Dodaj do ulubionych

Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp...

06.08.12, 11:21
czy wszystkie dzieci muszą pokazywac gdzie mają oczka, nosek, buźkę itd.??? no i czy też muszą to pokazywać u innych? mój synek (skończył 18 m-cy) w ogóle na to nie zwraca uwagi, ale za to wie gdzie ma piłkę, misia, samochód itp. miał ktoś podobnie?
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 06.08.12, 11:39
      Nie muszą, co więcej same z siebie tego zazwyczaj nie robią, trzeba je wyuczyć.
      • bbuziaczekk Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 06.08.12, 11:44
        Jak sama nie nauczysz i nie pokazesz to dziecko samo z siebie tego pokazywac nie bedzie.
        Moje byly uczone i pokazywac na swoje i na czyjes. Ale to trzeba walkowac i walkowac zeby dziec zalapal i zapamietal.
        Mlodsza ma 20 m-cy i juz od bardzo dawna umie pokazywac i nazywac ale ona jest z tych szybkomowiacych bo mowic zaczela juz wczesniej duzo wczesniej niz 18 m-cy a jak miala 18 to juz zdaniami zaczynala mowic, wiec mniej wiecej wtedy zaczela nazywa czesci ciala jak miala mniej niz 18 m-cy (ok 16)
      • illegal.alien Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 06.08.12, 11:46
        Chyba zalezy, co rozumiesz pod pojeciem 'wyuczyc' - czy jezeli ja do mojego dziecka podczas kapieli czy ubierania mowie 'a teraz daj raczke/nozke' albo 'teraz umyjemy brzuszek/pupe' to ja tego ucze? A tak wlasnie moje dziecko nauczylo sie, gdzie ma czesci ciala. Nie wszystkie musza, tak jak nie wszystkie musza lubic pomidorowa, ale jezeli ktores dziecko umie, to nie jest to koniecznie wynik 'wyuczenia'.
    • m_m_mama Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 06.08.12, 11:57
      Nasz pokazuje, ale my mamy kilka zabaw przy których "musiał" się nauczyć. Na początku znalezienie własnego noska było o wiele trudniejsze niż wygrzebanie misia z dna pudła z zabawkami.
    • deelandra Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 06.08.12, 12:00
      moi tez nie pokazywali - nie wiedzialam, ze to obowiazkowe
    • budzik11 Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 06.08.12, 12:06
      Nie muszą, to jedne ze sztuczek, jakich się dzieci uczy do popisów w stylu "A zrób papa" "A zrób kosi kosi"" itp. Moi nie byli uczeni, mimo to jakoś doszli do tego i wiedzą, gdzie mają oczy, nosy i inne części ciała wink
      • bbuziaczekk Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 06.08.12, 12:10
        O wlasnie! To jest tylko jedna ze sztuczek a nie obowiazkowac rzecz. Jak sie dziecko wyuczy tak jak nasze byly wyuczone to bedzie wiedziec w wieku 16 m-cy a jak sie nie wyuczy to samo sie nauczy troche pozniej z "codziennosci"
    • fasol-inka Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 06.08.12, 12:09
      mój tego nie robi i nigdy nie robił na zawołanie
      a doskonale wie gdzie co ma i od jakiegoś tam wieku (z 15-16 miesięcy zdaje się) wiedział
    • pralinkowa Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 06.08.12, 12:46
      Bardzo dziękuję Wszystkim za odpowiedzi. Do tej pory myślałam, że można sobie odpuścić te oczka, noski itp., ale ostatnio byłam u koleżanki na roczku i tam ten roczniak umiał pokazywać części twarzy - czym oczywiście wszyscy się zachwycali i co próbowali wydusić od mego synka - a ten nic. Nie ukrywam, że nie wałkowałam tego ze swym synkiem, a tylko czasami bawiłam się z nim w takie pokazywanie. No nic; od dzisiaj będę go w tym "szkolić". Pozdrawiam
      • noemi29 Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 06.08.12, 14:40
        Wszystkie dziewczyny odpowiedziały jednomyślnie, natomiast psycholog w czasie wizyty zadaje dziecku pytania:
        - gdzie masz nos/oko?
        - gdzie mama ma nos/oko itd.?
        Więc to chyba nie jest obojętne?
        • hanalui Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 06.08.12, 17:51
          noemi29 napisała:

          > Wszystkie dziewczyny odpowiedziały jednomyślnie, natomiast psycholog w czasie w
          > izyty zadaje dziecku pytania:
          > - gdzie masz nos/oko?
          > - gdzie mama ma nos/oko itd.?
          > Więc to chyba nie jest obojętne?

          I co? Jak nie pokaże to kwalifikuje sie na leczenie? Jest opóźnione w rozwoju?
          • anetchen2306 Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 07.08.12, 11:40
            "I co? Jak nie pokaże to kwalifikuje sie na leczenie? Jest opóźnione w rozwoju?"
            Nie. Ale moze sugerowac pewne "nieprawidlowosci" w rozwoju dziecka.
            W De (badania bilansowe sa obowiazkowe, bardzo obszerne) umiejetnosc pokazywania czesci ciala (wlasnych i cudzych) jest standardowym badaniem rowzoju mowy (!) wlasnie na bilansie dwulatka (21-24 mc zycia). Jezeli na tym etapie by odkryto, ze moja mloda nie reaguje na takie polecenia, na pewno by to odnotowano w ksiazeczce zdrowia, kazano w domu pocwiczyc i przyjsc za jakis czas (miesiac lub dwa) do "kontrolii".
            A swiadomosc wlasnego ciala jest waznym krokiem w rozwoju malego dziecka.
            To, co nam wydawac moze sie pie..., moze byc takze symptomem czegos-tam.
            A czasem wystarczy tylko z dzieckiem pocwiczyc, czesciej powtarzac itd.
        • anetchen2306 Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 07.08.12, 11:31
          Nie tylko psycholog: wskazywanie na poszczegolne czesci wlasnego/cudzego ciala sa przewidziane w "umiejetnosciach" jezykowych (w niemieckiej ksiazeczce zdrowia dziecka, w bilansie dwulatka) dla dziecka w wieku 21-24 mcy. I mloda zostala w tym wieku takze z czesci ciala "przepytana" wink Najpierw pokazywala na sobie, potem na mnie a na koncu na ilustracji w ksiazce. Dziecko nie musi ich umiec nazywac (bo wiekszosc na tym etapie niewiele mowi), powinno je jednak umiec wskazac, wiec "trening" w domu jest jak najbardziej pozadany. Takze dla wlasnego uzytku: dziecko latwiej zakomunikuje gdzie lub co go boli.
          • pralinkowa anetchen 07.08.12, 11:51
            Bardzo dziękuję za odpowiedź. Zacznę od tego, że nigdy nie pomyślałam by ze swego dziecka robić zwierzątko cyrkowe i by popisywać się jego umiejętnościami przed innymi. Jednak prawda jest taka, że tak małe dzieci umieją wskazać różne części twarzy i nie tylko. Gdyby nie te urodziny i moje powątpiewania po nich to pewnie dalej nie zwracałabym na to uwagi, ale faktycznie, to co napisałaś ma sens. Do 2 latek troszkę mu jeszcze brakuje więc mam nadzieję, że codzienne ćwiczenia pomogą smile. Serdecznie pozdrawiam.
            • illegal.alien Re: anetchen 07.08.12, 12:08
              Ale to (wbrew jak widze powszechnej opinii) nie wymaga robienia z dziecka malpki czy specjalnych cwiczen - wystarczy do dziecka mowic np. 'podaj raczke' w kapieli czy przy ubieraniu - albo 'mama umyje teraz uszy' - dziecko po jakims czasie zalapie smile
              Moje dziecko zalapalo to dosc szybko, wlasnie przez takie mowienie, ze teraz myjemy lapke, teraz nozke, teraz brzuszek - nie sadzalismy jej i nie tluklismy czesci ciala abstrakcyjnie i bez kontekstu smile Ale ja jestem straszna gadula i nawijam do niej praktycznie caly czas - czasem moze za duzo wink
            • dzoaann Re: anetchen 07.08.12, 12:52
              wszystkie moje dzieci uczylam pokazywania czesci ciala i bardzo szybko umialy to pieknie robic. Robilam to dla ich rozwoju tak jak wiele innych rzeczy. Ty nie musisz, ale twierdzenie, ze matki robia to, by zrobic ze swych dzieci zwierzatka cyrkowe jest niesmaczne i glupie. Dziecko ma jakas tam umiejetnosc i matce jest milo, gdy inni to docenia, ale nie robi tego po to, zeby inni ogladali dziecko. Tylko po to, zeby dziecko to potrafilo i tyle.
      • budzik11 Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 07.08.12, 10:34
        pralinkowa napisała:

        > byłam u koleżanki na roczku i tam te
        > n roczniak umiał pokazywać części twarzy - czym oczywiście wszyscy się zachwyca
        > li i co próbowali wydusić od mego synka - a ten nic.(...)od dzisiaj będę go w tym "szkolić".

        to naucz go jeszcze robić "siad", podawać łapę i skakać przez płonącą obręcz, zrobi jeszcze większe wrażenie na twoich koleżankach uncertain
        • pralinkowa Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 07.08.12, 12:03
          no, no; cóż za mądra osoba tu się znalazła. nie powiem, twa błyskotliwość, zrozumienie i wiedza poraziła mnie... tu się można na chwilę zatrzymać i zastanowić...: co umiałaś/czego uczono cię w wieku kilkunastu miesięcy...
    • thorgalla Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 06.08.12, 18:08
      Wyścig szczurów zaczyna się od pokazywania oczka.
      Jak nie potrafi to szans na karierę nie ma.
      • drzewachmuryziemia Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 06.08.12, 18:41
        Pewnie, ze nie musi, ale to swiadczy o orientacji dziecka w świecie - wiadomo, ze wiele z tej orientacji zalezy od tego, co rodzice z dzieckiem robią. I wcale dziecko nie musi umiec mówic, zeby wiedziało, gdzie np. chłopiec na obrazku w jakiejs ksiązeczce ma oko, czy ucho, czy gdzie mama ma nos. Jak bawiac sie z dzieckiem nazywamy te czesci ciała, tak jak np. nazywamy kolory czy jakies przedmioty z otoczenia, dziecko bardzo szybko sie tych nazw uczy po prostu.
        • hanalui Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 06.08.12, 20:51
          drzewachmuryziemia napisała:

          > Pewnie, ze nie musi, ale to swiadczy o orientacji dziecka w świecie - wiadomo,
          > ze wiele z tej orientacji zalezy od tego, co rodzice z dzieckiem robią. I wcale
          > dziecko nie musi umiec mówic, zeby wiedziało, gdzie np. chłopiec na obrazku w
          > jakiejs ksiązeczce ma oko, czy ucho, czy gdzie mama ma nos.

          Ale fakt ze dziecko nie pokazuje wcale nie znaczy ze nie wie. Moze nie lubi poleceń od nieznanej osoby, moze dziecie jest niesmiale, moze dziecie nie lubi być być traktowane jak małpka w cyrku, moze rodzice nigdy nie stosowali "ćwiczeń cyrkowych" w stosunku do dziecka.
          A tak w ogóle już jak dziecko wpierniczaly mnie właśnie takie cyrki: pokaz jak potrafisz to czy smo, powiedz wierszyk, pokaz jak ładnie tanczysz itd., sorry dzieci wcale nie muszą sie popisywać na ządanie rodziców czy obcych.
          • drzewachmuryziemia Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 06.08.12, 21:18
            Masz rację, ale ja nie myslę o zadnym cyrku tylko o zabawie z mamą. Moje dziecko miało nawet taka fazę, jak miało własnie ok. 1,5 roku, ze specjalnie pokazywało mi źle i pękało ze smiechu. Kiedys zrobił tak babci wpuszczając ją w maliny ze miedzy literkami w ksiazce jest kot, a ona nie wiedziała, ze to nowa zabawa i szukała tego kota, zastanawiała sie, o co chodzi, czy dobrze rozumie, a Mały miał ubaw.
          • anetchen2306 Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 07.08.12, 11:51
            Jezeli cie takie "cyrki" denerwuja, to nigdy, przenigdy nie przeprowadzaj sie do De, bo te "cyrki" sa podstawa wszystkich bilansow. Chyba tylko w Pl "bilans" to standardowe wazenie i mierzenie. I koniec "badania".
            I podczas takich "cyrkow" wychodza czasem poczatki powazniejszych "cyrkow".
            Przyklad: podczas bialnsu 3-latka moja mala dostala karty z trojwymiarowym obrazem. Miala powiedziec, co na nich widzi. Najpierw nie wykazala zadnego zainteresowania nimi. Odlozyla je z powrotem. Wg ciebie powinien lekarz zaprzestac na tym etapie "cyrkow" i dac jej spokoj, bo to nie "malpka", bo moze sie "wstydzi". Lekarz jednak spokoju nie dal: pokazal inny zestaw kart. Tym razem mloda powiedziala, ze widzi na nich "bezsens". Dostalismy skierowanie do ... okulisty dzieciecego (tam tez podstawa badania byl najpierw "cyrk", potem dopiero komputer). I cale szczescie: bo ten "cyrk" z kartami wykryl poczatki powaznej wady wzroku. I gdyby nie ten "cyrk", to po roku (a moze te wade zauwazono by dopiero w latach szkolnych) wada by sie tak posunela (bez leczenia korekcyjnego), ze mloda mialaby powazne problemy.
    • koza_w_rajtuzach Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 06.08.12, 21:10
      Szczerze? Moim zdaniem dziecko, które w wieku 18-miesięcy tego nie pokazuje, wydaje się, że nie rozumie tych poleceń nie rozwija się zbyt dobrze. To nie oznacza, że w przyszłości będzie głupie, po prostu wiele chłopców rozwija się dość "topornie", a potem nadrabiają.
      Moja córka w wieku pół roku pokazywała oczko, w wieku 9 miesięcy pokazywała już niemal wszystkie części ciała, a nie była wcale jakoś tresowana. Umiała na zdjęciach pokazać gdzie jest mama, tata, babcia, dziadek, ciocia taka i taka, też nie wynik nauki, po prostu wiedziała i pokazywała, to samo gdzie jest piesek, kotek, miś, motylek, samochód, balon i wiele, wiele innych rzeczy, a w wieku 18 miesięcy rozumiała już wg wszystko. Mój synek długo w ogóle nie wskazywał palcem na nic, jak coś chciał, a nie sięgał, to stał przed tym, patrzył się na to i płakał, nie pokazywał długo oczka, noska, dla mnie nie było to normalne i raczej było to oznaką, że dziecko rozwija się w opóźniony sposób. Oczywiście z wiekiem bardzo nadrobił.
      Także dla mnie nie jest to normalne jak dziecko w wieku 18 miesięcy tego nie pokazuje, bo dziecko niespełna roczne powinno już to potrafić, łącznie z pokazywaniem misia, piłki czy samochodu, ale to moje zdanie.
      • drzewachmuryziemia Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 06.08.12, 21:15
        Nie masz racji. dziecko niespełna roczne nie musi umiec tego pokazywac. Moj tez umiał wprawdzie, ale wg norm rozwojowych był po porstu do przodu i Twój tez jest.
      • dzoaann Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 07.08.12, 12:57
        popieram, dodam jeszcze, ze dziwia mnie bardzo teksty o zwierzatkach cyrkowych i tym podobne. Dziecko tak male zdobywa mnostwo nowych umiejetnosci i nie mozna nawet pochwalic i cieszyc sie tym na gruncie rodzinnym, bo wyjdzie na wyscig szczurow... zenada.
        • anetchen2306 Re: Nie pokazuje ani oczka, ani noska itp... 07.08.12, 13:23
          Dokladnie. Nigdy nie pomyslalam, ze nasladownictwo, a tak ucza sie male dzieci, mozna porownac na tym etapie rozwoju z cyrkiem. I nie ma to absolutnie nic wspolnego z checia pochwalenia sie "umiejetnosciami" naszego dziecka przed innymi. Ta wiedza i umiejetnosci sa po prostu dziecku potrzebne do dalszego rozwoju, choc jedne dzieci opanuja dana umiejetnosc wczesniej inne nieco pozniej. I to "trenowanie" to nic innego jak wlasnie systematyczne powtarzanie, nasladowanie, utrwalanie "nowego" i to w formie zabawy i codziennego funkcjonowania. Jest wiele zabawnych wierszykow, piosenek-pokazywanek. Male dzieci maja zazwyczaj radoche powtarzajac cos za mama lub tata. I czesto same potem "chwala" sie przed ciocia lub babcia i zachecaja je do wspolnej z nimi zabawy.
          Pamietam, ze na bilansie dwulatka corka musiala pokazywac wieksze czesci ciala: brzuch, glowe, rece, nogi, stopy, pupe ... Na bilansie trzylatka pytano ja juz o szczegoly: brwi, wlosy, paznokcie, zeby, usta ... Na bilansie czterolatka musiala juz rysowac czlowieczka i lekarz kazal dorysowywac jej potem szczegoly. I taki test przeprowadzany jest w De u kazdego dziecka, obowiazkowo, i nikt nie ma zadnych skojarzen z "cyrkiem", malpowaniem itp. Kazdy wie, ze to dla dobra dziecka i jego przyszlego harmonijnego rozwoju.
          Wiele rodzicow uwaza, ze dwu- trzylatek to nic nie musi umiec i ze "kiedys nauczy sie sam". Ale dziecko w tym wieku bez pomocy "obcych" nie jest w stanie samo z siebie sie nauczyc. Potrzebuje wzoru do nasladowania.
          Pamietam, ze na badaniu u okulisty (mloda miala wowczas 3 latka) zapytano mnie, czy zna juz cyfry do 10. I ze jak nie zna, to warto by ja tego nauczyc, bo bedzie u okulisty bywac czesciej i ulatwi to jej i im "badania": rysunki sa czesto dla dziecka "zagmatwane, niezbyt czytelne, fantazja dziecka moze z filizanki ze spodkiem zrobic statek kosmiczny ... i wtedy nie wiadomo, czy dziecko rzeczywiscie ma problem z rozpoznawaniem ksztaltow, czy tez slabo widzi. I nikt mi nie proponowal, bym zrobila z wlasnego dziecka "malpe". Wyjasniono owszem, ze nie musi, ale fajnie by bylo, gdyby umiala to czy owo. Bo znajomosc cyfr trzylatkowi normalnie potrzebna nie jest. W pewnych okolicznosciach jednak moze byc ulatwieniem. Wiec warto uczyc dzieci roznych rzeczy. Zwlaszcza tak podstawowych, jak nazwy czesci wlasnego ciala.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka