Dodaj do ulubionych

Ile czasu przed TV?

25.10.12, 14:52
Ile czasu dziennie spędzają przed TV (oglądając bajki itp) Wasze maluchy, powiedzmy w wieku 2-5 lat? Puszanie bajek na komputerze też się liczy.
Obserwuj wątek
    • illegal.alien Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 15:05
      Staram sie ograniczac do 10 minut (a dokladniej to ok. 7-8, bo oglada jeden odcinek Myszki Miki) co drugi dzien, do rozczesywania wlosow. W sobote czasem robimy wyjatek, szczegolnie jak pogoda paskudna i ogladamy program przyrodniczy.
    • blaszany_dzwoneczek Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 15:08
      OK. 20-30 minut niecodziennie. 5-latka.
      • azomim Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 19:20
        U mnie podobnie- nie mamy tv, na komputerze ogląda raz na 2-3 dni, ostatnio rzadziej. Wytrzymuje jakieś pół godziny, potem się nudzi. Ale ostatniej zimy bywało nawet 1,5 godziny ciągiem, więc zmienia się to u niegowink
        Skupiam się nie na ograniczaniu bajek, a na zajęciu czasu innymi rzeczamismile
    • annubis74 Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 15:14
      m mniej tym lepiej - dotyczy to dzieci w każdym wieku i dorosłych też
      Moja córka ma 4 lata. Dawka dzienna ok 40 minut do 1 godziny dziennie (ale nie naraz - dotyczy łacznie kompa i tv) Ostatnio bliżej godziny bo jest chora i nie mam juz co jej wymyślać
    • mama-anusi Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 15:17
      moja wogóle gdyz

      1. nie lubi TV, oglądała sporadycznie
      2.mamy nowy TV ( nie chwalę sie smile) i jak mam go włączyć 5 pilotami dostaje szału - wiec nie działa jak taty nie ma w domu smile))
      • camel_3d Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 15:27
        >i jak mam go włączyć 5 pilotami dostaje sz
        > ału

        heheh..kobieta i technikasmile))
      • bluemka78 Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 16:02
        Hehe u nas ostatnio babcia została z dziećmi i jak chciały bajkę to musiały oglądać zwykły program w tv, bo babcia nie dała rady puścić bajki z dvd (w sumie tylko 4 piloty do obsluzenia), dzieci wiec stwierdziły ze babcia jest noga, bo nie potrafi wlaczyc bajki, nie mam pojęcia skąd wzięły takie określenie.
    • agnieszka77_11 Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 15:18
      u nas dziennie do 1h, ale zdecydowanie musimy ograniczyć do max 30 min - 3,5 latek
      • annubis74 Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 15:21
        dlaczego musicie ograniczyć (pomysł skądinąd słuszny)??? myslę ze oprócz czasu jaki dziecko spedza przed tv ważne jest co tam ogląda.
        • camel_3d Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 15:28
          > myslę ze oprócz czasu
          > jaki dziecko spedza przed tv ważne jest co tam ogląda.

          to zle myslisz... nie ma znaczeni aco glada bo i tak sie dzieci z tv niczego nie ucza. to jest pasywna nauka..nie wnaszaca nic..dla dzieci to wylacznie rozrywka...
          wec im wiecje czasu przed tev tym wiecj czasu zmarnowanego...
          • annubis74 Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 19:11
            każdy myśli jak myśli, mam takie samo prawo do swojej opinii jak ty, więc to uszanuj
            naprawdę niczego się nie nauczyłeś z tv... ja jednak sporo ciekawych rzeczy się stamtąd dowiaduję (choć w sumie rzadko mam szansę oglądać) programy takie jak tvp historia czy też kanał history, discovery, national geographic, a nawet kanał kuchnia tv (czy jakoś tam - kiedyś przez przypadek odkryłam tam fascynujący angielski serial historyczno-kulinarny... Supersizers go... (np. Victorian). sama z siebie się tych rzeczy nie dowiem ani ich nie wymyślę. Tyle o mnie
            a co do mojego dziecka w tv ogląda "świat słów" - super program do nauki angielskiego, Misia w Niebieskim domu (świetny program o przyjaźni, pomaganiu itd - z którego dziecko mnóstwo sie uczy), czasem zdarza się jeszcze Marta mówi lub "Detektyw Łodyga" (dziecko ma szansę dowiedzieć się sporo o ekologii i później wie jak segregować śmieci - nie jest to strata czasu. Jesli czasem korzysta z komputera to głownie ze strony cebeebies - więc znów się uczy.
            Jakoś nie wierzę że twoje dziecko nie ogląda - rozumiem że fajnie jest uchodzić na forum za "trendy ojca". I tak nasze dzieci bedą żyć w swiecie z tv i komputerem - i muszą sie z nim oswajać i potrafić go uzywać a nie nadużywać. Może nie uwierzysz, ale moja córka wie że właczamy tv na wybraną bajkę i później wyłaczamy, ostatnio sama to robi nawet bez przypominania
            • camel_3d Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 20:10
              Alez ja niepisalem, ze moje nie glada...bo oglada. Dziadka piaskoweg o 18.50 wczesniej od 18.15 zajaczka felixa i mondbär. I to na tyle.... W przedszkolu nie ma tv wogole.
              • annubis74 Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 13:27
                a dlaczego w przedszkolu miałoby być tv???? w naszym też nie ma wydawałoby mi sie że to norma
          • joshima Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 19:41
            camel_3d napisał:

            > to zle myslisz... nie ma znaczeni aco glada bo i tak sie dzieci z tv niczego ni
            > e ucza. to jest pasywna nauka..nie wnaszaca nic..dla dzieci to wylacznie rozryw
            > ka...
            Sądzę, że się mylisz. No chyba, że nie bierzesz pod uwagę, że dziecko może oglądać coś więcej niż durne kreskówki.
            • camel_3d Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 20:11
              Moze...ale po co 3 latkowi cos innego?
              • camel_3d Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 22:23
                tzn nie kazde kreskowk sa durne... zreszt amozna tez 3 latkow czytac potop..ale cz to jest dla neigo takei fajne... zreszta dzecko zrozumie prezej co dzeije sie w kreskowce niz w programie przyrodniczym.... przynajmniej jeszli mowimy o 2.5- 3 latku.
                • joshima Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 22:27
                  camel_3d napisał:

                  > dzecko zrozumie prezej co dzeije sie w kreskowce niz w programie przyrodniczym.... przynajmniej jeszli mowimy o 2.5- 3 latku.

                  No cóż. Na podstawie obserwacji swojej córki mogę powiedzieć, że jest dokładnie na odwrót smile Ale to pewnie dlatego, że przez większość swojego życia kreskówek nie oglądała wcale smile
                  • illegal.alien Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 22:37
                    Jezeli chodzi o moje dwuletnie dziecko to stwierdzam to samo smile
                    A z telewizji nauczyla sie kilku znakow jezyka miganego (uzywalismy go jak byla mlodsza, wiec wiedziala o co chodzi, z telewizji zalapala kilka znakow).
                    • camel_3d Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 17:23

                      > A z telewizji nauczyla sie kilku znakow jezyka miganego (uzywalismy go jak byla
                      > mlodsza, wiec wiedziala o co chodzi, z telewizji zalapala kilka znakow).

                      no..to wiedze wyniosla taka, ze HO HO HO:. smile))
                      • illegal.alien Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 18:07
                        Nie napisałam, ze jest to wielka wiedza, ale dziecko, które niby nie kuma, co sie na ekranie dzieje, by tego nie zalapalo. A te kilka znaków było miłym uzupełnieniem jej dotychczasowego słownika miganego, którego sie nauczyła od nas (rodziców).
              • joshima Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 22:25
                Po to, że to jest interesujące i wartościowe? Po to, że są rzeczy których może i tak nigdy nie zobaczy inaczej niż w TV?
                • camel_3d Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 23:48
                  byc moze, ale zastanawaim se po jakiego druga 3 latkow wartosciowe programy... skro oglada tv tylko pol godziny dzeinnie. No ja wlaczam mu jego 3 baju bo lubi... i po calym wartosciowym dniu przynajmniej ma 3 kreskowki... fakt moge mu wlaczyc program geopolitycznysmile))

                  Mlody uczy sie wartosciowych rzeczy, ktorych wiekszosc dzieci nigdy nie zobaczy na zywo...


                  > Po to, że to jest interesujące i wartościowe? Po to, że są rzeczy których może
                  > i tak nigdy nie zobaczy inaczej niż w TV?
                  >
                  • joshima Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 10:36
                    camel_3d napisał:

                    > byc moze, ale zastanawaim se po jakiego druga 3 latkow wartosciowe programy...
                    > skro oglada tv tylko pol godziny dzeinnie.
                    Nie czytasz uważnie.

                    > Mlody uczy sie wartosciowych rzeczy, ktorych wiekszosc dzieci nigdy nie zobaczy
                    > na zywo...
                    Na przykład?
                    • camel_3d Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 10:45
                      > > Mlody uczy sie wartosciowych rzeczy, ktorych wiekszosc dzieci nigdy nie z
                      > obaczy
                      > > na zywo...
                      > Na przykład?


                      np tego czego w Polsce ciezko sie nauczyc, w TV tez... szacunku do innych kultur i religii...wink
                      • annubis74 Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 13:30
                        i tu się mylisz, bo właśnie bajki typu "Miś w niebieskim domu" czy "ulica sezamkowa" "swiat elmo" uczą tolerancji dla inności i nnych kultur. I podają to w sposób przystępny dla dzieci, bo trudno by dziecku "zapodać" jakiś dorosły program o tolerancji
                        • camel_3d Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 15:24
                          mlody tego sie uczy bez telewizji.... nie musi uczyc sie od elmo, ze dzieci sa roznesmile)

                          czy np w ramach edukacji nie mozesz sie wybrac do jakiegos meczetu?
                          • annubis74 Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 18:48
                            po pierwsze w okolicy trudno o meczet tongue_out
                            po drugie kwestii różnorodności nie sprowadzałabym tylko do kwestii religii. Gdybym miała taką mozliwość to predzej zaprosiłabym małego muzułmanina na wspólną zabawę niż ciagała dziecko po kościołach. Chyba zapominasz że w Polsce trudniej o różnorodność kulturową niż w innych krajach, szczególnie poza dużymi miastami
                            • camel_3d Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 15:25
                              Jak to sie mowi... Podroze ksztalca..
                              D meczetu mozna pojsc na urlopie. Mozna kupic ksiazaki o roznych religiach... Itd...
                              W polsce tez sa meczety, sa prawoslawne koscioly...tylko trzeba chciec.
                              • hanna26 Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 16:50
                                Można różne rzeczy robić, tylko nie rozumiem, dlaczego wykluczać jedno ze źródeł wiedzy. Film przyrodniczy może nauczyć wiele, podobnie jak książka. No, chyba że chodzi o dziecko tak tępe, że nie jest w stanie wyciągnąć z filmu niczego poza pustą rozrywką. Na to to już nic nie poradzę.
                      • joshima Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 17:55
                        camel_3d napisał:

                        > np tego czego w Polsce ciezko sie nauczyc, w TV tez... szacunku do innych kultu
                        > r i religii...wink
                        Wręcz przeciwnie. W Polsce ciągle można, jak się tylko zechce, mieć kontakt z różnymi kulturami i religiami. I nie nauczy tego kreskówka jeśli w rodzinie to nie jest norma. A jeśli rodzina ma normalne podejście do tych kwestii to kreskówka nie jest potrzebna. I szacunku nie nauczy, w najlepszym przypadku pokaże coś innego. Lepiej dziecko wziąć do cerkwi, do zboru, czy jeszcze w parę innych miejsc i pokazać mu co i jak.
                        • camel_3d Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 15:23
                          No i wlasnie omtym pisze. Ja nue stawiam na walory edukacyjne tv...dla mnie tv to glownie chwila odpoczynku. Tak samo jak jakies 2-3 kreskowki dla mlodego.

                          A ciekawostek uczymy sie na zywo.

                          Dzis obserwowalismy jak pajak robil sobie siec w piwnicy.
                          • joshima Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 20:13
                            Po tym poście:

                            forum.gazeta.pl/forum/w,566,139878528,139891388,Re_Ile_czasu_przed_TV_.html
                            odniosłam wrażenie, że jednak bronisz walorów edukacyjnych kreskówek.
                • ciociacesia na przykład poród słonicy 28.10.12, 21:02
                  albo techno-krowy
          • ponponka1 Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 08:27
            Dokldanie. TV dla dzieci to rozrywka, pasywna. Im jej mniej tym lepiej dla....dziecka. Za to mniej czasu dla mamy na siedzienie i necie wink
            • camel_3d Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 10:47
              tez jakos srednio wierze e edukacjyne walory TV...
              juz teksty..."moje dzeicko nauczylo sie liczyc do 10 po angielsku"..sa smutne.. to mozna w ciegu jedego dna opanowac bez oglaadania Tv...
          • hanna26 Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 14:28
            camel_3d napisał:

            nie ma znaczeni aco glada bo i tak sie dzieci z tv niczego ni
            > e ucza. to jest pasywna nauka..nie wnaszaca nic..dla dzieci to wylacznie rozryw
            > ka...

            Totalna brednia. To, co dziecko ogląda ma ogromne znaczenie. Nasza środkowa córka (7 lat) np. ma ogromne wiadomości na temat zwierząt. Jej wiadomości na temat sikorek powaliły ostatnio zaproszonego do szkoły ornitologa. Pytał mnie, skąd dziecko tyle wie na temat ptaków. A ona wie ze swoich ulubionych programów na Animal Planet. smile
          • beakarp Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 15:02
            Niczego się nie uczy? Mój nauczył się piosenki z Boba Budowniczego oglądając ulubioną bajkę
            • joshima Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 17:58
              No rzeczywiście. osiągnięcie... Ciekawe jak sobie radzili kiedyś ludzie bez TV. Podpowiem Ci, dawniej śpiewano więcej niż teraz smile
        • agnieszka77_11 Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 15:33
          annubis74 napisała:

          > dlaczego musicie ograniczyć (pomysł skądinąd słuszny)??? myslę ze oprócz czasu
          > jaki dziecko spedza przed tv ważne jest co tam ogląda.

          Oczywiście, że ważne co ogląda. U nas zwykle są to bajki na Mini Mini. Ale uważam, że spędza on i tak dużo czasu przed TV. Wolę, aby w tym czasie poukładał klocki, poczytał książki, porysował. Jest to dużo bardziej rozwojowe.
    • camel_3d Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 15:25
      4 lata - 40 minut wieczorem.

      w weekend ev jeszcze jakies pol godziny w poludnie.
    • bluemka78 Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 15:58
      W sumie ok godziny dziennie. Rano, aż zrobię śniadanie, bo takie jeszcze niedobudzone są marudne. Pozniej przed dzienna drzemka, o ile sie uda ze usna, bo ostatnio to co trzeci dzień średnio śpią. Jak nie usna to bajka musi doleciec do końca. Wieczorem nie ma bajek, mówimy im ze teraz już tylko filmy dla dorosłych są i inaczej organizujemy im czas wink
    • minerwamcg Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 17:31
      Telewizji wcale, bo nie mamy. Bajki na kompie do 30 minut dziennie, ale nie codziennie, są całe tygodnie, kiedy nic nie ogląda. Czasem od wielkiego święta jest dłuższy film - "Królewna Śnieżka" Disneya (ze starannie wyciętą czarownicą, bo młoda sobie nie życzy), "Kopciuszek" albo "Zakochany kundel". Ale to rzeczywiście od święta.
    • leneczkaz Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 17:47
      Ok. godziny.
    • klubgogo Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 17:58
      15-20 minut w tygodniu, w ramach dobranocki jest 1 bajka. W sobotę i niedzielę od 15 minut maksymalnie do 1,5 godziny bajek i czasami parę minut gier z tatą, czasami jedna bajka na cały weekend, jeśli spędzamy weekend poza domem.
    • aleksandra1357 Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 18:26
      2 lata - wcale.
      4 lata - 15 minut raz na parę dni.
      • bialasek75 Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 18:31
        Niecałe 4 lata. 1-2 godziny dziennie, jeśli jest ze mną cały dzień i dzień spędzamy intensywnie (wielogodzinne spacery i spędzanie czasu na dworze). Telewizja wtedy ją przykuwa do kanapy i pozwala trochę odpocząć. Ogląda cbeebees, mini mini albo jim jam. Ma swoje ulubione programy, wg mnie nieszkodliwe.
        • aniaturek0409 Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 19:10
          Przed tv prawie wcale. W tygodniu nie włączam telewizora, w weekendy mąż czasami coś ogląda więc mała z nim z doskoku. W komputerze od 30- 90 minut. Ja czasami muszę dłużej posiedzieć przy kompie więc ona jak sie nudzi to biorę ją na kolana i na laptopie puszczam jej bajeczki. Ale standard to jest 30 -40 minut (w 2-3 turach) a 90 minut (w kilku turach) jest czasami (kilka razy w miesiącu). Dla równowagi jest też kilka dni w miesiącu kiedy nie ogląda wcale.
    • joshima Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 19:37
      Dobranocka 15-30 min. Czasem dobry film przyrodniczy. I to by było tyle. Córka ma 3.5 roku.
      • ingusionek Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 20:02
        Jakoś trudno uwierzyć że 15min raz na kilka dni. U nas rano przed przedszkolem 10min. Po przedszkolu 10-20min i na dobranoc ok.20min. I tak co dzień. Zdarza się że po przedszkolu mała jest tak naładowana że na dworze jesteśmy dłużej to wtedy dopiero wieczorem.
        • pitu_finka Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 20:18
          U nas dokładnie 15 min raz na kilka dni. I nie wiem dlaczego trudno w to uwierzyc?
          • ingusionek Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 20:24
            Nie wiem ale tak mi się po prostu wydaje że to nie realne. Chyba że dziecko samo nie przejawia zainteresowania.
            Bo robienie z dziecka "dzikusa" telewizyjnego czy komputerowego jest trochę głupie. Jeśli dziecko chce obejrzeć bajkę to nie widzę w tym nic złego. O ile jest to bajka edukacyjna, nie zbyt długa to czemu nie. Będzie starsze to Goi siłą nie oderwiesz bo będzie chciało nadrobić.
            • pitu_finka Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 20:32
              Ja sama nie oglądam tv zbyt często. A dzieci mają inne zajęcia i bardzo ich do telewizora nie ciągnie. Jak chcą to czasem im coś włączę na dvd, mając świadomość, że to jednak stracony czas. Dla mnie nie ma w tym nic dziwnego - czasu w ciągu dnia tak mało, że szkoda nam go tracić na telewizor. Nie boję się, że wychowuję dzikusów. Z techniką sobie radząsmile
            • aleksandra1357 Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 22:02
              ingusionek napisał:

              > Nie wiem ale tak mi się po prostu wydaje że to nie realne. Chyba że dziecko sam
              > o nie przejawia zainteresowania.

              Moje dziecko nie przejawia zainteresowania telewizją, bo wie, że jej nie włączam (nie włączam, bo nie mam telewizora, a na komputerze oglądamy bajki sporadycznie.)

              > Bo robienie z dziecka "dzikusa" telewizyjnego czy komputerowego jest trochę głu
              > pie.

              Dzikuska telewizyjnego??? Litości! Rozumiem, że niedawanie dziecku papierosów w wieku 15 lat zrobi z niego dzikuska papierosowego. Dziecko nieoglądające TV naprawdę nic nie traci, wręcz przeciwnie. Trochę głupie jest za to pozwalanie, żeby 4-latek siedział godzinę przed TV.


              >O ile jest to bajka edukacyjna, nie zbyt długa to czemu nie.

              Bajka o różowych kucykach też jest edukacyjna. Odmóżdżające gry też są edukacyjne. To niezłe hasełko, żeby uśpić wyrzuty sumienia rodziców. Budowanie z klocków bardziej rozwija od najbardziej "edukacyjnej" bajki.

              > Będzie starsze to Goi siłą nie oderwiesz bo będzie chciało nadrobić.

              Tak, już to widzę, jak mój 10-latek utknie przed TV, żeby sobie powetować, że jako 4-latek nie oglądał Gumisiów, ha ha.
              Raczej dziecko przyzwyczajone od małego do bezsensownego siedzenia przed ekranem będzie miało później złe nawyki.
              • joshima Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 22:32
                aleksandra1357 napisała:

                > Bajka o różowych kucykach też jest edukacyjna. Odmóżdżające gry też są edukacyj
                > ne. To niezłe hasełko, żeby uśpić wyrzuty sumienia rodziców. Budowanie z klockó
                > w bardziej rozwija od najbardziej "edukacyjnej" bajki.
                Amen. TV nie wychowuje. Od tego są rodzice.
              • annubis74 Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 13:39
                > Bajka o różowych kucykach też jest edukacyjna. Odmóżdżające gry też są edukacyj
                > ne. To niezłe hasełko, żeby uśpić wyrzuty sumienia rodziców. Budowanie z klockó
                > w bardziej rozwija od najbardziej "edukacyjnej" bajki.

                bajka o różowych kucykach nie jest edukacyjna i w dodatku jest maksymalnie głupia. Dlatego dobrze dzieciom selekcjonować to co oglądają. Ale dlaczego oglądanie bajek przez 40 min dziennie wyklucza Twoim zdaniem zabawy typu budowanie z klocków. moje dziecko wstaje ok. 7.30 idzie spać ok 21 (co daje 13 i pół godziny aktywności) Dajmy na to ze na jedzenie i inne czynności typu mycie ubieranie etc, poświeca ok 2 godzin + bajka 40 minut to jeszcze zostaje ponad 10 na inne rozrywki. Jak chodzi do przedszkola ok. 5 spedza w przedszkolu, ale od 4 tygodni siedzi w domu - przez 10 godzin zdążymy ugotować obiad (lubi pomagać w kuchni)_ polepić z masy solnej lub ciastoliny, malować łapami, zbudować co jest do zbudowania z klocków, ulozyć puzzle, pobawić się w teatr, lalkami, miskami, czym tam jeszcze, pospiewać poskakać na piłce i obejrzeć bajkę -w ytlumacz mi co w tym złego
                • joshima Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 18:00
                  annubis74 napisała:

                  > Dajmy na to ze na jedzenie i inne czynności typu mycie ubieranie et
                  > c, poświeca ok 2 godzin
                  No żartujesz. Na jedzenie i czynności higeniczne w ciągu dnia tylko 2h? To ono je z prędkością turboodrzutową? To niezdrowe. Więcej czasu poświęca na siedzenie przed TV niż na spokojnie zjedzenie posiłku w dobrym towarzystwie?
                  • aleksandra1357 Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 18:04
                    joshima napisała:

                    > No żartujesz. Na jedzenie i czynności higeniczne w ciągu dnia tylko 2h? To ono
                    > je z prędkością turboodrzutową? To niezdrowe. Więcej czasu poświęca na siedzeni
                    > e przed TV niż na spokojnie zjedzenie posiłku w dobrym towarzystwie?

                    Joshima, teraz to Ty mnie zadziwiłaś smile U mnie jedzenie trwa ok. 10-15 minut na posiłek. Dzieci nudzą się przy stole i uciekają, czasem już po 3 minutach. Albo zaczynają wrzucać kanapki do picia i wtedy też je wyganiam od stołu. U nas posiłki są błyskawiczne, za to spędzamy sobie czas razem nie przy stole i nie widzę w tym nic złego.
                    Czemu celebrowanie długich posiłków ma być normą? (Bo tak zrozumiałam)


                    • joshima Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 18:09
                      aleksandra1357 napisała:

                      > Joshima, teraz to Ty mnie zadziwiłaś smile U mnie jedzenie trwa ok. 10-15 minut na
                      > posiłek.
                      No to jest właśnie turbodoładowanie.

                      > Czemu celebrowanie długich posiłków ma być normą? (Bo tak zrozumiałam)
                      Bo dom to nie fast food. A niespieszne jedzenie jest zdrowsze niż połykanie w locie.
                      • aleksandra1357 Joshima i turbodoładowanie 26.10.12, 18:19
                        joshima napisała:

                        > aleksandra1357 napisała:
                        >
                        > > Joshima, teraz to Ty mnie zadziwiłaś smile U mnie jedzenie trwa ok. 10-15 mi
                        > nut na
                        > > posiłek.
                        > No to jest właśnie turbodoładowanie.
                        >
                        > > Czemu celebrowanie długich posiłków ma być normą? (Bo tak zrozumiałam)
                        > Bo dom to nie fast food. A niespieszne jedzenie jest zdrowsze niż połykanie w l
                        > ocie.

                        No to ja chętnie podyskutuję, skoro nie wypierasz się swoim poglądów.
                        Otóż uważam, że Twoje poglądy dyskryminują ludzi szybko jedzących. Dlaczego od razu fast food i połykanie w locie? Moje dzieci dostają, dajmy na to, spaghetti. Młodszy (2 lata) zjada 4 łyżki i ma dość, zaczyna jeździć widelcem i brumkać. Starszy (4 lata), zjada połowę i zajmuje mu to 7 minut i ma dość. Ja zjadam swoją porcję w 10 minut, przeżuwając jak należy.
                        Dla mnie 15 minut na posiłek to bardzo długo i naprawdę zdążamy wszystko poprzeżuwać smile
                        • joshima Re: Joshima i turbodoładowanie 26.10.12, 18:23
                          aleksandra1357 napisała:

                          > No to ja chętnie podyskutuję, skoro nie wypierasz się swoim poglądów.
                          > Otóż uważam, że Twoje poglądy dyskryminują ludzi szybko jedzących. Dlaczego od
                          > razu fast food i połykanie w locie?
                          No bo skoro w 10 minut wchłaniasz posiłek to raczej go dokładnie nie pogryziesz, tylko po prostu połkniesz. Dlaczego fast food? Chyba znasz na tyle angielski, żeby rozumieć znaczenie tego określenia.

                          Moje dzieci dostają, dajmy na to, spaghetti
                          > . Młodszy (2 lata) zjada 4 łyżki i ma dość, zaczyna jeździć widelcem i brumkać.
                          No i co w tym złego? Niech se brumka. Widać wcześniej nie miał ku temu okazji. Moja sobie brumkałą jak byłą niemowlęciem, teraz po prostu niespiesznie je rozmawiając z resztą rodziny.

                          > Starszy (4 lata), zjada połowę i zajmuje mu to 7 minut i ma dość.
                          No to już by mnie niepokoiło. Raczej tego dobrze nie pogryzł.

                          Ja zjadam swoją porcję w 10 minut, przeżuwając jak należy.
                          Szczerze wątpię. Spróbuj kiedyś naprawdę dobrze przerzuć jedzenie. 1. Najesz się mniejsza porcją. 2. Będzie krócej zalegało w układzie pokarmowym. Same plusy.
                          • aleksandra1357 Re: Joshima i turbodoładowanie 26.10.12, 18:34
                            joshima napisała:

                            > Dlaczego fast food? Chyba znasz na tyle angielski,
                            > żeby rozumieć znaczenie tego określenia.

                            Ale to wyrażenie ma też wyraźnie hamburgerowe konotacje. Ja raczej gotuję slow food, ale jem szybko. Zabolało mnie, że jedzenie mojej kaszy orkiszowej nazywasz fastfoodem smile

                            > > . Młodszy (2 lata) zjada 4 łyżki i ma dość, zaczyna jeździć widelcem i br
                            > umkać.
                            > No i co w tym złego? Niech se brumka. Widać wcześniej nie miał ku temu okazji.
                            > Moja sobie brumkałą jak byłą niemowlęciem, teraz po prostu niespiesznie je rozm
                            > awiając z resztą rodziny.

                            No ale sugerujesz, że nie pozwalałam mu brumkać widelcem, jak był mały? Bez przesady, nawet jakbym chciała, to bym tego nie uniknęła.
                            Otóż mam takie dziwne zasady, że jak wszyscy skończyli jeść i tylko brumkają widelcami, to wstajemy od stołu, bo takie brumkanie nie wydaje mi się wystarczająco fascynujące, żeby je kontynuować.

                            > > Starszy (4 lata), zjada połowę i zajmuje mu to 7 minut i ma dość.
                            > No to już by mnie niepokoiło. Raczej tego dobrze nie pogryzł.

                            To ja już nie wiem, jak normalnie ludzie jedzą. Połowa miski spaghetti to ok. 8 łyżeczek. Jedną łyżeczkę żuje się w porywach 30 sekund. Dodając nabieranie łyżki i tak wychodzi z 10 minut na posiłek.

                            > Ja zjadam swoją porcję w 10 minut, przeżuwając jak należy.
                            > Szczerze wątpię. Spróbuj kiedyś naprawdę dobrze przerzuć jedzenie. 1. Najesz si
                            > ę mniejsza porcją. 2. Będzie krócej zalegało w układzie pokarmowym. Same plusy.

                            Gryzę jak umiem, nigdy nic mi nie zalegało i po prostu nie czuję potrzeby dłuższego gryzienia. Może dlatego, że zwykle jadamy rzeczy miękkie - szpinak, buraczki, brokuły, kasze, ryby - tego się nie gryzie.
                            Dla mnie jedzenie posiłku ponad 15 minut, kiedy wystygnie, jest już przesadą. Naprawdę tyle żujesz?

                            Joshima, tak całkiem serio, bo za stare jesteśmy na takie przepychanki. Otóż myślę, że ciężko określić, ile POWINNO trwać jedzenie. Ciężko to zmierzyć, to zależy też o tego, co się je, z kim itd. Celebrowania posiłków całą rodziną jest fajne. Ale jeśli jestem w domu sama z dziećmi i daję im tylko zupę, to zjadamy w 10 minut (zupy się nie przeżuwa) i pędzimy grać w edukacyjne gry, coby nam się umysły rozwinęły wink
                            • joshima Re: Joshima i turbodoładowanie 26.10.12, 18:54
                              aleksandra1357 napisała:

                              > Ale to wyrażenie ma też wyraźnie hamburgerowe konotacje.
                              To znaczy, że nie rozumiesz., bo to oznacza jedzenie, które można szybko kupić i szybko wciągnąć a sam burger to u amerykanów coś tak normalnego jak u nas kanapka z szynką i istniał na długo przed ff.

                              >Ja raczej gotuję slow food, ale jem szybko.
                              Zatem nie jest to slow food.

                              > Zabolało mnie, że jedzenie mojej kaszy orkiszowej nazywas
                              > z fastfoodem smile
                              Bo ff to styl jedzenia a nie tylko zawartość talerza.

                              > No ale sugerujesz, że nie pozwalałam mu brumkać widelcem,
                              Nic nie sugeruję. Sama napisałaś, ze w takich sytuacjach wyganiasz od stołu. Zatem doszłam do wniosku, że brumkanie jest zabronione i już, bo cię wkurza.

                              > To ja już nie wiem, jak normalnie ludzie jedzą.
                              Ja też nie wiem, nie prowadzę badań. Dla mnie 15 minut na posiłek to stanowczo za mało. Choć kiedyś rzeczywiście jadłam tak w locie i nie było to dobre. Teraz widzę różnicę i od początku uczę dziecko porządnie i powoli przeżuwać,

                              > Gryzę jak umiem, nigdy nic mi nie zalegało i po prostu nie czuję potrzeby dłużs
                              > zego gryzienia. Może dlatego, że zwykle jadamy rzeczy miękkie - szpinak, buracz
                              > ki, brokuły, kasze, ryby - tego się nie gryzie.
                              Gryzie się gryzie. Gryzie się nie tylko po to, żeby rozdrobnić, ale też po to, żeby dobrze wymieszać ze śliną i dobrze rozpocząć proces trawienia.


                              > Dla mnie jedzenie posiłku ponad 15 minut, kiedy wystygnie, jest już przesadą.
                              No nie żartuj. Mieszkasz w ogloo, że ci w kwadrans posiłek stygnie?

                              > Naprawdę tyle żujesz?
                              Uważasz, że zmyślam. Nabieram, przeżuwam słuchając co ktoś mówi, przełykam, odpowiadam i tak w kółko. Nawet w pracy nie jadałam krócej niż 30 minut.


                              > Joshima, tak całkiem serio, bo za stare jesteśmy na takie przepychanki.
                              Ależ ja się z nikim nie przepycham. Takie mam poglądy i tak funkcjonuję.

                              > Otóż myślę, że ciężko określić, ile POWINNO trwać jedzenie.
                              A ja myślę, że lekarze są zgodni co do tego, że większość ludzi je za szybko i że to nie jest zdrowe.

                              >zupy się nie przeżuwa
                              Ależ przeżuwa. Za wyjątkiem zupy kremu.
                              • aleksandra1357 Re: Joshima i turbodoładowanie 26.10.12, 20:38
                                joshima napisała:

                                > > Ale to wyrażenie ma też wyraźnie hamburgerowe konotacje.
                                > To znaczy, że nie rozumiesz., bo to oznacza jedzenie, które można szybko kupić
                                > i szybko wciągnąć a sam burger to u amerykanów coś tak normalnego jak u nas kan
                                > apka z szynką i istniał na długo przed ff.
                                >

                                Nie do końca. W mowie potocznej "danie fastfood" to nie jest np. kasza jaglana do szybkiego wciągnięcia, tylko frytki, hamburger i spółka. Takie jest polskie znaczenie słowa fastfood, choć źródłosłów to tylko szybkie jedzenie. Nie wiem, jak funkcjonuje to słowo w jęz. angielskim.


                                > > To ja już nie wiem, jak normalnie ludzie jedzą.
                                > Ja też nie wiem, nie prowadzę badań. Dla mnie 15 minut na posiłek to stanowczo
                                > za mało.

                                A dla mnie wystarczająco np. na zupę, a nawet za dużo.
                                Czy uważasz, że żeby rozsądzić nasz spór trzeba by posadzić 100 osób, kazać im jeść i mierzyć czas? No ale jak zjedzą szybciej, to powiesz, że za szybko. A wg. tych ludzi normalnie.

                                Gryzie się nie tylko po to, żeby rozdrobnić, ale też po to,
                                > żeby dobrze wymieszać ze śliną i dobrze rozpocząć proces trawienia.

                                Nie wiem, czy to kwestia przyzwyczajenia, upodobania, genów. Ja po prostu szybko mieszam jedzenie ze śliną i naprawdę nigdy nie miałam żadnego problemu z trawieniem. Dłuższe jedzenie byłoby dla mnie na siłę, sztuczne i niepotrzebne. Nie wyobrażam sobie zmuszać się do dłuższego żucia.

                                > > Naprawdę tyle żujesz?
                                > Uważasz, że zmyślam. Nabieram, przeżuwam słuchając co ktoś mówi, przełykam, odp
                                > owiadam i tak w kółko. Nawet w pracy nie jadałam krócej niż 30 minut.

                                No to jesteśmy inne, bo ja w pracy jadałam w 10 minut, a w domu jem ok. 15. Tak naprawdę to nie wiem, ile jem, ale tak mi się wydaje. Może nawet jem 5 minut.

                                > A ja myślę, że lekarze są zgodni co do tego, że większość ludzi je za szybko i
                                > że to nie jest zdrowe.

                                Hm, lekarze. Może niektórzy jedzą za szybko, jacyś zabiegani, zapracowani, albo matki wrzeszczących niemowlaków. Natomiast normalny człowiek siedzący sobie wieczorkiem w domu raczej przeżuwa dokładnie tyle, ile mu organizm podpowiada.

                                Dyskusja jest raczej nie do rozstrzygnięcia, jak widzę, więc pozostańmy, każda przy swoim zdaniu.
                                Tyle że ja, widzisz, szanuję to, że jesteś przeżuwaczem i jestem skłonna łaskawie przyznać, że wolno Ci tak przeżuwać i jeść godzinami, natomiast Ty uważasz, że jedząc zupę 15 minut robię sobie krzywdę i nie celebruję odpowiednio jedzenia. Otóż uważam, że moje 15-minutowe jedzenie jest tak samo dobre i zdrowe, jak Twoje półgodzinne smile
                                • joshima Re: Joshima i turbodoładowanie 26.10.12, 21:59
                                  aleksandra1357 napisała:

                                  > Nie do końca. W mowie potocznej "danie fastfood" to nie jest np. kasza jaglana
                                  > do szybkiego wciągnięcia, tylko frytki, hamburger i spółka.
                                  Ale to jest twoja definicja FF smile

                                  > Czy uważasz, że żeby rozsądzić nasz spór
                                  Wcale nie uważam, że trzeba go rozsądzać. Ty mnie nie przekonasz, że powinnam jeść szybciej nie przeżuwać zupy, a mnie to w sumie wszystko jedno czy ty spaghetti pogryziesz dokładnie czy połkniesz ledwie trącone zębem.


                                  > Nie wiem, czy to kwestia przyzwyczajenia, upodobania, genów. Ja po prostu szybk
                                  > o mieszam jedzenie ze śliną
                                  Masz turbodoładowanie w śliniankach smile

                                  > Dłuższe jedzenie byłoby dla mnie na siłę, sztuczne i niepotrzebne. Nie
                                  > wyobrażam sobie zmuszać się do dłuższego żucia.
                                  Też mi się tak wydawało, bo też nie byłam tego nauczona. Życie mnie nauczyło że można inaczej i że tak jest lepiej.

                                  > No to jesteśmy inne, bo ja w pracy jadałam w 10 minut
                                  Współczuję.

                                  > Natomiast normalny człowiek siedzący sobie wi
                                  > eczorkiem w domu raczej przeżuwa dokładnie tyle, ile mu organizm podpowiada.
                                  No nie bardzo. Wiesz jaki jest odstęp czasowy między momentem kiedy człowiek się nasyca a momentem kiedy sobie to uświadomi?
                  • annubis74 Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 18:37
                    joshima, ja zakładam że ty zartujesz? nigdy co prawda nie mierzyłam z zegarkiem w ręku ile moje dziecko je, no ale mam poczucie ze 1,5 godziny na zjedzenie 4-5 posiłków to maks (poza tym czasem przegryza owoce i coś innego w tym czasie robi) ile można niby myć zęby lub się myć (prysznic) (fakt, ze jak się kąpie w wannie to trwa to ok. 30 minut ale to mycie +zabawa)
                    • joshima Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 18:56
                      annubis74 napisała:

                      > joshima, ja zakładam że ty zartujesz?
                      Piszę poważnie. Jak chcesz to poczytaj dalszy ciąg dyskusji. Nie chce mi się dwa razy powtarzać, szczególnie, że mam do dyspozycji tylko lewą rękę.
                      • annubis74 Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 14:12
                        jeśli twierdzisz że 20-25 minut na zjedzenie posiłku to mało to cię nie rozumiem. ja zjadam w 10 minut (co jest moze niezdrowe ale jakoś powolne krowie przeżuwanie nie jest w moim stylu). Dziecko też streszcza sie z jedzeniem - jak jest głodne to 20 minut na zjedzenie 1 kanapki/ zupki/jogurtu zupełnie wystarcza (nawet nie wiem czy to trwa aż tyle?), jak nie jest głodne to potrafi grzebac w talerzu i dłużej. Jadamy wspólnie posiłki - ale co oczywiste nie wszystkie i nie zawsze, nie gapiąc się w tv tylko właśnie rozmawiając. Ale to nie znaczy ze muszę godzinami siedzieć przy stole i ciamkać, jest tysiąc innych ciekawszych sposobów spędzenia czasu niż wspólne przeżuwanie. Cała dyskusja o fast foodzie dla mnie chybiona. fast food to kwestia nie tyle (nie tylko) szybkiego spożycia produktów (jak chcesz i w mcdonaldzie mozesz celebrować spozycie hamburgera) ale raczej kwestia szybkości i jakości ich wykonania - poczytaj sobie moze o ruchu slow food jako opozycji do fastfood. Jesli dla ciebie wspólne spozywanie i przeżuwanie jest synonimem quality time z dzieckiem - ok, mnie nic do tego
                        • hanna26 Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 14:28
                          Nasze posiłki też nie trwają dłużej niż 15 - 20 minut. Dla nas jest to czas całkowicie wystarczający. Jest jeden, lub dwa posiłki w ciągu dnia, gdy jadamy wszyscy razem, całą piątką, i wtedy może czasami trochę dłużej się zasiedzimy przy pogawędce. Ale zwykle około kwadransa nam wystarczy.
                        • joshima Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 20:15
                          Wygląda na to, że właśnie to ty powinnaś sobie jeszcze o slow food poczytać.
                          • annubis74 Re: Ile czasu przed TV? 28.10.12, 20:39
                            a dzięki, w tym temacie jestem ostatnio na bieżąco
                            jak już sobie poczytasz o slow food mozesz poszerzyć lekture o całą filozofie ruchu slow
            • joshima Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 22:30
              ingusionek napisał:

              > Nie wiem ale tak mi się po prostu wydaje że to nie realne.
              Gdybym chodziła do pracy a moje dziecko do przedszkola, to byłoby to zupełnie realne. Szkoda by mi było czasu na sadzanie dziecka przed TV.


              > Bo robienie z dziecka "dzikusa" telewizyjnego czy komputerowego jest trochę głu
              > pie.
              Bo? Cóż takiego wartościowego jest w kreskówkach? Poza tym, że mama ma 15 minut wolnego...
              • illegal.alien Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 23:22
                Tez sie dziwie, ze komus, kto chodzi do pracy, nie szkoda czasu na TV i to w takiej ilosci.
                Ja widze moje dziecko 1-1,5 godziny rano i ze 3 godziny wieczorem. Jeszcze jest tata dziecka, ktory tez chce z nia czas spedzic.
              • camel_3d Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 11:19

                > Bo? Cóż takiego wartościowego jest w kreskówkach? Poza tym, że mama ma 15 minut
                > wolnego...

                no wlansie to...mamy 15 minut wolnego... dziecki temu mozemy odspanac i dzieki temu dzieko nie wydaje sie juz takim potworem smile
                • joshima Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 18:07
                  camel_3d napisał:

                  > no wlansie to...mamy 15 minut wolnego... dziecki temu mozemy odspanac i dzieki
                  > temu dzieko nie wydaje sie juz takim potworem smile
                  Ale nie mów mi, że gdyby nie kreskówki, to Twój syn nie portafiłby się sobą zająć przez kwadrans.
              • agnieszka77_11 Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 11:28
                joshima napisała:

                > Bo? Cóż takiego wartościowego jest w kreskówkach? Poza tym, że mama ma 15 minut
                > wolnego...
                >
                Akurat niektóre bajki są bardzo mądre, bez przemocy - Bolek i Lolek, Reksio, Pomysłowy Dobromił, Krecik, Bob Budowniczy, Chuck, Rajdek, Świnka Peppa, Mali Odkrywcy i parę innych z Mini Mini, które mi teraz nie przychodzą do głowy.
                Ale na przykład te wszystkie Bakugany i im podobne są kompletnie bezwartościowe. Walka, głupie teksty i masa przemocy. Takich badziewi nie puszczam mojemu 3 latkowi.
                • joshima Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 18:11
                  agnieszka77_11 napisała:

                  > Akurat niektóre bajki są bardzo mądre, bez przemocy - Bolek i Lolek
                  Jesteś pewna? Bo jak chudy bije grubego to nie jest przemoc? Lubię B&L, ale w życiu bym nie powiedziała, że to super mądra bajka i bez przemocy.
            • illegal.alien Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 22:42
              Kolejna teoria do kompletu do tych wszystkich teorii o tym jak to dzieci, ktore nie dostaja w domu codziennie slodyczy to potem sie na nie rzucaja w przedszkolu/u innych w domu.
              Jest duze spektrum miedzy 'dzikusem' komputerowym/telewizyjnym, a dzieckiem, ktore codziennie spedza przed ekranem godzine.
              U nas telewizor rano nie jest wlaczany wcale (bo nie ma na to czasu, rano sie ubieramy i jemy sniadanie i to w zasadzie tyle), po poludniu tylko na wybrane programy - nie ma wlaczania telewizora i szukania 'co by tu obejrzec'.
              Corka oglada cos najczesciej na moim iphonie, bo musze jej np. wlosy uczesac - a ze czesze ja porzadnie raz na 2-3 dni (czesciej nie ma potrzeby, bo a bardzo krecone wlosy, ktore czesze tylko na mokro), to i tak czesto oglada TV. Po ok 7 (Miki Mouse) lub 15 (Justin) minut.
              • ponponka1 Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 09:00
                illegal.alien napisała:

                > U nas telewizor rano nie jest wlaczany wcale (bo nie ma na to czasu, rano sie u
                > bieramy i jemy sniadanie i to w zasadzie tyle), po poludniu tylko na wybrane pr
                > ogramy - nie ma wlaczania telewizora i szukania 'co by tu obejrzec'.

                U nas tez. TV bylo wlaczane, gdy bylo cos co chcielismy obejrzec. Jednak, dzieki nagrywarce, mamy teraz wplyw na to KIEDY smile I TV sluzy w sumie jako odtwarzacz big_grin

                > Corka oglada cos najczesciej na moim iphonie, bo musze jej np. wlosy uczesac -
                > a ze czesze ja porzadnie raz na 2-3 dni (czesciej nie ma potrzeby, bo a bardzo
                > krecone wlosy, ktore czesze tylko na mokro), to i tak czesto oglada TV. Po ok 7
                > (Miki Mouse) lub 15 (Justin) minut.
        • joshima Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 22:27
          ingusionek napisał:

          > Jakoś trudno uwierzyć że 15min raz na kilka dni.
          To było do mnie? To chyba nieuważnie czytałaś smile
          • aleksandra1357 Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 22:35
            joshima napisała:

            > ingusionek napisał:
            >
            > > Jakoś trudno uwierzyć że 15min raz na kilka dni.
            > To było do mnie? To chyba nieuważnie czytałaś smile

            To było do mnie, tylko się przesunęło. U nas jest raz na kilka dni, bo tylko tatuś umie puszczać bajki, a tatuś pojawia się w domu rzadko, bo pracuje. Gdyby nie tatuś, to pewnie bajka by była raz na miesiąc smile
            • lexie007 Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 00:16
              alexandra1357>>>>U nas jest raz na kilka dni, bo tylko tatuś umie puszczać bajki<<<


              a co jest w tym trudnego?
              • aleksandra1357 Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 17:14
                lexie007 napisała:

                > alexandra1357>>>>U nas jest raz na kilka dni, bo tylko tatuś um
                > ie puszczać bajki<<<
                >
                >
                > a co jest w tym trudnego?

                Na tym to polega, że dzieci wiedzą, że na moim komputerze nie ma bajek i że nie włączam, bo nigdy tego nie robiłam, więc ich nie uświadamiam, że można. Więc tylko od tatusia się domagają, a tatuś jest rzadko. Jak się nie domagają, to nigdy nie włączamy.
                • lexie007 Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 23:09
                  tzn ze dzieci kojarza tate tylko z tym ze wlacza im bajki?sad
    • wilhelminaslimak Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 20:59
      Codziennie 2-3 odcinki Traktorka Toma (ciągle i w kółko te same - idzie zwariować), gdy kąpiemy młodszego.
    • joxanna Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 21:04
      W ciągu tygodnia do godziny dziennie na telewizor / komputer - muszą sobie jakoś podzielić (siedmiolatka i pięciolatek).

      W weekendy czasem dłużej, np oglądamy długi film, półtoragodzinny, mogą sobie jeszcze 30-40 minut pograć w ciufcię, albo jakieś szkolne gry.

      Z tym, że u nas poza minimini telewizor w ogóle nie jest włączony kiedy dzieci nie śpią, więc to faktycznie jest całe oglądanie TV przez dzieci.
    • roman2aner Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 21:06
      Około godziny, ograniczamy to jak się da. Telewizja odmóżdża smile
    • pinkdot Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 21:13
      U nas moze pol godziny na tydzien, jakies filmy na YouTube o rakietach...
    • noemi29 Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 22:22
      3 lata i 5 miesięcy - 30 min. bajeczek lub przyrodniczych programów na komputerze. Nawet gdybym chciała dłużej go przytrzymać to i tak mówi: już nie chcę.

      TV nie mamy od 3 lat (splot różnych okoliczności), ale nie jestesmy dzikusysmile oglądamy w internecie lub na dvd, ze światem jesteśmy na bieżąco.
      • carmita80 Re: Ile czasu przed TV? 25.10.12, 23:36
        Corka w wieku 2 lat lubila ogladac tv a syn kiedy byl w tym samym wieku tv sie nie interesowal, to jedna sprawa co do pytania i przedzialu wiekowego 2-5 latsmile Tak wiec corka jako dwulatka ogladala tv ale nie pamietam ile dziennie. Dzis ma prawie 10 lat tak wiec to dawno bylo. Nie robilam szumu wokol tej kwestii, calymi dniami nie ogladala, ale wiecej niz 15 minut tygodniwo a nawet dzienniewink Tak wiec moj 5 letni obecnie syn jako 2-latek tv nie ogladal, jako 3-latek zaczal, ale sam sobie dozowal i bylo to ok. 15-20 minut dziennie. Dzis 1 godzina dziennie, czasem w weekendy troche wiecej, ale raczej rzadko to wiecej gdyz on do dzis zbytnio ogladac tv nie lubi.
        • paliwodaj Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 00:42
          nie widze roznicy miedzy ogladaniem bajki na komputerze w TV.
          Moje dzieci roznie, czasami przesiedza godzine ogladajac jakis dluzszy film, a czasami 4 dni wogole nic nie ogladaja.
          Faktycznie wiecej chyba ogladaja filmiki w komputerze z zakresu aktualnych zainteresowan, czegos o czym przeczytaly ostatnio, uslyszaly od kogos.
    • astomi25 Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 07:56
      4 latka- nic.
    • aagnes Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 08:54
      Ok, teraz wpis patologii, po tych wszytskich idealnych:
      rano na czesanie, ubieranie i dochodzenie do siebie, pewnie ze 20 minut bedzie, zalezy o ktorej wstaniemy.
      po poludniu tez ze 40 minut.
      ale w weekendy, wolne dni, w chorobie naszej czy dziecka to jest duzo wiecej. siedzi i po 2 godziny przed tv, wiecej nie, bo wyraznie sie zaczyna nudzis i sama wylacza.
      po prostu ja tez musze za przeproszeniem sie soba zajac w ciagu calego dnia i mysle ze nawet najdurniejsza bajka od czasu do czasu nie poczyni spustoszenia w duszy i mozgu mojego dziecka. po prostu nie wyobrazam sobie zajmowac sie dzieckiem non stop od rana do wieczora, oczywiscie w edukacyjny sposob, zeby nie uronic zadnej minuty.
      popadacie w paranoje i psychoze z tymi 10 minutami tv.
      poza tym nie wrzucajcie do wora 2 i 5 latkow, moja dwulatka nie ogladala nic, zaczela grubo po ukonczeniu 3 r.ż.
      • eps Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 10:35
        no to ja też z tych wyrodnych.
        rano czasem tak, czasem nie, ale ze 20 minut przed wyjściem.
        Po południu jak mi wypadnie cos ważnego popracować (wolny zawód, pracuję w domu) to i 1,5 godziny sie uskłada.
        do tego wieczorem jak np. młodsza zaśnie wcześniej, to żeby chłopaki jej nie obudzili swoimi dzikimi zabawami tez się zdarzy 1-1,5 godziny.
        Czasami jest tak że rano nie oglądają wcale, w południe też i wieczorem też nie.
        A czasami jak sie niefortunnie okoliczności poskładają to 30 minut rano, 1,5 godziny w południe i 1,5 godziny wieczorem.
      • karolina17w Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 11:29
        aagnes napisał:

        > Ok, teraz wpis patologii, po tych wszytskich idealnych:
        > rano na czesanie, ubieranie i dochodzenie do siebie, pewnie ze 20 minut bedzie,
        > zalezy o ktorej wstaniemy.
        > po poludniu tez ze 40 minut.
        > ale w weekendy, wolne dni, w chorobie naszej czy dziecka to jest duzo wiecej. s
        > iedzi i po 2 godziny przed tv, wiecej nie, bo wyraznie sie zaczyna nudzis i sam
        > a wylacza.
        > po prostu ja tez musze za przeproszeniem sie soba zajac w ciagu calego dnia i m
        > ysle ze nawet najdurniejsza bajka od czasu do czasu nie poczyni spustoszenia w
        > duszy i mozgu mojego dziecka. po prostu nie wyobrazam sobie zajmowac sie dzieck
        > iem non stop od rana do wieczora, oczywiscie w edukacyjny sposob, zeby nie uron
        > ic zadnej minuty.
        > popadacie w paranoje i psychoze z tymi 10 minutami tv.
        > poza tym nie wrzucajcie do wora 2 i 5 latkow, moja dwulatka nie ogladala nic, z
        > aczela grubo po ukonczeniu 3 r.ż.

        Aagnes, gratuluje wpisu big_grin Ja się nieco cykałam smile
        U nas podobnie - rano z 10-15 minut - syn je śniadanie, ja szykuję się do pracy, potem jego ubieram i wychodzimy. Tyle, że ja wstaję na ostatnią minutę, bo chce się wyspać smile

        Popołudniu 20 minut na 1 ulubioną bajkę.

        Wieczorem, przed snem, w ramach wyciszenia 20-40 minut, potem czytanie i spać.

        Nie ukrywam, że włączam mu bajki, jak muszę coś zrobić, a dziecko wisi mi na nodze. Albo czasem w ramach uspokojenia, jak za bardzo świruje to na 10 minut, i dalej się bawimy, już na spokojnie.
      • pszczolka1020 Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 13:09
        Też uważam , że to pilnowanie dziecka po 10 minut dziennie to przesada. Dziecko też człowiek i czasem potrzebuje innej niż edukacyjna rozrywki, jedni piszą strata czasu, kurcze bez przesady, a co dziecko nie może troche poleniuchować i potracić czas, oglądając bajkę lub program dostosowany do jego wieku. Ile można budować z klocków, rysować i robić inne edukacyjne i istotne dla rozwoju rzeczy, tak piszecie czasem jakby dziecko miało się cały czas edukować i nic innego nie robić. Moje dzieci chodzą do przedszkola, nie ma tam telewizora , przez całe 8 godzin które tam spędzają , mają albo zajęcia edykacyjne, albo bawią się kolegami albo na podwórku, więc pozwalam im w domu na trochę luzu, nierobienie nic, mogą sobie poleżeć na kanapie i pooglądać bajki albo programy (starszy woli programy na ceebebies), nie wiedzę w tym nic złego, tym bardziej że dużo czasu popołudniu spędzamy aktywnie wspólnie - rower, rolki, plac zabaw,często też pieczemy razem lub robimy jakieś prace plastyczne (pomysły albo z przedszkola albo z ceebebies właśnie) mało czasu zostaje już do wieczora ale jak mają ochotę to mogą sobie bajki pooglądać, bez przesady, a ja w tym czasie mam czas na prace domowe. Myślę że gdzieś koło godziny oglądają, potem kąpanie i do łóżka. Dodam, że mają 3,5 i 6 lat.
        • joshima Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 18:16
          pszczolka1020 napisała:

          > Też uważam , że to pilnowanie dziecka po 10 minut dziennie to przesada.
          Ale jakie pilnowanie. Włączasz dobranockę na tvp1 i jak się skończy to wyłączasz.

          > Dziecko
          > też człowiek i czasem potrzebuje innej niż edukacyjna rozrywki
          Od tego mam taplanie się w kałużach i inne wydurnianie

          > a co dziecko nie może troche poleniuchować i p
          > otracić czas, oglądając bajkę
          A musi akurat przed tv leniuchowac?
      • blaszany_dzwoneczek Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 14:22
        aagnes napisał:
        > po prostu ja tez musze za przeproszeniem sie soba zajac w ciagu calego dnia i m
        > ysle ze nawet najdurniejsza bajka od czasu do czasu nie poczyni spustoszenia w
        > duszy i mozgu mojego dziecka. po prostu nie wyobrazam sobie zajmowac sie dzieck
        > iem non stop od rana do wieczora, oczywiscie w edukacyjny sposob, zeby nie uron
        > ic zadnej minuty.
        > popadacie w paranoje i psychoze z tymi 10 minutami tv.

        Moja córka ogląda ok. 20-30 minut, jak wyżej pisałam, albo wcale. Poza tym czasem umie się sama sobą zająć przez długi czas na 100 rozmaitych sposobów, tak powiedzmy od jakiegoś 3 roku życia mniej więcej, i robi to chętnie. Nie muszę więc jej puszczać bajek jak chcę się sobą czy innymi sprawami zająć. Zaobserwowałam, że ścisła i jedyna pora na oglądanie bajek ( u nas przed spaniem) bardzo się sprawdza, bo dziewczę jest przyzwyczajone, że w ciągu dnia bajek nie ma, wiec wymyśla sobie rozmaite zajęcia i rzadko się zdarza, że się nudzi. Natomiast jakieś poluzowanie w temacie bajek (np. puszczenie bajki o innej porze kilka razy, jak była chora, czy jakaś pogoda wybitnie paskudna w weekend, tak że wyjść się nie dało) skutkowało u nas tym, że dziewczę nagle na jakiś czas traciło zdolność wymyślenia sobie zajęcia, zaczynało się snucie za mną: mamo, ja się nudzę, puść mi bajkę, po kilka razy dziennie... Nie wiem o jakiej paranoi i psychozie piszesz, ale ja zaobserwowałam, że córka lepiej funkcjonuje, jak bajki ma limitowane i o ściśle określonej porze, w przeciwnym wypadku bardzo jej się kreatywność zamula.
      • astomi25 Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 16:10
        Nie wiem czy ja z tych idealnych, zreszta wpis zawiera spora dawka sarkazmu.
        Oboje z mezem nie ogladamy tv, wiec dlaczego dziecko mialoby`?
        Nawet jak jest u babci nie przejawia zainteresowania.
        Na komputerze oglada czasem Pingu albo Swinke Peppe, ale nie czesciej niz raz na tydzien. Z reguly jak ja mam pilna robote, i musze ja "odeparowac" od siebie na 15 minut, zeby mi nie pomagala wink
    • princessa.of.persia Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 11:14
      Moja 2 latka nauczyla sie z tv liczyc do 10 i troche alfabetu - ogladala madrego malucha.
      Ogolnie ok 1h dziennie spedza przed tv - rano abym mogla na spokojnie ogarnac wszystkich po spaniu i wieczorem po kolacji kiedy usypiam mlodszego aby mi nie latala po domu.
      Moim zdaniem tv to nie takie straszne zlo ale trzeba miec umiar i wiedziec co puszczac. jakies fajne, rozwojowe bajki np madry maluch lub swinka pepa - zaczla po tej bajce czesciej mowic przepraszam jak zrobi cos zlego smile no i mowi do mnie czasem "mamusiu swinko" smile
      • joshima Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 18:19
        princessa.of.persia napisała:

        > Moja 2 latka nauczyla sie z tv liczyc do 10 i troche alfabetu
        Super. Moja się nauczyła bez TV.
        • paartycja Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 19:16
          joshima napisała:


          > Super. Moja się nauczyła bez TV.
          >
          jasne.cała twoja rodzina wogóle jest idealna.
          rzygać się chce od tej twjej idealności i poprawności tongue_out
          • joshima Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 19:20
            Ulżyj sobie. Nie mam nic przeciwko temu. Tylko nie rozumiem co dziwnego a tym bardziej idealnego w tym, że dziecko można nauczyć liczyć do dziesięciu bez TV.
            • paartycja Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 19:26
              ja nie muszę sobie ulżyć
              śmiać mi się z ciebie chce jak czytam twoje wypociny,w których jesteś taka idealna mama a cała reszta to niemal patologia a tak naprawdę nie możesz znieść myśli,że ktoś myśli i żyje inaczej niż ty i jest mu z tym dobrze.
              nie oglądacie tv? ok
              inni oglądają i głupsi nie są choć zapewne satysfakcjonowałoby cię to
              ton wyższości przewija się niemal w każdej twojej wypowiedzi,kreujesz się na lepszą od reszty a twoje wypowiedzi często są chamskie i obraźliwe.normalnie możnaby pomyśleć,że nie popełniasz żadnych błędów-Idealna Matka i Pani Domu tongue_out
              o kurcze-jednak sobie ulżyłam big_grin
              • joshima OT 26.10.12, 22:01
                paartycja napisała:

                > ja nie muszę sobie ulżyć
                No i po co ma Ci być cały wieczór niedobrze... Nie katuj się wink

                Musisz mieć straszne kompleksy, że dorabiasz aż taką ideologię do moich wypowiedzi.
            • najma78 Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 19:27
              Nie mam nic przeciwko temu. Tylko nie rozumiem co dziwnego a tym bardziej idealnego w tym, że dziecko można nauczyć liczyć do dziesięciu bez TV.


              Nic nie ma nic dziwnego i nikt jak (nie)zauwazylas sie temu nie dziwi, to ciebie irytuje to, ze jakies dzieci nauczyly sie tego z tv. Dlaczego?
              Joshima ty wychowuj dzieci wedlug wlasnych zasad a innym pozwol na to samo. Ty dozuj tv jak uwazasz za stosowne i innym pozwol na to samo.
              • joshima Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 22:07
                najma78 napisała:

                > Nic nie ma nic dziwnego i nikt jak (nie)zauwazylas sie temu nie dziwi
                No to chyba nieuważnie czytałąś smile

                > to ciebie irytuje to, ze jakieś dzieci nauczyły sie tego z tv.
                Irytuje? Żartujesz chyba. Mnie śmieszy przydawanie aż takich zasług programom w TV. Jak byś uważnie przeczytała moje wypowiedzi wiedziałabyś, że ja mam TV, oglądam i moje dziecko też. Ale uczyć liczyć wolę je sama, bo nie czuję potrzeby opędzania się od niego.

                I czy ja coś komuś nakazuję, albo zakazuję? Ani mnie to ziębi ani grzeje czy jakieś dziecko siedzi przed TV 2 czy 3h dziennie. Nie moja broszka. Nawet mnie nie martwi jak ktoś twierdzi, że z mojego wyrośnie kaleka, bo nie potrafi jednym tchem wymienić bajek puszczanych na minimini, bo jakoś nie uważam tego za istotną umiejętność.

                Przypisujesz mi intencje które mi nie towarzyszą.
                • najma78 Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 22:49
                  Nic nie ma nic dziwnego i nikt jak (nie)zauwazylas sie temu nie dziwi
                  No to chyba nieuważnie czytałąś

                  Wystarczajaco uwazniewink

                  Irytuje? Żartujesz chyba. Mnie śmieszy przydawanie aż takich zasług programom w TV. Jak byś uważnie przeczytała moje wypowiedzi wiedziałabyś, że ja mam TV, oglądam i moje dziecko też. Ale uczyć liczyć wolę je sama, bo nie czuję potrzeby opędzania się od niego.

                  Czy ogladanie przez dziecko programow dla niego przeznaczonych o tresci edukacyjnej koliduje z informacjami edukacyjnymi jakie przekazuja rodzice? Czy jedno wyklucza drugie i to, ze istnieja programy edukacyjne i dzieci je ogladaja oznacza ze rodzice sie od nich opedzaja? Wpadasz w jakies skrajnosci wobec tego. Czy ty ogladasz tv i robisz wszystkie inne rzeczy ze swoim dzieckiem? Czy jesli pozwalasz ogladac tv swojemu dziecku samodzielnie i ono z programu wyniesie jakas wiedze i cie nia zaskoczy to bedziesz miala wyrzuty sumienia, bo sie od niego opedzilas czy bedziesz zazdrosna ze to nie ty nauczylas?



                  I czy ja coś komuś nakazuję, albo zakazuję? Ani mnie to ziębi ani grzeje czy jakieś dziecko siedzi przed TV 2 czy 3h dziennie. Nie moja broszka.

                  Mysle, ze oceniasz innych zupelnie nie majac do tego podstaw.

                  Przypisujesz mi intencje które mi nie towarzyszą.

                  Jednak twoje wypowiedzi mowia co innego.
                  • joshima Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 22:58
                    najma78 napisała:

                    > Czy ogladanie przez dziecko programow dla niego przeznaczonych o tresci edukacy
                    > jnej koliduje z informacjami edukacyjnymi jakie przekazuja rodzice?
                    Nie. Ale na litość boską. Argument, że fajnie jest puszczać dwulatkowi TV bo się nauczył liczyć do 10ciu jest od czapy.

                    > Czy jedno wyklucza drugie i to, ze istnieja programy edukacyjne i dzieci je ogladaja oznac
                    > za ze rodzice sie od nich opedzaja?
                    W pewnym sensie. Wiele z osób w tym wątku pisze, że sadza dzieci przed telewizorem, żeby mieć czas dla siebie. Podczas gdy, ja uważam, że aby dziecko coś z tego TV skorzystało, to trzeba dziecku w tym oglądaniu towarzyszyć a potem to "przerobić" z dzieckiem.

                    > Czy ty ogladasz tv i robisz wszystkie inne rzeczy ze swoim dzieckiem?
                    Wszystkich pewnie nie, szczególnie że nie wiem co masz na myśli pisząc "Wszystkie inne".

                    > Mysle, ze oceniasz innych zupelnie nie majac do tego podstaw.
                    A ja myślę, że oceniani czują się ci, którzy mają na tym punkcie jakieś kompleksy i między wierszami doszukują się ataku na siebie. Ty chyba tez do tej grupy się zaliczasz.
                    • najma78 Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 23:14
                      Nie. Ale na litość boską. Argument, że fajnie jest puszczać dwulatkowi TV bo się nauczył liczyć do 10ciu jest od czapy.

                      Ale dlaczego? Co jest zlego w tym , ze dziecko z tv nauczy sie liczyc i dlaczego uwazasz ze to jedyne zrodlo? Abstrachujac to wiele 2-latkow tv wogole sie nie interesujewink


                      W pewnym sensie. Wiele z osób w tym wątku pisze, że sadza dzieci przed telewizorem, żeby mieć czas dla siebie. Podczas gdy, ja uważam, że aby dziecko coś z tego TV skorzystało, to trzeba dziecku w tym oglądaniu towarzyszyć a potem to "przerobić" z dzieckiem.

                      Nie koniecznie. Programy tv przeznaczone dla dzieci sa tak skonstruowane ze nie trzeba dzieciom ani towarzyszyc ani ich przerabiac, zwlaszcza jesli sa one dostosowane do wieku. Naprawde nie ma tez nic strasznego w tym, ze dziecko obejrzy tv a rodzic zajmie sie czym innym, zwlaszcza jesli jest to umiejetnie dozowane. Skad bierze sie wsrod niektorych osob taki cisnienie na spedzanie z dzieckiem kazdej chwili jego zycia?


                      Wszystkich pewnie nie, szczególnie że nie wiem co masz na myśli pisząc "Wszystkie inne".

                      J.w. odnosze wrazenie z twojego i innych komentarzy ze nalezy z dzieckiem spedzac 24/7 i kazde odstepstwo to opedzanie sie.

                      > Mysle, ze oceniasz innych zupelnie nie majac do tego podstaw.
                      A ja myślę, że oceniani czują się ci, którzy mają na tym punkcie jakieś kompleksy i między wierszami doszukują się ataku na siebie. Ty chyba tez do tej grupy się zaliczasz.

                      Ja sie nie zaliczam do zadnej grupy, dyskutuje z toba a ty probujesz mnie oceniac tak jak innych i szufladkowac. Po co? To jest dyskusja a nie competition, ktory rodzic lepszy.
                      • joshima Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 23:51
                        najma78 napisała:

                        > Nie koniecznie. Programy tv przeznaczone dla dzieci sa tak skonstruowane ze nie
                        > trzeba dzieciom ani towarzyszyc ani ich przerabiac,
                        Jesteś tego pewna? Ja wolę nie powierzać wychowania moich dzieci jakimś bliżej nieznanym mi autorom kreskówek. Wolę wiedzieć co moje dziecko ogląda i wiedzieć co na ten temat sądzi.

                        >Skad bierze sie wsrod niektorych osob taki cisnienie na spedzanie z dzieckiem kazdej chwili jego zycia?
                        Wyciągasz mylne wnioski. Nie mam ciśnienia na pędzanie z moim dzieckiem każdej chwili jego życia. Moja starsza córka potrafi świetnie organizować sobie czas (bez telewizora) a ja jestem mamą bardzo zajętą (niemowle, prowadzenie domu praca) są jednak rzeczy których nie odpuszczam i już. I tak jak nie odpuszczam mycia zębów tak nie odpuszczam filtrowania tego co moje dziecko ogląda w TV.


                        > J.w. odnosze wrazenie z twojego i innych komentarzy ze nalezy z dzieckiem spedz
                        > ac 24/7 i kazde odstepstwo to opedzanie sie.
                        No widzisz. To jesteś w błędzie. Ale jeśli rodzic się cieszy, że to TV nauczyło jego dziecko liczyć do 10-ciu to ja przepraszam, ale co on w takim razie robi z tym dzieckiem? Ogranicza się do karmienia i mycia? Kiedyś rodzice zwalali gro odpowiedzialności za wychowanie dzieci na szkołę, teraz dokoptuja do tego jeszcze TV ślepo wierząc, że będą tego dobre efekty, bo program się nazywa "dla dzieci".
                        • paartycja Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 07:46
                          po prostu przestań robić z siebie lepszą od innych-robisz to na każdym kroku.
                          uwierz-świat stanie się piękniejszy i nie zaszkodzi mu,jak mu ubędzie jedna idealna matka big_grin
                          • joshima Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 10:00
                            paartycja napisała:

                            > po prostu przestań robić z siebie lepszą od innych-robisz to na każdym kroku.
                            Bynajmniej... Masz kompleks niższości?
                            • paartycja Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 10:05
                              joshima napisała:

                              >
                              > Bynajmniej... Masz kompleks niższości?
                              >
                              a w życiu nigdy tongue_out
                              zwyczajnie irytująca jesteś i wbrew temu jak się tu kreujesz brak ci podstawowej kultury.
                              nie trzeba mieć kompleksów,żeby to zauważyć.
                              • joshima Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 12:41
                                paartycja napisała:

                                > zwyczajnie irytująca jesteś
                                Widać jednak to lubisz, skoro z uporam maniaka czytasz i odpisujesz mi.
                                • paartycja Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 12:54
                                  to trochę jak z czytaniem lipcowej- fascynuje na swój chory sposób
                                  • joshima Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 13:46
                                    Zatem fascynuj się dalej smile Bo jak bym się tak nagle zmieniła (nie zamierzam,ale przypuśćmy) to co Ty byś biedaczko robiła?
                                    • paartycja Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 13:57
                                      dlaczego biedaczko? myślisz,że jesteś sensem mojego życia?
                                      nie mierz mnie swoją miarą tongue_out
                                      • joshima Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 20:10
                                        paartycja napisała:

                                        > dlaczego biedaczko? myślisz,że jesteś sensem mojego życia?
                                        Na to wygląda.
                                        • paartycja Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 20:15
                                          niee no-proszę cię tongue_out
                                          nie bądź okrutna-nie żartuj tak nawet
                                          • joshima Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 21:10
                                            Patrząc na to jak skrupulatnie śledzisz moje wpisy i na nie odpowiadasz nie trudno dojść do takich wniosków. Psychofanka normalnie... No ale fajnie, fajnie. Lubię rozrywkę.
                                            • paartycja Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 21:15
                                              ależ ja ich wogóle nie śledzę- spędzasz na forum tyle czasu i produkujesz tyle wypowiedzi,że nie sposób nie zwrócić uwagi.
                                              ciekawa tylko jestem-patrząc na twoją forumową aktywność kiedy ty spędzasz czas z dziećmi? bo z tego co piszesz to poświęcasz dzieciom każdą wolną chwilę tongue_out
                                              • joshima Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 22:01
                                                Słabo u Ciebie z czytaniem. Jakoś nie zauważyłaś, że poza spędzaniem czasu z dziećmi to jeszcze pracuję. No chyba, że Ty nie rozumiesz co to "wolna chwila" tongue_out
                                                • paartycja Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 22:05
                                                  nie nie nie-piszesz,że po pracy każdą wolną chwilę spędzasz z dziećmi.tak wynika z twoich wpisów
                                                  nie wymiguj się-wychodzisz na kłamczuchę tongue_out
    • pucio09 Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 18:03
      ok 2 godz. dziennie
      • najma78 Re: Ile czasu przed TV? 26.10.12, 18:56
        Corka juz duzo starsza niz 5 lat, a syn ma 5l i 3 m-ce. Oglada tv, ile dokladnie czasu nie wiem, nie wyliczam. Od pn-pt jest w szkole 9-15 oglada wiec rano ok. 15 min a po poludniu ok. godziny. W weekendy wiecej ale nie jakos znacznie, w ciagu dnia mamy tez inne ciekawe zajecia, wycieczki, zabawy z kolegami itp. Nie demonizuje tv, jestem od tego daleka, nie lubie tez skrajnosci. TV oferuje wiele ciakawych pozycji wystarczy umiejetnie wybrac, a te typowo rozrywkowe tez krzywdy nie zrobia byle z umiarem jak we wszystkim.
    • cieplywacek Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 17:38
      Dziecko nie powinno oglądać tv, ponieważ to tylko zabija ich wyobraźnię. Powinni bawić się na placach zabaw i zapoznawać się z rówieśnikami.
    • slonko1335 Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 22:20
      Czterolatek i sześcioipółlatka oglądają w tygodniu ok. pół godziny dziennie, w weekendy ok. godziny dziennie.
    • patrycja25.live Re: Ile czasu przed TV? 27.10.12, 22:40
      W zależności od dnia. Czasami wcale, czasami 30 minut, czasami nawet 3h w ciągu dnia. Starszak z reguły mógł oglądać bajkę tylko jak młody spał, by nie hałasował. Teraz jak młody śpi nie musi patrzeć i tak jest cicho, ma 5 lat. My z mężem patrzymy tylko jak dzieci śpią, bo telewizor strasznie ich przyciąga, a myślę, że oglądanie reklam, czy wiadomości nie jest odpowiednie dla dzieci. U nas króluje mini mini, inne programy rzeczywiście źle wpływały na starszaka.
      Jeśli chodzi o naukę dzięki tv, mój mąż nauczył się tak angielskiego, oglądając jako dziecko cartoon network (po angielsku właśnie).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka