ant-nat
25.08.10, 11:20
Szczerze powiem, że już mi się poprostu nie chce...
14 miesięczna córka pije mleko o 20,00 ok 180 ml (to akurat zrozumiałe bo kolacja)i w nocy o 1,30 (150 ml) i ok 6 rano tez 150 ml.
Szczerze powiem, że to karmienie w środku nocy już mnie męczy. Ona się budzi i płacze - a jak dostanie butlę i ją wypije (sama przez sen sobie trzyma i pije) to od razu zasypia i śpi do 5 - 6 rano. Czasami zdarza się, że po rannym mleku tez jeszcze zaśnie na jakąś godzinę.
Ale mnie to strasznie męczy - syn w tym wieku wypijał 240 na noc i o 6 rano tez 240. A czasami obeszło się bez rannego mleka bo juz był czas na kaszkę.
Kiedyś próbowałam jej nie dać nocnego mleka tylko jakos ugłaskać (bez huśtania na rękach)ale wytrzymała tylko 5 minut płaczu i dałam butlę.
Mąż kiedyś spróbował jej dać z butli czysta wodę - to wpadła w taki szał, że po dosypaniu mleka już od niego nie chciała nic wziąć. Dopiero ode mnie i sie uspokoiła.
Może ona jeszcze potrzebuje??? Ale martwię się znowu o zęby bo ma już 12 sztuk.
ktoś ma jakiś pomysł ???
Acha. Nie chcę, żeby się darła w nocy bo śpi z nami w pokoju również syn (2,2 latka) a jak on tez się obudzi to nocka mogłaby być z głowy.