ty wybierzesz. Potem to już tylko konsekwencja
        pozostaje. Dziecko próbuje na co sobie może pozwolić. Potrwa to
        trochę nim zrozumie, że krzykiem nic u mamy nie wskóra. Jak się drze
        w wyniku tego to wsadź do łóżeczka i powiedz, że jak się uspokoi to
        będziesz dopiero z nim rozmawiać. ALbo wychodzisz albo jak się
        boisz, żeby sobie czegoś nie zrobił odracasz głowę - byleby nie miał
        publiki. I tak aż do skutku za każdym razem na okrągło. Jak dziecko
        widzi, że darciem coś osiąga to będzie to robić i już. Ale kup sobie
        jkąś książkę typu Przechytrzyć itp.
    • camel_3d justa_m1 26.04.10, 08:16
      dziecko w tym wieku potrzebuje wlasnie najwiecej regul, ktore sa przestrzegane.
      Wtedy latwiej mu opanowac emocje bo wie, ze teraz bedzie to, teraz to, a teraz
      to,. Skoro drzemka jest o 12..to chociaz mowi NIE...drzemke robisz o 12.
      Skoro jedzenie jest o 13... dzeicko mowi NIE...sadzasz ..i ok. moze nie jest,
      ale potem nie bedzie obiadu ..az do podwieczorka.
      ITD... nie muszsisz za kazdym razem robic tak jak dzieko "chce". Bo ono tego nie
      zawsze chce, ono testuje co sie sanie jezeli powie "nie".
      Tak wiec, konsekwencja, staly rytm i cierpliowsc.
      • mamasi Re: justa_m1 26.04.10, 08:53
        Dokładnie. TEraz maluh potrzebuje aby postawic mu określone reguły.
        Skąd ja znam ten buntsmile nie wiem jak to wyglada przy popołudniowej
        drzemce bo mała przestała spać w dzień tuż przed 2 urodzinami, ale
        wieczory wygladały podobnie. My mówiliśmy jej że idziemy poczytac
        książeczki w łóżeczki, pytanie: którą chcesz tą czy tą? nie czy mamy
        jej czytać czy nie bo wtedy jazdasmile z ubieraniem podobnie - Asiu
        chcesz zieloną czy czerwoną bluzeczkę? i ok. Często też pomagało gdy
        mówiłam że mam pomysł np. zaczynałam ja ubierać i w trakcie
        opowiadałam jaki to pomysł (np. musimy coś kupić tatusiowismile
        pójdziemy zobaczyć czy plac zabaw jest i czy duzo dzieci, a może
        zobaczymy nasze łabędzie itd). Pocieszę cię że to mija. U nas dosyć
        szybko ale czasami takie dni też się zdarzają. Ogólnie bardo
        chwalimy małą - żę super, jaka ona już duża bo potrafi ... Czasami
        pomagało tłumaczenie że jej starszy przyjaciel tak nie robi, że robi
        to i to itd. Ogólnie dużo cierpliwości, chwalenia, tulenia ale
        konsekwencji przede wszystkim bo jak raz się złamiesz o już maluch
        będzie to długo pamiętałsmile trzymaj się!!!
        p.s. my teraz walczymy z małą bo pyskuje czasamismile ale ile przy tym
        zabawy dla nas...
        • justa_m1 Do wszystkich... 26.04.10, 21:42
          Wielkie dzięki za słowa otuchy i wsparcie. Na krótkim wyjeździe 3 dniowym byłam
          2 tyg temu, wiec trochę odetchnęłam. Czasem pomaga babcia, jak przyjedzie na
          kilka dni. Staram sie konsekwentnie zachowywać. Może i czasem nieświadomie mi
          nie wychodzi. Przyjmuje taktyke nie zwracania uwagi na Jego krzyki, bo jak
          proszę aby sie uciszył to jeszcze głośniej wrzeszczy. Staram sie zachować
          spokój, spokój i jeszcze raz spokój. I macie rację uzbraja sie w Mega
          cierpliwość. Działam jak radzicie daje do wyboru 2 -3 rzeczy ale dziecko stawia
          opór i tyle. Mały Koziorożec.
          Pozostało przeczekać ten etap buntu. Powiedzcie tylko ile on tak mniej wiecej
          czasu trwa? Mamy prawie 2.5 m-ca.
          Pozdrawiam
          • aretahebanowska Re: Do wszystkich... 26.04.10, 22:22
            U mojego starszego skończyło się gdy poszedł do przedszkola. Z
            młodszym walczę aktualnie, ale u starszego zaczął się teraz bunt 5-
            ciolatkawink. Trzeba jednak mieć cholernie dużo cierpliwości, i w
            rzeczywistości przetrwanie jest ciężkie. Pociesz się, że nie jesteś
            sama. Inne też mają tak źle, albo gorzej (choć oczywiście nie
            wszystkie - tym zazdrościmy).
    • ata99 Re: Bunt dwulatka coraz częsciej mnie przerasta P 26.04.10, 22:28
      Prawie zawsze taki ryk jest objawem zmęczenia.Mój synek potrafi słaniać
      się z niewyspania, ale gorąco protestuje przeciwko spaniu. Kładę się z
      nim, przytulam, zasypia.Niestety z małym dzieckiem, wiele rzeczy trzeba
      robić mimo ryku. Na dorosłe umawianie się z konsekwencjami przyjdzie
      czas.
      • roneczka Re: Bunt dwulatka coraz częsciej mnie przerasta P 27.04.10, 00:44
        Takie zachowanie raczej nie jest wynikiem "wypróbowania" granic.
        Dziecko w porze drzemki jest mur beton zmęczone.Cokolwiek by nie
        mówiło i cokolwiek by nie robiło, potrzebuje tej drzemki.
        Mój synek jak dostaje histerii, to nie pozwalam mu na samotne
        płakanie.
        Od małego jak jest histeria, na hasło Borysek do mamy mały biegnie
        do mnie, ja go biorę na kolana i przytulam, czasami kołyszę aż
        zaśnie, czasami tylko tulę i całuję aż przestanie płakać.
        Małe dziecko w tym wieku poprostu nie potrafi poradzić sobie ze
        swoimi emocjami, nie potrafi ich nazwać, określić i często ich nie
        rozumie.
        Potrzebuje pomocy dorosłych. Potrzebuje naszej akceptacji bez
        względu na to co robi, chce mieć swiadomość, że je kochamysmile
        Dwukatek nie jest niegrzeczny, ani nie próbuje w tym momencie
        przejąć kontroli. (odróżnić od sytuacji np. w sklepie, gdy robi
        aferę, bo matka nie chce kupić loda, lizaka czy soczku)
        Musimy odróżnić płacz dziecka z powodu autentycznego cierpienia od
        płaczu by coś wymusić.
        Polecam książkę "Mądrzy rodzice" - zupełnie inny wymiar
        macierzyństwa.
        • mamasi Re: Bunt dwulatka coraz częsciej mnie przerasta P 27.04.10, 09:29
          Ksiązka super - zwłaszcza część na temat płaczu. Polecam choć nie
          przeczytałam całejsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka