Dodaj do ulubionych

wyjazd z 4-latkiem.

12.04.12, 11:35
słuchajcie lada dzień wyjeżdżam z mężem i synkiem do Egiptu zastanawiam się w jaki sposób zabezpieczyć mojego dzieciaczka przed poparzeniami słonecznymi podczas urlopu. Właśnie sprawdzałam temperaturę w Egipcie i jest tam aktualnie 26 stopni, więc jest dość ciepło smile zastanawiam się co warto zabrać w podróż, co powinno znaleźć się w każdej wakacyjnej apteczce?
Obserwuj wątek
    • frestre Re: wyjazd z 4-latkiem. 12.04.12, 13:49
      już od jakiegoś czasu podawałabym probiotyki (inna flora bakteryjna)
      filtr wysoki 50 wodoodporny, czapka z daszkiem, najlepiej kryjąca kark, piankowe buciki (bo piasek gorący)
      leki przeciwgorączkowe w razie czego, może coś w razie czego na biegunkę, plasterki....
    • figa33 Re: wyjazd z 4-latkiem. 12.04.12, 14:33
      26 to chyba nad ranem lub wieczorem, mój znajomy który mieszka w Kairze mowi że wczoraj było (w Kairze) 37 C.
      Dla dziecka filtr 50 powinien być ok.
      Co do apteczki, milion razy było tu i na forum Podrózowanie z dzieckiem oraz na forum Egipt.
      Jeśli obawiasz się tzw zemsty faraona, to polskie leki generalnie na nia nie działają, tylko z lokalnych aptek. Na pewno nie zaszkodzi wziąć orsalitu na odwodnienie.
    • sokhna Re: wyjazd z 4-latkiem. 12.04.12, 15:37
      My wlasnie przedwczoraj wrocilismy. Z ta pogoda to tak roznie w marcu i kwietniu mozna sie spodziewac wszystkiego. Bywalo czasami w marcu +15, ale zdarzylo sie tez 40 (my mieszkamy "po polowie" tu i tam). Sprawdz pogode przed samym wyjezdem, zeby miec pewnosc. Tak czy tak z tego co widzialam bedzie teraz (nie wiem dokad jedziecie) np. w Hurghadzie 28-33, w Kairze 25-35.
      Krem z porzadnym fitrem (w zaleznosci od karnacji dziecka 30-50), cos na glowe, buciki jak ktos wspomnial jesli bedziecie na plzy a nie przy basenach.
      Leki: przeciwgoraczkowe, cos na odwodnienie, ew. krem na oparzenia. Leki przeciwko biegunce kupisz w aptece na miejscu.
      Z zemsta jest tak jak z kazda inna infekcja: albo jest sie wrazliwym i sie zlapie, albo nie. Ja przez te lata mialam tylko raz, a teraz to i kranowe zdarzy mi sie wypic, lody z automatu jadam i nic smile Mala to samo, dlatego przesadne uwazanie nie ma sensu (i tak dziecko lyknie wody w basenie czy morzu).
      Milego wypoczynku.
    • miriam.7 Re: wyjazd z 4-latkiem. 13.04.12, 12:35
      Dziękuję Wam, za wszystkie porady dotyczące wyjazdu, chyba najbardziej zależy mi na ochronie skóry malucha prze oparzeniami, bo należymy do wyjątkowo "bladych ludzików" smile dlatego boję się o to żeby mój synek nie stał się ofiarą poparzeń, a przecież pewnie same dobrze wiecie jak trudno upilnować takiego malucha i nakazać mu siedzieć w cieniu pod parasolką, kiedy wokół tyle atrakcji, najbardziej mnie martwi wyprawa na pustynie pod sfinksy!!!
      • corrina_f1 Re: wyjazd z 4-latkiem. 13.04.12, 13:46
        miriam.7 napisała:

        > Dziękuję Wam, za wszystkie porady dotyczące wyjazdu, chyba najbardziej zależy m
        > i na ochronie skóry malucha prze oparzeniami, bo należymy do wyjątkowo "bladych
        > ludzików" smile dlatego boję się o to żeby mój synek nie stał się ofiarą poparzeń
        > , a przecież pewnie same dobrze wiecie jak trudno upilnować takiego malucha i n
        > akazać mu siedzieć w cieniu pod parasolką, kiedy wokół tyle atrakcji, najbardzi
        > ej mnie martwi wyprawa na pustynie pod sfinksy!!!

        Hmmm, może Cię zmartwię, ale sfinks w zasadzie jest tylko jeden, oczywiście jeśli masz na myśli tego obok piramid. Piramidy zaś (jeśli mówimy o 3 najbardziej znanych - Cheopsa, Chefrena i Mykerinosa) znajdują się w Gizie. Giza to nie pustynia, to dziś dzielnica Kairu.
        Ja takiej wyprawy nie polecam bynajmniej ze względu na słońce nad piramidami, ale na męczącą podróż autokarem (o ile dobrze pamietam to coś ok. 5 godzin w jedną stronę, w zależności skąd jedzisz). Jak kiedys jechałam tam pierwszy raz z Hurghady, jechała z nami dziewczynka właśnie ok. 4 letnia. Umordowała się a z nia rodzice w tym autokarze bardzo. Ja wtedy bezdzietna byłam i nie powiem, też w sumie się umordowałam razem ze wszystkimi pasażerami, którzy nie byli zachwyceni marudzeniem dziecka.
        • camel_3d Re: wyjazd z 4-latkiem. 13.04.12, 13:54

          > Hmmm, może Cię zmartwię, ale sfinks w zasadzie jest tylko jeden, oczywiście jeś
          > li masz na myśli tego obok piramid. Piramidy zaś (jeśli mówimy o 3 najbardziej
          > znanych - Cheopsa, Chefrena i Mykerinosa) znajdują się w Gizie. Giza to nie pus
          > tynia, to dziś dzielnica Kairu.


          cicho... na obrazkach jest na pustyni....
          • miriam.7 Re: wyjazd z 4-latkiem. 17.04.12, 14:38
            ah ta komercja, też myślała że sfinks jest na pustyni, dlatego muszę tam jechać i zobaczyć jak to wygląda smile
            • camel_3d TU masz 18.04.12, 21:18



              KLIKNIJ TU
      • camel_3d Re: wyjazd z 4-latkiem. 13.04.12, 13:53
        miriam.7 napisała:

        > Dziękuję Wam, za wssystkie porady dotyczące wyjazdu, chyba najbardziej zależy m
        > i na ochronie skóry malucha prze oparzeniami, bo należymy do wyjątkowo "bladych
        > ludzików" smile dlatego boję się o to żeby mój synek nie stał się ofiarą poparzeń

        to nastepnym razem wybirez miejsce na urlop, gdzie szansa na poparzenia jest mneijsza...a zdjecia dla znajomych i tak beda ciekawe...




        > , a przecież pewnie same dobrze wiecie jak trudno upilnować takiego malucha i n
        > akazać mu siedzieć w cieniu pod parasolką, kiedy wokół tyle atrakcji, najbardzi
        > ej mnie martwi wyprawa na pustynie pod sfinksy!!!

        taaaaaaaaaaaa...... tych sfinksow to tam stada sa.. jest 1 i to prawie w miescie... 100 m od ulicy w gizie smile)) to masz taki wypad na pustynie ze HO HO HO
    • camel_3d Re: wyjazd z 4-latkiem. 13.04.12, 12:48
      zabierz mu biale koszule (bawelniane) z dlugim rekawem.

      i krem przecwisloneczny....

      no i czapka...

    • sokhna Re: wyjazd z 4-latkiem. 13.04.12, 20:38
      Hmmm tyle, ze Egipt nie konczy sie na Hurghadzie i Kairze smile Jest taka Aleja nazywana Aleja sfinksow w Karnak. Aleja ma prawie 3 km dlugosci i stoi tam ponad 600 sfinksow... wink

      Oczywiscie w okolice Luksoru nie radze sie wybierac z takim malym dzieckiem, bo to dopiero moze byc koszmarek. W ogole zwiedzanie czegokolwiek i gdziekolwiek z takim maluchem nie jest dobrym pomyslem. Lepiej nastawic sie na typowy wypoczynek i rozrywki dla dziecka.
      • camel_3d Re: wyjazd z 4-latkiem. 13.04.12, 20:49
        Zartujesz... Zwiedzanie z dziecmi jest super. Zalezy od tego do czego dziecko jest przyzwyczajone.... Jezeli to piesek hotelowy to tak..moze bay ciezko... Jezeli dziecko cyganskie to mozna swietnie zwiedzac.
        • zjawa1 Re: wyjazd z 4-latkiem. 13.04.12, 21:07
          Ja bylam w Egipcie juz 3 razy i nie wyobrazam sobie zwiedzania tego kraju z tak malym dzieckiem.
          Ja padalam w tych upalach bedac mloda 20-stka np. Luxor a co dopiero tak male dziecko.
          Naprawde nie wyobrazam sobie zwiedzania tego kraju z tak malym dzieckiem.
          • zjawa1 jesli chodzi o tzw. zemste faraona 13.04.12, 21:10
            Zlapalam ja podczas 3-go pobytu w Egipcie, bo ,,upilam", zachlysnelam sie tamtejsza woda. Przebieg mialam tragiczny, pisalam juz kiedysz, ze leczylam sie jeszcze na to z 4 miesiace po pobycie w tym kraju.
            Wypilam dosc sporo tamtejszej wody. Rozwalona flore bakteryjna i komplikacje z tym zwiazane pamietam do dzis. Kolki jelitowe porownywalne do boli w trakcie poczatku porodu.
            Dziecko wcale nie musi tego zlapac, ale moze.
          • camel_3d Re: wyjazd z 4-latkiem. 13.04.12, 21:31
            Ja zjechalem z 2 latkiem 3000 km po afryce...rpa i botswana... Nie bylo problemow..a temperatury..no afrykanskie....tylko bez klimatyzacji..szybko sie mozna przyzwyczaic..
            • zjawa1 Re: wyjazd z 4-latkiem. 13.04.12, 21:40
              Mnie meczyloby to na maksa. Sama zdyszana, spocona i dodatkowo opieka nad maluchem.
              Osobiscie jade na wakacje, zeby odpoczac a nie meczyc sie dlatego, takie zwiedzanie w Egipcie napewno nie zrealizuje z moim synem.
              Co innego kraje o innym klimacie.
              Nie wiem, ja bywalam w Egipcie zawsze z poczatkiem sierpnia. Temperatury makabryczne jesli chodzi o zwiedzanie czegos daleko od morza, a wiec np. taki Luxor.
              • camel_3d Re: wyjazd z 4-latkiem. 14.04.12, 05:06
                Mysle, ze autobusem w egipcie tez nie Zwiedzalbym kraju...pewnie dlatego, ze nie lubie autobusow. Zaw stevwynajmuje auto, jak sie da... A akrat w rpa autostrady sa duzo lepsze niz w pl....pola namiotowe tresta tez. Mysle, ze to kwestia tego co sie lubi.... Ok..1 tydzien hotelowy jest ok...ale juz np 3 bym z nudow nie przezyl...to samo otoczenie...ile mozna wycieczek fakultatywnych robic....no i plackiem na plazy tez nie bardz lubie.... A mlody majac 2,2 przedyrdal 7 km przez las afrykansk - z czego jakies 2 przespal w nosidle na plecach.i i byl super zadowolony....ok...zaraz potem padl w namiocie smile)) duzo zelezy od tego co lubia rodzice.. Jezeli ciebie by to meczylo to juz tworzy jakas tam atmosfere niezadowolenia i dzecko tez sie zacyna meczyc. Egipt...nie wiem jak jest teraz..a jechalwm z hurghady do kairu autobusem jakies 15 lat temu...to byl czad smile))) a autobus nie mial okien...tzn mial..wybite...i zasloniete czesciowo deskami....tyle ze to studenski wypad byl, 3 tygodnie za 250$ po calym egipcie smile))))
              • jakw Re: wyjazd z 4-latkiem. 14.04.12, 07:09
                zjawa1 napisała:
                > Nie wiem, ja bywalam w Egipcie zawsze z poczatkiem sierpnia. Temperatury makabr
                > yczne jesli chodzi o zwiedzanie czegos daleko od morza, a wiec np. taki Luxor.
                Wiesz, ja Egiptu w sierpniu na urlop to nie polecałabym nikomu z naszej strefy klimatycznej - niezależnie czy z dzieckiem czy bez. Jeśli chce się dużo zwiedzać to luty podobno jest niezły.
      • sokhna Re: wyjazd z 4-latkiem. 14.04.12, 00:47
        Jak to ich pierwszy wyjazd do cieplych krajow to bym nie ryzykowala. Po co maja miec popsuty urlop.
        Jak dla mnie to jest meczenie dziecka niewazne czy jak to camel okreslil pieska hotelowego czy dziecka cyganskiego (szczegolnie jak podroz odbywa sie autokarem, ktore w akurat w Egipcie nie naleza do najlepszych). Moja corka nalezy do tych bardzo "latwych w obsludze", nie ma z nia problemow w trasie, samochodach, samolotach itp. ale widze sama, ze jak z jakis wojazy wrocimy, to spi potem caly czas przez tydzien z malymi przerwami na posilki big_grin
      • klubgogo Re: wyjazd z 4-latkiem. 14.04.12, 08:16
        Dlaczego nie? Moja córka jest zachwycona wszelkimi zabytkami architektury, uwielbia zwiedzanie, a ma dopiero niespełna 3,5.
    • klubgogo Re: wyjazd z 4-latkiem. 14.04.12, 08:14
      Na Cyprze przy 35-40 stopniach moja 3-latka bawiła się w majteczkach kąpielowych, na głowie miała zawsze czapkę z daszkiem lub kapelusz, grubą warstwę kremu z faktorem 30-50 (50 w pierwsze dni) na ramiona i górną część pleców, trochę cieniej na resztę ciała. Po tygodniu dawkowanie kremu było mniejsze. Dwa razy dziennie dziecko jadło probiotyk. Z apteczki syrop przeciwgorączkowy, smecta, aviomarin.
      • zjawa1 Re: klubgogo 14.04.12, 09:20
        Nie porownuj Cypru do Egiptu bo, to 2 rozne ,,bajki".
        Moj syn tez jest idealem do podrozy. Tez bez rzadnych problemow wysiedzial prawie 6 godzin w samolocie i pozniej w autokarze jadac kolejna przeszlo godzine o 24 w nocy!
        Nie spal, byl podniecony wyjazdem itp.
        Tez zwiedzalismy caly dzien, majac wynajety samochod itp.
        Jednak zwiedzanie z malym dzieckiem, nawet pod koniec kwietnia Egiptu, czesto oddalonych kilka godzin zabytkow w upale, gdzie nawet wiatr nie zawieje jest dla mnie abstrakcja.
        Spoko, jesli ma sie auto wynajete. Co z tego, ze drogi tam sa lepsze niz u nas? Skoro tam kazdy moze jezdzic jak chce i nikt sie tym zbytnio nie przejmuje.
        Balabym sie jechac z takim maluchem w Egipcie autem. Taj jezdza jak wariaci, nie ma zadnych regol jazdy.
        • sokhna Re: klubgogo 14.04.12, 11:21
          Zjawa to kwiestia przyzwyczajenia wink Kazdy uwaza na siebie i jakos jedzie do przodu smile Na poczatku to ja sie balam przejsc na druga strone ulicy z dzieckiem na reku, teraz jezdze sama autem nawet w Kairze. Przez 3 lata nie mam ani jeszcze jednej rysy na aucie smile
          Tam autostrady sa naprawde lepsze od polskich bo... puste. Sa platne i wszystkie auta cieztarowe jada drogami wzdluz autostrad, a dla nas sa ta super grosze wiec jak sie jedzie wieczorem to czasem na odcinku 100 km minie Cie dokladnie kilka aut! Czlowiek sam jak palec na tej drodze smile
          Wacajac do zwiedzania to jak pisalam z maluchem zadna przyjemnosc, dodatkowo w upaly.
          U nas najlepiej podrozowalo sie zanim mala skonczyla rok, a teraz postanowilismy poczekac az bedzie miala ok 6 lat, to mozna znow cos zaczac zwiedzac, a jak nie to przynajmniej mozna zostawic u dziadkow bez wyrzutow sumienia wink
        • klubgogo Re: klubgogo 17.04.12, 17:59
          Oczywiście klimat jest różny, ale porównałam jedynie w kwestii przybornika, jaki należy mieć na upał. A probiotyk, syrop pgorączkowy, smecta, kremy to chyba podstawa na wyjazd do każdego ciepłego kraju.
          • zjawa1 Re: klubgogo 17.04.12, 21:07
            Nie chce Was rozczarowac, ale Smecta srednio pomoze przy ewentualnej ,,zemscie faraona"sad
            • klubgogo Re: klubgogo 17.04.12, 21:16
              To co na zemstę?
              • zjawa1 Re: klubgogo 17.04.12, 21:31
                Tamtejszy lek, nie pamietam juz nazwy, napewno zaczynal sie na litere A! Podobno-bo juz byla w tej tematyce dyskusja-istnieje Polski odpowiednik tamtego leku.
                Niestety nie pamietam nazwysad Trzeba poszukac. Wiem, ze tamten watek przeniesony zostal na forum o Egipcie.
                Zreszta ja mialam tak ciezki przebieg, ze nawet tamten lek srednio pomagalsad
                • carinica011 Re: klubgogo 18.04.12, 21:00
                  antinal, czyli zmasowany atak nifuroksazydu. nie wiem, jakie jest dawkowanie dla dzieci, ale jak mnie złapało, to na pierwszy ogień 3x2 tabl przez dwa dni, późniaj 3x1 tabl przez dwa dni, później 2x1 i powinno byc spoko.
                  i jeszcze jedno: w egipskich aptekach tez trzeba się targować smile ja co prawda byłam w marsalam, były tam dwa punkty apteczne, to początkujący kurort. w sam raz na leniuchowanie przy basenie, snurki i nurkowanie. najpiękniejsza rafa w egiptówku, bo jeszcze niezadeptana.
                  aha - klapki czy inne piankowe kapciuchy przydadzą się nie tylko na plaży, przy basenie na rozgrzanych kamieniach też. no i obowiązkowo w morzu, żeby przypadkiem w coś nie wdepnąć. w każdym sklepie sportowym można kupić buty do chodzenia w wodzie, podobne do tych do chodzenia po pokładzie jachtów.
                  Naducha nie miała jeszcze dwóch lat gdy pojechaliśmy pierwszy raz do egiptu, zniosła to lepiej niż ja smile
                  • zjawa1 Re: klubgogo 18.04.12, 21:08
                    Nie trzeba sie targowac, jesli wezmie sie np. egipskiego rezydenta-tez tacy bywaja.
                    W egipcie na kazdym opakowaniu leku jest wydrukowana cena po... arabsku.
                    Sklepikarze czesto naciagaja turystow i podaja ceny lekow z kosmosu czesto 5-krotnie wyzsze !
                    Ja bylam w aptece z Egipskim rezydentem-cean byla smiesznie niska za ten lek podczas gdy inni Polacy idac samemu przeplacili za niego-nawet targujac sie-4 krotnie!
                    • carinica011 Re: klubgogo 18.04.12, 21:24
                      a jak się nie ma pod ręką akurat egipskiego rezydenta to sie lepiej potargować, zeby nie przepłacic czterokrotnie. czy ty masz pms?
                      • zjawa1 Re: carinica011 18.04.12, 21:58
                        Nie, ja w aptekach sie nie targuje Egipskich, tylko bezposrednio mowie, ze ,,cena jest na opakowaniu i tyle zaplace".
                        Z reguly to dziala, nie trzeba sie targowac, malo turystow wie o tym, ze na kazdym leku jest cena, ktora zobowiazuje!
                  • zjawa1 carinica011 18.04.12, 21:14
                    Rozumiem klapki czy obowie do chodzenia po piachu, plazy-niemilosiernie rozgrzana!
                    Ale do morza? W co tam mozna ,,wdepnac"?
                    To nie np. Chorwacja, gdzie kupa jezowcow i skal.
                    Nigdy nie mialam niczego na nogach wchodzac do morza czerwonego!
                    • carinica011 Re: carinica011 18.04.12, 21:18
                      no bo jak jeździłaś do hurgady to tam za cholerę nawet ryby przy brzegu nie było a rafa była martwa. w marsa woda żyje, są jakieś wężownice czy inne cholery, są krabiki, sokale i psie kupy smile
                      • carinica011 Re: carinica011 18.04.12, 21:20
                        a! idąc brzegiem rafy możesz się natknąć nawet na barakudy
                        • zjawa1 Re: carinica011 18.04.12, 21:34
                          W Polsce tez swojego czasu nad Baltykiem mozna sie bylo natknac na Meduzy, a w oceanie atlantyckim czy Szalmie w Egipcie na rekiny.
                          • carinica011 Re: carinica011 18.04.12, 21:44
                            meduzy w bałtyku po prostu są, a nie natykasz się na nie, chyba, ze co chwilę.
                            gwarantuję ci, że na rafę w odległości 2-3 metówod brzegu rekiny nie wpłyna, małe barakudy tak.
                      • zjawa1 Re: carinica011 18.04.12, 21:31
                        Ja bylam 2 razy przez 2 tygodnie w hurgardzie, jesli o to miejsce Ci chodzi.
                        Weze wodne, zapewniam zyja na duzo wiekszych glebokosciach i ,zeby je zobaczyc trzeba dosc glebko zanorkowac-nie polecam tego w klapkachsmile
                        Jesli chodzi o rybki to plywaly tuz przy brzegu, ale nie rozumiem problemu?
                        Piszesz, ze ich nie bylo i to jest problem dlatego trzeba ubrac buty do wody, czy to ze sa?
                        Co ma ryba do plyania w butach tuz przy brzegu?
                        Plywalam w zeszlym roku w oceanie i tez klapek/butow nie zakladalam.
                        • carinica011 Re: carinica011 18.04.12, 21:42
                          skoro byłaś w hurgardzie, to nie mam pytań.
                          najpierw dowiedz się, gdzie spędziłaś miesiac swjego życia. hurghadzie pisze się prawidłowo, moja droga.
                          i nie węże morskie tylko takie cholerne rozgwiazdki mieciutkie, ktorych dotknięcie boli przez kilka dni. "rybka" rybce nie równa. część z tych pływających blisko brzegu ma przy ogonie kolec, którym może pięknie sieknąć, widziałam goscia, ktoremu "rybka" prawie odcięła palec. nurkowie pływają w płetwach, snurkuje się tez wygodniej mając je na nogach. ja snurkowałam również w butach. lubie swoje palce.
                          tak na logikę, brak ryb czy zadeptana rafa nie powinna być wskazaniem do noszenia butów, chyba że woda świeci na różowo, wtedy odradzam wchodzenie do niej w ogóle. nie mam siły tak ci wszystkiego tłumaczyć. masz problemy z czytaniem?
                          • zjawa1 Re: carinica011 18.04.12, 22:02
                            Wiesz jak to mowia: ,,kiepskiej baletnicy i.."
                            Widocznie te ,,okazy" wyczuly ciebie i dlatego tak lgnasmile
                            Ty nie musisz mi niczego tlumaczyc, bo jak wynika z Twoich wpisow: malo widzialas a i do ekspertow nie nalezyszsmile
                            Mam wlasne doswiadczenia oparte na moich osobistych obserwacjach. Jedynym miejscem gdzie mialam na nogach, kapiac sie w morzu buty/napewno nie klapki byla: Chorwacja , Turcja i Kalabria. Te ostatnie ze wzgledu na skaly, a pierwsze ze wzgledu na wysyp jezowcow!
                            • carinica011 Re: carinica011 18.04.12, 22:10
                              tak, lgną, bo ja zła kobieta jestem...
                              tak, masz rację, postanowiłam, ze będę się wszystkim zachwycać, toba również. mało widziałam, bo nawet tej hurgardy i szalmy nie widziałam, ani na mapie ani nigdzie.
                              nie za bardzo wiem, gdzie pisałam o kąpaniu się w morzu w klapkach, ale nie chce mi się szukać. pewnie ty to widziałaś, więc niech tak zostanie.

                              a tak poza tym to dawno nie było mnie na tm forum i ceszę sie, ze nadal są tu takie okazy, jak ty smile
                              jestem zachwycona, powaznie.
                              • zjawa1 Re: carinica011 18.04.12, 22:15
                                A widzisz, ja bylam zaskoczona gdzie sa takie ,,okazy" jak tysmile
                                Skad ta agresja u ciebie? Co cie tak zdenerwowalo? Powinnas troche bardziej panowac nad emocjami.
                                • carinica011 Re: carinica011 18.04.12, 22:18
                                  agresja? o 22.00 z herbatą rozwalona na kanapie? dawno nie byłam tak zrelaksowana.

                                  wiedziałam, ze masz problem z czytaniem...
                                  • zjawa1 Re: carinica011 18.04.12, 22:21
                                    Infantylny sposob odrwracania ,,kota ogonem"... Nie ten adres kochanasmileOj , barakudy faktycznie grozne bylysmile
                                    • carinica011 Re: carinica011 18.04.12, 22:29
                                      zapomniałam się zachwycić w poprzednim poście? zapomniałam. pech. niech będzie, że jestem silnie poirytowana, niech tak zostanie. niech się to wryje w sieć.
                                      nie wiem, co ciebie relaksuje, ale zrób to czym prędzej. niezdrowo jest kłaść się spać z żabą w żołądku.
                                      • zjawa1 Re: carinica011 18.04.12, 22:34
                                        Relaksuje nie czytanie tak idiotycznych wpisow jak Twojsmile. Bede jednak wyrozumiala, wiec pij ty swoja herabtke,podzielnosc uwagi nie jest twoja mocna strona jak widac, wiec pij swoja herbatke i na tym poprzestajsmile I uwazaj, bo moze barakude na dnie filizanki znajdziesz:0 Milych snowsmile
                                        • carinica011 Re: carinica011 18.04.12, 22:39
                                          wybacz, twoje usiłowanie udzielenia inteligentnej, błyskotliwej odpowiedzi muszę skwitować niewyszukanym i mało entuzjastycznym ha, ha, ha.
                                          w dalszym ciągu jestem zachwycona, ale czuję już delikatny niesmaczek. liczyłam na coś bardziej. nie sil się już, prosze, przeczytaj tego ostatniego z mojej strony, posta i idź spać w pokoju. poczuj się zrelaksowana.
                          • corrina_f1 Re: carinica011 19.04.12, 09:18
                            a011 napisała:

                            > skoro byłaś w hurgardzie, to nie mam pytań.
                            > najpierw dowiedz się, gdzie spędziłaś miesiac swjego życia. hurghadzie pisze si
                            > ę prawidłowo, moja droga.

                            No, nie bardzo, to raptem europejska/polska transkrypcja, mniej lub bardziej udana. Prawidłowo pisze się tak : الغردقة
    • melancho_lia Re: wyjazd z 4-latkiem. 14.04.12, 09:03
      Jak ja wyjeźdżam z moimi za granice to zwykle mam:
      coś na biegunki, probiotyk (sa takie, których nie trzeba w lodówce trzymać), elektrolity
      przeciwgorączkowe
      przeciwprzeziebieniowe
      plasterki
      spirytus do odkażania
      furagin (syn miał wadę ukladu moczowego)
      syrop na kaszel
      krem z wysokim filtrem
      altacet
    • minerwamcg Re: wyjazd z 4-latkiem. 17.04.12, 21:17
      A ja byłam w Egipcie na przełomie listopada i grudnia. Pycha! Polecam! Temperatura polskiego niezbyt upalnego lata. Miejscowych poznawało się po flanelowych koszulach smile
      Jeden feler - wcześniejszy niż latem zmierzch.
      • rulsanka Re: wyjazd z 4-latkiem. 19.04.12, 11:56
        "Jeden feler - wcześniejszy niż latem zmierzch. "
        Im bliżej równika tym różnice między dniem i nocą są mniejsze. Na tym polega równik...
        Tak więc również latem, w Egipcie będzie krótszy dzień niż w Polsce latem. A letni dzień w Polsce jest krótszy niż za kołem polarnym.
        • minerwamcg Re: wyjazd z 4-latkiem. 19.04.12, 12:05
          To oczywiście prawda, tym niemniej taki np. Kair leży od równika spory kawałek, więc różnice między długością dnia w lecie i w zimie jeszcze jakieś są, ma się rozumieć nie takie jak u nas, ale zawsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka