Dodaj do ulubionych

a moje dziecko je ....

14.03.11, 18:26
otręby suche oczywiście wcina a jakże , zieleninę wszelaką bo jest bardzo zdrowa , chleb jedynie czerstwy , wodę pije wzbogaconą o srebro koloidalne . Słodyczy nie jada - czasem dam mu powąchać Nutellę albo czekoladę to mu wystarczy - odchodzi uszczęśliwiony i wie , że następny taki dzień już za pól roku więc nie prosi o nic słodkiego.
Taaa .....ogólnie to bardzo szczęśliwe dziecko mam, jest przeszczęśliwy jak zakłada maseczkę na buzie gdy wychodzimy na powietrze ...bo to powietrze tez za zdrowe nie jest.
Jak będzie lato dam mu lód z wody ze srebrem koloidalnym zamiast lodów oczywiście bo sama ten lód zrobię i przynajmniej będę wiedziała co w nim jest - będzie piszczał z radości bo to takie zdrowe lody będą. Ogólnie wcale mi nie przeszkadza , że już wszystkie dzieci dookoła nazywają go dziwakiem i wytykają palcami bo nie może zjeść loda czekoladowego i kanapki dżemem ze sklepu. Dbam aby miał zdrowe, szczęśliwe dzieciństwo - daje mu wszystko co najlepsze . Jestem wspaniałą matką - dziękuję za uwagę i proszę mi pomnik postawić.

Obserwuj wątek
    • deela Re: a moje dziecko je .... 14.03.11, 18:30
      hmmm, a moje dzieci jako przegryzajkę wcinają płatki zbożowe, serio, to nie jest żart, mam tylko cichą nadzieję, że są tak chemiczne jak tylko się da a zboże widziały tylko na własnym opakowaniu big_grin
      • lukrecja34 Re: a moje dziecko je .... 14.03.11, 18:48
        lubię was big_grin obie big_grin
      • paliwodaj Re: a moje dziecko je .... 14.03.11, 18:51
        twoje dziecko bedzie guzik szczesliwe gdy w przedszkolu bedzie musialo jesc to co sobie wymyslilas, moze zostac odrzucone od grupy
        dzieci odczuwaja nazwanie "dziwakiem" inaczej niz ty, nie potrafia zrozumiec dlaczego dzieci sie z niego smieja, gdzies w srodku zakoduje sobie bycie innym, moze to rzutowac na jego rozwoj socjalny, sukcesy w szkole, problemy w zwiazkach z kobieta
        No i po jaki czort dajesz mu te nutelle wachac? Przeciez to nie pies
        A co zrobisz jak kiedys moze ktos go zaprosi na urodziny i bedzie TORT?, bedzie dalej lizal zamarznieta wode? Nie oklamuj sie ze to czyni go szczesliwym, jest milion sposobow aby zyc i odzywiac sie zdrowo, ale nie kosztem dziwactwa i skrzywionej psychiki
        • krolowanocy @paliwodaj 14.03.11, 18:53
          ty to chyba byś ironii nie wyczuła jakby wyskoczyła zza krzaka i kopnęła cię w tyłek
          • mikams75 @krolowanocy 15.03.11, 09:31
            poprawilas mi humor na pol dnia tym tekstem big_grin
        • deela Re: a moje dziecko je .... 14.03.11, 18:57
          > twoje dziecko bedzie guzik szczesliwe gdy w przedszkolu bedzie musialo jesc to
          > co sobie wymyslilas, moze zostac odrzucone od grupy
          co poradzę jak sobie gady same biora z szuflady (dostałam ok 300 próbek tych płatków) wysypują do miseczek i wcinają? wiem! ZABRONIĘ IM o, tak będę!
    • mikams75 troll... 14.03.11, 18:48
      • paliwodaj Re: troll... 14.03.11, 18:53
        faktycznie trol, niepotrzebnie sie naprodukowalam
        • rybalon1 Re: troll... 14.03.11, 18:59
          paliwodaj , nie złość się smile pisałam to w formie żartu bo już czasem głupawka mnie ogarnia jak czytam niektóre posty na forum ...wybaczcie ale nie mogłam się powstrzymać smile
          • deela Re: troll... 14.03.11, 19:02
            nie wybaczymy, chyba, że odbędziesz pokutę
            PS skąd bierzesz srebro koloidalne?
            • rybalon1 Re: troll... 14.03.11, 19:04
              srebro koloidalne oczywiście sama produkuje a jakże przecie innego bym nie podała bo nie wiem co w nim jest .........jak mogłas pomyśleć , ze je kupuję w aptece ojjjjjjjjjjjjj deela ty niedobra matkooo!
              • deela Re: troll... 14.03.11, 20:03
                o ja nieszczęsna!
                • manala Re: troll... 14.03.11, 20:35
                  uwielbiam Cię autorko i wystawiam pomnik : )
    • agnieszka_i_dzieci Re: a moje dziecko je .... 14.03.11, 20:49
      > otręby suche oczywiście wcina a jakże , zieleninę wszelaką bo jest bardzo zdrowa
      Zapomniałaś dodać (dla tych mało domyślnych), że zieleninę sama hodujesz ze specjalnie wyselekcjonowanych nasion, w kontrolowanych eko-warunkach wink big_grin
      • paliwodaj Re: a moje dziecko je .... 14.03.11, 21:19
        wiesz co tyle tu faktycznie podobnych dziwactw , ze pomyslalam ze ty na serio..., ciezko czajaca dzis jestem sad
        • batutka Re: a moje dziecko je .... 14.03.11, 21:22
          no wiesz? nutellę dzieciakowi dajesz wąchać? a fuj - pomnika za to Ci nie wystawię smile
          • amok914 Re: a moje dziecko je .... 14.03.11, 21:37
            uuu kobieto jestes wyrodna matka przeciez dziecko wdycha ten cukier z nuteli przez nos;p ale ja to jestem okropna matka moje dziecko od 4 miesiaca zycia jets na gerberach i pije herbatke hippo;p je misiowy sad i nigdy nie karmilam piersia- powiescie mnie za to;p powiem jeszcze ze u mnie w domu slodycze leza na stole i moj dziec moze je brac w kazdej chwili;p osttanio wpylil pol tabliczki czekolady naraz wiem wiem za to grozi mi wiezienie ale prosze o litosc bo jak on zje te pol tabliczki czekolady to pozniej z miesiac nie chce juz zadnych slodyczy tylko mowi ze juz sie naslodzil czekolada niestety ze sklepu ale zeby bylo zdrowo to z truskawa;p
    • gardenia_nowak Re: a moje dziecko je .... 14.03.11, 23:24
      A ja przez Ciebie musiałam przeczytać co to srebro koloidalne, cholera ;-P Byłam szczęśliwsza, jak tego nie wiedziałam ;-P
      • elan-o100 Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 08:45
        o ja matka niedouczona, muszę pocztać bo nie wiem co to srebro koloidalne...
        a pomnik stawiam, jakże wink

        • rybalon1 Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 09:15
          cooooo , Wy nie wiecie co to srebro koloidalne .... smile szybciutko proszę się douczyć i stosować i zieleninkę eko hodować na naturalnym nawozie (bo jak wiecie z nat. nawozem problemu nie będziecie miały bo jak będziecie tak zdrowo jedli to i nawóz zdrowy , ekologiczny wyprodukujecie hihi smile
    • nombrilek Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 09:27

      Ale o co chodzi ??????? bo nie zajarzyłam smile
      • anias9 Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 10:34
        Jak to o co???O to, zeby sie przekonac, ze na tym forum oprocz zestresowanych, przewrazliwionych a czasami zarozumialych i wszystkowiedzacych mamusiek sa tez i fajne babki z poczuciem humorusmile)Te ostatnie pozdrawiam serdecznie (laczne z autorka postu), a do tych pierwszych apeluje: wyluzujcie nieco!Milego dniawink
        • ancymon123 Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 10:44
          Ale jak tu wyluzować? U mojego syna wczoraj w przedszkolu podali na podwieczorek kanapkę z białego chleba z margaryną i dżemem. Nie wiecie może gdzie można to zgłosić? Chyba KTOŚ to KONTROLUJE?! Jak mogą podawać takie świństwo dzieciom.
          Jeśli moje petycje nic nie dadzą, rozmową z dyrekcją nic nie zdziałam, to chyba go wypiszę! I anty reklamę gdzie się da zrobię!
    • mamaivcia Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 10:41
      niestety z powodu takiej nieodpowiedzialności jak dawanie dziecku do wąchania Nutelli dostajesz jedynie medal z kartofla wink
      to ty nie wiesz, że od oparów cukru psują się ząbki ????
    • leneczkaz Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 10:58
      Jesteś wyrodna i tyle nooo.. Ja tam swojego nie puszczam w sklepie nawet obok półki z Nutellą.. Czy zdajesz sobie sprawę z tego JAKA TO CHEMIA! Same palmowe tłuszcze i Bóg na niebie wie co jeszcze. Ohyda. Moje dziecko je kanapki z kakao w proszku (120%), przynajmniej wiem co mu daję.
      Na śnaidanie tak jak Twój- je proso. Czasami mleka z piersi mu doleję (bo mleko mam BIO EKO).
      Sorry ale synek woła, żeby mu pupę umyć po kupie (papieru nie używamy bo jeszcze raka odbytu się nabawimy).

      Także przemyśl swoje postępowanie.. Serio!!!!!!
    • donkaczka Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 14:18
      wiecie, poczucie humoru moze i macie, ale glupie jestescie smile

      ciekawe, ze kpiny zawsze sa skierowane do tych dbajacych o to co jedza
      mi tam wisi zdechlym kalafiorem ile syfu jedza inni i co daja swoim dzieciom, czasem bywam zdziwiona, bo bywa, ze jednak nie doceniam rozmiarow ludzkiej glupoty, ale jakos nie potrzebuje sobie poprawiac samopoczucia nasmiewajac sie z nich
      i tak sa wystarczajaco biedni ze swoim ograniczeniem smile czulabym sie tak, jakbym sie z kulawego czy garbatego smiala tongue_out wiec smialo smile dorzucajcie dalej
      • senait Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 14:36
        A ja już sama nie wiem, co gorsze. Przesadna dbałość o zdrowe żywienie, czy totalny jego brak... Znałam matkę, która do roku karmiła dzieci wyłącznie słoiczkami, a po pierwszych urodzinach dawała im na obiad zupki chińskie, pulpety ze słoika lub pyzy mrożone, czasem gotowała zupę, dzieci jadły ją przez 5 dni, bo dłużej się nie dało, niestety kwaśniała... Na śniadanie jadły głównie parówki, owoców i warzyw podobno nie lubiły... Szkoda gadać. Nie mogłam jej nawet zwrócić uwagi, bo była osobą nieznoszącą żadnego sprzeciwu, taką wszystkowiedzącą... tylko dzieci szkoda...
        • ancymon123 Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 15:05
          Nie popieram tego menu (bo jest wiele pyszności na świecie, które warto spróbować), ale czy coś sie tym dzieciom stało? Nie wiem czy juz na tyle wyrosły, że można coś stwierdzic, ale czy wtedy np. chorowały bardziej niz inne?
          Założe sie, że nie.
          • donkaczka Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 16:07
            serio sie zalozysz?
            dieta nie jest jedyna skladowa kondycji czlowieka, wiec z samego menu to najwyzej powrozyc mozna, ale szczegolnie zdrowe to te dzieciaki na pewno nie byly
            ja po prostu lubie jesc dobrze i smacznie, wiec chocby z tego powodu jem zdrowo, bo i ziol duzo i przypraw, dobrej jakosc produkty i leci
            gotowce nie smakuja, jak czlowiek sam w kuchni poszaleje, a juz tandetne slodycze - bleeeeeh
    • lukrecja34 Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 15:26
      moja ulubiona fanatyczka też się w tym wątku znalazła uncertain i jak zwykle klepie,że jej nie obchodzi jak inni dzieci żywią ale..i tu następuje litania kto co głupiego podaje a co ona podaje i w czym w związku z tym jest lepsza od innych..
      • donkaczka Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 15:52
        oo a my sie znamy? bo nie kojarze smile biorac pod uwage moja niezaczesta obecnosc tutaj musialam ci strasznie zalezc za skore tongue_out
        • lukrecja34 Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 16:14
          raczej ja tobie-bo ja zawsze w opozycji do ciebie uncertain
          • donkaczka Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 16:18
            no ty mi chyba jednak nie, bo nic mi nie dzwoni smile
            za to ja jak sama napisalas jestem twoja ulubiona fanatyczka, znaczy poczesne miejsce musze zajmowac w seru twym wsrod tysiecy przewijajacych sie tu nickow smile tym bardziej, ze bywam rzadko i przypadkiem smile
            serdecznie pozdrawiam fanke tongue_out
            • lukrecja34 Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 17:12
              "fankę" chciałaś powiedzieć..w dużym cudzysłowiu
              a forumowo to znamy się już ze 4 lata-jam październikówka 2007 big_grin
      • ona_bez_ogona Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 15:55
        Jakoś rozbaiwłao cie naśmiewanie się ze zdrowego odzywaianaia, ale jak juz ktos ma inne zdanie jak tyy to sie oburzasz...

    • ona_bez_ogona [...] 15.03.11, 15:59
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • deela Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 16:17
        > Chwalisz się czy żalisz??
        stwierdzam fakt obiektywny

        > Nawet odnsiezanie sneigu ci sadła nie spaliło??
        jakoś nie, do kogo złożyć zażalenie? do Pana Boga? Matki Natury?
    • deela Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 16:56
      ja sie nie tłumaczę, ja się świetnie bawię smile
    • batutka Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 18:50
      deela, już wiem co miałaś na myśli,że dobrze się bawisz wink
      • deela Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 22:05
        poległa w przedbiegach a ja się dopiero rozgrzewałam sad
    • batutka Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 18:55
      ona_bez_ogona napisała:

      > Moim celem nie jest być asem w pyskówakach, to nie magiel i toje fanki co
      > zawsz
      > > e staraj się byc wobec ciebie miłe. Ja tylko tepie debili...tongue_outtongue_out

      oj zazdrość przemawia przez ciebie - widzisz,żeby mieć fanki trzeba być inteligentnym i bystrym, na dodatek mieć dystans do siebie (niestety brakuje ci tego wszystkiego: posty twe wyjątkowo cię obnażyły)
      • olina10 Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 20:21
        Jejku.. a tak fajnie się czytało. Jakaś masakra. Co to kogo obchodzi, co kto ma w garach. Ahhh zawsze jak tu wejdę i poczytam to albo się nieźle zdziwię, albo nieźle wkurzę. Czasami piszecie o takich rzeczach, że bym nigdy na to nie wpadła. Ale ten wątek to akurat strzał w 10. Deela powszechnie wiadomo że kobitki z ciałkiem są zawsze uśmiechnięte bo nie muszą myśleć że na obiad mają tylko sałatę i to bez niczego - żeby nie było zbyt kalorycznie (to może prowadzić do frustracji wink ) ;P
        • halapta Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 20:50
          Deela powszechnie wiadomo że kobitki z
          > ciałkiem są zawsze uśmiechnięte bo nie muszą myśleć że na obiad mają tylko sał
          > atę i to bez niczego - żeby nie było zbyt kalorycznie (to może prowadzić do fru
          > stracji wink ) ;P

          To czemu je tak frustruje, że ktoś dba o dietę swoich potomków, skoro takie pogodne usposobienia mają?
          Padło zwykłe pytanie i się zaczęło ciskanie jadem. Czemu ten wątek służy? Bo poczucia humoru w nim nie dostrzegam a jedynie chęć ośmieszenia oponenta.
          • panna_gapa Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 21:06
            halapta napisała:

            > To czemu je tak frustruje, że ktoś dba o dietę swoich potomków, skoro takie pog
            > odne usposobienia mają?
            > Padło zwykłe pytanie i się zaczęło ciskanie jadem. Czemu ten wątek służy? Bo po
            > czucia humoru w nim nie dostrzegam a jedynie chęć ośmieszenia oponenta.

            to nie frustracja, a dowcipne zwrócenie uwagi na to, że przesada w niczym nie jest dobra
            ktoś tam w jakiś wątku napisał,że kinder jajo daje czasem dziecku, a ktoś inny napisał, że takiego syfu nie da swojemu dziecku nigdy
            potem ktoś jeszcze napisał,że jego dziecko dziś zjadło mały kawałeczek batonika i jeden gryz pączka - no i dostał po gębie,że tuczy swoje dziecko,że daje syfy itd. itp.
            oczywiście zdrowe odżywianie dziecka jest rzeczą bardzo ważną, oczywiście,że lepiej jak dziecko je zdrowe rzeczy niż słodycze i chipsy, ale błagam: nie piszcie o truciu dzieci, jeśli ktoś da dzieciakowi raz na miesiąc jajko kiner - po prostu chodzi o jakiś zdrowy rozsądek
            dlatego ten wątek jest o tym
            • halapta Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 21:15
              Streszczeń pisać nie musisz, jeszcze potrafię odróżnić dobry humor od szydzenia.
              • panna_gapa Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 21:19
                halapta napisała:

                > Streszczeń pisać nie musisz, jeszcze potrafię odróżnić dobry humor od szydzenia
                > .
                >
                napisałam streszczenie, bo są osoby, które nie mają czasu czytać wszystkich wątków na forum, tak jak ty
                co do szydzenia: fakt, jeśli ktoś pisze,że matka tuczy dziecko i karmi go syfem, bo ugryzło kawałek pączka i mały batonik, to rzeczywiście miłe to nie jest
                • halapta Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 21:28
                  a gdzie tak stoi?
                  • halapta Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 21:32
                    aaa w sąsiednim wątku?
                    Ale tamten zaczął się kulturalnie od pytania: co jeszcze, bo inwencji brak...
                    potem wjechały panie z tuszą, co to mają pogodne usposobienie itd czytałaś, streściłaś to wiesz.
                    Ja się tu odniosłam do tego konkretnego wątku "a moje dziecko je ....", ze humoru tu nie widzę.
                    Rozumiesz już?
        • deela Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 22:05
          no no jeszcze słowo a wciągnę was na listę funclubu i zmuszę do opłacenia rocznych składek (3 metra ziemniorów)
    • guderianka Re: a moje dziecko je .... 15.03.11, 21:01
      Ty tu sobie jaja robisz a moje wcinają marchewki i otręby z żurawiną, slonecznik, płatki kukurydzianie, galaretkę (ostatnią zrobilam sama z herbaty owocowej i żelatyny)- wink- czekoladę też czasami daję , sama lubię skubnąc wink
      • rybalon1 Re: a moje dziecko je .... 16.03.11, 10:10
        ojjj widzę , że się nieżle porobiło ...nie taki był mój cel jak zakładałam ten wątek .
        Chciałam aby trochę na wesoło zdystanować sie od tych wszystkich wątków jedzeniowych na forum i prześcigania sie czyje to dziecko najzdrowiej je , jak to absolutnie nie podajecie tego lub tamtego ze sklepu czy też , że Wasz maluch nie zna smaku słodkiego.
        Nikogo nie chciałam urazić a tym bardziej matek karmiących zdrowo smile chwała im za to tylko , ze zauważyłam niejaką fiksację już z tym tematem zdrowego odżywiania i chciałam tym wątkiem zwrócić uwagę na fakt , że nie da się uniknąć wszystkiego co niezdrowe bo czasem nawet to co niby zdrowe może się okazać niezdrowe jednak i tak czy siak jakąś tam chemię i inne syfki jemy , niektórych rzeczy nie da się przeskoczyć .
        Nie da się porzucić pracy i zająć się wyrobem mąki , chleba, makaronów , poszukiwaniem zdrowego mięsa, owoców i warzyw ...no nie da się w dzisiejszych czasach sprawić aby jeść same zdrowe rzeczy . Szczerze mówiąc ja nawet w te produkty z ekologicznych upraw nie wierzę mi się zdaje , ze kilka grządek jest na pokaz i do badania ew. próbek a reszta niestety ekologiczna juz nie jest .
        Sama staram się abyśmy się odżywiali w miarę zdrowo ale nigdy nie robiłam paniki jak moje dziecko w przedszkolu dostało chleb z nutellą ( a zdarzało sie smile i w domu dostaje też co jakis czas , jak raz na pól roku pojdzie do Mcdonalda na frytki tez nie płaczę .
        Niestety nie uchronimy dzieci przed wszelkim złem ale warto wpajać im dobre nawyki od małego tylko , ze czasem można się niepotrzebnie zapędzić w tym i narobić więcej szkód niż pożytku .Dziecko prędzej czy póżniej zderzy się brutalną rzeczywistością i nie będzie umiało sobie poradzić z tym natłokiem frytek, chipsów i innego sklepowego jedzenia a jak wiadomo zakazany owoc smakuje najlepiej. Tak więc mój wątek to tylko apel o to aby nie przesadzić w pewnym momencie....to trochę tak jak z bakteriami w toalecie publicznej jak się dziecku za dużo naopowiada jak to trzeba tam uwazać to potem efekt jest taki , ze dziecko z chiny ludowe nie chce skorzystać z niej jeśli zaistnieje taka koniecznosć.
        Pozdrawiam Was serdecznie smile
        • halapta Re: a moje dziecko je .... 16.03.11, 11:48
          rybalon1 napisała: Chciałam aby trochę na wesoło zdystanować sie od tych wszystkich wątków jedzeni> owych na forum i prześcigania sie czyje to dziecko najzdrowiej je

          Może chęci były, ale wyszło jak zawsze sad Ponabijałaś się z jednej tylko strony. Zresztą pojechałyście w obu wątkach z agresją.


          że Wasz maluch nie > zna smaku słodkiego.
          A kto pisał, ze nasze dzieci słodkiego smaku nie znają, toż cały wątek słodkością stoi aż się mdło robi. Zasadnicze pytanie brzmi, co słodkiego i nie "trującego", a wam się głupio widocznie zrobiło, wytyków się doszukałyście i zionęłyście jadem.


          ze zauważyłam niejaką fiksację już z tym tematem zdrowego odżywi
          > ania i chciałam tym wątkiem zwrócić uwagę na fakt , że nie da się uniknąć wszys
          > tkiego co niezdrowe bo czasem nawet to co niby zdrowe może się okazać niezdrow
          > e jednak i tak czy siak jakąś tam chemię i inne syfki jemy , niektórych rzeczy
          > nie da się przeskoczyć .


          pewnie, że wszystkiego się nie da, ale po co podawać dzieciom rzeczy, które wiemy, że na pewno nie przynoszą korzyści a przy okazji szkodzą? Ja mam chęci dbać o to co je moje dziecko, póki jeszcze mam na to wpływ i co komu do tego?


          ie da się porzucić pracy i zająć się wyrobem mąki , chleba, makaronów , poszuk
          > iwaniem zdrowego mięsa, owoców i warzyw ...no nie da się w dzisiejszych czasach
          > sprawić aby jeść same zdrowe rzeczy .


          No widzisz, to już twoja nadinterpretacja.


          Niestety nie uchronimy dzieci przed wszelkim złem ale warto wpajać im dobre naw
          > yki od małego

          O to, to mądre wg mnie napisałaś.


          Dziecko prędzej czy póżniej zderzy się brutalną rze
          > czywistością i nie będzie umiało sobie poradzić z tym natłokiem frytek, chipsów


          A to już bzdury. To tak jakbyś napisała, że dziecko w życiu nie raz od niejednego urwisa oberwie, więc lepiej niech rodzic za małego go zahartuje lańskiem.


          Tak więc mój wątek to tylko apel o to aby nie przesadzić w pewnym momencie...

          Apel, czy próba rozładowania atmosfery, bo już się gubię w twoich zeznaniach?
          Nie prosiłam o ratowanie mojego dziecka, chciałam kilka dobrych pomysłów na zdrowe słodkości a dowiedziałam się, ze jestem zeschizowaną ekowariatką (osobiście uważam, że do bycia Eko jest mi baaardzo daleko).


          t
          > o trochę tak jak z bakteriami w toalecie publicznej jak się dziecku za dużo nao
          > powiada jak to trzeba tam uwazać to potem efekt jest taki , ze dziecko z chiny
          > ludowe nie chce skorzystać z niej jeśli zaistnieje taka koniecznosć.
          > Pozdrawiam Was serdecznie smile


          Rozumiem, że ty zrobiłaś tak ze swoim dzieckiem i teraz apelujesz do nas?
          Skąd wiesz jak moje dziecko zareaguje na takie ostrzeganie i skąd wiesz, że akurat ja skoro unikam śmieciowego jedzenia to trzymam dziecko pod kloszem i nie pozwalam brudzić rączek? Znów nadinterpretacja i niepotrzebne wymądrzanie się.
    • mama-ola Re: a moje dziecko je .... 16.03.11, 11:57
      > otręby suche oczywiście wcina a jakże

      He, he, a mój młodszy syn naprawdę wcina otręby smile Ale nie suche, tylko z jogurtem wymieszane. Bo mój mąż to lubi, a młodszy syn uwielbia swego tatę i chce jeść wszystko to samo. Więc woła "otrimby, otrimby" i nie ma zmiłuj, trzeba dać.

      > a , chleb jedynie czerstwy
      Chleb też głównie czerstwy jadamy, ale nie wiedziałam, że dumna mam być. U nas po prostu chleb się szybko starzeje. Myślałam, że niedobra jestem, bo świeżego pieczywa na co dzień rodzinie nie zapewniam, teraz już wiem, że jestem super.

      Ale gdzie mi do Ciebie, skoro nie wiem, co to srebro koloidalne...
    • minerwamcg Re: a moje dziecko je .... 16.03.11, 12:06
      Nie wiem, co to jest srebro koloidalne i z tego co u Was czytam, chyba dobrze, że nie wiem smile
      Ale z powodów zawodowych wiem, co to jest ortoreksja...
    • stypkaa Re: a moje dziecko je .... 16.03.11, 12:28
      A mnie ten wątek, jak i wiele innych, przekonuje po raz kolejny o tym, że nie warto o nic pytać na forum, bo zawsze się znajdzie ktoś komu się najwyraźniej nudzi i zamiast udzielić konstruktywnej odpowiedzi albo milczeć postanowi dokopać...
      No ale widocznie ja nie jestem fajną kobitką z poczuciem humoru big_grin

      Szczerze powiedziawszy wisi mi kto czym karmi swoje dzieci, ale jeśli część z Was wierzy, że to co jemy nie ma żadnego wpływu na nasze zdrowie (to obecne, ale bardziej na to przyszłe)to gratuluje błogiej nieświadomości smile Faktycznie czasem może lepiej nie wiedzieć...


      • batutka Re: a moje dziecko je .... 16.03.11, 13:30
        stypkaa napisała:

        > Szczerze powiedziawszy wisi mi kto czym karmi swoje dzieci, ale jeśli część z W
        > as wierzy, że to co jemy nie ma żadnego wpływu na nasze zdrowie (to obecne, ale
        > bardziej na to przyszłe)to gratuluje błogiej nieświadomości smile Faktycznie czas
        > em może lepiej nie wiedzieć...
        >
        > dziewczyno, a kto napisał, że mu wisi, co jego dziecko zjada
        niemniej nie róbmy tragedii jak dziecko zje pączek ze sklepu raz na miesiąc lub rzadziej - trochę zdrowego rozsądku
        ja nie daję moim dzieciom chipsów, żelków, lizaków itp., ale czekoladę jedzą, nutellę też czasem tak (choć rzadko)
        oprócz tego codziennie daję im koktajle z owoców, robię zdrowe przekąski - wszystko w granicach zdrowego rozsądku
        lody też jedzą - te ze sklepu
        • halapta Re: a moje dziecko je .... 16.03.11, 13:44
          batutka napisała: niemniej nie róbmy tragedii jak dziecko zje pączek ze sklepu

          W kontekście tej sytuacji powinnaś napisać: nie róbmy tragedii, że ktoś dba o to, co jego dziecko jada.
          Odwracacie kota ogonem, prześledź wątki i zobacz, kto pierwszy rzucił kamieniem.
          • batutka Re: a moje dziecko je .... 16.03.11, 13:52
            halapta napisała:


            > W kontekście tej sytuacji powinnaś napisać: nie róbmy tragedii, że ktoś dba o t
            > o, co jego dziecko jada.

            nie robię tragedii, ja szczerze podziwiam i bardzo podoba mi się to, że ktoś dba o to, co zjada jego dziecko
          • rybalon1 Re: a moje dziecko je .... 16.03.11, 13:54
            Halapta - nadinterpretujesz - doszukujesz sie w moich słowach czegoś czego wcale nie napisałam . Na szczęście jest tu kilka matek , które doskonale zrozumiały o co mi chodzi smile
            Widzę , że poczułaś się strasznie urażona a zupełnie niepotrzebnie bo to nie było ani do Ciebie ani o Tobie.
            • rybalon1 Re: a moje dziecko je .... 16.03.11, 13:57
              minerwamcg - słusznie wskazała tu na zapędy do ortoreksji ...przynajmniej takie odnoszę wrazanie czytając niektóre wpisy na forum.
              • halapta Re: a moje dziecko je .... 16.03.11, 14:11
                które wpisy zalatują na ortoreksję?
            • halapta Re: a moje dziecko je .... 16.03.11, 14:10
              Widzę , że poczułaś się strasznie urażona a zupełnie niepotrzebnie bo to nie by
              > ło ani do Ciebie ani o Tobie.

              Jak to nie do mnie? Pisząc na forum publicznym piszesz do wszystkich, którzy je czytają.
              Jeżeli chodzi o to, ze nie o mnie, to trudno nie odnieść wrażenia, że twój wątek jest reakcją na mój wątek.
        • zoskaonly Re: a moje dziecko je .... 16.03.11, 15:00
          >dziewczyno, a kto napisał, że mu wisi, co jego dziecko zjada

          Nie no bez jaj, nikt tego oczywiście nie napisze. A to, że dla niektórych zdrowym i codziennym jedzeniem są danonki czy parówki to inna para kaloszy big_grin

          > niemniej nie róbmy tragedii jak dziecko zje pączek ze sklepu raz na miesiąc lu
          > b rzadziej - trochę zdrowego rozsądku

          Ależ ja nie robię. A jeśli ktoś robi to jego problem. Moje dzieci też jedzą pączki ze sklepu od czasu do czasu. Jedzą też żelki, nutellę. ALE od czasu do czasu. Nie karmię ich codziennie parówkami, białym chlebem, margaryną, chipsami, colą, frytkami etc. I nie wmawiam sobie, że w/w nie mają wpływu na ich zdrowie. BO MAJĄ.

          oprócz tego codziennie daję im koktajle z owoców, robię zdrowe przekąski - wszy
          > stko w granicach zdrowego rozsądku

          I tak trzymać smile



    • maderta Re: a moje dziecko je .... 16.03.11, 14:05
      jeśli tylko dzieć szczęśliwy, to czemu by nie smile

      A tak na serio to moja sześciolatka uwielbia (jak chyba wszystkie , a przynajmniej wiekszość dzieci) wszystko, co szkodliwe, od słodyczy po happy meal. wcale jej nie bronię i nie ograniczam. Wie sama, że jak przegnie, to skończy się to bólem brzucha, gorączka i wymiotami.
      pozwalam jeść wszystko, przez co nie mam problemów z nakłonieniem jej do jedzenia, nie gardzi owocami, surówkami, je bigos, śledzie w occie, zupy wszelakie, wogóle takie rzeczy, których połowa dzieci z jej przedszkolnej grupy nawet nie powącha. No i nie mam problemu, co ugotować na obiad, by panience dogodzić smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka