Dodaj do ulubionych

Co zrobić żeby dziecko mnie słuchało?

06.04.11, 23:23
Mam dwuletniego synka i zaczynam mieć z nim problemy, np: syn bierze do ręki pudełko z ryżem, mówię mu żeby odłożył, on mnie nie słucha, a nawet jest w stanie tym rzucić na podłogę.
Próbowałam różnych metod: tłumaczyłam, wyjaśniałam, podsuwałam proste zrozuiałe argumenty- nic. Zdarza się nawet. że mnie uderzy, mówię że nie wolno, że to mamę boli.
Jak już nic nie działa to stawiam go do kąta. Czasem jak już mi nerwy puszczą to przyznam że daję klapsa. Zastanawiam się czy on mnie bedzie kiedykolwiek słuchał, jak to zrobić??Macie jakieś dobre, łagodne metody? Czy może to normalne że dwuletnie dziecko rzuca przedmiotami o podłogę i bije rodziców??
Obserwuj wątek
    • mirabelka10 Re: Co zrobić żeby dziecko mnie słuchało? 06.04.11, 23:41
      Dzieci w tym wieku odkrywają, że są odrębnymi istotakami - nazywa się to brzydko "bunt dwulatka"
      Polecam dla każdej mamy przeczytać
      "Wyzwoleni rodzice wyzwolone dzieci"
      oraz "Jak mówić do dzieci by nas słuchały i jak słuchać by do nas mówiły"
      Sama mam czterolatkę i dwulatka.
      Pozdrawiam!
      • judytka01 Re: Co zrobić żeby dziecko mnie słuchało? 06.04.11, 23:48
        Dzięki, nie wiem dlaczego pomyślałam że od razu ktoś mnie skrytykuje, w szczególności za tego klapsa...Ale do rzeczy. Zastanawiam się czy na syna podziałają prośby, perswazja i argumenty, czy raczej to zależy od temperamentu dziecka. Słyszałam że dziewczynki są grzeczniejsze i chętne do słuchania, a chłopcy to ci raczej bardziej krnąbrni. A wy macie jakieś doświadczenia na ten temat??
        • mikams75 Re: Co zrobić żeby dziecko mnie słuchało? 07.04.11, 10:05
          mam dziewczynke, ma 3 latka, bunt dwulatka na calego nadal
          to chyba zalezy od charakteru dziecka
          • ylunia78 Re: Co zrobić żeby dziecko mnie słuchało? 09.04.11, 00:14
            Moi rodzice zawsze powtarzali,że ten "bunt dwulatka"to się ciągnął za nimiwinkI tak był potem bunt 3latka,4latka,5latkabig_grin
        • koza_w_rajtuzach Re: Co zrobić żeby dziecko mnie słuchało? 19.11.13, 10:17
          Sły
          > szałam że dziewczynki są grzeczniejsze i chętne do słuchania, a chłopcy to ci r
          > aczej bardziej krnąbrni

          Zależy od charakteru.
          Moje dzieci w ogóle nie miały buntu dwulatka. Rzucanie przedmiotami było, ale to nie było w formie buntu ;P.
          Ale faktem jest, że łatwiej było mi córce wytłumaczyć cokolwiek i rozumiała różne zawiłe argumenty.
      • kluska77 Re: Co zrobić żeby dziecko mnie słuchało? 18.11.13, 22:29
        Moje dziecko ma bunt dwulatka od 8 miesiąca życia i jest dziewczynką. Raczej nie zanosi się na poprawę, tyle że mi nie przyszło do głowy, żeby dziecko się mnie słuchało. Jeszcze pamiętam swoje dzieciństwo na szczęście smile
      • mia.vita Re: Co zrobić żeby dziecko mnie słuchało? 20.11.13, 22:11
        No to ja mam zbuntowanego 18 miesieczniaka i 4,5 latka. Czyli że jeden podchodzi już pod bunt 2 latka a drugi nie wyszedł jeszcze z buntu 4latka? smile jednym słowem Sajgon. Bo ani jeden ani drugi nie słucha. Starszego daje do kąta ale mam wrażenie że to na niego nie działa. Tzn buntuje się jak ma iść nie lubi tego ale w koncie spokojnie odstoi swoje. Widocznie źle zastosowakam ta metodę. Mniejszy za mały na kat i pomimo, że mi się wydaje ,że sporo rozumie to sensu tej kary nie widzę. Staram się tłumaczyć, jak nie pomaga krzyczę lub zajmuje czymś innym.
    • futro.1 Re: Co zrobić żeby dziecko mnie słuchało? 06.04.11, 23:51
      nie wiem czy to jest normalne ale mojemu półtoraroczniakowi też się zdarza.
      1. mówię że nie wolno, proszę żeby odłożył a jeśli nie odłoży to ja zrobię to za niego i jestem konsekwentna - terrorystyczne zachowania ignoruję
      2. jeśli mnie uderzy (a zdarzało mu się) mówię że nie wolno bo to boli jeśli nie przestaje blokuję mu rękę zanim uderzy jeśli to nie skutkuje np wychodzę do innego pomieszczenia i zajmuję się czymś (okazuję mu że nie mam ochoty przebywać z kimś kto mnie bije) - poskutkowało
      3.po trzykroć konsekwencje
      • go-jab Re: Co zrobić żeby dziecko mnie słuchało? 07.04.11, 03:15
        dokladnie to mialam podpowiedziec... plus jeszcze moze ograniczyc dostep do rzeczy zakazanych? blokady na szafki albo co... u mnie to akurat trzy i pol latka jest ta "trudna" (w tej chwili... ale i tak przekochana)... chlopcy, 5 i pol roku i drugi 12 miesiecy narazie w miare latwi w obsludze, wiec reguly nie ma smile
    • rulsanka Re: Co zrobić żeby dziecko mnie słuchało? 07.04.11, 09:02
      W przypadku pudelka z ryzem powiedzialabym: jak chcesz, to mozesz sie pobawic, ale nie rozsyp. Albo wrecz dalabym inny pojemnik i pozwolila dziecku poprzesypywac ten ryz. Zrobi sie troche balaganu, ale i dziecko bedzie zadowolone i ty. A potem razem posprzatacie. W wielu sytuacjach mozna znalezc podobny kompromis.
      Jezeli nie chesz, by dziecko cie bilo to nie stosuj klapsow, bo wtedy argument "nie wolno bic" jest bez sensu.
      • kanga_roo Re: Co zrobić żeby dziecko mnie słuchało? 07.04.11, 11:40
        po pierwsze, ograniczyć ilość zakazów do minimum. często zakazujemy rzeczy zupełnie nieistotnych.
        po drugie, nie bawić się w tłumaczenie wszystkiego. stosować krótkie polecenia, inaczej dziecko się wyłącza przy drugim zdaniu.
        po trzecie, wprowadzić zasadę "w naszym domu nie bijemy" i powtarzać ją jak mantrę, kiedy dziecko chce uderzyć - i kiedy rodzic chce uderzyć też.

        po czwarte - odnoszę wrażenie, że autorka wątku jest rozżalona zachowaniem dziecka - baaardzo małego dziecka - i rozpatruje je w kategoriach zachowań dorosłego lub duzo starszego dziecka. nie ma sensu - to dopiero poczatek nauki.
    • ania_kr Re: Co zrobić żeby dziecko mnie słuchało? 07.04.11, 13:08
      Czy może to normalne że
      > dwuletnie dziecko rzuca przedmiotami o podłogę i bije rodziców??
      Ja myślę że normalne, chociaż nie akceptowane. Normalne w sensie często spotykane. Mój dwuletni syn jak ma 'fazę rozrabiania' jest w stanie rzucić ryżem ze śmiechem na ustach mimo że przed momentem stał w kącie za to samo. Bije nas rodziców i mówi przy tym nie bij, ( nie szczyp, nie kop) a czasami jak chce być grzeczny i nie robić rzeczy zakazanych uderza nas głową z czoła, bo to jeszcze nie nazwanewink Jak czegoś nie może dostać to wrzeszczy jak opętany - to jeszcze rozumiem - jest mały i ciężko mu się pogodzić z odmową, ale często wrzeszczy zupełnie bez powodu, albo z niezrozumiałego dla mnie powodu - np. dostał swoją ulubioną potrawę na obiad i wpadł w 20minutowy szał, po czym zjadł ze smakiem, albo idziemy na spacer (najpierw histeria, później cieszy się że idzie). On poddaje nas rodziców nieustannej próbie przestrzegania przyjętych norm i zasad. Zapamiętałam sobie ze studiów takie zdanie: dzieciom potrzebne są granice, żeby się mogły o nie oprzeć. W spornej sytuacji czasami daję mu wygrać, a czasami stawiam stanowczo na swoim.
      Moja reakcje na takie zachowania buntu dwulatka są uzależnione przede wszystkim od mojej kondycji nazwijmy to psychofizycznej. Wypoczęta, zadowolona lepiej z tym walczę i jestem w stanie ze spokojem i opanowaniem po raz setny mówić: nie wolno bić, nie rzucaj ryżem, jak przestaniesz płakać to porozmawiamy, widzę że jesteś zdenerwowany chcesz się przytulić?
      Niestety są takie dni, że z trudem się opanowuję żeby mu nie zrobić krzywdy, wtedy najlepiej zabrać dziecko na spacer, zrobić długą kąpiel z bańkami albo w skrajnych przypadkach włączyć bajkę.
      • mirabelka10 Re: Co zrobić żeby dziecko mnie słuchało? 09.04.11, 00:00
        Po przeczytaniu ksiązki wyżej linkowanej, nie ma u mnie kar są konsekwencje, na pewno nie stanie w kącie.
        Raczej staram się w takich sytuacjach odbiegać od tematu i zaproponować np. jakąś nawet pseudo zabawę w pomaganie mamie w pracach domowych, bo przecież wszystkie wiemy bardzo to lubią szczególnie maluszki dwulatki...albo ugniatam masę solną i robi na swoim stoliku jakieś dziubadło.
    • niki66692 Re: Co zrobić żeby dziecko mnie słuchało? 18.11.13, 19:19
      witaj mam podobny problem tyle że moje prawie dwu letnie dziecko (syn) w ogóle mnie nie słucha, przyznam się że go rozpieściłam, jestem z nim 24h na dobe odkąd się urodził gdyż mąż pracuje. Teraz mam problem pójścia na zakupy, syn nie lubi we wózku jeździć a gdy go wyciągnę to ucieka i trzeba go gonić, od małego wszystko robiłam żeby nie płakał i tak się nauczył a mi sie serce kraja jak mam krzyknąć ale nawet gdy się to zdarzy to nie reaguje, gdy mąż krzyknie to odrazu płacz i panika jakby niewiadomo co się działo a wtedy odrazu idzie i przytula się do mnie bo wie że odrazu to zrobie bez wachania, i jak tu dziecko nauczyć posłuszeństwa
    • baba-baba Re: Co zrobić żeby dziecko mnie słuchało? 18.11.13, 19:35
      Jak będziesz zabraniała wszystkiego to dopiero zwariujesz.Dlaczego nie może obejrzec tego pudełka z ryżem?Stłucze się czy co?Nawet jak rzuci nic się nie stanie.Niech ogląda a potem mu pokaż do której szafy włożyc.Następnym razem od razu sam włoży.U mnie działa super.
      Konkretny zakaz wprowadzam dopiero przy niebezpieczeństwie np.wyciąga noże.Wyraznie mówię,że to jest niebezpieczne.Zabieram i chowam nawet jak beczy w niebogłosy.Znajduję mu inne zajęcie.
    • mia_siochi Re: Co zrobić żeby dziecko mnie słuchało? 18.11.13, 20:00
      Ludzie, nie macie zielonego pojęcia o rozwoju dziecka, o jego psychice... Podstawowej wiedzy nawet. Kupcie sobie jakąś książkę chociaż nim się za rozmnażanie weźmiecie, no słowo daję...
      • zjawa1 Re: mia_siochi 18.11.13, 21:41
        Ty masz za to swietne pojecie o ortografii i upierdliwosci!
        A do autorki watku, rozumiem Twoje zaniepokojenie. W terminologii psychologii wczesno-rozwojowej funkcjonuje takie pojecie jak tzw. okres buntu 2-latka.
        Dziecko stara się w dość konkretny i wyraźny sposób wyrazić swoje zdanie, najdzesciej protestuje mowiac ,,Nie". Jednym słowem, zzasady robi cos na przekór.
        Jeśli, jednak dochodzi do ,,rekoczynow", dziecko zaczyna bic, uderzać, chcąc wyegzekowac oczekiwana korzyść, która w danym momencie sobie wymyslilo, wtedy należy reagować.
        I tak, zawsze należy starac się zachować spokoj-choc wiem, ze to bywa bardzo trudne.
        A wiec: Nie zachowujmy się jak dziecko, nie krzyczmy na nie skoro chcemy je nauczyć tego, ze krzykiem nic nie wskóramy.
        -Dajmy się wyplakac dziecku- nie mowmy, żeby przestalo, to jest normalne zjawisko, tak popuszcza emocje które z jakiegoś powodu narosły w nim
        -tłumaczmy dosadnie dlaczego nie wolno bic, urzywac przemocy. A wiec mowmy, ze nas to boli, ze jest na smutno itp.
        -wreszcie mowmy dziecko co zlego zrobilo, jeśli chodzi o 2-3 latka, bardzo dokładnie opisujemy jego zle czyny, jesteśmy konsekwentni. A wiec : uderzyles mnie, zle się zachowales, tak nie można robic bo : i tu wymieniamy wszystko i jasno, jednocześnie i konsekwentnie karajac je. Czasem kara jest pozbawienie dziecka konkretnej nagrody. Pozbawienie go przyjemności.
        Z tym, ze trzeba pamietac aby przewaga nagradzania i pochwal słownych była na tym etapie wieksza niż karania.
        www.youtube.com/watch?v=XNlPouV-qbg
        • zjawa1 Re: mia_siochi 18.11.13, 21:43
          Dodam jeszcze, ze wlasnie na tym etapie dziecko bada tzw. granice, a wiec to na co może sobie pozwolić ewentualnie w przyszłości.
          • mamma_2012 Re: mia_siochi 19.11.13, 09:12
            Rozwine i dodam, ze rola rodzica jest pokazanie, ze takie granice sa i ich przekroczenie ma nieprzyjemne konsekwcje. Bicie rodzica jest juz przekroczeniem tych granic i o ile nie należy odpowiadać na nie biciem, to należy pilnie opracować sposób postępowania w takich sytuacjach, odpowiedni dla danego dziecka i rodziny.
          • 1maja1 Re: mia_siochi 19.11.13, 10:59
            zjawa1 napisała:

            > Dodam jeszcze, ze wlasnie na tym etapie dziecko bada tzw. granice, a wiec to na
            > co może sobie pozwolić ewentualnie w przyszłości.

            zjawa, no piona za ten post!! smile
      • mamma_2012 Re: Co zrobić żeby dziecko mnie słuchało? 19.11.13, 09:07
        A całe te niepismienne tysiące pokoleń przed nami nie rodziły dzieci? Jak biedactwa dali sobie radę, bez tej calej wiedzy z kolorowych poradników?

        Popieram czytanie książek, "doszkalanie" sie z rodzicielstwa, ale z bardzo racjonalnym podejściem do tego co proponują poszczególni autorzy (jesli ktos miałaby przeczytać jedna czy dwie przypadkowe ksiazki na ten temat, to pewnie lepiej, zeby wogóle nie zaczynał)
        • 1maja1 Re: Co zrobić żeby dziecko mnie słuchało? 19.11.13, 11:02
          mamma_2012 napisała:

          > A całe te niepismienne tysiące pokoleń przed nami nie rodziły dzieci? Jak bieda
          > ctwa dali sobie radę, bez tej calej wiedzy z kolorowych poradników?
          >

          no wlasnie, moze rodzily, ale z wychowywaniem to rady sobie najczesciej nie dawali!
          • mamma_2012 Re: Co zrobić żeby dziecko mnie słuchało? 19.11.13, 11:18
            Przez tysiące lat, aż do teraz nie było fajnych, madrych, szczęśliwych, dobrze funkcjonujących w społeczeństwie ludzi, bo czy nie o taki efekt chodzi w wychowywaniu dzieci???
            Tak, jedno co jest pewne, to fakt, ze nasze pokolenie jest zarozumiale.
            • zjawa1 Re: mamma_2012 21.11.13, 22:43
              mamma_2012 napisała:
              > Tak, jedno co jest pewne, to fakt, ze nasze pokolenie jest zarozumiale.
              Wasze, czyli które? Podaj rocznik.
              I dalej, ważne również jest to z jakiego okresu i ,,kierunków" tytułem urodzenia pochodzi...
              Bo jeśli to tak zwany kolejny rozwój po-feudalny, a wiec PRL-owski-jednym słowem napływ ludności mieszkającej na wsi i zalewanie najbardziej przedsiębiorczych miast w okresie eksapnsji przemyslowej, to również ma znaczenie dla stanu rzeczy!
    • camel_3d "sluchaj" dziecko... 18.11.13, 21:50

      > Mam dwuletniego synka i zaczynam mieć z nim problemy, np: syn bierze do ręki pu
      > dełko z ryżem, mówię mu żeby odłożył, on mnie nie słucha, a nawet jest w stanie
      > tym rzucić na podłogę.


      to zapytaj czy chce ci pomoc. albo zapytaj czy chce troche wsypac do butelki..albo czy chce sprobowac jak smakuje. zapytaj czy chce zebysce razem otworzLi torbe....

      > Próbowałam różnych metod: tłumaczyłam, wyjaśniałam, podsuwałam proste zrozuiałe
      > argumenty- nic. Zdarza się nawet. że mnie uderzy, mówię że nie wolno, że to ma
      > mę boli.

      a lizalas kiedys lizaka przez szybe? wiesz jak smakuje smak juktoroblomeinowy? niee? a moze warto doswiadczyc. jazeli on bije, to iddaj mu i zapytaj czy boli. tak? ciebie tez boli...


      > Jak już nic nie działa to stawiam go do kąta.

      dwulatka??


      ~Czy może to normalne że
      > dwuletnie dziecko rzuca przedmiotami o podłogę i bije rodziców??

      normalne, ale nie do zaakceptowania. moj nie rzucal, ale ja mam tak donisny glos, ze jak ppdniose to dziecko wie, ze cos zlego zrobilo. tym bardziej, ze mowie zawsze cicho. smile))
      • zjawa1 Re: "sluchaj" dziecko... 18.11.13, 22:06
        Camel ,,poleciales" jak można dziecku oddac?
        Wyobrazasz sobie taka sytuacje, ze jeszcze zle skoordynowany 2 latek niefortunnie zamias nas szarpnąć ze zlosci daje nam w gebe? Co? Ty mu oddajesz w pysk?
        Absolutnie mowie nie!!! Jak chcesz uczyc dziecka czegos, co robic nie wolno skoro naśladujesz to, co zrobilo?
        Dziecku chwyta się dlon, przy najbliższej okazji i tłumaczy. Ja pare razy zostałam ,,uderzona" przez syna jakims pluszakiem i nie ma powrotu do podobnych klimatow.
        Gdybym mu oddala, to powiedziałby, ze sama go bije misiem, a nie chce, żeby on tego robil.
        Raz miałam taka sytucaje krzyknelam na synka, bo nie wytrzymałam, odpowiedział mi wtedy: co ja nie mam krzyczeć, a sama krzyknelas na mnie".
        • zjawa1 Ja Wam powiem tak.... 18.11.13, 22:21
          Niestety gro rodzicow przysłowiowego ,,klapsa" traktuje jako kare cielesna.
          Popatrzmy jednak na to bardziej globlanie.
          Otoz przysłowiowy ,,klaps" to kara za zly uczynek absolutnie nie powinna mieć nic wspólnego z cielsnym poczynananiem. Rodzice często-zwłaszcza teraz-popadają w skrajności. Nie karajac dzieci wcale za ich zle zachowanie, a co najgorsze nawet nie zwracają uwagi na zle zachowania ich dzieci względem drugiego człowieka.
          To jest tzw. bezstresowe wychowanie.
          Podam Wam przykład z autentycznie mojego, osobistego przezycia!
          Wsiadam do windy w szpitalu, jade na rehabilitacje mojej reki-po złamaniu. Do windy wsiada matka z synem-jak się później okazuje- 3 lata starszym od mojego dziecka!
          Dziecko to po paru sekundach zaczyna szalec w windzie, wali mnie po tej, jeszcze chorej rece.
          Matka nie reaguje, choć widzi. Ja tylko wzdycham i mowie ,,hm". A matka wyskakuje na mnie i pyta po co to ,,hm", ,,to tylko 8 letnie dziecko, jak tak można pani tego nie rozumie"!!!!! Wiec ja odpowiadam:,, wlasnie tym lepiej rozumiem, ze mam 5 letnie dziecko, które nawet gdyby przez przypadek cos podobnego zrobilo-w co watpie- to zaraz przeprosi". Kobita mnie wyzwala od chamek, bo zrobiłam ,,chmmmm". No na litość boska, to jest ten paradoks.
          I dalej reasumując przykład tzw. oddawania-oddaj a poczuje co nie gra.
          Wyobrazacie sobie taka sytuacje, gdzie zapijaczona/zaćpana matka tłumaczy dziecku pod wpływem alkoholu/narkotykow: synu/córko nie pij/ nie cpaj, bo to jest zle!
          Na ile ona jest wiarygodna?... Sami sobie na to odpowiedzcie!
          • camel_3d to zle powiesz... 19.11.13, 09:37

            > I dalej reasumując przykład tzw. oddawania-oddaj a poczuje co nie gra.
            > Wyobrazacie sobie taka sytuacje, gdzie zapijaczona/zaćpana matka tłumaczy dziec
            > ku pod wpływem alkoholu/narkotykow: synu/córko nie pij/ nie cpaj, bo to jest zl
            > e!
            > Na ile ona jest wiarygodna?... Sami sobie na to odpowiedzcie!



            TAK, jest wiarygodna, bo zdaje sobie sprawe z tego co robi. Wie, ze wdepnela w g.no i wie, ze jest uzalezniona. Pytanie co zrobi z ty dalej...

            Gorzej by bylo gdyby nic nie mowila...
        • camel_3d pewien madry pan powiedzial... 19.11.13, 09:34
          powiedz mi - a zapomne
          pokaz mi - czasem sobie przypomne
          daj mi doswiadczyc - zapoamietam na cale zycie.


          nikt nie mowi o waleniu dziecka z piesci w oko, tylko o pokazaniu jak nieprzyjemne jest bicie i jak niemilo jest byc uderzonym.

          stosowalem te metode i dziecko szybko---bo w ciagu dnia zalapalo, ze ciagniecie za wlosy jest nieprzyjemne, gryzienie tez nie i bicie takze nie.

          A swoja droga... w przedszkolu futruja sie z kolegami wzajemnie. A powiem ci, ze w naszej grupie sa same dzeici z bardzo dobrych rodzin... po prostu chlopcy tak maja.... i tyle.




          BTW... dzeicko bardzo szybko sie tego nauczy w przedszkolu ktore uderzone, nie poeie "nie"..tylko odda z podwojna energia.
      • toya666 Re: "sluchaj" dziecko... 18.11.13, 23:02
        camel_3d napisał:

        > jazeli on bije, to iddaj mu i zapytaj czy boli. tak? ciebie tez boli...


        Camel, jak Cię czytam, to mi się włos na głowie jeży. I to już nie pierwszy raz...
        • camel_3d Re: "sluchaj" dziecko... 19.11.13, 09:38

          > Camel, jak Cię czytam, to mi się włos na głowie jeży. I to już nie pierwszy raz

          i? cos wiecej?
          • mamaantonki Re: "sluchaj" dziecko... 20.11.13, 22:33
            Camel, mnie też włos się jeży...
            Dwulatek, któremu rodzic odda, zrozumie tylko tyle, że uderzenie rodzica wywoła konsekwencję jaką będzie doświadczenie czegoś nieprzyjemnego ze strony rodzica ( oddanie dziecku). Nie pojmie tego empatycznie. Dziecko nie skuma, że Ty tez odczuwasz ból gdy ono Ciebie ciągnie za włosy.

            • camel_3d Re: "sluchaj" dziecko... 20.11.13, 22:38
              >Nie pojmie tego empatycznie. Dziecko nie skuma, że Ty tez
              > odczuwasz ból gdy ono Ciebie ciągnie za włosy.

              A mylisz sie, skumal...po 2 dniach juz mnie nie pocaigal.
              • mamaantonki Re: "sluchaj" dziecko... 20.11.13, 23:42
                Skumał że nie warto tak robić bo też go pociągniesz i zaboli. Ale nie skumal ze ty odczuwales ten sam ból
    • koza_w_rajtuzach Re: Co zrobić żeby dziecko mnie słuchało? 19.11.13, 10:11
      Twój synek ma dwa latka, to małe dziecko. Chyba zbyt emocjonalnie reagujesz.
      Moje dzieci w tym wieku namiętnie wylewały picie na podłogę. Syn rzucał różnymi przedmiotami, wg logopedy było to rozwojowe, takie stymulowanie się słuchowe, związane z nauką mowy. Odwracałam jego uwagę, zachęcałam go czymś, albo po prostu zabierałam mu pudełko i odkładałam w inne miejsce.
      Nigdy nie karałam dzieci, nie biłam, a tłumaczyłam, a jak się nie dało wytłumaczyć, to właśnie odwracałam uwagę, zajmowałam czymś innym, łapałam rączkę, jeśli dziecko próbowało mnie uderzyć . No i naprawdę dzieciaki mi na fajne wyrosły. Nikomu nie dokuczają, nie biją, są pełne empatii, czasem miewają gorsze dni, także ja uważam, że powinnaś zmienić taktykę na bardziej łagodną.
      • koza_w_rajtuzach Re: Co zrobić żeby dziecko mnie słuchało? 19.11.13, 10:18
        aa, widzę, że to bardzo stary wątek.
        tongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka