karolina17w
05.04.12, 16:13
Sprawa wygląda tak - mój syn ma prawie 3 lata. Słodycze w zasadzie dostaje od święta. Ale od dłuższego czasu widzę, że ciągnie go do słodkości i o nie prosi. Czasem dostaje batonika z przedszkola, sąsiedzi bądź znajomi go częstują słodyczami. jak idziemy gości to też same słodkości na stole. Dziś na przykład przyniósł paczkę słodyczy z przedszkola.
I teraz tak - ja jestem za tym by podawać od czasu do czasu np. 3 razy w tygodniu.
Ojciec dziecka jest za tym by w ogóle nie podawać.
Moja matka (z którą mieszkamy) bulwersuje się ciągle że wnuk słodyczy nie dostaje i niedawno dowiedziałam się, że potajemnie mu je podaje.
Moja siostra zaś, a jego ciotka, przesadnie afiszuje się przed nim jak je coś słodkiego.
I teraz ja bym chciała przekonać chłopa by dziecko dostawało te słodycze, nie codziennie ale np. co 2-3 dzień. Bo i tak ma styczność ze słodkim np. w przedszkolu, bo zakazany owoc najlepiej smakuje no i przede wszystkim jak wyjaśnić znającemu już dziecku smak słodkości, że nie dostanie bo co? Bo tata uważa cukier za białą śmierć? Co radzicie?