Dodaj do ulubionych

Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem?

01.12.10, 10:59
Dziewczyny,wychodzicie dzis z dziecmi na spacer?Mam dylemat,mróz i wieje wiatr..
Obserwuj wątek
    • aneczkaimarysia Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 11:07
      ja nie wychodze zinmo jak diabli
    • rajtuzek Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 11:12
      przy wietrze i -12 nie wychodze, nawet psa z domu wygonic nie mogęwink
      • agata7377 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 11:30
        No właśnie, rzecz w tym, ze pomijając fakt ze martwie się ze córci pupa zmarznie,to jeszcze obawiam sie o swojąsmile...Moja mała chodzi w domu,ale dopiero sie uczy, wiec tylko wozek wchodzi w grę(w bezruchu wlasciwie).Hmmm,kupie dzis sanki...
        • dianaro Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 11:35
          Gdybym mogła w taką pogodę nie wychodzić z domu to bym nie wychodziła, a co dopiero wyciągać roczniaka na taki mróz.
        • ancymon123 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 11:36
          W mróz tak (tak do - 15), w wiatr nie. Dziś jest cudnie na spacer, o słonko wychodzi smile
    • 18_lipcowa1 nie, no co ty, zamknij go w inkubatorze 01.12.10, 11:33
      na całą zimę
      OCZYWIŚCIE że wychodzimy z rocznym dzieckiem
      • agata7377 Re: nie, no co ty, zamknij go w inkubatorze 01.12.10, 11:47
        smile lipcowa,twoje komentarze zawsze dodają pikanterii.Aha,to nie sarkazm.

        Dzięki dziewczyny.Widze przez okno jak śnieg wiruje jak wariat, więc z czystym sumieniem odpuszczam dziś spacerek.Będziemy siedzieć w naszym małym domowym inkubatorkuwink
    • q_fla Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 11:56
      Zimę, zmroziło trochę i co mamy? Mrozową fobię u rodziców.
      Dzisiaj u mnie rano było -12, teraz jest -7, dzieci miały przynieść sanki do przedszkola (w ogrodzie mają górkę). Przyniosła tylko moja córka, bo reszta rodziców się nie zgodziła, żeby dzieci wyszły na dwór. Bo za zimno, bo wieje, bo kto im buzie posmaruje, bo przemoczą buty.
      Strach pomyśleć co z tych dzieci wyrośnie za 20 lat, pewnie nie wyjdą z domu do pracy, gdy na dworze będzie -10...:/.
      • 18_lipcowa1 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 12:05
        q_fla napisała:

        > Zimę, zmroziło trochę i co mamy? Mrozową fobię u rodziców.


        zobacz ile wątlow na ten temat

        i tu i na Niemowlu

        MASAKRA, moje drogie Panie- WRESZCIE jest okazja i odpowiednia pogoda na czapy i kombiaki które Wasze dzieci noszą do połowy września! A i zapomniałam o śpiworach z owczej wełny- u mnie dopiero 2 dzień w użyciu, a w u Was juz do września jak spadło do .......+ 15
        Nie traćcie takich okazji!
        • q_fla Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 12:12
          Tu się Lipcowa z toba całkowicie zgadzam.
          U mojej córki w grupie jest dziewczynka (5lat), która już na początku września miała zakładane ocieplane spodnie, a pod nimi grube rajty, oczywiście zimową kurtkę i czapę, kozaki od października. Teraz nie przychodzi do przedszkola, zawsze nie przychodzi gdy temperatura spadnie poniżej -5. big_grin
          • 18_lipcowa1 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 12:19
            Dokladnie , nie rozumiem co to za filozofia? Histeria na dzieciowych forach bo MRÓZ w GRUDNIU, no olaboga. A przecież gotowe na zimę były juz od dawna, jak nie odwiedzasz forum Zakupy to żałuj,,, kombinezony czibo leżały juz od sierpnia i czekały, czapy heloł kiti i haem też, no to o co ta haja?

            Ubiera się dzieciaka cieplej niż zwykle ( o co oczywiscie trudno w przypadku wiekszosci, bo cieplej juz nie mozna wink)))))) no ale...
            Wkłada sie w spiwór albo chuste, smaruje sie paszczę kremem na mrozy i się wychodzi. I ...olaboga- NIC sie nie dzieje, no nos się robi czerwony lekko.

            Helloł....dzieci nie umierają magicznie jakoś jak na dworze jest -12!!!!
            • q_fla Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 12:25
              Moja matka mi często opowiadała jak była dzieckiem i przy mrozie ponad -20 szła do szkoły ubrana w lekki płaszczyk, na nogach cieniutkie pończoszki, tzw. patentki i buciki a la balerinki. Tak sie wtedy ubierało, nie do pomyslenia, żeby dziewczynka ubrała spodnie. Kolana i stopy były sine od mrozu. A kiedyś takie mrozy nie trwały kilka dni, tylko o wiele dłużej. Matka żyje ma się dobrze, reumatyzmu nie ma, na grypę nigdy nie chorowała.
              • an_ni Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 14:57
                macie te swoje grube skory, warstwe tluszczu pewnie i chlopskie geny wink to sobie chodzcie na te zimnice i badzcie zdrowe! q_fla zaloz sobie te balerinki i nylonowe rajstopki , daj przyklad! i czapke zdejmij!
                to nie dla mnie, czysto fizycznie nie dla mnie
                dzis dziecka (5 lat) nie puscilam do przedszkola (W-wa - iles tam na minusie -10 czy -15), do tego babcia by przemarzla, bo to ona odbiera dziecko z przedszkola
                siedza sobie w cieplym domku, mam ten luksus i juz
                sama tez nie marzne, jezdze samochodem, pracuje i mieszkam w cieple
                jak sie ociepli o pare stopni to sie pohartujemy na sniegu
                • q_fla Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 15:16
                  > macie te swoje grube skory, warstwe tluszczu pewnie i chlopskie geny wink to sobi
                  > e chodzcie na te zimnice i badzcie zdrowe! q_fla zaloz sobie te balerinki i nyl
                  > onowe rajstopki , daj przyklad! i czapke zdejmij!

                  Muszę cię zmartwić, nadmiaru tłuszczu nie posiadam, za to mam bardzo ciepłą kurtkę, spodnie i buty.
                  Z balerinkami był przykład jak było kiedyś, bo innych rzeczy nie było i jakoś ludzie sobie radzili.
                  A przykład daję dobry: nie rozczulam się zbytnio nad sobą, ruch i świeże powietrze wyjdą nam na zdrowie, a wy się kiście jak chcecie.
                  Rozumiem, że gdybyś nie miała z kim dziecka zostawić z powodu mrozu brałabyś urlop? wink
                  • an_ni Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 16:58
                    q_fla napisała:

                    > Muszę cię zmartwić, nadmiaru tłuszczu nie posiadam, za to mam bardzo ciepłą kur
                    > tkę, spodnie i buty.
                    ja tez , ale i tak marzne, taka sobie osobnicza cecha, z wiekiem nasilajaca sie niestety uncertain

                    > Z balerinkami był przykład jak było kiedyś, bo innych rzeczy nie było i jakoś l
                    > udzie sobie radzili.
                    jakos moi rodzice i ja jako dziecko zawsze mialam buty na kazda pore roku, cieple majtki rowniez

                    > A przykład daję dobry: nie rozczulam się zbytnio nad sobą, ruch i świeże powiet
                    > rze wyjdą nam na zdrowie, a wy się kiście jak chcecie.
                    > Rozumiem, że gdybyś nie miała z kim dziecka zostawić z powodu mrozu brałabyś ur
                    > lop? wink
                    a wiesz ja sie w poniedzialek po tej sniezycy powaznie zastanawialam nad urlopem na pare dni, nie zyje po to zeby sie umeczyc a urlop mi przysluguje a nawet dni do opieki nad dzieckiem jeszcze nie wykorzystalam
                    • q_fla Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 17:08

                      > ja tez , ale i tak marzne, taka sobie osobnicza cecha, z wiekiem nasilajaca sie
                      > niestety uncertain

                      Ok, tylko teraz masz wiele możliwości, duzy wybór ciepłej odzieży z wkładkami rozgrzewającymi włącznie.

                      > a wiesz ja sie w poniedzialek po tej sniezycy powaznie zastanawialam nad urlope

                      Ok, twoje prawo, tylko co zrobisz jak mrozy będą trwały kilka tygodni, albo gdy powrócą zimy sprzed lat?


                      > jakos moi rodzice i ja jako dziecko zawsze mialam buty na kazda pore roku, ciep
                      > le majtki rowniez

                      A ile lat maja twoi rodzice? Bo u mnie jedno urodzone przed wojną, mama tuż po.
                      Może i były wtedy jakieś ocieplane buty, tylko dziadków nie było na nie stać.
                      • an_ni Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 17:36
                        q_fla napisała:

                        > Ok, tylko teraz masz wiele możliwości, duzy wybór ciepłej odzieży z wkładkami r
                        > ozgrzewającymi włącznie.

                        znasz cos co rozgrzeje mi twarz ? denaturatu pls nie polecaj big_grin

                        > Ok, twoje prawo, tylko co zrobisz jak mrozy będą trwały kilka tygodni, albo gdy
                        > powrócą zimy sprzed lat?

                        bede pracowac z domu? wyjade na dlugi urlop ?
                        wyemigruje - od ost. zimy zastanawiam sie nad tym coraz czesciej
                        albo bede pic ten denaturat i sie przyzwyczaje wink

                        > > jakos moi rodzice i ja jako dziecko zawsze mialam buty na kazda pore roku
                        > , cieple majtki rowniez
                        >
                        > A ile lat maja twoi rodzice? Bo u mnie jedno urodzone przed wojną, mama tuż po.
                        > Może i były wtedy jakieś ocieplane buty, tylko dziadków nie było na nie stać.
                        >
                        tyle samo, bogaci nie byli
                        buty ocieplane a baleriny to jednak duzy rozrzut
                        byly skarpety welniane, onuce itp, w zwyklych gumiakach sie chodzilo i w onucach

                        tak naprawde zazdroszcze tym ktorym jest cieplo, mnie bylo cieplo tylko podczas ciazy i karmienia (zima 2005/2006 - tez byla mroźna, pierwsza taka po kilku latach cieplych zim), ale nie zamierzam co zime tego powtarzac hehehe wink
                        • q_fla Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 18:26
                          > znasz cos co rozgrzeje mi twarz ? denaturatu pls nie polecaj big_grin

                          Spirytus? big_grin

                          > tyle samo, bogaci nie byli
                          > buty ocieplane a baleriny to jednak duzy rozrzut
                          > byly skarpety welniane, onuce itp, w zwyklych gumiakach sie chodzilo i w onucac
                          > h
                          >

                          Może w mieście, na wsi nie było, ojciec jako dziecko wełnianych skarpet na oczy nie widział.
                          Poza tym rodzeństwa aż nadto, gdyby wszystkim zafundowali ekstra buty, musieliby powietrzem żyć.
                • 18_lipcowa1 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 16:04
                  an_ni napisała:

                  > macie te swoje grube skory, warstwe tluszczu pewnie i chlopskie geny wink

                  aaa paniusia hrabianka?

                  • an_ni Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 16:51
                    oczywiscie, zazdroscisz?
                    • zjawa1 Re: an_ni 01.12.10, 17:22
                      Nie przesadzajcie z tymi mrozami! -10 czy -15 to nie kleska zywiolowa zwlaszcza, ze taka tem trzyma raptem 2 doby. An_ni moge zadac Ci pytanie z czystej ciekawosci?
                      A co zrobisz jak temp. -10 bedzie urtrzymywac sie dluzej niz 10 dni?
                      Pytanie drugie czy uwazasz, ze np. w krajach skandynawskich zyja same, wiejskie chlopy? A co z rodzina krolewska w Szwecji? Zapewniam, ze nie tylko chlopy wychodza na -20smile
                      I pytanie ostatnie. Jak przezylabys poczatek lat 80-tych kiedy byla zima stulecia i ludzie musieli stac po 7 godzin w kolejkach? Moze dlatego, ze stali w przedszkolach dzieci tak nie chorowaly jak teraz!!!
                      • an_ni Re: an_ni 01.12.10, 17:38
                        nie przezylabym, wyemigrowalabym, nie tylko z powodu zimy, serio!

                        ale co sie tak martwicie?
                        • ola33333 Re: an_ni 01.12.10, 18:34
                          zima zapowiada sie dluga i mrozna, to twoje biedne dziecko bedzie ciagle w domu siedziec?

                          Moze pomysl o odpowiednim ubraniu zimowym, babci tez mozna porzadny plaszcz zasponsoworac smile

                          Nie ma nieodpowiedniej pogody, jesty tylko nieodpowiednie ubranie.
                        • zjawa1 Re: an_ni 01.12.10, 20:45
                          an_ni napisała:

                          > nie przezylabym, wyemigrowalabym, nie tylko z powodu zimy, serio!
                          >
                          > ale co sie tak martwicie?
                          No, martwimy sie, martwimy, bo zapowiadaja dluga i ciezka zime w tym rokusmile
                          An_ni niestety w tamtych czasach granice naszego kraju byly zamknietesad Nie to, co teraz! I razcej nie moglabys, tak sobie wyemigrowacsad
                          A co do babci, to zakup cieplego plaszcza moze nic nie dac! Jesli jest to kobieta starsza w dodatku z problemami np. sercowymi to niestety nie powinna wychodzic na takie temperatury.... I co teraz?
                          • an_ni Re: an_ni 02.12.10, 10:34
                            ty chyba bardzo mloda jestes i nie wiesz o czym mowisz
                            fakt, starszym, chorym nie wystarczy cieply plaszcz
                            ale nie jest tak zle !
                            dzis funkcjionujemy normalnie, mroz zelzal, zapowiadanego mega wiatru na razie nie ma
                            • zjawa1 Re: an_ni 02.12.10, 11:10
                              A jakie musze spelniac wymogi wiekowe, zeby ,,wiedziec" o czym pisze"? No wlasnie czego ,, nie wiem"? Mysle jednak, ze wiem wiencej niz tysmile Wiem np. to, ze za komuny nie bylabym w stanie wyemigrowac, no chyba, ze do Rosji na Sybir. Tobie chyba nie chodzilo o ten kierunek prawda? No chyba, ze to mialas na myslismile
                              • an_ni Re: an_ni 02.12.10, 12:14
                                to skad zatem jednak sporo osob wyemigrowalo chocby do Niemiec, Szwecji, USA?
                                a z Podkarpacia to co robila co druga rodzina w Stanach w latach 80 tych?
                                nielegalnie, polegalnie, z problemami, ale mozna bylo, nie w najscislejszym okresie stanu wojennego, ale wczesniej lub pozniej

                                • zjawa1 Re: an_ni 02.12.10, 13:32
                                  Sama sobie odpowiedzialas na pytaniesmile
                                • zjawa1 Tylko mam jeszcze jedno pytanie... 02.12.10, 13:34
                                  Co dalbo Ci wyemigrowanie np. do Szwecji gdzie jest zimniej niz w Polsce? Musialabysz czegos sie utrzymywac i wychodzic do pracysmile A w Tym kraju nawet latem bywa zimno....
                                  • an_ni Re: Tylko mam jeszcze jedno pytanie... 02.12.10, 13:53
                                    bzdury opowiadasz
                                    Sztoklholm np nie jest zimniejszym miastem niz W-wa, bo tam klimat morski lagodzi temperatury szczegolnie te zimowe, nie mowiac o miastach polozonych bardziej na poludnie
                                    a zreszta ze Szwecji moglabym wyjechac juz wszedzie
                                    • zjawa1 Re: Tylko mam jeszcze jedno pytanie... 02.12.10, 17:21
                                      Oj, kochana brraki w podstawach geografi. Wiesz, tak sie sklada, ze bywam w Szwecji, bo mam tam przyjaciol. Ciekawe co oni powiedzieliby na te rewelacje, ktore wypisujesz.... Szwesja o tym samym klimacie co Polski....hehe dawno nikt, tak mnie nie rozbawilsmile
                                      • an_ni Re: Tylko mam jeszcze jedno pytanie... 03.12.10, 13:56
                                        ciesze sie razem z toba
                    • 18_lipcowa1 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 18:29
                      an_ni napisała:

                      > oczywiscie, zazdroscisz?

                      bałdzo
            • gwen_s Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 21:28
              lipcowa, święte słowa...
              sama nie rozumiałam jak i dlaczego mamuśki nadgorliwie kupują kombinezony we wrześniu...
              Dla mnie jedyne rozsądne wytłumaczenie to oszczędność, bo sama w tym mcu na synka prawie tysiaka wydałam, bo kurtka, buty, czapy itd...kalesonki - dopiero od piątku mu zakładam, nikt uwierzyć nie chciał... Ale u nas w przedszkolu od października dzieci w rajstopach pod spodniami, buty zimowe to chyba od początku niektóre miały...
              • ka_sowa Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 23:18
                ha! ja w następnym roku też kupię we wrześniu! Od dwóch dni chodzę za kombinezonem dla córki i nigdzie nic nie ma! Buty zimowe też ma jakoś od zeszłego tygodnia...
            • batutka Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 22:12
              18_lipcowa1 napisała:

              > Helloł....dzieci nie umierają magicznie jakoś jak na dworze jest -12!!!!

              dziewczyno, a kto Ci wychodzić zabrania, a wychodź sobie
              dla mnie jest zdecydowanie za zimno jak mam za oknem kilkanaście stopni mrozu i dobrowolnie wychodzić nie zamierzam
            • erin7 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 02.12.10, 14:59
              No wlasnie, cieplej sie nie da to lepiej nie wychodzic. No i w domu niedaj Boze otworzyc okno, toż przeziębienie murowane!!smile
              My wychodzimy, zimowa kurtka dopiero teraz w uzyciu a ile frajdy jak mozna pobiegac po sniegu. Dopiero jak nosy czerwone to wracamysmile
          • zjawa1 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 12:20
            Ja wychodzilam z dzieckiem nawet jak bylo -15! Pewnie dlatego(jak pisalam w innym watku) dziecko nie mialo przez przeszlo 2,5 roku nawet jednego kataru! Teraz chodzi do przedszkola do ktorego przyprowadzane sa dzieci malo zahartowane i zarazaja inne.
            Jak chcesz wyjsc na taka pogode, a dziecko siedzi w wozku i nie bedzie chodzilo, to procz cieplego ubranka owin go kocem lub ocieplaczem do wozka, ja taki mialam.
            • aihnoa Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 12:25
              Ja też zawsze wychodziłam z roczniakami, niemowlakami, dwulatkami itdwink
              Również 0 chorób poważnych do czasu pójścia do przedszkola.
              A w przedszkolu tragediauncertain Gorąco i pół zimy dzieciaki w sali siedząuncertain podobno rodzice sobie nie życzą, żeby dzieci wychodziły.. potem wszystkie chore..
              • zjawa1 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 12:30
                No wiesz, nie wiem co jest lepsze w takim wypadkusmile Wychodzenie na ok 1 godzinny spacer nieodpowiednio ubrane czy moze nie wychodzenie. Heheh dzisiaj mijalam na ulicy gruppe spacerujacych przedszkolakow. Jeden z gola szyja, bez szalika i niedomknieta kurtka. Inna dziewczynka z golymi nerkami robiaca wygibasy na sniegu! Panie nie sa w stanie upilnowac kazdego dziecka z osobna. Wiec ja osobiscie wolalabym, zeby moje dziecko nie wychodzilo na takie spacery. Moze tez dlatego, ze ostatnio wyszlo na niego w spodniach przedszkolnych, a nie grubych wyjsciowychsmile! Mam poprostu uraz. Wole wyjsc po cienku z dzieckiem jak wroce z pracy na taki spacerek. Wtedy mam pewnosc, ze dziecko sie hartuje a nie ,,katuje".
                • 18_lipcowa1 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 12:37
                  lepiej na sztywno chodzące , opatulone na maksa z mamusią za rączkę co by nie daj boże śiegu nie dotknęło...
                  • zjawa1 18_lipcowa 01.12.10, 12:39
                    Nie, no faktycznie lepiej z golymi nerkami robic orzelki na sniegusmile Wiesz, we wszystkim trzeba znac umiar.
                    • 18_lipcowa1 Re: 18_lipcowa 01.12.10, 12:40
                      zjawa1 napisała:

                      > Nie, no faktycznie lepiej z golymi nerkami robic orzelki na sniegusmile Wiesz, we
                      > wszystkim trzeba znac umiar.

                      pewnie że lepiej
                      niż z dala od sniegu byc trzymane, w czapach i betach



                      dzieci robiące orzelki na sniegu nie chorują tak czesto
                      • zjawa1 Re: 18_lipcowa 01.12.10, 12:43
                        Znow nie doczytalassmile Tutaj nie jest mowa o robieniu orzelkow, ale o robieniu ich golymi nerkami. Jak chcesz tak udoporinc dziecko, to twoja sprawa. Moje robi orzelki w kombinezoniesmile
                  • batutka Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 22:14
                    18_lipcowa1 napisała:

                    > lepiej na sztywno chodzące , opatulone na maksa z mamusią za rączkę co by nie d
                    > aj boże śiegu nie dotknęło...

                    ale się podniecasz - niech każdy robi to, co uważa za stosowne
                • aihnoa Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 02.12.10, 14:04
                  Wiesz co, ja jednak uważam, że lepsze jest wyjście. A to już rola rodziców, żeby dzieciom odpowiednie ubrania do przedszkola przynieść (takie w których nie ma możliwości wystawiania nerek, nawet przy najlepszych chęciachwink i nauczyć co dziecko ma założyć/poprosić o założenie.
                  Jasne, nie wszystkie zapamiętają/posłuchają, ale jakiś procent do pilnowania paniom odpada.
                  Pozostałe powinny zostać przypilnowane przez panie. Przy odrobinie dobrej woli, ogarnięcie wzrokiem 10 osób nie powinno być takie trudne.
                  Jak można w innych krajach/w niektórych przedszkolach, to dlaczego nie wszędzie???
        • ewa_mama_krzysia Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 17:33
          przeczytałam Twój post i już nie mam wątpliwości wyjść czy nie ....... idziemy smile
      • jaga07 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 12:16
        A no właśnie...
        Ja wogóle nie rozumiem skąd pomysł, że można na dwór nie wchodzić bo za zimno?
        Ja rozumiem staruszków, którzy od dawna już nie wychodzą z domu i nagle mają wyjść w taką pogodę, ale zdrowe, energiczne dziecko?
        To jak ono zdobędzie odporność? Siedząc w suchym, 23 stopniowych powietrzu? A w chorbie na antybiotyku?
        Dzieciak musi się czasami przemoczyć, mieć gile do pasa ale banana na twarzy, bo ma mądrych rodziców, którzy chcą uszczęśliwiać małego człowieczka przy takiej ilości śniegu za oknem, a nie wiecznie powtarzać z pozycji rodzica co im samym do głowy nakładziono, a jak przemoczy buty, kurtkę to świat się zawali?
        • zjawa1 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 12:25
          Ja jeszcze chce dodac, ze mroz jest bezpieczniejszy dla dziecka niz temp 0 i powyzejsmile Dlateo, ze przy minusowych temperaturach bakterie i wirusy wyksztuszone z czyjejs paszczysmile szybko umierajasmile Ogolnie jest ich mnie w tym okresie. Okres inkubacji to powyzej 0 stopni.
          • q_fla Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 12:28
            W tamtym roku jak moja młoda załapała jakiegoś większego gila to ja przegoniłam po mrozie, byłyśmy chyba ze dwie godziny na sankach. Wieczorem kataru już nie było.
            • zjawa1 q_fla 01.12.10, 12:33
              _fla napisała:

              > W tamtym roku jak moja młoda załapała jakiegoś większego gila to ja przegoniłam
              > po mrozie, byłyśmy chyba ze dwie godziny na sankach. Wieczorem kataru już nie
              > było.
              No bo to jest naukowo udowodniony faktsmile Rozmawialam nawet na ten tema wczoraj z pediatra! Jedyne przeciwzskazania to chore zatoki. Na zwykly katar -15 to idealna metoda wybicia syfowsmile Trzeba tylko pamietac, ze dziecko przy katarze czesto otwiera buzke, a to juz moze byc troche niebezpieczne z racji tego, ze moze rozchorowac gardlosad
              • ancymon123 Re: q_fla 01.12.10, 12:54
                q_de, a mój syn dziś nie poszedł do przedszkola, bo w naszym z katarem nie można i kazali przetrzymać. No i babcia z nim siedzi i też wyjśc nie chce, bo biedak katar ma. Mówię jej, że nic mu nie będzie, ale ona swoje, ech sad Chyba to nie do końca tak, że kiedys się wychodziło i w -20, skoro babcia ma takie podejście. Chyba, że na wnusia czuje potrzebę tak chuchać.
                • q_fla Re: q_fla 01.12.10, 13:04
                  W tamtym roku kupiłam młodej ocieplane spodnie, okazały się strasznie lipne, bo po godzinie zjeżdżania z górki na tyłku były mokre. Sąsiadka, starsza pani jak młodej spodnie zobaczyła dalej zrzędzić, że zapalenie nerek jak nic młoda mieć będzie. Spodnie na tyłku były mokre, rajtki mokre, majty również, a na dworze było poniżej -10. Nic jej nie było, zdrowa jak koń.
                  W tym roku kupiłam porządne ocieplane, nieprzemakalne spodnie narciarskie, rzecz jasna w kolorze różowym, ale z czarną łatą na tyłku - szalenie praktyczne wink.
            • twitti Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 12:35
              Jak zawsze, w pogode czy niepogode wychodzesmile mala zasnela w grubym spiworzesmile tak wiec zle nie bylosmile
          • 18_lipcowa1 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 12:38
            aha
            czylu - źle
            0 też źle
            powyzej zera tak lekko to też źle
            no i jeszcze te wirusy nieszczesne
            no w ogole dziecka nie wypuszczać
            • zjawa1 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 12:41
              Czytaj dokladniei wszystko jak juz odpowiadasz, bo zle interpretujesz to, co sie piszesmile
    • matylda07_2007 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 12:37
      Jeśli nie masz ochoty wychodzić w taką pogodę, to nie wychodź. Wiadomo, że nie będziesz tak robić całą zimę, a tylko wtedy, kiedy jest paskudnie. Na pewno z dziecka nie zrobi się chorowitek, bo nie wyjdziesz raz na ruski rok!
      Inni niech wychodzą, jeśli chcą.
      • 18_lipcowa1 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 12:39
        matylda07_2007 napisała:

        > Jeśli nie masz ochoty wychodzić w taką pogodę, to nie wychodź. Wiadomo, że nie
        > będziesz tak robić całą zimę,



        a sikam
        no a jak całą zimę bedzie - 15 to co?
        • matylda07_2007 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 17:08
          Sikaj, lipcowa.
          • naomi19 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 17:45
            no, sikanie jest zdrowe. wg niej nawet na mrozie -20 tongue_out szczegolnie przez roczniaki! kto nie sika na mrozie ten leń i mięczak!
            hej!
        • lukrecja34 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 20:31
          a ty jeszcze u urologa nie byłaś bidulo? może wkładki zakładaj..
          • naomi19 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 21:47
            wkładki lub pieluchomajtki wink
    • lilly_about Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 12:41
      Tak, wyjdziemy pobawić się w śniegu.
    • lejdi111 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 12:42
      ja nie wychodzę przy takich niskich temperaturach nawet z pięciolatkiem. Wczoraj było -7 i byliśmy na sankach.

      Każdy ma czyste sumienie bo go nie używa
    • mw144 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 12:44
      Z własnej nieprzymuszonej woli to ja bym sama d**y z domu nie ruszyła, ale jak np. idę bo muszę odśnieżyć podwórko, to młoda idzie ze mną i ma uciechy po uszy z tarzania się z bratem w śniegu.
      • agata7377 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 13:13
        Zawarłam kompromis sama ze sobą,dzis kupuje sanki i jutro smigamy na dwor.Koc pod pupe jest, ciepłe spodnie są, czapa i rękawiczki obecne,krem na buźkę jest..Pamiętam jak bardzo ja lubiłam zimę...w zamierzchłych czasachwink
    • camelka_wik Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 13:14
      Ja wychodzę z 1,5r dzieckiem. Chociaż mój mały nie lubi takiej pogody. Że wychodzimy codziennie bez względu na pogodę od zawsze to nie ma wyjścia i wychodzi. Ale wytrzyma tak 30min i chce do domu. Nie chce się bawić śniegiem. Wcale go to nie kręci wręcz śnieg lecący mu do oczu go denerwuje. Jeździ na sankach a potem ciągnie do domu. I na siłę go nie przetrzymuje. Fajnie jest na dworze ale jeśli dziecko nie chce nie będę zmuszać. Jak pada deszcz lepiej mu się podoba ciapanie w kałużach a śnieg ewidentnie mu nie pasuje.
    • w_miare_normalna Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 13:17
      Ja wróciłam z moją jakieś 20 min. temu. Zmarzłam cholernie i choc mała ubrana ciepło (w śpiworze i pod kocykiem z polaru) to mam wrażenie, że tez jakaś przemarznięta. Tylko, że my byłyśmy jakąś godzinkę, zakupy zrobiłyśmy.
    • halapta wdech, wydech... 01.12.10, 13:43
      nie zdążyłam napisać: "zaraz się zacznie"
      a więc lecę sobie zrobić kawusie i wracam smile
      • senait Re: wdech, wydech... 01.12.10, 15:32
        Nie wychodzę, jeśli jest zimniej niż -10 st. , chyba, że muszę, na krótko,(max. 20 min), tak radzi pediatra.
      • batutka Re: wdech, wydech... 01.12.10, 23:09
        halapta napisała:

        > nie zdążyłam napisać: "zaraz się zacznie"
        > a więc lecę sobie zrobić kawusie i wracam smile

        kawusięęęęęę????? może jeszcze gorącą????
        a co z hartowaniem? big_grin
        • halapta Re: wdech, wydech... 03.12.10, 09:44
          Ja kawusie piję w kubku termicznym, żeby nie wystygła za szybko smile
    • mama_amelii Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 15:52
      W zeszłym roku przy -18 zjeżdżaliśmy z górki z 3 letnią córką.Całe szczęście w naszym przedszkolu dzieci wychodzą codziennie.Wczoraj mała tak szalała,że przemókł jej kombinezon i leginsy,panie ja przebrały w suche ciuchy i już.
      Dzisiaj starsza poszła do przedszkola,a z młodsza(6 tyg)siedze w domu,bo na wsch około 9 rano było -22st,)no i ma zapalenie spojówek(a poza tym wychodze codziennie do -15.Oczywiście mała opatulona w wózku i spacery nie są za długie).
    • schere Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 16:15
      Wychodziłam z moim w zimie "od zawsze", nie chorował aż do przedszkola (ale tych wirusów żadne hartowanie nie pokona smile).
      Jednak bez przesady rezygnacja ze spaceru raz na jakiś czas nie uczyni dziecka chorowitym zdechlakiem.
      • pitu_finka Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 17:09
        Moje starsze nie w przedszkolu bo chore (katar ma, i ja chce regularnie ściągać bo po wrzesniowym zapaleniu ucho jeszcze nie doszlo do siebie). Ale na dworze bylismy bo w mrozie lepiej katar wylatujewink
        • ancymon123 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 02.12.10, 10:26
          Babcia też się w końcu złamała i wyszła z moim glutem na pół godziny. Mały się cieszył, a babcia po powrocie uspokoiła się, bo calutki był cieplutki. Niestety dzis ma dyżur druga babcia, a mnie się już nie chce batalii prowadzić sad
      • batutka Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 23:13
        schere napisała:

        > Wychodziłam z moim w zimie "od zawsze", nie chorował aż do przedszkola (ale tyc
        > h wirusów żadne hartowanie nie pokona smile).
        > Jednak bez przesady rezygnacja ze spaceru raz na jakiś czas nie uczyni dziecka
        > chorowitym zdechlakiem.

        no coś Ty - uczyni, oczywiście, że uczyni wink
        • naomi19 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 02.12.10, 20:54
          Przynajmniej w świecie forumowych mam, które nie zakładają czapki (szczególnie gdy zimno- taka moda), ani broń boże kombinezonu, śpią zimą przy otwartych oknach (ich maleńkie dzieci też, wszak wstyd się publicznie przyznać, że ciepełko i kaloryfery zimą są fajne), chodzą na spacery niezależnie od pogody, ta min 20 plus silny wiatr i grad jest szczególnie uwielbiana przez nie i malutkie dzieciaczki big_grin
          Na szczęście to tylko wirtualny świat tongue_out
    • maciejska Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 18:01
      kiedyś, stara, mądra położna powiedziała mi coś co pamiętam do dziś i czym się kieruję przy dziecięcych dylematach: "nie rób dziecku tego, czego nie chcialabyś aby zrobili tobie".
      Wczoraj było -9 i byliśmy na sankach; dziś - 13/14 i zrezygnowałam z według mnie watpliwej przyjemności spaceru.
      • mamka30 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 19:08
        jesli nie ma mocnego wiatru to przy -15 wychodzimy na spacer ale jesli wieje strasznie to co to za przyjemnosc spacerowac
    • karro80 zdrowo jest dziecię powietrzyć 01.12.10, 20:03
      dziś u nas było koszmrnie zimno, bo wiatr przenikliwy - wylazłam z młodą na poł godzinki, ale wczoraj np bło fajnie, bo wiatru niet to laziliśmy z połtorej(a ta sama tempka na termometrze).
      U nas młoda bardzo lubi mróz - lepiej znosi niż upały - w ogóle te co mają tzw niejadki - to przegonić czy przewieżć dzieciora po mroziku - potem apetyt jest niesamowity i naprawde fajnie się spi - takie efekty to tylko jeszcze po basenie można osiągnąć,ale moja się suszarki boi to i nie chodzimy jak zimnowink
      • malwisul Re: zdrowo jest dziecię powietrzyć 01.12.10, 20:48
        haha, od razu mi się przypomniało jak dzisiaj wyszłam na spacer z małą 2 letnią, (szczerze to nie wiedziałam ile jest stopni bo nigdy nie sprawdzam) ale dziecię uparło się żeby jechac wózkiem więc jechało przykryte cienkim kocykiem, byłyśmy już chyba z godzinę na co ja patrzę a córa sobie na głowę ten koc założyła i ściągnąc nie chciała... :-0 Wróciłyśmy do domu a ona krzyczy że chce na dwór, i koc znowu na głowę zakłada :-0
    • iwetta-78 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 21:04
      Ja bym chętnie wyszła, ale mój roczniak niestety nie. Ubrany odpowiednio, buzia nakremowana, wychodzimy na dwór, poczuł zimne powietrze na buzi - ryk że hej. Wracamy do przedsionka - spokój. Za minutę próbujemy raz jeszcze, 10 sekund i ryk. Daliśmy sobie spokój. Ale on od zawsze tak ma, że nie lubi wiatru, a szczególnie jak zimno w buzię czuje. Swoją drogą się dziwie, bo urodzony w listopadzie, całą ubiegłą zimę, na dworze praktycznie codziennie, na długich spacerach. Wydawałoby się, że powinien być zahartowany. Ale widocznie zapomniał jak to jest. W niedzielę jak było ok -0,5 to było ok. Zabawa na całego. No nic będziemy próbować, bo przecież zimy w domu nie przesiedzimywink
    • klubgogo Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 21:16
      A dlaczego nie? Miałam dylemat tylko raz, Młoda miała ze 3 m-ce i byla śnieżyca stulecia, ale szłam na szczepienie i nie mogłam przełozyc. Ona w swoim zaciszu nawet tego nie odczuła.
      • batutka Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 22:09
        młodsza (2 lata) została dziś z babcią w domu
        natomiast starsza była na dworze - wracałyśmy z przedszkola sankami
        dla mnie masakra, zimno jak diabli i żadna przyjemność ze spaceru, córka też średnio zadowolona
        w taki mróz dobrowolnie nie wychodzimy
      • naomi19 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 23:27
        Młoda miała ze 3 m-ce i byla śnieżyca stulecia
        To było w tym stuleciu? tongue_out
    • walasia1 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 22:58
      Ja bym wyszła, dziecko zabezpieczyć przed wiatrem, np folia i niech się hartuje. Jeździmy z młoda nad może na ryby, wieje zimno, ciepło ubiorę poprzykrywam, jak silny wiatr - folia i ma ciepło.
      U mnie inny problem, tyle śniegu w Anglii na padało, że wózkiem przemęczyłam na druga stronę ulicy i miałam dość. Bez sanek nie da rady. M w oknie kazał wracać. Do sklepu poszłam bez dziecka tongue_out

      https://www.suwaczki.com/tickers/tb73px9i1mo0zojx.png
      • walasia1 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 23:03
        ło matko, sorry za to morze !!!!
        aż mnie oczy zabolały uncertain
      • batutka Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 23:07
        ja dodam od siebie jeszcze jedno: oczywiście można dziecko hartować i jeśli dziecko lubi wychodzić w taka pogodę (i rodzic również wink) to ok, super - rzeczywiście dziecko się hartuje
        ale osobiście dziwi mnie to, jak niektórzy rodzice ciągną na siłę swoje dziecko w kilkunastostopniowy mróz, wiatr, wbrew woli tego dziecka
        po co? żeby tylko zaliczyć spacer? nie ważne, że dziecko płacze i chce do domu? ważne, że mama tak chce, bo trza hartować?
        • matylda07_2007 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 02.12.10, 10:36
          Przeca na forum prawią, żeby wyjść, to trzeba wyjść!
    • berwax Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 01.12.10, 23:37
      jak nie potrzebujesz to nie wychodź
    • ulik80 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 02.12.10, 13:46
      No Qrwa, - 10, wiatr, że łeb urywa, śnieżyca, zaspy po dupe- nie poszłam na spacer, jestem złą matką?
      • ancymon123 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 02.12.10, 14:12
        Jak łeb urywa Tobie, to co dopiero dziecku smile Nie, nie jesteś złą matką, siedźcie dzis w domu. Można pouchylac okna. Może jutro nie będzie tak wiało i pospacerujecie.
        • ulik80 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 02.12.10, 14:37
          Muszę kupić sanki, bo mieszkamy za miastem i nasza droga w dłuż , której są cztery domy jest w tej chwili ośnieżona po kolana. Odśnieżanie zaczyna się dopiero jak wszyscy wrócą z pracy ok 17. A z drugiej strony jeżeli uda nam się wyjść na drogę publiczną , to też chodniki nie wszędzie są odśnieżone, bo w niektórych posesjach nikt nie mieszka.
    • onebeata_k Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 02.12.10, 18:37
      A ja się we wrześniu zastanawiałam w czym te dzieciaki, które już wtedy były ubrane w grubaśne czapy i kombinezony, będą chodzić w zimie i teraz już wiem, że te dzieciaki po prostu w zimie nie wychodzą a jeśli już to sporadycznie.
      Muszę przyznać, że nigdy nie patrzę na termometr i nie uzależniam od temperatury wyjścia na spacer. Jak mamy ochotę wyjść na spacerek to się po prostu ubieramy i idziemy. Jeśli okazuje się , że jest bardzo zimno to jesteśmy krócej, 30-40 minut jak jest ładnie i przyjemnie to nawet dwie godziny chodzimy.
      Oczywiście jak jest jakaś zamieć śnieżna albo wyjątkowo mocno wieje lub leje deszcz to zostajemy w domu bo to żadna przyjemność spacerować w taką pogodę.
      No i niestety odkąd spadł śnieg to jakoś dzieci poznikały, nikt nie spaceruje. Dziś oprócz mojej córki był przed blokiem tylko jeden chłopczyk, który skakał po zaspach. Za to kilka osób stało w oknach z dziećmi na rękach i z za szyby obserwowali nasze maluchy...
      We wtorek byłyśmy na spacerze ponad dwie godziny i kilkoro dzieci spotkałyśmy tylko w okolicy przedszkola jak mamy przyszły je odebrać.
      Szkoda, bo dla dzieciaków zabawa w śniegu to super frajda.
      • q_fla Re: Dzisiaj na górce.... 02.12.10, 18:55
        Dzisiaj u mnie pogoda znacznie lepsza, mniej wiało, słońce świeciło, więc poszłyśmy z młodą po przedszkolu na osiedlową górkę saneczkową. Młoda ubrana w nieprzemakalny ciepły kombinezon, takież buty, rękawiczki i czapa. Ja...podobnie. Dzięki czemu mogę z młodą tarzać się po śniegu, zjeżdżać na sankach i na tyłku, i jest mi ciepło: raz, że w ruchu, dwa - zabawa z dzieckiem jest przednia. To nic, że w tych spodniach narciarskich i kurtce wyglądam tak, jakby mi się przytyło z 15 kg big_grin.
        Na górce urzęduje troje dzieci, przy górce stoją mamusie. Telepiące się z zimna i sine, bo odziane w cienkie płaszczyki, jedna rzecz jasna bez czapki, w cieniutkich kozaczkach na obcasie, pod szyja szaliczek. Stoją, telepią się i psioczą, sinieją z zimna, twierdzą że dopiero co przyszły, ale zaraz idą bo wytrzymać nie mogą big_grin. Rzeczywiście - zmyły się z dzieciakami po kwadransie. Myśmy były ponad dwie godziny, było super smile.
        Jutro powtórka z rozrywki.
        • leneczkaz Re: Dzisiaj na górce.... 02.12.10, 19:15
          Ty się q_fla nie śmiej. Ja też się jeszcze ie dorobiłam stroju narciarskiego.
          Tzn. kurtkę już mam fachowo ciepłą ale od dołu to ani butów ani spodni, więc może poleć coś a nie się chichrasz tongue_out
          • q_fla Re: Dzisiaj na górce.... 02.12.10, 19:51
            Idziesz do sklepu z odzieżą narciarską i kupujesz sobie kurtkę i spodnie narciarskie. My oboje z mężem takowe mamy, a na nartach nie jeździmy big_grin. Nie mamy jakiś wypasionych, takie ze średniej półki, kupiłam jakieś trzy lata temu w sklepie sportowym. Pod spodem zakładam ciepłe legginsy, do butów wełniane skarpety, i nie ma siły - marznę jedynie w nos.
            Buty mam...big_grin big_grin big_grin takie same jak moja córka - walky z ccc big_grin, bo ja ze względu na niski wzrost rozmiar stopy mam dziecięcy. Czapa typowa ruska uszatka, rękawiczki narciarskie. Wyglądam jak niedźwiedź, ale chwile spędzone z dzieckiem na śniegu są cudowne i tego warte.
            • leneczkaz Re: Dzisiaj na górce.... 02.12.10, 20:11
              Bo właśnie trochę tak jest, że trzeba iść i się zebrać i wydać trochę kasy na 'strój narciarski'. tyle, że my zawsze trafiamy do North Face i wychodzimy trochę zdegustowani bo trzeba by dla obydwojga rodziców to wydać ze minimum 3 tyś. na strój na sanki i zawsze ta 'pilna potrzeba' jest jakoś spychana.. I potem stoję jak te paniusie tongue_out
              • halapta Re: Dzisiaj na górce.... 03.12.10, 09:50
                leneczkaz napisała:

                > Bo właśnie trochę tak jest, że trzeba iść i się zebrać i wydać trochę kasy na '
                > strój narciarski'.

                Ja ostatnio w Lidlu zakupiłam spodnie narciarskie za 79zł, kurtki też były do kompletu, ale akurat kurtki miałam już ciepłe. Spodnie na śniegowe wariacje z dziećmi się sprawdzają smile
                • ancymon123 Re: Dzisiaj na górce.... 03.12.10, 10:46
                  Ja mam taki płaszczyk ala ludzik z reklamy opon, do tego dzinsy a pod nie rajtuzy, skarpety, buty w futrem w środku i jest ok. Ale na sankach nie zjeżdzam, nawet jako dziecko nie przepadałam.
            • nadia.r Re: Dzisiaj na górce.... 02.12.10, 21:07
              ByliśmysmileNadia pokochała śniegwink
            • karro80 Re: Dzisiaj na górce.... 03.12.10, 00:58
              ooo dobry patent, ale dziś bylo calkiem całkiemsmile
              ja wyciągam kurtkę starą -megaciepłą ale nieładną, grube sztruksy i czapę na polarze i rękawice polarwe z barana pobite skórą.
              w sumie w nieocieplanych oficerkach mi w miarę. Szału ni ma ale nie telepie - gacie bym chciała takie jak mamoja córka - ocieplane sztruksysmile
      • ancymon123 Re: Dzis -12,wychodzic z rocznym dzieckiem? 03.12.10, 08:55
        Jak nic to mój tak skakał w tych zaspach smile A wczoraj wyszlismy jeszcze raz o 18.00, ale była frajda (u nas wogóle nie wiało, śnieg suchutki, nawet mnie było ciepło).
    • leneczkaz Mój właśnie się wymraża :P 02.12.10, 18:57
      .. z ojcem. Mnie kijem z domu nie wygonią.
      • leneczkaz Re: Mój właśnie się wymraża :P 02.12.10, 20:20
        Byli godzinkę (temp -10, odczuwalna pewnie z -15). Syn wrócił cały zapłakany (z gilem po brodę) bo było późno i trzeba było wracać smile
        • batutka Re: Mój właśnie się wymraża :P 02.12.10, 20:56
          dziś było super - wyszliśmy smile
          • ancymon123 Re: Mój właśnie się wymraża :P 03.12.10, 08:57
            Wczorajszy dzień, czwartek w Wawie, był cudowny na spacer z dzieckiem- zero wiatru, śnieg suchy, słońce lekko świeciło. Mój mały był i w południe i wieczorem. W południe jeszcze były gile do brody, wieczorem już tylko troszkę z nosa kapnęło 2 razy smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka