Dodaj do ulubionych

nie chce chodzić

24.07.12, 08:15
Witam. Chciałam Was zapytać o pewną kwestię związaną z 16 miesięcznym dzieckiem. Otóż moje dziecko nie chce samo chodzić. Tzn. dobrze opanowała tą umiejętność (zaczęła chodzić jak miała 11 miesięcy), ale jej się nie chce. Woli być cały czas noszona na rękach. Jak była niemowlakiem naprawdę była dużo noszona. Praktycznie cały czas, nigdy jej tego nie odmawialiśmy. Myśleliśmy, że jak nauczy się chodzić, to przynajmniej wtedy nasze kręgosłupy i ręce odpoczną, a ona sama straci zainteresowanie bycia na rękach. A tu jest jeszcze gorzej.
Sytuacja głównie dotyczy domu. Żeby pójść do innego pomieszczenia musimy mieć ją na rękach, bo inaczej jest wrzask. Dosłownie wygląda to tak, że żeby pójść się nawet wysikać muszę ją wziąć na ręce, żeby pójść do kuchni po herbatę musi być na rękach. Żeby pójść gdziekolwiek (w domu) musi być na rękach. Na początku myślałam, że to lęk separacyjny (zaczęło się jak miała 8-9 miesięcy i jeszcze nie chodziła, a straciła mnie z oczu i wtedy płakała. Myślałam, że jej to przejdzie jak zacznie chodzić. Sytuacja jest dla nas z dnia na dzień coraz bardziej uciążliwa, bo nie możemy się dosłownie poruszać po domu bez dziecka na rękach, co nas fizycznie wykańcza. Zawsze mówię córce kiedy się oddalam (mama pójdzie do kuchni po picie, mama pójdzie do łazienki, mama pójdzie wywiesić pranie itd.) i zachęcam ją żeby poszła ze mną. Oczywiście zawsze chce iść ale na rękach. No to tłumaczę, że na nóżkach, za rączkę z mamą, ale nie! Musi być na rękach. Przez kilka miesięcy godziliśmy się na to, bo myśleliśmy, że po prostu tego potrzebuje, ale teraz chcemy coś z tym zrobić. Tzn. nauczyć ją chodzić samą po domu bez płaczów i rozpaczy. Przecież nie stanie jej się krzywda?
Wczoraj rozpoczęliśmy pierwszy dzień oduczania noszenia no i jest momentami strasznie. Płacz jest taki jakbyśmy maltretowali dziecko sad Co robić? Odpuścić i nosić i mieć nadzieję, że kiedyś polubi chodzenie po domu? Czy uczyć ją chodzić samej pomimo takiego sprzeciwu?
Dodam jeszcze, że córka na polu chodzi, a nawet biega sama (czasem tylko jak się zmęczy, to prosi, żeby ją wziąć na ręce), wózka nie używamy w ogóle, bo to jej największy wróg, nie da się do niego włożyć nawet na 3 minuty. Dlatego często jak wychodzimy na spacer lub nawet na dłuższe wycieczki, to bez wózka. Ona wtedy trochę trasy zrobi sama, a reszte na rękach. Próbowałam ją przekonać do wózka, ale bezskutecznie (ma tak od małego, jak była niemowlakiem, to też nie tolerowała gondoli), zawsze wtedy spacer kończył się tym, że wózek jechał pusty, a córka na rękach, albo na nogach. Niechęć do wózka mi nie przeszkadza, chciałabym tylko, żeby w domu chodziła samodzielnie…
Czy macie jakieś sugestie/propozycje/uwagi jak pomóc dziecku polubić chodzenie po domu?
Obserwuj wątek
    • annajustyna Re: nie chce chodzić 24.07.12, 09:01
      Chyba trzeba byc twardym i pozwolic jej sie wyplakac/wykrzyczec sad. Ale nie ustapic!
    • mikams75 Re: nie chce chodzić 24.07.12, 09:49
      a w czym chodzi? boso? w kapciach? nogi jej sie nie slizgaja po podlodze?
      A w zabawie chodzi po domu?
      • october0 Re: nie chce chodzić 24.07.12, 10:15
        Chodzi boso, czasem w skarpetkach antypoślizgowych, czasem "każe" sobie zakładać klapki crocsy.
    • deelandra Re: nie chce chodzić 24.07.12, 10:15
      pyt 1
      czy zdajesz sobie sprawe, ze dajesz sie terroryzować?
      powaznie pytam czy ZDAJESZ SOBIE z tego sprawę?
      • october0 Re: nie chce chodzić 24.07.12, 10:27
        Być może daję się terroryzować. Być może, ponieważ jakiś czas sobie tłumaczyłam, że z tego wyrośnie, że taki etap, taki okres, że trzeba zaspokajać jej potrzeby bliskości za każdym razem: to znaczy nosić ją kiedy tylko wyciągnie rączki. Teraz widzę, że chyba z tego nie wyrośnie... że się do tego przyzwyczaiła Zawsze uważałam, że takie małe dziecko nic nie wymusza, bo nie jest na tyle "sprytne". Dlatego jak była niemowlakiem, to nosiliśmy ją całymi dniami (no z małymi przerwami). Niektórzy aż pukali nam po głowach, że tak nauczymy dziecko i będziemy nosić do 5 lat. Ale my uważaliśmy, że nie. Że nasyci się naszą bliskością i jak nauczy się chodzić, to nie będzie chciała być noszona. Niestety....
        Ogólnie dajemy jej dużo czułości, spędzamy wspólnie mnóstwo czasu, bawimy się, czytamy książeczki, przytulamy, do tego karmię ją piersią (do teraz lubi ssać jak niemowlak).
        Chcę ją jednak oduczyć noszenia na rękach w domu, bez powodu. Jej sprzeciw jest naprawdę ostry. Dziś rano miałam doła i wątpliwości czy dobrze robimy oduczając ją tego patrząc na jej rozpacz.
        • basca_basca Re: nie chce chodzić 24.07.12, 10:52
          W tym wieku dziecko ma już spore możliwości do samodzielnego poruszania. Jeśli nie na nogach, to na czworakach. IMO dziecku jest to potrzebne. No i noszenie tak dużego dziecka to jest spora trudność. Zaspokajać bliskość można na różne sposoby, nie tylko nosząc.
          Ale zapytałabym pediatry czy przyczyna niechęci do samodzielnego poruszania się nie jest jakaś rozwojowa. Czy to tylko dziecka wygoda.
          Popytaj, poszukaj może tez tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/f,1017,Opieka_i_pielegnacja_a_rozwoj_dziecka.html
    • rulsanka Re: nie chce chodzić 24.07.12, 10:51
      "Czy macie jakieś sugestie/propozycje/uwagi jak pomóc dziecku polubić chodzenie po domu?"

      Ma jeździk? Nie? To kupcie, np. bobby car lub coś w tym stylu.
      Możecie kupić nosidło ergonomiczne i nosić dziecię na plecach.

      Ja bym nie tresowała małego dziecka w ten sposób, że tak strasznie płacze jak to opisujesz.
      • october0 Re: nie chce chodzić 24.07.12, 10:58
        Dziękuję za sugestie/rady.
        Chodzika nie ma. Myślałam natomiast o nosidełku. Tylko czy ona da się do niego wsadzić? Ogólnie córka nie lubi jak się ogranicza jej ruchy tzn. nie lubi siedzieć w wózku, foteliku do karmienia (siedzi i je przy normalnym stole, na normalnym krześle), nigdy nie dała się włożyć do kojca (no może na kilka minut). W łóżeczku też nie wytrzyma dłużej jak chwile (no chyba, że śpi). W samochodzie w foteliku wypina się z pasów (masakra!). Generalnie jak jest czymś ograniczona ruchowo, to dostaje szału.
        • rulsanka Re: nie chce chodzić 24.07.12, 11:39
          Taki jeździk to dla dziecka świetna zabawa i jedna z podstawowych zabawek. Uczy orientacji w przestrzeni itp. Nie musi mieć formy chodzika pchacza, ale np. motorka lub samochodu.

          Nosidło nie krępuje ruchów aż tak bardzo, rączki można wyjąć. Polecam mandukę, z półtoraroczniakiem łaziłam w niej po Kapadocji.

    • afro.ninja Re: nie chce chodzić 24.07.12, 11:49
      Jest cos takiego jak hipseat. Na pewno troche odciaza podczas spacerow. Jeslii dziecko nigdy w nosidle nie bylo noszone, to moze byc duzy opor, bo to jednak ogranicza ruchy. Moje dziecko bylo noszone w nosidle i nadal jest, a i tak najlepiej lubi byc na rekach.
    • oa2 Re: nie chce chodzić 24.07.12, 14:06
      niestety obawiam się że bez łez /Maluszka i Twoich/ się nie obędzie,
      dla niej to jest naturalna sytuacja, że rodzice ją noszą - tak było od zawsze i na pewno nauka tego, że ma być inaczej nie przyjdzie łatwo,
      ale głowa do góry! dacie radę!
      my musieliśmy oduczyć zasypiania na rękach, bo mała była już dla mnie za ciężka
      też trzeba było stanowczo powiedzieć NIE, buntowała się kilka dni a teraz sama kładzie się do łóżeczka wink
      może spróbuj zastąpić noszenie zabawą np mów, że zamiast na rączki mama pobawi się z tobą w berka i że jak ją złapiesz to będzie nagroda - coś co lubi - moja mała zawsze ucieka w kierunku łóżka, bo wie, że jak ją złapię to będziemy szaleć na łóżku smile
      powodzenia
    • memphis90 Re: nie chce chodzić 24.07.12, 19:37
      Przy mojej dwójce stałam się brutalna i nieczuła. Wyje ze złości- niech wyje. Trudno.

      A przynajmniej w teorii jestem brutalna i nieczuła, bo jak mój mały wrzeszczy, że chce na ręce (ma taką fanaberię, że do samochodu lubi być noszony, poza tym biega samodzielnie), to się zawsze uginamwink No, chyba, że mam w tych rękach torebkę, laptopa, dwie siaty z zakupami i dwa sweterki w zębach. Wtedy naprawdę nie ma zmiłuj. Trochę się powścieka, a potem zaczyna zwiedzać parking i wcaaaale nie chce iść do domu...
    • drzewachmuryziemia Re: nie chce chodzić 24.07.12, 22:56
      Weź pod uwagę,że dzieci szybko wkraczają w nowe etapy rozwojowe.To co było świetne, gdy córka byla niemowlakiem, nie jest juz konieczne teraz, gdy umie samodzielnie chodzić. Gdy dziecko nie potrafi sie przemieszczać, wiadomo, że trzeba je nosić, skoro chce byc blisko mamy. Ale gdy może do matki podejśc samo, to ciągłe noszenie jest juz według mnie przesadą. Nie wiem, czy Twoje dziecko przyzwyczaiło się i wymusza z wygodnictwa i chęci postawienia na swoim. Nie piszesz nic o rozwoju córeczki - jakim jest dzieckiem, co ją interesuje, jak reaguje gdy wychodzisz z domu, jakie wydarzenia miały miejsce w rodzinie ostatnio. Najpierw trzeba sprawdzić, czy dziecko się prawidłowo rozwija - jesli poza tą jedna kwestią, wszystko jest ok z Małą, to po prostu powiedziałabym, ze nie mogę tyle nosic, bo bolą mnie plecy, a ona jest już cięzka i duża i nie jest małą dzidźką, tylko potrafi chodzić. Oczywiście ona będzie płakać, ale jesli Ty pozostaniesz spokojna i nie będziesz traktować jej płaczu jako wyrazu strasznej tragedii i krzywdy, tylko spokojnie bedziesz jej wtedy mówić, ze ma do Ciebie przyjsc po prostu i zachęcać ją do tego konsekwtnie, to mysle, ze jej przejdzie po paru dniach i tyle. Ale takie metody sa wskazane tylko wtedy, gdy dziecko nie ma jakiegoś większego problemu.
    • october0 Re: nie chce chodzić 25.07.12, 07:39
      Jeśli chodzi o rozwój o wszystko jest ok. Córką opiekujemy się wspólnie z mężem tzn. do południa mąż, a po południu ja. Mała jest bardzo do nas przywiązana (chociaż uwielbia towarzystwo innych dzieci i dorosłych). Jest ciągle karmiona piersią - ssie jak niemowlak, dosłownie wisi na mnie jak przychodzę z pracy. Z tego co zaobserwowałam, to córka lubi być na rękach, bo z niej jest przylepa no i przede wszystkim kiedy jest wysoko na rękach to widzi wszystko z perspektywy osoby dużej (dorosłej). Jest zainteresowana dosłownie wszystkim co robimy. Lubi być angażowana w prace domowe.
      Wczoraj było mi jej naprawdę żal sad miała takie oczy jakbyśmy jej krzywdę robili. Ale widzę mały postęp. Zaczyna sama sie przemieszczać (czasem z wrzaskiem, czasem bez), ale zawsze za rączkę ze mną lub mężem. Zawsze coś. Mam nadzieję, że przetrwamy bez większych awantur i dla córki chodzenie po domu nie będzie krzywdą.
      Boję się co będzie przy odstawianiu od piersi. Na razie ten temat odsunęłam na później. Miałam nadzieje, że się odstawi kiedyś sama. Teraz w to wątpię.
      • drzewachmuryziemia Re: nie chce chodzić 25.07.12, 09:33
        Wazne ze jest postęp. Jesli mogę Ci coś poradzić, zaczekaj z odstawianiem od piersi, aż się dobrze poczuje z chodzeniem. Jesli lubi byc wysoko i widziec, mozesz ją przeciez podnieśc i jej pokazac, ale nie ciągle nosić. Albo posadzic w wysokim krzesełku, zeby widziała, co robisz. Jezeli chodzisz do pracy na cały etat to dziecko zwyczajnie moze byc stęsknione i dlatego tak sie przykleja. A jak się zachowuje jak jest z opiekunką?
      • obasic Re: nie chce chodzić 25.07.12, 09:40
        Każde nowonarodzone dziecko to 100% egoizmu i kapryśności. I niestety bądź stety trzeba powoli dziecku dać do zrozumienia, że nie jest pępkiem świata. Unikanie brania na ręcę powinnaś tłumaczyć dziecku na zasadzie że chciałabyś ale np. bolą cię ręcę, albo że musisz teraz coś zrobić - nigdy że nie chcesz - powinnaś mieć powód. To tak by dziecko nie czuło odrzucenia - by widoczna była przyczyna braku noszenia.
        Rodzicom mającym wbrud obowiązków przychodzi to bardziej naturalnie bo najzwyczajniej nie mają czasu i dziecko to widzi i naturalnie z czasem akceptuje.
        • october0 Re: nie chce chodzić 25.07.12, 10:24
          Dziecko podczas mojej nieobecności zostaje z mężem, przy nim zachowuje się identycznie tzn. też cały czas chce być na rękach.
          Tak, z odstawianiem od piersi poczekam, bo obawiam się, że jeśli dostałaby dwa takie "kopy" (samodzielne chodzenie i brak piersi), to mogłaby to źle znieść, dlatego tego drugiego w ogóle jej nie ograniczam. Po przyjściu do domu nasycamy się sobą, karmimy, przytulamy, a dopiero po jakimś czasie ją stawiam na podłodze i a jej wtedy ciężko się jest z tym pogodzić.
          • jombusiowa Re: nie chce chodzić 25.07.12, 10:55
            Każde dziecko samo się kiedyś odstawismile Nawet z racji tej,że zapomni odruchu ssania... no ale tak to własnie z odstawieniam na pewno poczekaj.
            Mi to wpadło do glowy-a zostaje sama w jakims pomieszczeniu? Bo moze się czegos boi? To takie sprzeczności trochę-ze nie lubi uwięzienia np w wózku a lubi na rękach..hmmm...
          • drzewachmuryziemia Re: nie chce chodzić 25.07.12, 11:13
            W takim razie moze po prostu zbyt długo dawaliscie dziecku całych siebie (w sensie mąż cały dzien, Ty potem to dla mnie zrozumiałe, skoro masz dla niej mniej czasu) i teraz trzeba powolutku malutką przyzwyczaic do nieco innych praw. Takie uświadamianie dziecku, ze nie jest centrum wszechswiata chyba nigdy nie przebiega bezbolesnie. Jest to wszystko trudne, bo trzeba dobrze wyważyc potrzeby dziecka na danym etapie i jego mozliwości znoszenia frustracji. Szczególnie ze to sie tak szybko zmienia i mozna nie nadążyc i upupić dziecko, ale przeciwnie, oczekiwać od niego zbyt wiele.
    • joakal Re: nie chce chodzić 26.07.12, 10:06
      u nas odzwyczajanie od noszenia poszło dosyć prosto - byłam w drugiej ciąży i nie mogłam dźwigać, z dnia na dzień młoda przestała się domagać
      jak sama będziesz przekonana w 100%, że odzwyczajenie od noszenia jest słuszne, dziecko też to poczuje i będzie mu łatwiej zaakceptować sytuację (nie obędzie się bez buntu, ale będzie krótszy)
      na razie obie nie jesteście gotowe i to ty musisz dojrzeć smile
      może proponuj córeczce, że pójdziecie obie za rączkę, albo wyścigi do okreslonego miejsca
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka