Witam, jeśli możecie, napiszcie proszę parę słów o 2-3 latkach.
Nie mam za dużo takich dzieci w swoim otoczeniu, a chciałabym zweryfikować umiejętności córki i swoje

To ja zacznę.
Nie umie:
1. sygnalizować potrzeb fizjologicznych

pampers znaczy obecny dzień i noc. Jak miała 18 mcy nauczyła się sama wołać, przez 2 mce miała pieluchę tylko na noc. A później nastąpił regres. Poczekam do wiosny zdejmę pieluchę.
2. słabo je sama, tzn. np. serek homogenizowany jeszcze ujdzie, jak gęsty, ale zupę wylewa
3. usypia w swoim łóżku, ze mną obok. w nocy budzi się na mleko i najczęściej przybiega go naszej sypialni. Nie mam siły z nocy walczyć, więc ok. 4:00 robimy jej miejsce

4. wieczorem pije mleko z butli (bebilon pepti2), i w nocy musi sobie dopić. Generalnie mało je, więc cieszę się, ze chociaż to mleko dopije. Tak, próbowałam dawać wodę. ale wrzeszczała przez godzinę. Nie raz, nie dwa...
Zdaję sobie sprawę, ze większość tych "grzeszków" to moje zaniedbania
Ech... Teraz plusy:
1. Mów już dosyć wyraźnie, zasób słów moim zdaniem bogaty - mamo, spójrz

np. w nocy jak nieprzytomnej podaję mleko to powie dziękuję

2. od września chodzi na zajęcia jęz. ang metoda Helen Doron ( zapisana gdyż nie chodziła do przedszkola, głównie dla kontaktu z dziećmi i nauczycielem. Jakoś w naukę nie wierzyłam.) Zna ok 30 słów ang, sama dopytuje o inne rzeczy, ładnie wykonuje poleceniea na zajeciach...
3. umie kolorować, lubi farby, naklejki... rozwiązuje jakieś zagadki w książkach dla 3 latków
4. zna bardzo dużo (moim zdaniem) piosenek. wszystkie ogórki, witaminki... piosenki z interaktywnego kubusia i myszki miki (w sumie chyba 15) i kilka angielskich
5. liczy do 10, po pol i ang, zna ok. 15 liter. na zasadzie jak jej się napisze M - mówi m jak mama
6. ruchowo tak średnio chyba - widzę na palcach zabaw teraz, że np. nie umie się tak wspinać jak inne dzieci, ale z kolei próbuje już na nartach jeździć. I na orczyku i na stoku obok tatusia radziła sobie całkiem-całkiem...
Sama nie wiem... Niby coś tam umie, a w tych podstawowych rzeczach całkiem "do tyłu".
Pediatra mówi, żeby nie panikować, ale kazała próbować z tymi pieluchami.
Jeśli macie ochotę, napiszcie jak to wygląda u Was, proszę.
Pozdrawiam.
K.