Dodaj do ulubionych

za dużo emocji, 2,5 latek

01.05.11, 14:00
Mamy podpowiedźcie co robićsmile
mój syn ma 2,5 roku, fajny z niego chłopczyk, ale jest bardzo, bardzo głośny, duzo krzyczy, głośno bardzo płacze (potrafi na zawołanie jak tylko nie jest po jego myśli), bardzo szybko emocje w nim narastają, np. na placu zabaw, na sali zabaw z basenami kulkowymi-to przy innych dzieciach, ale też i w domu, na spacerze. Gdy tych emocji jest dużo krzyczy, widać ze sobie nie radzi.

Co my robimy, staramy sie robić z mężem: spokojnie mówić do niego, jak płacze to odstawiamy go do jego pokoju (pokój otwarty), zeby tam sie wypłakał-czesto po chwili juz mówi ze sie uspokoił (ale czesto za chwilę od nowa płacz)-czasem to skutkuje, czasem nie. Gdy jest podminowany nie idziemy do dzieci z nim bo wtedy nakręca sie bardziej.

Co jeszcze mozemy robic, jak nauczyć go radzic sobie z tymi emocjami? Poradźcie
Obserwuj wątek
    • karolinaaa79 Re: za dużo emocji, 2,5 latek 01.05.11, 14:01
      zapomnialam o najwazniejszym-tłumaczymy po 100 razy, ze to brzydkie zachowanie, ze nieładnie robi jak krzyczy, jak tak płacze itp. Ale skutki na razie marne.. są dni ze jest spokojny nawet, ale są dni ze od rana do wieczora walka jest, bo cały czas, co rusz jest krzyk, placz i histerie.
      • mamatobiego Re: za dużo emocji, 2,5 latek 01.05.11, 14:31
        Nasz tez tak mial przez chwile. Np. ostatnio na karuzeli jak zwalniala zeby sie zatrzymac to wpadal w ryk. U nas pomaga rozmawianie. Oprocz tego, ze to brzydko tak od razu plakac, zawsze tlumacze, ze musi mi powiedziec dlaczego placze, co che i ja postaram sie to zrobic dla niego. Ale jak placze to nie ma nic. Postanowilismy to przecwiczyc na tej karuzeli. Szybko zlapal, ze jak mi powie, ze chce jeszcze raz to nie ma problemu. Przed kolejna runda wytlumaczylam, ze to juz ostani raz bo inne dzieci czekaja. Wszystko poszlo wedlug planu. W domu tez praktykujemy wlasnie takie rozwiazanie, choc plakanie juz mu sie wlasciwie nie zdaza. Moj ma 2 lata. Rozumie doskanale wszystko, pod warunkiem, ze komunikat jest krotki i nie zagmatwany.
      • joshima Re: za dużo emocji, 2,5 latek 01.05.11, 15:15
        karolinaaa79 napisała:

        > zapomnialam o najwazniejszym-tłumaczymy po 100 razy, ze to brzydkie zachowanie,
        > ze nieładnie robi jak krzyczy, jak tak płacze itp.
        Zabraniasz mu przezywać negatywne emocje? Dlaczego płacz jest nieładnym zachowaniem?
    • joshima Re: za dużo emocji, 2,5 latek 01.05.11, 15:14
      karolinaaa79 napisała:

      > jak płacze t
      > o odstawiamy go do jego pokoju (pokój otwarty), zeby tam sie wypłakał-czesto po
      > chwili juz mówi ze sie uspokoił
      Chyba nie rozumiem. Dlaczego, skoro dziecko nie radzi sobie z emocjami, zostawiasz je z tym problemem samo? Jego zachowanie tak wygląda, że tłumi płacz, bo nie chce być z jego powodu odosobniony, no ale emocje za chwilę wracają? Gdzie w tym jest logika? Dlaczego odsyłasz go do pokoju gdy płacze? To kara? Za co?

      > Co jeszcze mozemy robic, jak nauczyć go radzic sobie z tymi emocjami?
      No to zacznij go uczyć zamiast zostawiać go z tym samego? Może na początek zacznij go uczyć kontrolowanego gniewu, tupanie nogami, mruczenie ze złości, uderzanie ręką w podłogę albo w poduszkę? Cokolwiek co pozwoli mu rozładować gniew w sposób akceptowany przez Ciebie. Za jakiś czas przestanie mu to być potrzebne, ale tłumienie płaczu czy gniewy nie zaprowadzi was w dobrym kierunku.
    • camel_3d Re: za dużo emocji, 2,5 latek 01.05.11, 18:53
      Sz zerze mowiac nie wiem, ale ja nie uwazam, ze odstawianie xziecka do pokoju jest dobrym pomyslem....pokoj to miejsce gdzie ma szczesliwie spac...a nie karcer.
      A swoja droga...cierpliowsc tylko moze sorawe uratowac...i przedszkole..bo tam szybko sie nauczy, ze wrzaskiem nic nie wymusi...
      • mala220 Re: za dużo emocji, 2,5 latek 01.05.11, 21:24
        u mnie to samo. z tym ze moj maly ma 20 m-c, czesto wpada w histerie jak cos jest nie po jego mysli. z tym ze u nas zostawienie go w pokoju na chwile sprawdza sie doskonale, bowiem maly widzi ze ja nie zwracam uwagi- wychodze, zaraz przestaje plakac i wtedy ide do niego, siedam i tlumacze, pytam dlaczego sie zezloscil i mowie do niego. nie zostawiam go samego z problemem, tylko wyciszam.
        na razie widze, ze jest na etapie sprawdzania mnie. na co mu pozwole..

        inna sprawa- kazde dziecko to osobny charakterek.
        mysle(ale to moje zdanie) ze w takiej sytuacji musisz go wyciszyc (znajdz na to sposob) a potem rozmowa, rozmowa, rozmowa i tlumaczenia, wazne zeby zapytac dlaczego sie zezloscil.
        a moze znajdz sposob na rozladowanie emocji?? kiedys w superniani widzialam worek treningowy dla 10-latka- kiedy mial "nerwa" szedl sie tam wyladowac. moze cos takiego dla 2,5 latka by pomogło.. nie worek, ale cos co pozwoli mu fizycznie wyladowac zlosc, bo to, ze "brzydko jest plakac" nic nie da. on po prostu tak wyraza swoja zlosc..
    • karolinaaa79 Re: za dużo emocji, 2,5 latek 01.05.11, 22:07
      dzieki za odzew
      no własnie odprowadzam do pokoju by sie wyciszył, czasem szybko skutkuje, czasem nie, oczywiście potem staram sie rozmawiać i tłumaczyć
      ja nie neguję faktu ze nie moze sie zezłościć, ale ze nie moze tego robić tak jak robi-bardzo głośno, histerie itd.
      Nie pomyślałam zeby mu pokazać inną formę wyładowania złości. Dzieki
      co jeszcze mogę zrobić by poprawić jego zachowanie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka