rulsanka
18.11.10, 22:53
Siedzimy na plaży i coś zaleciało mi rybą. Wzięłam do ręki piasek i wącham.
- Mama, to nie pachnie, to piach. To Dzidziuś pachnie!
Siedzimy w pokoju, ja myślę o nie wiadomo czym, czeszę Julka.
- Mama nie rób tak!
- Dlaczego nie?
- Tata OGRZEBAŁ Dzidziusia.
- Co zrobił?
- Ogrzebał...
- Jak to ogrzebał?! (w tej chwili spojrzałam na grzebień i wszystko stało się jasne)
- Dlaczego ciotka pleldzi? (w tłumaczeniu na polski "dlaczego szczotka śmierdzi")
- Mama opachniaj to! (powąchaj)
Jedziemy do pracy, Julek do żłobka. Siedzi w foteliku samochodowym i nawija.
- Mama, jedziemy do pracy? Dlaczego jedziemy do pracy?
- Ja: żeby pieniążki zarabiać
- Dzidziuś kupi lody i pizzę
- I co jeszcze?
- I piwo! Pizzę lody i piwo. Wszyscy będą jedli. Nie..., piwo nie. Piwo nie dla dzieciów...
- Mama? Masz siusiaka?
- Nie.
- A pupę masz?
- Mam... (I tu odetchnął z ulgą i zakończył rozmowę)