Dodaj do ulubionych

Leczenie mleczaków

14.11.12, 21:05
Mam pytanie do mam leczących dzieciom zęby mleczne
Chodzicie prywatnie czy na NFZ
a jeśli na NFZ to jakie macie doświadczenia?

Ja do tej pory leczyłam córce zęby prywatnie.
A niestety z zębami córka ma problemy - szybko robią jej sie dziury, ma skłonności do nabierania dziąseł ropą a ostatnio... powypadały jej plomby.
Efekt taki, że w tym miesiącu wydałam już 500 zł za dentystę a to jeszcze nie koniec bo za tydzień idziemy znowu (myślałam, że dziś zrobi plomby w dwóch sąsiednich zębach , za jednym znieczuleniem, ale okazało się, że przy jednym zębie w dziąśle jest ropa i dziś nie da rady)
i dziś okazało się, że syn też ma w dwóch zębach jakieś mini dziury, które trzeba wyleczyć.
No masakra

I zastanawiam się czy tych mleczaków nie leczyć na NFZ.
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: Leczenie mleczaków 14.11.12, 21:29
      ano masakra. Bo tragicznie swiadczy o waszych nawykach zywieniowych i higienicznych.
      Ubytki to pozny objaw BARDZO zaawansowanej choroby prochnicowej, z ktora ty, rodzic, nie zrobilas nic, choc od czasu jej wystapienia do stanow ropnych, minelo mnostwo czasu.
      Placz i plac. Tylko dzieci szkoda...
      Pogadaj z wyszukiwarka, bo pisalam o tym niezliczona ilosc razy, dlaczego dostaje piany na pysku gdy czytam takie posty, a rodzicom tych biednych dzieci mam ochote nakopac sad
      Co winne dzieci, ze maja durnych rodzicow sad
      • ewcia1980 Re: Leczenie mleczaków 14.11.12, 21:47
        Pytanie było do mam, które leczą zęby dzieciom prywatnie lub na NFZ.

        Z postu wnioskuję, że twoje dzieci mają idealne uzębienie.
        Cóż - gratuluję ale nie rozumiem wpisu w tym wątku.
        Bo pozwolisz, że rady odnośnie problemów dentystycznych moich dzieci będę czerpała od stomatologa.


        > Co winne dzieci, ze maja durnych rodzicow sad

        Ulżyłaś sobie?
        • mruwa9 Re: Leczenie mleczaków 14.11.12, 21:48
          pogadaj z wyszukiwarka.
          • zjawa1 mruwa9 14.11.12, 22:31
            Ja nie rozumiem, dlaczego przy tej kwestji jestes taka antypatyczna?
            Ja w prawdzie tez do milych nie naleze, ale w takim wypadku osadzac jednoznacznie matke dziecka i byc tak gornolotnym.
            Ja wlasnie jestem antypoatyczna dla tych co, patrza krotkowzrocznie.
            Niestety Ty akurat teraz wykazujesz takie cechy!
            Jest wiele czynnikow, ktore powoduja pruchnice.
            Nie koniecznie notoryczne objadanie sie slodyczami i brak higieny!
            Przyczynic sie do tego moga:
            -leki ( w tym czesto antybiotyki)
            -genetyka( znam taka jedna osobie, ktora nalogowo od 40 lat pochlania slodycze i zebow nie myje wcale, amimo tego ma tylko jedna dziure i pelne uzebieni
            -hormony
            - oraz potwierdzone badania, ze obecnosc bakterii, we florze bakteryjnej Streptococcus Mutas jest bardzo pwaznym czynnikiem, ktory indukuje pruchnice.
            • mruwa9 Re: mruwa9 14.11.12, 22:53
              Prochnica jest choroba PRZEWLEKLA. Infekcyjna. Do jej zaistnienia niezbedne sa: bakterie, cukier i czas.
              od czasu pojawienia sie pierwszych objawow chorob do zaistnienia ubytku, wymagajacego wkroczenia z wetrlem, mijaja lata (u doroslych- srednio 8) , u dzieci- dlugie miesiace.Co zrobili rodzice, zeby mala plama prochnicowa nie rozwinela sie w gleboki jak Row Marianski ubytek? Bo widocznie nie zrobili nic. Czekali z zalozonymi rekami i biernie przygladali sie, jak choroba pozera tkanki zeba? Czasu, zeby zadzialac, jest pod dostatkiem. Mnostwo. Miesiace. Lata.
              Zycie jest niesprawiedliwe. Jedni sa piekni, szczupli, bogaci zdrowi. Innym wiatr w oczy cale zycie. Ale to nie zwalnia z obowiazku podjecia wszelkich krokow w celu ochrony zdrowia dziecka. Niektorym wystarczy program minimum i jest ok. Inni musza ciezko walczyc i intensywnie pracowac, zeby osiagnac ten sam efekt. No bo zycie jest niesprawiedliwe. Ale unikniecie prochnicy jest wykonalne. Dlatego bede, planowo i programowo, wredna, jesli chodzi o haslo prochnica-mleczaki-dzieci. Ciagle wiekszosc rodzicow uwaza, ze leczenie prochnicy to dzialka dentysty, rodzic, co najwyzej , musi zaplacic za wizyte. A po wyjsciu z gabinetu, w ramach pocieszenia, kupi sie dziecku lizaka i soczek, jesli zasnie w samochodzie, niech spi do rana, kto by tam z powodu jakiegos glupiego mycia zebow narazal dziecko na pobudke? A juz o zmuszaniu do mycia zebow mowy w ogole nie ma. Nie chce myc, trudno. Trzeba czekac, az kiedys (moze) sie zachce. W domu przekaski: paluszki, chrupki, ciasteczka. Czekoladka i cukierek na spacerku, tez dla ludzi. A fluor to trucizna.
              • ewcia1980 Re: mruwa9 15.11.12, 08:26
                Mruwa9 po co wchodzisz do watków, które tak podnoszą ci ciśnienie, że jesteś chamowata?
                Zamiast odpowiedzieć na konkretne i proste pytanie "Czy warto leczyś mleczaki na NFZ czy lepiej prywatnie" ty produkujesz sie z "misją".
                O problemach stomatologicznych moich dzieci wiesz tyle...... że je mają.

                Ja wiem co mam sobie do zarzucenia.
                Moje dzieci z popsutymi i czarnymi zębami nie chodzą.
                Syn (4lata) plomb jeszcze nie ma. W czerwcu na przeglądzie wszystko było ok.
                Wczoraj okazało się, że w 2 zębach coś się zaczyna dziać
                Córka (6lat) plomby ma.
                W tej chwili ma zakładane w zębach, które były już naprawiane tyle, że plomby jej wypadły a nie w nowych ubytkach.
                Do dentysty poszłyśmy jak tylko zorientowałam się, że plomb nie ma a nie jak sugerujesz zwlekałam tygodniami

                Więc daruj sobie swój głos w dyskusji bo jest bardziej irytujący i krzywdzący niż pomocny.

                • ponponka1 chamstwem jest glaskanie autorki watku 15.11.12, 09:10
                  Ze to nie jenwina. A wlasnie ze jej.

                  Jak pisala mruwa, prochnica nie jest przypadkeim naglym. I nie bierze sie z genow.

                  Do rozwoju prochnicy sa potrzebne warunki, pisala o nich mruwa ale powtorze:
                  - bakeria prochnicy
                  - cukier
                  - czas

                  Jesli u dziecka autorki, ktore ma dwa lata, juz bylo kilka plombowan to mozen sobie wyobrazic jak sie w tym domu dba o zeby. A o zeby dwulatka (ba do 12 lat nalezy byc przy dziecku kiedy myje zeby) dbaja rodzice. O zeby sie dba cala dobe, codziennie. To sie nazywa higiena jamy ustnej. To nie tylko myciue zebow ale dieta i podjadanie.

                  Geny, ktore tak tu na forum sa obwiniane za prochnice lub jej brak nie maja nic wspolnego z higiena jamy ustnej. Albo maja - w postaci odziedziczonych nawykow dbania o zeby i diety.

                  Autorko, placz i plac. I popatrz gdzie zrobilas blad:
                  - podjadanie miedzy posilkami
                  - za duzo cukru w diecie (cukier to nie tylko cukierki, to tkaze np. parowki) - warto sprawdzac sklad tego co sie je
                  - technika i czestotliwosc mycia zebow
                  - kontrole zebow przez rodzica (spulchione, zacerwienione dziasla, plamke na zebie potrafi i rodzic zauwacyc, ew. wizyty u dentysty)

                  Zrob rachunek sumienia, zal za grzechy i obiecaj poprawe. Inczej zaloz fundusz na leczenie zebow....

                  Najbraddziej szkoda dziecka, bol zebow to nie pikus. Ale to nie jego wina. TYLKO i WYLACZNIE rodzicow
                  • ewcia1980 Re: chamstwem jest glaskanie autorki watku 15.11.12, 15:10
                    ponponka1 napisała:
                    > Ze to nie jenwina. A wlasnie ze jej.


                    Chamstwem jest wyzywanie kogoś od "durnych"

                    > Jak pisala mruwa, prochnica nie jest przypadkeim naglym. I nie bierze sie z gen
                    > ow.

                    A jak ja już raz pisałam - NIE O TO PYTAM!

                    > Jesli u dziecka autorki, ktore ma dwa lata, juz bylo kilka plombowan to mozen s
                    > obie wyobrazic jak sie w tym domu dba o zeby.

                    A jeśli się chce komuś "dowalać" to trzeba mieć podstawy.
                    Bo ŻADNE Z MOICH DZIECI W WIEKU 2 LAT NIE MIAŁO PLOMB.


                    Powtarzam pytanie - masz jakieś doświadczenia ze stomatologiem na NFZ??
                    jeśli nie - nie zaśmiecaj wątku
                    Bo z 64 postów tylko kilka dziewczyn odpowiedziało na moje pytanie (za co dziękuję)


              • ponponka1 to walka z wiatrakami 15.11.12, 09:26
                jak tu napisala jedna z mam, bardzo szczerze:

                Dbam o zeby ale PEWNYCH rzeczy nie przeskoczysz.

                Jak sie nie chce przeskoczyc to sie funduje dzieciom prochnice (czyli bol zebow) jako bagaz na cale zycie.
              • aniaturek0409 sama się mruweczko doucz. 15.11.12, 20:40
                chodzę do dentysty od kiedy urodziłam pierwsze dziecko regularnie, czyli od 10 lat. Bywam u niego ok 10 razy w roku i zawsze mam coś do zrobienia. 90 procent zębów mam plombowanych część po klika razy a prawie połowę leczonych kanałowo. Wyrwane 4 ósemki jedną 5 i jedną 6. Stosuję zapobiegawczo pastę z ksylitolem, po myciu płuczę za radą dentysty rozcieńczoną wodą utlenioną, napoje też staram się słodzić ksylitolem, nie przepadam za słodyczami. Rodzina żywi się głównie nabiałem, mięsem, pieczywem warzywami i owocami. Jedno dziecko i mąż uwielbiają słodkie i mają zęby dużo lepsze niż ja i córka a my słodycze jemy w małych ilościach niezbyt często. Próchnica też nie powstaje długo i potraf szybko postępować. Córka przed 2 urodzinami miała wszystkie zęby zdrowe. Na 2,5 roku ma 4 dziury (2 wielkie i dwie małe) i 2 do lakowania. Nie leczyłam jej tych zębów przez kilka miesięcy dlatego, że nie mogłam znaleźć dentysty który wyleczy małej zęby. Każdy proponował albo lapisowanie albo leczenie w narkozie. Po lapisowaniu ząbki oczywiście zrobiły się czarne a próchnica nadal postępowała.
      • slonko1335 Re: Leczenie mleczaków 14.11.12, 22:07
        Mówisz? Mam dwójkę dzieci. Jedno dba o zęby bardzo, nie przepada za słodyczami, pije wodę, nie podjada, nie jadło w nocy odkąd skończyło 6 tygodni, było rok na piersi. Co trzy miesiące jest na wizycie u dentysty, zęby ma regularnie lakierowane. Każdy absolutnie każdy stomatolog z którym miałyśmy styczność twierdzi, że zęby są bardzo zadbane, dobrze czyszczone i co i d....blada, prawie co wizytę jest coś do zrobienia, mało tego w tym co było już robione dzieją się najczęściej cyrki, zapalenia dziąseł, ropa, zęby trezba zatruwać, plomby wypadają na potęgę....
        Drugie-zarło w nocy dwa razy kaszę do półtoraroku, za słodycze dałoby się pokroić, wyżebra je wszędzie gdzie będą, zęby myje na odwal jak nie przypilnuję, na piersi był pół roku, pije głównie wodę, choć soki także, zęby miało lakierowane dużó później niż siostra i mniej regularnie bo słabo współpracował-zęby zdrowiuteńkie....

        Dentyści rozkładają ręce i twierdzą, że przyczyną problemów u córki są leki wziewne i refluks. Bardzo chętnie posłucham rady co jeszcze możemy zrobić aby takich problemów nie było....
        • mruwa9 Re: Leczenie mleczaków 14.11.12, 23:02
          Ja nie wierze w bajki. Za duza na to jestem.
          Gdzies tkwi haczyk. Zapalenie dziasel (i u dzieci, i u doroslych), to w 99% wina zlej higieny jamy ustnej.
          Pare pytan naprowadzajacych:
          Karmilas rok piersia. A po roku? Mleko? Kiedy i jak?
          Butla? Smoczek? Jesli tak, to co w butli? Jak czesto? Od kiedy i do kiedy?
          Leki? Pisalas o inhalacjach. Co z jama ustna PO inhalacji?
          Higiena jamy ustnej: od kiedy? Kto, czym i jak czesto myje dziecku zeby? Czy dziecko myje zeby samo? Czy zdarzaja sie odstepstwa , kiedy zeby nie sa myte? Od kiedy?
          Prosze o szczegolowy jadlospis z 2 dni, absolutnie kazdy kes i kazdy lyk, co, ile i o ktorej godzinie.
          Gdzies jest ukryta przyczyna choroby dziecka.
          Dziecko jest chore na przewlekla chorobe bakteryjna, zwana prochnica.
          Ubytki to pozny objaw, skute, pojawiajacy sie, gdy choroba jest juz bardzo zaawansowana.
          A przeciwdzialac chorobie , zwlaczac j, mozna (i nalezy) znacznie, znacznie wczesniej. Duzo wczesniej, nz pojawi sie widoczny ubytek.
          • zjawa1 mruwa9 14.11.12, 23:28
            No masz sporo racji w tym co piszesz,ale no wlasnie ,,ale" nie wiemy jak bylo z dzieckiem autorki, moze to wczesniak faszerowany antybolami od urodzenia miajacymi kolosalny wplyw na szkliwo zebow-lub wiele innych przyczyn, o ktorych genezie nie wiemy, wiec nie mozna oceniac jednoznacznie. Pruchnica to nie tylko butla-smoczek-cukier.
            Ja przyznaje, mylam dziasla od narodzin specjalna nasadka z pasta bez fluorowa.
            Dziecko na piersi do 1,5 roku. Jednak smoka na noc mialo do 2 roku-zycia.
            Potem i nadal sama codziennie myje dziecku zeby rano i wieczorem. Dziecko jedynie myje je samo w przedszkolu. Je dosc duzo slodyczy-efekt babci, niestety glowa muru nie przebijesz. Jednak rezultat obrucilo mu sie prawie na 5 rok zycia i ideal uzebienia. Nie powiem, faktycznie mial jakas plamke jasna na jednym zebie, od razu poszlam z tym do dentysty. Dentysta stwierdzil ze to jakies ,,zwapnienie" ,a nie poczatek pruchnicy, jednak dal mi tam z pare procent prawdopodobienstwa, ze zab moze sie przez to oslabic, wiec to wystarczylo mi, zeby go zabezpieczyc na roksmile Bo tyle lakowanie podobno wytrzymuje.
            • ponponka1 Re: mruwa9 15.11.12, 09:15
              zjawa1 napisała:

              > No masz sporo racji w tym co piszesz,ale no wlasnie ,,ale" nie wiemy jak bylo z
              > dzieckiem autorki, moze to wczesniak faszerowany antybolami od urodzenia miaja
              > cymi kolosalny wplyw na szkliwo zebow-lub wiele innych przyczyn, o ktorych gene
              > zie nie wiemy, wiec nie mozna oceniac jednoznacznie.

              Dlatego ja bym dziecku po silnych antybiotykach i oslabionym (zniszczonym szkliwie) nie dawala ZUPELNIE produktow z cukrem. Ba nawet bym nie dala bialego pieczywa. I zero podjadania.

              Bo widzisz, tlumaczysz antybiotykami a to nie one powoduje prochnice. TYLKO i WYLACZNIE brak higieny jamy ustnej. Jak jej nie ma to w koncu kiedys, wczesniej czy pozniej prochnica bedzie. Paniala?
              • carmita80 Re: mruwa9 15.11.12, 10:29
                No masz sporo racji w tym co piszesz,ale no wlasnie ,,ale" nie wiemy jak bylo z
                > dzieckiem autorki, moze to wczesniak faszerowany antybolami od urodzenia miaja
                > cymi kolosalny wplyw na szkliwo zebow-lub wiele innych przyczyn, o ktorych gene
                > zie nie wiemy, wiec nie mozna oceniac jednoznacznie.

                Dlatego ja bym dziecku po silnych antybiotykach i oslabionym (zniszczonym szkliwie) nie dawala ZUPELNIE produktow z cukrem. Ba nawet bym nie dala bialego pieczywa. I zero podjadania.

                Bo widzisz, tlumaczysz antybiotykami a to nie one powoduje prochnice. TYLKO i WYLACZNIE brak higieny jamy ustnej. Jak jej nie ma to w koncu kiedys, wczesniej czy pozniej prochnica bedzie. Paniala?


                hahaha, tiaa, mozna tez tlumaczyc wczesniactwembig_grin Moj syn owszem jest wczesniakiem z 29tyg ciazy, nikt go antybiotykami nie faszerowal ale we wczesnym okresie dostal te ktore byly konieczne, a zeby ma cudne, ma dzis 5l i 3m-ce, zadnego ubytku rowniutkie, a diete mamy normalna, czyli slodkie tez je. Jego starsza siostra ma 10 lat i tez wszystkie zeby zdrowe, juz nie cudne, bo mleczaki zdrowe trzymaja sie mocno a stale nie maja miejsca, ale jestesmy pod kontrola dentysty i ten zadziala w odpowiednim czasie. O higiene jamy ustnej zaczelismy dbac zanim zeby wyszly, bo higiena jest najwazniejsza. Slodyczy nie reglamentuje, ale tez dieta w nie nie obfituje i to daje efekty. Nie wyobrazam sobie moich dzieci z jakimikowliek ubytkami, plombami, na to to one jeszcze maja duzo czasu i ile wogole beda konieczne, moze w starszym wieku jak juz metarial sie zmeczywink
                Z serwisu dentystycznego korzystamy tu gdzie mieszkamy i jest on panstwowy.
                • ponponka1 nie paniala a se napisala 15.11.12, 11:41
                  opowiesc o dzieciach.

                  Co z niej wynika. Nic poza tm, ze na razie dzieci bez dziur. Ale jak beda dziury to znajdzie sie wytlumaczenie. Ale na pewno nie bedzie to kajanie sie za podanie dziecku slodyczy, o na pewno nie big_grin
                  • carmita80 Re: nie paniala a se napisala 15.11.12, 11:57
                    opowiesc o dzieciach.

                    Co z niej wynika. Nic poza tm, ze na razie dzieci bez dziur. Ale jak beda dziury to znajdzie sie wytlumaczenie. Ale na pewno nie bedzie to kajanie sie za podanie dziecku slodyczy, o na pewno nie

                    Do kogo ty wlasciwie adresowalas ta wypowiedz? Jesli do mnie to napisze od razu: mylisz sie.
              • zjawa1 Re: 15.11.12, 11:05
                Wiesz, radzilabym poczytac troche o toksycznosci antybiotyków, jak czesto uszkadzaja szkliwo zeba, jak czesto pewne grupy antybiotykow wnikaja i pozostaja ,,w zebach". Unikaniem wszelakiej masci cukrow, czasami nie zachamujesz procesu powstania pruchnicy, bo zab jest juz ,,uszkodzony".

                Moj przyklad. Myje i zawsze mylam zeby dokladnie 3 razy dziennie, slodyczy namietnie nie jadam.
                Po ciazy zrobila mi sie dziur miedzy 6 a 7.
                W bardzo krotkim czasie, bo bylo to spowodowane hormonami, ktore musialam brac.
                Doslownie musialabym chodzic do dentysty minimium raz na miesiac, zeby zauwazyc powstajacy ubytek.
                I tak nic bym z tym nie zrobila, nie moglam temu zapobiec i tyle.
                Poczatek pruchnicy wtedy rozwinal sie w ciagu 2 miesiec. W prawdzie bardzo malutki ubytek, ale jednak.

                A geny maja kolosalny wplyw. Znam osobe, ktora wcale nie myje zebow, albo myje je sporadycznie, a mimo tego nie ma ani jednego ubutku!
                • zjawa1 Na proces pruchnicy sklada sie wiele czynnikow. 15.11.12, 11:13
                  Byloby zbyt idealnie, gdyby wystraczylo tylko mycie dokladne zebow.
                  Moja znajoma z koleji: myje namietnie, nitkuje, chodzi co chyba 4 miesiace do dentysty, a mimo tego co jakis czas ma jakis problem.
                  Ostatnio: leczenie kanalowe, zepsuta osemka, to znow jakis ubytek.
                  Ona nawet napojow nie slodzi, nie je zadnych slodyczy, chyba ze okazjonalnie tort na weselu czy urodzinach.
                  Dentysta kazal jej przebadac sie gastrycznie. Okazalo sie, ze miala jekies tam problemy, cos ze zbyt duza iloscia kwasow zoladkowych, ktore w jamie ustnej niszczyly szkliwo. Wyleczyla problem i puki co od bardzo dlugiego czasu ma absolutny spokoj z zebami!

                  Dlatego nie wystarczy tylko samo systematyczne mycie i absolutny zakaz jedzenia slodyczy. Zreszta nie tylko cukry niszcza zeby, ale i konserwanty moga je niszczyc.
                  Wiadomo, ze przeszlo 70% sukcesu to idelana higiena jamy ustnej i brak slodyczy, jendka to nie wszystko ok 30% nam pozostaje. A to bardzo duzo.
                  • carmita80 Re: Na proces pruchnicy sklada sie wiele czynniko 15.11.12, 11:39
                    entysta kazal jej przebadac sie gastrycznie. Okazalo sie, ze miala jekies tam problemy, cos ze zbyt duza iloscia kwasow zoladkowych, ktore w jamie ustnej niszczyly szkliwo. Wyleczyla problem i puki co od bardzo dlugiego czasu ma absolutny spokoj z zebami!

                    Ten jakis tam problem to pewnie refluks.

                    Causes of tooth decay

                    Tooth decay is caused over time by plaque forming on your teeth. There are several risk factors which increase the chances of this happening.

                    A tooth is made up of three parts:

                    enamel – the hard outer coating of a tooth
                    dentine – the softer, bone-like material underneath the enamel
                    pulp – the soft centre of the tooth that contains nerves and blood vessels

                    How dental decay develops

                    Your mouth is full of bacteria, which combine with small food particles and saliva to form a sticky film known as plaque, which builds up on your teeth.

                    When you consume food and drink high in carbohydrates (sugary or starchy), the bacteria in plaque turn the carbohydrates into energy they need, producing acid at the same time.

                    Over time, the acid in plaque begins to break down the surface of your tooth.

                    The plaque will first start to erode the enamel. Over time, a small hole known as a cavity can develop on the surface. This will cause toothache.

                    Once cavities have formed in the enamel, the plaque and bacteria can reach the dentine. As the dentine is softer than the enamel, the process of tooth decay speeds up.

                    Without treatment, plaque and bacteria will enter the pulp. At this stage, your nerves will be exposed to bacteria, making your tooth very painful. The bacteria can also infect tissue within the pulp, causing a dental abscess.

                    Tooth decay typically occurs in teeth at the back of your mouth, known as molars and premolars. These are large flat teeth used to chew food. Due to their size and shape, it is easy for particles of food to get stuck on and in between these teeth. They are also harder to clean properly.

                    It is more common for a front tooth to be affected by tooth decay when it is touching another tooth alongside it.
                    Increased risk of tooth decay

                    Factors that increase your risk of tooth decay include:

                    Diet

                    Eating food and drink high in carbohydrates, particularly between meals, will increase your risk of tooth decay.

                    Tooth decay is often associated with sweet and sticky food and drink, such as chocolate, sweets, sugar and fizzy drinks. Starchy food, such as crisps, white bread, pretzels and biscuits also contain high levels of carbohydrates.

                    Poor oral hygiene

                    If you do not regularly brush your teeth, you are at higher risk of tooth decay. You should brush your teeth at least twice a day.

                    Smoking

                    Smokers have a higher chance of developing tooth decay as tobacco smoke interferes with production of saliva, which helps keep the surface of your teeth clean. Studies have also shown passive smoking can be a risk factor, particularly for children.

                    Dry mouth

                    People who have lower levels of saliva in their mouth are at higher risk of developing tooth decay, because saliva helps to keep the surface of your teeth clean.

                    A number of medicines and medical treatments can lower the amount of saliva in your mouth. For example:

                    tricyclic antidepressants
                    antihistamines (used in the treatment of allergies)
                    some antiepileptic medicines
                    some antipsychotic medicines
                    beta-blockers (used to treat a number of heart conditions)
                    radiotherapy

                    If you are taking a medicine or receiving treatment known to cause dry mouth take frequent sips of still, unflavoured water and make sure you have a good oral hygiene routine.

                    Wiesz zjawa mozna zwalic problem prochnicy na rozne cuda wianki, ale tylko w nielicznych przypadkach dzialaja czynniki, ktore moga sie przyczynic do szybszego rozwoju tej choroby jednak jesli ma sie tego swiadomosc mozna sobie z nimi poradzic.
                    Prochnica nie jest choroba, ktora rozwija sie z dnia na dzien, potrzebuje czasu, a kilkuletnie dzieci z plombami to nic innego jak zaniedbanie rodzicow. Leczenie mleczakow do latwych nie nalezy, bo dzieci czesto nie chca wspolpracowac, jak widzisz wypelnienia czesto wypadaja z takich zebow tak wiec podjecie decyzji o kolejnym plombowaniu nie jest takie jednoznaczne ze wzgledu na to ze male dzieci nie zawsze znosza to dobrze, czeste leczenie zebow, wiercenie itp. moga powodowac zrazanie sie do dentysty, no i koszty. Tak wiec rodzice powinni zrobic wszystko aby do prochnicy nie doszlo. Da sie, da, tylko trzeba chciec.
                  • ponponka1 Re: Na proces pruchnicy sklada sie wiele czynniko 15.11.12, 11:51
                    zjawa1 napisała:

                    > Byloby zbyt idealnie, gdyby wystraczylo tylko mycie dokladne zebow.

                    Bo nie wystarczy, i tym juz pisalam. Warto czytac to co sie komentuje. Ja pisalam o higienie jamy ustnej.

                    > Moja znajoma z koleji: myje namietnie, nitkuje, chodzi co chyba 4 miesiace do d
                    > entysty, a mimo tego co jakis czas ma jakis problem.

                    A co je i jak je? Higiena jamy ustnej zjawo. Wkuj sobie na pamiec: HIGIENA JAMY USTNEJ. Przepisz 100 razy...

                    > Ostatnio: leczenie kanalowe, zepsuta osemka, to znow jakis ubytek.
                    > Ona nawet napojow nie slodzi, nie je zadnych slodyczy, chyba ze okazjonalnie to
                    > rt na weselu czy urodzinach.

                    Tak ci mowi.

                    > Dentysta kazal jej przebadac sie gastrycznie. Okazalo sie, ze miala jekies tam
                    > problemy, cos ze zbyt duza iloscia kwasow zoladkowych, ktore w jamie ustnej nis
                    > zczyly szkliwo. Wyleczyla problem i puki co od bardzo dlugiego czasu ma absolut
                    > ny spokoj z zebami!

                    bla bla bla. Urban legends sa nie do wyparcia.

                    Jescze raz. Podstawa dbania o zeby jest przestrzeganie higieny jamy ustnej. Jak ta higiena powinna wygladac zalezy od stanu zebow i "kwasow zoladkowych"*
                    Po prostu warto to czego podobno nie da sie przeskoczyc - przeskoczyc.


                    * pod pojeciem kwasow zoladkowych mam na mysli tez takie tlumaczenia jak: antybiotyk, wczesniactwo, wziewy, geny, itp.

                    >
                    > Dlatego nie wystarczy tylko samo systematyczne mycie i absolutny zakaz jedzenia
                    > slodyczy. Zreszta nie tylko cukry niszcza zeby, ale i konserwanty moga je nisz
                    > czyc.

                    pozywka dla prochnicy jest cukier a nie konserwanty. Jak zniszczylas zeby konserwantami lub kwasem zoladkowym to nie dodawaj do tego cukru i rob przerwy miedzy posilkami

                    > Wiadomo, ze przeszlo 70% sukcesu to idelana higiena jamy ustnej i brak slodyczy
                    > , jendka to nie wszystko ok 30% nam pozostaje. A to bardzo duzo.

                    Znowu sie pomylilas z liczbach. 100% sukcesu do idealna higiena jamy ustnej. Kazde odejscie od tego iedalu daje mozliwosci na pojawienie sie problemow z zebami (mam na mysli choroby a nie urazy mechaniczne). Mowiac inaczej, kazdy kto nie dba o zeby calosciowo naraza siebie lub swoej dzieci na bol zeba, wczesniej czy pozniej. Wybor nalezy do nas a nie do "kwasow zoladkowych"
                    • zjawa1 ponponka1 15.11.12, 20:31
                      Czytajac twoje wpisy odnosi sie wrazenie, ze masz jakies manie przesladowcze z ta higiena jamy ustnej.
                      ponponka1 napisała:
                      > Znowu sie pomylilas z liczbach. [b]100% sukcesu do idealna higiena jamy ustnej[
                      > /b]. Kazde odejscie od tego iedalu daje mozliwosci na pojawienie sie problemow
                      > z zebami (mam na mysli choroby a nie urazy mechaniczne).
                      I tak oto klocisz sie nie tylko z osobami na tym forum, ale i ze wszystki stomatologami.

                      naprawde, to jest jakas obsesja z Twojej strony.
                      Najbardzie przerazajace w tym wszystkim jest to, ze ty problemy z zebami utorzsamiasz jedynie w : pruchnicy i ewentualnych ,,urazach mechanicznych".

                      Strasznie ograniczone pole ,,myslenia" co widac zreszta od poczatku.
                      Rozumiem, ze ludziom: z paradontoza powiesz to samo, a wiec macie ja tylko dla tego, ze nie myliscie zebow.
                      Dlatego bardzo cie prosze, poczytaj choc troche o czynnikach, ktore powoduja pruchnice zeba.
                      Naprawde warto, zeby nie pisac takich kategorycznych idiotyzmow.
                      • ponponka1 zjawa1 19.11.12, 15:20
                        zjawa1 napisała:

                        >
                        > naprawde, to jest jakas obsesja z Twojej strony.

                        Nie, to walka z wiatrakami, ktorych nie chce sie przeskoczyc wink

                        > Najbardzie przerazajace w tym wszystkim jest to, ze ty problemy z zebami utorzs
                        > amiasz jedynie w : pruchnicy i ewentualnych ,,urazach mechanicznych".

                        Gdzie utorzsamiam problemy z zebami tylko do prOchnicy i urazow mechanicznych. Podaj gdzie napisalam ze TYLKO to jest problemem z zebami.

                        Jesli poczytasz to co napisalam w tym watku to chodzilo o ogolna higiene jamy ustnej, na ktora sklada sie NIE TYLKO mycie zebow, co mi inputujesz.
                        >
                        > Strasznie ograniczone pole ,,myslenia" co widac zreszta od poczatku.

                        Gdzie to ograniczone myslenie? Czy gdzies negowalam istenienie np. zdeminirelazowanych zebow? Ja neguje z uporem maniaka, urban legends ze zdeminirealizowane zeby sa powodem prOchnicy. Czujesz roznice czy nadala strzasznie ograniczenie bedziesz mi wmawiala ograniczenie pola myslenia?

                        > Rozumiem, ze ludziom: z paradontoza powiesz to samo, a wiec macie ja tylko dla
                        > tego, ze nie myliscie zebow.

                        Tak, paradontoza tez wynika z braku higieny. Oto co pisza sami dentysci:
                        Warto jest już od dzieciństwa uczyć się prawidłowego dbania o zęby, po to by w późniejszym czasie nie dochodziło do poważnych dolegliwości. Niezwykle ważne jest dokładne mycie zębów a także czyszczenie ich nitką dentystyczną. Rodzice powinni zwrócić szczególną uwagę na utworzenie nawyku mycia zębów u swoich dzieci. W ten sposób można skutecznie zapobiec także innym chorobom zębów i jamy ustnej.

                        Istnieją sposoby, które profilaktycznie powinno się stosować dzięki czemu można zapobiec postępowaniu choroby. Należy spożywać pokarmy zawierające dużo białka, witaminy oraz minerały. Kontrolne wizyty u stomatologa odgrywają również wielką rolę.

                        leczenie.paradontoza.org.pl/
                        > Dlatego bardzo cie prosze, poczytaj choc troche o czynnikach, ktore powoduja pr
                        > uchnice zeba.

                        To ty poczytaj, bo piszac z bledem pokazujesz ze nie czytalas o prOchnicy wink
                        podam ci link, bo pewno wpisujac pruchnica, wyskakuja ci jakies dziwy, o ktorych potem piszesz:
                        zadbajozeby.pl/baza-wiedzy/prochnica-zeba
                        > Naprawde warto, zeby nie pisac takich kategorycznych idiotyzmow.

                        Potweirdzam, naprawde warto czytac. Wtedy unika sie bledow, tez i ortograficznych smile
                        • zjawa1 pompnka!!!!! Ty naprawde nie musisz.. 19.11.12, 23:37
                          ..pouczac mnie jak dbac o zdrowe zeby. Moje dziecko ma prawie 5 lat i wzor uzebienia.
                          Slniace, biale, idealne. Nie jeden lekarz z zachwytu widzac takie zeby u dziecka gratulowal.
                          A ostatnio czesto jest badany, chocby przez laryngologow.
                          To samo tyczy sie mojej osoby. Mam wszystkie, biale, proste zeby, z paroma wyleczonymi ubytkami majac prawie lat 35. Zero trucia czy leczen kanalowych.
                          Pytam jak Twoj stan uzebienia? Jak na swoj wiek? No chyba nie powiesz, ze masz choc jeden ubytek!!!??
          • slonko1335 Re: Leczenie mleczaków 14.11.12, 23:37
            Dzieci są obecnie bezmleczne.
            Młoda nie jadła z butelki ze smoka, nie chciała. Zasmoczkowana jak miała 3 m-ce, odsmoczkowana przed ukończeniem roku. Dostawała po roku mleko modyfikowane, oprócz normalnego jedzenia. normalnie z kubka albo w kaszce, budyniu, itp. nigdy w nocy.
            Po wziewie myte zęby i płukana buzia. Po inhalacjach było podobnie.
            Zęby myte od zawsze, odkąd się nie pojawiły nawetwink dziąsła były przecierane gazą. Od pierwszego ząbka pastą z fluorem. Zęby obecnie myje sama od niedawna, wczesniej ja poprawiałam, była na instruktażu u stomatologa, stomatolog sprawdzała czy robi to poprawnie, ja też kilkakrotnie. To dziecko dokładne bardzo we wszystkim co robi. Używa szczoteczki elektrycznej(oral-b), zmieniamy końcówki regularnie, pasta elmex najczęściej, od pół roku używa płynu do płukania dodatkowo. Dzisiaj kupiłam żel elmex w aptece...łudzę sie, że to coś da....Od mycia zębów nie ma odstępst nigdy, zdarzyło się kilkakrotnie, że szła spać nieumyta ale nigdy z nieumytymi zębami, bardzo pilnuję tego bo wiem, że ma z tym problemy...
            Jak idziemy do dentysty to każdy nowy dentysta który z nią nie miał do cyzneinia jak widzi, że jest coś do robienia to twierdzi, że malutka plamka, lekkie przebarwienie i zaraz będzie zrobione a potem jest w szoku bo okazuje się, że pod spodem pod tą plamką jest masakra....nawet jak uda się zrobić tą masakrę nie zatruwając zęba to za jakiś czas wracamy z cyrkiem pod plombą....
            Jadłospis(teraz mamy zmiany bo zmieniamy całkowicie dietę ale napiszę Ci jak zazwcyzja wygląda): rano wstaje o 7 je czasami banana, potem robi wziew jeżeli musi( reguły wystarcza jeden wieczorem) i przed wyjściem do przedszkola myje zęby. Przedskzole, 8.30 śniadanie(dzisiaj akurat jadla kanapki z kiełbasą krakowską, pomidora). 10 drugie śniadanie(owoc zazwyczja, surówka z marchewki, coś słodkiego typu kisiel, ciasto, ciastko). 12 drugie danie(dzisiaj udka piecozne), 14 zupa(jarzynowa). Po przyjśicu myje zęby-w przedszkolu nie myją. ok. 17 zjada coś, jakaś kanapka, kabanos, owoc, coś z naszego obiadu. 19 kolacja, 19,30 mycie z myciem zębów. Piła w domu tylko wodę, w przedszkolu herbatę, kompot.

            Kilka dni temu ukruszył jej się kawalątek zęba(myśłała, że jej wypadła znowu plomba i byłą zdziwiona bo nie pamiętała żeby tam była plomba i miałą rację ząb był zdrowy podobno), z jednej strony biały, z drugiej nie, pod tym kawalątkiem masakra, wczoraj ząb został zatruty...była u dentysty 3 misiące wczesniej, wszystko było w porządku na tamtą chwilę. Ma zalakowane szóstki(przeźroczysty lak) ale się martwię bo zaczęły już jej wypadać mleczaki i wychodzić inne stałe...

            Ostatnio dentystka stwierdziła, że może być winny refluks bo może powodować ubytki szkliwa...
            • zjawa1 Slonko! 14.11.12, 23:40
              No wlasnie, jeszcze jedna badrzo istotna rzecz o ktorej zapomnialam wspomniec, a wiec kwasy zoladkowe majace wplyw na uzebienie.
              • zjawa1 Re: Slonko! 14.11.12, 23:43
                Takie powody i przyczyny podaje moja dentystka, do ktorej mam 100% zaufanie.
                Leczy mi zeby od 20 lat. Puki co-po porodzie , sprawa hormonalna-dorobilam sie odsuniecia szyjek na dwuch 3-kach, ktore zostaly zabezpieczone i jednej dziury. w sumie mam przeszlo 3 pare lat, wszystkie zeby, zreo zatrutych, kanalowych leczen, pare dziur w 6-tkachg i zalakowane dwie 3-kismile
                • zjawa1 Re: Slonko! 14.11.12, 23:44
                  ma przeszlo 30 pare lat, nie wiem dlaczego znow zabraklo litereksad
                • ponponka1 Re: Slonko! 15.11.12, 09:21
                  zjawa1 napisała:

                  > Takie powody i przyczyny podaje moja dentystka, do ktorej mam 100% zaufanie.

                  ja bym po takiej wypowiedzi stracila zaufanie a dentystka klienta - za glasakanie i tlumaczenie kwasami brakow w higienie smile
                  • slonko1335 Re: Slonko! 15.11.12, 10:08
                    ja bym po takiej wypowiedzi stracila zaufanie a dentystka klienta - za glasakan
                    > ie i tlumaczenie kwasami brakow w higienie smile
                    serio? no patrz jak to nasza specjalistka od wszystkiego nawet ze stomatologii doktorat robiła...tylko...słabo jej poszło:

                    [i]"Głównym czynnikiem wewnątrzpochodnym wywołującym erozję są kwasy żołądkowe cofające się do przełyku i jamy ustnej na skutek: odbijania, wymiotów i refluksu żołądkowego. Kwasy żołądkowe, których pH może być nawet niższe niż 1, dostają się do jamy ustnej i wchodzą w kontakt z zębami. Efekt kliniczny w postaci erozji widoczny jest zwykle po upływie 1-2 lat trwania choroby ."
                    Scheutzel P.: Etiology of dental erosion-intrinsic factors. Eur. J. Oral Sci. 1996, 104:178-190.
                    • ponponka1 nie paniala 15.11.12, 11:56
                      ja nie przecze ze kwasy zoladkowe moga uszkodzic zeby. Ja pisze, ze to nie kwasy zoladkowe powoduje prochnice, tylko niewlasciwa higiena jamy ustnej. Czy juz jasniej?
                      • slonko1335 Re: nie paniala 15.11.12, 12:58
                        patrz a stomatolog twierdzi, że higiena jamy ustnej jest właściwa, stomatolog który badał dziecko i widział jego zęby w przeciwieństwie do ciebie...
                        • ponponka1 Re: nie paniala 15.11.12, 14:59
                          Badal dziecko...tak, a dostal wykaz tego co dziecko je i jak je (jak czesto)

                          Bo higiena to nie szczotkowanie zebow i niktowanie.
                          • slonko1335 Re: nie paniala 15.11.12, 15:09
                            Tak owszem, wie jaką młoda ma dietę i co je na co dzień i jak często.
              • slonko1335 Re: Slonko! 15.11.12, 08:54
                Ona ten refluks ma mały więc nie powinien mieć aż takiego wpływu dlatego dość sceptycznie podchodzę. Młodej na pewno zęby zaczęły się sypać odkąd dostała leki wziewne na stałe, może w połączeniu z refluksem aż tak to działa, cholera wie. W każdym razie syn powinien mieć masakrę jeżeli to nasze błędy to powodują a dziwnie jakoś za każdym razem na przeglądzie wszyscy zgodnie twierdzą, że takie zdrowe i zadbane zęby to rzadkość u dzieci...
                • ponponka1 Re: Slonko! 15.11.12, 09:19
                  czy jak zaczela dostawac leki wziewne to wylaczylas z jej diety cukier i podjadanie? Bo leczenie to nie tylko leczenie jednopunktowe ale calosciowe. Jesli biore leki, ktore moga mi uszkodzic/uwrazliwic zeby, to dbamo zeby jeszcze bardziej. To chyba logiczne? Jesli w rodzinie maja problemy z zebami (nie wazne z jakich powodow, bo ten jest tylko jeden - brak higieny jamy ustanej) to tym bardziej odstawiam WSZYSTKO, co moze zebom zaszkodzic. To takie proste. Ale zarowno takie trudne i lepiej tlumaczyc antybiotykami, wziewami, genami.....ble ble ble....
                  • slonko1335 Re: Slonko! 15.11.12, 09:32
                    a umiesz czytać? Alka nie podjada między posiłkami. Nie przepada za słodyczami. Nie pije słodkich napojów.
                    • ponponka1 a ty umiesz czytac co sama piszesz: 15.11.12, 12:00
                      Jadłospis(teraz mamy zmiany bo zmieniamy całkowicie dietę ale napiszę Ci jak zazwcyzja wygląda): rano wstaje o 7 je czasami banana, potem robi wziew jeżeli musi( reguły wystarcza jeden wieczorem) i przed wyjściem do przedszkola myje zęby. Przedskzole, 8.30 śniadanie(dzisiaj akurat jadla kanapki z kiełbasą krakowską, pomidora). 10 drugie śniadanie(owoc zazwyczja, surówka z marchewki, coś słodkiego typu kisiel, ciasto, ciastko). 12 drugie danie(dzisiaj udka piecozne), 14 zupa(jarzynowa). Po przyjśicu myje zęby-w przedszkolu nie myją. ok. 17 zjada coś, jakaś kanapka, kabanos, owoc, coś z naszego obiadu. 19 kolacja, 19,30 mycie z myciem zębów. Piła w domu tylko wodę, w przedszkolu herbatę, kompot.

                      Czy moze zaprzeczysz ze to sa produkty przyjazne dla juz oslabionych zebow? ja bym na twoim miejscu powiedziala w przedszkolu ze corka ma wrazliwe zeby i nie moze cukrow. Ba nie powiedziala, dala na pismie, tak jak np. dzieci na diecie bezglutenowej. I wyraznie bym im powiedziala, ze jesli nie beda przestzregac to dziecko bedzie przez nie cierpiec z prowwodu bolu zebow.

                      Jasniej juz chyba sie nie da....albo po prostu nie chcesz przeskoczyc....
                      • slonko1335 Re: a ty umiesz czytac co sama piszesz: 15.11.12, 12:44
                        ja
                        > bym na twoim miejscu powiedziala w przedszkolu ze corka ma wrazliwe zeby i nie
                        > moze cukrow.
                        cukry znajdują sie w każdym prawie produkcie, nie da się ich wyeliminować, można zminimalizować podaż cukrów prostych, stosować zróżnicowaną dobrze zbilansowaną dietę i dbać o zęby i to właśnie robimy. U jednego dziecka się sprawdza u drugiego nie, mimo że jedno podjada, uwielbia słodycze, jadło w nocy, wyszły mu wcześniej zęby których dłużej nie miało lakierowanych, itd...Młoda była na diecie bezcukrowej między innymi kilka miesiecy-g...to dało kolejny ubytek a nawet dwa wtedy się pojawiły...w tym czasie jej brat jadł słodycze jak zwykle, podajdał jak zwykle, żarł w nocy, nie dał sobie zalakierować zębów i wszystkie zęby ma zdrowiuteńkie...
                        • ponponka1 to towje dziecko i to ono bedzie ponosilo 15.11.12, 12:56
                          konsekwencje twoich wyborow.

                          Wiesz skad sie bierze prochnica. To ty bedzisz sluchala jak twoje dzieko bedzie plakalo z bolu.
                          • slonko1335 Re: to towje dziecko i to ono bedzie ponosilo 15.11.12, 13:15
                            Patrz wykształcony w przeciwieństwie do ciebie w odpowiednim kierunku lekarz nie uważa, że dziecko ma złą dietę a wręcz przeciwnie, twierdzi, że jada bardzo dobrze i nie demonizuje ciastka raz na jakiś czas, nie uważa, że jest ono przyczyną tego co się dzieje z córki zębami ani nie czepia się higieny jamy ustnej. To ten lekarz bada dziecko i jego zęby ogląda.
                            Co ciekawe, że jak zwykle specjalistki z bożej łaski na odległość wiedzą najlepiej co jest przyczyną problemu a co nie...
                            • ponponka1 Re: to towje dziecko i to ono bedzie ponosilo 16.11.12, 15:28
                              Twoja dentystka dba by miec klientow a nie zeby mieli zdrowe zeby smile
                              • slonko1335 Re: to towje dziecko i to ono bedzie ponosilo 16.11.12, 15:33
                                no patrz i nawet dentystę na odległość rozszyfrowałaś....
                  • una_mujer Re: Slonko! 15.11.12, 14:40
                    Ja w dzieciństwie chorowałam i dostałam dość mocne antybiotyki - jak mi tłumaczył dentysta (potem), dokładnie w momencie, kiedy zawiązywały mi się już stałe piątki i siódemki. I te zęby, jak wychodziły z dziąsła, były już uszkodzone - kompletnie bez szkliwa, zdeformowane, w innym odcieniu niż reszta. Teraz są już metody, żeby takie zęby chociaż trochę ochronić, ale nasza dentystka szkolna 30 lat temu ich nie znała. Przy zachowaniu całej higieny, te zęby psuły się i tak, i to w przerażającym tempie. Zęby ze szkliwem mam zdrowe.
                    Więc nie opowiadaj mi tu o tym 100% wpływie higieny jamy ustnej, bo nie masz racji.
                    • ponponka1 Re: Slonko! 15.11.12, 14:57
                      tak, nie jdalas cukierkow, ciastek, cisat, kisli, budyniow. Nie pilas coli (oranazdy) nie jdalas slodkich jogurtow.

                      Nie opowiadaj bzdur. Higiena jamy ustnej daje 100% ochrony zebow ze szkliwem i bez. No chyab ze nie weisz co to higiena jamy ustnej?
                      • carmita80 Re: Slonko! 15.11.12, 17:26
                        tak, nie jdalas cukierkow, ciastek, cisat, kisli, budyniow. Nie pilas coli (oranazdy) nie jdalas slodkich jogurtow.

                        Nie opowiadaj bzdur. Higiena jamy ustnej daje 100% ochrony zebow ze szkliwem i bez. No chyab ze nie weisz co to higiena jamy ustnej?

                        Tiaaa, oczywiscie to antybiotyki spowodowaly, ze stale zeby wyszly zepsute, dzis tak sie nie dzieje bo sa na to cudowne sposobysmile ciekawe jakie?
                        Tyle, ze gdybysmy mogli cofnac sie w czasie to pewnie okazaloby sie, ze mleczne zeby byly zaatakowane prochnica i zanim wypadly bakterie zarazily zdrowe zeby, ktore juz roslywink Takich przypadkow jest mnostwo nie tylko z pokolenia 30 lat temu. Taraz stosuje sie fluorowanie, metoda jest tez pozbycie sie chorych zebow aby nie narazac stalych, ale gdy ktos nie zachowuje higieny to kikuty ma juz wieku 18 lat ze stalych zebow.
                        • una_mujer Re: Slonko! 16.11.12, 14:28
                          Czytaj ze zrozumieniem, proszę. Napisałam, że antybiotyki kompletnie zlikwidowały mi szkliwo na zębach. Mleczne zęby miałam zdrowiutkie. Zero dziur.
                          Piątki i siódemki, stałe, wychodzą w wieku szkolnym. Tak, jadlam słodycze, na mleczaki mi nie zaszkodzily. Natomiast zanim moja mama zorientowała się, ze coś jest nie tak z tamtymi zebami, to faktycznie byly już zepsute. A potem to poszło.
                          Irytują mnie takie pseudofachowe wypowiedzi przekonanych o swojej racji paniuś...
                          Jakie antybiotyki? Nie pamiętam. To było 30 lat temu, a ja bylam dzieckiem.
                          Teraz o takich rzeczach mniej się słyszy; być może dzieciom się takich leków nie podaje. Właśnie ze względu na skutki uboczne.
                          Aaaa, przepraszam, skutki uboczne istnieją przecież tylko po szczepionkach smile To też z tego forum.
                          • ponponka1 jednak nie wiesz co to higiena jamy ustnej 16.11.12, 15:26
                            To jest-
                            - mycie zebow (ew. nitkowanie i plukanie)
                            - unikanie cukru w posilkach i napojach
                            - nie podjadanie miedzy posilkami

                            Nie stosowalas (tzn. towja mama) tych zasad i zeby, ktore byly wyjatkowo narazone (tez ze zniszczonym szkliwem od antybiotykow) zostaly zaatakowane przez prochnice.

                            Nadal bedziesz twierdzic ze to z podowu antybiotykow? Czy jednak cukier jako pozywka dla bakterii prochnicy?

                            Ech.......
                            • una_mujer Re: jednak nie wiesz co to higiena jamy ustnej 17.11.12, 18:34
                              Widzisz... Szkliwo na zębach (pewnie o tym nie wiesz) jest dla zębów tym samym, co białe krwinki we krwi. Jeśli białych krwinek jest za mało, to oczywiście można unikać bakterii, odizolować się od otoczenia, zachowywać idealną sterylność, itp... Czasem pomaga. Ale nie życzę ci, żebyś kiedykolwiek musiała.
                              Nie rozumiesz tego, bo miałaś szczęście pewnych problemów nie mieć. Uwazasz, że to ci daje prawo oceniania innych z pozycji wyższości i znawcy. Oceniaj sobie, mamy wolność słowa. Tyle, że twoimi argumentami, a raczej powtarzaniem ciągle tego samego bez wgłębiania się w temat, nie przekonasz nikogo.
                              I to już koniec dyskusji, więcej z tobą rozmawiać nie zamierzam.
      • pamplemousse1 Re: Leczenie mleczaków 15.11.12, 10:18
        Mruwa9, czy do elektrycznych szczoteczek dla 3,5 l. muszą być specjalne końcówki dla dzieci?

        Czy powinno się lakierować zęby dzieciom? Profilaktycznie.
        • mruwa9 Re: Leczenie mleczaków 15.11.12, 18:26
          lepiej miekkie. Dzieci lepiej je toleruja.
        • greendale Re: Leczenie mleczaków 15.11.12, 18:47
          pamplemousse1 napisała:


          > Czy powinno się lakierować zęby dzieciom? Profilaktycznie.
          Powinno się lakierować,zawsze to minimalizuje ryzyko próchnicy
          • mruwa9 Re: Leczenie mleczaków 15.11.12, 18:59
            Pasta do zebow dla dzieci zawiera 500-1000ppm fluoru (F). Pasta do zebow dla doroslych zawiera 1450ppm F. Lakier fluorkowy , stosowany przez stomatologow, zawiera 22500 ppm F. (slownie: dwadziescia dwa i pol tysiaca).
            lakier fluorkowy to dobry preparat , a bez fluoru nie ma leczenia prochnicy.
            Ale wazniejsze jest to, co robimy na codzien. Male dawki fluoru, za to czesto (pasta do zebow z fluorem, bez plukania ust, albo wrecz jako masc, po myciu zebow na palec nieco pasty i rozsmarowac po zebach, zostawic bez splukiwania) sa prosta i tania metoda. Dostepna dla kazdego.
      • olaf2011 Re: Leczenie mleczaków 15.11.12, 10:56
        O ja cie...!!!
        NFZ
        leczyliśmty prywatnie, po dwóch tygodniach pląbka wypadała, wkur.. się i leczymy na NFZ
    • zona_mi Re: Leczenie mleczaków 14.11.12, 21:29
      NFZ.
    • slonko1335 Re: Leczenie mleczaków 14.11.12, 22:11
      Różnie w zasadzie choć ostatnio częściej na nfz aczkowliek zdarza się, że bardziej opłaca nam się iść prywatnie to wtedy oczywiście korzystamy prywatnie. Różnicy nie widzę, poza tą w portfelu żadnej....
      • zjawa1 do autorki watku 14.11.12, 22:36
        Powinnas byc wzorem do nasladowania tych, co ,,dziury" w mleczakach olewaja. Jest ich dosc sporo-pewnie stad ich frustyracje.
        Dobrze, ze dbasz o to, co sie dzieje z uzebieniem Twojego dziecka.
        Mozesz z NFz-wiem, ze przynjamniej w 50% mozna pokryc koszt badania.
        Jesli masz problemy z pruchnica zabezpiecz te, ktore sa zdrowe tez mozesz do jakiejs tam ilosci zrobic to darmowo z NFZ-u.
        Sprobuj zmienic paste-jakiej teraz uzywasz? Pamietaj jednak, ze pruchnica lubi sie ,,namnazac". Sa plukanki-jesli Twoje dziecko potrafi plukac.
        • mia_siochi zjawa! 16.11.12, 22:21
          PrÓchnica!!! prÓchnica prÓchnica!!!!!!!! I nie zwalaj na literówkę, bo ZAWSZE strzelasz byka!
    • je_fa_ma Re: Leczenie mleczaków 14.11.12, 23:00
      Ja na razie syna prowadzam państwowo u pedodonty bo nie ma ubytków, ale jak będzie miał coś do leczenia to go zaprowadzę do swojej dentystki prywatnie (lepsza jakość materiału, znieczulenie, etc)
      Myślę, że jak plomby wypadają to trzeba zmienić dentystę.
      • figamarta Re: Leczenie mleczaków 14.11.12, 23:27
        Od poczatku chodzimy w ramach NFZ. Przeglady, fluorowanie, plomby swiatloutwardzalne i samoutwardzalne, a ostanio nawet znieczulenie zastrzykowe - wszystko bezpłatnie.

        Mała miala zdrowe zeby. NIestety ostatnio (5,5lat) zaczely sie pojawaic odwapnienia na miejscach stycznych, mimo ze higiene jamy ustnej wciaz mamy taka sama. Nie odpuszczam mycia, nie pozwalam na jedzenie po myciu zebow, sama szczotkuje malej zeby.
        NIe wiem co wiecej moglabym zrobic, u dentysty jestesmy co 2-3 miesiace.
        Dbam ile moge, ale pewnych rzeczy nie da sie przeskoczyc.

        NIe potepiam jezeli dziecko ma chore zeby, ale bywa u dentysty co 2-3 miesiace. Denerwuje mnie tylko jak dzieci maja chore zeby, a rodzice NIC z tym nie robia, bo przeciez to tylko mleczaki sad
        • paliwodaj Re: Leczenie mleczaków 15.11.12, 01:50
          nie wiem czy w Polsce sie to stosuje, ale u nas zakladaja dzieciom koronki na zeby mleczne, ktore mialy wiekszy ubytek. Moze to sposob na te fruwajace plomby, mnie jakos nie chce sie wierzyc ze dobrze oczyszczkony , plombowany zabek , moze zgubic plombe.
          No i pamietaj zebys przy takim stanie uzebienia chodzila do dentysty co pol roku na sprawdzenie, to wazne jak oddychanie w waszym przypadku

          > Denerwuje mnie tylko jak dzieci maja chore zeby, a rodzice NIC z tym nie robi
          > a, bo przeciez to tylko mleczaki sad
          znam jedna taka osobe, ktora trzeba bylo uswiadomic ze mleczaki tez sie leczy i az sie dziwie ze mozna byc tak zacofanym medycznie w dzisiejszych czasach
        • ponponka1 Re: Leczenie mleczaków 15.11.12, 09:24
          figamarta napisała:

          > NIe wiem co wiecej moglabym zrobic, u dentysty jestesmy co 2-3 miesiace.

          Wylaczenie cukrow, nie podjadanie, picie wody


          > Dbam ile moge, ale pewnych rzeczy nie da sie przeskoczyc.

          no jak sie nie da przeskoczyc to sie chodzi do dnetysty. Nie szkoda ci dziecka, ze fundujesz mu prochnice na lata....i bol zebow? Naprawde ten cukierk jest wazniejszy?
          >
      • ewcia1980 Re: Leczenie mleczaków 15.11.12, 08:02
        > Myślę, że jak plomby wypadają to trzeba zmienić dentystę.

        Też tak pomyślałam.
        Tyle, że córce wypadły plomby, zakładane przez 2 różne dentystki.
        • slonko1335 Re: Leczenie mleczaków 15.11.12, 08:42
          Młodej plomby robiło czterech rożnych dentystów. Każda z plomb przynajmniej raz wypadła.
        • zjawa1 Jednak prawda jest!!! 15.11.12, 11:32
          Ze, czesto zeby dzieci male, maja tragiczne.

          Uwazam, ze nie mozna atakowac osob, ktore staraja sie leczyc chory zab, bo tak naprawde kazdej z was moze przydazyc sie dziurkasmile
          Zauwazylam, ze osoby takie, ktore lecza namietnie ubytki mleczakow, napewno dbaly o higiene jamy ustnej.

          Jest bowiem grupa rodzicow, ktora nnigdy nie przywiazywala wiekszej uwagi do mycia, a jak pojawily sie pierwsze ubytki, to rowniez olewala sytuacje wychodzac z zalozenia, ze zab i tak wypadnie, szkoda kasy i zachodu oraz czasu.

          Jak patrze na dzieci w naszym przedszkolu, to jakos tak wszystko pasuje do tej teorii.
          Sa dzieci 3,4 i 5 letnie, autentycznie ktore maja zeby jak z horroru!! Cale wyjedzone przez pruchnice-okropnie zaniedbane. Kiedy rozmawiam na ten temat z ich rodzicami, to Ci rodzice podobnie twierdza, ze: i tak wypadna, nie beda dziecka stresowac dentysta, ze np. maja starsze dzieci, ktore tez mialy takie powygryzane zeby, a teraz maja stale i nie jest najgorzej.
          Te osoby mowia tez, ze zebow dziecia osobiscie nie myja. Dzieci same je szczotkuja itp.
          No jak dla mnie postepowanie niewyobrazalne, bo zawsze milalam swira na punkcie pieknego uzebienia!
          Jednak jest tez grupa ludzi, ktorych dzieci maja po jakims tam 1 czy 2 ubytkow w wieku ok 5 lat. Rodzice Ci dbaja, sami myja zeby, myli od poczatku. Nie faszruja dzieci non stop slodyczami i przezywaja traume, ze nagle pojawia sie jakis ubytek u ich dziecka. Szybko leca do dentysy i lecza taki zab.
          Dlatego nie rozumniem, jak mozna atakowac te grupe rodzicow?
          Atakujcie te, z okropnie przezartymi zebami.
          Popiszcie sie w przedszkolach swoich. Napewno znajdzie sie tam nie jedna taka osoba, ktorej warto prawic moraly o odpowiedniej higienie jamy ustnej i totalnej olewce przy pruchnicy.

          Bo jesli bedziecie tak atakowac kobiete, ktora pisze, ze wielokrotnie w jednym zebie leczenie nie powiodlo sie i nieustannie go naprawia, to dojdzie do tego, ze kolejna taka osoba bedzie bala sie tutaj napisac na forum o leczeniu dziury w zebie.
          No, nie mozna takich osob wyzywac od razu od : brudasow!!!
          To jes nienormalne!
          • carmita80 Re: Jednak prawda jest!!! 15.11.12, 11:53
            Popiszcie sie w przedszkolach swoich. Napewno znajdzie sie tam nie jedna taka osoba, ktorej warto prawic moraly o odpowiedniej higienie jamy ustnej i totalnej olewce przy pruchnicy.


            A jak wyobrazasz sobie prawienie moralow na temat stanu uzebienia dziecka obcym osobom w przedszkolu? Tu jest forum, ktos pyta i dostaje odpowiedzi,a ze nie zawsze jest to cos co chcialoby sie przeczytac wynika z okolicznosci.
            W przedszkolach tu gdzie mieszkam rodzice nie musza prawic sobie nawzajem moralow na temat dbalosci o zeby, bo sa wizyty osob z panstwowych klinik dentystycznych, ktore to za zgoda rodzicow kontroluja uzebienie dzieci od kiedy te koncza 2-3 lata (zalezy do przedszkola) i co 6 m-cy flouruja te zeby. Jest to swietna okazja do tego aby omowic te problemy i robi sie to profesjonalnie. Oczywiscie zawsze zanajda sie rodzice, ktorzy to zlekcewaza i nie zadbaja ani o higiene ani o diete, ale przynajmniej wiedza jak nalezy postepowac. Zmusic sie nie da.
            Doprowadzenie do koniecznosci wiercenia, znieczulania itd. jest zaniedbaniem rodzica, bo to nie dzieje sie z dnia na dzien zeby nie zauwazyc, przy odpowiedniej higienie i regularnym wizytom u dentysty mozna uniknac. Natomiast doporowadzenie do czarnych kikutow w buzi dziecka jest skrajnym zaniedbaniem wynikajacym z ignorancji, bo nie wiem co mogloby byc przyczyna.
            • ponponka1 Re: Jednak prawda jest!!! 15.11.12, 12:07
              carmita80 napisała:

              > Doprowadzenie do koniecznosci wiercenia, znieczulania itd. jest zaniedbaniem ro
              > dzica, bo to nie dzieje sie z dnia na dzien zeby nie zauwazyc, przy odpowiednie
              > j higienie i regularnym wizytom u dentysty mozna uniknac.

              Zgadzam sie w 100%


              Natomiast doporowadze
              > nie do czarnych kikutow w buzi dziecka jest skrajnym zaniedbaniem wynikajacym z
              > ignorancji, bo nie wiem co mogloby byc przyczyna.

              Nie zgadzam sie - zobacz posty slonko, zjawy - one wiedza jak to powinno wygladac ale pozwalaja by dzieci mialy kontakt ze slodyczami mimo, ze np dziecko slonko ma oslabione szkliwo (zobacz jak diete ma to dziecko!)

              Zatem nie ignorancja ale w pelni swiadome dzialanie. Dlaczego? Na to ja ci nie odpowiem, bo jak tu pisze jedna z dziewczyn - pewnych rzeczy sie nie przeskoczy (pewn rzeczy to np. slodzona herbatka, kompot, ciastka, cukierki)
              • carmita80 Re: Jednak prawda jest!!! 15.11.12, 12:17
                Nie zgadzam sie - zobacz posty slonko, zjawy - one wiedza jak to powinno wygladac ale pozwalaja by dzieci mialy kontakt ze slodyczami mimo, ze np dziecko slonko ma oslabione szkliwo (zobacz jak diete ma to dziecko!)

                Zatem nie ignorancja ale w pelni swiadome dzialanie. Dlaczego? Na to ja ci nie odpowiem, bo jak tu pisze jedna z dziewczyn - pewnych rzeczy sie nie przeskoczy (pewn rzeczy to np. slodzona herbatka, kompot, ciastka, cukierki)


                Widocznie slonko jednak nie zdaje sobie sprawy z tego, ze w przypadku jej dziecka, ktore ma oslabione szkliwo nalezaloby cukier wyeliminowac z diety calkowiecie.
                • ponponka1 wie, wie, poczytaj 15.11.12, 12:58
                  Ale dlaczego bawi sie w rosyjska ruletke zebami swojej corki i syna (tak, je slodycze nie i nie ma dziur, JESZCZE nie ma), tego ci nie jestem w stanie powiedziec. To jest tylko i jedynie jej wybor - bardzo swiadomy wybor!
                  • slonko1335 Re: wie, wie, poczytaj 15.11.12, 13:27
                    ale kotku ty się bawisz w tą samą ruletkę prawda? dajesz dziecku słodycze, czy jest całkowicie bezcukrowe? carmita zdaje się też nie ogranicza? i jak zęby twojego dziecka? zdrowe? a skąd wiesz jak będzie za pół roku? to ruletka jak dałaś cukierka to moze sie okazać, że będzie krater w zębie przecież, bo takie właśnie bzdury usiłujesz mi wcisnąć....
                    • carmita80 Re: wie, wie, poczytaj 15.11.12, 13:34
                      ale kotku ty się bawisz w tą samą ruletkę prawda? dajesz dziecku słodycze, czy jest całkowicie bezcukrowe? carmita zdaje się też nie ogranicza? i jak zęby twojego dziecka? zdrowe? a skąd wiesz jak będzie za pół roku? to ruletka jak dałaś cukierka to moze sie okazać, że będzie krater w zębie przecież, bo takie właśnie bzdury usiłujesz mi wcisnąć....

                      Roznica jest taka, ze moje dzieci nie maja oslabionego szkliwa, nie przyjmuja lekow, ktore moglyby sie do preblemow przyczynic, nie maja zadnych ubytkow, a maja juz 10 i 5 lat, wiec nie ma potrzeby calkowitego eliminowania slodyczy z diety. Gdyby problemy byly to zrobilabym wszystko aby o zeby dbac jeszcze bardziej. Takze my nie gramy w ta sama ruletke, nie ma takiej opcji. Myje dzieciom zeby codziennie, co 6 m-cy wizyta u dentysty wiec nie ma opcji aby powstala prochnica ani nawet pojedyncze ubytki do polombowania.
                      • slonko1335 Re: wie, wie, poczytaj 15.11.12, 13:39
                        wiec nie ma potrzeby calkowitego eliminowania slodyczy z die
                        > ty
                        ja też nie dostałam takiego zalecenia póki co od żadnego z lekarzy

                        Myje dzieciom zeb
                        > y codziennie, co 6 m-cy wizyta u dentysty wiec nie ma opcji aby powstala prochn
                        > ica ani nawet pojedyncze ubytki do polombowania.
                        no widzisz czyli robisz dla swoich mnie niż ja ...to dopiero ruletka...
                        • carmita80 Re: wie, wie, poczytaj 15.11.12, 13:48
                          ja też nie dostałam takiego zalecenia póki co od żadnego z lekarzy

                          A jakie dostalas zalecenia?

                          Myje dzieciom zeb
                          > y codziennie, co 6 m-cy wizyta u dentysty wiec nie ma opcji aby powstala prochn
                          > ica ani nawet pojedyncze ubytki do polombowania.
                          no widzisz czyli robisz dla swoich mnie niż ja ...to dopiero ruletka...

                          Nie za bardzo, bo moim to wystarcza, zadno z nich nie ma ubytku, a corka starsza od twoich dzieciwink
                          • slonko1335 Re: wie, wie, poczytaj 15.11.12, 14:01

                            > A jakie dostalas zalecenia?
                            Obecnie mamy myć żelem elmex zęby raz w tygodniu dodatkowo do tego co już robimy. Zbadać poziom witaminy d3 i zrobić podstawowe badania krwi wraz z żelazem.

                            >Nie za bardzo, bo moim to wystarcza, zadno z nich nie ma ubytku
                            no i ? nie masz żadnej gwarancji że za pół roku tak samo będzie, skoro cukier jest taki zabójczy w każdej nawet minimalnej ilości jak twierdzisz powinnaś znacznie ograniczyć a nie w ruletkę grać i nie ograniczać nawet tej trucizny......
                            Nie zakładasz jednak, że dzieciom zęby wypadną od tego cukru? czemu miałabym więc ja zakładać, że mojemu synowi coś od niego będzie, zwłaszcza ze jednak mu ograniczam w przeciwieństwie do ciebie ?
                            • carmita80 Re: wie, wie, poczytaj 15.11.12, 14:14
                              no i ? nie masz żadnej gwarancji że za pół roku tak samo będzie, skoro cukier jest taki zabójczy w każdej nawet minimalnej ilości jak twierdzisz powinnaś znacznie ograniczyć a nie w ruletkę grać i nie ograniczać nawet tej trucizny......
                              Nie zakładasz jednak, że dzieciom zęby wypadną od tego cukru? czemu miałabym więc ja zakładać, że mojemu synowi coś od niego będzie, zwłaszcza ze jednak mu ograniczam w przeciwieństwie do ciebie ?

                              A skad wniosek ze moje dzieci zywia sie cukrem? To, ze nie ograniczam nie oznacza, ze jedza ile chca, podjadaja w nocy (jak twoj syn), pija slodkie napoje (jak twoja corka i syn pewnie tez) itd. Twoj syn przy tak niehigienicznych nawykach ma szczescie, ze jeszcze nie ma prochnicy, ot co. Ja nie gram w te sama ruletke. Natomiast twoja corka ma prochnice, oslabione szkliwo i bierze leki dlatego w jej przypadku cukier w diecie wogole nie jest wskazany. Twoj dentysta uwaza inaczej to w jakim celu zleca badania krwi na poziom witaminy d i zelaza? Jesli dziecko ma jak twierdzisz ty i lekarz prawidlowa diete to skad podejrzenie niedoboru witamin?
                              • slonko1335 Re: wie, wie, poczytaj 15.11.12, 14:32
                                >A skad wniosek ze moje dzieci zywia sie cukrem?
                                a ja coś takiego napisałam?
                                zresztą w przeciwieństwie do tego co Ty tutaj:
                                >podjadaja w nocy (jak twoj syn)
                                skąd wzięłaś, że mój syn podjada w nocy?

                                Napisałam, że według teorii powstawania ubytków i hulania próchnicy po dziecięcym uzębieniu mój syn powinien mieć próchnicę jak ta lala po półtora roku żarcia w nocy(czas przeszły, jadł pierwsze półtora roku życia w nocy), i co? i nic.... nie ma...
                                Je słodycze w nieprzesadzonych ilościach(choć gdyby mógł jadłby w przesadzonych) i je uwielbia w przeciwieństwie do córki. Zęby wyszły mu wcześniej niż córce, miał lakierowane później i nie tak regularnie.

                                Twoj syn przy tak niehigienicznych nawykac
                                > h
                                yyy?

                                ma szczescie, ze jeszcze nie ma prochnicy, ot co.
                                Ja nie gram w te sama rulet
                                > ke
                                owszem, nawet rzadziej u dentysty bywasz....i poza tym nie robisz nic wiećej dla swojego dzieci w tym kierunku ode mnie, tylko mniej...a wiec skoro on ma szczęście to może i Twoje dzieci je mają a moja córka ma pecha? teraz będziemy w tych kategoriach to rozpatrywać? litości....to już nie ciastko winne tylko brak szczęścia? a nie, za dużo szczęścia przecież- nie brak, bo syn ma szczęście a córka zjadła ciastko... bardzo fajne wywodysmile

                                Twoj dentysta uwaza
                                > inaczej to w jakim celu zleca badania krwi na poziom witaminy d i zelaza? Jesli
                                > dziecko ma jak twierdzisz ty i lekarz prawidlowa diete to skad podejrzenie nie
                                > doboru witamin?
                                ooo zaraz się dowiem kolejnej ciekawostki, nie moja droga przyczynny niedoborów nie są zależne wyłącznie od diety....
                                • carmita80 Re: wie, wie, poczytaj 15.11.12, 17:20
                                  owszem, nawet rzadziej u dentysty bywasz....

                                  Nie mam potrzeby czesciej, u nas standardowe wizyty kontrolne sa co 6 -mcysmile

                                  i poza tym nie robisz nic wiećej dla swojego dzieci w tym kierunku ode mnie, tylko mniej...

                                  A co znaczy wg ciebie mnie? Co ty takiego robisz wiecej?

                                  a wiec skoro on ma szczęście to może i Twoje dzieci je mają a moja córka ma pecha? n

                                  Twoja corka ma prochnice z powodu twoich zaniedban, moje dzieci nie maja prochnicy bo nie ma do tego powodowsmile


                                  ooo zaraz się dowiem kolejnej ciekawostki, nie moja droga przyczynny niedoborów nie są zależne wyłącznie od diety....

                                  Tiaaa, zaraz jakas nowa chorobe twoje dziecko bedzie mialo, co to powoduje ta nieszczesna prochnicewink
                                  • slonko1335 Re: wie, wie, poczytaj 15.11.12, 17:28
                                    Twoja corka ma prochnice z powodu twoich zaniedban, moje dzieci nie maja prochn
                                    > icy bo nie ma do tego powodowsmile
                                    Robię dokładnie to samo co Ty i bywam częściej u dentysty a moje dziecko je dużo mniej słodyczy niż twoje-jeżeli ja zaniedbuję dziecko to ty tym bardziej.
                                    • carmita80 Re: wie, wie, poczytaj 15.11.12, 18:01
                                      Robię dokładnie to samo co Ty i bywam częściej u dentysty a moje dziecko je dużo mniej słodyczy niż twoje-jeżeli ja zaniedbuję dziecko to ty tym bardziej.

                                      Bywasz czesciej u dentysty, bo twoje dziecko ma problemy, jak widac musisz. Skoro ja napisalam ze bywam co 6 m-cy to ty mozesz na tej podstawie stwierdzic ze czesciej. Skad jednak wiesz czy moje dzieci jedza wiecej slodyczy, skoro ja nie napisalam ile jedza?wink Jedno moge napisac, nie jada cukru w formie posilkow obiadowych, ani tzw. podwieczorkowych, czesto zamiast slodyczy jest jogurt naturalny z owocami lub suszone owoce, no i zdecydowanie nie pija kompotow (cukier) i slodzonych herbat (cukier), pija wode, nie pija tez zadnych sokow z dodatkiem cukru ani napojow gazowanych wiec mam powody podejrzewac, ze jedza jednak mniej slodyczy niz twojewink,
                                      • slonko1335 Re: wie, wie, poczytaj 15.11.12, 18:21
                                        Skad jednak wiesz czy moje dzieci jedza wiecej slodyczy, skoro ja nie
                                        > napisalam ile jedza?wink
                                        pisałaś niejednokrotnie na ten temat, także o takich których moje dzieci w dziobie nie miały nigdy....mam wiec powody podejrzewać, że jednak je mniej niż twoje...a i jeszcze zęby myje częściej, zapomniałabym...
                                        • carmita80 Re: wie, wie, poczytaj 15.11.12, 18:49
                                          pisałaś niejednokrotnie na ten temat, także o takich których moje dzieci w dziobie nie miały nigdy....mam wiec powody podejrzewać, że jednak je mniej niż twoje...a i jeszcze zęby myje częściej, zapomniałabym...

                                          Tiaaa, pewnie dlatego, ze zagramaniczne nazwy sa ci obcewink Twoje dzieci myja zeby czesciej, do dentysty chodza czesciej, slodyczy jedza mniej ale efekty duzo gorsze, bo prochnica jest a u moich choc starszych brak big_grin
                                          • slonko1335 Re: wie, wie, poczytaj 15.11.12, 18:56
                                            > Tiaaa, pewnie dlatego, ze zagramaniczne nazwy sa ci obcewink
                                            Cola zdaje się brzmi dość podobnie także i w Polsce...i to jakby gazowany ulepek....

                                            Twoje dzieci myja ze
                                            > by czesciej, do dentysty chodza czesciej, slodyczy jedza mniej ale efekty duzo
                                            > gorsze, bo prochnica jest a u moich choc starszych brak big_grin
                                            nie moje dzieci nie mają próchnicy, ma ją córka mimo, że chodzi częściej do dentysty, częściej myje zęby i nie pija coli na przykład...
                                            • carmita80 Re: wie, wie, poczytaj 15.11.12, 19:03
                                              nie moje dzieci nie mają próchnicy, ma ją córka mimo, że chodzi częściej do dentysty, częściej myje zęby i nie pija coli na przykład...

                                              Twoja corka ma zaawansowana prochnice, a drugie (mlodsze?) bedzie mialo niedlugo, w koncu te same nawyki zywieniowe i higieniczne wink a nie, gorzej, bo to drugie wprawdzie zdrowsze ale bardziej slodycze lubiwink
                                              • slonko1335 Re: wie, wie, poczytaj 15.11.12, 20:06
                                                a drugie (mlodsze?) bedzie mialo niedlu
                                                > go, w koncu te same nawyki zywieniowe i higieniczne wink a nie, gorzej, bo to dru
                                                > gie wprawdzie zdrowsze ale bardziej slodycze lubiwink
                                                no proszę następna wróżka....póki co teoria ci się rypie bo ma zęby zdrowiuteńkie, jak będzie możesz sobie tylko pogdybać, podobnie jak odnośnie tego, że u Twoich pijących słodkie gazowane ulepki i jedzących słodycze próchnicy nie będzie...
                                                • ciastolina84 Re: wie, wie, poczytaj 15.11.12, 20:56
                                                  Ale dyskusja. Czasami jak czytam niektóre wątki to aż się dziwię że inni nie mają innych problemów i roztrząsają jakie to błędy inni rodzice popełniają. I jakie to niektóre mamy są "mundre" i wszystko robią idealnie. Słonko 1335 myślę że jak będziesz dbać o zeby dziecka tak jak dbasz to sytuacja się poprawi. Ja bym może więcej wapnia w diecie dostarczała. Nie możesz ząbków fluoryzować córce co jakis czas??
                                                  • slonko1335 Re: wie, wie, poczytaj 15.11.12, 21:15
                                                    Młoda ma zęby lakierowane(to fluoryzacja) regularnie co pół roku. A poziom wapnia też mamy sprawdzić. Ostatnio było niby ok ale są bezmleczni, więc zobaczymy jak teraz będzie.
                    • ponponka1 Re: wie, wie, poczytaj 15.11.12, 14:54
                      slonko1335 napisała:

                      > ale kotku

                      Ale slodko, to pewnie od tego cukru co to nie jest jedzony i jest jedzony? big_grin

                      ty się bawisz w tą samą ruletkę prawda? dajesz dziecku słodycze, czy
                      > jest całkowicie bezcukrowe?

                      Ja nie daje, inni, pomimo moich prosb daja (babcia, dziadek). Dlatego licze sie z konsekwnecjami i pilnuje to co jestem w stanie upilnowac zagladajac do zebow corki codziennie. Jak cos pojawi nie bede zganiac na geny, kwasy zoladkowe itp. rzeczy.


                      carmita zdaje się też nie ogranicza? i jak zęby two
                      > jego dziecka? zdrowe? a skąd wiesz jak będzie za pół roku? to ruletka jak dałaś
                      > cukierka to moze sie okazać, że będzie krater w zębie przecież, bo takie właśn
                      > ie bzdury usiłujesz mi wcisnąć....

                      No wlsanie ruletka. Tylko, ze przy zdrowych zebach to jedna kula w bebenku, przy zdemineralizowanych zebach tych kul moze byc komplet - czyli gwarancja prochnicy....Caly czas jednak nawet u nas ta jedna kula moze wystrzelic. Nie jest to wzor do nasaldowania. Do nasaldowania jest TYLKO i WYLACZNIE IDEALNA higiena jamy ustnej.

                      I o tym ja pisze. I do tego ja daze....
                      • slonko1335 Re: wie, wie, poczytaj 15.11.12, 15:18
                        >a nie daje, inni, pomimo moich prosb daja (babcia, dziadek)
                        to im zakazać musisz koniecznie, uświadom, że będą ją od tego zęby bolały....tak ryzykować złą higieną toż to zaniedbanie...świadomie narażasz swoje dziecko pozwalając im na to....

                        zagladajac do zebo
                        > w corki codziennie
                        a do dentysty juz doszłaś z dzieckiem czy dalej nie?

                        Jak cos pojawi nie bede zganiac na geny, kwasy zoladkowe it
                        > p. rzeczy.
                        ale ja nie zganiam na kwasy i geny tylko szukam przyczyny takiego stanu rzeczy bo na razie te podane przez "fachowców" z forum zostały przez lekarza z odpowiednim wykształceniem, który te zęby widział w przeciwieństwie do nich wykluczone...

                        >No wlsanie ruletka.
                        no wiec zadbaj o swoje dziecko bardziej niż ja o swoje a nie graj w ruletkę...
                        • ponponka1 Re: wie, wie, poczytaj 16.11.12, 15:36
                          slonko1335 napisała:

                          > >a nie daje, inni, pomimo moich prosb daja (babcia, dziadek)
                          > to im zakazać musisz koniecznie, uświadom, że będą ją od tego zęby bolały....ta
                          > k ryzykować złą higieną toż to zaniedbanie...świadomie narażasz swoje dziecko p
                          > ozwalając im na to....

                          Nie zakazuje i robie to z pelna swiadomoscia. Po prostu babcia i dziadek moga wiecej smile
                          >
                          > zagladajac do zebo
                          > > w corki codziennie
                          > a do dentysty juz doszłaś z dzieckiem czy dalej nie?


                          Wyobraz sobie, ze moja corka ma 3 lata i 7 miesiecy i jeszcze nie byla u dentysty!!! Byla na kontroli wg norweskiego kalendarza, kiedy skonczyla trzy lata (nastepna dla 4,5 latkow). Kontrole przeprowadzila w gabinecie dentystycznym higienistka dentystyczna (czy jak to sie nazywa po polsku). I wiesz, taka opieka jest dla wszystkich dzieci w Norwegii. I o zgrozo nie ma prochncicy (tzn. jest wsrod marginesu i ..... dzieci Polakow - ach te kompoty i slodzone herbatki). Dlaczego? Bo tu kazdy wie jak dbac na co dzien o zeby, a to jak widac na przykladzie norweskim jest waznijesze niz wizyty u dentysty.

                          >
                          > Jak cos pojawi nie bede zganiac na geny, kwasy zoladkowe it
                          > > p. rzeczy.
                          > ale ja nie zganiam na kwasy i geny tylko szukam przyczyny takiego stanu rzeczy
                          > bo na razie te podane przez "fachowców" z forum zostały przez lekarza z odpowie
                          > dnim wykształceniem, który te zęby widział w przeciwieństwie do nich wykluczone
                          > ...

                          Bo ten twoj dentysta dba o klientow a nie o ich zeby wink

                          >
                          > >No wlsanie ruletka.
                          > no wiec zadbaj o swoje dziecko bardziej niż ja o swoje a nie graj w ruletkę...

                          dbam, nie martw sie o mnie. To twoje dziecko ma prochnice...
                          • slonko1335 Re: wie, wie, poczytaj 16.11.12, 20:43
                            > Nie zakazuje i robie to z pelna swiadomoscia. Po prostu babcia i dziadek moga w
                            > iecej smile
                            konsekwencje twoich wyborow.
                            Wiesz skad sie bierze prochnica. To ty bedzisz sluchala jak twoje dzieko bedzie plakalo z bolu.
                            Nie szkoda ci dziecka, ze fundujesz mu prochnice na lata....i bol zebow? Naprawde ten cukierk jest wazniejszy?
                            Zatem nie ignorancja ale w pelni swiadome dzialanie.
                            100% sukcesu do idealna higiena jamy ustnej. Kazde odejscie od tego iedalu daje mozliwosci na pojawienie sie problemow z zebami
                            Mowiac inaczej, kazdy kto nie dba o zeby calosciowo naraza siebie lub swoej dzieci na bol zeba, wczesniej czy pozniej.
                            Ale dlaczego bawisz sie w rosyjska ruletke zebami swojej corki(tak, je slodycze nie i nie ma dziur, JESZCZE nie ma), tego ci nie jestem w stanie powiedziec. To jest tylko i jedynie twójwybor - bardzo swiadomy wybor!


                            Poznajesz? to by było tyle na temat tego dbania...
                • slonko1335 Re: Jednak prawda jest!!! 15.11.12, 13:20
                  Widocznie slonko jednak nie zdaje sobie sprawy z tego, ze w przypadku jej dziec
                  > ka, ktore ma oslabione szkliwo nalezaloby cukier wyeliminowac z diety calkowiec
                  > ie.
                  no następna "lekarka" się znalazła, żaden dentysta nie dał mi jeszcze takiego zalecenia a wręcz przeciwnie każdy twierdzi, że taka iloś cukrów jaką dostaje dziecko nie jest powodem problemów ...
                  • carmita80 Re: Jednak prawda jest!!! 15.11.12, 13:28
                    no następna "lekarka" się znalazła, żaden dentysta nie dał mi jeszcze takiego zalecenia a wręcz przeciwnie każdy twierdzi, że taka iloś cukrów jaką dostaje dziecko nie jest powodem problemów ...

                    No skoro nie jest to powodem problemow...
                    • ponponka1 no bo cukier nie jest powodem prochnicy 15.11.12, 15:03
                      to te zdemineralizowane zeby sa powodem prochnicy.....

                      No bo przecizez syn wcina slodkie i nie ma (na razie, wszytsko jest do czasu) dziur. Zatem to te uszkodzone zeby sa powodem prochnicy.
                      • slonko1335 Re: no bo cukier nie jest powodem prochnicy 15.11.12, 15:21
                        ponponka1 napisała:

                        > to te zdemineralizowane zeby sa powodem prochnicy.....
                        o rany jasnowidzka wie nawet, że moje dziecko ma zdeminaralizowane zęby...kurka Wy to macie stomatologiczną wiedzę na odległość w jednym paluszku......
          • ponponka1 Re: Jednak prawda jest!!! 15.11.12, 12:11
            zjawa1 napisała:

            >
            > Bo jesli bedziecie tak atakowac kobiete, ktora pisze, ze wielokrotnie w jednym
            > zebie leczenie nie powiodlo sie i nieustannie go naprawia, to dojdzie do tego,
            > ze kolejna taka osoba bedzie bala sie tutaj napisac na forum o leczeniu dziury
            > w zebie.

            Niech sie dowie co bylo przyczyna. Prawda moze bolec


            > No, nie mozna takich osob wyzywac od razu od : brudasow!!!
            > To jes nienormalne!

            I ktos tu nazywa mruwe ze jest chamska. A tu zjawa prosze jak z grubej rury...
            • kasik2222 Re: Jednak prawda jest!!! 15.11.12, 13:24
              U nas jest tak: 3 plomby, dwie na NFZ - szare, są cały czas. Jedna kolorowa prywatna właśnie wypadła. Idę uzupełnić na NFZ. I lakowanie 6 też na NFZ.
              • kasik2222 do figamarta 15.11.12, 13:41
                A skąd jesteś? gdzie chodzisz do dentysty? u nas w przychodni tylko te szare sie należą, światłoutwardzalnych do mleczaków nie chcą robić ( z tym że u mojej córci trzonowe tylko były popsute ) . I lakierować też nie chcą. Bo chyba przepis jeden dla wszystkich niezaleznie od miasta ? Niedługo jesteśmy zapisane dlatego pytam, może bym powalczyła choć o białą plombę
        • mruwa9 Re: Leczenie mleczaków 15.11.12, 18:41
          ewcia1980 napisała:

          > > Myślę, że jak plomby wypadają to trzeba zmienić dentystę.
          >
          > Też tak pomyślałam.
          > Tyle, że córce wypadły plomby, zakładane przez 2 różne dentystki.

          I beda wypadac, rowniez te zakladane przez kolejnych 10 dentystow. Rowniez tych najlepszych i najdrozszych. A wiesz, dlaczego?
          Bo dentysta , wypelniajac ubytek, stara sie zniwelowac skutki choroby. Ale nie likwiduje przyczyn i ten sam proces, ktory doprowadzil do powstania ubytku, toczy sie nadal i nadal zzera tkanki zebow, rowneiz te wokol wypelnienia, ktore sila rzczy wypadnie, bo nie ma innego wyjscia. I to niekoniecznie jest wina stomatologa, tylko wina rodzicow, ktorzy nadal nic nie zrobili, aby dziecko wyzdrowialo. Zab zaplombowany i wydaje sie, ze po problemie. A choroba toczy dziecko nadal.Ciagle ta sama.
          W swojej judymowskiej naiwnosci ciagle sie ludze, ze dzieki takim watkom choc kilkoro rodzicow pojdzie po rozum do glowy i zatroszczy sie o uzebienie swoich dzieci. Co oznacza: staranne mycie szczoteczka i pasta z fluorem zebow dziecka, odkad pierwszy zab pojawi sie w jamie ustnej. Po myciu zebow pasta Z FLUOREM nie plukac ust. Do 10-12. roku zycia zeby dziecku myje rodzic. W czystych zebach ubytki sie nie robia
          Po drugie: dieta. Maksymalna redukcja cukru w diecie. Karmienie piersia, jesli sie nie da, to jak najszybsze pozegnanie z butelka i zastapienie jej kubkiem. Do gaszenia pragnienia tylko woda. Do posilkow mleko (z kubka). Slodycze raz w tygodniu po obiedzie. Regularne pory posilkow i ZERO podjadania pomiedzy nimi. Po kazdym posilku jama ustna ma odpoczywac co najmniej 2 godziny, w tym czasie nic nie jesc i nic nie pic (chyba, ze wode). Nigdy, przenigdy zasypiania przy butli. Zwracac uwage, co dziecku serwujemy. Platki sniadaniowe czesto maja przeogromna zawartosc cukru i dodatkowo konsystencje bardzo sprzyjajaca rozwojowi prochnicy. Niewinne soczki i kompoty , nawet te rozcienczane, to rowniez cukier, od ktorego dziecko szybko sie uzaleznia. Itd, itp.
          Refluks zoladkowy NIE powoduje prochnicy. Owszem, niszczy tkanki zeba wskutek kwasowej erozji szkliwa, ale nie jest to prochnica!
          • ewcia1980 Re: Leczenie mleczaków 15.11.12, 19:17
            > I beda wypadac, rowniez te zakladane przez kolejnych 10 dentystow. Rowniez tych
            > najlepszych i najdrozszych. A wiesz, dlaczego?

            Jak będę chciała wiedzieć to wiem gdzie zapytać.
            Ja na forum zadałam jedno , proste pytanie!!
            Przez takie frustratki z misją, które zaśmieciły wątek, nie wypowiadają się dziewczyny, które miałyby coś do powiedzenia.
            Masz potrzebę - załóż swój wątek i szerze wiedzę.

            > W swojej judymowskiej naiwnosci ciagle sie ludze, ze dzieki takim watkom choc k
            > ilkoro rodzicow pojdzie po rozum do glowy i zatroszczy sie o uzebienie swoich d
            > zieci.

            To się przestań łudzić - tylko zajmij się swoimi problemami.
            Albo pomocą tym, którzy o to proszą.



            • bluea.nne Re: Leczenie mleczaków 15.11.12, 20:14
              zgadzam się, że wątek niepotrzebnie się rozrósł- chciałam poczytać jak to jest z leczeniem u innych a tu zmiana tematu nastapiła...

              my leczymy na NFZ; jestem zadowolona;
              • zjawa1 Ponponka poczytaj chcby tyle! 15.11.12, 20:37
                www.dmp.am.wroc.pl/artykuly/DMP_2004413509.pd
                • ciastolina84 Re: Ponponka poczytaj chcby tyle! 15.11.12, 20:59
                  Ja chodzę do dentysty prywatnie. jak narazie córki nie ma żadnych ubytków ale lakierujemy zęby. Ja w swoim życiu przerobilam kilku dentystów i chodzę prywatnie bo na nfz i tak za plombe trzeba płacić.
            • ponponka1 Re: Leczenie mleczaków 19.11.12, 12:26
              ewcia1980 napisała:
              >
              > To się przestań łudzić ...


              I niech to bedzie podsumowanie watku.
              • balbinex123 Re: Leczenie mleczaków 19.11.12, 12:58
                Mam nadzieje ze wszytskie idealne mamuski poczuly sie juz odpowiednio dowartosciowane i upuscily sobie troche pary. Nic nie wiecie o powodach problemow dentystycznych autorki, ale musicie jej dowalic ze ona taka leniwa i pewnie cukrem napycha dzieci a wy takie idealne i tak super dbacie o zeby. O to wam chodzilo??

                A teraz do autorki - odpusc sobie NFZ. Znam leczenie zebow na NFZ "od srodka" ze srodowiska znajomych lekarzy i dentystow. Za darmo to Ci zaloza najtansze wypelnienia, nie warto tracic czasu. Znajdz dobrego stomatologa dziecuego.

                A teraz do tych "lepszych" mamusiek co to lubia obarczac wina cukier/lenistwo i czas. A wiec to ejst g...prawda. Slabo dbalam o zeby jako dzieciak (przynajmniej slabo w waszym odczuciu). Ostatanio mnie zszokowla moja mama ktora mi powiedziala ze jak mialam 2 latka to moje mycie zebow odbywalo sie sporadycznie. Dlugo jadalam z butelki i korzystalam ze smoczka. ?I wiecie co? Zdrowego mleczaka to ja mialam jeszcze w 8 klasie podstawowki a zeba lecoznego kanalowego sztuk 1 w calym zyciu. I to tylko ten jeden zab. Pol roku temu poszlam do kontroli to mi babka pwoiedziala ze nawet kamienia za bardzo nie ma do sciagania. Moje dziecko myje regularnie zeby po kazdym posillku i problemow nie ma, ale stawiam sobie pomnika z tego pwodu bo nigdy nie wiadomo kiedy i w jakich warunkach znajde na zebie plamke.
                • ponponka1 Re: Leczenie mleczaków 19.11.12, 15:29
                  balbinex123 napisała:

                  > Mam nadzieje ze wszytskie idealne mamuski poczuly sie juz odpowiednio dowartosc
                  > iowane i upuscily sobie troche pary.

                  Musialas nam dowalic, co wink

                  Nic nie wiecie o powodach problemow dentys
                  > tycznych autorki,

                  Wiemy, bo skad sie bierze prochnica wie kazdy smile choc nie kazdy przyjmuje to do wiadomosci....



                  >
                  > A teraz do autorki - odpusc sobie NFZ. Znam leczenie zebow na NFZ "od srodka" z
                  > e srodowiska znajomych lekarzy i dentystow. Za darmo to Ci zaloza najtansze wyp
                  > elnienia, nie warto tracic czasu. Znajdz dobrego stomatologa dziecuego.


                  Tak, i niech placi a ze zniszcoznych zebow i tak plomba wyleci. To co pieszesz to naganianie klientow dentystom (leczyc, najlepiej prywatnie), a my, te co wiemy skad sie bierze prochnica wolimy zapobiegac.....no coz...
                  >
                  > A teraz do tych "lepszych" mamusiek co to lubia obarczac wina cukier/lenistwo i
                  > czas. A wiec to ejst g...prawda.

                  Tak, masz g...no racje smile

                  Slabo dbalam o zeby jako dzieciak (przynajmni
                  > ej slabo w waszym odczuciu). Ostatanio mnie zszokowla moja mama ktora mi powied
                  > ziala ze jak mialam 2 latka to moje mycie zebow odbywalo sie sporadycznie. Dlug
                  > o jadalam z butelki i korzystalam ze smoczka. ?I wiecie co? Zdrowego mleczaka t
                  > o ja mialam jeszcze w 8 klasie podstawowki

                  Wszytsko do czasu:
                  a zeba lecoznego kanalowego sztuk 1
                  > w calym zyciu.

                  O jeden za duzo. Wiesz, ze przecietny Skandynaw nie mial nigdy borowanych zebow? Nigdy!!! A ty prosze, smoczek, butelka i w koncu prochnica smile Fajnie, ze dzielisz sie takimi doswiadczeniami smile



                  Moje dziec
                  > ko myje regularnie zeby po kazdym posillku i problemow nie ma,

                  To po co myjesz, skoro tak sie chwalisz, ze bez mycia i ze smoczkiem do 8 roku bez problemow z zebami? Moze dlatego, ze potem ten kanalowy.....ech ta schizofrenia....
                  ale stawiam sobi
                  > e pomnika z tego pwodu bo nigdy nie wiadomo kiedy i w jakich warunkach znajde n
                  > a zebie plamke.


                  A kto tu sobie stawia pomniki? To t twojej mamie, tylko ze na tym pomniku czarna prochnicowa rysa tongue_out
                  • balbinex123 Re: Leczenie mleczaków 19.11.12, 18:16
                    Uwielbiam, wprost uwielbiam mamuski idealne, zyjace w swiecie idealnym i majcym tylko i wylacznie jedna racje smile Ah i jeszcze dorabiajace historie do moejgo posta. No ale coz klawiatura przyjmie wszytsko wiec fajnie jest ocenic jako leniwego i napychajcego dzieci cukrem no bo przeciez ty jestes "Najwspanialsza Matka Na Swiecie" i na Twoim wizerunku nie ma skazy ani jednej malej ryski. Wez ty sie zajmij zebami swoich dzieci i ogladaniem zebow skandynawow a nie autorki watku, ani tym bardziej moimi a odmojej mamy sie za przeproszeniem odstosunkuj bo nic o nei dziubku nie wiesz smile Dla Twojej informacji kanalowe leczenie mialam z innych powowdow niz prochicasmile
                    I tak, musialam dowalic matkom idealnym, bawi mnie to smile
                  • ewcia1980 Re: Leczenie mleczaków 19.11.12, 19:02
                    > Wiemy, bo skad sie bierze prochnica wie kazdy smile choc nie kazdy przyjmuje to do
                    > wiadomosci....

                    To świetnie, że wiesz.
                    Tyle, że mi ani innym dziewczynom, które może chciałyby poczytać o LECZENIU mleczaków twoja wiedza a przyczynach próchnicy i profilaktyce w niczym nie pomoże.
                  • ewcia1980 Re: Leczenie mleczaków 19.11.12, 19:04
                    > a my, te co wie my skad sie bierze prochnica wolimy zapobiegac.....no coz...

                    no to wy zapobiegajcie.
                    a ja muszę wyleczyć więc jeśli nie masz w tej kwestii nic do powiedzenie to sie przestań produkować.
                    • mruwa9 Re: Leczenie mleczaków 19.11.12, 21:20
                      ewcia1980 napisała:

                      > no to wy zapobiegajcie.
                      > a ja muszę wyleczyć więc jeśli nie masz w tej kwestii nic do powiedz
                      > enie to sie przestań produkować.


                      no wlasnie nie rozumiesz najwazniejszego, tego, co caly czas probuje ci wytlumaczyc:
                      plombujac zeby dziecka NIE WYLECZYSZ go. Czasowo zniwelujesz spustoszenia, jakie poczynila choroba, ale jesli nie zabierzesz sie za przyczyny i ich nie usuniesz, dziecko nadal bedzie chore (na prochnice), beda sie pojawiac kolejne ubytki, stare beda sie powiekszac, wypelnienia beda wypadac. Bo dziecko nadal bedzie CHORE. Na te sama chorobe, ktora doprowadzila do zaropialych zgnilkow w buzi. Nie ma znaczenia, czy gabinet bedzie na NFZ, czy bedziesz placic. Chocbys zaplacila kilka tysiecy zl, nic sie w stanie zdrowia dziecka nie zmieni, jesli nie zmienicie obyczajow dietetycznych i higienicznych, oraz nie zabierzecie sie za leczenie przyczynowe.
                      • ewcia1980 Re: Leczenie mleczaków 19.11.12, 22:33
                        > no wlasnie nie rozumiesz najwazniejszego, tego, co caly czas probuje ci wytluma
                        > czyc:
                        > plombujac zeby dziecka NIE WYLECZYSZ go. Czasowo zniwelujesz spustoszenia, jaki
                        > e poczynila choroba, ale jesli nie zabierzesz sie za przyczyny i ich nie usunie
                        > sz, dziecko nadal bedzie chore (na prochnice), beda sie pojawiac kolejne ubytki
                        > , stare beda sie powiekszac, wypelnienia beda wypadac.


                        A czy ty wreszcie zrozumiesz, że mi nie zależy żebyś cokolwiek mi tłumaczyła????
                        Nie pytam jak wyleczyć próchnicę
                        Nie pytam jak jej zapobiegać
                        A skoro czepiasz sie słówek to PYTAM o PLOMBOWANIE ZEBA, które "czasowo zniweluje spustoszenie jakie poczyniła choroba"
                        Kumasz wreszcie???

                        >Chocbys zapla
                        > cila kilka tysiecy zl, nic sie w stanie zdrowia dziecka nie zmieni, jesli nie z
                        > mienicie obyczajow dietetycznych i higienicznych, oraz nie zabierzecie sie za l
                        > eczenie przyczynowe.

                        OJP
                        czy ty zauważyłaś, że ja z tobą nie dyskutuję o przyczynach problemów stomatologicznych moich dzieci??
                        bo żaden z ciebie ekspert
    • m5791 Re: Leczenie mleczaków 20.11.12, 11:33
      Moja córka skończyła 3 lata i tez ma małe dziurki próchnicowe w 4 i 5. Byłam u stomatolog, dobrej i znanej przyjmującej w mieście wojewódzkim, zaleciła na tą chwilę zapobieganie. Jest to męczące ale wizyta kontrolna po dwóch miesiącach - próchnica sie nie rozwija. Po każdym nawet najmniejszym posiłku mamy myć ząbki elmexem i delikatnie płukać, tak aby pozostało troszke pasty, jesli nie mam możliwości wymyć ząbków, płukać wodą. Dodam, że córka moja nie je słodyczy (sporadycznie) generalnie ma nawyki żywieniowe dobre... Stomatolog stwierdziła tzw próchnice kwitnącą, która u dzieci na zębach mlecznych występuje dość często, ku mojemu zadowoleniu podobno rzadko przenosi sie na zęby stałe. Jeśli próchnica będzie sie rozwijać można ząbki zalapisować. A co do lekarz prywatny, a NFZ, Jeśli w gabinecie prywatnym lekarz ma podpisaną umowę z NFZ leczenie dzieci jest bezpłatne lub placimy część odplatności.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka