Dodaj do ulubionych

Boże! Co ONI zrobili!

06.07.11, 00:39
www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,9895408,_Mamuniu_ratuj____Policjanci_przed_7_rano_wyciagneli.html

Jestem przerazona!. Jak tak mozna? Co za porąbany kraj! Co za przekupna sucz wydala nakaz odebrania dziecka? Wam tez sie gotuje jak to oglądacie/czytacie? Az mi brak slów........
Obserwuj wątek
    • owianka Re: Boże! Co ONI zrobili! 06.07.11, 06:50
      Nie obejrzałam. Nie jestem w stanie. Wystarczyło mi to, co przeczytalam.
      • angela10086 Re: Boże! Co ONI zrobili! 06.07.11, 08:22
        bydlaki!
    • zuzia_31 Re: Boże! Co ONI zrobili! 06.07.11, 08:34
      Ja też nie obejrzałam, o matko co tu robić?
      • zuzia_31 Re: Boże! Co ONI zrobili! 06.07.11, 08:38
        Jestem w szoku że tak niby wykształceni ludzie potrafią tyle krzywdy wyrządzić dziecku!!!!!!
    • aihnoa Re: Boże! Co ONI zrobili! 06.07.11, 09:44
      Mnie już nic nie zdziwi. Ciekawe ile takich sytuacji jest mniej nagłaśnianych medialnie, np. zabieranie dzieci przez pracowników socjalnych "bo dziecko dostało klapsa", ku uciesze tłumów przyklaskujących pierwotnej wersji "ustawy przemocowej".
      Takie mamy chore społeczeństwo.
      • kaja5 Re: aihnoa 06.07.11, 20:59

        aihnoa napisała:

        > Mnie już nic nie zdziwi. Ciekawe ile takich sytuacji jest mniej nagłaśnianych m
        > edialnie, np. zabieranie dzieci przez pracowników socjalnych "bo dziecko dostał
        > o klapsa",
        Nie przesadzaj za klapsa nikt ci dziecka nie zabierzy.A jeśli tak się stało to podaj chociażby jedna stronke - chętnie przeczytam
        • aihnoa Re: aihnoa 07.07.11, 13:37
          a proszę, jeśli chce Ci się czytać, bo mnie kolejne doniesienia o podobnych przypadkach osłabiają:
          blogmedia24.pl/node/49153
          poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,6919317,Zabrano_jej_czworo_dzieci__Czy_odbiora_tez_Roze_.html
          • aihnoa Re: aihnoa 07.07.11, 13:46
            o, jeszcze jeden.
            www.rp.pl/artykul/590063.html
            Jeśli interesuje Cię skala zjawiska - możesz napisać do wspomnianego w artykule Związku Dużych Rodzin Trzy Plus.
            • kaja5 Re: aihnoa 07.07.11, 20:58
              W pierwszym artykule dzieci nie zostaly odebrane, władza ograniczona - nadzór kratorski który mozna po jakimś czasie znieść bez żadnego problemu.
              Co do drugiego przypadku - medialnie nagłośnionego (media to drugie państwo i interpretują czasem zdarzenia tak jak chcą by tylko dobrze sprzedać materiał) - to pamietam ze kiedys miałam podobne zdanie do twojego, ale po rozmowie z wieloma doświadczonym i psychologami wiem, że decyzja o odebraniu dziecka była dobra - rownież dlatego, że rodzice "otrząsneli się" i zrobili wszystko aby warunki bytowe w ich domu byly właściwe dla rozwoju dzieci.
              Jeśli chodzi o trzeci arykuł, to również uważam ze pracownicy Ośrodka Pomocy Społecznej postepują słusznie.
              Jak zdarzy sie nieszczęscie to wtedy kazdy obwinia pracowników OPS, że są winni bo nic nie zrobili, wiedzieli ze w rodzinie dzieje sie źle a dziecka nie zabrali. A ja zabiorą dziecko w pore , przed nieszczęściem to też źle, bo przecież nic sie (jeszcze!) nie stało a oni zabrali.

              Ale mozesz miec własne zdanie na ten temat smile
              Przypuszczam, że jesteś z dala od patologii, bo gdybyś raz czy dwa zobaczyła w jakich warunkach czasem żyją dzieci to byś zmieniła zdanie.Ja jestem głęboko przekonana, że jeśli pracownik OPS zabiera dziecko to kieruje się jego dobrem.


              Jeśli chodzi o sprawę Piotrusia to oczywiście uważam, że nie powinno zabac sie w ten sposób dziecka.Ale powinno sie wyjaśnić powod ogromnej niechęci dziecka do ojca.Uważam, że matka tez nie jest tu bez winy. Mimo to decyzja Sądu jest dla mnie niezrozumiała.Miejsce Piotrusia jest przy matce, ale ojciec tez ma prawo do kontaktu.
    • deodyma Re: Boże! Co ONI zrobili! 06.07.11, 10:28
      przeczytalam, nie obejrzalam.
      to chyba nie na moje nerwy.
      chory jest nasz kraj.
    • matka_karmiaca Re: Boże! Co ONI zrobili! 06.07.11, 10:47
      Upiorne. Poryczałam się.

      Ale tak - jedna sprawa to wtargnięcie o świcie i wyciągnięcie dziecka w piżamie, bez śniadania. Tego na pewno nie regulował wyrok sądu, to własna inicjatywa - no właśnie kogo? Policji? Tu moi zdaniem potrzebna jest reakcja obywatelska, wyjaśnienie i ukaranie nadgorliwca, żeby następny, co pomyśli, że wpadanie o świcie jest cool i takie amerykańskie, się zastanowił.

      Druga sprawa to zasadność odebrania dziecka matce. Artykuł pokazuje jeden punkt widzenia, matki, wygląda to faktycznie bardzo dziwnie, ale może druga strona ma tego inną wizję.

      Trzecia sprawa - zakładając, że czasem naprawdę trzeba odebrać dziecko matce (pamiętacie film "Tato"?), wyobrażacie sobie jakiś humanitarny sposób zrobienia tego?
      • agaja5b Re: Boże! Co ONI zrobili! 06.07.11, 11:04
        Moi dziadkowie i rodzice dawno mówili,że takimi ustawami, pozwalającymi odebrac dziecko rodzicom z byle powodu robimy krzywdę nie sobie ale dziecku. Jak można w imię źle pojętej dbałości o dobro dziecka prawnie usankcjonować coś takiego???Jak dla mnie jeszcze jeden argument przeciw zachodnim metodom wprowadzanym bez pomyślunku, bez wcześniejszych ogólnospołecznych programów edukacyjnych zmierzajacych do zmiany mentalności w sprawie kar cielesnych. Ja wolę żeby rodzice stosowali metodę klapsa niż żadnej, a tym sie to wszystko skończy. Chore.
      • anyx27 Re: Boże! Co ONI zrobili! 06.07.11, 21:49
        matka_karmiaca napisała:
        > Ale tak - jedna sprawa to wtargnięcie o świcie i wyciągnięcie dziecka w piżamie
        > , bez śniadania. Tego na pewno nie regulował wyrok sądu, to własna inicjatywa -
        > no właśnie kogo? Policji?

        Policji? Ty zastanawiasz się co piszesz? To tylko i wyłącznie wina rodziców!
        • matka_karmiaca Re: Boże! Co ONI zrobili! 06.07.11, 22:44
          anyx27 napisała:

          > matka_karmiaca napisała:
          > > Ale tak - jedna sprawa to wtargnięcie o świcie i wyciągnięcie dziecka w p
          > iżamie
          > > , bez śniadania. Tego na pewno nie regulował wyrok sądu, to własna inicja
          > tywa -
          > > no właśnie kogo? Policji?
          >
          > Policji? Ty zastanawiasz się co piszesz? To tylko i wyłącznie wina rodziców!
          >
          A Ty czytasz, na co odpowiadasz? Całe zaistnienie tej chorej sytuacji, to niewątpliwie wina rodziców i pewnie obojga, ale samo odebranie dziecka to już aparat państwowy i tu pytanie - dlaczego zadziałał w taki barbarzyński sposób? Państwo niby wtrąca się dla dobra dziecka i to było najlepsze, co wymyśliło? Wiadomo, że odebranie dziecka matce to zawsze trauma, ale przecież nakaz sądowy można było wyegzekwować np. zgarniając dzieciaka ze szkoły, a nie wyrywając z łóżka.
    • ponponka1 Ale to podobni w Norwegii 06.07.11, 11:23
      Dzieci sie porywa.....

      Kolejny, smutny, przyklad ze pieniadze rzadza w Polsce.....
      • zjawa1 Re: Ale to podobni w Norwegii 06.07.11, 20:24
        Straszne!
        I to nie ,,wyksztalceni ludzie, rodzice" robia tyle zlego, tylko chore panstwo!
        Hmmm. mam nadzieje, ze ABW nie zamknie mnie za to, bo teraz trzeba uwazac-na kazdego znajdzie sie paragrafsmile
        Takie mamy rzady i taki kraj niestety.
        A ustawa, ktora ostatnio weszla w zycie o ,,zabranianiu przysllowiowego klapsa" nie chroni wcale i faktycznie maltretowanych i molestowanych dzieci, a daje jedynnie furtke dla takich urzedasow jak mamy miedzy innymi w watku autorki.
        Chory kraj!
    • mufik Re: Boże! Co ONI zrobili! 06.07.11, 20:37
      Chory, dziki kraj i chorzy ludzie, którzy takie wyroki wydają i egzekwują.. Biedny chłopczyk - szkoda, że nikt nie pomyślał o NIM i jego psychice.. sad((
      • mamka30 Re: Boże! Co ONI zrobili! 06.07.11, 21:39
        zaczelam to oglądac i nie dałam rady, co to ku....a za bydlaki piepszone, jak pomoc co zrobic???...jesteem matka tez 5-latka i nie wyobrażam sobie co ten chłopczyk czuł..jak oni tak mogą????????????????????..
      • zjawa1 Re: Boże! Co ONI zrobili! 06.07.11, 21:51
        Chory... Niestety Sady w praktyce maja zadko na wzgledzie dobro dzieckasad
        To, jest przypadek ekstremalny kazdego dnia zapadaja krzywdzace dla tak malego dziecka wyroki.
        • ambrozja Re: Boże! Co ONI zrobili! 06.07.11, 22:35
          > To, jest przypadek ekstremalny kazdego dnia zapadaja krzywdzace dla tak malego
          > dziecka wyroki.


          No właśnie ekstremalny. Nie popadajmy w uogólnienia. Tu faktycznie ktoś rozumu nie użył.
          Ale codziennie zapadają też wyroki dzięki którym małe dzieci są chronione od patologicznych rodziców którzy ewidentnie robią im krzywdę lub zaniedbują je.
    • mag_pie Re: Boże! Co ONI zrobili! 07.07.11, 10:17
      przeżycie dla dziecka traumatyczne sad
      reportaż beznadziejny i niekompetentny - wstyd!!!
      Nie ma ani słowa o tym co było podstawą takiego wyroku, tylko że biedna matka teraz cierpiąca. Ciekawe czemu ojciec musiał walczyć o dziecko i dlaczego ta walka zakończyła się tak że sąd zdecydował się na taki krok!
      był kurator, sędzia, badanie psychologiczne, sady II instancji!
      taka decyzja nie bierze się z kosmosu i na pewno nie z kasy.
      Opamiętajcie się! Nie wiadomo co mamusia z synkiem wyprawiała. Takie sprawy nie odbywają się w tydzień , ta są wielomiesięczne tematy, odwiedziny kuratora, badania psychologiczne.
      A to ze dziecko ma więź z matką to co w tym dziwnego? które dziecko nie ma?
      Przestańcie gromić na bestialstwo urzędów a pomyślcie o bestialstwie matki ?
      nie widziała o decyzji sadu ? bzdury , na uprawomocnienie wyroku ustawowo jest 7 dni. Nikt z dnia na dzień nie wpada ( nawet logistycznie nie byli by w stanie tego przygotować)- chyba ze dziecku dzieje się krzywda. Ta kobieta jest w ciąży, znaczy że jest w związku. Nie wiecie co się działo w tym domu. Gdyby matka była w porządku to nic takiego by sie nie wydarzyło
      • matka_karmiaca Re: Boże! Co ONI zrobili! 07.07.11, 10:23
        Niezależnie od przyczyn decyzji sądu i jej zasadności, sam sposób przeprowadzenia akcji jest skandaliczny. Dlaczego o świcie, dlaczego nie pozwolono dziecku nawet się ubrać? Czy odebranie byłoby mniej skuteczne, gdyby dziecko zostało "przechwycone" np. w drodze na spacer, ubrane i najedzone?
        • anyx27 Re: Boże! Co ONI zrobili! 08.07.11, 16:04
          matka_karmiaca napisała:

          > Niezależnie od przyczyn decyzji sądu i jej zasadności, sam sposób przeprowadzen
          > ia akcji jest skandaliczny. Dlaczego o świcie, dlaczego nie pozwolono dziecku n
          > awet się ubrać? Czy odebranie byłoby mniej skuteczne, gdyby dziecko zostało "pr
          > zechwycone" np. w drodze na spacer, ubrane i najedzone?

          Kompletnie nie masz pojęcia jak to działa. Zanim dojdzie do tak dramatycznych akcji, zawsze podejmowanych jest kilka lub nawet kilkanaście prób załatwienia sprawy w cywilizowany sposób. Tylko wtedy rodzice mają w d... własne dziecko i czekają aż nie będzie wyjścia i dojdzie do tego typu akcji. W mediach zazwyczaj pojawiają się już końcowe wydarzenia, nikt nie zastanawia się, co było wcześniej. To nie tak, ze zapada wyrok i odbiera się dziecko siłą. Nie, najpierw próbuje się załatwić sprawę tak, aby dziecko nie cierpiało, podejmuje się próby negocjacji z rodzicami, dogadania się. Ja wiem, jak to wygląda "od środka", w 99% winni są rodzice. A policja to akurat ma tutaj najmniej do gadania. Nie oceniam wyroku sądu, bo nie znam tej konkretnej sytuacji, niemniej jednak co do samego odebrania dziecka, to niestety rodzice sami mu to zafundowali i to jest najsmutniejsze sad
    • kotkowa Re: Boże! Co ONI zrobili! 07.07.11, 11:04
      Ja nie mogę tego obejrzeć, nie dam rady, ale napiszę tyle, że jak już jest wyrok sądu, to na miejscu tej matki, dla dobra dziecka zrobiłabym wszystko, żeby do odbierania dziecka siłą nie doszło. Sama bym się umówiła, że przekażę dziecko, wytłumaczyłabym dziecku o co chodzi, nastawiła je pozytywnie, przede wszystkim, żeby nie było szoku, zaskoczenia. Jak jest wyrok, a matka dziecka samodzielnie nie odda, to jasne, że przyjdzie policja. Oczywiście można to było zrobić inaczej, ale ja jako matka, przede wszystkim zaoszczędziłabym dziecku tego stresu i sama je odprowadziła i przygotowała.
      • morekac Re: Boże! Co ONI zrobili! 08.07.11, 01:16
        cóż, adwokat matki wypowiadał się, że odpis wyroku z uzasadnieniem otrzymali poprzedniego dnia.
        • jakw Re: Boże! Co ONI zrobili! 09.07.11, 10:29
          morekac napisała:

          > cóż, adwokat matki wypowiadał się, że odpis wyroku z uzasadnieniem otrzymali po
          > przedniego dnia.
          Ale wyrok zapadł zapewne nie poprzedniego dnia tylko wcześniej i był znany i matce, i adwokatowi. Więc wiedzieć to wiedzieli, mogli nie mieć czasu na odwoływanie się.
    • olcia71 Re: Boże! Co ONI zrobili! 07.07.11, 11:27
      A ja nie byłabym taka przekonana o bezstronniczości sądu jak sugerują niektórzy- że niby matka bez winy nie moze byc. Hmmm.. Mozliwe, ale z tego co czytam sprawa o pobicie jej przez męża, groźby itd toczy sie od 2009 r i kilka razy zmieniał się sędzia, więc? Może jednak pan profesor to wpływowy człowiek? Tak czytam i za głowę się chwytam... dwóch psychologów (w tym jeden dziecięcy!) i takie piekło dziecku zgotować. Co to dziecko musiało przeżywać (i przeżywa nadal..) I nie wiem czy ja bym dobrowolnie dziecko oddała.. Pewnie kobieta liczyła na cywilizowane załatwienie sprawy, a nie było nawet możliwości odebrania decyzji w spr przymusowego odebrania dziecka, bo nie było na to czasu.Okropne. Dzieci przecież mają traumę czasem w związku z pojawieniem się rodzeństwa a tu jeszcze cos tak strasznego, ze siłą zabierają go od ciężarnej matki. No w pale się nie mieści. Nie wiem, bo nie mam czasu teraz się w to wgłebiać, jaka w tym jest wina matki i na ile wszystko co mozna przeczytać jest prawdziwe.... To co? Petycja?
      • mag_pie Re: Boże! Co ONI zrobili! 07.07.11, 12:13
        dziecko traumę ma zawsze! A jeśli matka doprowadza do sytuacji ze dziecko boi się ojca to nie jest piekło dla dziecka? Osobiście znam taki przypadek kiedy ojciec ( o dziwo porządny , fajny , fajny ojciec , któremu zależało na dziecku ) dopiero pod groźbą grzywny nałożonej przez sąd mógł z dzieckiem się spotkać. Matka też żadna patologia broń boże ale bawiła się dom z kimś innym i ojciec biologiczny był jej po poprostu nie na rękę. Dzieciak zachowywał się identycznie, uciekał na widok ojca , płakał itd. Była sprawa, badania okazało się ze matka bierze dziecku mózg i robi krzywdę, bo dziecko w towarzystwie psychologów było pełne pozytywnych uczuć wobec ojca. A wystarczy że minutę później do pokoju weszła matka, maluch wpadał w histerię że ojca się boi itd. Sąd zagroził matce grzywnę za utrudnianie , zalecił psychoterapie. Ojciec z młodym się zaczął spotykać i po kilku miesiącach dzieciak ojca się nie boi i chętnie się spotyka itd . W tym przypadku podziała wizja kary finansowej. Ale niektóre matki są tak pewne swojej bezkarności i uważają że dzieci są ich własnością. Ja wierzę że mimo wszystko dziecku to wyjdzie na dobre i będzie miało dwoje rodziców a nie tylko sfiksowaną matkę. Pobicie przez męża też można sobie "wymyślić" . Naprawdę niektóre matki są zdolne do tego żeby oskarżyć o molestowanie przez ojców a takie sprawy potem się latami ciągną. Oczywiście może być tak że ten facet jest kawał drania i ma szerokie kontakty ale z drugiej strony chyba Ci ludzie wydający wyroki i opinie też są świadomi że w dzisiejszych czasach nie można od tak zabrać dziecko jednemu rodziców bez echa w mediach i społeczeństwie. Przede wszystkim w żadnym arytukule nie ma rzetelnych informacji nt decyzji sądów jest tylko wzruszający materiał z płaczącą matką opowiadającą swoją wersję wydarzeń. Nikt nie spróbował dotrzeć do ojca , a może to po prostu mądry facet który nie chce narażać dziecka na dodatkowe emocje ?? Jestem matką i bardzo mi smutno z powodu tragedii tego malucha ale uważam że niektóre matki uważają że mają monopol na dziecko i kult matki polki zapewnia im bezprawie.
        • elan-o100 Re: Boże! Co ONI zrobili! 07.07.11, 13:11
          a dla mnie najbardziej przerażające w całej historii jest to, że rodzice oboje są psychologami!!!
          oni zdają sobie sprawę jaka krzywda dzieje się dziecku, a mimo to wojna trwa...
          • mag_pie Re: Boże! Co ONI zrobili! 07.07.11, 13:23
            ze specjalistami to chyba jeszcze gorzej w takich sytuacjachsad każdemu się wydaje ze wie najlepiej
            • olcia71 Re: Boże! Co ONI zrobili! 07.07.11, 16:06
              Tak zgadza się mag_pie. Chodziło mi właśnie o to, że oboje są psychologami i robią piekło dziecku. Ale niestety z moich osobistych doświadczeń, kiedy to kilkakrotnie miałam do czynienia z psychologami prywatnie (w tym raz z dziecięcym właśnie) wynika, ze w większości to ludzie bardziej niż inni potrzebujacy pomocy psychiatrycznej lub psychologicznej, z problemami lub stwarzającymi innym problemy. Nie chcę nikogo urazić, po prostu takie mam przykre doświadczenia. A najbardziej dała mi w kość właśnie pani psycholog dziecięca.
              • morekac Re: Boże! Co ONI zrobili! 08.07.11, 01:18
                po prostu szewc bez butów chodzi...
        • jakw Re: Boże! Co ONI zrobili! 07.07.11, 18:39
          No właśnie - ja też ma sporo wątpliwości czy na pewno ten materiał nie jest jednak tendencyjny - a największe moje wątpliwości budzi to podkreślanie, że dziecko było zmuszane do kontaktu z ojcem, nie miało z nim więzi itd. I przeraża mnie , że 2-je psychologów nie tylko nie jest w stanie dogadać się ws kontaktów z własnym dzieckiem, ale jeszcze urządza mu piekło. To czego właściwie można wymagać od tzw zwykłych rodziców?
        • kasiak37 Re: Boże! Co ONI zrobili! 08.07.11, 17:25
          a czy Ty dokladnie przeczytalas co tam napisano?
          Ojciec dziecka wniskowal o odebranie praw matce,odebranie jej dziecka i umieszczenie go w rodzinie zastepczej.
          Nadal uwazasz ze to kochajacy tatus?
    • aniasa1 Re: Boże! Co ONI zrobili! 07.07.11, 20:52
      Ja odsune troche sprawe powodow odebrania matce dziecka, ale to co podnosi mi ciśnienie w calej sprawie to sposob w jaki to zrobiono. To dziecko wolalo do mamy, bylo rozespane, przerazone, zaskoczone. Na jego oczach matka ktora jest zawsze ostoja i ochrona nie mogla nic zrobic? Zawiodla go. Myslicie ze nie odcisnie sie to na jego psychice? Myslicie ze dziecko bedzie potrafilo kiedys komus zaufac bezgranicznie? Ze kiedykolwiek polozy sie spokojnie spac........
      Nie moge przestac o tym myslec! Wciaz zastanawiam sie co mozna zrobic zeby pomoc temu dziecku, zeby pomoc innym dzieciom............ Macie jakies pomysly
      • morekac Re: Boże! Co ONI zrobili! 08.07.11, 01:19
        Jakby przyszli aresztować przestępcę...
    • camel_3d a czy ty wiesz co tam bylo?? 08.07.11, 08:51
      przeciez nawet nie masz pojecie o tym co tam zaszlo.
      Rozmawialem z kilkoma znajomymi, 3 z nbich to psychologowie zajmujacy sie dziecmi przy rozwodach. WSZYSCY powiedzieli, ze taki stostunek dziecka do ojca jest bez silonego wplywu matki niemozliwy. ZADNE dzeicko nie boi sie tak banicznie rodzica, szczegolnie ze nie meiszkali razem, a ojciec go odwiedzail. Maltretowanie dziecka prezez ojca nie wchodzi w rachube bo spotkania byly przy matce lub przy kuratorze. Wiec jedyna rzecza jest MATAK, ktroa wmawiala przez lata, ze ojciec go zabierze, ze jest potworem itd... DOBRZE ze dzeicko juz z nie nie jest... mnie zalatuja to jakas psychoza. NIE KAZDA MATKA jest idealna...
      • rulsanka Wystarczy poczytać akta i widać psychopatę 08.07.11, 09:04
        Tu moja wypowiedź z sąsiedniego wątku i link do akt.
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,126825917,126831116,Psychopata.html
        Zdarzają się złe matki i źli ojcowie. To prawda i takiego "złotego" środka w postaci winy z obu stron doszukują się niektórzy forumowicze. Natomiast tu nie jest kwestia przepychanek rozwodowych. Ojciec jest pozbawiony empatii i jest manipulantem. Widać to po tym, jak nie reaguje na płacz dziecka. Nigdy nim się nie interesował, nie przytulał, nie opiekował się. Mieszkał na innym piętrze, bo mu przeszkadzało. Jako argumenty przeciwko matce podaje np. że nosiła i karmiła dziecko... Nie ma nic konkretnego, co mógłby jej zarzucić.

        Chce się odegrać na byłej żonie, a cierpienie synka nie ma dla niego znaczenia.

        Nie dziwię się, że mały boi się ojca. To dla niego obcy człowiek, do kontaktów z którym jest zmuszany. Powtarzam, ojciec za czasów małżeństwa nie nawiązał kontaktów z synem - wyprowadził się na dół, żeby mieć spokój.

        Zarzucanie kobiecie, że nieskutecznie przekazała dziecku pozytywny wizerunek ojca jest w tym kontekście chore. A gdyby to był pedofil? Przemoc psychiczna to podobny kaliber, tylko trudniejszy do udowodnienia.
        • camel_3d Re: Wystarczy poczytać akta i widać psychopatę 08.07.11, 09:24
          >Widać to po tym, jak nie reaguje na płacz dziecka.

          a ty co bys zrobila? na sile przytulila dziecko ktore juz na twoj wiodok dostaje spazmow?
          Jeszcze gorzej bys na tym wyszla.

          >Nigdy nim się nie
          > interesował, nie przytulał, nie opiekował się.

          To zeznania matki. Sa kobiety, ktore dziecko "zagarniaja" nie pozwalaja nic zrobic kolo niego... To sa takie toksyczne matki...


          >Mieszkał na innym piętrze, bo mu
          > przeszkadzało.

          To zeznania matki. Czytalas tez zeznania ojca? Przestalo ja cokolowiek interesowac, nie robila nic, nie dbala ani o siebie , ani o dom. Syf
          • matka_karmiaca Re: Wystarczy poczytać akta i widać psychopatę 08.07.11, 09:51
            Może i wyrok sądu jest słuszny, ale co sądzisz o przeprowadzeniu akcji odebrania dziecka? "Nocą bagnetami w drzwi załomocą..."
            • camel_3d Re: Wystarczy poczytać akta i widać psychopatę 08.07.11, 14:08
              sadze, ze to byl szok dla dzeicka i na dlugo zostanie....i na 100% dzeicko bezei wymagal opieki specjalistow...

              Z drugiej strny nie wiem jak takei akcje sie powinno przeprowadzac jezeli dziecko tak panicznie boi sie ojca, a matka dobrowlnie nie odda przeciez... nie mam pojecia...



              > Może i wyrok sądu jest słuszny, ale co sądzisz o przeprowadzeniu akcji odebrani
              > a dziecka? "Nocą bagnetami w drzwi załomocą..."
          • rulsanka Re: Wystarczy poczytać akta i widać psychopatę 08.07.11, 10:10
            Nie wierzysz w bezpodstawny wyrok, bo jesteś idealistą. A jednak sądy bywają stronnicze, bo siedą w nich ludzie.
            Każda kobieta zaniedbuje trochę dom i siebie na rzecz dziecka. Normalny mąż czuje się współodpowiedzialny zarówno za dom jak i za potomstwo i a nie przeprowadza się do innej części budynku.

            Każdy człowiek będzie niestabilny psychicznie będąc w trakcie rozwodu z psychopatą.

            Na jakiej podstawie matka ma przekonywać dziecko do ojca, jeżeli ojciec od początku je w najlepszym wypadku ignorował a w stosunku do matki stosował przemoc?

            Mówisz: słowa matki, przeciwko słowom ojca. Tylko dlaczego przychylasz racji tym drugim? Bo sąd tak uznał? Na podstawie czyjej opinii? Biegła była znajomą ojca.
            • camel_3d Re: Wystarczy poczytać akta i widać psychopatę 08.07.11, 14:10
              rulsanka napisała:

              > Nie wierzysz w bezpodstawny wyrok, bo jesteś idealistą. A jednak sądy bywają st
              > ronnicze, bo siedą w nich ludzie.


              coz.. po to mamy sady. Jezeli komus sie wyrok nie podoba, bo wyrok byl stronniczy to mozesz sie odwolac do wyzszej instancji..az do strassburga. Ale wlasnie po to sa sady, zeby rodzice takcih historii nie zalatwiali sami, bo sami by nie doszli do porozumienia..
        • mag_pie Re: Wystarczy poczytać akta i widać psychopatę 08.07.11, 10:15
          To o czym piszesz to są zeznania matki która jest w konflikcie z ojcem.
          Każdy kto ma małe dziecko wie ze 80% opieki nad maluchem spada na matkę. a przynajmniej w większości przypadków . Jeszcze jak się trafi dziecko które poza mamą świata nie widzi to ojciec nawet jak by bardzo chciał to maluch sie na niego wypnie a jak do tego wszystkiego trafi się matka (takich jest cała gromada) która jak już "ma" dziecko to cały świat się zatrzymuje. Ojciec wszystko robi źle, ona wie lepiej,ona zrobi lepiej itd. Do tego jeszcze babcia podobnego kalibru.. I nie próbujcie mi powiedzieć że tak nie jest! Facet czasem nawet jakby stanął na rzęsach to nic nie jest w stanie zrobić.
          Ja osobiście mam dziecko dla której mamusia to podstawa. I mimo że mieszkamy wszyscy razem zgodnie, rodzinnie to potrafi tacie powiedzieć że go nie lubi i chce mamusie a uwierzcie mi ze tata bardzo się stara żebym miała chwilę "spokoju" od niej a ona i tak mamusia i mamusia. A w sytuacji kiedy ojca na codzień nie ma , matka i cała rodzina go nei nawiedzi to dziwne by było wręcz gdyby dziecko się go nie bało !
          Oczywiście wina przeogromna w wszystkim jest kuratorów , sądu , psychologów. Ludzi którzy mają doświadczenie, wiedzę w pracy z dzieci nie powiinni dopuścić żeby spotkania z ojcem odbywaly sie na terenie matki , gdzie mamusia trzyma dziecko za rączkę ! No jak ten ojciec miałby szansę się do dziecka zbliżyć. A rodzice oboje psycholodzy też na to nie wpadli żeby spotkania organizować na gruncie neutralnym , tylko ojciec w twoarzystwie kuratora innego psychloga który by pomógł się im poznać ? To jest w tym wszystkim dla mnie oburzjące + sposób wykonania wyroku !
          • rulsanka Re: Wystarczy poczytać akta i widać psychopatę 08.07.11, 10:21
            Są tam zeznania obu stron, wystarczy przeczytać. I pomimo tego, że jestem za bezstronnością, nie widzę tu równego podziału winy. Jedyną wspólną winą jest, że zawarli ten związek. Bo rozwód już nie był błędem - pan mąż stosował przemoc i izolował się od reszty domowników.
            Czy ojciec interesował się wcześniej dzieckiem? Nie. Sam się wyprowadził na dół. Nie zaprzecza temu, więc potwierdza.
            Zarzuca żonie, że zaniedbała dom na rzecz dziecka. On powinien udzielać się zarówno w odniesieniu do opieki jak i dbać o dom. Z wypowiedzi wynika, że dbała o dziecko.
            Co do spotkań dziecka z ojcem, to były one przeprowadzone źle. Zapewne z winy wszystkich zainteresowanych (nie wiem jak to wygląda ze strony technicznej)
            • camel_3d Re: Wystarczy poczytać akta i widać psychopatę 08.07.11, 14:15
              rulsanka napisała:

              > Są tam zeznania obu stron, wystarczy przeczytać.

              same zeznania nigdy nie sa wystarczajace. Kazda ze strn bedzie sie wzajemnie oczerniac.

              uzywasz..pan maz.
              ok inaczej pani matka olewajaca wszsytsko i wszytskich, dostala super lalke, bawi sie w bycie mama..nie widzi ze swiat sie kolo niej wali, ma teraz kogos na kogo moze swoje uczucia przelac i kto kocha ja bezgranicznie. pani matk nie chce za nic w swiecie tego stracic i od poaczatku robi z ojca potwora. robi sceny przy dzeicku, wiedzac, ze ojciec sie bedzie bronil... potem kiedy ojciec wychodzi, biadoli jaki to potwor, wmawia dzeicku, ze na pewno jej je zabierze...itd..
              Niemozliwy scenariusz? bardzpo mozliwy... od taka pani matka...
    • kotkowa Re: Boże! Co ONI zrobili! 08.07.11, 09:25
      Dobrze, że Minister Sprawiedliwości i Rzecznik Praw Dziecka zajmują się już tą sprawą. To przerażające. Nikt nie wziął pod uwagę dobra dziecka. Przecież ono jest małe, przywiązane do matki, nieważne z czyjej winy, to ona się nim cały czas zajmowała. Nie wyobrażam sobie nawet jaki stres przeżywa. Ten ojciec to jakiś kat, a sąd się do prokuratury nadaje. Z resztą moim zdaniem walka ojca jest czysto ambicjonalna, on i tak nie będzie potrafił i nie będzie miał czasu zająć się dobrze dzieckiem. Co za ciul. Coś takiego urządzić własnemu synowi.
      • ciastolina84 Re: Boże! Co ONI zrobili! 08.07.11, 11:14
        profesor psychologii..... a dzieciakowi życie zniszczył!!!! takie coś odbije się na pewno na rozwoju emocjonalnym i spolecznym tego chłopca, a najgorsze że tatuś doskonale zdaje sobie z tego sprawę i pomimo to robi dziecku największą krzywdę. Obrzydliwy typ, aż się wierzyć nie chce. Gdzie my żyjemy??Wymiar sprawiedliwości mamy przedni, nie ma co....
        • ciastolina84 do moderatora:/ 08.07.11, 12:06
          przez pomylke zamiast dodać "odpowiedz" wcisnelam opcje skasowania wpisu mojego powyższego... mozna to zignorowac??:/??
        • camel_3d Re: Boże! Co ONI zrobili! 08.07.11, 14:16
          ciastolina84 napisała:

          > profesor psychologii..... a dzieciakowi życie zniszczył!!!

          a moz matka mu zniszczyla? czy nie bierzesz pod uwage takiej opcji?
          • ciastolina84 Re: Boże! Co ONI zrobili! 08.07.11, 16:41
            ok, wina zazwyczaj leży po środku, jednak to nie zmienia faktu, że dziecko na tym ucierpi najbardziej,niezależnie od faktu czy wina jest po stronie ojca czy matki.
    • mamaorzeszka Re: Boże! Co ONI zrobili! 08.07.11, 18:59
      Okrucieństwo matki często nie zna granic, a opinia publiczna zawsze będzie przeciw ojcu "bydlaku jednemu".

      Takie akcje jak przeprowadzić? Na pewno szybko. Dobrowolnie nigdy by ta kobieta nie pozwoliła zabrać dziecka, a jakby zaczeli chłopca przebierać z piżamy, dawać mu śniadanie i pakować to byłoby jeszcze gorzej.

      Mam nadzieje, że u boku taty i pewnie przy pomocy specjalistów odzyska równowagę psychiczną.
      • lillaj Re: Boże! Co ONI zrobili! 08.07.11, 19:09
        mamaorzeszka napisała:

        > Mam nadzieje, że u boku taty i pewnie przy pomocy specjalistów odzyska równowag
        > ę psychiczną.

        Na pewno. Tatuś już od jego narodzin okazywał mu zainteresowanie i wiele serca, np. dla jego dobra chciał go umieścić w rodzinie zastępczej. Nie, w ogóle nie pogrywał z żoną. Sama słodycz.
        Wierzysz kobieto w to co piszesz?
        • renata.36 Re: Boże! Co ONI zrobili! 08.07.11, 19:23
          mamaorzeszka zapewne ma dzieci ale wyobrazni ZERO!Wez sie kobieto ogarnij troche i wyobraz sobie.że zabieraja ci twoje dziecko...
          • anyx27 Re: Boże! Co ONI zrobili! 08.07.11, 20:11
            Mniemam,że wypowiadające się osoby (w większości panie) znają tę sytuację oraz osoby w niej uczestniczące osobiście, skoro tak pewnie ferują wyroki. Ja nie wiem, czy sąd podjął dobrą decyzję, czy nie, kto w tym związku był katem, kto ofiarą, kto "bardziej" skrzywdził to biedne dziecko. Nie wiem, bo mnie tam nie było. Papier przyjmie wszystko, powiedzieć też można wiele, niekoniecznie musi być to prawdą.
            Tak to już jest w naszym pięknym kraju, że kobiety w większości staną murem za drugą kobietą, bo przecież to zawsze facet jest ten zły. Sądy bardzo rzadko orzekają w takich sytuacjach na korzyść ojców, widocznie więc jakieś powody spowodowały, że tutaj wyrok był taki, a nie inny.
            Matka wiedziała, że prędzej czy póżniej dojdzie do wykonania wyroku i jej rola była taka, żeby dziecko na to przygotować,. Powinna skupić się na tym, aby dziecko odczuło jak najmniej negatywne skutki sytuacji. Czy zrobiła coś w tym kierunku? Oczywiście powinna walczyć o synka, jesli nie zgadza się z z tym wyrokiem, ale przede wszystkim powinna w tym momencie skupić się na tym, aby przekazanie dziecka ojcu odbyło się jak najmniej dla niego (dziecka) boleśnie.
            I o to tak naprawdę chodzi. O samą sytuację przekazania. A wyrok sądu to już zupełnie inna historia i nie nam o tym rozstrzygać.
            • lillaj Re: Boże! Co ONI zrobili! 08.07.11, 20:19
              anyx27 napisała:

              > Mniemam,że wypowiadające się osoby (w większości panie) znają tę sytuację oraz
              > osoby w niej uczestniczące osobiście, skoro tak pewnie ferują wyroki.

              Cóż nie tylko panie z forum, ale też środowisko zawodowe potępiło zachowanie ojca:

              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9916635,Sprawa_Piotrusia__Psychologowie_odcieli_sie_od_prof_.html
              • jakw Re: Boże! Co ONI zrobili! 09.07.11, 09:44
                Wiesz tylko to co napisali w gazecie. Nie wiesz, co inni psychologowie myślą o zachowaniu matki - przypominam, że także pani psycholog.
        • jakw Re: Boże! Co ONI zrobili! 09.07.11, 09:42
          A wierzysz w to, że matka niewinna w tej całej sprawie jak lilija? Imho zabieranie dziecka w taki sposób jest skandaliczne, ale mam wrażenie, że cała uwaga dziennikarzy skupiła się raczej na udowadnianiu, że ten ojciec to samo zło i podważaniu wyroku sądu.
          • lillaj Re: Boże! Co ONI zrobili! 09.07.11, 09:48
            jakw napisała:

            > A wierzysz w to, że matka niewinna w tej całej sprawie jak lilija?

            Nie, nie wierzę. I chyba nikt tutaj nie napisał, ze jest niewinna jak lilija - jak to określiłaś.
    • aleosochozi Re: Boże! Co ONI zrobili! 08.07.11, 22:16
      Prof. J. uczył mój rok na studiach (wtedy jeszcze nie był prof.) neuropsychologii.
      Gorszego psychopaty w życiu nie spotkałam.
      Myślę że z racji zawodu ma znajomości w środowisku i ktoś pomógł mu uzasadnić wniosek do sądu.
      Zastanawiamy się ze znajomymi co można by zrobić, ale nic nam do głowy nie przychodzi. Wiemy tylko że wszyscy pamiętamy go ze studiów jako wyjątkowo wrednego, zimnego drania i w związku z tym najbardziej prawdopodobna jest wersja, że na zimno rozgrywa coś ze swoją żoną używając do tego dziecka.
      • olcia71 Re: Boże! Co ONI zrobili! 08.07.11, 23:08
        aleosochozi napisała:

        > Prof. J. uczył mój rok na studiach (wtedy jeszcze nie był prof.) neuropsycholog
        > ii.
        > Gorszego psychopaty w życiu nie spotkałam.
        > Myślę że z racji zawodu ma znajomości w środowisku i ktoś pomógł mu uzasadnić w
        > niosek do sądu.
        > Zastanawiamy się ze znajomymi co można by zrobić, ale nic nam do głowy nie przy
        > chodzi. Wiemy tylko że wszyscy pamiętamy go ze studiów jako wyjątkowo wrednego,
        > zimnego drania i w związku z tym najbardziej prawdopodobna jest wersja, że na
        > zimno rozgrywa coś ze swoją żoną używając do tego dziecka.

        Powiedz to Camelowi wink
      • jakw Re: Boże! Co ONI zrobili! 09.07.11, 10:33
        Ale ta wredność i draństwo polegało na uwaleniu pół roku na egzaminie czy na czymś jeszcze?
    • aniasa1 Re: Boże! Co ONI zrobili! 09.07.11, 15:18
      Widac ze los tego dziecka nie jest obojetny wielu ludzim. To dobry znak ze nie zeszlismy jeszcze calkiem na psy. Post "aleosochodzi" dopelnil moj i tak juz wyrazny wizerunek tego bydlaka. Zeby bylo ciekawiej nie mozna go teraz nawet zlokalizowac. Za chwile okaze sie ze jest poza granicami Polski...... I BRAVO! BRAVO!
      Do Camela: jestem zawiedzina Twoja postawa. Twoje doswiadczenie z kobietami wzielo gore i nawet nie wgryzles sie w sprawe, tylko ujadasz jak profesorek: bo zona byla niedobra. Jak Ty bys sie czul gdyby matka odebrala Ci teraz dziecko bo: byles nadopiekunczy, kiedys poruszalismy ten watek ile jestesmy w stanie poswiecic dla dziecka, byles jednym z tych ze wiele. Wychowujesz sam dziecko, zyjesz w przekonaniu ze jestes jedyna osoba ktora moze sie nim zaopiekowac, na zone, rodzine nie liczysz, jestes matka i ojcen jednoczesnie bo matki nie ma. Wiec zapytam wprost: jak bys sie czul gdyby teraz ktos obrocil to przeciwko Tobie? W rodzinie Piotrusia tez bylo zupelnie normalne ze mama dogladala go bardziej: ojciec psychopata, nie akceptujacy rodziny, zmian zachodzacych po narodzeniu dziecka, momentami agresywny, samolubny. Ja jestem pewna ze robilabym tak jak p. Barbara - miala oczy w kolo dupy i dopieszczala synka. A za to wlasnie p. Barbara zostala ukarana. Teraz ten kochany tatus nie mysli jak czuje sie jego b.zona w zaawansowanej ciazy, jak odbija sie to na jej nienarodzonym jeszcze dziecku i co gorsza kompletnie ma w dupie co czuje jesgo WLASNY synek! A Ty drogi Camelu masz klapki na oczach. A Twoi koledzy psychologowie, moze i powiedzieli prawde, ale nie napisales jak to oceniaja? Czy uwazaja ze wszystko jest OK? Popieraja profesorka?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka