Dodaj do ulubionych

aspołeczny dwulatek

19.02.12, 22:24
Powiedzcie mi czy Waszym zdaniem słusznie się martwię i co mam robić by postępować słusznie. Mój synek ma nieco ponad dwa latka i od jakiegoś czasu zauważyłam że stał się bardzo niemił, wręcz agresywany wobec obcych i ludzi któch rzadko widzi, również babć czy innych z rodziny. Gdy np. jestem z nim na spacerze i ktoś mnie zagada, mał zaczyna wyzywać: nie mów do niej, nie śmiej się, na wszystkie pytanie do niego wydziera się NIEEEE!! potrafi nawet kogoś delikatnie odepchnąć lub odciągać mnie od niego. Bardzo mnie to martwi. Jeszcze ok, obcy na ulicy, ale jak przyjdzie nas ktoś odwiedzić to nie może do niego dotknąć bo wszerzeczy NIEE jak oszalały, o dotknięciu go czy jego zabawek nie ma mowy. Męczy mnie to bo rzadko przez to kogoś odwiedzamy (choć może to właśnie błędne koło) i nie mogę go za bardzo z nikim zostawić, bo po prostu jest niegrzeczny wtedy i mi wstydsad Na wisonę rodzę drugie dziecko, boję się że nie poradzę sobie z tym problemem jak jeszcze dojdzie noworodek i zazdrość o niego. Zapisałam go do przedszkola, póki co na 2h dziennie, ale boję się że nie tyle nie da rady co nie zaakceptuje nikogo tamsad Nie wiem ską mu się to wzięlo, zawsze wstydzieł się jak pojawiał się ktoś nowy ale to normlane, kilka minut i wariował, a teraz, ehh, bunt dwulatka? ale w takim dziwnym wydaniu? Tłumaczę mu że to niegrzeczne i że tak nie można, bo ludziom i mamie jest przykro, ale to nic nie daje. Przez ostatni rok zajmowła się nim babcia, mało bywała z nim wśró dzieci i innych dosrosłych, bo niechętnie szedł i nie miałą gdzie zbytnio. Co myślicie? Przejdzie mu? Martwić się? Jak postępować? w domu jest takim kochanym maluchem i jego bunt dwulatka jakoś rzadko daje się we znaki.. Dzięki
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: aspołeczny dwulatek 19.02.12, 22:33
      nie wiem czy aspoleczny... to chyba normalne u dzieci..ale twoim zadaniem jest teraz pokazanie ze:

      a. on nie moze ci dyktowacco masz robic.
      b. jezeli z kims rozmawiac to ma poczekac
      c. ze go nie ignorujesz i np wez go na recy czy cos innego.. zeby nie czul sie kompletnie przesuniety na bok..
      • geda77 Re: aspołeczny dwulatek 19.02.12, 22:42
        on nie jest odsuniety bo z rodziny to gl.do niego przychodza i go zagaduja,a on od razu agresywne Nie! na spacerach tez sasiadki to do niego raczej.tlumacze mu-nie rob tak,nawet glos podnosze ałe jest coraz gorzejsad przeciez musimy gdzies wychodzic...
        • camel_3d Re: aspołeczny dwulatek 20.02.12, 09:34
          to nie tlumascz za duzo, tylko powiedz raz a konkretnie. bez podnoszenia glosu. i placz i scene zignoruj.
          • geda77 Re: aspołeczny dwulatek 20.02.12, 10:20
            wierz mi ze staram sie tak robic ale on jak gluchy,za nargt.razem robi to samo jak nie gorzej.nie robi mi histeri na ulicy,w sklepach grzeczniutki do czasu..az ktos jego lub mnie zagadasad
    • paliwodaj Re: aspołeczny dwulatek 19.02.12, 22:39
      niektore dzieci tak maja, chociaz nie slyszalam o przypadku gdy dziecko zle odbiera zainteresowanie blizszej rodziny jak babci i dziadka
      Moja rada to zebys delikatnie, powoli zaczela cos z tym robic, przedszkole moze byc dobrym wyjsciem nie czekalabym na chwile przed porodem, bo dziecko moze poczuc sie odrzucone,w sensie masz inne dziecko, a starszaka do przedszkola
      No i tlumacz mu swoje uczucie, ze dzieci chca sie nim bawic bo jest taki, a taki super chlopczyk, niegrzeczny ( watek o grzecznosci) to taki malo specyficzny, wiec postaraj sie mu to inaczej obrazowac . Staraj sie tez unikac opisywania dziecka jako niegrzeczne, zle itd, to zachowanie jest nieodpowiednie dziecka ktore jest caly czas kochanym synkiem i on ma to tak odczuwac
      • geda77 Re: aspołeczny dwulatek 19.02.12, 23:02
        no wlasnie przedszkole wczesniej specjalnie zeby nie razem z noworodkiem. ale poki co srednio w nie wierze widzac jego zachowaniesad babcia ani nikt nie moze go nawet chlopczykiem nazwac,tylko po imieniu. przyznaje ze czasem mi nerwy puszcza jak np.wczoraj jak histerie mi robil w drzwiach u od miesiaca nie widzianej prababci,potdn na nia wszeszczal ze nie ma sie smiac a jak znow sie zasmiala to ja odepchnal. bylo i mi i jej b.przykro a ja na niego krzyknelam ze jest b.niegrzeczny i babcia bedzie plakac.nie umiem sobie z tym poradzic.
        • paliwodaj Re: aspołeczny dwulatek 20.02.12, 02:05
          wlasnie przedszkole czasami dziala cuda, a po drugie na pewno dzieci obserwuje czasami psycholog, z ktorym mozesz przedyskutowac zachowanie dziecka, ewentulanie gdy trzeba wskarze ci gdzie mozesz zglosci sie po pomoc
        • camel_3d Re: aspołeczny dwulatek 20.02.12, 09:39
          moz e po prostu przestan krzyczec... wiem, ze nerwy cie ponosza, al ekrzykiem tez zbyt wiele nie wskurasz.. moze on wiaze przyjscie kogokolwiek z tym, ze nagle trwci twoja 100% uwage i jeszcz epotem na niego krzyczysz... nie wiem..tak mi si ewydaje... tylko dzieci raczej z premedytajca tego nie robia...one nie planuja takiego zachowania..to jakby insynktownie u nich si epojawia..taka dziwna zazdrosc... najlepiej jest z dzieckiem normalnym tonem rozmawiac, on wrzeszczy..pytasz co chce, czy moze cos konretnego cz go wziasc na rece..itd.. mysle,ze to duzo zalezy od calej sytuacji, atmosfery w domu itd... kazdy przypadek jest inny.
          • geda77 Re: aspołeczny dwulatek 20.02.12, 10:35
            eh.,wiem ze masz racje,dzieki.staram sie panowac nad emocjami ale jak juz prababcie trzasnal to wrzasnelam.wiem ze nie moge go porownywac do innych dzieci,ale ok-niesmialosc niesmialoscia ale nie taka zlosc! niedlugo wszyscy nas beda lukiem omijac! no ale bede sie starac mu spokojnie tlumaczyc i licze na to przedszkole choc mnie sporo krytykuja ze ja na L4 a dziecko z domu wyprawicwink
            • aphoper1 Re: aspołeczny dwulatek 20.02.12, 11:57
              Pomyśl jeszcze na spokojnie i bez wpędzania siebie w poczucie winy, czego tak naprawdę dotyczy ta złość. Może to odreagowanie jakichś innych trudnych spraw? Moja Mała jest jak barometr na konflikty rodziców, stresy w pracy etc.
    • obajabonga Re: aspołeczny dwulatek 20.02.12, 04:48
      Nie mam czasu czytać wszystkich odpowiedzi, weszłam w wątek, bo mój obecnie 4,5-letni syn również był aspołeczny w wieku 2 lat. Mówię Wam, masakra, zawsze się wstydu najadłam, bił i gryzł inne dzieci, nie chciał się z nikim bawić, zabierał wszystkim zabawki, również nie swoje. Z dorosłymi nie lepsze miał kontakty.

      Bardzo pomogło przedszkole. Fakt, że długo się aklimatyzował, Panie mi potem powiedziały, że jeszcze tak trudnego egzemplarza nie miały. Ale udało się i moje dziecko jest teraz świetnym facetem, uwielbianym wręcz przez inne dzieci i uwielbiającym swoich kumpli i koleżanki. Jest strasznie towarzyski. Twój ma 2 latka, nie wiem, czy masz możliwość dać go do prywatnego, żeby mógł pójść wcześniej, a jakby co, to od września może pójść?
      • geda77 Re: aspołeczny dwulatek 20.02.12, 10:24
        udalo mi sie go zapisac od marca nawet. najpierw na 2h potem dluzej,no ale po pierwsze nie wiem czy da rade a po drugie to jego antynastawieniesad
    • aphoper1 Re: aspołeczny dwulatek 20.02.12, 07:30
      Na pewno jest Ci trudno.
      Moja Córka też nie jest duszą towarzystwa. Co prawda nikogo nie odpycha, ale owszem, nieraz ostro protestuje, jak Ją ktoś obcy zagada, nie rwie się do ludzi, woli spokojnie obserwować.
      Nie mam prostych rad, ale jednego jestem pewna: nie wstydź się za swojego synka! To nikomu z Was nie pomoże. Spróbuj zaufać, że z tego wyrośnie, tylko musicie znaleźć jakiś łagodny, pokojowy sposób na to.
      Pewne zachowania są nieakceptowalne, ale sama postawa jest ok - ma prawo nie chcieć, by go dotykano, brano jego zabawki itp! Widać taki ma temperament. Moja Córka potrzebuje kilkudziesięciu minut, by zacząć się bawić z ciocią (którą widuje kilka razy w miesiącu), wcześniej też jest wielkie nie. I ja to po prostu szanuję, choć jasne, że wygodniej by było mieć "łatwiejszy egzemplarz".
      Pozdrowienia
      PS Może zobacz to: lovespatient.wordpress.com/2012/01/27/szacunek-wobec-temperamentu-dziecka/
      • geda77 Re: aspołeczny dwulatek 20.02.12, 10:39
        dzieki za wsparcie.ta bezradnosc i niemile spojrzenia na wlasne ukochane dziecko nie sa sympatycznesad fajny blog!
        • aphoper1 Re: aspołeczny dwulatek 20.02.12, 11:55
          Cóż, ludzie są tylko ludźmi i z jakiegoś powodu wolą dzieci uśmiechnięte i niesprawiające kłopotówsmile Trzymaj się! Mam nadzieję, że znajdziecie jakiś sposób.
          Polecam Ci też dzikiedzieci.pl - mnie bardzo inspirująsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka