Moja 4,5 latka właśnie przechodzi (ma problem z jedzeniem, konsystencją pokarmów).
Wcześniej byłam u psychologa "ogólnego" który stwierdził że młoda prawidłowo się rozwija, żadnych nieprawidłowości nie zaobserwowano. A że przed wizytą u psychologa (prywatnie) zapisałam młodą na diagnozę w placówce psychologiczno-pedagogicznej postanowiłam iść z nią na te testy.
Psychologiem wprawdzie nie jestem, choć lubię się wymądrzać

ale wydaje mi się że te testy to jakieś totalne nieporozumienie: pytana była o części ciała: miała nazwać wszystkie palce u rąk, kark, czoło, skroń, ramię, przedramię, powiekę, rzęsy, brwi, policzki, szczękę, piętę, łokieć etc.....akurat z tym problemu nie miała, ale wydaje mi się że to nie jest wiedza jaką powinny posiadać dzieci niespełna 5 letnie.
W kolejnym zadaniu miała z zamkniętymi oczami narysować palcem na swojej wierzchniej części dłoni ten sam wzór, który wcześniej narysowała palcem pani psycholog (tego zupełnie nie potrafiła, ale na boga dzieci w tym wieku mają problem z odwzorowaniem czegoś co widzą, a co dopiero "abstrakcyjnej" figury.
W następnym zadaniu miała rękami uderzać o uda (wyklaskując jakby rytm który wcześniej wyklaskała psycholog), przy czym miała jednocześnie wykonywać toz zachowaniem kolejności rąk (np. dwa razy prawa ręka, raz lewa, dwa razy lewa ręka raz prawa). Nie wiem jak z poczuciem rytmu u przeciętnej 5 latki, być może moja córka poczucia rytmu nie ma, ale trudno skupić się i na rytmie i na właściwej kolejności, zwłaszcza że psycholog siedziała naprzeciwko...
Miała np. położyć swoją prawą rękę na lewym przedramieniu a lewą nogę oprzeć o stół....itd. itd.
Mam wrażenie że to nie są testy na poziomie dziecka 4 letniego i nawet przy normalnie rozwijającym się dziecku "coś znajdą"...
Nie wspomnę o tym że tego typu testy trwają 2 godziny (3 sesje 1 dzień w tygodniu)
Byłam z młodą 2 razy, poważnie zastanawiam się czy iść po raz trzeci czy dać sobie spokój. Z drugiej strony to trochę niepoważne, w końcu ktoś poświęca nam czas....
Chyba żeby iść ale nie traktować tej diagnozy zbyt poważnie?
Jak myślicie???